Śmierć i co dalej? Dodaj do ulubionych


Witam wszystkich. Mój mąż zmarł 30 marca 2012. Nie mogę napisać, że czuję się zagubiona. Wydaje mi się, że sobie radzę, choć są dni - tak jak dzisiaj - że upadam pod tym ciężarem, który nagle na mnie spadł. Ale mąż chorował tak strasznie długo, tyle razy lekarze ściągali go z TAMTEJ strony, że chyba przyzwyczaiłam się do myśli, że to może kiedyś nastąpić. Chociaż... czy można się do czegoś takiego przyzwyczaić? Szczególnie, że mąż nie zmarł naturalnie. Choroba go przygniotła. Po ostatnich badania, gdy wyniki zamiast się polepszyć (taką nam dawali nadzieję), pogorszyły się, popełnił samobójstwo. Zostałam sama nagle, bez słowa pożegnania ani listu z 11-letnią, równie zszokowaną co ja, córką i mnóstwem niezałatwionych spraw męża. Okazało się, że miał długi, o których nie wiedziałam. Być może to też spowodowało taką a nie inną jego decyzję. Wszystko jest takie świeże, a moje reakcje tak różne, że sama nie wiem, co dalej będzie. Dlatego tu zajrzałam. W nadziei, że pogadam z kimś, kto przeszedł przez coś chociaż w części podobnego. Przez te całe procedury, długi, spadki, OFE, z którego nie możesz skorzystać, z brakiem renty dla córki, bo z powodu choroby od wielu lat mąż nie mógł pracować i już jemu nie chcieli mu dać renty, więc i dziecko nie będzie miało. Z zaczynaniem od zera. Ja tak właśnie zaczynam...
Przeczytaj całą dyskusję
  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Oferty

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Zadaj pytanie na Forum

Za darmo

Na każdy temat

Tysiącom użytkowników

Zapytaj

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.