peonie mi sie udalo kupic raz, w kwiaciarence w okolicy, gdzie mnie juz
rozpoznaja i nie daja spokojnie zestawic bukiet tak jak ja chce, a nie to co oni
proponuja,
wiem tez o ktorej przyjezdza swieza dostawa, i wybieram sobie co chce, zanim
do konca rozpakuja z papierow, worow itd
frezje pachnace tez raz spotkalam, natomiast w zadnym innym miejscu nie
mialam szczecia do pachnacych roslinek
--
Inny Swiat - Zespół Aspergera