ja bylem w takiej sytuacji i dopiero co wrocilem z PL... 'chorowalem' prawie
miesiac :). Normalnie idziesz do polskiego lekarza i wystawia Ci zwykle male
'zaswiadczenie lekarskie' z polskim adresem. Z tym idziesz do tlumacza. Po
otrzymaniu tlumaczenia, zrob ksero oryginalu zaswiadczenia po polsku i
tlumaczenia... i to wyslij tym palantom do Tesco. Jesli chcesz zeby bylo
szybciej to zeskanuj papiery i wyslij mailem. Oryginaly zachowaj i nie wysylaj,
bo jak te gamonie zgubia to bedzie klapa. Oczywiscie papiery uzyskane w PL sa tu
honorowane. Dopiero po powrocie do UK pokazesz oryginaly papierow. Potem wezwa
Cie na rozmowe i napewno zapytaja dlaczego nie byles u brytyjskiego specjalisty.
Najlepiej powiedz ze angole to gamonie i zawsze jak prosisz lekarza o porade to
zlewa Cie i nie traktuje problemu powaznie, dlatego leczysz sie w PL. Najlepiej
dodaj, ze jesli Twoj stan sie pogorszy to napewno nie pojdziesz do angolskiego
lekarza bo juz dosc czasu na to straciles. Sprawa prosta - ja tak powiedzialem.
Reszta toczy sie tak samo jak w przypadku normalnej absencji. Oblicza Ci
procenty i zdecyduja czy dac jakies ostrzezenie czy nie. Widzisz ilu palantow
jest na tym forum? 60% polaczkow tu zaszkodzi Ci bardziej niz pomoze. Pozdro.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.