Hej Maker22! już wyjaśniam: chodzi o to aby Twoja koleżanka nie robiła niczego, czego Angole nie sa w stanie sprawdzić tj mówiąc w języku polskim nie mają pojecia o czym mówi; czy np kogos nie obgaduje albo czegos na jakiegos kogos nie knuje itp Gdyby np rozmawiała (z Polakiem ha!) po angielsku i w dodatku b głosno tak, aby wszytscy mogli usłyszec o czym mówi myslę, że było by ok :] Jeśli chodzi o argumenty Anglików czesto są wymyslone; co rozmów w biurze każdy pracownik ma prawo zaprosić również kogos od Zwiazków Zawdowych a wtedy juz potencjalni msciciele pilnuja sie z tym co mówia.. Ja osobiście rozmawiam po polsku cały czas a jak sie komuś to nie spodoba to znam jeszcze niemiecki i francuski :]
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.