W 2 miesiące po rozstaniu z Tesco, 3 tygodnie po otrzymaniu ostatniego
payslipa i P45, na moj stary adres w UK przyszedł list (zwykły) z jakiejś
centrali tesco z żądaniem zwrotu kilkuset funtów, jakoby wypłaconych mi za
dużo "w trakcie pracy w tesco". Żadnych szczegółów, wyliczeń itp, tylko nr
tel. "dla ustalenia formy spłaty".
Czy ktos z was słyszał o takim absurdzie?
Aha, pracowałem 2 lata.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.