Widzisz kolego, tak wyszlo ze ja to dobry czlowiek jestem, lubie
pomagac, lubie pracowac, nawet ciezko, po prostu lubie, ale niestety
nie lubie jak ktos mnie poniza. Po dwoch latach pracy powiem ci ze
bylem szanowany(albo tak mi sie zdawalo), jakies 2 miesiace temu to
sie zmienilo, nie poszedlem na owertajmy bo mialem wazniejsza
sprawe, i ktos myslal ze strachem wymusi na mnie ochote do
przyjscia.Ja niestety sie nie dalem zastraszyc i ruszyla machina, to
nie jest sprawa z okresu 2 lat , to sie zdazylo niedawno , max 2
miesiace.A tak zeby naswietlic ci sprawe umowy, nie jestem z lapanki
krakowskiej, prace sam sobie znalazlem i jest to moja dodatkowa
praca.Tylko wkur..a mnie to ze ludzie ktorym prawie ufalem postepuja
ze mna w ten sposob. No , dlatego sprawa juz poszla dalej- do
zwiazkow. Zwiazkowiec przekazal mi ze centrala potwierdzila
harasment i pan sprytny zostanie skopany po dupie....
C.D.N
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.