Dodaj do ulubionych

Redaktorzy CHIP-a idą na wojnę! Linux kontra Wi...

12.11.09, 21:01
nihil novi, o czym tu pisać?
"Redaktorzy CHIP-a idą na wojnę!" - brzmi co najmniej groteskowo.
Edytor zaawansowany
  • Gość: in4matix IP: *.adsl.inetia.pl 13.11.09, 22:51
    Czyli wg np jednego standardu sterowników i mechanizmu ich uaktualniania.
    Reszta to już freestyle - interfejs i progsy (progs.info.pl). I wtedy można
    będzie popracować - obecnie tylko SuSE nadaje się na desktop.
  • Gość: G IP: *.acn.waw.pl 14.11.09, 01:23
    > I wtedy można będzie popracować - obecnie tylko SuSE nadaje się na
    > desktop.

    Na niektóre desktopy. Nie na wszystkie.
  • Gość: bonornog IP: 195.117.29.* 14.11.09, 08:48
    w artykule niema nic o tym że Windows jest przecież pochodną linuxa bo ten który
    stworzył Windowsa zaczynając od NT wzorował się właśnie na systemie Linux. a
    jeśli chodzi o desktopy to dobry jest też Ubuntu.
  • kosmiczny_swir 20.11.09, 13:22
    Czy ty pomyslales zanim to napisales?

    Linux to nie tylko desktopy. Desktopy to chyba najmniej istotne zasotsowanie Linuxa.

    Linux jest dobry na serwery i klastry. W tych zastosowaniach liczy sie
    elastycznosc Linuxa.

    Tak samo w zastoswaniach embedded. Tam tez liczy sie mozliwosc dosotosowania
    Linux i to, ze Linuxa mozna uruchomic na ARMie, x86 czy czymkolwiek innym.

    Nie wiem czemu tak sie wszyscy uparliscie zeby pchac Linuxa na te desktopy. U
    mnie w pracy mamy klaster Linuxowy z Matlabem na ktorym robimy wszystkie
    symulacje a na desktopach mamy Windows.

    Trzeba byc idiota, zeby robic na odwrot - uzywac Windowsa na klastrze a Linuxa
    na desktopie.

    Acha i jeszcze jedno - skonczie z tym pitoleniem, ze na Linuxa nie ma
    profesjonalnych programow bo flaki mi sie skrecaja jak to slysze. Na Linuxa jest
    LabView, Matlab, COMSOL, Mathematica, Maple, cala masa programow typu SCADA. To
    sa wszystko profesjonalne programy inzynierskie wykorzystywane na calym swiecie.
    Photoshop nie jest jedynym profesjonalnym programem na swiecie.
    --
    __________________________
  • von.g 14.11.09, 08:57
    Poziom artykułów Chipa jest poprostu zniewalajacy. Sile mialem przeczytac tylko
    pierwszy blog. Rece opadaja. Jak ktos poprostu nie umie/ nie rozumie to niech
    zostawi. A nie pisze o tym jakby sie na tym znal.

    --
    "Peace and justice are two sides of the same coin." -
    Dwight D. Eisenhower
  • Gość: Syntetyczny drań IP: *.terminus.pl 15.11.09, 20:40
    Z jedną rzeczą muszę się zgodzić.Nie da się porównać linuxa z Windows 7. To
    tak jak porównywanie samochodów z Porsche 911. Marek, modeli i zastosowań
    samochodów jest wiele, a porsche 911 jest jedno. Nie można tego tak
    generalizować to jednego porównania.
    Co do pozostałych argumentów, no cóż. Pomimo tego,że jedno i drugie ma swoje
    bolączki, to w przypadku linuxa WSZYSTKO da się zrobić, gorzej bądź lepiej, a
    w przypadku okienek... Sama zmiana dekoracji okna jest opierdliwa a co dopiero
    pozostałe "udogodnienia"...
  • kosmiczny_swir 20.11.09, 13:26
    A kogo obchodzi dekoracja okienek? Mnie obchodzi to, czy moja symulacja w
    Matlabie bedzie sie symulowala dwa dni, czy tydzien czasu.
    --
    __________________________
  • Gość: leopard IP: *.derby.waw.pl 17.11.09, 13:43
    tylko MacosX
  • Gość: koko IP: 86.47.59.* 20.11.09, 13:03
    i juz walisz gruche po katach bo masz maka? na tego os'a nie ma powaznych programow.
  • Gość: ak IP: *.anonymouse.org 20.11.09, 13:18
    Microsoft Office, Adobe CS4, Final Cut, Cubase czy Matlab to nie są
    poważne programy?
  • kosmiczny_swir 20.11.09, 13:24
    Matlab to akurat zly przyklad bo na MacOSX chodzi jak nieszczecie bo to po
    prostu wersja Unixowa zapakowana w Applowskie binarki.

    Matlab w Linuxie na maszynie wirtualnej chodzi szybciej niz "natywnie" na MacOSX.

    No i oczywscie Matlab najlepiej chodzi na klastrze Linuxowym tak jak u mnie w
    pracy :). Nic nie pobije klastrow do powaznej pracy. Desktopy sa fajne do gier
    ale nie do pracy.
    --
    __________________________
  • Gość: Gość IP: *.acn.waw.pl 20.11.09, 15:28
    > Microsoft Office,

    Niestety na maka bez VBA ... jak dla mnie dyskwalifikacja.

    > Cubase

    Wersja na maka znacznie gorzej radzi sobie z latencją i ogólnie szybkością.
    Cubase 5.1 nie jest wspierany dla OSX 10.6, nie ma wersji 64 bitowej (to się tez
    tyczy Adobe o ile pamiętam).

    > to nie są poważne programy?

    Są ale jak widać sporo im brakuje do wersji na PC.
  • Gość: ktosia IP: *.botany.gu.se 20.11.09, 13:21
    Zalezy kto co rozumie przez "powazny" program. Polowa rzeczy ktorych
    potrzebuje albo w ogole nie istnieje w wersji na Windowsy albo
    kiepsko z nimi wspolpracuje.
  • bling.bling 20.11.09, 13:42
    Czy Linux to alternatywa dla Windows? Nie.
    Windows to wybor, to nie alternatywa. Wybor 95% konsumentow.
    Czy OS X to alternatywa dla Windows? NIE.
    OS X to wybor komputera marki Apple ktory moze miec tylko OS X.

    Wybralem Windows, I'm PC ;)

    --
    ktos kiedys na forum:
    A ponad 6 mld ludzi nie przeczyta tego shitu, który tu sprzedajecie.
    Na szczęscie dla nich...
  • Gość: karol IP: *.bas.roche.com 20.11.09, 14:25
    jaki wybor? czlowieku, jak mozna windows nazwac wyborem, jak 99% komputerow
    sprzedawanych w mainstreamowych sklepach ma windows i nawet jakbys chcial zwrotu
    kasy bo ich nie bedziesz uzywal, to sprzedawcy beda patrzec na ciebie jak na
    kosmite?

    windows to jest monopol, a nie wybor.

    co do alternatywy linuksa dla windows, tak, to jest alternatywa. dowodem dla
    mnie sa moi rodzice, ktorzy przestali uzywac windows i zaczeli uzywac ubuntu. so
    far so good, myslalem, ze beda dzwonic z pytaniami, a widac godzina wstepu typu
    "co, gdzie, jak" im wystarczyla. ojciec tylko chwali, ze dziala szybko i nie
    musi waczyc z antywirusami. ja sie ciesze bo zamiast uzywac pirackiego windows
    sa na legalu a przy okazji zaoszczedzili 300zl na windows.
  • tbarbasz 20.11.09, 14:06
    Wystarczy sprawdzić, jaki system pracuje na najszybszych komputerach Świata:
    www.top500.org
    W pierwszej "500":
    Linux - 446 maszyn (89,2%)
    UNIX - 25 maszyn
    "Mixed" - 23 maszyny
    Windows - 5 maszyn (1%)
    BSD Based - 1 maszyna...
    Najszybsza maszyna (ponad 224 tysiące rdzeni procesorowych) to na dziś
    (listopad 2009) Cray-Jaguar XT5-HE na sześciordzeniowych OPTERONACH.I
    oczywiście pracuje pod Linuksem - czy ktoś tu mówił o wydajności czy
    skalowalności???
    Sorry, Microsoft...
  • Gość: *nix IP: *.acn.waw.pl 20.11.09, 22:57
    > Wystarczy sprawdzić, jaki system pracuje na najszybszych komputerach
    > Świata:

    No i co z tego? Masz taki komputer w domu? Myślisz, że ten linux z 89,2%
    udziałem to jakaś fedora czy ubuntu? Napisz jeszcze, że shreka robili na
    linuxie, nasa z niego korzysta i że niedługo całe niemcy będa na nim pracowały.
    Będzie komplet bajek.
  • Gość: mr IP: *.sileman.net.pl 20.11.09, 14:16
    Dla mnie w ogóle jest niezrozumiałym, że Linuxa traktuje się tak poważnie i
    porównuje do profesjonalnych systemów np. Windows czy MacOS. To tak jakby
    porównywać Wikipedię to Encyklopedii Britanica. I Linux i Wikipedia są dobre
    do celów edukacyjnych ale nie do profesjonalnego czy codziennego domowego
    użytku. PS. Jestem zawodowym informatykiem i używam zarówno Linuxa jak i
    Windowsa. Kto używa ten wie na ile Linux jest niedorobiony i jakie
    niedorobione oprogramowanie jest z nim dostarczane
  • von.g 20.11.09, 14:30
    heheheheehehehhe :)

    dzieki panie "zawodowy informatyku".

    --
    "You can get more with a kind word and a gun than you can with a kind word
    alone." – Al Capone
  • tbarbasz 20.11.09, 14:31
    Gość portalu: mr napisał(a):
    > PS. Jestem zawodowym informatykiem i używam zarówno Linuxa jak i
    > Windowsa.
    Biedna Polska Informatyka jeśli ma takich "zawodowców"!!!
    > Kto używa ten wie na ile Linux jest niedorobiony i jakie
    > niedorobione oprogramowanie jest z nim dostarczane

    Jasne - US Nuclear Security Control, Los Alamos Laboratories, Eurocontrol, Ministerstwo Spraw Zagranicznych Republiki Federalnej Niemiec itp. używają "niedorobionego oprogramowania"... Tako Rzecze "Zawodowiec" z Polski.
    Linux jest dla FACHOWCÓW - nie dla "zawodowców". W poważnych systemach to Ty, zawodowiec jako administrator odpowiadasz za pracę systemu i zadowolenie użytkowników - czyżbyś się bał, że nie będziesz mógł zwalić na "firmę M$" - bo root może wszystko (I DOBRZE WIE, CO ROBI!).

  • Gość: Ja IP: *.gch.net.pl 20.11.09, 14:34
    Tak, właśnie udowodniłeś jak się znasz na poważnych zastosowaniach komputerów.
    Zobacz sobie wyżej, jaki procent spośród 500 najszybszych komputerów świata
    pracuje pod kontrolą systemu Windows a potem głoś swoje gó... warte poglądy.
    Windows może i jest dobry ale dla pani Krysi, która w pracy potrzebuje otworzyć
    Worda i napisać pismo. W poważnych zastosowaniach typu serwery, klastry - tylko
    Linux. Do tego Linux zaczyna przejmować co raz większą część desktopów. Ciekawe
    dlaczego, skoro wg ciebie to system tylko do nauki.
  • Gość: agi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.11.09, 15:40
    Gość portalu: Ja napisał(a):
    .
    > Windows może i jest dobry ale dla pani Krysi, która w pracy potrzebuje otworzyć
    > Worda i napisać pismo. W poważnych zastosowaniach typu serwery, klastry - tylko
    > Linux.


    wszystko sie zgadza chłopie:) ale pan Krys korzystajacych z windy jest na
    swiecie kilkaset milionów a moze nawet pare miliardów???
    a serwery i klastry przecietnego uzytkownika mało interesuja i nie ma o nich
    zielonego pojecia. chce prostego systemu a nie czegos nad czym bedzie musiał
    biadolic i wzywac pomoc co rusz. dlatego Linux nigdy windy nie pokona w masowym
    uzyciu !!!! to system dla zapalenców majsterkowiczów..ktos tu pisał ze Linux to
    Porszawka 911 ..g..o prawda!!! Linux to dobra bryka typu Ford Mustang
    rocznik68'przy którym własciciel lubi dłubac w garazu. A miliony ludzi ani nie
    lubia dłubac ani nie potrafia!!! Wiec dyskusja jest imho bezcelowa. Wiekszosc
    ludzi kupuje nowe bryczki i jezdzi nimi nie zagladajac pod maske przez cały
    okres uzywania. To samo z kompami !!!
  • kosmiczny_swir 20.11.09, 15:52
    Nie. Linux to nie Mustang. Linux to ciezarowka Liebherra pracujaca w kopalni i
    nie wyjezdzajaca nigdy na drogi publiczne.

    Drogi publiczne to analogia do desktopow a kopalnia to analogia do klastra albo
    serwera.

    Ciezarowek kopalnianych jest na swiecie duzo mniej niz samochodow osobowych, ale
    nie da sie ich niczym innym zastapic. Tak samo z Linuxem - systemow Linuxowych
    jest na swiecie niewiele, Windowsow jest od diabla, ale w niektorych aplikacjach
    nie zastapisz Linuxa Windowsem.
    --
    __________________________
  • Gość: agi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.11.09, 16:06
    Niech ci bedzie ze to nawet koparka z odkrywki wegla brunatnego :PP ale to tylko
    potwierdza moje słowa ze nigdy nie zdobedzie popularnosci windy na domowych
    kompach . :)
    Zeby było jasne..ja w niczym nie umiejszam wartosci i przydatnosci Pingwinka:)
    ale to sa dwie zupelnie odrebne kwestie zastosowania systemu.
  • kosmiczny_swir 20.11.09, 16:17
    W pelni sie z toba zgadzam. Tylko, ze ludzie z jakiegos powodu uparli sie, zeby
    pchach tego Linuxa na desktopy. Ludzie, zostawcie na litosc boska Linuxa w
    spokoju. Windows jest w sam raz dla wiekszosci uzytkownikow i mowie to ja,
    zagorzaly fan Linuxa.
    --
    __________________________
  • von.g 20.11.09, 20:32
    W jakims wywiadzie ktos zapytal Torvaldsa czy pisal Linuxa jako system
    dedykowany na servery. A ten odparl ze pisal go zeby moc go uzywac w domu. Dla
    wielu osob , jak np dla mnie , windows jest poprostu irytujacy w obsludze. Jak
    musze tego uzywac to mam biala goraczke.

    --
    "You can get more with a kind word and a gun than you can with a kind word
    alone." – Al Capone
  • Gość: karol IP: *.bas.roche.com 20.11.09, 14:34
    podaj przyklady, bo ja uzywam linuksa od 1996 roku, czasow kiedy naprawde wiele
    rzeczy bylo niedorobionych, ale obecnie mimo spedzania wielu godzin z tym
    systemem nie widze takich problemow?

    jak juz napisalem wyzej, moi rodzice (ponad 60 lat na karku) tez daja sobie
    rade, a komputer wykrozystuja do typowych zadan: internet (neostrada), zdjecia
    wnukow itp. drukowanie, skype i wideo rozmowy itd.

    od 2 miesiecy ani razy nie zglaszali problemu. wiec jak to jest, ze zawodowy
    informatyk sobie nie radzi,a moi rodzice, ktorzy raptem pare lat temu nie
    dawali sobie rady z uzywaniem myszki problemow nie maja?
  • kosmiczny_swir 20.11.09, 15:26
    Czy ty wiesz o czym ty piszesz? Za Linuxem stoi Intel, Red Hat, Novell, IBM,
    Google. Linux jest robiony przez nich, dla nich. Linux jest na serwery, klastry,
    superkomputery a nie na desktopy. Linux na desktopy sie po prostu nie nadaje.

    To co jest zaleta na serwerze czy w zastosowaniu embeded - otwarty kod, modulowa
    architektua, wolnosc modyfikacji, jest tym co zabija Linuxa na desktopie.
    --
    __________________________
  • kosmiczny_swir 20.11.09, 15:27
    Matlab jest niedorobiony? Pozal sie boze informatyk.
    --
    __________________________
  • Gość: Marek IP: *.pppoe-dynamic.High-Speed.nl.bellaliant.net 20.11.09, 14:21
    Od trzech lat użwam Linux i uważam, że jest bezpieczniejszy, szybszy i
    bardziej niezawodny niż Windows. Obecnie mam Ubuntu a poprzednio Mandriva,
    Suse, Mepis i PCLinuxOS. Dla przeciętnego użytkownika różnica w obsłudze
    pomiędzy Linux i Windows jest niewielka. Rok temu zainstalowałem Linuxa na
    komputerze własnej żony, która ledwo dostrzegla roznice.
    Co mi najbardziej odpowiada w Linuxie to różnorodnosc odmian, bogactwo
    oprogramowania na wszelkie potrzeby (biuro, fotografia, nauka, inzynieria,
    muzyka, video itd) a wszystko za darmo. Do tego bardzo życzliwi ludzie na
    forum, zawsze gotowi do pomocy.
    Rownież czas instalacji jest dla mnie istotny. Pełna instalacja Linuxa ze
    wszystkimi programami to 30 - 45 minut. Przeładowania Windows zabiera mi 4 - 8
    godzin. Myślę, że warto spróbowac tymbardziej, że główne odmiany Linuxa są
    rownież po polsku.
  • Gość: gruby IP: 91.123.169.* 20.11.09, 15:06
    programów na linuxa jest rzeczywiscie ogrom, szkoda tylko, ze jest ono niedopracowane i bardzo ubogie pod wzgledem funkcjonalnosci

    czas instalacji dla mnie jest zupelnie nieistotny bo robie to raz na 4 lata. Instalacja Windows 7 zajmuje mi 20 minut.
  • kosmiczny_swir 20.11.09, 15:29
    Tak, Matlab, Mathematica, LabView, Comsol sa niedopracowane. I to strasznie.

    Prawda jest taka, ze ciebie by nie bylo nawet na to stac.
    --
    __________________________
  • Gość: agi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.11.09, 15:55
    posłuchaj kosmiczny...bo widze ze jestes zdrowo walniety w dekiel i
    zacietrzewiony , uzywam win2k proffesional od chyba 7-8 lat.(wczesniej w98 i 95
    ) mam mase uzytków do niego- legale-nielegale:PP nevermind. Kupowałem pare lat
    temu 2 kompa dla żony , miał zainstalowanego Linuxa.Postanowiłem sie do niego
    przekonac... nie dało sie,odinstalowałem po tygodniu i zalozyłem w2k. Kompletnie
    mi nie pasił i stwarzał problemy. win2k przez 7-8 lat uzytkowania wysypał mi sie
    moze ze 3 razy i to z mojej winy bo za bardzo kombinowałem z nim :P.Zapewniam
    cie ze nie jestem totalnym lamerem kompowym mimo braku szkolnej edukacji w tej
    materii. Stawiałem strony http na własnym serwie ,fora dyskusyjne etc..
    Powtarzam ze Linux nigdy nie zdobedzie dominujacej pozycji na rynku tak długo
    jak bedzie poprostu zbyt trudny dla przecietnej p.Krysi jak tu ktos napisał. 90%
    uzyszkodników to nie programisci,hakerzy,informatycy etc..a zwykli Kowalscy
    ceniacy sobie prostote i kompatybilnosc systemu i oprogramowania.
  • kosmiczny_swir 20.11.09, 16:15
    Od kiedy Linux ma byc dla wszystkich? Czemu wy wszyscy uparliscie, ze Linux ma
    byc dla zwyklego uzytkownika? To jest moim zdaniem fundamentalne
    nieporozumienie. Nie powinnismy patrzec na Linuxa przez pryzmat dekstopow, bo to
    tylko ulamek zastosowan Linuxa.

    Poza tym to jest ten ulamek, gdzie najmniej mozna zarobic. Na Linuxie mozna
    swietnie zarobic w segmencie serwerow i superkomputerow i wiekszosc biznesow
    liunxoweych jest w tym segmencie rynku. Gdyby na desktopach linuxowych dalo sie
    duzo zarobic, to juz dawno bysmy mieli desktopy z Linuxem.

    Marze na rynku desktopow sa po prostu zbyt male a skala piractwa zbyt wielka. Co
    producent desktopow ma za korzysc z instalowania Linuxa? Zadna ma korzysc. Za to
    na wspolpracy z MS moze zarobic. Moze zarobic tez na wspolrpacy z innymi firmami
    sprzedajacymi soft dla Windows. Stab biara sie np. demowe wersje roznych
    programow instalowane przez producentow. Po prostu producenci oprogramowania
    placa za reklame. Za reklame Linuxa nikt nie za placi, wiec producenci sprzetu
    dla przecietnego uzyszkodnika nie maja biznesu w uzywaniu Linuxa.
    --
    __________________________
  • von.g 20.11.09, 20:37
    Nikt nie mowi ze Linux jest dla kazdego . Moze dla Ciebie poprostu nie jest.

    Tutaj przyklad Linuxa dla 80 latkow :

    news.bbc.co.uk/2/hi/technology/8352606.stm
    --
    "You can get more with a kind word and a gun than you can with a kind word
    alone." – Al Capone
  • needmoney 20.11.09, 14:34
    Polecam www.slax.org/ mały, szybki, łatwy w obsłudze, zawiera co naprawdę niezbędne programy.
    Przydaje się gdy windol zaczyna stroić swoje fochy tylko 200MB może być na mini cd lub pędraku.
  • jibrille-kira 20.11.09, 15:44
    A ja używam Windowsa. Świadomie. Bo jest wygodny. Znajomy ma maca i
    sobie chwali, jeszcze inni używa którejś z dystrybucji linuxa. Kłótnie,
    który system jest lepszy są na poziomie przedszkola. Najpopularniejszy
    jest windows, ludzie jak widać nie dali się skusić na inne systemy (nie
    wątpię, że dobre i proste w obsłudze), więc dajcie sobie siana wielcy
    obrońcu linuxa. Macie swój system, pracujcie na nim i nie róbcie
    jakiejś chorej propagandy i wojenek.
  • kosmiczny_swir 20.11.09, 15:54
    Ludzie uzywaja tego, czego ich uczyli w szkole albo tego, co instaluje na ich
    sprzecie producent. Gdyby w szkolach byly same Maki albo Linuxy to tez wiecej
    ludzi uzywalo by Makow albo Linuxow.

    To nie jest sprawa wyboru. To ktos za ludzi zdecydowal (szkola, producent
    komputerow) a ludzie sa zbyt leniwi, zeby probowac czegos innego.

    Problem nie jest natury technologicznej a psychologicznej.
    --
    __________________________
  • Gość: LW IP: *.acn.waw.pl 20.11.09, 23:02
    > Ludzie uzywaja tego, czego ich uczyli w szkole albo tego, co
    > instaluje na ich sprzecie producent.

    Ludzie PRZEDE WSZYSTKIM używają programów a nie systemów dla samych systemów.
    Jeśli ja nie mam kilku programów, które potrzebne są mi do pracy to nie będę
    oszczędzał 400 zł żeby sobie za darmo postawić system, na którym nic nie zrobię.
  • von.g 20.11.09, 20:42
    Uwielbiam alergiczna reakcje windziarzy na slowo Linux. Gdy tylko pojawi sie
    jakis watek badz wzmianka o Linuxie odrazu pojawiaja sie stwierdzenia o
    wciskaniu Linuxa , ewangelizacji , oszolomach , pryszczach itp itd. Dziwne ze
    nieustanna kampania reklamowa windowsa , kryptoreklama w mediach ,
    preinstalowanie windy na 99% sprzedawanych komputerow nie jest wciskaniem
    produktu. Ale jeden ,zreszta dosc pejoratywny artykul o Linuxie juz jest :)

    --
    "You can get more with a kind word and a gun than you can with a kind word
    alone." – Al Capone
  • Gość: Gość IP: *.acn.waw.pl 20.11.09, 23:05
    > Gdy tylko pojawi sie jakis watek badz wzmianka o Linuxie odrazu
    > pojawiaja sie stwierdzenia o wciskaniu Linuxa , ewangelizacji ,
    > oszolomach , pryszczach itp itd.

    Nikt inny jak wy w każdej wzmiance o Windows musicie wtrącić swoje zdanie o
    linuxie. Sami zapracowaliście sobie na takie zdanie o was a teraz udajecie
    zdziwionych.
  • von.g 20.11.09, 23:20
    Ojej powaznie? Co za dziwne zjawisko , ludzie na forum pisza ze wola jeden
    produkt od drugiego. Dziwne tym bardziej ze pod watkami o macu pelno jest wpisow
    o wyzszosci windowsa. Pod watkami o nokii pelno jest uzytkownikow iphona a pod
    najnowszymi modelami toyoty podpisuja sie kierowcy forda. Nikogo to nie dziwi
    tylko jakos windziarze chcieli by miec swoje forum zeby mogli sie nawzajem
    utwierdzac ze nie ma innych systemow.

    --
    "You can get more with a kind word and a gun than you can with a kind word
    alone." – Al Capone
  • Gość: Gość IP: *.acn.waw.pl 21.11.09, 10:18
    Jakoś nie zauważyłem żeby ludzie masowo pisali na forum o linuxie jaki to win
    jest fantastyczny. Może mają mniej kompleksów od was? Może nie muszą się nigdzie
    dowartościowywać? Wszystko mi jedno gdzie kto pisze - tylko niech się później
    nie dziwi reakcji.
  • von.g 21.11.09, 10:52
    A gazeta to forum o windowsie?

    >>Może mają mniej kompleksów od was?

    To jakas naukowa psychoanaliza? Z wlasnego doswiadczenia wnioskuje ze ludzie
    ktorzy uzywaja Linuxa sa w wiekszosci lepiej wyksztalceni i lepiej obeznani w
    kwiestiach obslugi komputera. Przytlaczajaca wiekszosc zna conajmniej jeden inny
    system operacyjny i co wiecej porgrafia go uzywac. Ciekawe jakie niby maja tu
    miec kompleksy :)

    >>Może nie muszą się nigdzie dowartościowywać?

    Niezly system wartosci wyznajesz skoro uwazasz ze poprzez wybor systemu mozna
    sie dowartosciowac :)

    --
    "You can get more with a kind word and a gun than you can with a kind word
    alone." – Al Capone
  • Gość: ps IP: *.pool.mediaWays.net 20.11.09, 16:32
    do zdecydowanej obnizki Windowsa, i to jest niezaprzeczalny fakt i jego sukces.
    W wielu krajach w europie rozdaja na uczelniach Win7 za darmo. Mozna tez go
    kupic za 35e co jeszcze niedawno nie dopomyslenia bylo. Widac ze konkurencja
    robi swoje. Windowsa nie przescignie dopoki, dopoki te programy co smigaja pod
    windowsem beda smigac pod linuxem. Nistety dzis jest z tym ogromny problem, i
    nie kazdy jest sobie w stnie z nim poradzic.
  • baron13 20.11.09, 17:23
    Kilka razy już to napisałem min na "linuxnews". Producentom oprogramowania
    udało się zaimplementować ludziom dysfunkcję. Wtórny analfabetyzm. Nie
    potrafią już poprawnie wpisać w wierszu poleceń ścieżki dostępu, polecenia,
    nie wyobrażają sobie nawet jak to możliwe. Dlatego bez GUI-a ani rusz. :-)
    Także rację miał ten facet (Anglik jeden doktór) który stwierdził, że
    przeciętnemu człowiekowi komputer nigdy nie będzie potrzebny. Potrzebują
    maszyny do pisania telewizora, wyświetlacza stron www, ale komputera. Maszyny
    która jest funkcjonalna dzięki temu, że można samodzielnie zmieniać jej
    oprogramowanie.
  • Gość: Marek IP: *.adsl.inetia.pl 20.11.09, 17:49
    Zarządzam infrastrukturą w dużej firmie i obowiązuje jedna zasada - zero
    tolerancji dla niestandardowych OSów i niestandardowych pakietów biurowych.

    Jest to podyktowane zwykłą troską o wygodę pracy, kompatybilność danych,
    bezpieczeństwo i niezawodność. Stąd wybór jest tylko jeden - Microsoft Windows
    / Microsoft Office i Firefox (używanie innych przeglądarek jest zablokowane).

    Wymiana danych z partnerami jest realizowana głównie przez idoc, ale jeśli już
    dociera do nas plik do ręcznej obróbki, to ma być w formacie doc, xls lub pdf.
    Inne formaty nie są tolerowane i nadawca musi dokonać sam konwersji.

    Dzięki takiej polityce można się skupić na rozwoju IT a nie ciągłym
    przeszkalaniu użytkowników. Wszyscy z tego są zadowoleni.

    Generalnie zasada powinna być jedna. Komputer ma służyć człowiekowi i ułatwiać
    mu pracę.
  • baron13 20.11.09, 19:30
    Dlatego wiele redakcji naukowych jako jedyny standard dokumentów toleruje LaTeX.
    Z Całym szacunkiem, ale z tą wygodą jest jak nauką wiązania sznurówek. Owszem
    dzieciarnia płacze jak ma 3-4 lata (niestety, własnych nie mam, może to trochę
    inny wiek, ale mamusia mówiła że to było właśnie wtedy ok 1963 roku). A w końcu
    uczy się i nie zauważa nawet, że jest jakiś problem wiązania. Tak samo z nauką
    porządnego tworzenia dokumentów. Myślę, że jeszcze zdąży się Pan przekonać tak
    jak ja się przekonałem, że poza szybkim tworzeniem dokumentów, które mają być
    natychmiast wydrukowane, produkty małego do niczego się nie nadają. Wiem to
    bardzo dobrze bo już wielokrotnie musiałem ratować takie które powstały w Word 2
    chyba 0. W kilku redakcjach min "stary Chip" wisiała informacja co się stanie z
    autorem, który użyje czegoś bardziej skomplikowanego niż rtf do zapisu artykułu.
    Zdarzyła się też pyszna historia, wydrukowała się korespondencja pomiędzy
    "ałtorem" i zdenerwowanym "redem" dzięki radosnej funkcji doczepiania notatek i
    funkcji "rejestruj zmiany". Po prostu jeszcze Pan tego nie doświadczył. Sam
    używam wyłącznie formatu txt, do sprawdzania literówek programu aspell. Dzięki
    temu jestem w stanie odczytać teksty z komputera pc 8086. Mogę też zapewnić, że
    owszem z punktu widzenia pismaka komputerowego Office M$ są cudowne bo mają całe
    tony niepotrzebnych i powywijanych (ach jak łatwo dodać w programach RAD kolejne
    okienko!) funkcji, o których można pisać i pisać i zgarnąć wierszówkę.
    Zgarniałem :-) A jak się już pan poparzy:
    www.winfield.demon.nl/
  • Gość: Marek IP: *.adsl.inetia.pl 20.11.09, 20:15
    Z racji sentymentu do czasów gdy pracowałem przy DTP z TAGiem, później Korridą,
    Venturą dział nie będę wytaczał.

    Ale w wielu miejscach Microsoft potrafi nam genialnie iść na rękę (między innymi
    przy automatyzacjach za pomocą VBA). Po prostu - nie mamy w tym momencie żadnych
    kłopotów jeśli wszystko jest postawione na MS (z wyjątkiem Firefoxa i głównego
    systemu erp).

    Wracając znów do DTP - w 100% zgodzę się, że tekst źródłowy powinien być w
    napisany w txt.

    Pozdrawiam,
    Marek
  • baron13 20.11.09, 19:42
    Gość portalu: Marek napisał(a):


    > Wymiana danych z partnerami jest realizowana głównie przez idoc, ale jeśli już
    > dociera do nas plik do ręcznej obróbki, to ma być w formacie doc, xls lub pdf.
    >
    Pdf? Do ręcznej obróbki? Pokazać, że się nie da? Tak samo zresztą jak tekst w
    postscripcie w najlepszym razie skonwertowany do do krzywych, ale można zrobić i
    raster...
  • von.g 20.11.09, 20:46
    Gratuluje swiadomego vendor lock-in u. Jak za pare lat okaze sie ze konkurencja
    obniza koszty przechodzac na rozwiazania open-source zostaniecie ze sztywna
    stroktura bez mozliwosci reorganizacji. Super :)

    --
    "You can get more with a kind word and a gun than you can with a kind word
    alone." – Al Capone
  • Gość: Marek IP: *.adsl.inetia.pl 20.11.09, 21:10
    Vendor lock-in w odniesieniu do używania Microsoft Office nie istnieje. Licencja
    na Microsoft Office to nie jest koszt, który jeśli zredukujesz to uzyskasz
    przewagę nad konkurencją.

    Jest odwrotnie niż pewnie myślisz. Konkurencja - gdyby kupiła alternatywny
    pakiet - męczyłaby się z nim a my działamy i skupiamy się na core biznesu a nie
    na narzędziach.
  • von.g 20.11.09, 21:44
    >>Vendor lock-in w odniesieniu do używania Microsoft Office nie istnieje.

    Powaznie? OOXML to pseudostandard w ktorym pelno jest odniesien do microsoftowej
    implementacji. Jest cos poza M$ co ten standard wspiera? Pozatym to wogle przy
    zalozeniu ze uzywacie OOXML a nie zwyklego doca czy xlsa.

    > Jest odwrotnie niż pewnie myślisz. Konkurencja - gdyby kupiła alternatywny
    pakiet - męczyłaby się z nim a my działamy i skupiamy się na core biznesu a nie
    na narzędziach.

    Coraz wiecej firm i organizacji przechodzi na otwarte rozwiazania i jakos nikt
    nie dloobie i jakos sobie radzi.

    --
    "You can get more with a kind word and a gun than you can with a kind word
    alone." – Al Capone
  • Gość: Marek IP: *.adsl.inetia.pl 20.11.09, 22:56
    Mogę odpowiadać za miejsce w którym pracuję. Większość osób np. używa excela do
    operacji analitycznych. Wielokrotnie próbowałem się przekonać do OpenOffice'a
    ale najnowszy excel oferuje tak znakomite narzędzia analityczne, że odstąpiliśmy
    od OpenOffice'a bardzo szybko.

    Być może - w innych miejscach - OpenOffice sprawdziłby się idealnie.
  • Gość: Gość IP: *.acn.waw.pl 21.11.09, 10:22
    > Coraz wiecej firm i organizacji przechodzi na otwarte rozwiazania i
    > jakos nikt nie dloobie i jakos sobie radzi.

    "Jakoś sobie radzi" ... taaa ... jakoś to działa - a jak nie działa to jakoś to
    będzie.
  • Gość: aniim IP: 83.19.32.* 06.02.10, 11:06
    Z mojego punktu widzenia napisze tylko jedno w Windowsie męczące jest instalowanie programów sterowników do karty muzycznej i tak i jeszcze te cięgle zadawany pytania tak czy chcesz a czy na pewno........Ja urywam Windowsa XP na gry nie mam podłączenia internetowego na nim dzięki czemu nie sypie się ten system.... natomiast do internetu mam wgrany drugi system Mandriva Xtreme 3.1 zadowolony jestem z niego po instalacji systemu wszystko działa starcze gry z Windowsa tak samo bo jest program wine wbudowany co jeszcze napisze jest real player do RMVB filmów i wiele innych od razu o nic się nie trzeba martwić niestety na Windowsa jest mnóstwo wirusów a dzięki linuxsowi zapomniałem o tym co to jest wirus bo jeśli ktoś siedzi na kompie to i tak bez mojej wiedzy nic nie wgra bo musi mieć uprawnienia root a przez przeglądanie stron.......ppppp nie ma takiego prawa.......moja wypowiedzi nie idzie za tym co jest lepsze tylko co bardziej funkcjonalne i co się mniej sypie, ja rozumiem ktoś jak ma włączony komputer z Windowsem raz na tydzień to ok ale nie 24/H tak jak ja mam Windows przy internecie sypie się u mnie po 2 miesiącach od razu dodaje po 20 procesów schost.exe to chyba tak nie powinno wyglądać co nie ? Nikogo nie zachęcam......ale pomysł na 2 systemy jest bardzo sprytny i naprawdę oszczędza kompa przed wirusami.........
  • hrabia.mileyski 06.02.10, 13:22
    Dobrze, że są windziarze, dobrze, że są pryszczaci od Linuksa.
    I bardzo dobrze, że od czasu do czasu wybucha od nowa święta wojna, do której
    dołączyły też makówki.

    Świetnie się to czyta i ubaw jest po pachy.
    Do sztachet więc, młodzieży, nie odpuszczać przeciwnikom, dacie radę!

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka