Dodaj do ulubionych

UKE planuje uregulowanie kwestii Premium SMS-ów

IP: *.tktelekom.pl 15.11.09, 14:04
Koszt opłaty jaki jest podany to 25gr, treść SMS to AP.25gr no i oczywiście
rzeczywisty koszt SMS to...30,50 zł

Szkoda że wg urzędów publicznych wszystko było zgodne z prawem bo takich
przekrętów już dawno nie było
Edytor zaawansowany
  • Gość: k IP: *.adsl.inetia.pl 15.11.09, 14:20
    A ja zastanawiałem się ile czasu potrwa zanim idioci którzy dali się
    naciągnąć na wysłanie sms-a na numer PIĘCIOCYFROWY w zamian za datę
    własnej śmierci albo wynik IQ zaczną trąbić że ich oszukano... No i
    doczekałem się :)
  • Gość: PROSUMENT IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.11.09, 09:20
    moge tylko (naiwnie) liczyc ze UKE i UOKiK przyjrzą się przy okazji powszechnej
    praktyce wysłania spamu sms.
    tu wyminiłbym dwa typy nadurzycia:
    1) dostajesz sms "za automatu"
    2) dostajesz sms na podstawie "tzw "zgody domosylnej" bo co kupięłes iedus
    dzwonek czy inna usługę. to tez jest nielegalne ale moja długa korespondencja z
    operatorem heyah dowodzi, że nie przeszkadza to seicom komorkowym. no i niby
    czemu, przecież maja z premium sms ok 50%.

    swoją droga ciekawe że instytucje takie jak uke, uokik i giodo okazują tak
    często bierne i bezradne.
  • Gość: Marek IP: *.centertel.pl 15.11.09, 15:09
    Hehe. Sami na gazeta.pl reklamujecie coś takiego jak np. test na
    AH1N1 - wyłudzajacy pieniądze przez tego rodzaju SMSy. Każdy ma w
    tym jakiś interes. W przypadku testu AH1N1 zrobiłem małe dochodzenie
    i kto ma z tego zysk:
    - dowolny operator GSM(prowizja)
    - mobiletek.pl firma z Krakowa - pośrednik w usłudze - tu należałoby
    się przyjrzeć bliżej
    - łańcuszek firm lub końcowy twórca portalu wyłudzającego
    korzystajacy z usługi np. mobiletek (gdzieś tam widziałem - "to
    dziecinnie proste")
    - firma hostująca serwis - tu akurat hetzner.de z Niemiec, nie znają
    poslkiego nie wiedzą co hostują i jest ok

    Pewnie kilka dni wystraczy aby nieźle się obłowić - wystarczy trafić
    w temat na czasie jak np. AH1N1.

    Tylko komu oprócz naiwniaków zależy aby z tym skończyć? Przecież ten
    proceder jest na tyle prosty, że ghdyby naprawdę komuś zależało już
    dawno byłoby po sprawie - a to sie ciągnie latami.

    A czemu nikomu nie zależy? Sami sobie odpowiedzcie...
  • 15.11.09, 19:08
    reklamowka_na_209 napisał:

    > Można wprowadzić max. koszt sms'a 3zł, wyeliminować płatne linie 0700 i po
    > problemie. Najbardziej znana firma z przekrętów na smsach to chyba warszawska
    > Creative coś tam (nie mylić z producentem sprzętu do komputerow)

    Próby blokowania takich numerów już były. Nieudane bo zdaniem obrońców zabiłoby
    to rynek takich usług. jest to o tyle zastanawiające, że jest to chory rynek w
    którym cyniczni wydrwigrosze naciągają ludzi. Czy żal takiego rynku? Nie wiem. Z
    argentyną się rozprawiono choć tam przecież też wszystko było full legal. I
    trzeba było podciągnąć ustawodawstwo bo jednak jak się okazało państwo chce
    chronić ludzi mniej rozgarniętych. Czemu nie ma takiej woli w przypaku "usług"
    opłacanych numerami PREMIUM?

    Piszę "usług" bo nikt mi nie wmówi, że obliczanie daty czyjejś śmierci, test
    ciążowy przez Internet czy "test" na grypę w którym odpowiedzi udziela automat
    na podstawie kilkunastu pytań to jest jakakolwiek usługa. Gdyby nią była to
    KOSZT nie byłby ukrywany. Przedsiębiorca powinien mieć obowiązek podania ceny w
    sposób nie budzący wątpliwości.

    --
    nie-tak: Czy to o podsłuch chodzi, zastanów się na co mogły wpłynąć fale jakimi
    podsłuchiwał rozmowy? [...]dla mnie włączenie się na frekwencje samolotu jest
    przestępstwem a wręcz morderstwem.
  • Gość: mirek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.11.09, 19:58
    Państwo chcą chronić ludzi, produkuje następne setki naiwniaków, którym się
    wydaje, że państwo ma ich bronić.

    Czy podanie ceny usługi w regulaminie, który każdy trzeźwo myślący ma obowiązek
    przeczytać przed uruchomieniem usługi jest ukrywaniem tych cen?
  • 15.11.09, 20:22
    Gość portalu: mirek napisał(a):

    > Czy podanie ceny usługi w regulaminie, który każdy trzeźwo myślący ma obowiązek
    > przeczytać przed uruchomieniem usługi jest ukrywaniem tych cen?

    Tak, dokładnie! Jest to podanie ceny w sposób który budzi wątpliwości. Pół biedy
    jeśli cena usługi jednak JEST na stronie z numerem. Co prawda małą czcionką ale
    jest. Po prostu najlepszym rozwiązaniem tego problemu jest domyślne blokowanie
    usług PREMIUM.

    Nie ogranicza to niczyjej wolności.

    --
    nie-tak: Czy to o podsłuch chodzi, zastanów się na co mogły wpłynąć fale jakimi
    podsłuchiwał rozmowy? [...]dla mnie włączenie się na frekwencje samolotu jest
    przestępstwem a wręcz morderstwem.
  • Gość: mirek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.11.09, 20:45
    Wg ustawy o świadczeniu usług drogą elektroniczną podstawą do roszczeń w
    przypadku usług i produktów zamawianych przez internet jest regulamin serwisu
    www i to tam mają się znaleźć wszystkie warunki. Konsument zamawiając
    produkt/usługę na stronie www akceptuje ten regulamin. Jeżeli więc jest tam
    zawarta cena, to konsument nie może powiedzieć, że o niej nie wiedział.
    Roszczenia konsumentów mogłyby być zasadne w wypadku:
    - braku regulaminu na stronie lub błędach zawartych w regulaminie (np. braku
    nazwy i adresu firmy)
    - braku ceny smsa lub błędnie podanej ceny smsa w regulaminie.
    - różnych cenach pomiędzy informacjami na stronach z produktami a na stronie
    regulaminu (np. podanie że sms kosztuje 1 zł a w regulaminie, że 30 zł)

    Zgodzę się z Tobą, że sposób podania informacji o cenie może budzić wątpliwości
    ale wg mnie tylko etyczne. Pod względem prawnym jest bez zarzutu.

    >Po prostu najlepszym rozwiązaniem tego problemu jest domyślne blokowanie
    > usług PREMIUM.
    > Nie ogranicza to niczyjej wolności.

    Oczywiście, że nie ogranicza, ale ludzie wiedzieli chyba, że to sms o wyższej
    wartości więc nie o takich przypadkach mówimy.
  • 15.11.09, 21:22
    Gość portalu: mirek napisał(a):

    > Wg ustawy o świadczeniu usług drogą elektroniczną podstawą do roszczeń w
    > przypadku usług i produktów zamawianych przez internet jest regulamin serwisu
    > www i to tam mają się znaleźć wszystkie warunki. Konsument zamawiając
    > produkt/usługę na stronie www akceptuje ten regulamin. Jeżeli więc jest tam
    > zawarta cena, to konsument nie może powiedzieć, że o niej nie wiedział.
    > Roszczenia konsumentów mogłyby być zasadne w wypadku:
    > - braku regulaminu na stronie lub błędach zawartych w regulaminie (np. braku
    > nazwy i adresu firmy)
    > - braku ceny smsa lub błędnie podanej ceny smsa w regulaminie.
    > - różnych cenach pomiędzy informacjami na stronach z produktami a na stronie
    > regulaminu (np. podanie że sms kosztuje 1 zł a w regulaminie, że 30 zł)
    >
    > Zgodzę się z Tobą, że sposób podania informacji o cenie może budzić wątpliwości
    > ale wg mnie tylko etyczne. Pod względem prawnym jest bez zarzutu.

    I właśnie o to chodzi. Nie powinno być prawnie bez zarzutu. Jeżeli MOŻNA podać
    cenę w sposób nie budzący wątpliwości i można ją podać w sposób budzący
    wątpliwości to w tym drugim przypadku prawo jest wykorzystywane przeciw ludziom.

    > >Po prostu najlepszym rozwiązaniem tego problemu jest domyślne blokowanie
    > > usług PREMIUM.
    > > Nie ogranicza to niczyjej wolności.
    >
    > Oczywiście, że nie ogranicza, ale ludzie wiedzieli chyba, że to sms o wyższej
    > wartości więc nie o takich przypadkach mówimy.

    Dokładnie o takich. Właśnie o to chodzi, że ludzie mogą nie wiedzieć, że jest to
    SMS o podwyższonej płatności.

    --
    nie-tak: Czy to o podsłuch chodzi, zastanów się na co mogły wpłynąć fale jakimi
    podsłuchiwał rozmowy? [...]dla mnie włączenie się na frekwencje samolotu jest
    przestępstwem a wręcz morderstwem.
  • Gość: mirek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.11.09, 21:39
    > I właśnie o to chodzi. Nie powinno być prawnie bez zarzutu. Jeżeli MOŻNA podać
    > cenę w sposób nie budzący wątpliwości i można ją podać w sposób budzący
    > wątpliwości to w tym drugim przypadku prawo jest wykorzystywane przeciw ludziom

    Co to znaczy wykorzystywanie prawa przeciw ludziom? Czy serwisy prowadzą
    mityczne potwory? Wszyscy żyjemy w państwie polskim i każdego obowiązuje to samo
    prawo.
    Po drugie. Nie zapiszesz wszystkiego w prawie. Jeżeli ktoś nie czyta co
    podpisuje albo nie czyta na jakich zasadach wysyła smsa to jest to tylko i
    wyłącznie jego wina. Wkurza mnie, że ktoś może mieć pretensję do państwa w takim
    przypadku.

    > Dokładnie o takich. Właśnie o to chodzi, że ludzie mogą nie wiedzieć, że jest t
    > o
    > SMS o podwyższonej płatności.

    To niech blokują sobie usługi premium sms jeżeli nie potrafią odróżnić numeru
    zwykłego od numeru premium. Nikt im tego nie broni.
  • 16.11.09, 11:35
    > Co to znaczy wykorzystywanie prawa przeciw ludziom?

    Na przykład wyłudzanie pieniędzy w majestacie prawa. Lub przy pomocy czynów
    trudnych do udowodnienia.

    > Czy serwisy prowadzą
    > mityczne potwory?

    Tego pytania nie rozumiem. Cyniczny wydrwigrosz to nie żaden potwór :D

    > Po drugie. Nie zapiszesz wszystkiego w prawie. Jeżeli ktoś nie czyta co
    > podpisuje albo nie czyta na jakich zasadach wysyła smsa to jest to tylko i
    > wyłącznie jego wina. Wkurza mnie, że ktoś może mieć pretensję do państwa w taki
    > m
    > przypadku.

    I całkiem niesłusznie. Po prostu ustawodawstwo zawsze pozostanie w tyle za
    nowymi technologiami przez co, w okresie przejściowym owe nowe technologie mogą
    być wykorzystywane do oszukiwania ludzi. Prawo jeszcze tego nie dostrzega a
    oszuści mogą być nawet uniewinniani przez sądy.

    > > Dokładnie o takich. Właśnie o to chodzi, że ludzie mogą nie wiedzieć, że
    > jest t
    > > o
    > > SMS o podwyższonej płatności.
    >
    > To niech blokują sobie usługi premium sms jeżeli nie potrafią odróżnić numeru
    > zwykłego od numeru premium. Nikt im tego nie broni.

    Po co? Niech usługi Premium SMS będą blokowane domyślnie. Kto będzie chciał ten
    sobie odblokuje. W ten sposób nikt nie traci poza oczywiście właścicielami
    serwisów oszukujących ludzi, póki co legalnie.

    --
    nie-tak: Czy to o podsłuch chodzi, zastanów się na co mogły wpłynąć fale jakimi
    podsłuchiwał rozmowy? [...]dla mnie włączenie się na frekwencje samolotu jest
    przestępstwem a wręcz morderstwem.
  • Gość: mirek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.11.09, 13:00
    > Na przykład wyłudzanie pieniędzy w majestacie prawa. Lub przy pomocy czynów
    > trudnych do udowodnienia.

    O jakim wyłudzaniu i o jakim oszustwie piszesz?
    Z treści artykułu można wywnioskować, że ludzie wiedzieli, że sms jest o
    podwyższonej wartości, sądzili natomiast że jest on tańszy, ponieważ jego cena
    nie była uwypuklona na stronie www (była zapisana mniejszą czcionką lub była w
    regulaminie). Czy to oszustwo? NIE. Można to ewentualnie nazwać działaniem
    nieetycznym.

    > Po co? Niech usługi Premium SMS będą blokowane domyślnie. Kto będzie chciał ten
    > sobie odblokuje.

    Może być i tak, ale nie o takich przypadkach chodzi w tym artykule.
  • 16.11.09, 13:14
    Gość portalu: mirek napisał(a):

    > > Na przykład wyłudzanie pieniędzy w majestacie prawa. Lub przy pomocy czyn
    > ów
    > > trudnych do udowodnienia.
    >
    > O jakim wyłudzaniu i o jakim oszustwie piszesz?

    O OCZYWISTYM :)

    Tylko nie w sensie prawnym. Na tym właśnie polega problem.

    > Z treści artykułu można wywnioskować, że ludzie wiedzieli, że sms jest o
    > podwyższonej wartości, sądzili natomiast że jest on tańszy, ponieważ jego cena
    > nie była uwypuklona na stronie www (była zapisana mniejszą czcionką lub była w
    > regulaminie). Czy to oszustwo? NIE.

    Jest to wprowadzenie w błąd. Oszustwo. Oczywiście, że tak. Tylko bezpieczne co z
    żalem stwierdzam.

    > Można to ewentualnie nazwać działaniem
    > nieetycznym.

    Też :)

    > > Po co? Niech usługi Premium SMS będą blokowane domyślnie. Kto będzie chci
    > ał ten
    > > sobie odblokuje.
    >
    > Może być i tak, ale nie o takich przypadkach chodzi w tym artykule.

    A o jakie chodzi? Przecież w gestii UKE jak najbardziej leży narzucenie
    operatorom GSM obowiązku domyślnego blokowania numerów Premium SMS.

    --
    nie-tak: Czy to o podsłuch chodzi, zastanów się na co mogły wpłynąć fale jakimi
    podsłuchiwał rozmowy? [...]dla mnie włączenie się na frekwencje samolotu jest
    przestępstwem a wręcz morderstwem.
  • Gość: mirek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.11.09, 14:02
    Co do blokowania numerów, zgoda. Niech będzie domyślnie zablokowany premium sms,
    wyeliminuje to tych co myślą, że wysyłają smsa zwykłego (naprawdę jest ktoś taki?).
    Co do wyłudzania to się z tobą zgodzić nie mogę ponieważ uważam, że każdy
    człowiek jest istotą myślącą i że jeżeli komuś nie chce się przeczytać drobnej
    czcionki to nie musi być przez to chroniony w jakikolwiek sposób przez
    instytucje państwowe.
  • 16.11.09, 14:44
    Gość portalu: mirek napisał(a):

    > Co do blokowania numerów, zgoda. Niech będzie domyślnie zablokowany premium sms
    > ,
    > wyeliminuje to tych co myślą, że wysyłają smsa zwykłego (naprawdę jest ktoś tak
    > i?).
    > Co do wyłudzania to się z tobą zgodzić nie mogę ponieważ uważam, że każdy
    > człowiek jest istotą myślącą i że jeżeli komuś nie chce się przeczytać drobnej
    > czcionki to nie musi być przez to chroniony w jakikolwiek sposób przez
    > instytucje państwowe.

    Dlatego właśnie zamiast angażować aparat prawny, pisać dziwaczne ustawy
    wystarczy nakazać operatorom domyślne blokowanie numerów SMS.

    --
    nie-tak: Czy to o podsłuch chodzi, zastanów się na co mogły wpłynąć fale jakimi
    podsłuchiwał rozmowy? [...]dla mnie włączenie się na frekwencje samolotu jest
    przestępstwem a wręcz morderstwem.
  • Gość: Aster IP: *.chello.pl 15.11.09, 16:39
    Idiotów bym nie bronił - skoro nie potrafią przeczytać cennika danej usługi to sami są sobie winni. Czy Państwo ma nas wyręczać w myśleniu? Jak ktoś jest głupi to jego sprawa i jego strata.
  • 15.11.09, 18:45
    > Idiotów bym nie bronił - skoro nie potrafią przeczytać cennika danej usługi to
    > sami są sobie winni.

    Ceny prawdopodobnie są ukryte w regulaminie który to mało kto czyta.
    Idiotyzm polega na tym że przy tych SMS'ach cena jest podana po liczbie 7 (przynajmniej w czterocyfrowych.)


    --
    Demokracja - system opresji w ktorym uciskany sam sobie wybiera przesladowce ktory bedzie przez najblizsze 4 lata podnosil podatki uciskanemu.
  • Gość: mirek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.11.09, 19:52
    > Ceny prawdopodobnie są ukryte w regulaminie który to mało kto czyta.

    Jeżeli jest w regulaminie, który akceptujesz wysyłając smsa a go nie
    przeczytałeś to Twoja sprawa. Każda strona oferująca usługi musi mieć taki
    regulamin i każdy użytkownik zamawiający produkty/usługi go akceptuje.
    Nie wiem dlaczego ludziom się wydaje, że państwo ma za nich myśleć.
  • 15.11.09, 20:22
    A tak serio, powiedz jak często zdarza ci sie czytać regulamin przy rejestracji/konkursie w czymkolwiek?
    Wątpie byś choć raz przeczytał cały.

    Ja ich nie bronię, udział we wszelkich konkursach via SMS uważam za idiotyzm. W życiu zdarzyło mi sie kilkukrotnie wysłać PremiumSMS głównie w celu uzyskania dostępu do jakiegoś protalu ( i 2 razy by kupić monety w travianie). Jednak zawsze znałem cene przed wysłaniem.


    --
    Demokracja - system opresji w ktorym uciskany sam sobie wybiera przesladowce ktory bedzie przez najblizsze 4 lata podnosil podatki uciskanemu.
  • Gość: mirek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.11.09, 20:53
    Nie biorę udziału w tego typu zabawach, rzadko też wysyłam premium smsy.
    Rejestrując się jednak w serwisach różnego typu staram się czytać regulaminy
    (choćby pobieżnie) a już w przypadku usług i portali płatnych regulamin czytam
    zawsze.
    Idiotyzmem jest wysłanie smsa ze strony, która nie ma jasno napisane ile on
    kosztuje. Nawet jeżeli nie czyta się tych regulaminów zawsze to brak ceny na
    stronie musi włączyć lampkę kontrolną i zmusić do lektury regulaminu. Jeżeli nie
    włącza i wysyła się smsy bezmyślnie to się za to płaci.
  • 15.11.09, 21:23
    Gość portalu: mirek napisał(a):

    > Jeżeli ni
    > e
    > włącza i wysyła się smsy bezmyślnie to się za to płaci.

    Cały czas słyszę tą melodię z piosenki pt. "śmierć frajerom". Nie zgadzam się z
    tym i uważam, że tak jak rozwalono "biznesy" argentyńskie tak samo powinno się
    rozwalić biznesy oparte na SMS Premium.

    --
    nie-tak: Czy to o podsłuch chodzi, zastanów się na co mogły wpłynąć fale jakimi
    podsłuchiwał rozmowy? [...]dla mnie włączenie się na frekwencje samolotu jest
    przestępstwem a wręcz morderstwem.
  • Gość: mirek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.11.09, 21:31
    Ale w ten sposób możesz podważyć każdą umowę.
    Zasady są proste i jasne:
    czytasz -> podpisujesz (czy np. wysyłasz smsa) -> korzystasz.
  • 16.11.09, 11:37
    Gość portalu: mirek napisał(a):

    > Ale w ten sposób możesz podważyć każdą umowę.

    Jaką umowę? Chodzi ci o jej nieprzeczytanie i podpisanie i tłumaczenie się, że
    nie wiedziałem co podpisałem? Ale w przypadku wyłudzeń Premium SMS nikt niczego
    nie PODPISUJE.

    > Zasady są proste i jasne:
    > czytasz -> podpisujesz (czy np. wysyłasz smsa) -> korzystasz.

    A własnie - nie czy np. wysyłasz smsa. Podpis a SMS to dwie zupełnie
    różne rzeczy.

    --
    nie-tak: Czy to o podsłuch chodzi, zastanów się na co mogły wpłynąć fale jakimi
    podsłuchiwał rozmowy? [...]dla mnie włączenie się na frekwencje samolotu jest
    przestępstwem a wręcz morderstwem.
  • Gość: mirek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.11.09, 12:46
    > > Ale w ten sposób możesz podważyć każdą umowę.
    >
    > Jaką umowę?
    ...
    > A własnie - nie czy np. wysyłasz smsa. Podpis a SMS to dwie zupełnie
    > różne rzeczy.

    Zupełnie nie. Wysłanie smsa jest w tym wypadku zawarciem umowy na świadczenie
    usługi. Warunki tej umowy są zapisane w regulaminie serwisu.
    Idąc Twoim tokiem rozumowania można podważyć każdą umowę, bo jedna ze stron
    powie, że nie wiedziała bo nie było napisane czcionką 20pkt na pierwszej stronie.
  • 16.11.09, 13:11
    Gość portalu: mirek napisał(a):

    > > > Ale w ten sposób możesz podważyć każdą umowę.
    > >
    > > Jaką umowę?
    > ...
    > > A własnie - nie czy np. wysyłasz smsa. Podpis a SMS to dwie zupełn
    > ie
    > > różne rzeczy.
    >
    > Zupełnie nie. Wysłanie smsa jest w tym wypadku zawarciem umowy na świadczenie
    > usługi.

    Ale tu chodzi o to, że są to różne TECHNICZNIE czynności. Nie twierdzę, że jest
    to bezprawne bo nawet nie powinno być. Chodzi o CELOWE wprowadzanie w błąd.

    > Warunki tej umowy są zapisane w regulaminie serwisu.

    Ale CENA powinna być na stronie z numerem. Czasem jest (choć nieczytelna),
    czasem nie ma. Ty cały czas piszesz o stronie prawnej. NA DZISIAJ WIĘKSZOŚĆ Z
    TYCH SERWISÓW JEST BEZKARNA

    Ja o tym wiem :)


    > Idąc Twoim tokiem rozumowania można podważyć każdą umowę, bo jedna ze stron
    > powie, że nie wiedziała bo nie było napisane czcionką 20pkt na pierwszej stroni
    > e.

    I tu się nie zgodzę. W przypadku serwisów wyłudzających pieniądze przy pomocy
    Premium SMS chodzi o to, żeby klient NIE ZORIENTOWAŁ SIĘ jaka jest RZECZYWISTA
    cena usługi. To co piszesz to klasyczne gdybactwo a rzeczywistość jest INNA. Nie
    chodzi o podważanie umowy z byle powodu tylko z powodu CELOWYCH działań
    przedsiębiorcy mających na celu wprowadzenie klienta w błąd.

    --
    nie-tak: Czy to o podsłuch chodzi, zastanów się na co mogły wpłynąć fale jakimi
    podsłuchiwał rozmowy? [...]dla mnie włączenie się na frekwencje samolotu jest
    przestępstwem a wręcz morderstwem.
  • Gość: mirek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.11.09, 13:58
    Ja rozumiem Twój punkt widzenia, mi też nie podobają się strony gdzie nie ma
    jasno i czytelnie napisane co i za ile. Dlatego na takich na pewno nic nie kupię.
    Nie zgadzam się jednak na traktowanie ludzi jak półmózgów nie potrafiących
    pomyśleć ile będzie kosztował sms, który wysyłają i zrzucanie myślenia za nich
    na instytucje państwowe. Dlatego uważam, że prawo które jest w tym momencie jest
    wystarczające jasne i jeżeli jest przestrzegane to nie ma mowy o oszustwie czy
    wyłudzaniu.

    Ps. A co do strony technicznej, w tym wypadku złożenie podpisu i wysłanie smsa w
    sensie prawnym powoduje takie same skutki.
  • 16.11.09, 14:50
    Gość portalu: mirek napisał(a):

    > Ja rozumiem Twój punkt widzenia, mi też nie podobają się strony gdzie nie ma
    > jasno i czytelnie napisane co i za ile. Dlatego na takich na pewno nic nie kupi
    > ę.
    > Nie zgadzam się jednak na traktowanie ludzi jak półmózgów nie potrafiących
    > pomyśleć ile będzie kosztował sms, który wysyłają i zrzucanie myślenia za nich
    > na instytucje państwowe. Dlatego uważam, że prawo które jest w tym momencie jes
    > t
    > wystarczające jasne i jeżeli jest przestrzegane to nie ma mowy o oszustwie czy
    > wyłudzaniu.

    To prawo w tej chwili nie jest jasne. Wysyłając SMS'a Premium powinieneś
    chociażby móc łatwo określić KOMU go wysyłasz (choćby po to żeby bezproblemowo
    móc złożyć reklamację). Obecnie dostawcy numerów Premium SMS w swoisty sposób
    chronią swoich klientów czego przykład podałem w tym wątku. Dodam, że w
    przypadku towarów i usług (choć kwestii usług nie jestem na 100% pewien)
    kupowanych na odległość masz prawo do rezygnacji w ciągu 10 dni. Jak to prawo
    wyegzekwować w przypadku SMS'a Premium?

    > Ps. A co do strony technicznej, w tym wypadku złożenie podpisu i wysłanie smsa
    > w
    > sensie prawnym powoduje takie same skutki.

    No nie do końca. Złożenie podpisu ma o niebo większą moc dowodową niż wysłanie
    SMS'a Premium czy kliknięcie na stronie. I to się okazuje dopiero w przypadku
    sporów sądowych. Dla przykładu: PIN w bankomacie nie jest ewidentnie podpisem
    ale na jego podstawie bank wypłaca pieniądze i wynika to z umowy podpisanej z
    bankiem (podobnie jak umowa podpisana lub dorozumiana w przypadku operatora GSM
    spowoduje, że po wysłaniu SMS'a Premium operator obciąży konto wysyłającego na
    rzecz pośrednika). A jednak w sytuacji kiedy PIN zostaje wykradziony sprawa
    staje się już mniej klarowna prawda?

    --
    nie-tak: Czy to o podsłuch chodzi, zastanów się na co mogły wpłynąć fale jakimi
    podsłuchiwał rozmowy? [...]dla mnie włączenie się na frekwencje samolotu jest
    przestępstwem a wręcz morderstwem.
  • Gość: mirek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.11.09, 15:38
    > To prawo w tej chwili nie jest jasne. Wysyłając SMS'a Premium powinieneś
    > chociażby móc łatwo określić KOMU go wysyłasz

    Ależ możesz, ponieważ w regulaminie muszą być zawarte dane firmy prowadzącej
    serwis wraz ze sposobem skontaktowania się.

    > kupowanych na odległość masz prawo do rezygnacji w ciągu 10 dni. Jak to prawo
    > wyegzekwować w przypadku SMS'a Premium?

    To prawo bodajże nie dotyczy usług z dziedziny rozrywki (bo niby jak zwrócić
    wynik jakiegoś testu:)?).

    Reszta to dywagacje prawne co jest a co nie jest umową i jakie to ma skutki
    procesowe :)

    Podsumujmy jednak opisane sprawy:
    1. usługa była płatna
    2. Koszt znajdował się w regulaminie lub małą czcionką na stronie
    3. Regulamin nie budził zastrzeżeń pod kątem prawnym (wg obecnych przepisów
    oczywiście:))

    Moja wersja: działanie nieetycznie, ale nie oszustwo, bo koszt smsa był w
    regulaminie i każdy mógł go przeczytać.
    Twoja wersja: oszustwo (ale nie w sensie prawnym), bo nie było ceny na stronie
    napisanej dużą czcionką.

    Myślę, że przy tym pozostaniemy, bo Ty mnie nie przekonasz, że należy ludzi
    chronić przed nimi samymi a (mam wrażenie) ja Ciebie nie przekonam, że robić
    tego nie należy.

    Dlatego pozdrawiam serdecznie i dziękuję za owocną dyskusję.
    Mirek
  • 16.11.09, 20:57
    Gość portalu: mirek napisał(a):

    > > To prawo w tej chwili nie jest jasne. Wysyłając SMS'a Premium powinieneś
    > > chociażby móc łatwo określić KOMU go wysyłasz
    >
    > Ależ możesz, ponieważ w regulaminie muszą być zawarte dane firmy prowadzącej
    > serwis wraz ze sposobem skontaktowania się.

    A jak ich nie ma to co? Dla przykładu:

    http://dobieramydiete.pl/

    Kara? Grzywna.

    > > kupowanych na odległość masz prawo do rezygnacji w ciągu 10 dni. Jak to p
    > rawo
    > > wyegzekwować w przypadku SMS'a Premium?
    >
    > To prawo bodajże nie dotyczy usług z dziedziny rozrywki (bo niby jak zwrócić
    > wynik jakiegoś testu:)?).

    Sprawdziłem - owe 10 dni będzie jest z tzw. ustawy konsumenckiej a ta dotyczy
    sprzedaży rzeczy ruchomych :D Tak więc wycofanie się niemożliwe - i dobrze.

    > Reszta to dywagacje prawne co jest a co nie jest umową i jakie to ma skutki
    > procesowe :)

    Skutki ma takie, że w powszechnej świadomości lansowanej z dużym uporem żeby
    było legalnie wystarczy, żeby cena była w regulaminie. A jest to przeraźliwe
    uproszczenie.

    > Podsumujmy jednak opisane sprawy:
    > 1. usługa była płatna
    > 2. Koszt znajdował się w regulaminie lub małą czcionką na stronie
    > 3. Regulamin nie budził zastrzeżeń pod kątem prawnym (wg obecnych przepisów
    > oczywiście:))

    Punkt 3 nie ma znaczenia. Pisałem - grzywna. I co z tego? Napisałem skargę do
    UKE. Póki co bez reakcji :)

    > Moja wersja: działanie nieetycznie, ale nie oszustwo, bo koszt smsa był w
    > regulaminie i każdy mógł go przeczytać.

    Praktyka jest taka - cena jest widoczna razem z kupowanym produktem. To jest
    praktyka życiowa. W związku z tym razem z kupowanym produktem podawane są ceny
    fikcyjne. A prawdziwa (oraz wyjaśnienie fikcyjności cen "jawnych") jest w
    regulaminie. Czy to jest uczciwe?

    > Twoja wersja: oszustwo (ale nie w sensie prawnym), bo nie było ceny na stronie
    > napisanej dużą czcionką.

    Wystarczy żeby była. Czytelna. Logiczne, że nie powinna być mniejsza niż numer
    SMS :) No bo ktoś może mieć wadę wzroku i widzieć numer a nie widzieć ceny ;)

    > Myślę, że przy tym pozostaniemy, bo Ty mnie nie przekonasz, że należy ludzi
    > chronić przed nimi samymi a (mam wrażenie) ja Ciebie nie przekonam, że robić
    > tego nie należy.

    Ale szczerze? Mi nie tyle chodzi o ochronę ludzi (no, powiedzmy do 3 zł za SMS'a
    - bo wyłudzanie SMS'ów po 30 to już niezła granda) tylko o bezsens prowadzenia
    działalności opartej na wyzyskiwaniu cudzego braku wiedzy. I jednym krokiem
    sprawa jest załatwiana - domyślna blokada numerów Premium.

    Chociaż sytuacja między wiedzą o numerach Premium a niewiedzą o numerach Premium
    jest drobna to znam sporo ludzi, którzy nie mają o tym pojęcia. Numer to numer.
    Świadomość, że nierozważne użycie odpowiedzi na przysłany SMS może kosztować
    ponad 30 zł za jeden to jest różnica między normalnym człowiekiem a takim co ma
    oczy jak spodki. Każdy niewiedzący któremu to uświadamiałem był w szoku. Jak
    to??? SMS za 30 zł???

    Jest też druga - mniej ciekawa strona tego medalu. Jeżeli ktoś ma bardzo wysokie
    rachunki to nie zauważy jednego SMS'a za 30. Jeśli znajdziesz 10000 takich osób
    i dodatkowo będziesz wiedział jakich używają telefonów to w ciągu kilku dni
    staniesz się bogaty :)


    > Dlatego pozdrawiam serdecznie i dziękuję za owocną dyskusję.

    A nawzajem :) Zazwyczaj dyskusje w tym temacie (np. ostatnie dyskusje z p.
    Sankowską) zamieniały się w festiwal wycieczek osobistych co nie jest przyjemne.
    A tutaj - miła odmiana.

    --
    nie-tak: Czy to o podsłuch chodzi, zastanów się na co mogły wpłynąć fale jakimi
    podsłuchiwał rozmowy? [...]dla mnie włączenie się na frekwencje samolotu jest
    przestępstwem a wręcz morderstwem.
  • 15.11.09, 19:12
    Gość portalu: Aster napisał(a):

    > Idiotów bym nie bronił - skoro nie potrafią przeczytać cennika danej usługi to
    > sami są sobie winni.

    Ale czy usługa adresowana do idiotów jest uczciwa?

    > Czy Państwo ma nas wyręczać w myśleniu? Jak ktoś jest głup
    > i to jego sprawa i jego strata.

    No i tu mamy problem żeby określić granicę. Klientów rolnika który zaczął leczyć
    ludzi przez wkładanie ich do szafy i po wyjściu pokazując im rysunek raka
    (takiego ze szczypcami) i ordynowanie mikstury którą sam przyrządzał (była
    droga, jak ktoś zażywał to kolejne badania w szafie pokazywały coraz mniejszego
    raka) spokojnie mógłbym nazwać idiotami. A jednak rolnik został skazany. Po
    prostu jeśli uda się wycelować w obszar czyjejś niewiedzy to można mu zrobić
    kuku. Nie jest to etyczne. I moim zdaniem powinno być ścigane i karane.

    --
    nie-tak: Czy to o podsłuch chodzi, zastanów się na co mogły wpłynąć fale jakimi
    podsłuchiwał rozmowy? [...]dla mnie włączenie się na frekwencje samolotu jest
    przestępstwem a wręcz morderstwem.
  • 15.11.09, 17:43
    A co na to nasz troskliwy RPO? A gdzieżby mu sie chciało zajmować
    takim i podobnymi procederami. To zbyt trudne dla niego i jego
    sztabu fachowców.
  • Gość: Żeń IP: *.zgora.dialog.net.pl 16.11.09, 06:58
    zadekował, się starosc nie radosc ale dzielnie trwa
  • Gość: Pitum IP: 91.192.15.* 16.11.09, 10:10
    miara szkodliwosci spolecznej powinna byc szkoda jaki procent
    stanowi dochodu ofiary, dla bankowca 30PLN to luzil, ale dla
    biednego emeryta to moze byc nawet 10% miesiecznej renty
  • Gość: zorro_zx IP: 82.177.4.* 16.11.09, 10:51
    Przepisy powinny wymuszać podawanie WSZYSTKICH informacji dotyczących opłat
    największą czcionką używaną na stronie lub w ogłoszeniu. Trudne?
  • 16.11.09, 11:48
    Gość portalu: zorro_zx napisał(a):

    > Przepisy powinny wymuszać podawanie WSZYSTKICH informacji dotyczących opłat
    > największą czcionką używaną na stronie lub w ogłoszeniu. Trudne?

    Niemożliwe a nie trudne. Da się tak zbudować treść strony, że informacja o cenie
    zostanie wpleciona w inne treści w sposób, znowu - utrudniający powzięcie wiedzy
    o rzeczywistej cenie usługi.

    Cały problem zostaje rozwiązany jednym posunięciem - domyślnym blokowaniem
    numerów Premium.

    Napiszę ci ciekawą historię a źródło jest
    TUTAJ

    Pokazuje to źródło ciekawy mechanizm, że nawet oszukani ludzie nie mają szans
    dochodzić sprawiedliwości a oszust działa w majestacie prawa.

    Otóż oszust rozsyłał fałszywe informacje które miały skłonić do wysłania SMS'a.
    Pośrednik, tj. dostarczyciel usług dla oszusta napisał: Numer 73550
    oczywiście należy do nas, natomiast prefiks DST.DARK do naszego partnera, który
    został już przez nas poinformowany o próbach wyłudzenia kodów do jego serwisu.
    Jednak zarówno my, jak i nasz partner nie możemy odpowiadać za treści wysyłane
    przez użytkowników GG.


    Rozumiesz? Ów partner był BENEFICJENTEM oszukańczych opłat ale okazało się po
    prostu, że ktoś zrobił mu brzydki numer. Czy zwrócił nienależnie pobrane
    pieniądze? Pytanie retoryczne :D

    Ciąg dalszy wypowiedzi: Partner zobowiązał się zamieścić na swojej stronie
    informację, iż użytkownicy, którzy wyłudzają kody, zostaną zablokowani.
    Oczywiście proszę podać poszkodowanym kontakt do nas i jeśli otrzymamy od nich
    kody, które zostały do nich przesłane w SMS-ie zwrotnym po wysłaniu SMS-a na
    numer 73550 o treści DST.DARK, nasz partner będzie mógł zidentyfikować
    użytkowników swojego portalu i zablokować ich.


    NIC O ZWROCIE KASY :D

    To pokazuje jak zabagniona prawnie jest tutaj sytuacja. I żeby było śmieszniej
    wynajmujący od Phonesat usługę najprawdopodobniej faktycznie był niewinny. Żeby
    odzyskać drobną kwotę kilku złotych od oszusta należałoby angażować prokuraturę.
    Nikt się na to nie zdecyduje. Teraz wystarczy sobie pomnożyć te kilka złotych
    razy paręnaście albo paredziesiąt tysięcy oszukanych żeby słowa "łatwa kasa"
    nabrały bardzo konkretnego charakteru :D

    --
    nie-tak: Czy to o podsłuch chodzi, zastanów się na co mogły wpłynąć fale jakimi
    podsłuchiwał rozmowy? [...]dla mnie włączenie się na frekwencje samolotu jest
    przestępstwem a wręcz morderstwem.

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.