N i e d l a ORANGE
Autor: Gość: .
IP: 81.210.119.*
16.12.08, 11:39
Do delegatury Urzędu Komunikacji Elektronicznej Warszawa,
ul. Górnośląska 6
Zwracam się z uprzejmą prośbą o pomoc w rozwiązaniu mojego problemu.
W dniu 10 października 2008r. podpisałam umowę na przyłączenie internetu w sieci
Orange (Internet Orange freedom).
W dniu 19 października 2008r. z informacji (0804-100-100) dowiedziałam się, że
moja umowa zawarta w salonie Orange freedom w Piasecznie (ul. Kościuszki) nie
spełnia wymogów formalnych, jednoczenie nie rodząc skutków prawnych. Czekałam,
aż do 24 października, aby ktoś z salonu poinformował mnie o tym, że moja umowa
nie spełnia wymogów formalnych- niestety nie doczekałam się. W tym samym dniu
(24 października 2008r.) również złożyłam rezygnację z usług firmy Orange
freedom. Moja rezygnacja została przyjęta (załącznik nr 1- kserokopia mojej
rezygnacji, oryginał zaginął w salonie w Piasecznie przy ul. Kościuszki).
Dnia 5 listopada 2008r. dowiedziałam się że podłączono mi usługę Orange
freedom, pomimo mojej rezygnacji.
7 listopada 2008r. kolejny raz byłam w salonie Orange (Piaseczno ul.
Kościuszki), gdzie dowiedziałam się że umowa, która nie spełniała wymogów
formalnych została podmieniona. Podminany dokonała pani A. Zielonka, przyznając
się do tego podczas mojej wizyty w salonie 7 listopada 2008r. 20 listopada
2008r. złożyłam skargę na salon w Piasecznie (załącznik nr 2).
Po wielu trudach i wielogodzinnych rozmowach telefonicznych 26 listopada 2008r.
udało mi się wywalczyć „odłączenie” usługi Orange freedom. Nadmieniam, że ja
dotrzymałam wszystkich terminów, a firma Orange nie.
Pisma, które otrzymałam od firmy PTK Centertel Sp. z o.o(załącznik nr 3) są
nierzeczowe i same sobie zaprzeczają, szczególnie pismo z dnia 19 listopada
2008r. podpisane przez panią Renatę Najdę, która jak wynika z pisma nie zna
podstawowych terminów administracyjnych (liczy się data złożenia pisma w salonie
Orange).
Po złożeniu rezygnacji z internetu Orange freedom, w 100% przekona, iż linię
mam wolną 6 listopada 2008r. podpisałam umowę z telekomunikacją polską o
Nostradę Tp. Zależy mi na jak najszybszym podłączeniu się do internetu.
Niestety od 5 listopada Orange freedom blokuje mi linie telefoniczną i nie mogę
korzystać z usług innego operatora ( w tym przypadku Telekomunikacji Polskiej).
Codzienne próby negocjacji z konsultantami firmy Orange do dnia dzisiejszego
nie przyniosły rezultatu zwolnienia linii (pomimo pisma wystosowanego przez
firmę PTK Centertel Sp. z o.o z dnia 26 listopada 2008r.(-załącznik nr 4).
Od konsultantów z Telekomunikacji Polskiej (infolinia 9393) dowiedziałam się,
że usługa Neostrada Tp nie będzie aktywna do póki firma Orange nie wystosuje
pisma do Telekomunikacji Polskiej z informacją o zwolnieniu linii.
Konsultanci z Orange (infolinia 0510-100-100), gdy dzwoniłam 5 grudnia 2008r.
stwierdzili, że owe pismo o które się rozchodzi zostało już napisane, ale nie
zostało wysłane do TP. Na pytanie, kiedy pismo zostanie wysłane usłyszałam dwie
odpowiedzi:
1)firma Orange ma 14 dni na wysłanie pisma od dnia rozwiązania umowy (26
listopada 2008r.)
2)firma Orange wyśle pismo do TP pod koniec drugiego okresu rozliczeniowego,
czyli pod koniec grudnia.
Jednocześnie nasuwają się pytania: kto ma ponieść koszty straconego czasu na
negocjacje z konsultantami, nie zawsze kompetentnymi, firmy Orange? Kto ponosi
odpowiedzialność za poniesione straty moralne- utrudniony dostęp do Internetu
powoduje to iż ja i moja córka nie możemy się uczyć? Kto ma ponieść koszty
połączeń wykonanych na infolinię firmy Orange?
Proszę o pomoc w rozwiązaniu tej sprawy. Liczę na szybką odpowiedź z państwa
strony.