Dodaj do ulubionych

Zawód: gracz komputerowy.

IP: *.metrolink.pl 24.11.07, 00:52
Uważam, że gry komputerowe (nie wszystkie, te turniejowe) mogłyby spokojnie
stać się normalnym sportem. Kto był kiedyś na pga, hlc lub innym dużym
turnieju komputerowym, to wie dobrze że emocje przy "wirtualnych meczach" są
równe, lub nawet większe niż te sportowe na murawie :)
Edytor zaawansowany
  • Gość: Z IP: *.spray.net.pl 24.11.07, 01:14
    Masz rację. Skoro szachy są sportem, to tak samo mogą być nim gry. Poza tym
    skoro cały świat powoli staje się wirtualny (Second Life), to sport też może.
    Tym bardziej, że każdy kto widział profesjonalnego gracza wie, że granie dobrze
    wymaga dużo treningu, "hartu ducha" i ... talentu. A poza tym jest naprawdę
    widowiskowe i emocjonujące.
  • tetlian 24.11.07, 14:33
    Ten człowiek to kolejny przykład tego, że da się połączyć przyjemność ze
    sposobem na życie. Szkoda, że nie każdemu się to udaje.
    --
    Idiota i Debil
  • Gość: Michał IP: *.chello.pl 24.11.07, 09:25
    Jak by to powiedzieć - gry komputerowe nie są ani mniej sensowne ani mniej
    rozwijające od większości sportów.
    A najlepszą analogią są według mnie ludzie którzy żyją z tańca. Taniec to
    najprostsza rozrywka, nie wymagająca żadnego myślenia ani specjalnych
    umiejętności. Ludzie oddają się temu dla odprężenia i rozrywki. A jednak jest
    całkiem duża grupa ludzi którzy w tej rozrywce wyszkolili się tak, że żyją
    wyłącznie z tego. I jakoś nie jest im wstyd że całe życie nic mądrego nie robią.
  • Gość: gientki_roman IP: *.multimo.gtsenergis.pl 24.11.07, 10:07
    o panach z pgs gaming tez moznaby cos napisac, no i o avku, ktory nie mial
    wiekszych problemow z pokonaniem Fatala w Q4 [;
    polacy tez juz zarabiaja na tym gruba kase.
  • Gość: pdf* |)INSNANE(| IP: *.eranet.pl 24.11.07, 10:15


    Swego czasu calkiem niezle gralem ( okolo 2000 roku - podejzewam ze
    te same tytuly co wyzej wymieniony- Quake 3, Unreal T itp. )

    I wiem jedno , po pierwsze ma racje co do gier - zmienily sie i
    tytulu terazniejsze, takze juz mi nie bardzo podchodza.

    A odnosnie jego gry i umiejetnosci, nie gra takze z jednego powodu -
    wytrenowanie bardzo dobrych umiejetnosci wymaga ogromnej ilosci
    wolnego czasu i uporu. Poswiecajac go nromalnej pracy, projektowaniu
    itd. zwyczajnie go nie ma i tyle, co tu duzo pisac.

    |)INSNANE(|
  • Gość: Waleń IP: *.aster.pl 24.11.07, 10:51
    Moim zdaniem, to może nie taki sam sport jak tenis, ale zbliżony do
    szachów (Zwłaszcza te strategiczne)
  • Gość: {|G1ERTYCH|} IP: *.chello.pl 24.11.07, 11:23
    tak tak, Quake to bedzie jakies skrzyzowanie szachow z pieciobojem i
    lyzwiarstwem figurowym, od razu mi sie to nasunelo
  • Gość: wojtek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.11.07, 12:33
    Gość portalu: Waleń napisał(a):

    > Moim zdaniem, to może nie taki sam sport jak tenis, ale zbliżony do
    > szachów (Zwłaszcza te strategiczne)

    Do blitza (kilka minut na zawodnika, na ogół z 2 - 3 dodatkowymi sekundami po każdym posunięciu) - jak najbardziej :)
  • Gość: InkanuS IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.11.07, 23:07
    Prawie... Prędkość, refleks, czas reakcji etc to najważniejsze moim zdaniem
    czynniki. Dobra strategia jest również bardzo ważna. wc3 player pozdrawia!
  • teyoo 24.11.07, 13:09
    No i dobrze. Skoro szachy i brydż, tudzież strzelanie do rzutków to sport, to
    czemu nie granie?
  • Gość: wizkid IP: *.adsl.inetia.pl 24.11.07, 13:22
    mam myszkę creative sygnowaną przez fatal1ty. całkiem przyjemnie się nią gra, a
    cena sprawia, że jest dostępna dla każdego.

    dla mnie sport jak każdy inny, dwa lata grałem w klanie i wiem ile trzeba
    poświęcać czasu, żeby utrzymywać jako taki poziom, nie mówiąc o rozwijaniu się.
  • Gość: tege IP: *.icpnet.pl 24.11.07, 14:14
    W momencie, gdy tego kolesia pokona jakiś capiący, spasiony oblech spędzający
    przed kompem po 16h dziennie, zrozumie on, że to jednak nie sport... ;]
    Nic nie zastąpi tradycyjnego sportu, mam przynajmniej taką nadzieję.
  • Gość: tege IP: *.icpnet.pl 24.11.07, 14:18
  • Gość: quake 3 rox IP: *.icm.edu.pl 24.11.07, 14:20
    Bo skoro golf, szachy, curling :) to jest sport, przy którym nie potrzeba jakiegoś straszliwego wysiłku fizycznego, to niektóre gry elektroniczne też mogą być... jeszcze nie teraz ani za rok, ale będą.
    Dość powiedzieć, że w Korei południowej mają ministerstwo takiego sportu (tam w ogóle mają świra na punkcie gry Starcraft) Powiem więcej - Polska mogłaby postawić na takie sporty, o wiele lepiej byśmy wypadli na forum międzynarodowym, niż stawiając na żałosną kadrę narodową w piłce nożnej :(
  • Gość: młody IP: 213.199.198.* 24.11.07, 14:31
    nie uczy się? to zapraszamy do MONu na urlop...
  • Gość: sams IP: *.chello.pl 24.11.07, 14:50
    Dokładnie, już pierwszy lepszy zapluty kapral wybiłby mu z głowy takie głupoty.
    Niech żyje służba zasadnicza.
  • morning.calm 24.11.07, 16:08
    Ktos wyzej napisal, ze jak ogra Fatala "spasiony oblech siedzacy 16h przed
    komputerem" to zrozumie, ze to nie sport.
    Wiesz gosciu - nie pomyslales o jednym. Do grania w gry komputerowe trzeba miec
    talent. Tutaj nie mozna byc rzemieslnikiem tak jak w sporcie typu pilka nozna.
    Trenujac od trzeciego roku zycia po kilka(nascie) godzin w tygodniu w wieku
    20lat taka osoba bedzie dobrym pilkarzem-rzemieslnikiem.
    Gry komputerowe rozni to od pilki, ze zyja krotko, 3-5lat. Sa wyjatki jak
    SC:Brood War czy Counter Strike, ktore sa juz na arenie e-sportu sporo dluzej.
    Dlatego tutaj liczy sie talent.

    Taka gra jak SC:BW jest w tym momencie najbardziej wymagajaca gra na scenie.
    Typowa strategia czasu rzeczywistego (RTS) w ktorej istnieje kilka tysiecy
    kombinacji rozpoczecia, prowadzenia, zakonczenia gry (early - mid - late game),
    do tego multitasking, niesamowity refleks (porownywalny do FPS'ow).
    Moze inaczej. Postaw sie w roli Napoleona Bonaparte i wyobraz sobie, ze musisz
    dbac o gospodarke jednoczesnie prowadzac wojny, rozgrywajac bitwy, przeprowadzac
    reformy i ulepszenia, decydowac o wojsku i jeszcze przewidywac co robi
    przeciwnik... a to wszystko dzieje sie okolo stu razy szybciej. Lapiesz roznice?


    Kolejna sprawa. Nie wiem czy redaktorzy wiedza, ale w Polacy sa jednymi z
    najlepszych graczy na swiecie, ktorzy regularnie zbieraja najwyzsze trofea na
    wielu turniejach. Mowa tutaj zarowno o CS, NFS, W3 czy SC:BW.

    W tej ostatniej grze oficjalna reprezentacja Polski wielokrotnie zdobywala tytul
    Mistrzow Swiata, Mistrzow Europy czy wygrywala cykliczne turnieje. Poza tym mamy
    rowniez zawodnika, ktory gral w najlepszej na swiecie lidze w Korei Pld. gdzie
    e-sport cieszy sie taka popularnoscia jak w Polsce pilka nozna z ta roznica, ze
    tam zawodnicy potrafia zarabiac nawet wiecej niz polscy pilkarze, a mecze
    rozgrywane sa w halach sportowych przy udziale kilku tysiecznej publiki. Warto
    rowniez dodac, ze sponsorami lig i zawodnikow sa najwieksze na swiecie firmy z
    branzy elektronicznej/telekomunikacyjnej/komputerowej.

    Mimo to w Polsce nie doczekamy takich czasow. Nie ta mentalnosc...


    NW>ALL.
  • Gość: fdd-maniak IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 24.11.07, 17:55
    Jak dla mnie sport = wysiłek fizyczny,a nie pierdzenie w stołek ;p Ale gry i tak
    lubię i chętnie oglądałbym jakieś pojedynki takich ludzi w tv, zamiast nudnych
    kolesi ganiających za piłką (ileż można na to patrzeć).
  • Gość: gostek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.11.07, 18:25
    O,wypraszam sobie mam 40 lat i jestem w stanie to pojąć !!
  • Gość: rdbL IP: *.wolomin.net 24.11.07, 19:17
    Fajnie by bylo gdyby jakas telewizja w polsce zainwestowala w taki program gdzie
    byly by transmisje na zywo z meczy cs, cod, sc:bw itd.
  • Gość: asdsa IP: *.chello.pl 25.11.07, 22:29
    hmm, prawie każdy może sie wypowiadać nt. piłki nożnej, bo prawie każdy widział
    poważny mecz tej dyscypliny, ale który z wyżej wypowiadających sie
    nieprzychylnie gości, do jasnej cholery, widział mecz Q3 albo CSa na żywo?
  • Gość: marioseda IP: *.kutno67.tnp.pl 26.11.07, 19:35
    powiedzmy nie zawod ale mala "fucha" bedzie udzialem Polish Hussars czyli klanu w grze Warrrock
    wlasnie jedziemy na mistrzostwa do Korei ;]
  • Gość: hyth IP: *.adsl.inetia.pl 27.11.07, 05:09
    w polsce esport nie jest jeszcze tak popularny jak w usa (gdzie sa normalne ligi
    jak w nhl itp) czy w azji, chociaz polacy zdobywaja co raz wiecej tytulow i
    powstaja coraz lepsze turnieje typu HLC.. w polsce nie da sie zarobic na tym
    ogromnych sum, ale w przypadku zawodowyh graczy sa to dosc ladne pieniadze.. np
    spojrzmy na organizacje PGS Gaming, dywizja gry Counter-Strike zdobyla tytul
    mistrza swiata przy czym zgarneli 60000$ :) +jeszcze dwa nastepne turnieje ktore
    wygrali (nie pamietam jakie byly w nich nagrody, ale tez spore) +za to ze byli
    na 1 miejscu w rankingu druzyn dostawali przez 3 miesiace po 3500$ bodajze
    +miesieczne wyplaty od ich zarzadu.. dlugo by tu jeszcze wymieniac :P
    a co do osob ktore mysla ze po prostu biegniesz do przodu i strzelasz to sie
    gruba myla.. kazda druzyna chcac wygrac, musi wymyslic sobie taktyki, pozniej
    musi trenowac je po kila godzin dziennie.. oczywiscie na kazdy mecz trzeba
    przygotowac inna taktyke bo przeciwnicy ogladaja poprzednie mecze, a spotkan w
    jednym turnieju jest conajmniej 5.. podczas meczu trzeba sporo myslec.. i emocje
    sa takie same jak w normalnym sporcie - bo gra sie o ciekawa kase i o mozliwosc
    zlapania nowych sponsorow ktorzy oplaciliby wyjazdy na bardziej prestizowe
    zagraniczne turnieje ;]
    tyle ode mnie ;p
  • Gość: Carmac IP: *.event.dreamhack.se 27.11.07, 19:19
    Ten pan ma na imie Johnathan, nie Jonathan. Poza tym, calkiem
    ciekawy wywiad.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.