Dodaj do ulubionych

NEC ułatwia migrację z Visty do XP

IP: *.adsl.inetia.pl 05.02.08, 14:14
jak zwykle ku slawie ms;) uzytkownicy innych systemow tylko sie smieja:) bo maja wybor:D a ty uzytkowniku ms nie masz wyboru:D jak wycofaja wsparcie dla xp to kaplica;P mac os, linux i free bsd rulezzz:D
Edytor zaawansowany
  • Gość: Wacuś IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 05.02.08, 14:19
    Osiągnięcie na skalę informacji w Gazecie Wyborczej!
    Maja te komputery nóżki gumowe?
  • ob.laden 05.02.08, 14:37
    super

    a kiedyś było tak:
    1.1 kupujesz góó..any program z MS
    1.2 kupujesz inny program (np. antywirus),
    dzięki czemu program z MS jest mniej gó..anny

    a teraz to już mistrzostwo, dodano jeszcze jeden obrót:

    2.1 kupujesz góó.. od MS zwane windows XP

    2.2 kupujesz większe góó.. od MS zwane windows Vista

    2.3 kupujesz program, dzięki któremu masz to co poprzednio
    w kroku 1.2.

    no i co geobbels nie miał racji?
    w MS byłby CIO firmy
  • Gość: x IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.02.08, 14:12
    prawie tak, ale nie do końca.

    prawidłowo:
    2.1 kupujesz większe góó.. od MS zwane windows Vista
    2.2 zmniejszasz góó.., instalując bezpłatnie (taki freeware ;) ) góó... od MS zwane windows XP
    2.3 kupujesz program, dzięki któremu masz to co poprzednio w kroku 1.2.
  • Gość: Prze-Kolo IP: 195.136.143.* 05.02.08, 14:56
    Użytkowniku linuksa, jak Ci odbiorą wsprarcie dla Twojego linuksa to
    co zrobisz ? sam sobie dopiszesz łatkę ? (już to widze... ;-) ).
    Jakoś nie widać nigdzie użytkowników linuksów starszych niż kilka
    lat. Dlaczego ? To właśnie oni są zmuszani do permanentnego
    porzucania starych wersji i migracji na nowe, zaś Windows XP jest na
    runku ok 2001 roku.

    A co do wyboru. Wybór zapada przed staniem się użytkwnikiem danego
    systemu. Tak samo jak wybór samochodu następuje przed jego kupnem.
    Jeśli więc ktoś zdecydowal się na windows, miał wybór zanim to
    zrobił. Hehe. Tak, mac os Rulez - można się włamać będąc jedynie
    przy konsoli. Firma Apple robi minę jakby jej produkty osiągnęły
    status absolutu, zaś kiedy pojawia się dziura, to chowają głowę w
    piasek i nie nagłaśniają sprawy (po przecież ich soft jest 100%
    niezawodny - i lepiej żeby wszyscy dalej tak myśleli). I na koniec:
    To właśnie ten produkt "rulezzz", który ma najwięcej użytkowników.
    Wyszukiwarka Google'a, sieć TCP/IP, pojazd napędzany silnikiem na
    paliwo i wreszcie windows. reszta to plankton - nadający się dla
    fanatyków (Mas OS), technikratów (Linux) - ale jak pokazują
    statystyki, jest ich niewiele.
  • komandor_gruzel 05.02.08, 15:35
    Gość portalu: Prze-Kolo napisał(a):

    > Użytkowniku linuksa, jak Ci odbiorą wsprarcie dla Twojego linuksa to
    > co zrobisz ?

    Użytkowniku rozwiązań zamkniętych. Zrobię dokładnie to samo co Ty, kiedy
    komercyjne rozwiązanie wypadnie z planu wsparcia. Ponadto, użytkowniku rozwiązań
    zamkniętych łudzisz się pewnie, że masz jakiekolwiek wsparcie kupując Windows.
    Otóż nie masz, chyba że nie była to wersja OEM, a dwukrotnie od niej droższa
    wersja bulk.

    > sam sobie dopiszesz łatkę ? (już to widze... ;-) ).

    1. Sam sobie napiszę łatkę, albo
    2. Poczekam aż ktoś napisze (a raczej na pewno napisze), albo
    3. Zapłacę komuś, kto napisze.

    > Jakoś nie widać nigdzie użytkowników linuksów starszych niż kilka
    > lat. Dlaczego ?

    Dlatego, że:
    1. Zmiana wersji jest bezpłatna, oraz
    2. Upgrade jest łatwy, prosty i przyjemny, oraz
    3. Z upgrade systemu idzie automatycznie upgrade aplikacji.

    > To właśnie oni są zmuszani do permanentnego
    > porzucania starych wersji i migracji na nowe,

    Chyba się pomyliłeś. Plan wydawniczy Debiana to zazwyczaj 2-3 lata. Po tym
    okresie utrzymuje się jeszcze drugie tyle gałąź oldstable. Podobne plany
    wydawnicze utrzymuje Red Hat, CentOS i inni ISVs.

    (ciach reszta)
  • Gość: jj IP: *.chello.pl 05.02.08, 16:30
    :: Chyba się pomyliłeś.

    on się nie pomylił -- to tzw. windziarz-gówn@jad;
    za wyjątkiem MSW g.... widział

  • Gość: G+ IP: *.acn.waw.pl 06.02.08, 14:09
    > on się nie pomylił -- to tzw. windziarz-gówn@jad;
    > za wyjątkiem MSW g.... widział

    Strasznie chamscy się zrobili ci dziesięciolatkowie ostatnio. Szczególnie ci
    pozujący na specjalistów ...
  • Gość: Prze-kolo IP: 195.136.143.* 05.02.08, 17:26
    Myślę że wsparcie za system za który zapłaciłem będzie na pewno
    lepsze niż wsparcie systemu pobranego z sieci za darmo. Nikt
    normalny (nie licząc fanatyków i zielnonych) nie będzie rozwiązaywał
    moich problemów za darmo. A tzw spoleczności i inne tego typu
    argumenty można uznać za argument dla obu stron, ze wskazaiem na
    windows, ze względu na przytłaczająco większą populację użytkowników.

    " 1. Sam sobie napiszę ". No więc jeśli to nie był żart, to chyba
    dalsza dyskusja jest bezprzedmiotowa. Jeszcze mi powiedz że ulepisz
    sobie tranzystor z gliny, wypalisz w piekarniku i zalutujesz na
    płycie głównej. McGyver ?. Ja rozumiem że pewne rzeczy można
    naprawić, ale zapewniam Cię, że ilość kodu jaka składa się na system
    operacyjny (jeśli ma być odpwiednio funkcjoanlny) powoduje że
    zajmują się nim zespoły ludzi a nie jednostki.
    I też wątpie abyś komuś zapłacił. A jeśli Ty nawet zapłacisz, to
    mentalność większości userów linuksa jest taka że wszystko chcą mieć
    za darmo (nie mówie o firmach tutaj). Nie słyszałem żeby ktoś (osoba
    prywatna) zapłaciła za linuksa, którego można pobrać za darmo z
    sieci.

    (ciach reszta)
  • komandor_gruzel 05.02.08, 17:51
    Gość portalu: Prze-kolo napisał(a):
    > Myślę że wsparcie za system za który zapłaciłem będzie na pewno
    > lepsze niż wsparcie systemu pobranego z sieci za darmo.

    Intuicja podpowiada, że tak właśnie jest, ale mylisz się. Użytkownikom systemu
    Windows w wersji OEM (czyli prawie wszystkim osobom prywatnym) nie przysługuje
    żadna pomoc ani wsparcie techniczne. Przeczytaj EULA, tam jest napisane.

    > Nikt normalny (nie licząc fanatyków i zielnonych) nie będzie
    > rozwiązaywał
    > moich problemów za darmo.

    Ale będzie rozwiązywał swoje. I jak mu się uda to chętnie się podzieli
    rozwiązaniem gdzieś w sieci.

    > A tzw spoleczności i inne tego typu
    > argumenty można uznać za argument dla obu stron, ze wskazaiem na
    > windows, ze względu na przytłaczająco większą populację
    > użytkowników.

    Znowu intuicja, a fakty są takie, że środowiska linuksowe są dużo bardziej
    zorientowane na współpracę i pomoc niż windowsowe.

    > " 1. Sam sobie napiszę ". No więc jeśli to nie był żart, to chyba
    > dalsza dyskusja jest bezprzedmiotowa.

    Napisałem że napiszę sobie, bo akurat potrafię. A ci, którzy nie potrafią - dla
    nich są punkty 2 i 3. Z resztą, dla mnie też - na wszystkim się nie znam.

    > Jeszcze mi powiedz że ulepisz
    > sobie tranzystor z gliny, wypalisz w piekarniku i zalutujesz na
    > płycie głównej.

    Nie, ale napiszę sobie skrypt w Perlu, Pythonie, bashu albo PHP zapewniający mi
    potrzebną funkcjonalność. W ten sposób poprawiłem Pybliographera, zdażyło mi się
    również grzebać w kodzie NTLMaps.

    (ciach gdybanie o mentalności)

    > Nie słyszałem żeby ktoś (osoba
    > prywatna) zapłaciła za linuksa, którego można pobrać za darmo z
    > sieci.

    A ja słyszałem, widziałem i nawet znam takie osoby. Płaciły, bo uznały, że
    gadżety, dodatki i papierowa dokumentacja warta jest swej ceny. Sam z resztą
    kupiłem Ubuntu 7.04 na DVD, bo akurat nie mam nagrywarki.
  • Gość: A1 IP: *.chello.pl 05.02.08, 18:16
    > Myślę że wsparcie za system za który zapłaciłem będzie na pewno
    > lepsze niż wsparcie systemu pobranego z sieci za darmo.

    myślę, że czołg jest lepszy od procy...

    inaczej mówiąc rozumowanie złodzieja porównującego
    opr. komercyjne do darmowego przy założeniu, że oba są free...

    baranie za wsparcie do OS też możesz zapłacić
  • Gość: A1 IP: *.chello.pl 05.02.08, 21:39
    Myślę że wsparcie za system za który zapłaciłem będzie na pewno
    lepsze niż wsparcie systemu pobranego z sieci za darmo.

    no na pewno...

    szczególnie jak ktoś płaci za Vistę, system do jego dezinstalacji
    (no przecież nie za darmo zrobiony, bo ten byłby do dupy, nie?)
    aby ostatecznie używać XP (też kupiony)...
    Chciałbym mieć takich klientów...
    Jak ten Gates to robi że aż tak ich ogłupił...
  • Gość: rorio IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.02.08, 21:51
    Możesz płacić. Kup sobie redhata ze wsparciem. Ale darmowe wsparcie jest w 99.9%
    przypadków wystarczające.
  • qawsedrftg 05.02.08, 16:08
    Wersje dystrybucji odpowiadają raczej service packom, choć
    oczywiście nowe łatki są dostępne cały czas. A zmiana wersji
    dokonuje się automatycznie i nie ma z tym żadnego problemu.
  • simon_r 05.02.08, 16:15
    > To właśnie ten produkt "rulezzz", który ma najwięcej użytkowników.

    jedyne jak mogę to skomentować.. ciemna masa rulez!!.. ciemnej masy jest w
    każdym społeczeństwie najwięcej..

    -------------------
    SuDoKu... wciąga :)
    Trochę myślenia
  • Gość: rorio IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.02.08, 21:49
    Proszę? A o Debianie nigdy nie słyszałeś? Dystrybucje gnu/linux mają po prostu
    inne podejście do problemu wersji: jest kilka wersji 'stable' z kilkuletnimi
    okresami wsparcia, czasami jest też wersja current z najnowszymi programami. Nie
    widzę tu żadnej przewagi XP nad gnu/linux.
  • Gość: On IP: *.acn.waw.pl 05.02.08, 14:58
    > jak zwykle ku slawie ms;) uzytkownicy innych systemow tylko sie
    > smieja:) bo maja wybor:D a ty uzytkowniku ms nie masz wyboru:D jak
    > wycofaja wsparcie dla xp to kaplica;P mac os, linux i free bsd
    > rulezzz:D

    Tak już od kilkunastu lat rulezujecie i poza wami nikt sie tym jakoś nie
    podnieca i co gorzej nie bierze tego na poważnie. A więc ... psy szczekają a
    karawana jedzie dalej.
  • komandor_gruzel 05.02.08, 15:40
    Gość portalu: On napisał(a):
    > Tak już od kilkunastu lat rulezujecie i poza wami nikt sie tym jakoś
    > nie podnieca i co gorzej nie bierze tego na poważnie.

    Wg Ciebie IBM, Sun, SGI, Hewlett-Packard, Oracle, BEA, Dell, Novell to jest
    "nikt"? Czy Microsoft prowadziłby tak zawzięcie kampanię dezinformacyjną Get the
    Facts gdyby Linux nie był dla niego istotnym zagrożeniem?
  • Gość: On IP: *.acn.waw.pl 05.02.08, 16:26
    > Czy Microsoft prowadziłby tak zawzięcie kampanię dezinformacyjną Get
    > the Facts gdyby Linux nie był dla niego istotnym zagrożeniem?

    W sektorze SOHO na obecna chwilę nie jest i przez długi czas absolutnie nie
    będzie żadnym zagrożeniem. I żadna z wymienionych wyżej firm nie ma na to wpływu
    (włączając w to MS).
  • Gość: adamschodowy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.02.08, 16:16
    nie wiem czy i kto si epodnieca, ale ewidentnie odsetek userow linucha rosnie,
    popatrz sobie w statsy jakich gesto odwiedzanych serwisow - 2000 rok: pol
    procenta 2007 rok: poltora procenta do 3, ciekawe ile bedzie jak linuchy zaczna
    wchodzic na uczelnie i do firm a po premierze visty to raczej nieuniknione
  • qawsedrftg 05.02.08, 16:18
    W krajach rozwiniętych. Na przykład w GB na dobrej uczelni ogromna
    większość kompów to linux, trochę Apple'a, M$ bardzo mało.
  • Gość: Matematyk IP: *.acn.waw.pl 05.02.08, 16:24
    > 2000 rok: pol procenta 2007 rok: poltora procenta do 3

    Czyli optymistycznie licząc około 3 procent na 7 lat. W takim razie
    upraszczając, linux zrówna się z win mniej więcej za ... 119 lat. No cóż - jak
    ktoś chce to może czekać.
  • Gość: A1 IP: *.chello.pl 05.02.08, 16:33
    > No cóż - jak
    > ktoś chce to może czekać.

    jak ktoś chce może używać drogiego systemu dla blondynek

    mnie stać na coś lepszego czyli Linuks
  • Gość: On IP: *.acn.waw.pl 05.02.08, 16:50
    > jak ktoś chce może używać drogiego systemu dla blondynek
    > mnie stać na coś lepszego czyli Linuks

    To właśnie blondynki używają systemu "bo je stać na coś lepszego". Normalni
    ludzie używają systemu pod konkretne rozwiązania i potrzeby.
  • Gość: Gość IP: 195.136.143.* 05.02.08, 17:29
    Gdyby był lepszy już dawno ludzie chętnie kupowaliby na cięzkie
    pieniądze. A tymczasem rzeczywistość jest taka że nie dość że nie
    kupują, to jeszcze za darmo nie chcą. Za to windowsa piracą na
    potęge...
    Ech...
  • qawsedrftg 05.02.08, 16:17
    Dawniej pecetom w ciągu kilka lat rzeczywiście istotnie przybywało
    wydajności i nawet "zwykły użytkownik" zyskiwał na modernizacji. Ale
    od kilku lat nie opłaca mu się wyrzucać starego kompa tylko dlatego
    że M$ tego od niego oczekuje. Mało tego, zaczęły się świetnie
    sprzedawać słabe tanie komputery z linuksami do użycia głównie do
    przeglądania sieci, poczty itd., bo gracze i tak migrują na konsole.

    Do tego telefony komórkowe także się mocno linuksują, Motorola,
    Nokia, Google (android)!
  • Gość: cymes IP: *.dynamic-dialup.coretel.net 05.02.08, 15:05
    Można by się z tym zgodzić, tylko że Unix w zakresie internetu stał narzędziem
    szatana. Unix (z całą swoją familią) w zgodzie z producentami modemów nie
    udostępnia driverów, co obecnie praktycznie eliminuje możliwość korzystania z
    web, a pasożydnictwo dodaje użytkownikom zelockiej pikanterii.
  • komandor_gruzel 05.02.08, 15:41
    Ale po polsku też potrafisz, prawda? :-D
  • unhappy 06.02.08, 16:06
    komandor_gruzel napisał:

    > Ale po polsku też potrafisz, prawda? :-D

    Oryginalny jest. Paranoi na tle modemów jeszcze nie spotkałem :)
  • Gość: tomo IP: *.ssp.dialog.net.pl 05.02.08, 15:37
    Porównując to do przemysłu samochodowego, weźmy jakiegoś giganta, np
    Volvo. Czy zarzucisz firmie, że wspiera teraz tylko serię S (40, 60,
    80) oraz XC (70 i 90) a nie wspiera już serii 800? Wszystko idzie do
    przodu i firmy również się rozwijają tworząc nowe samochody i
    oprogramowanie. Możesz sobie kupić starą 850-tkę ale nie licz na
    wsparcie producenta. Tak samo jest z windowsem XP.
  • Gość: konon IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.02.08, 15:40
    Masz racje, dlatego użytkowników linuxa, maca i innych wynalazków jest przytłaczająca większość. A i wybór oprogramowania masz kolosalnie większy niż ten dziadoski xp. Jesteś rulezzzzz!
  • Gość: ps aux IP: *.63.rev.vline.pl 05.02.08, 15:59
    no oprogramowania to naprawde jest wiecej na linuksa niz na windowsy :) ale jeszcze co to za oprogramowanie. na razie na linuksa brakuje photoshopa [gimp jest slabszy] i gier, wszystko inne juz na linuksa jest w jakosci takiej samej lub lepszej niz na windowsa.
  • qawsedrftg 05.02.08, 16:06
    Kupić nowoczesnego kompa i instalować tam łindołs (niezależnie od
    wersji) to jak kupić porsche i jeździć na wstecznym biegu na
    zaciągniętym hamulcu!
  • Gość: Statystyk IP: *.biol.uni.lodz.pl 05.02.08, 16:26
    jak tylko da sie uruchomic SigmaPlot i Sigma Stat na linuxie to
    zabieram sie za format C:
  • Gość: oXy IP: *.acn.waw.pl 05.02.08, 16:32
    Za to kupić nowoczesnego kompa i zainstalować sobie linuxa to jakby kupić
    porsche i poprosić sąsiada mechanika o przerobienie silnika żeby w ogóle jeździł
    a szwagra o to, żeby poszukał gdzie można kupić benzynę, na której ten samochód
    ruszy.
  • komandor_gruzel 05.02.08, 16:39
    Eeeej, przyznaj się kłamczuszku, nigdy nie widziałeś Linuksa ;-)
  • Gość: oXy IP: *.acn.waw.pl 05.02.08, 16:56
    > Eeeej, przyznaj się kłamczuszku, nigdy nie widziałeś Linuksa ;-)

    Od kilku lat od kiedy rozstałem się z RH na szczęście już nie. I wcale nie
    żałuję. Po prostu ... nie mam czasu bo pracuję. Nie mam tez czasu na
    kompilowanie jadra, szukanie sterowników i rozwiązań ani wertowanie setek manów.
    Ale jeśli ktoś ma dużo wolnego czasu i nie musi pracować to jego sprawa na co
    poświęca swój wolny czas ...
  • Gość: Misiek IP: *.chello.pl 05.02.08, 17:14
    No to widać że od lat. Od 2000r do 2007 administrowałem kilkunastoma mocnymi
    maszynami pod Linuksem. Kompilowania, łatania i tym podobnych nie robiłem nigdy
    - po prostu instalowałem gotowe paczki. Zgłosiłem ponad 200 własnych zgłoszeń o
    błędach wliczając problemy z kontrolerami HBA Fibre Channel. Pakiety były gotowe
    zazwyczaj w ciągu 72 godzin, czasem następnego dnia.
    Po coś płaciłem za support, by ktoś to dla mnie zrobił. To samo Oracle. W całej
    serwerowni Windows służył tylko do mało ważnych zadań. Wszystko co ważne stało
    albo na Linuksach albo na Solarisie. Nie zaliczyłem nigdy ani jednej wpadki.
    W przypadku Windows, zgłosiłem dwadzieścia problemów, z których ŻADEN nie został
    rozwiązany. Nadmienię, że wsparcie full opcja...
  • Gość: Az IP: *.bsk.vectranet.pl 05.02.08, 17:24
    Na przestrzeni tych "kilku lat" wiele się zmieniło, także argumenty przez ciebie
    przytaczane nie pasują do rzeczywistosci.
    Ja nie bede nikogo namawiał, bo kazdy na swoj rozum. Sam bylem zwolennikiem
    windowsa dopoki nie znalazłem w sobie zacięcia zeby przyjrzec się linuksowi.
    Dzisiaj nie wyobrażam sobie przesiadki na Viste czy jakikolwiek inny system spod
    znaku m$. A to, że brakuje sterowników (co zaczyna się zmieniać) lub
    specjalistycznego oprogramowania to nie jest wina spolecznosci skupionej wokół
    linuksa ale tendencji która ukształtowała się kilka lat temu po pojawieniu się
    pierwszych okienek oraz tego, że "większość wie lepiej".
    Jeśli chociaż połowa użytkowników niezadowolonych z Visty znajdzie w sobię chęć
    przetestowania którejść z wielu przyjaznych dystrybucji linuksa (ubuntu, suseł i
    wiele innych)to zapewniam że już w niedługim czasie tendencja ta się odwróci.
    Problem jest jeden: ludziom się nie chce...
  • Gość: Mirand IP: *.gorzow.mm.pl 05.02.08, 18:16
    Może się i chce, ale nie zawsze to się udaje... nowa dystrybucja ubuntu nie chce nawet w wersji live ruszyć na moim (nowym) kompie. wyskakują setkami jakieś komunikaty o błędach, zorientowałem się, że chodzi o modem adsl, więc go odpiąłem, później błędy dotyczyły karty wi-fi - też ją wyjąłem... a później to już nie wiem, o co chodziło, chyba o kartę graficzną. cały komputer musiałbym chyba rozebrać, żeby ubuntu zechciało działać :) susła też kiedyś testowałem, po dwóch tygodniach umiarkowanego użytkowania przestał się uruchamiać w normalnym trybie, pojawił się chyba problem ze sterownikami do karty graficznej. to ja już podziękuję.
  • Gość: ee IP: *.chello.pl 05.02.08, 18:26
    > Może się i chce, ale nie zawsze to się udaje... nowa dystrybucja ubuntu nie chc
    > e nawet w wersji live ruszyć na moim (nowym) kompie. wyskakują setkami jakieś k
    > omunikaty o błędach, zorientowałem się, że chodzi o modem adsl, więc go odpiąłe
    > m, później błędy dotyczyły karty wi-fi

    jesteś ostatnią ofermą... trzymaj się Windows

    używam L. na desktopie od lat 6, nigdy ani ja ani
    osoby które znam nie miałem problemów
    typu setki błędów, wyciąganie karty...
    zdarzały się drobne problemy i tyle...
  • gibki 05.02.08, 18:42
    bardzo rzeczowy argument na temat wyższości linuksa nad windowsem

    ja pracuję na windzie ponieważ tak jak którys z poprzedników nadmienił -
    komputera używam do pracy
    nie mam czasu na zabawy z systemem
    i tak wiem co to linuks, stawiałem na tym sieci
    tak, wiem że jest ubuntu - nawet się zmusiłem, żeby znowu odświeżyć moje
    znajomości z linuksami, ale stary, nie da rady, nie mam czasu na szukanie
    rozwiązań, a "gotowe paczki" często gęsto nie dają sobie rady z moimi konfiguracjami

    ja potrzebuję na zasadzie wkładam włączam gram

    gram - taki eufemizm
    --
    A my nie chcemy uciekać stąd!Krzyczymy w szale wściekłości i pokory
    Stanął w ogniu nasz wielki dom!Dom dla psychicznie i nerwowo chorych!
  • Gość: ee IP: *.chello.pl 05.02.08, 20:57
    > ja pracuję na windzie ponieważ tak jak którys z poprzedników nadmienił -
    > komputera używam do pracy
    > nie mam czasu na zabawy z systemem

    ja też nie ma czasu na walkę z systemem -- nie tylko
    w czasie instalacji ale także później, nie mam też
    ochoty na walkę z wirusami dlatego MSW omijame szerokim łukiem

    > i tak wiem co to linuks, stawiałem na tym sieci

    ja też wiem co to Windows -- moje dzieci używają
    tego do grania ...
  • Gość: Mirand IP: *.gorzow.mm.pl 05.02.08, 19:15
    No właśnie, ubuntu jest nie dla oferm, takich jak ja. Jak to miło być potraktowanym ze zrozumieniem :) ale z twojego posta nie wynika, że jesteś wyczynowcem komputerowym, tylko że miałeś szczęście, skoro linuks u ciebie działa. też mam takie wrażenie: linuks to loteria, raz zadziała, raz się posypie. prawdziwy system dla twardzieli o mocnych nerwach :) na szczęście są inne rozwiązania dla oferm.
  • Gość: ee IP: *.chello.pl 05.02.08, 20:52
    > ale z twojego posta nie wynika, że jesteś wyczynowcem k
    > omputerowym,

    bo nie jestem, nie jestem adminem, sprzęt i opr. infrastrukturalne
    to dla mnie w zasadzie czarna magia..

    > tylko że miałeś szczęście, skoro linuks u ciebie działa

    cholerne, ja i moi znajomi... jesteśmy jacyś straszni
    szczynściorze, ... a może kurcze to ty jesteś jonasz?
    taki co to czego się dotknie to musi karty wyjmować...?

    > na szczęście są inne rozwiązania dla oferm.

    pisałem przecież...
  • Gość: Mirand IP: *.gorzow.mm.pl 05.02.08, 21:06
    Symptomatyczny jednakowoż jest fakt, że na forach ubuntowych nie potrafiono mi udzielić żadnych pożytecznych wskazówek. a sprzętu nie mam raczej egzotycznego. Zresztą sam Linus Torvalds stwierdził, że dla zwykłych użytkowników linux będzie się nadawał za jakieś 10 lat. Na razie mogę się pocieszyć, że oferm jest cała masa (ponad 95% użytkowników komputerów), a twardzieli niewielu, choć na forach o nich głośno, bo lubią się chwalić i wyzywać inych od oferm. Chciałem tylko zaznaczyć, że nie zawsze "lenistwo" decyduje o tym, jakiego OS-a używamy, ale określone cechy tych systemów operacyjnych.
  • Gość: ee IP: *.chello.pl 05.02.08, 21:17
    > Symptomatyczny jednakowoż jest fakt, że na forach ubuntowych nie potrafiono mi
    > udzielić żadnych pożytecznych wskazówek. a sprzętu nie mam raczej egzotycznego.

    e tam zalewasz, pierwsze słyszę... i wcale nie jestem
    z tych co twierdzą Linux uber alles... ale ewidentnie zalewasz...

    > Zresztą sam Linus Torvalds stwierdził, że dla zwykłych użytkowników linux będz
    > ie się nadawał za jakieś 10 lat.

    a mówił to w roku ?? 1985? Też chrzanisz
    W walmarcie najlepiej schodzący komputer PC w tej chwili
    to maszyna za 200 USD
    z linuksem + OpenOfficem i Firefoxem

    Sam powiedz co jest więcej potrzebne tzw. 'zwykłemu użytkownikowi'?
    Bo imho 90% nie potrzebuje produktów firmy z Redmond

    > zaznaczyć, że nie zawsze "lenistwo" decyduje o tym, jakiego OS-a używamy, ale
    > określone cechy tych systemów operacyjnych.

    oczywiście, gdybym np. zarabiał pracując w DTP/Prepress
    to linuks byłby raczej kiepskim pomysłem,
    ale z drugiej strony te żale na
    forumach jak to Gimp jest gorszy od PhotoShopa też są
    śmieszne... Skoro PS jest tak powszechny do dlaczego Adobe
    (producent photoshopa) ma takie małe obroty???
  • Gość: Az IP: *.bsk.vectranet.pl 05.02.08, 21:52
    OK, widocznie jesteś jednostką fatalistyczną, ktorej linuks zawsze wieje w oczy
    bez względu na okoliczności. Jeśli za wszelką cenę nie chcesz zmagać się z
    problemami sprzętowymi to przy aktualnej roznorodności sprzętu mozesz sobie
    złożyć komputer na podzespołach w pełni wspieranych przez linuksa (łatwo znleźć
    na forum model laptopa, ktory bezproblemowo działa np z ubuntu). Mozesz się
    przyczepić, że nie powinno się dobierać sprzętu pod OSa, ale przypominam że M$
    kiedyś stworzył listę sprzętu zgodnego z Vistą...
    Ale jak juz pisałem wcześniej: nic na siłe.
  • Gość: Mirand IP: *.gorzow.mm.pl 05.02.08, 22:43
    Nie jestem "jednostką fatalistyczną", ani fanatykiem Microsoftu, tylko zmartwionym entuzjastą otwartego oprogramowania. Przypominam, że wątek dotyczy pytania, czy nie jest "łatwiej" zainstalować linuksa. Otóż zgodnie z moimi doświadczeniami - nie zawsze. Opisałem oczywiście tylko drobną część moich problemów z linuksami, nie wspomniałem np. o drukarce, skanerze itp. moją drukarkę obsługują tylko komercyjne sterowniki. to oczywiście wina Canona... ale co mi po takiej wiedzy? to oczywiste, że preinstalowane systemy działają świetnie (dlatego macOS jest idealny, choć dla mnie nieosiągalny), dotyczy to zresztą również windy. nawet vista potrafi działać nieźle w takim przypadku... ale przecież nie o to chodzi! z linuksem miało być prościej i taniej. a nie jest.
  • Gość: ee IP: *.chello.pl 05.02.08, 22:50
    :: linuksem miało być prościej i taniej.

    ło jezu człowieku przestań smędzić...

    zamiast płacić 300 zł za XP
    znajdź kogoś kto ci doradzi za 100 co kupić...

    a 200 PLN wydaj na SPA (dla żony:-)
  • Gość: Mirand IP: *.gorzow.mm.pl 05.02.08, 23:14
    Nie smędzę, tylko mówię jak jest. nie zawsze kontakt z linuksem wygląda różowo. mimo wszystko nie rezygnuję z zainteresowania nowymi dystrybucjami i mam zamiar jeszcze poeksperymentować.
    Na razie wydałem na windę (XP). openoffice, opera, thunderbird, parę godzin na konfigurację i wyłączanie bezsensownych usług i działa wszystko.
    Żonie bym musiał chyba dać dużo więcej, żeby złagodzić jej szok po konfrontacji z linuksem :)
    a to distro... gOS - wygląda dość zacnie :) jest po polsku?
  • Gość: ee IP: *.chello.pl 06.02.08, 09:15
    Być może to przeczytasz
    > Nie smędzę, tylko mówię jak jest.

    nikt chyba nie utrzymywał, że Linuks jest łatwiejszy w instalacji
    niż preinstalowana Vista. Rada żebyś zainstalował Linuksa
    raczej wskazuje na paranoidalną sytuację, w której kupujesz Vistę
    + kupujesz dedykowany program po to żeby używać XP... (też kupionego) Wiem...
    wiem one są "za darmo", ale chyba sam nie wierzysz że NEC robi
    coś za darmo... no więc klient płaci za coś co mu jest zupełnie
    niepotrzebne..

    > a to distro... gOS - wygląda dość zacnie :) jest po polsku?

    myślę, że jest, bo Linuksy są z definicji 18n czyli
    internacjonalizowane a nie 10n (lokalizowane). Lokalizacja
    to mechanizm dzielenia rynku--polski Windows ni-pri-czom
    Anglikowi. Można manipulować cenami....

    W OS nie ma ceny, nie ma potrzeby ograniczania możlwości
    systemu. Ale tak oprócz tego ten gOS to bym nie polecał;
    używaj tego co inni -- a to raczej mało znana dystrybucja
    -- inaczej będziesz miał jeszcze większe
    problemy

    > żeby złagodzić jej szok po konfrontacji

    jaki szok? nie twórzmy atmosfery:-)
    współczesne dystrybucje są upodabniane do Windows
    (przynajmniej niektóre); ew. różnica to działanie aplikacji,
    np. OO różni się w obsłudze od Office z MS

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka