Dodaj do ulubionych

iPhone: synonimem "bezpieczeństwa" jest "kontrola"

IP: 194.169.241.* 13.02.08, 11:38
Po co pakować się w iPhona. To urządzenie już dziś jest przestarzałe, ale
wielu z nas nie widziało go nawet na oczy. Przecież od wielu lat dostępne są
smartfony, na które dostępne jest oprogramowanie komercyjne i opensource
(oparte o systemu Symbiam, PalmOS, Windows Mobile, Windows CE). Sądzę że w
Polsce Apple poniosłoby klapę z taką polityką. Nie lubimy jak narzuca nam się
ograniczenia. Jeżeli będą dostępne konkurencyjne rozwiązania po atrakcyjnej
cenie (a jest ich mnóstwo) to po nie sięgniemy, a jak nie to będziemy
(niestety) korzystać z metod mniej akceptowanych przez wybranego producenta.
Czy ta branża niczego nie nauczyła się przez ostatnie lata? Efekt zamknięcia,
szybko się skończy, czynnik ekonomiczny zadecyduje. Może to właśnie z tego
powodu byle producent azjatycki ma większy udział w rynku niż osławione apple
(patrz HTC, Lenovo, itd.). Szkoda gadać, pewnie za 10 lat zapomnimy o firmy
Apple. Ale może to i dobrze. Kiedyś to była legenda, a wkrótce pewnie odejdzie
do lamusa jak Atari, Commodore, itd. Pozdrawiam.
Obserwuj wątek
    • Gość: ./MaTriX'u iPhone: synonimem "bezpieczeństwa" jest "kontrola IP: 62.29.169.* 20.02.08, 12:19
      i za chwile Nokia zdetronizuje Apple'a , i tak sie skonjczy
      dominacja iPHONE'a
      jestem entuzjasta Apple'a, ale polityka dotyczace iPHONE'a - jest
      delikatnie mowiac "dziwna"
      nie chcialbym qpic urzadzenia, nad ktorym nie bede mial pelnej
      kontroli.
      dojdzie do tego ze ludzie zaczna masowo kupowac na szrotach stare
      nokie 6230, 6110, nie majace co prawda wielu funkcji iPHONE'a - ale
      moge z tymi telefonami robic co mi sie podoba.
      • Gość: :)))) Re: iPhone: synonimem "bezpieczeństwa" jest "kont IP: *.com 23.02.08, 22:27
        hardy01 napisał: ...
        > Nota bene iPhone to badziew... nie ma nawet UMTSa, o HSPA nie
        wspomnę.
        > To dlatego Apple poniósł klęskę na Starym Kontynencie.

        Statystycznie rzecz biorąc jesteś użytkownikiem jednego z
        przestarzałych modeli komórek dla trzeciego świata, dystrybuowanych
        w Polsce. iPhone'a nie widziałeś z bliska i nieprędko zobaczysz, ale
        "wiesz swoje". Coś jak z całą resztą zagadnień: Polacy zawsze
        pierwsi do wyśmiania, naplucia na pomysły i rozwiązania innych. I
        tylko należy się zastanowić, dlaczego to kraj nad Wisła przoduje we
        wszelkich patologiach, biedzie, idiotyzmach, brudzie etc.? Może
        jednak rodzimy, wąsaty burak nie jest najmądrzejszym stworzeniem pod
        słońcem?
        • asmok6 Re: iPhone: synonimem "bezpieczeństwa" jest "kont 20.03.08, 20:20
          Gość portalu: :)))) napisał(a):

          > > Nota bene iPhone to badziew... nie ma nawet UMTSa, o HSPA nie
          > wspomnę.
          > > To dlatego Apple poniósł klęskę na Starym Kontynencie.
          >
          > Statystycznie rzecz biorąc jesteś użytkownikiem jednego z
          > przestarzałych modeli komórek dla trzeciego świata, dystrybuowanych
          > w Polsce. iPhone'a nie widziałeś z bliska i nieprędko zobaczysz, ale "wiesz
          swoje".

          Hmm, cóż za argumentacja. Jeśli ma tańszy telefon to nie wolno mu wymienić wad
          droższego? Zaiste cudowna logika.
          IPhone to naprawdę badziew. Ma możliwości ma niewiele większe niż SE P800, tyle
          że p800 zadebiutował w 2002 roku. Tak więc twierdzenie że iphone już w momencie
          premiery był przestarzały jest jak najbardziej słuszne.

          Ps. Zgodnie z twoją logiką mam rację bo używam SE P1, czyli o klasę w górę od
          iPhone więc mam prawo krytykować gorsze telefony :) Oczywiście macałem iphona,
          miałem i używałem symbianowe nokie i masę sprzętu opartego na pocket pc. Tak
          więc porównanie mam nie tylko teoretyczne.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka