Dodaj do ulubionych

Policjant puka raz: Jak się walczy z piractwem ...

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.04.08, 16:06
"Naprawdę" pisze się razem.
Edytor zaawansowany
  • Gość: Krupetto IP: *.chello.pl 15.04.08, 16:27
    I bardzo dobrze, że są takie akcje. Wielu ludzi nie uważa że piractwo to nic
    złego, ale jeżeli mamy żyć w normalnym kraju, to trzeba zacząć porządki od
    takich niby nieszkodliwych rzeczy.
  • Gość: Poki IP: *.magma-net.pl 15.04.08, 16:45
    Może lepiej najpierw się zająć chuligaństwem i gwałcicielami a nie pierdołami.
  • Gość: qba IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.04.08, 17:05
    Jakby muzyka, filmy i programy kosztowały o połowe mniej to by tyle piractwa nie
    było i ludzie by częściej kupowali.
  • ladluk 15.04.08, 17:11
    A mnie interesuje co jest jak ktos jest potocznie mowiac "czysty" ?
    Znajac nasza rzeczywistosc komp przepada na conajmniej kilka
    miesiecy wiec nie mozna pracowac na nim - czyli jestesmy stratni.
    Czy mozna w taki wypadku zadac rekompensaty (uzasadnionej chyba?)?
    Niewyjasniona kwestia pozostaje obecnosc osob trzecich - mam tutaj
    na mysli adwokata tzn skoro policja przychodzi niespodziewanie a z
    artykulu wynika ze mamy prawo wezwac adwokata to czy policjanci
    odstepuja od czynnosci do czasu przybyciu ww. W koncu co nam da
    adwokat po nalocie policji - przeciez mozemy byc w szoku nie znac do
    konca swoich praw itd?
  • Gość: p IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.04.08, 00:03
    Jeśli jesteś "czysty", i sprawa zostanie w sądzie umorzona, to wówczas masz prawo żądać odszkodowania z tytułu poniesionych strat finansowych (nie mogłeś zarobkować).
    I takie odszkodowanie dostaniesz.
  • Gość: das_spiel_ist_aus IP: *.adsl.alicedsl.de 23.04.08, 07:25
    nieadekwatne do prob rozwiazywania problemu.
  • Gość: szmatan IP: 91.198.246.* 23.04.08, 08:20
    policja z założenia to narzędzie, taki jedynie trochę zautomatyzowany młotek -
    problem leży w tym, że młotek znajduje się w rękach złośliwego, nadpobudliwego
    dziecka, które ma nieograniczony niemal dostęp do naszej głowy (do uderzania
    młotkiem)
  • anuszka_ha3.agh.edu.pl 23.04.08, 08:39
    > policja z założenia to narzędzie, taki jedynie trochę zautomatyzowany młotek

    Oczywiście. Jest to młotek w rękach koncernów wydających płyty z muzyką i
    filmami, tudzież dystrybutorów kinowych. Również producentów oprogramowania,
    choć chyba w coraz mniejszym stopniu.

    Tu jest genialna notka opisująca zjawisko "generowania strat producenta" poprzez
    piracenie:
    chakier.bblog.pl/wpis,jak;ms;utrzymuje;przewage;na;rynku,7447.html

    "Zrozumiałem, dlaczego MS nie obawia się konkurencji. W tej tłoczni nie
    wytwarzano płyt z ICH oprogramowaniem. Produkowano płyty z pirackim
    oprogramowaniem konkurencji. Przeniosłem wzrok spowrotem na artykuł w ramce.
    Zwrot ,,wielomiliardowe straty'' pył zaznaczony żółtym markerem i obwiedziony na
    czerwono. To tak hamowali rozwój innych!
    - Jak rozprowadzacie płyty? - spytałem
    - Nie rozprowadzamy ich, składujemy o tam, w kącie - przestał się śmiać i
    wzruszył ramionami - Zresztą, po co rozprowadzać? Cała sprawa by się wydała i
    mielibyśmy nieprzyjemności. A tak - jak tylko taki Novell zaczyna nam
    podskakiwać - dotłaczamy kilka milionów płyt z ich płatną wersją Suse i znów
    mają straty. Buahahahahaha.... Sam to wymyśliłem!"

    --
    Moje jedynie słuszne poglądy na wszystko
  • Gość: das_spiel_ist_aus IP: *.adsl.alicedsl.de 23.04.08, 08:56
    ale problem piractwa istnial zawsze i wszedzie i nagle podniesono "wielki krzyk" jako probe upokarzania.niech amerykanskie frajerstwo swoje metody(handlu z indianami) wprowadza w ameryce.
  • kosmosiki 23.04.08, 09:30
    Typowa tępa psiarnia. Najwięcej kręci się w małych zamkniętych sieciach. Ale
    oczywiście psy mają oko na te największe - bo najłatwiej. ;)
  • Gość: szmatan IP: 91.198.246.* 23.04.08, 09:38
    najłatwiej, co też jest napisane (no, może tylko zasugerowane) w artykule, to
    jest właśnie w małych sieciach od kilkudziesięciu do kilkuset użytkowników.
  • Gość: das_spiel_ist_aus IP: *.adsl.alicedsl.de 23.04.08, 10:40
    bo ci"wlasciciele" praw autorskich chca pokazac jacy oni wazni.oczywiscie wszystko ukradli,albo podstepnie wyludzili,bo ta rasa tak ma.
    ps.jak zyja tworcy amerykanskiej kultury muzycznej mozna bylo zaobserwowac podczas odwiedzin "katriny" w nowym orleanie,gdy zostali zostawieni sami sobie.
  • Gość: wyznanie ex-pirata IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.04.08, 11:32
    Ściąganie muzyki jest nielegalne=>nie ściągam=>nie słucham=>nie czuję potrzeby
    słuchać=>NIE KUPUJĘ!

    Kiedy byłem małym dzieckiem, nie wiedziałem, co to prawo i sobie piraciłem. A
    jak mi coś wpadło w ucho, to kupowałem płyty (i kasety! wtedy były kasety!)
    Takie oryginalne, z nalepką, książeczką, etc.

    Ale odkąd zaczęła się paranoja przestrzegania praw autorskich, usunąłem
    wszystkie pirackie utwory. Ze strachu. Oryginały też porozdawałem, bo nigdy nie
    wiadomo, czy któryś z nich to nie podróbka - nie będę ryzykował. W efekcie
    przestałem słuchać muzyki, nie wiem, jakie są nowe trendy, co jest fajne. Potem
    przestałem czuć potrzebę słuchania muzyki. Od kilku lat nie kupiłem ani jednej
    płyty, chociaż wcześniej kupowałem 1-2 miesięcznie!

    I w ten sposób przez walkę z piractwem, przez atmosferę strachu i zastraszania,
    firmy fonograficzne na stałe straciły dobrego klienta. Nie piracę = nie kupuję.
    Proste- proste! Ale ZAIKSy tego nie rozumieją.
  • Gość: Pewex IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.04.08, 11:42
    zamiast nie słuchać muzyki polecam RADIO!!! w internecie jest masa darmowych tematycznych rozgłości. Poszukaj sprawdź. Można nie piracić, przesłuchiwać kawałki (99% wyświetla wykonawce i tytuł) więc wiesz co Ci się podoba, możesz sobie ściągnąć iTunes, i wejść na iTunes Store i przesłuchać 30 sekund każdego kawałka na płycie (30 to całkiem sporo wbrew pozorom) a potem jak ongiś latałeś do sklepu tak możesz lecieć teraz. To nie jest piractwo a daje ogromne możliwości.

    Jednyne piractwo jakie rozumiem to filmy/muzyka, których nie ma, nie było i prawdopodopobnie nigdy nie będzie na polskich sklepach na półlach. Czyli np. wietnamskie kino familijne, albo peruwiańska muzyka dla dzieci.
  • Gość: das_spiel_ist_aus IP: *.adsl.alicedsl.de 23.04.08, 12:02
    o sluzbe "jedynej slusznej opcji" specjalistow od cudzej wlasnosci.
    ps.tak na marginesie tego tematu dodam,ze usa staje sie jednym z najwiekszych piratow i zlodzieii cudzej intelektualnej wlasnosci.piszac jednym z najwiekszych mam na mysli najwiekszych,czyli kosciol katolicki,ktory kradnie i falszuje od poczatku swojego istnienia .wszystko co posiada jakas wartosc.(fizyczna lub intelektualna)
  • Gość: były klient IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.04.08, 15:32
    Bez piractwa nie ma rynku fonograficznego. Piractwo wyrabia bowiem nawyk
    słuchania muzyki. Nie robi tego szkoła, nie robią tego rodzice - tylko internet.
    Piracenie jest sposobem na osłuchanie się z tym co grają, na aktywne
    poszukiwanie doznań muzycznych. W efekcie ten, kto piraci, jednocześnie kupuje
    muzykę - na prezent urodzinowy, dla szpanu, a nawet po to, by kupić bilet na
    koncert i warować przy barierkach, by muzyk dał autograf na okładce płyty.

    Dlatego zwalczanie piractwa jest zwalczaniem rynku. Podcinaniem gałęzi, na
    której się siedzi. Piractwo jest kosztem ubocznym funkcjonowania rynku masowego
    - nie trzeba z nim walczyć, trzeba je zaakceptować.
    Ściganie kogoś za to, że ośmielił się być fanem jakiegoś zespołu, ale nie ma
    dość kasy, by kupować tylko oryginały jest paranoją. Nie sądzę, by taka osoba
    kiedykolwiek sięgnęła jeszcze po muzykę.

  • Gość: arm IP: *.chello.pl 23.04.08, 14:18
    Słucham radio internetowych od 3 4 lat, juz praktycznie tylko tego.. shoutcast i icecast sa najlepsze :D
  • Gość: rob IP: *.icpnet.pl 23.04.08, 16:05
    masz rację że "radio" się nie odmienia, ale dlaczego
    odmieniłeś "internetowych", tylko liczba pojedyncza panie
  • Gość: R IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.04.08, 20:43
    oj nie macie racji...
    "radio" się jak najbardziej odmienia przez
    przypadki jaki i przez liczby:
    so.pwn.pl/lista.php?co=radio
  • Gość: das_spiel_ist-aus IP: *.adsl.alicedsl.de 23.04.08, 09:05
    frajerow.nalezy postawic pytanie:skad ta gorliwosc w wykonywaniu polecen frajerstwa made in usa ?
  • Gość: kaczo i boso IP: *.natpool8.outside.ucf.edu 23.04.08, 15:39
    W USA zwykle nikt nikogo nie sciga tylko za to, iz ten ma
    zainstalowany jakis "piracki" program w swoim komputerze!
  • Gość: 111 IP: 212.160.172.* 23.04.08, 09:15
    w miedzyczasie tracisz rok na uczelni/prace/firma upada, bo biegli
    przez 2 miesiace (przypaek autentyczny) sprawdzaja czy jest cos
    nielegalnego na komputerze, a po wyroku sadu przez nastepne poltorej
    probuje sie odzyskac zabrany sprzet... oczywiscie samo postepowanie
    trwa kilka miesiecy, sprawa ciagnie sie nastepne 3 miesiace - tak..
    naprawde adekwatna kara za udostepnienie 10 albumow w czasie kiedy
    aferzysci, gwalciciele i kibole chodza bezkarnie po ulicach.
  • Gość: gość IP: *.acn.waw.pl 23.04.08, 10:10
    2 miesiące???!!! Mojemu bratu zabrali komputer, na którym moja mama robiła
    wielkie projekty i trzymają od ponad ROKU!!!!
  • Gość: Darth Wiader IP: *.198-70-69.mc.videotron.ca 23.04.08, 18:37
    Gość portalu: p napisał(a):

    > Jeśli jesteś "czysty", i sprawa zostanie w sądzie umorzona, to wówczas masz pra
    > wo żądać odszkodowania z tytułu poniesionych strat finansowych (nie mogłeś zar
    > obkować).
    > I takie odszkodowanie dostaniesz.

    Jasne!
    Masz wtedy prawo zalozyc sprawe z powodztwa cywilnego, zatrudnic sobie adwokata i zaplacic za to wszystko.
    Po jakis dwoch latach (jak dobrze pojdzie) byc moze dasz rade odzyskac 1/4 lub moze nawet 1/2 poniesionych kosztow.
    Szerokiej drogi!
  • Gość: xyz IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.04.08, 09:36
    Jeżeli jesteś "czysty" to zapewne dostaniesz odszkodowanie, ale można by się
    posłużyć znaną fraza "kto jest bez winy niech pierwszy rzuci kamień", czy też
    raczej "czy znajdzie się choć jeden sprawiedliwy ?"... Przypuszczam, że każdy ma
    "coś".
  • Gość: szef IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.04.08, 12:16
    jakie odszkodowanie pareset zlotych , pare tysiecy - skoro swoje
    straty wyceniam na kilkaset tysiecy ktos ci tyle da?
  • Gość: karol IP: *.autocom.pl 15.04.08, 19:29
    Gdyby nie piractwo, orgyginalne płyty byłyby jeszcze droższe, bo ludzie nie
    mieliby wyjścia i musieliby płacić.
  • kinemator 16.04.08, 09:30
    > Gdyby nie piractwo, orgyginalne płyty byłyby jeszcze droższe, bo ludzie nie
    > mieliby wyjścia i musieliby płacić.
    Po prostu by nie kupowali gdyby ich nie było stać.
    Bardziej popularne by były programy darmowe, kompy z Windows OEM.
  • Gość: tylko legal ? IP: *.os3.kn.pl 23.04.08, 07:39
    Wszystko pięknie, zapomniałeś tylko, że wiele programów nie ma
    swoich darmowych odpowiedników, które zapewniałyby zbliżony
    przynajmniej komfort pracy. Ja sam zdecydowałem się na oryginalny
    Windows i MS Office dopiero wtedy gdy ktoś z Microsoftu poszedł po
    rozum do głowy i obniżył ceny oprogramowania do poziomu, który
    uczciwie pracujący człowiek jest w stanie zaakceptować. Niech to da
    do myślenia innym producentowm oprogramowania.
  • mistrzkungfu 23.04.08, 08:23
    Bez przesady, dla studentów Windowsy są za darmo z umowy z uczelnią, poza tym
    zamiast Office można mieć Open Office ktory jest o wiele lepszy, zamiast
    Windowsa mozna miec Linuxa i tez byc zadowolonym.

    Jest naprawde mase darmowych odpowiednikow i nikt nie zmusza do instalowania
    pirackich programow.
  • Gość: ojapierdziu IP: *.net.autocom.pl 23.04.08, 08:40
    O ile uczelnia ma umowę... Na Linuxa nie działają programy CAD (inżynierskie), nie ma też ich darmowych zamienników (no dobra, jest jeden ale bardzo ubogi, coś jak MSPaint do Photoshopa). O ile na Photoshopa mam szanse zarobić (ok. 3tys) to na takiego AutoCADa (20tys+) raczej nie.

    PS. Chociaż ostatnio coś się zaczyna ruszać, bo na mojej uczelni można dostać wersję edukacyjną AutoCADa. Szkoda, że akcja jest tak rozpropagowana, że prawdopodobnie ponad pół uczelni nie ma o niej pojęcia. Widać Autodeskowi nie opłaca się przywiązywać studentów do oprogramowania. A to co ostatnio wyczyniał polski Adobe z wersjami studenckimi to niezła komedia (początkowy zakaz używania programu po skończeniu studiów).
  • em_obywatel 23.04.08, 10:36
    Robisz ludziom wodę z mózgu jak Cejrowski. Żal czytać takie rzeczy. To
    nieprawda, że nie ma programów inżynierskich na Linuxa. Otóż mój kolego
    większość programów inżynierskich powstawała w czasach kiedy NIE BYŁO JESZCZE
    WINDOWS. Na jakie systemy powstawałay te programy? Na takie systemy jakie
    chodziły na mainframeach, bo tylko takie komputery były w stanie uciągnąć takie
    aplikacjie. I jakie to były systemy? UNIXY w różnych odmianach, kolorach smakach
    i zapachach :).

    Mój drogi, MATLAB był najpierw UNIXY co widać po tym, że zostało w niem sporo
    unixowych komend. Poza tym Matlab deafultowo zapisuje pliki tekstowe w formacie
    unixowym.

    Drugi program w kolejce to Spice do analizy obwodów i układów scalonych. Też
    najpierw był na Unixa.

    Producenci AutoCada się nieco zeszmacili, bo najpierw Autocad był na Unixy, ale
    ostatni release na Unixa wyszedł w 1994 roku. Szkoda.

    Co do zamiennika Photoshopa - używałeś kiedyś GIMP-a? Wydaje mi się, że nie. Ma
    poprostu inny iterfejs użytkownika niż Photoshop, ale to nie znaczy jest
    uboższy. A już porównywanie go z Paintem jest naprawdę nie na miejscu.

    Acha i jeszcze jedno - Adobe dołączyło niedawno do Free Software Foundation,
    więc możliwe, że niedługo zobaczymy Photoshopa w wersji na Linuxa/Unixa.

    Mam nadzieję, że otworzyłem ci oczy nieco. Nie jestem fanatycznym przeciwnikiem
    Windows. WinXP to niezły system, sam nawet dość często używam. Ale na uczelni
    używam też Solarisa - prawdziwy wypasiony rasowy Unix. To jest to. I mamy na nim
    masę programów. Począwszy od Maple-a i Matlaba przez programy do statystyki a
    skończycwszy na programch do np. modelowania sieci. Tyle że nie studuiję w
    Polsce która jest zamorską kolonią Microsoftu.
    --
    www.obywatel-emigrant.blogspot.com/
  • Gość: Ziut IP: *.nj.pl 23.04.08, 11:33
    Owszem, piractwo jest co najmniej wykroczeniem - i tu jakakolwiek
    dyskusja nie ma sensu. Ale nie jest też tak, że wszystkie programy
    komercyjne można zastąpić darmowymi pod Linuxa. Zamiast PageMakera
    czy InDesigna (skład i łamanie wydawnictw) można - i owszem - użyć
    Scribusa, ale już GIMP nie jest pełnowartościowym odpowiednikiem
    Photoshopa. W GIMPie nie zapiszesz grafiki w trybie CMYK stosowanym
    w DTP.
  • em_obywatel 23.04.08, 12:36
    Adobe jest już we free software foundation, więc pewnie pewnie będzie miało to
    swoje konsekwncje. Poza tym, mowa o piractwie, a priactwo to problem
    użytkowników domowych głównie. W 70% gospodarstw domowych wystarczy Ubuntu i
    OpenOffice. Poza tym nie ma problemów z przenoszeniem plików z pracy, bo
    OpenOffice otwiera pliki MS, więc dyskusja jest bezcelowa. Nie oszukujmy się,
    ilu użytkowników domowych używa Photoshopa? Ilu użytkowników domowych używa
    AutoCAD-a? Ilu ludzi dotyczcy problem niezastąpionego Photoshopa?
    --
    www.obywatel-emigrant.blogspot.com/
  • Gość: xxx IP: 80.55.145.* 23.04.08, 15:27
    > Poza tym nie ma problemów z przenoszeniem plików z pracy, bo
    > OpenOffice otwiera pliki MS, więc dyskusja jest bezcelowa.

    taaaa otwiera... ale jak nie uzywasz formatowania enter+spacja albo co gorsza
    korzystasz jeszcze z innych zaawansowanych funkcji office'a to mozesz nie poznac
    swojego dokumentu;)
  • Gość: ała IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.04.08, 15:37
    Nie wiem, jakiej wersję O.O. używasz, ale w mojej z dystrybucji UX.pl nie ma
    takich problemów z formatowaniem tekstu. Owszem, miałem problem, kiedy na
    początku używałem edycji brytyjskiej z org.
  • Gość: gimpuser IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.04.08, 23:10
    >W GIMPie nie zapiszesz grafiki w trybie CMYK stosowanym w DTP.


    ask google - to się dowiesz, że są pluginy -- nawet pod wingroze co potrafią
    zapisać w CMYKu
  • Gość: ksy IP: 212.160.172.* 23.04.08, 11:54
    Całkowicie sie z Toba zgadzam, sam korzystam z linuxa i solarisa, najwyzsza
    pora, aby ktos otworzył ludziom oczy, a co do zamorskiej kolonii, niestety
    chciałbym sie z toba nie zgodzic, ale to takze jest prawda.
    Mogloby pomoc na kazdym kroku promowanie systemow unixowych, tutaj skuteczne
    moglyby byc tylko odpowiednie regulacje prawne...
    Pozdrawiam
  • polska_baba 23.04.08, 13:57
    Co z tego, że nauczysz się obsługi Gimpa, jak potem pracodawca albo firma, z którą współpracujesz, zażąda plików w Photoshopie - takich niezapisanych jeszcze do publikacji (nie wiem dokładnie, jak to się nazywa, chodzi mi o taki plik, który można otworzyć i np. cofnąć niektóre operacje).

    Prawdziwym problemem jest to, że większość firm żąda znajomości określonych programów i to nie tych bezpłatnych. A także to, że firmy, z którymi się współpracuje, też żądają, żeby robić to w określonych programach. Mogę nienawidzić Windowsa, ale jestem skazana na MSWorda, bo redakcje nie tylko żądają tekstów w Wordzie, ale czasem nawet zapisanych z włączoną opcją "śledź zmiany", a nie sądzę, żeby którykolwiek z bezpłatnych programów pozwolił na zapisanie pliku w taki sposób, żeby potem w MSWordzie można było cofnąć wprowadzone w innym programie poprawki.

    Jedyne, co się chwali Microsoftowi, to obniżenie cen. Myślę zresztą, że na dobre mu to wyszło, bo Word w cenie miesięcznej pensji ciężko pracującego wyrobnika pióra (nauczyciela, studenta, przeciętnego redaktora, korektora, nawet lokalnego dziennikarza) był poza zasięgiem, więc piractwo było właściwie nieuniknione, a teraz wszyscy ci ludzie przesiedli się na legalne oprogramowanie, za które zapłacili.

    Producenci programów stawiają klientów pod ścianą. Pojawiały się na różnych forach porównania piractwa do kradzieży samochodu - nie masz kasy, to nie masz mercedesa. Tyle że mogę kupić mniej wypasiony wóz i też dojadę, a firmy komputerowe stawiają sprawę tak: nas nie obchodzi, że handlujesz pocztówkami i do ich przewiezienia wystarczy ci maluch - kupuj tira albo zamknij interes, bo malucha ci nie zrobimy, możesz w innej firmie kupić rower, a monopol na samochody mamy my i produkowanie maluchów nam się nie opłaca.
    Czy naprawdę każdy program musi być zrobiony na zasadzie: "goli, p...doli, usuwa ciąże, krawaty wiąże"? Przeciętny użytkownik 3/4 możliwości programów nawet nie zna! I nie pozna, bo nie opłaca się poświęcać wielu godzin nauki, żeby oszczędzić kilka minut na sprawniejszym wykonaniu czegoś, co się robi raz na kilka tygodni czy miesięcy!
  • em_obywatel 23.04.08, 14:20
    No i masz babo placek. Nauczy się taki użyszkodnik, że jakiś filtr czy
    transformacja to trzecia ikonka od lewej i już mu coś zamienisz i jest płacz. Tu
    nie chodzi o to, żeby wiedzieć gdzie jest jaka ikonka tylko co trzeba zrobić
    żeby osiągnąć cel. Grafikę równie dobrze można edytować przy pomocy toolboxa do
    przetwarzania obrazów w Matlabie. Trzeba wiedzieć co zrobić żeby osiągnąć efekt
    a nie gdzie jest jaka ikonka.
    Swoją drogą fimry takie jak Motorola czy Hewlett Packard często dobrze widzą
    znajmość unixów/linuxów. Jeśli chcesz pracować w Sunie to muszisz nauczyć się
    życia z Unixami.
    --
    www.obywatel-emigrant.blogspot.com/
  • Gość: ała IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.04.08, 15:43
    Grafikę najlepiej edytować z Paint - piksel po pikselu;) Ale mniejsza z tym;)

    Nie zgadzam się z przedmówcą, że obniżka cen Worda sprawiła, że bardzo
    zmniejszyła się skala piractwa - że dotychczasowi piraci teraz kupili licencje.
    Po liczbie plików, która spływa do mnie w *.odt i *.swx sądzę raczej, że
    znacznie wzrosła liczba OpenOffice-ów. Po prostu ludzie przekonali się, że
    między M$ a O.O. jest tak śladowo mała różnica funkcjonalna, że nie ma w ogóle
    sensu kupować M$.
  • em_obywatel 23.04.08, 10:37
    Robisz ludziom wodę z mózgu jak Cejrowski. Żal czytać takie rzeczy. To
    nieprawda, że nie ma programów inżynierskich na Linuxa. Otóż mój kolego
    większość programów inżynierskich powstawała w czasach kiedy NIE BYŁO JESZCZE
    WINDOWS. Na jakie systemy powstawałay te programy? Na takie systemy jakie
    chodziły na mainframeach, bo tylko takie komputery były w stanie uciągnąć takie
    aplikacjie. I jakie to były systemy? UNIXY w różnych odmianach, kolorach smakach
    i zapachach :).

    Mój drogi, MATLAB był najpierw UNIXY co widać po tym, że zostało w niem sporo
    unixowych komend. Poza tym Matlab deafultowo zapisuje pliki tekstowe w formacie
    unixowym.

    Drugi program w kolejce to Spice do analizy obwodów i układów scalonych. Też
    najpierw był na Unixa.

    Producenci AutoCada się nieco zeszmacili, bo najpierw Autocad był na Unixy, ale
    ostatni release na Unixa wyszedł w 1994 roku. Szkoda.

    Co do zamiennika Photoshopa - używałeś kiedyś GIMP-a? Wydaje mi się, że nie. Ma
    poprostu inny iterfejs użytkownika niż Photoshop, ale to nie znaczy jest
    uboższy. A już porównywanie go z Paintem jest naprawdę nie na miejscu.

    Acha i jeszcze jedno - Adobe dołączyło niedawno do Free Software Foundation,
    więc możliwe, że niedługo zobaczymy Photoshopa w wersji na Linuxa/Unixa.

    Mam nadzieję, że otworzyłem ci oczy nieco. Nie jestem fanatycznym przeciwnikiem
    Windows. WinXP to niezły system, sam nawet dość często używam. Ale na uczelni
    używam też Solarisa - prawdziwy wypasiony rasowy Unix. To jest to. I mamy na nim
    masę programów. Począwszy od Maple-a i Matlaba przez programy do statystyki a
    skończycwszy na programch do np. modelowania sieci. Tyle że nie studuiję w
    Polsce która jest zamorską kolonią Microsoftu.
    --
    www.obywatel-emigrant.blogspot.com/
    --
    www.obywatel-emigrant.blogspot.com/
  • ggrdl 23.04.08, 13:41
    Cieszę się, że "prostujesz" informacje nt. dostepności programów, ale fajnie by
    było, gdybyś się nie mylił.

    em_obywatel napisał:
    > Na jakie systemy powstawałay te programy? Na takie systemy jakie
    > chodziły na mainframeach, bo tylko takie komputery były w
    > stanie uciągnąć takie aplikacjie. I jakie to były systemy?
    > UNIXY w różnych odmianach, kolorach smakach
    > i zapachach :).
    BZDURA! Mainframe'y nie uzywały UNIXów. Systemy opracyjne mainframe to m.in.
    MVS, VM, VSE, TPF, George3, MVE. Żaden z nich ani trochę nie przypomina UNIXa.
    Zaś aplikacje, o których piszesz najczęściej były pisane pod UNIXy, lub ich
    "krewnych", np. UNICOS (Cray).

    > Producenci AutoCada się nieco zeszmacili, bo najpierw Autocad
    > był na Unixy, ale ostatni release na Unixa wyszedł w 1994
    > roku. Szkoda.
    Autocad działał WYŁĄCZNIE na PC, pod systemem MS-DOS. Jak wiele poważnych
    aplikacji z tamtych czasów DOS zapewniał niewiele - system plików i start
    programu. Resztę - w tym zarządzanie pamięcią, obsługę karty graficznej -
    wszystko to robił "autokot" we własnym zakresie.

    Spice też był na DOSa. Być może istniała wersja pod Unix - tego nie wiem. Matlab
    - podobnie.
  • em_obywatel 23.04.08, 14:15
    Ostatni AutoCAD na unixy to był Release 13 w 1994. Były też wersje dla
    Macintosh-y ( ostatni - Release 12 w 1992r). Więc kłamiesz mówiąc, że AutoCAD
    był tylko na PC. To podważa twoją wiarygodność.
    Poza tym jeśli chodzi o oprogramowanie inzynierskie to firmy Mentor Graphics i
    Cadence robią swoje programy CAD do układów scalonych głównie na różnie wersje
    Unixów, więc ten kto mówi, że nie ma programów inżynierskich dla innych systemów
    niż Windows poprostu nigdy nie używał innych systemów niż Windows, co nie znaczy
    że takie systemy i oprogramowanie na nie nie istnieją.
    Co do softu dla inżynierów mechaników jest taki np. ProEngineer który działa pod
    Unixami.
    --
    www.obywatel-emigrant.blogspot.com/
  • Gość: rafi;) IP: *.chello.pl 23.04.08, 10:57
    powinny być darmowe- nie tylko AutoCad czy Photoshop ale i te np
    statystyczne:) Użytkownik domowy NIE MUSI mieć Photoshopa do obróbki
    zdjęć z wakacji a jeśli chce, wie gdzie sklep :D Jeśli kogoś stać na
    kompa za 4k złociszy to nie zbiednieje wydając 500 zł na Win+Office
    no chyba że lubi linuxa lub freeware. W firmach jest sprawa
    oczywista- w firmach transportowych nikt nie kradnie ciężarówek żeby
    je mieć, tak samo w inżynierskich trzeba kupić żeby mieć tego
    AutoCad-a :D Piszę to spod linuxa którego uwielbiam, na drugim
    kompie mam XP64 (niestety wpakowałem się :D ) z softem GNU GPL na
    windowsa. I proszę skończcie tłumaczenie - bo OpenOffice jest
    beznadziejny a GIMP ma inaczej ustawione przyciski- przecież jak
    mnie na coś nie stać w sklepie to nie kradnę... Pozdr!
  • kretynofil 23.04.08, 12:46
    Po pierwsze, wersja dla studentow to 90 EUR:

    www.cad.pl/wwwboard/post-138961.html
    Po drugie, wersja komercyjna kosztuje 5200 (sprawdz na komputroniku).

    Po trzecie, to puknij sie w ten durny leb i zanim cokolwiek
    napiszesz, to sprawdz to w googlu.

    Na marginesie: z AutoCADem nie mam nic wspolnego, nic na nim nie
    robie itd., a te informacje znalazlem w dwie minuty. Najwyrazniej
    nigdy sie tym Autocadem naprawde nie interesowales. Wniosek: uzywasz
    przestarzalego przykladu AutoCADa, zeby usprawiedliwic sciagniecie z
    torrenta Crysisa i nowych Simsow :) Jak kazdy idiota, na
    marginesie :)

    ----------------------------------------------

    Dla inteligentnych inaczej, czyli dla wiekszosci piszacych na forach
    internetowych: KRETYNOFIL to nie rodzaj kretyna, tylko osoba
    czerpiaca perwersyjna, niemal ekstatyczna przyjemnosc z obcowania z
    kretynami. Milej lektury :)
  • Gość: tylko legal? IP: *.os3.kn.pl 26.04.08, 22:33
    po treści twojego wpisu wnioskuję, że masz ma bardzo wysokie
    mniemanie o sobie. Pytanie tylko - czy nie za wysokie ...
  • Gość: ad IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.04.08, 18:28
    Gimp pod Linuxa jest dobrym zamiennikiem Photoshopa jak sie korzysta na własne,
    domowe potrzeby.
  • Gość: ERGO IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.04.08, 11:00
    Ja bym jeszcze dodał, że można też liczydła zamiast Peceta używać. Piractwo
    istnieje bo panowie Bill G. John R. Sid M. i paru innych muszą koniecznie
    jeździć maybachem i palić dolarami w kominku. Ceny oprogramowania, muzyki czy
    filmów są wzięte z kosmosu i kompletnie nie dostosowane do realiów. Zauważcie
    też, że dzięki piractwu ceny tego wszystkiego i tak są niższe. Wystarczy zerknąć
    na rynek konsolowy. Brak w zasadzie piractwa (w każdym razie dużo mniejsze niż
    na pieca) i gry kosztują po 200pln. A teraz z innej beczki. Panowie piraci -
    podoba wam się ferrari, mercedes, porsche, jaguar, a może bmw? Nie stać was? To
    se idźcie i ukradnijcie. Piractwo = Złodziejstwo. Jedyną uczciwą metodą walki z
    nieuczciwymi developerami, artystami itp. jest nie nabywanie ich produktów,
    starty jakie ponieśli by w wyniku takiego działania były by dużo boleśniejsze i
    zmusiły by firmy do uczciwego traktowania klientów.
  • Gość: Pewex IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.04.08, 11:36
    Kolego ERGO, to nie ceny są wzięte z kosmosu, to Polska i jeszcze kilka jest zbyt biednym krajek. W przeliczeniu cena do zarobków wszystko jedno w czym liczona przekłaa się tek, że malutka pensja w USA to 1000 jednostek, w Europie 1000 jednostek, w Polsce 300 jednostek. I potrafię zrozumieć np. Adobe które swój pakiet w stanach daje za 1400USD, a w Eurpowie to jest 1400E, i stosunek ceny do zarobków jest podobny, ale niestety w Polsce kraju gdzie 300E to minimum, to taki produkt jest też dla przeciętnego Polaka 3x droższy.
    I to nie ważne że on na tym oprogramowaniu zarabia, po prostu nawet jeżeli zarabia to zakupiony towar zwróci mu się po okresie 3x dłuższym niż gdyby był obywatelem Unii Europejskie bądź Stanów Zjednoczononych.
    Rozsądną politykę uprawia Microsoft i mówię to całkiem serio. Swoje produkty, nieważne z jakich powodów, ale cenowo dostosowuje to zawartości portfela. Ograniczeniem samym w sobie jest to że produkt ten dostajemy w tej a nie innej wersji językowej. I jestem w stanie się zgodzić, chociaż z pewnymi oporami żeby Adobe sprzedawało swoje CS3 za 1500PLN z licencją obejmującą tylko i wyłącznie tą wersję językową.

    Inną sprawą że firmy zza ocenu mogłby przeliczać swoje produkt nie w skali 1:1, bo obecnie to wygląda troszkę mniej kolorowo dla nas, ale potrafię akurat na to przymknąć oko ;)
  • Gość: XTC IP: *.acn.waw.pl 23.04.08, 15:37
    > Rozsądną politykę uprawia Microsoft i mówię to całkiem serio. Swoje
    > produkty, nieważne z jakich powodów, ale cenowo dostosowuje to
    > zawartości portfela. Ograniczeniem samym w sobie jest to że produkt
    > ten dostajemy w tej a nie innej wersji językowej.

    Nie mogę się niestety z tym zgodzić - chociażby Win XP Pro OEM. Polska wersja
    kosztuje trochę więcej niż angielska. To raczej znak, że producenci nie stosują
    jakichś specjalnych cen dla konkretnych wersji językowych. A byłoby to logiczne
    skoro taka wersja wyklucza stosowanie jej w innym kraju gdzie np cena za system
    byłaby większa.
  • michalng 23.04.08, 22:38
    Akurat jak nie stać mnie na ferrari to mogę sobie kupić kopie/replike :)A
    przecież taka replika to czyste piractwo :P
  • Gość: tgmm IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.04.08, 02:05
    P ieprzysz jak potłuczony. Od razu widać, że nie masz konsoli i g owno sie na
    tym znasz. Piracki rynek konsolowy też ma się dobrze. Mozna dostac kazda grę na
    miejskich bazarach z podróbami, albo sciagnac torrenty, co kosztuje jeszcze
    mniej. Do tego coder z allegro i mozna grac. Rzadko kogo bowiem stac na wydanie
    150-200 zł (chociaz niektore sa juz nawet za 50zł) na jedną grę, która po paru
    miesiacach idzie w odstawkę. Ceny powoli spadaja i tylko ich prystępny poziom
    moze wplywać na graczy, ktorzy stoja przed wyborem: kupic czy nie kupic.
  • Gość: tylko legal? IP: *.os3.kn.pl 26.04.08, 22:31
    mistrzkungfu napisał:

    > Bez przesady, dla studentów Windowsy są za darmo z umowy z
    uczelnią, poza tym
    > zamiast Office można mieć Open Office ktory jest o wiele lepszy,
    zamiast
    > Windowsa mozna miec Linuxa i tez byc zadowolonym.
    >
    > Jest naprawde mase darmowych odpowiednikow i nikt nie zmusza do
    instalowania
    > pirackich programow.

    Ja z Open Office'a nie byłem zadowolny - inaczej nie kupowałbym MS
    Office. Niestety, np. Writer pod pewnymi względami odstaje od Worda
    i nie oferuje takiego samego komfortu pracy (stąd
    określenie "zamiennik" a nie "odpowiednik") Tak trudno zrozumieć ?
  • mistrzkungfu 05.05.08, 01:35
    To do czego Ty używasz edytora tekstu? Ja używam OpenOffice od roku i nie mam
    problemu z niczym. Nawet do PDF mogę sobie zapisać, albo otworzyć pliki Worda.
  • kinemator 23.04.08, 08:33
    Przeczytaj wypowiedz do której sie odnosiłem. Gdyby nie było piractwa i np.
    Windows kosztował by 1000 to ludzie by go po prostu nie kupili. Podobnie z
    innymi programami. Teraz każdy może mieć Photoshopa, 3ds max itp. chociaż nie
    umie wykorzystać 5 procent jego możliwości.
  • Gość: klakson IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.04.08, 09:34
    uzywam Open Office i mam swiety spokoj. Za darmo.
  • Gość: PsssSss IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.04.08, 15:16
    Beznadziejny argument, a gdyby jedzenie bylo 10x drozsze, ludzie by
    nie jedli ? Tylko mi nie mowm, ze posiadanie komputera i
    oprogramowania nie jest podstawowa potrzeba, bo w 21 wieku jest
    potrzebne, do sprawnego rozwoju intelektualnego, calego
    spoleczenstwa, nauki nowych zjawisk, zachowan spolecznych, wolnosci
    slowa, ze juz nie wspomne o standardowej wiedzy. Gdyby zabrano
    komputery wszstkim ktorzy maja choc jeden nielegalny program, czyli
    95 % ludzi, w okresie 3 lat spoleczesntwo by sie naprawde
    uwstecznilo w stosunku do reszty swiata. Widze, ze chcesz wrocic na
    drzewo i pociagnac tam innych, zebys nie czul sie samotny.
  • Gość: alf IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.04.08, 23:22
    CHowaj Windowsa Do Piwnicy :)
  • Gość: HWDP IP: 128.241.44.* 20.04.08, 23:59
    holenderski wór dobrego palenia:)
  • Gość: Rafal IP: 167.127.24.* 23.04.08, 10:18
    Chcialobysie Wam Dop.. Panowie
    ;)
  • Gość: sgdh IP: 217.147.104.* 23.04.08, 08:25
    Właśnie gdyby nie piractwo potężne w pierwszych dniach Win95 i
    wówczas absolutny brak zabezpieczeń, to win zdechłby śmiercią
    naturalną. W życiu nie zdobyłby takiej popularności. Wtedy była
    alternatywa w postaci IBM OS/2 - znacznie stabilniejszy, szybszy...
    ale nie do skopiowania (przynajmniej nie tak łatwo). I dlatego nie
    przeżył.
  • Gość: m IP: *.autocom.pl 23.04.08, 10:16

    mieliby wyjscie - nie kupowac!
  • Gość: Sant IP: 78.8.105.* 15.04.08, 21:32
    Wiesz, 10 lat temu, kiedy gry kosztowały 200 zł, mówiono tak samo. A jak jest
    teraz? Chyba wszyscy wiedzą. Piraci wolą ściągać nawet gry kosztujące 20 zł.
    Poza tym ściąganie filmów i muzyki nie jest zabronione przez polskie prawo (o
    ile ich nie rozpowszechniamy, tj. nie korzystamy z P2P).
  • Gość: xXx IP: *.bielsko.dialog.net.pl 16.04.08, 08:57
    Człowieku czytasz co piszesz?
    10 lat temu skala piractwa aplikacyjnego wynosiła przeszło 90%, a teraz jest w
    wypadku programów dużo mniejsza (zdaje się ok 40% ale nie jestem pewny), czego
    przyczyną w dużej mierze jest spadek cen
  • Gość: miniu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.04.08, 15:22
    Bzdura, kiedyś za piraty trzeba było płacić, teraz sobie ściągasz z torrenta,
    albo kopiujesz od kolegi i nagrywasz na płytkę za 60gr. Tak więc skala piractwa
    na pewno się nie zmniejszyła. Na pewno więcej ludzi kupuje oryginały, ale też
    więcej mamy komputerów oraz powszechny dostęp do internetu, procentowo stopień
    piractwa raczej niewiele się zmienił.
  • Gość: rafi;) IP: *.chello.pl 23.04.08, 10:43
    Office'a mogłeś kupić za niecałe 200 zł- to dużo? Jak zawsze
    próbujemy się usprawiedliwić:D
  • Gość: ała IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.04.08, 11:37
    OpenOffice, który posiada wszystko, czego potrzebujesz do normalnej, nawet dość
    zaawansowanej pracy jest kompletnie za darmo! LEGALNIE ZA DARMO!
    Gorąco polecam, napisałem w nim wieleset stron tekstu, nie było żadnych
    problemów technicznych. Ikonki są takie jak w Wordzie, układ bez zmian, programu
    nie trzeba uczyć się od nowa.
    A jest legalnie za darmo!
  • Gość: Eileen IP: *.adsl.inetia.pl 26.04.08, 19:33
    Dla mnie większym problemem niż koszt jest dostępność niektórych filmów, seriali
    lub muzyki. Polscy wydawcy są raczej tendencyjni, ignorują wiele rzeczy. Czasami
    chcę jakąś płytę lub serial i muszę go sobie zamawiać w brytyjskim lub
    niemieckim amazonie (czasem dostawa kosztuje więcej niż towar), albo prosić
    znajmych z UK, czekać parę tygodni zanim to przyjdzie, a potem jeszcze nie mogę
    tego pokazać, powiedzmy, rodzicom, którzy nie znają angielskiego - a portale z
    napisami są zamykane, bo przecież łamią prawo!
    Denerwuje mnie to jak w tym kraju trzeba się namęczyć, żeby tego prawa nie łamać.
  • Gość: Darth Wiader IP: *.198-70-69.mc.videotron.ca 23.04.08, 18:32
    Gość portalu: Poki napisał(a):
    > Może lepiej najpierw się zająć chuligaństwem i gwałcicielami a nie pierdołami.

    To nie sa pierdoly.
    W przypadku chuliganstwa i gwaltow, poszkodowane sa ""zaledwie" pojedyncze osoby i moze to byc okreslane jako "niewielka szkodliwosc spoleczna czynu".
    W przypadku piractwa komputerowego poszkodowane sa wielkie korporacje, tracace "duzy piniadz" a to juz mozna podciagnac pod wszystkie mozliwe paragrafy, z terroryzmem wlacznie.
  • Gość: lump IP: *.bielsko.dialog.net.pl 16.04.08, 08:53
    Porypało cię?
    Jak można uznać za wyznacznik normalności państwa usłużność organów ścigania w
    stosunku do mafii audiowizualnej?
  • Gość: ho IP: *.tvk.torun.pl 16.04.08, 10:23
    nie porownujcie napadu na ulicy czy gwaltu to posiadania nielegalnego programu o
    wartosci 200zl.
  • Gość: United States of A IP: 67.159.45.* 23.04.08, 07:48
    w USA (ktore teraz sie robi troche inne niz 10 lat temu przyznam
    i przestaje być wierne własnej doskonałej konstytucji ale tylko jak chodzi o
    terrorystów co chyba jest inną sprawą),
    NIGDY NIGDY policja nie ma PRAWA wejsc do domu BEZ NAKAZU ZATWIERDZONEGO przez
    SĘDZIEGO SĄDU i zgodnego z 4 poprawką (poniżej cytuje).
    Firmy ODMAWIAJĄ ujawniania danych i chronią często użytkowników
    idąc do sądu. W Polsce wydaje sie jak TPSA to od razu ochoczo DONOSI
    na szesciolatki co sciagną sobie plik mp3!
    W USA sędzia to mądry
    człowiek (musi być po długiej praktyce adwokackiej )a nie jakis SZMACIARZ
    kierownik zmiany na policji(albo dzieciak po 2 latach polskiego prawa) co jak by
    do niego SONY zadzwoniło to by
    sie posrał w portki ze szczescia. To gwarantuje KONSTYTUCJA USA.
    W Polsce macie niemal takie same tradycje konstytucyjne. Policja polska winna
    szanować PRAWO a prawo winno pozwalać na to TYLKO za zgodą sędziego. To co tutaj
    czytam to PAŃSTWO TOTALITARNE. Jakis szmaciarz naskarży na sąsiada i co? i
    policja już robi w PORTKI?
    Bo MUSI? a Nie ma czasem WAŻNIEJSZYCH rzeczy na głowie? jestem
    za ochroną praw autorskich- używam tylko Open Source. Linux (a nie ta Vysta
    tandetna), OpenOffice zamiast Worda a filmy oglądam an video.google.com i
    youtube.com. Ludzie, to koszmar co ta POLICJA WYGADUJE i co WOGÓLE wypisuje. Jak
    wogóle mozna cos takiego WYPISYWAC
    w gazetach. Absurd i komuny się zachciało i postraszyc jak w ZSSR!


    Czwarta poprawka do konstytucji:
    "'The right of the people to be secure in their persons, houses, papers, and
    effects, against unreasonable searches and seizures, shall not be violated, and
    no Warrants shall issue, but upon probable cause, supported by Oath or
    affirmation, and particularly describing the place to be searched, and the
    persons or things to be seized.'"

    Dziwi mnie ze w Polsce jakis tam palant ze zmiany policji
    jak do niego zadzwoni RIAA to zaraz sie im kłania!
    Co to jest? Prywatny folwark i prywatna policja dla RIAA?
    Idiotyzm. w USA policja by najprawdopodobniej powiedziała im:
    złózcie sobie skarge w sądzie cywilnym (chyba że byłaby to jakaś nielegalna
    wytwórnia kopii)
  • Gość: GregorB IP: *.fredolsen.no 23.04.08, 09:03
    To ciekawe co piszesz, musisz byc bardzo porzadnym czlowiekiem i jak widac
    bardzo madrym. Pomysl wiec jeszcze raz, moze zobaczysz cos wiecj niz to co ktos
    pcha ci przed oczy.

    Pozdrawiam
  • Gość: Bartosz IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.04.08, 16:09
    Ę! ale nie żyjemy w normalnym kraju! W normalnym kraju ludzie
    pracują i dostają za to stosowne wynagrodzenie - poprostu żyją a nie
    wegetują.
    Piractwo to zło -zgadzam się z tym!
    Jednak u nas wiele rzeczy należy do luksusu np książki, płyty itp.
    Wydaje mi się, że ludzie wychodzą z założenia, że skoro państwo ich
    dyma na każdym kroku, to on też będzie dymać gdy będzie tylko okazja.
    Piractwo występuje raczej w krajach, gdzie stopa życiowa jest niska
    (tak jak u nas)
  • Gość: Macho IP: 82.177.197.* 23.04.08, 16:45
    Mylisz się. Targanie danych z sieci P2P jest spowodowane dwoma czynnikami:
    łatwością dostępu i ogromem zasobów. Oznacza to, że niezależnie od ceny
    dostępnych tam danych i tak będzie ona za wysoka z racji ogromu danych jakie są
    pobierane.
  • Gość: wUSA IP: 67.159.44.* 24.04.08, 10:05
    > I bardzo dobrze, że są takie akcje. Wielu ludzi nie uważa że piractwo to nic
    > złego, ale jeżeli mamy żyć w normalnym kraju, to trzeba zacząć porządki od
    > takich niby nieszkodliwych rzeczy.

    NIESZKODLIWYCH? pogwalcenie tego co w USA nazywamy 4 poprawka do konstytucji
    nazywasz NIBY nieszkodliwą rzeczą i to pogwalcenie z powodu takiej bzdury? W
    Californi policji by do głowy nie przyszlo tak postąpic a tutaj robi sie 90%
    oprogramowania i chyba 90% filmow
    globalnych. Bo SWOBODY KONSTYTUCYJNE TO NAJWAŻNIEJSZA RZECZ A NIE
    jakas tam pfornograficza firemka zaiksowa. Poza tym, w USA juz NIKT nie zwraca
    uwagi niemal na licencje bo
    oprogramowanie teraz jest darmowe LEPSZE niz ten komercyjny pseudo
    szmelc Microsofciku. od Open office przez Linuksa 10 wersji. Kazdy kto mial
    Vistee klnie jaki to wolne i beznadziejne. Kto by używał
    MS Internet Explorera jak Firefox jest za darmo. Ludzie. Dajcie spokój. Teraz
    tylko firmy sprzed 10 lat zyją z licencji i chyba TYLKo w Polsce policja jest na
    prywatnych wysługach firemek i wytwórni filmowych które w USA ledwo żyja bo im
    internet i YouTube tak dokopuje że nie wiedzą co robić wiec skupiają sie na tym
    że Polak to myśli że BOG wie co oni nie sa!

    w USA (ktore teraz sie robi troche inne niz 10 lat temu przyznam
    i przestaje być wierne własnej doskonałej konstytucji ale tylko jak chodzi o
    terrorystów co chyba jest inną sprawą),
    NIGDY NIGDY policja nie ma PRAWA wejsc do domu BEZ NAKAZU ZATWIERDZONEGO przez
    SĘDZIEGO SĄDU i zgodnego z 4 poprawką (poniżej cytuje).
    Firmy ODMAWIAJĄ ujawniania danych i chronią często użytkowników
    idąc do sądu. W Polsce wydaje sie jak TPSA to od razu ochoczo DONOSI
    na szesciolatki co sciagną sobie plik mp3!
    W USA sędzia to mądry
    człowiek (musi być po długiej praktyce adwokackiej )a nie jakis SZMACIARZ
    kierownik zmiany na policji(albo dzieciak po 2 latach polskiego prawa) co jak by
    do niego SONY zadzwoniło to by
    sie posrał w portki ze szczescia. To gwarantuje KONSTYTUCJA USA.
    W Polsce macie niemal takie same tradycje konstytucyjne. Policja polska winna
    szanować PRAWO a prawo winno pozwalać na to TYLKO za zgodą sędziego. To co tutaj
    czytam to PAŃSTWO TOTALITARNE. Jakis szmaciarz naskarży na sąsiada i co? i
    policja już robi w PORTKI?
    Bo MUSI? a Nie ma czasem WAŻNIEJSZYCH rzeczy na głowie? jestem
    za ochroną praw autorskich- używam tylko Open Source. Linux (a nie ta Vysta
    tandetna), OpenOffice zamiast Worda a filmy oglądam an video.google.com i
    youtube.com. Ludzie, to koszmar co ta POLICJA WYGADUJE i co WOGÓLE wypisuje. Jak
    wogóle mozna cos takiego WYPISYWAC
    w gazetach. Absurd i komuny się zachciało i postraszyc jak w ZSSR!


    Czwarta poprawka do konstytucji:
    "'The right of the people to be secure in their persons, houses, papers, and
    effects, against unreasonable searches and seizures, shall not be violated, and
    no Warrants shall issue, but upon probable cause, supported by Oath or
    affirmation, and particularly describing the place to be searched, and the
    persons or things to be seized.'"

    Dziwi mnie ze w Polsce jakis tam palant ze zmiany policji
    jak do niego zadzwoni RIAA to zaraz sie im kłania!
    Co to jest? Prywatny folwark i prywatna policja dla RIAA?
    Idiotyzm. w USA policja by najprawdopodobniej powiedziała im:
    złózcie sobie skarge w sądzie cywilnym (chyba że byłaby to jakaś nielegalna
    masowa wytwórnia robiąca 1000000 kopii dziennie)

    Polacy nie gesi i swoj jezyk maja. Zmiencie sobie tez prawo
    bo Polska ma DLUGIE tradycje konstytucyjne. To wyglada dalej jak komuna. Jakbym
    byl ministrem to bym wezwal na dywan szefa policji
    który ten artykuł pozwolil jakiemus komendancikowi napisac w cohorcie z gazetka
    wybiórczą. sługusy. za grosz patriotyzmu w tych policjantów! jakby dalej było
    niewolnictwo to by sie podobnie wysługiwali! wstyd!

  • Gość: z usa IP: 67.159.44.* 24.04.08, 10:07
    > I bardzo dobrze, że są takie akcje. Wielu ludzi nie uważa że piractwo to nic
    > złego, ale jeżeli mamy żyć w normalnym kraju, to trzeba zacząć porządki od
    > takich niby nieszkodliwych rzeczy.

    NIESZKODLIWYCH? pogwalcenie tego co w USA nazywamy 4 poprawka do konstytucji
    nazywasz NIBY nieszkodliwą rzeczą i to pogwalcenie z powodu takiej bzdury? W
    Californi policji by do głowy nie przyszlo tak postąpic a tutaj robi sie 90%
    oprogramowania i chyba 90% filmow
    globalnych. Bo SWOBODY KONSTYTUCYJNE TO NAJWAŻNIEJSZA RZECZ A NIE
    jakas tam pfornograficza firemka zaiksowa. Poza tym, w USA juz NIKT nie zwraca
    uwagi niemal na licencje bo
    oprogramowanie teraz jest darmowe LEPSZE niz ten komercyjny pseudo
    szmelc Microsofciku. od Open office przez Linuksa 10 wersji. Kazdy kto mial
    Vistee klnie jaki to wolne i beznadziejne. Kto by używał
    MS Internet Explorera jak Firefox jest za darmo. Ludzie. Dajcie spokój. Teraz
    tylko firmy sprzed 10 lat zyją z licencji i chyba TYLKo w Polsce policja jest na
    prywatnych wysługach firemek i wytwórni filmowych które w USA ledwo żyja bo im
    internet i YouTube tak dokopuje że nie wiedzą co robić wiec skupiają sie na tym
    że Polak to myśli że BOG wie co oni nie sa!

    w USA (ktore teraz sie robi troche inne niz 10 lat temu przyznam
    i przestaje być wierne własnej doskonałej konstytucji ale tylko jak chodzi o
    terrorystów co chyba jest inną sprawą),
    NIGDY NIGDY policja nie ma PRAWA wejsc do domu BEZ NAKAZU ZATWIERDZONEGO przez
    SĘDZIEGO SĄDU i zgodnego z 4 poprawką (poniżej cytuje).
    Firmy ODMAWIAJĄ ujawniania danych i chronią często użytkowników
    idąc do sądu. W Polsce wydaje sie jak TPSA to od razu ochoczo DONOSI
    na szesciolatki co sciagną sobie plik mp3!
    W USA sędzia to mądry
    człowiek (musi być po długiej praktyce adwokackiej )a nie jakis SZMACIARZ
    kierownik zmiany na policji(albo dzieciak po 2 latach polskiego prawa) co jak by
    do niego SONY zadzwoniło to by
    sie posrał w portki ze szczescia. To gwarantuje KONSTYTUCJA USA.
    W Polsce macie niemal takie same tradycje konstytucyjne. Policja polska winna
    szanować PRAWO a prawo winno pozwalać na to TYLKO za zgodą sędziego. To co tutaj
    czytam to PAŃSTWO TOTALITARNE. Jakis szmaciarz naskarży na sąsiada i co? i
    policja już robi w PORTKI?
    Bo MUSI? a Nie ma czasem WAŻNIEJSZYCH rzeczy na głowie? jestem
    za ochroną praw autorskich- używam tylko Open Source. Linux (a nie ta Vysta
    tandetna), OpenOffice zamiast Worda a filmy oglądam an video.google.com i
    youtube.com. Ludzie, to koszmar co ta POLICJA WYGADUJE i co WOGÓLE wypisuje. Jak
    wogóle mozna cos takiego WYPISYWAC
    w gazetach. Absurd i komuny się zachciało i postraszyc jak w ZSSR!


    Czwarta poprawka do konstytucji:
    "'The right of the people to be secure in their persons, houses, papers, and
    effects, against unreasonable searches and seizures, shall not be violated, and
    no Warrants shall issue, but upon probable cause, supported by Oath or
    affirmation, and particularly describing the place to be searched, and the
    persons or things to be seized.'"

    Dziwi mnie ze w Polsce jakis tam palant ze zmiany policji
    jak do niego zadzwoni RIAA to zaraz sie im kłania!
    Co to jest? Prywatny folwark i prywatna policja dla RIAA?
    Idiotyzm. w USA policja by najprawdopodobniej powiedziała im:
    złózcie sobie skarge w sądzie cywilnym (chyba że byłaby to jakaś nielegalna
    masowa wytwórnia robiąca 1000000 kopii dziennie)

    Polacy nie gesi i swoj jezyk maja. Zmiencie sobie tez prawo
    bo Polska ma DLUGIE tradycje konstytucyjne. To wyglada dalej jak komuna. Jakbym
    byl ministrem to bym wezwal na dywan szefa policji
    który ten artykuł pozwolil jakiemus komendancikowi napisac w cohorcie z gazetka
    wybiórczą. sługusy. za grosz patriotyzmu w tych policjantów! jakby dalej było
    niewolnictwo to by sie podobnie wysługiwali! wstyd!

  • Gość: takizkentaki IP: 77.223.195.* 15.04.08, 17:29
    "Przeszukanie może odbyć się na podstawie trzech dokumentów: postanowienia sądu
    lub prokuratora, a w "przypadkach niecierpiących zwłoki" decyzji kierownika
    jednostki lub na podstawie legitymacji służbowej"
    Czyli można rozumieć że w każdej sytuacji... to to za qrwa przepisy, zrozumiał
    bym dwa pierwsze punkty, ale decyzję "kierownika" czy jakaś legitymacja
    służbowa.. co to qrwa ma być ja też mam legitymację służbową też mogę wjechać
    komuś na mieszkanie/dom, bezsens...
    osobiście nie toleruję piractwa, pewnie też dlatego że sam jestem deweloperem
    oprogramowania i mam szacunek do pracy innych, ale organu
    policji nie toleruję trzeba wyciąć jak migdałki !!!
  • obywatelpiszczyk 17.04.08, 07:16
    Też mnie to zastanowiło.
    Czyli policjant ma prawo przeszukać mi mieszkanie według swojego "widzimisię"?
    Ot tak sobie, pokazując swoją legitymację? I muszę go wpuścić, bo tak zdecydował
    jego kierownik????
    Albo ten dziennikarzyna nie wie co pisze, albo żyjemy w kraju totalitarnym!
    Bez nakazu sądowego nikt nie ma mi prawa łazić po mieszkaniu!
    Choćby dlatego, że bardzo łatwo jest mi sobie wyobrazić taką sytuację:
    policjanci włażą do domu, robią mi totalną rozpierduchę i nie znajdują tego
    czego szukali (pomylili adresy). Żeby uniknąć konsekwencji służbowych,
    podkładają mi 10 dag heroiny. Jestem ugotowany.
    Niedawno wróciłem z emigracji, ale jak to się potwierdzi, to chyba znowu wyjadę!

    Jeżeli to jest błąd dziennikarski, domagam się natychmiastowego wyjaśnienia!!!!
  • Gość: patr IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.04.08, 00:22
    § 3. W wypadkach nie cierpiących zwłoki, jeżeli postanowienie sądu lub prokuratora nie mogło zostać wydane, organ dokonujący przeszukania okazuje nakaz kierownika swojej jednostki lub legitymację służbową, a następnie zwraca się niezwłocznie do sądu lub prokuratora o zatwierdzenie przeszukania. Postanowienie sądu lub prokuratora w przedmiocie zatwierdzenia należy doręczyć osobie, u której dokonano przeszukania, w terminie 7 dni od daty czynności na zgłoszone do protokołu żądanie tej osoby.
  • Gość: Filipsosna IP: *.wroclaw.mm.pl 20.04.08, 20:13
    Panie piszczyk... Spadaj Pan z powrotem na tę swoją emigrację.
  • ambl 23.04.08, 09:36
    Gość portalu: Filipsosna napisał(a):

    > Panie piszczyk... Spadaj Pan z powrotem na tę swoją emigrację.<Ot powiedział
    co wiedział,polaczek
  • Gość: janek IP: *.rzeszow158.tnp.pl 23.04.08, 08:30
    też na to zwróciłem uwagę. Rozumiem że policja może wejści mi do
    mieszkania na podstawie postanowienia sądu ale żeby mogła wejść na
    podstawie zezwolenia jakiegoś sprzedajnego prokuratora lub
    postanowienia jakiegoś ciecia z lokalnej komendy to już qrwa
    przesada.
  • Gość: Tomek IP: *.e-nterart.pl 15.04.08, 17:44
    A jak sprawa ma się z dyskiem zaszyfrowanym. Załóżmy że osoba której skonfiskowano komputer miała zaszyfrowany dysk twardy silnym algorytmem
    i z wrażenia zgubiła klucz. Co z takim delikwentem?
  • Gość: kolega IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.04.08, 17:52
    NIC :DDDDD nie ma obowiązku składania "zeznań" przeciwko sobie - tzn możesz
    powiedzieć że masz tam nielegalne treści i nie musisz im pomagać... inna sprawa,
    że oni mają dostęp do danych od dostawców internetowych alb nawet ze swoich
    komputerów które slużą jako przynęta
  • Gość: ja IP: *.kruk-inkaso.com.pl 16.04.08, 09:15
    > NIC :DDDDD nie ma obowiązku składania "zeznań" przeciwko sobie - tzn możesz
    > powiedzieć że masz tam nielegalne treści i nie musisz im pomagać... inna sprawa
    > ,
    > że oni mają dostęp do danych od dostawców internetowych alb nawet ze swoich
    > komputerów które służą jako przynęta
    Tylko, że plik lub program na komputerze to dużo lepszy dowód.
    To, że udostępniasz plik o nazwie np. Photoshop.exe to jeszcze nic. Trzeba
    zweryfikować, że rzeczywiście plik ten zawiera program chroniony prawami
    autorskimi.
  • Gość: taksobie IP: *.pronet.lublin.pl 16.04.08, 14:09
    oki, nie ma obowiązku składania przeciw sobie zeznać. Podobne pytanie możesz
    sobie zadać, kiedy zdążysz zniszczyć dysk, zanim ci wejdą do mieszkania. Brak
    dowodów :D i zdobyte wcześniej logi nie wystarcza, ponieważ nie wiedzą, co
    naprawdę kryło sie w pliku.
  • Gość: o2 IP: *.acn.waw.pl 17.04.08, 00:59
    > Podobne pytanie możesz sobie zadać, kiedy zdążysz zniszczyć dysk,
    > zanim ci wejdą do mieszkania. Brak dowodów :D

    Gdyby było tak jak piszesz to można by wejść do sklepu, zjeść towar z wystawy i
    w razie czego powiedzieć, że "brak dowodów".
  • Gość: szmatan IP: 91.198.246.* 23.04.08, 08:26
    dlatego są kamery w większości sklepów
  • Gość: keens IP: 212.106.16.* 15.04.08, 17:52
    Zostaniesz przypadkiem zastrzelona za utrudianie czynności tzw. policji...
  • Gość: JFK IP: *.zgora.dialog.net.pl 15.04.08, 17:50
    Kolejny tekst, który ma zastraszyć internautów. Ciekawe że ta sama policja nie
    miała czasu zająć się Olewnikiem... albo zamordowanym w polskim więzieniu Rumunem...
  • kell99 15.04.08, 18:13
    Policja juz nie ma sie czym innym zajmowac, tylko scigac ludzi ktorzy sciagneli
    film przez p2p? Moze BSA, ZAIKS i rozne inne organizacje zajmijace sie
    wymuszaniem $$$ zaczna dochodzic swoich spaw przed sadem (numer IP + lokalizacja
    przez dostawce sieci i konkretny plik), a nie poprzez donos, wymuszone
    sprawdzenie czyjegos dysku bo cos tam moze sie znajdzie.

    Rozumiem, ze policja moze np walczyc z pedofilia, ale zeby nie przybralo to
    takich wymiarow jak np w USA, gdzie problemy maja osoby ktorym ktos podeslal
    link na www, albo takie materialy w zalaczniku. Sprobuj sie potem wytlumaczyc,
    ze nie jestes zboczencem, tylko zgubila Ciebie ciekawosc po kliknieciu na link
    do strony monitorowanej przez policje.
    --
    xxx
  • Gość: ozeo IP: *.adsl.inetia.pl 15.04.08, 23:42
    Jak ktoś z ZAIKSu czy RIAA złoży dobrze umotywowany donos na Ciebie że udostępniasz treści chronione prawem autorski to policja musi się tym zająć bo ma taki obowiązek ustawowy. Większość tych medialnych akcji policji co są opisywane to są pewnie po donosach 'życzliwych' .
  • kell99 16.04.08, 01:38
    Gość portalu: ozeo napisał(a):

    > Jak ktoś z ZAIKSu czy RIAA złoży dobrze umotywowany donos na Ciebie że udostępn
    > iasz treści chronione prawem autorski to policja musi się tym zająć bo ma taki
    > obowiązek ustawowy. Większość tych medialnych akcji policji co są opisywane to
    > są pewnie po donosach 'życzliwych' .

    Tzn maja nakaz sadu/prokuratora i szukaja okreslonych plikow (a nie wszystko co
    wpadnie w rece), a nie przegladaja moje prywatne informacje? Bo tak to wyglada w
    stosunku do osob indywidualnych w cywilizowanych krajach.

    Z tym, ze w cywilizowanych krajach ISP czesto odmawia udostepnienia danych
    osobowych bez decyzji sadu.
    --
    xxx
  • Gość: JFK IP: *.zgora.dialog.net.pl 16.04.08, 14:53
    Mają do tego specjalne programy... Podobnie jest z monitoringiem sieci. Przy
    okazji policja łamie polską konstytucję... poufność korespondencji jest mitem.
    Niedawno wyszło na jaw, że takich praktyk dopuszcza się BundesNachrichtenDienst
    i wyszła z tego gruba afera. Troszkę później wydało się, że Polacy również to
    robią - ale sprawa przeszła bez żadnego echa. Do diabła z konstytucją, jeśli
    zagrożony jest interes medialnych macherów.
    Jeszcze jedno mnie oburza - w każdym komunikacie o piratach podają, że
    zabezpieczyli ileś set płyt. Posiadanie pirackiej muzyki i filmów nie jest w
    Polsce zakazane ani nielegalne! Posiadanie filmu na płycie nie jest równoznaczne
    z udostępnieniem go osobom nieuprawnionym. Więc czemu służą te komunikaty?
    Wyłącznie jednej sprawie - mają wytworzyć atmosferę zagrożenia u osób, które
    mają takie płyty. Jest to takie urzędowe zastraszenie, do którego policja nie ma
    żadnego prawa.
  • kell99 17.04.08, 00:56
    Dokladnie. To takie samo klamstewko jak zliczaja wyssane z palca
    ceny programow i mowia o 'stratach' firmy XXX liczonych w tysiacach
    zl.
    Straty? Moze raczej potencjalne straty, bo Kowalski gdyby mial wydac
    na program 3000zl na pewno by tego nie zrobil. W tym przypadku co
    stracila tak na prawde ta firma? Oprogramowanie to cos co mozna
    kopiowac w nieograniczonej liczbie egzemplarzy i wyprodukowanie 1
    kopii kosztuje tyle samo co 1 mln kopii - przeciez Kowalski nie
    kradnie nawet fizycznego nosnika ani nie wykorzystuje sieci firmy
    XXX.

    Nie bronie tutaj niecnego czynu uzywania pirata, ale raczej nie
    mozna wyceniac tak samo sciagnietego programu i ukradzionego
    samochodu.

    --
    xxx
  • Gość: programista IP: *.187.244.2.ip.airbites.pl 23.04.08, 08:28
    Jasne ku.. mać. A może programistów też można "kopiować" w nieograniczonej
    ilości egzemplarzy?!?! Super, po co kształcić programistów, po co się męczyć i
    uczyć, w końcu wszystko można skopiować! Tak się składa, że jestem programistą i
    żyję z pisania softu, nie będzie mi żaden domorosły filozof mówił, że moją pracę
    można ot tak "skopiować" jakby nigdy nic i mi za to nie zapłacić tak?
    Skoro tak, to każdy złodziej jest nieszkodliwy, w końcu jeśli nie stać go np. na
    odtwarzacz mp3, to jeśli go ukradnie to strata jest POTENCJALNA, bo normalnie to
    by go nigdy nie kupił i firma by nie zarobiła?!
  • Gość: poligamista IP: *.chello.pl 23.04.08, 08:42
    Oczywiście, że MOŻNA skopiować dowolny program x razy czy Ci się to podoba czy
    nie. Tu nie chodzi o moralne usprawiedliwienie, tylko o fizyczną możliwość...
    Przykład z odtwarzaczem MP3 nieadekwatny... jak komuś ukradniesz MP3, wówczas
    poszkodowany nie ma ani MP3 ani pieniędzy, które w niego zainwestował, inaczej
    mówiąc nie da się tego zrobić bez świadomości okradanego. A jak ktoś skopiuje
    twój program, bez twojej wiedzy, to nie będziesz nawet świadomy swojej "straty
    finansowej".
  • thebigzumzum 23.04.08, 09:55
    Piraci sa potrzebni. Do utrzymywania standardow. Gdyby nie istnialo piractwo
    Windowsow dosc sporo osob wybraloby jednak tego linuxa co zaczeloby przechylac
    szale w strone systemow Linuxowych. Im wiekszy udzial w rynku OS systemow
    unixowych tym wieksza ilosc programow / sterownikow zaczeloby sie pojawiac na te
    platformy. Czym wiecej programow / sterownikow na unixy tym bardziej sie szala
    przechyla i tak w kolko. Microsoftowi to nie jest na reke.
  • anuszka_ha3.agh.edu.pl 23.04.08, 08:34
    > Dokladnie. To takie samo klamstewko jak zliczaja wyssane z palca
    > ceny programow i mowia o 'stratach' firmy XXX liczonych w tysiacach
    > zl.
    > Straty? Moze raczej potencjalne straty

    Hłe hłe, no właśnie. A tu jest ciekawa analiza owych potencjalnych strat:
    jedyniesluszne.blox.pl/2007/11/Straty-z-piractwa-prawda-a-iluzja-producentow.html
    "Nie dostaję pirackiej kopii i nie kupuję legalnej kopii - no to mamy tutaj
    dopiero poligon. Nie posiadając nielegalnej kopii nie uzyskuję korzyści
    majątkowej, ale jednocześnie zaoszczędziłem pewną kwotę nie kupując legalnej
    kopii filmu. Czyli naraziłem wydawcę/producenta na straty!!"

    --
    Moje jedynie słuszne poglądy na wszystko
  • Gość: poligamista IP: *.chello.pl 23.04.08, 08:47
    Dobre i ani trochę nie naciągane... czysta logika.
  • Gość: kk IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.04.08, 08:34
    dokładnie, niedawno w "pytanie na śniadanie" było o piractwie. Policjant sie
    wypowiadał. Samo posiadanie nieoryginalnej muzyki, filmów czy programów nie jest
    złem. Jest to tzw. użytek prywatny. Jeśli to udostępniam to już jest źle.
  • Gość: o2 IP: *.acn.waw.pl 17.04.08, 01:01
    > Troszkę później wydało się, że Polacy również to robią - ale sprawa
    > przeszła bez żadnego echa.

    Albo masz mocne dowody albo popadasz w przesadną histerię.
  • Gość: oszukany IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.04.08, 00:21
    jak walczyć producentami naciągaczy jak firma negro odzał w Polsce A TAKIE FIRMY DZAŁAJĄ I CHCĄ CHARACZ OD NIEPEŁNOSPRAWYCH
  • Gość: h20 IP: *.acn.waw.pl 16.04.08, 10:40
    Już pisałeś o swojej nieumiejętności instalowania i czytania licencji. Poza tym
    firma nie nazywa się negro.
  • Gość: Bognar IP: *.CNet.Gawex.PL 16.04.08, 13:46
    Jest jeszcze jedna sprawa.
    Jak policjanci mogą ścigać piractwo jak sami to robią?
  • Gość: Bojio IP: 80.244.138.* 16.04.08, 14:43
    Jak można robić porządki z tymi maluczkimi skoro ryba psuje się od
    głowy. Włączcie wszelakie programy reporterskie np: Sprawa dla
    reportera" (a lektura jest iście przejmująca). Dla intelektualistów
    proponuję RAPORT i Aneks do niego.
  • Gość: alf IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.04.08, 23:16
    Nie rozumiem po co ludzie kopiują Windowsy, Offica, jak to samo można mieć za
    darmo - Ubuntu.
  • Gość: kk IP: 81.210.3.* 23.04.08, 11:29
    nie to samo. Ubuntu daje dużo więcej i ładniejsze to jest i za
    darmochę zupełną.
  • Gość: Violan IP: *.crowley.pl 23.04.08, 16:19
    Jedni wola pipki drudzy rybki tak i z programami jest.
  • Gość: P IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.04.08, 08:33
    Prawo europejskie nie pozwala na zmuszanie operatorów telekomunikacyjnych do
    ujawniania danych osobowych internautów podejrzanych o nielegalne udostępnianie
    plików- stwierdził europejski trybunał sprawiedliwości w wyroku z dnia 29
    styczeń 2008(C-278/06). To na jakiej podstawie policja dostaje dane osobowe od
    operatorów???
  • Gość: Kuba IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.04.08, 01:47
    Może nasi jeszcze tego prawa nie wprowadzili? Nie wszystkie prawa europejskie od
    razu obowiązują w Polsce.
  • Gość: Macho IP: 82.177.197.* 23.04.08, 16:42
    Bo Polska to jeszcze graj głęboko osadzony w komunie.
  • Gość: w Poslce IP: *.chello.pl 24.04.08, 22:18
    jak widac operatorz dzialaja z wlasnej woli, maja w d... klientow +/
  • Gość: Tomek IP: *.ssp.dialog.net.pl 17.04.08, 08:36
    zwykłym obywatelom. Oczywiście chodzi o kasę dla firm.

    Jednym słowem policja działa w interesie prywatnych korporacji, tam gdzie
    powinno być tylko stosowane prawo cywilne.
  • Gość: prawnik77 IP: *.umcs.akademiki.lublin.pl 18.04.08, 14:36
    obecnie to zdaje się art. 220.§ 3. k.p.k. a nie 219 wymienia organy uprawnione
    do przeszukania
  • Gość: sh4d0w IP: *.185.jawnet.pl 18.04.08, 18:09
    Artykuł ok, Tylko jedno pytanie do autora. Jakim prawem jest umieszczana (w w/w artykule) osoba która uzyskuje nieautoryzowany dostęp do innego komputera na jednej "półce" z pedofilem ???
    Dla mnie jest to oburzające.
  • Gość: morti IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.04.08, 20:39
    przychodzą z pewną panią jako "biegłą". pani siada do komputera, uruchamia system
    i wyciąga komórkę:
    - uruchomiłam komputer ... co teraz ?
    - dobrze ... kliknęłam na ikonkę "menu start" ... co dalej ?
    ...
    i dalej w tym stylu

    powyższego wysłuchałem od pracownika firmy w której policja i "biegły"
    zrobili "kontrolę".
  • Gość: Filipsosna IP: *.wroclaw.mm.pl 20.04.08, 20:21
    Hihi, posłuchajcie no tutaj:
    Jest koło 19, gotuję w kuchni makaron na spaghetti, w garnku szumi woda, więc
    mało słyszę. Ktoś puka do drzwi, żona idzie otworzyć, z kimś rozmawia, nie
    słyszę co mówią, bo ta cholerna woda szumi. Wychylam się z kuchni i widzę
    wchodzącego Policjanta. Żebyście wiedzieli jak wtedy miękną nogi (chuckle).
    "Na szczęście" wpadł zapytać co sądzimy o sąsiadach, którzy ostro dają w palnik.
    Ale śpię coś gorzej niż przedtem ;).
  • Gość: makaron IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.04.08, 15:12
    Kto się powinien bać policji, to się nie boi. Tu jest problem. A zwykłemu
    człowiekowi nogi się uginają na myśl o policji.
  • Gość: atx IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.04.08, 15:09
    No niestety policja sama sie do tego przyczynia - patrz niedawne doniesienia o zlamaniu kregoslupa jakiemus informatykowi, ktoremu przez pomylke weszli do mieszkania. Przy okazji pobito kolba jego dziewczyne. Dobrze ze psa nie zgwalcili.
  • Gość: Ulala IP: *.chello.pl 21.04.08, 10:17
    rewelacja policja zamiast zając sie prawdziwą przestępczością sprawdza stan
    majątkowy w mieszkaniach ... Ja ma dealera w bloku i jego znajomi i klienci nie
    napawają mnie optymizmem - to jest dopiero problem i sprawa która dawno
    niebiescy powinni się zająć ...
  • Gość: Kuba IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.04.08, 01:54
    A kradzież to nie prawdziwa przestępczość?
  • Gość: greg0,75 IP: *.net.autocom.pl 23.04.08, 07:27
    Kradzież to prawdziwa przestępczość.
    Ale już ściąganie z internetu muzyki czy filmów jest, wbrew podtytułowi z 'gazety', najzupełniej legalne...
  • Gość: Szczur IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.04.08, 00:49
    W moim miescie dealer mieszka nad osiedlowym posterunkiem policji -- to jest
    dopiero jazda.
  • rmiechowicz 22.04.08, 17:40
    Na szczęście mam oryginalnego Linuxa i nie używam do pobierania muzyki sieci p2p.
    Dlaczego inni tak sie upierają, żeby łamać prawo a potem trzęsą gaciami?
  • Gość: .kjh IP: *.chello.pl 23.04.08, 08:38
  • Gość: omgwtfbbq IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.04.08, 08:59
    Jamendo i Allegro.
  • Gość: szmatan IP: 91.198.246.* 23.04.08, 10:22
    ja uzywam rapidshare, jak kto chce wiedziec.
  • Gość: rapidshare IP: *.chello.pl 24.04.08, 22:20
    jest legalne, bo sciagajacnic sie nie udostepnia

    peb.pl
    darkwarez.pl

    ^^
  • Gość: :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.04.08, 09:12
    rmiechowicz napisał:
    Dlaczego inni tak sie upierają, żeby łamać prawo a potem trzęsą
    gaciami?
    W XIX w. w USA dozwolone przez prawo było niewolnictwo, dlaczego
    niektórzy upierali się żeby łamać to prawo?
    Już nie wspomnę o prawach III Rzeszy.
  • ladluk 23.04.08, 09:24
    tak ale linuksa tez mozna pbrac za pomoca sieci p2p i to o wiele szybciej niz
    przez przegladarke czy ftp. a dla zapaloneog linuksowca powiem ze mam nie tlyko
    oryginalnego linuska ale i vista eoffice symnteca matlaba...
    tylko chodzi chyba o to ze policja i tak ci wjedzie i skoniskuje sprzet
    nmeizaleznie czy masz oryginaly czy nie - bo sprawdzja to ich ... biegli - a jak
    komp wroci do ciebei to pewnie bedzie czas kupic nowy bo ten bedzie przestarzaly
  • Gość: pila IP: 195.116.245.* 23.04.08, 07:22
    Typowe państwo policyjne, gdzie policja wszystko może.
    Zwykły obywatel nie ma żadnych praw?
    Gorzej niż za starej dobrej komuny.
  • Gość: . IP: 80.50.233.* 23.04.08, 07:31
    Ja myślę,że ilość procesów za złamanie dóbr osobistych byłaby
    zastraszająca.
  • Gość: . IP: 80.50.233.* 23.04.08, 07:29
    To szkoda,że w Polsce można złamać zabezpieczenia każdego prywatnego
    komputera,założyć podsłuch każdego rodzaju bezkarnie.I czym się
    zajmuje policja?? Ano ściganiem pokrzywdzonego,bo ten
    prawdziwy "przestępca" ma kasę czy znajomości.Żenada!
  • Gość: slawek73 IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.04.08, 07:43
    Kurde jak mnie wkurzaja takie badziewne artykuliki, pisana na
    zamówienie ....

    JEST JEDNO ALE: ŚCIĄGANIE PIRACKICH PLIKÓW JEST LEGALNE! nie mówię o
    programach ale filmy i muza jak najbardziej
    byleby nie rozpowszechniać ;)
  • Gość: em. IP: *.pip.us.edu.pl 23.04.08, 12:03
    problem w ym, że istnieją jeszcze programy, które nie mają darmowych
    odpowiedników (np. wszelkie cady) i nie każdego stać na to, żeby
    wywalać 20 tys. na dany program tylko po to, żeby zrobić kilka
    projektów (np. potrzebnych na zajęcia)...
  • Gość: , IP: 80.50.233.* 23.04.08, 07:36
    Niech się oni lepiej zajmą hakerami zakładającymi programy
    szpiegowskie i zarabiającymi na tym,bo może się okazać ,że ilość
    procesów za złamanie dóbr osobistych przerośnie możliwości
    cwaniaczków-komputerowców i samej policji.POza tym na komputerze o
    IP x czt y może siedzieć kilka-kilkanaście osób.
  • Gość: józek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.04.08, 07:39
    w usa soft kosztuje 1000$ a w polsce 1800 euro?
    taki drogi jest transport?

    piractwo piractwem, ale koncerny grabią nas zgodnie z prawem...
  • Gość: United States of A IP: 67.159.44.* 23.04.08, 07:41
    w USA (ktore teraz sie robi troche inne niz 10 lat temu przyznam
    i przestaje być wierne własnej doskonałej konstytucji),
    NIGDY NIGDY policja nie ma PRAWA wejsc do domu BEZ NAKAZU ZATWIERDZONEGO przez
    SĘDZIEGO SĄDU i zgodnego z 4 poprawką (poniżej cytuje). A sędzia to mądry
    człowiek (po długiej praktyce adwokackiej)a nie jakis SZMACIARZ
    kierownik zmiany na policji(albo dzieciak po 2 latach polskiego prawa) co jak by
    do niego SONY zadzwoniło to by
    sie posrał w portki ze szczescia. To gwarantuje KONSTYTUCJA USA.
    W Polsce macie niemal takie same tradycje konstytucyjne. Policja polska winna
    szanować PRAWO a prawo winno pozwalać na to TYLKO za zgodą sędziego. To co tutaj
    czytam to PAŃSTWO TOTALITARNE. Jakis szmaciarz naskarży na sąsiada i co? i
    policja już robi w PORTKI?
    Bo MUSI? a Nie ma czasem WAŻNIEJSZYCH rzeczy na głowie? jestem
    za ochroną praw autorskich- używam tylko Open Source. Linux (a nie ta Vysta
    tandetna), OpenOffice zamiast Worda a filmy oglądam an video.google.com i
    youtube.com. Ludzie, to koszmar co ta POLICJA WYGADUJE i co WOGÓLE wypisuje. Jak
    wogóle mozna cos takiego WYPISYWAC
    w gazetach. Absurd i komuny się zachciało i postraszyc jak w ZSSR!


    Czwarta poprawka do konstytucji:
    "'The right of the people to be secure in their persons, houses, papers, and
    effects, against unreasonable searches and seizures, shall not be violated, and
    no Warrants shall issue, but upon probable cause, supported by Oath or
    affirmation, and particularly describing the place to be searched, and the
    persons or things to be seized.'"

    Dziwi mnie ze w Polsce jakis tam palant ze zmiany policji
    jak do niego zadzwoni RIAA to zaraz sie im kłania!
    Co to jest? Prywatny folwark i prywatna policja dla RIAA?
    Idiotyzm. w USA policja by najprawdopodobniej powiedziała im:
    złózcie sobie skarge w sądzie cywilnym (chyba że byłaby to jakaś nielegalna
    wytwórnia kopii)
  • Gość: Gosc IP: 195.124.114.* 23.04.08, 07:53
    nie otwierac za zadne skarby, jesli nie robili rozpoznania i nie sa
    na 100% pewni czy ktos jest w srodku to nic nie zrobia, dla podpuchy
    mozna podeslac kolesia pod drzwi zeby np. zebral reklamy bo kolega
    wyjechal za granice :-)
  • Gość: Author IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.04.08, 07:54
    o swoje bezpieczeństwo w sieci lub nie wiedzą, że robioą coś
    nielegalnego
    są lepsze, bezpieczne, legalne sposoby na ściąganie wszystkiego ...
    bardziej wtajemniczeni o tym wiedzą, a poli może im naskoczyć
  • Gość: orto IP: *.office.allegro.pl 23.04.08, 08:07
    "w wyniku, którego"
    Dziennikarze rekrutują się już chyba spośród absolwentów zawodówek. Może róbcie
    im dyktanda zamiast rozmów kwalifikacyjnych?

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka