Aster to jeden wielki przekręt
Autor: Gość: Yulek
IP: *.home.aster.pl
02.04.10, 14:43
Aster to jedna z najdroższych sieci kablowych, oferująca jedne z gorszych usług.
Jeśli komuś uda się wyrwać promocję, da radę z nimi wytrzymać - ale przy cenach
standardowych to jakieś szaleństwo. Gdy cokolwiek się dzieje, to dodzwonienie
się na infolinię graniczy z cudem. Poziom kompetencji zatrudnionych tam osób też
nie powala na ziemię - jakikolwiek bardziej skomplikowany problem i trzeba
tłumaczyć wszystko od podstaw, albo dać sobie spokój. Zgłaszanie problemów
e-mailem działa jako tako, choć czas oczekiwania na reakcję jest długi. Osobiste
wizyty w BOA to marnowanie czasu - o każdej porze dnia kolejka na co najmniej
godzinę stania, jak za komuny. A i tak wszystkiego się nie da załatwić, bo
pan/pani za biurkiem potrafi odpowiedzieć, że "to zajmuje za dużo czasu, a inni
klienci czekają".
Co do oferty i jakości usług, to pakiet kanałów tv analogowej jest przeciętny,
zaś cyfrówka w Aster to porażka. W cyfrze brakuje nawet wszystkich kanałów z
oferty analogowej! Poza dodatkowo płatnym pakietem HD trzeba też osobno płacić
za np. Discovery HD czy Polsat Sport HD, co jest absurdalne. Do tego w ofercie
brakuje ogromnej ilości ciekawych kanałów dostępnych u konkurencji (i to w
lepszej cenie!). Od strony technicznej dekodery Aster mają zablokowaną np.
możliwość samodzielnego układania kolejności kanałów - oglądasz je w takim
układzie, jak chce Aster, przeskakując przez plansze "kanał nieaktywny" -
debilizm i utrudnianie zycia! Kanałów radiowych Aster nie oferuje wcale - ani
analogowo, ani cyfrowo!
Internet w Aster jest w miarę niezawodny, choć oferowane prędkości nie są
rewelacyjne - zwłaszcza, że Aster kusi prędkościami maksymalnymi, dostępnymi
tylko nocą. W dzień internet w Aster działa dwa razy wolniej, niż parametry z
cennika. Jeśli dodać do tego wysokie ceny, okazuje się że konkurencja znowu jest
tańsza i często lepsza.
Dodatkowo przy podpisywaniu nowych umów każdemu jest wciskana obowiązkowo karta
SIM, niby "gratis", z wliczonymi 30 minutami wewnątrz sieci Aster. To nowy,
idiotyczny pomysł Aster - bycie operatorem komórkowym. Inwestycje w rozwój usług
są realizowane dopiero, gdy konkurencja zaczyna być dużo lepsza - tak cała para
idzie w wymysły typu VoD czy telefonia komórkowa. Oczywiście wszystko kosztem
abonentów, którzy płacą drogo za byle co. Dodatkowo Aster utrudnia rezygnację z
usług nawet, gdy np. radykalnie zmienia ofertę tv, kasując kolejne kanały
(abonenci zmuszani są do korzystania z pozostałych usług).