Dodaj do ulubionych

przedszkola- fikcyjne zaświadczenia o zatrudnieniu

IP: *.play-internet.pl 10.03.11, 17:58
ktoś mógłby się wziąć za tą sprawę - bo dzieci, których rodzice naprawdę pracują nie dostają się do przedszkoli a inni przynoszą jakieś "lewe" zaświadczenia i nikt tego nie weryfikuje, nie dzwoni d zakładów pracy. a lada moment zaczynają sie rekrutacje...
Edytor zaawansowany
  • Gość: Iga IP: *.208.c71.petrotel.pl 10.03.11, 20:29
    Czy ty trochę nie przesadzasz,mają do wszystkich rodziców sprawdzać czy faktycznie pracują dzwoniąc po zakładach pracy.To trochę mało realne.Według mnie nie powinni brać tego pod uwagę czy ktoś pracuje czy nie,żeby wyrównać szanse dla wszystkich.
  • Gość: ania IP: *.play-internet.pl 10.03.11, 20:40
    głupie te zasady przyjmowania dzieci... bo obydwoje rodziców musi byc zatrudnione a czesto jest tak że matka nie pracuje bo zajmuje sie dzieckiem w domu i nie ma z kim go zostawic, a skoro zajmuje sie dzieckiem to nie ma zatrudnienia i nie spełnia kryteriów rekrutacji i koło sie zamyka. bez sensu!!!
  • Gość: ja IP: *.135.c87.petrotel.pl 11.03.11, 09:08
    Ania masz racje po to posyłasz dziecko do przedszkola by w końcu iść do pracy ale nie w naszym chorym kraju musisz być wcześniej zatrudniona by dziecko tam poszło jak człowiek nie ma babci,rodzeństwa lub na nianie to siedzisz w domu jak ten palant i czekasz aż dziecko będzie miało 5 lat i muszą go przyjąć lub masz znajomości co w tym mieście jest konieczne bo inaczej klapa.
  • Gość: ania IP: *.play-internet.pl 11.03.11, 09:59
    ja mam własnie taki problem, mąż pracuje a ja zajmuje się córką - chciałabym aby poszła do przedszkola i co z tego że ja chce jak nie mam głupiej pieczątki o zatrudnieniu. Od kiedy zostałam mamą moja córcia cały czas jest ze mną, nie mam z kim jej zostawic nawet na pół godz (no chyba że popołudniu kiedy mąż jest w domu). wszyscy najbliżsi maja swoje obowiązki, swoje dzieci, rodzice mieszkają 40 km od miasta. Ja marzę juz o pracy, ale na opkiekunkę mnie nie stać ... a nie oddam jej 90% swoich zarobków bo jak mam miec tylko 10% zysk to ja wolę być juz przy moim dziecku. Czasem czuję się jak w klatce - tak się wiele mówi o ustawach prorodzinnych, tylko gdzie one są????? Niech przyjmą moje dziecko do przedszkola i powiedzą żebym w ciągu np 3 miesięcy przyniosła zaświadczenie o zatrudnieniu - nie ma sprawy. Ale tak niestety nie jest :(
  • Gość: zrezygnowana IP: *.sileman.net.pl 06.04.11, 16:19
    Moje dziecko chodziło przez ostatni rok do przedszkola.Obecnie straciłam pracę,nową podejmę prawdopodobnie dopiero we wrześniu.Rekrutacja do przedszkola odbywa się w kwietniu,a więc usłyszałam od sekretarki :"no cóż skoro nie ma pani zaświadczenia o zatrudnieniu więc na wiele proszę nie liczyć"
    Inni dostarczają lewe zaświadczenia i sprawę mają z głowy.
    Po tym zdarzeniu nasuwa się jedno pytanie : czy warto być w tym kraju uczciwym ? bo ja mam coraz większe wątpliwości.
  • Gość: lola IP: *.dynamic.mm.pl 06.04.11, 17:11
    Gość portalu: zrezygnowana napisał(a):

    > Inni dostarczają lewe zaświadczenia i sprawę mają z głowy.

    Musisz być wyjątkowo tępą plotkarą. Skoro widziałaś "lewe", to zgłoś.
  • Gość: zrezygnowana IP: *.sileman.net.pl 08.04.11, 10:50
    Kobieto przecież ty nic nie kumasz.Czytaj ze zrozumieniem :)
  • Gość: lola IP: *.dynamic.mm.pl 08.04.11, 17:54
    Gość portalu: zrezygnowana napisał(a):

    > Kobieto przecież ty nic nie kumasz.Czytaj ze zrozumieniem :)

    więc skoro kumasz, to zakumaj, plotkaro, że dopóki nie masz dowodów, to twoje ględzenie jest rodem z magla..coś usłyszałaś i bredzisz :/
  • Gość: anka IP: *.play-internet.pl 10.04.11, 10:01
    A Pani Świętoszka jak zwykle obraża!
    Ty to masz tupet, wszystkich umoralniasz i krytykujesz a do ideału to ci bardzo daleko! Wstyd!!!
  • Gość: do anki IP: *.139.c86.petrotel.pl 10.04.11, 12:28
    Przestań zaśmiecać forum i weź się ogarnij. Wypad pod kościół.
  • Gość: lili IP: *.026.c89.petrotel.pl 06.04.11, 16:30
    niech staną się nowe miejsca pracy, a zaświadczenia będą prawdziwe, proste!!!

    bo zupełnie nie ogarniam dlaczego dzieci rodziców pracujących mają mieć większe szanse na lepszy rozwój niżeli dzieci rodziców niepracujących???
    może ty mamo magdo mi to powiesz?
  • Gość: lola IP: *.dynamic.mm.pl 06.04.11, 17:12
    Bo i tak będziesz leżała w domu, a dzieciaka wyślesz do przedszkola.
    A co do zaświadczeń, poświadczenie nieprawdy jest karalne. Więc nie odważysz się zaryzykować kary. :P
  • Gość: lili IP: *.026.c89.petrotel.pl 06.04.11, 17:29
    nie trafiłaś, nie leżę w domu- pracuję od lat niezmiennie, wiec nie wyciągaj błędnych wniosków bo widać że rozumowanie to nie jest twoja mocna strona

    nie mam natomiast klapek na oczach i nie widzę tylko jednej perspektywy- własnej,
    jako pracodawca bez problemu wystawiłabym zaświadczenie o zatrudnieniu, nie dlatego by ktoś leżał w domu, jak twierdzisz, a dlatego by czyjeś dziecko rozwiało się normalnie w gronie rówieśników pod okiem pedagogów, tym bardziej jeśli widziałabym, że faktycznie matka tegoż dziecka szuka pracy, której znalezienie w naszych zajebistych realiach graniczy z cudem,
    jeśli w tym gó...anym kraju prawa dla dzieci są różne (na ograniczeniach nikt nie traci prócz dzieci) nie miałbym skrupułów by kantować
  • Gość: anka IP: *.play-internet.pl 06.04.11, 20:40
    i dobrze bo zapewne 90% matek które teraz nie pracują we wrześniu ale jesienią podejmą pracę, a nie pracują ze względu na dzieci. niektórzy nie mają babć , cioć i opiekunek pod ręką i dlatego mają być "uziemnione" prze następne lata??? Troszkę bez sensu.
  • Gość: mama pracująca IP: *.062.c93.petrotel.pl 07.04.11, 09:06
    Za to te które pracowały, teraz mają siedziec w domu, bo inne mamy chca zaczac prace...
    Niestety kij ma dwa końce i ja ze swojej perspektywy moge powiedziec, ze trzeba było najpierw uregulowac sprawy zawodowe, a pozniej dopiero brac sie za powiekszanie rodziny.
  • Gość: anka IP: *.play-internet.pl 07.04.11, 09:45
    jakaś równowaga musi chyba być, skoro pracowały wczesniej to miały jakąś opiekę nad dzieckiem a te które nie pracowały zajmowały sie dzieckiem i wysłanie dziecka do przedszkola to jedyna szansa na podjecie pracy.
  • Gość: lili IP: *.097.c93.petrotel.pl 07.04.11, 14:15
    Polska nie może do niczego dojść bo 95% osób w niej żyjących patrzy "ze swej perspektywy", dlaczego? bo tak najprościej, bo ma się za wąskie pole widzenia, bo nie jest się w stanie myśleć ani przewidywać. I tak oto mamy burdel bo każdy idiota w kraju/rządzie patrzy ze swojej perspektywy, zamiast raz w życiu wysilić się i postarać się dostrzec coś globalnie...

    Bez urazy, jestem mama pracującą i nawet patrząc z własnej perspektywy nie mogę pojąć dlaczego moje dziecko ma mieć większe szanse dostania się do przedszkola niż dziecko matki niepracującej, która być może od dwóch lat szuka zasranej pracy w swym zawodzie, a której znaleźć nie może bo jej po prostu nie ma!
  • Gość: Iga IP: *.208.c71.petrotel.pl 07.04.11, 09:41
    Każdy ma wolny wybór.Jedni kombinują z lewymi zaświadczeniami z nadzieją że się uda inni nie.Mamy czasy takie że trzeba działać lepiej spróbować niż nic nie robić.Najbardziej denerwują mnie ,,samotne mamy'',gdzie wszystkie mają partnerów w domu tylko nie mają zalegalizowanego związku dlaczego one mają pierwszeństwo.Jednym słowem wszystkie kryteria przyjęcia do przedszkola są głupie i nie potrzebne.
  • Gość: mama IP: *.062.c93.petrotel.pl 07.04.11, 11:01
    zgadzam sie. Przedszkole to nie fanaberia czy wygoda, a po prostu koniecznosc, chociazby z ekonomicznego punktu widzenia. Pracująca matka płaci podatki, przyczynia sie do wzrostu gospodarczego itd., a taka siedząca w domu...
    No ale poki nie bedziemy mieli wystarczającej liczby przedszkoli (a przy okazji i żłobków) to co roku beda takie dyskusje.
  • Gość: anka IP: *.play-internet.pl 07.04.11, 13:09
    dostęp do żłobków i przedszkoli powinien być powszechny, kto chce posyła , kto nie to nie a nie są jakieś głupie kryteria które i tak sa naciągane w każdą stronę. kto chce pracować niech pracuje, kto chce poświecić się wychowaniu dzieciom to niech tak robi - to są osobiste decyzje i nic nikomu do tego...
    Tylko szkoda że to tylko nasze pobożne życzenia ... no cóż... :/
  • Gość: mama Marta IP: *.play-internet.pl 07.04.11, 14:17
    zgadzam się, ale niestety matki niepracujące, zajmujące sie dziećmi traktowane są jak te gorsze głupsze, leniwe bo siedzą w domu. Ja sama nie pracuję , to co mąż zarobi wystarcza nam na utrzymanie na takim średnim poziomie, czyli nie mamy długów, ale nie stać mnie żeby kupowac np buciki dziecku po 160-200 zł czy sobie kurtki po 250-300 zł. Babć nie chciałam obciążać bo mają powiedzmy te 60 lat więc czemu mam obciążać je dzieckiem które wiadomo że nieźle potrafi dać w kość - one miały swoje dzieci a teraz czas na odpoczynek, niech odwiedzają wnuki kiedy mają na to ochotę a nie dlatego że muszą sie nimi zająć. czasem spotykam na spacerach babcie które same mówią że są wykończone ale coż - nie mają wyjścia bo nie chcą odmawiać córce żeby nie tworzyć sytuacji konfliktowych. Przykre to że czasem młodzi ludzi nie zwracają uwagi na to co czują rodzice tylko myślą o zarobku. pewnie mogłabym iść do pracy, ale musiałabym wynająć opiekunkę tylko czy mi się to opłaci? Ja zarobię 1400-1500 zł a opiekunka chce ponad 1000 zł. więc chyba mogę poświęcić te 3-4 lata życia mojemu dziecku i nie jest to dla mnie jakiś wielki problem. Tylko przykro mi czasem słuchać a czemu nie pracujesz, a czemu nie szukasz pracy, a nie szkoda ci tracić tyle czasu w domu, a po co siedzisz w domu, daj dziecko do żłobka. To jest moje dziecko i ono jest najważniejsze -praca nie zając nie ucieknie a pieniądze to nie wszystko...
  • Gość: antydebilka IP: *.dynamic.mm.pl 07.04.11, 15:25
    traktują cię tak jak widocznie na to zasługujesz...
    prawda zaś taka, że większość kobiet jest słabo wykształcona, po kiepskich szkołach a wymagania wielkie....
  • Gość: do antydebilki IP: *.play-internet.pl 07.04.11, 15:39
    Ja mam wykształcenie wyższe ekonomiczne, 5 lat pracowałam na bardzo odpowiedzialnym stanowisku w dużym biurze rachunkowym a teraz od 2 lat jestem z moją córeczką w domu i to najpiękniejszy czas dla mnie!! od października studiuję zaocznie!
    Jeżeli myślisz że wszystkie mamy poświęcają swój czas dziecku tylko dlatego że nic innego nie potrafią to grubo się mylisz!!
    Twój wpis świadczy jedynie o Twojej zerowej kulturze i braku szacunku dla innych.
  • Gość: antydebilka IP: *.dynamic.mm.pl 07.04.11, 16:03
    Gość portalu: do antydebilki napisał(a):

    > Ja mam wykształcenie wyższe ekonomiczne, 5 lat pracowałam na bardzo odpowiedzia
    > lnym stanowisku

    jako "specjalistka" od wpisywania cyferek w tabelki?

    > w dużym biurze rachunkowym

    duże bo miało 2 pomieszczenia?

    > od października studiuję zaocznie!

    to masz w końcu ukończone studia czy nie? chyba, że to 2gi kierunek, ale dlaczego się go wstydzisz? :D

    > Twój wpis świadczy jedynie o Twojej zerowej kulturze i braku szacunku dla innych.

    wystarczy twoja "jedynkowa" kultura :D
  • Gość: do antydebilki IP: *.play-internet.pl 07.04.11, 16:23
    a wiesz co to jest drugi fakultet??
    poziom twoich wpisów świadczy o tym że raczej nie.
    Nie oceniaj wszystkich swoją miarą!!
    Sprawdź sobie sondaże jaki odsetek młodych dziewczyn, matek ma wyższe wykształcenie. Chyba że Ty omijałaś szkołę szerokim łukiem i wydaje ci się że wszyscy sa na takim poziomie edukacji jak Ty... w takim razie współczuje! Bierz się za naukę , może jeszcze nic straconego :)

  • Gość: antydebilka IP: *.dynamic.mm.pl 07.04.11, 16:48
    Gość portalu: do antydebilki napisał(a):

    > a wiesz co to jest drugi fakultet??
    > poziom twoich wpisów świadczy o tym że raczej nie.
    > Nie oceniaj wszystkich swoją miarą!!
    > Sprawdź sobie sondaże jaki odsetek młodych dziewczyn, matek ma wyższe wykształc
    > enie. Chyba że Ty omijałaś szkołę szerokim łukiem i wydaje ci się że wszyscy sa
    > na takim poziomie edukacji jak Ty... w takim razie współczuje! Bierz się za na
    > ukę , może jeszcze nic straconego :)


    Więc wstydzisz się przyznać do drugiego kierunku studiów. W sumie nie dziwię się, nie potrafisz czytać ze zrozumieniem, więc i twoja "uczelnia" z pewnością z tych kiepskich.... ekonomistko... :D
  • Gość: do antydebilki IP: *.play-internet.pl 07.04.11, 17:36
    akurat Tobie nie muszę się tłumaczyć!
    A ty zrób chociaż jeden !
    Dla każdego jest jakieś światełko w tunelu dla Ciebie też :) Wiem, że masz kompleksy ale nie martw się będę trzymać kciuki ;)
    aha... tylko nie zapomnij o maturze wcześniej!! Musisz uwierzyć w siebie - dasz radę :)
  • Gość: antydebilka IP: *.dynamic.mm.pl 07.04.11, 17:42
    Gość portalu: do antydebilki napisał(a):

    > akurat Tobie nie muszę się tłumaczyć!
    > A ty zrób chociaż jeden !
    > Dla każdego jest jakieś światełko w tunelu dla Ciebie też :) Wiem, że masz kom
    > pleksy ale nie martw się będę trzymać kciuki ;)
    > aha... tylko nie zapomnij o maturze wcześniej!! Musisz uwierzyć w siebie - dasz
    > radę :)

    Nie musisz się tłumaczyć. Wystarczy, że napiszesz. Ale skoro powodu do dumy nie ma to i na tyłku cicho siedzisz; poza tym, że na forum sobie trochę "poszczekasz" :D
  • Gość: do antydebilki IP: *.play-internet.pl 07.04.11, 18:12
    to jest twój sposób na dowartościowanie się? Biedactwo!
  • Gość: lili IP: *.014.c66.petrotel.pl 08.04.11, 11:52
    podszywa się pod jakiegoś trolla czy podnieca to pasjonującą dyskusją niemiłosiernie związaną z tematem?
    żyjesz dziewczynko?
  • Gość: mama synka IP: *.146.157.128.nat.umts.dynamic.eranet.pl 08.04.11, 01:12
    Podpisuję się pod Twoją wypowiedzią Marta, ile to ja sie nasłuchałam, że powinnam oddać dziecko do żłobka i wracać do pracy! Chryste, jakby bycie z dzieckiem czytaj wychowywanie przez mamę było karą dla tej biednej mamy! Jestem przeszczęśliwa, że mogę przebywać z dzieckiem w domu, uczyć je, patrzeć jak się rozwija i rośnie, chodzić na spacery, gotować obiadki. A tu praktycznie od 4 miesiąca życia mojego dziecka słyszałam: do roboty moja droga, trzeba zarabiać na dom i życie... tiaaa zarabiać na nianię chyba!
    precz z radami teściowych i wszystkich "życzliwych" i lepiej wiedzących!
    precz ze żłobkami! Dzieci w pierwszych latach życia powinny być wychowywane przez matki a nie przez obce baby!
  • Gość: lola IP: *.dynamic.mm.pl 08.04.11, 17:58
    Gość portalu: mama synka napisał(a):

    > ile to ja sie nasłuchałam, że powinnam oddać dziecko do żłobka i wracać do pracy! Chryste, >jakby bycie z dzieckiem czytaj wychowywanie przez mamę było karą dla tej biednej mamy! >A tu praktycznie od 4 miesiąca życia mojego dziecka słyszałam: do roboty moja droga, >trzeba zarabiać na dom i życie... tiaaa zarabiać na nianię chyba!
    > precz z radami teściowych i wszystkich "życzliwych" i lepiej wiedzących!

    Ale co kogo obchodzi to, że masz nieciekawą rodzinę. Widocznie z tej zgryzoty mylisz wątki - ten jest o przedszkolu, a nie o tym co kto ci kazał.... :)
  • Gość: mama IP: *.class103.petrotel.pl 09.04.11, 23:04
    Słuchajcie. W Toruniu prowadzony jest nabór do przedszkoli w podobny sposób jak w Płocku (strona internetowa).Chce Wam przytoczyc kilka ciekawych faktów.
    1. Warunkiem ubiegania się o miejsce w rekrutacji zasadniczej jest, nie jak w Płocku zameldowanie, tylko zamieszkanie w Toruniu przynajmniej jednego rodzica, co potwierdza się poprzez złożenie zeznania PIT za 2010.
    Ciekawe, no nie?
    2. Waga punktowa dla poszczegolnych kryteriów (umieszczam te najczesciej spotykane
    - 16 punktów dziecko matek lub ojców samotnie wychowujących
    - 8 punktów dziecko, którego rodzeństwo kontunuuje nauke w danym przedszkolu
    - 4 punkty dziecko, którego obydwoje rodzice pracują lub studiuja dziennie
    - 2 punkty dziecko niepełnosprawne
    - 1 punkt dziecko, które ma dwoje i więcej rodzeństwa w wieku ponizej 14 lat ( w Płocku ponizej 10)
    Co Wy na to?Ciekawe jak te punkty w Płocku wyglądają. Poza tym nasuwa się jeden wniosek-najlepiej nie brac slubu i byc samotnie wychowującym (a miała byc polityka prorodzinna państwa).
    Na pocieszenie-w Płocku mamy 26 przedszkoli,a w Toruniu jest ich tylko 17.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka