Dodaj do ulubionych

gin polecił mi usg genetyczne Watro?

22.02.06, 23:04
dziewczyny poradzcie coś z dzieckiem wszystko ok z pierwszym nie byłam ani na
genetycznym ani na 3D i sama nei wiem czy warto
chodze do Muchametczyna i polecił mi usg genetyczne od 12 tyg dał tel do Dr
Sabatowską ja pierszy raz słysze to nazwisko w ogóle wyczytałam że usg
genetyczne jest 2D to nie wiem jaka jest różnica miedzy zwykłym usg a genetycznym
--
Mateuszek
i
Maleństwo
Edytor zaawansowany
  • rybka62 23.02.06, 07:32
    Niestety nie wiem czym się różni usg genetyczne, ale za to dr Sabatowska
    odbierała mój poród. Bradzo miła pani, a poniważ mialam ciężki poród bardzo
    przejmowała się moim stanem zdrowia podczas mojego całego pobytu w szpitalu.
  • agnes3131 23.02.06, 10:33
    Cześć! Ja robiłam usg genetyczne, też wszystko było ok, ale lekarz mi zalecił,
    więc zrobiłam. Z tego co tłumaczył mi Juchnowicz jest ono połączone z badaniem
    genetycznym krwi, dane z tego badania wstukuje się do komputera, robi badanie
    usg- dokładne pomiary różnych narządów dziecka i otrzymuje się wydruk , czy
    istnieje ryzyko chorób genetycznych np. downa. Podobno wczesnie wykryte choroby
    można leczyc już w ciąży, albo zapobiegać ich rozwojowi. Ja wolałam więc zrobić
    te badania, chociaż niektórzy twierdza, że jest zbyteczne. Wtedy zobaczyłam też
    maluszka w 3 d i dostałam takie zdjęcie- fajnie zobaczyc jak on tam sobie leży.
  • ania800 23.02.06, 11:34
    a ile zapłaciłaś bo ja dzwoniłąm w ponedziałek żeby się więcje dowiedzieć ale na
    wizytę dopiero na początku marca mam się zapisać zapytałam się jaki jest koszt
    powiedziala ze 100zł nie wiem czy dobrze zrozumiałam po czytałam na forum to za
    takie usg po 180 płacą
    --
    Mateuszek
    i
    Maleństwo
  • arkarusia 23.02.06, 11:54
    rozmawiałam z moją panią doktor (M.Lemiec- Brzóska) na temat usg geentycznego-
    mamy ustalić termin tego badania na wizycie za tydzień , koszt 150 zł.
  • agnes3131 23.02.06, 21:22
    Nie pamiętam juz dokładnie, bo teraz jestem w 29 tc, ale chyba 100zł usg i 50zł
    badania krwi- ten test, który opisano poniżej, więc dużo taniej niż w Łodzi czy
    Warszawie, a na wyniki nie musiałam czekac tak długo. Robiłam je u Juchnowicza
    w Roce koło Winiar.
  • ankacyganka2 23.02.06, 12:28
    Hej
    Ja w 12 tygodniu zrobiłam z krwi ocenę ryzyka dziecka z zespołem Downa, Edwardsa
    i otwartą wadą OUN, był to test PAPP-A. Próbkę krwi przesłano do ładzi do
    przychodni lekarskiej PRENAGEN (adres-www.prenagen.com.pl). Byl to test
    połączony test PAPP-A +pomiar NT(przezierność karkowa). Na wyniki czekaliśmy 2
    tygodnie(chyba najdłuższe 2 tygodnie).
    Oczywiście zawsze jest jakieś ryzyko, więc napisali w wynikach: ryzyko niskie +
    wartość ryzyka jak 1:2934(zespół Downa) i jak 1:33409(zespół Edwardsa).
    Zapłaciliśmy 280 zł.
    Natomiast w 22 tygodniu byliśmy w Warszawie u dr Roszkowskiego (jednego z dwóch
    najlepszych specjalistów od usg i wykrywania wad wrodzonych u płodu, drugi jest
    z łodzi). Badanie trwało ok 40 min. Wszystko było super widać, miał bardzo dobry
    sprzęt.Dostaliśmy zdjęcie w 3D naszej córci, jak mąż napisał wykapany tatuś!
    Zapłaciliśmy 300 zł.
    A co do dr Sabatowskiej to słyszałam o niej że jest dobrym specjalistą!
    Pozdrawiamy Ania & Ada
  • gracjana28 23.02.06, 13:08
    Dziewczyny, czytałam niedawno artykuł w „Wysokich obcasach” o tym ile kosztuje
    ciąża i jak łakomym kąskiem są przyszłe matki dla wszystkich, którzy chcą na
    ich ciążach zarobić. Wszyscy wmawiają nam jak bardzo potrzebujemy badań,
    preparatów kosmetycznych, witamin i czego tam jeszcze, żebyśmy czuły się
    komfortowo i urodziły zdrowego i silnego potomka. Sama nie byłam wolna od
    wpływów ginekologa podczas ciąży, bo kiedy np. polecił mi Maternę, to kupowałam
    Materne, a nie o połowę tańszy Prenatal. A teraz czytam w necie, że Materne
    wycofują, bo coś z nią nie jest w porządku.
    Można powiedzieć oczywiście, że skoro współczesna medycyna tyle nam oferuje to
    trzeba z tego korzystać. Ale czy aby ktoś, kto na tym zarabia, celowo nie
    nakręca spirali strachu? Mi się wydaje, że o ile nie należy się do grupy
    ryzyka, tzn. nie ma się w rodzinie osób chorych genetycznie, ani nie planuje
    się późnego macierzyństwa, to ponadprogramowe badania można sobie odpuścić.
    Jeśli lekarz takowe zaleca, to niech to uargumentuje. Po co robić je ot tak
    sobie, bo on chce?
  • ania800 23.02.06, 21:49
    mi lekarz tylko polecił dokładnie powiedział że teraz są modne takie badania ale
    watro zrobić (on ich nie wykonuje)nie powiedział że musze a jeśli chodzi o
    witaminy to z Mateuszem powiedizał ze nie ma sensu wydawać pieniedzy na drogie
    witaminki bo są takie same ja kte tansze tylko napis jest iny że dla ciężarnych
    więc wydaje mi się że raczej mnie nie naciąga
    --
    Mateuszek
    i
    Maleństwo
  • alicja1212 24.02.06, 19:46
    mi też Muchametczyn powiedział to samo, że warto zrobić, dał tel. do dr.
    Słodkiego. Dzwoniłam, mam się umówić po 6 marca. Koszt badania genetycznego 150
    PLN. w pierwszej ciąży też nie robiłam takich badań ( ciążę też prowadził
    Muchametczyn). Prawdę mówiąc też zastanawiałam się czy warto robic to badanie.
    W końcu jednak zdecydowałam się, ale głównie z chęci poznania płci dziecka, no
    i chciałabym mieć pamiątkę. ( Podobno można nagrać badanie na płytę). Z decyzją
    czekałam jednak zbyt długo, bo badanie genetyczne robi się w 12-14 t.c., a
    potem po 21 t.c. Ja jestem teraz w 21, ale dr. Słodki stwierdził, zeby przyjść
    za 2 tygodnie, to będzie lepiej dziecko widać. czekam więc z niecierpliwością.
    Co do dr. sabaowskiej, to moja koleżanka do niej chodzi. ma opinię specjalisty
    od leczenia niepłodności i jest b. miła. Nie wiedziałam tylko, że ona też robi
    badania genetyczne. Napisz prosżę, czy przeprowadza je w swoim gabinecie czy w
    szpitalu?
    --
  • ania800 25.02.06, 22:30
    nie mam pojęcia gdzie robi te badania mam jeszcze zadzwonić na poczatku marca i
    dokładnie sie umówić ale jak dzwiniłam to powiedziała właśnie że najlepije w 12
    tyg a tak w 21-22tyg wybieram sie na 3D:) też z ciekawosci
    jak tylko sięczegoś dowiem to napiszę
    --
    Mateuszek
    i
    Maleństwo
  • mika_p 26.02.06, 20:46
    USG w 12. tc zwane jest genetycznym dlatego, że pozwala oszacować istnienie wad
    genetycznych płodu - na przykład brak obecności kościu nosowej w tym okresie
    oznacza bardzo duże prawdopodobieństwo wystapienia Zespołu Downa, mierzy sie
    też fałd karkowy i inne parametry. A do taki precyzyjnych podglądań potrzebny
    jest bardzo dobry, nwoczesny sprzęt - a w tym dobrym nowoczesnym sprzęcie jest
    też funkcja 3D.
    3D jest w znacznej mierze bajerem, ale bardzo przyjemnym.

    W ogóle, mam prównanie z pierwszej ciązy (1997/98) i drugiej (2004/05) -
    nowoczensy sprzęt pozwala nawet matce widziec pewne rzeczy, na starym trzeba
    było wierzyc lekarzowi na słowo.

    Jako jeden z pierwszych sprzęt 3D miał Hawryluk, we wrzesniu 2004.

    --
    To jest losowo wybrana sygnaturka.
  • dagu75 27.02.06, 11:19
    warto, bo pomaga w diagnozowaniu ewentualnych nieprawidłowości. Ja osobiście
    obie ciąże przechodziłam do Hawryluka i tam robiłam USG. Co do wyciągania
    pieniędzy ( odnośnie artykułu w wysokich Obcasach),, to pewnie jak kogoś na to
    nie stać, to i tak nie pójdzie. Ja chciałam być pewna, że z maleństwami wsio
    ok. 3D to po prostu zaawansowanie maszyny, a dokładnie obrazka który widzisz.
    Mój lekarz powiedział, że to bajer dla mamuś, bo widać w trójwymiarze dziecko.
    ( nie zawsze, ja jestem przezierna inaczej, tzn. niezbyt szczypła, więc u nas
    nie było widać dobrze, he, he..)Dla niego bardzo ważna jest jakość maszyny, bo
    wtedy może dobrze wszystko ocenić. Ja osobiście polecam dr. Klaudiusza
    Cieplińskiego w gabinecie dr Hawryluka. Z tego co wiem, to dr Roszkowski go
    bardzo ceni.
    A genetyczne oznacza zrobienie go w konkretnym terminie dla oceny wszystkich
    potrzebnych parametrów.
  • alicja1212 11.03.06, 22:01
    jestem już po usg genetycznym. prawdę mówiąc mam trochę mieszane uczucia. Byłam
    z mężem i on jest zachwycony, ja natomiast spodziewałam się czegoś lepszego.
    Żeby lepiej widzieć musiałam głowę nieżle skręcać, bo monitor, który wisiał
    nade mną był wyłączony. To moje pierwsze zastrzezenie. Drugie to jakość
    sprzętu. bez objaśnień lekarza raczej nie domyśliłabym się co widzę. Poza tym
    myślałam, że dostanę płytę z nagraniem, a otrzymałam jedynie 2 zdjęcia: z
    profilu i nóżki. oglądałam w necie zdjęcia z 3D z tego okresu ciązy, na których
    widać wyrażnie całą twarz dziecka. Ja niestety tego nie widziałam. sądzę, że
    ten sprzęt nie ma funkcji 3D lub nie była włączona. Poza tym lekarz podczas
    badania wspomniał coś o jakimś zwapnienu w serduszku czym mnie nieźle
    nastraszył. Mówił też, ze to niegrożne i że wszystko bedzie w opisie badania.
    tymczasem w opisie napisano, że wszystko jest prawidłowo. mam nadzieję, że tak
    jest.
    Co do plusów, to poznałam płeć maluszka. lekarz twierdzi, ze jeszcze nigdy się
    nie pomylił. oby miał rację, bo marzylismy o dziewczynce. no i najważniejsze,
    że jest zdrowa.
    Podsumowując ciszę się, że robiłam to badanie, bo do końca ciązy denerwowałabym
    się niepotrzebnie. Myslę jednak, że koszt tego badania jest zbyt wysoki. Za te
    same pieniądze w W-wie czy innych miastach mozna mieć badanie 3D + płytę z
    nagraniem i zdjęcia.
    Aha i jeszce jedno. ja płaciłam 150 PLN, a dowiedziałam się, że dr Sabatowska
    za usg genetyczne bierze 100 PLN.
    To chyba wszystko. Pozdrawiam wszystkie mamusie i tatusiów
  • babeczka81 12.03.06, 17:26
    czesc.dr. Sabatowska za usg genetyczne w 12 tyg bierze 90 zł, w 20 tyg- 150 zł-
    bo usg dotyczy wtedy oceny serca dziecka.A TY u kogo byłaś???
  • alicja1212 12.03.06, 20:15
    czyli cena ta sama. mi robił dr Słodki - bardzo sympatyczny lekarz
    --
  • dagu75 12.03.06, 22:44
    Ja dostałam płytę już przy pierwszym USG. Potem dogrywał. Co do obrazu, to on
    jest głównie dla lekarza, on ma parametry, które musi sprawdzić, więc nie martw
    się, że jakość zła. Pewnie pomierzył co trzeba. Co do płci, to dla mnie lekarz,
    który mówi, że jeszcze nigdy się nie pomylił to kiciarz. Mam znajomego, którego
    lekarz całą ciąże zapewniał ich, że synek. A kumpel był przy porodzie i mówi,
    że gdyby nie był, to nie uwierzyłby, że ta córeczka to jego.Czasem pępowina
    wejdzie między nóżki i wygląda, że siusiak, jąderka "en face " wyglądają jak
    wargi sromowe.Wiem, bo przepytałam mojego lekarza. Czasem 3d nie ma sensu, bo
    nic nie widać. Najważniejsze, żeby lekarz był dobry i prawidłowo wszystko
    ocenił.
  • ania800 14.03.06, 20:35
    ja jutro idę do Sabatowskiej i mam nadzieję ze będę zadowolona jestem ciekawa
    czy powie mi coś na temat płci maleństwa:) le najwazniejsze żeby wszystko było oki

    Alicja z tego co czytałam na forum usg genetyczne robi się w 2D ale nie jestem pewna

    może któraś z was była na genetycznym u Sabatowskiej prosze o opinię:)
    --
    Mateuszek
    i
    Maleństwo
  • babeczka81 14.03.06, 20:49
    hmmm, proszę o opinię na temat usg u dr. Sabatowskiej Aniu 800, ja ide 27 marca-
    ciekawa jestem czy za wizyte tez sie płaci czy tylko za usg czyli 90 zł?
  • ania800 14.03.06, 21:09
    to ja jutro zdam relację hehehe jak dzwoniłam żeby się umówić na wizytę to
    powiedziała mi że usg kosztuje 100zł i to chyba wszystko bo zrobi usg i koniec
    badać raczje nie bedzie bo się umawiałam na samo usg na wizycie byłam w piątek:)
    --
    Mateuszek
    i
    Maleństwo
  • ania800 15.03.06, 21:18
    no więctak mało widać duzo słychać dostałam tylko jedno zdjęcie za to pani
    bardzo miła wszystko mi na koniec wytłumaczyła zapłaciłam 100zł płci nie
    poznałam:( za to wszystkie parametry są super jedynie co to okresowo brak
    przepływu końcowo-jakiegoś nie moe rozczytać i nie zapamiętałam
    ale powiedziała że to jeszcze wcześnie i dlatego nie mam się co matwić
    --
    Mateuszek
    i
    Maleństwo
  • babeczka81 15.03.06, 21:35
    dzięki za odp, jakbyś mogła Aniu napisać co słychać, bo nie bardzo wiem, i
    jakie te parametry czy tylko przezierność???
  • ania800 15.03.06, 21:59
    widać mało bo monitor jest doś daleko i do tego takie powiększenie że na
    poczatku nic nie widzałam hehehe dopiero jak zrobiła normalny rozmiar to
    widziałam ale tak samo jak na wizycie u Muchametczyna
    a słychać hm... bicie serca jakies przepływy ona przy badania mówi sama do
    siebie do nas praktycznie nic dopeiro jak usiadła to zaczeła tłumaczyć co i jak
    a parametry to tak mierzyła tą przeziernośc kośc nosową duzo tego było ale ona
    sama dla siebie to chyba robiła później powiedziałaze wsyztko jest ok nie widzi
    nic niepokojacego a ja i tak myslę o tym praku przepływu szukam w necie i nic nie ma
    --
    Mateuszek
    i
    Maleństwo
  • ania800 19.03.06, 11:03
    Zadzwoniłam do niej w czwartek bo cały czs myśłąłam o tym przepływie powiedizał
    ze jak tak bardzo się matwię to umówiła sieze mną na 28 w szpitalu też jest taki
    sprzęt i zobaczymy jeszcze raz sama od razu powiedział że drugi raz nie bede
    płaciła czyli nie jest naciągaczką jak to mi jużznajome mówiły że pewnie tak mi
    powedziała żebym przyszła jeszcze raz i zapłaciła

    --
    Mateuszek
    i
    Maleństwo
  • babeczka81 19.03.06, 16:15
    hmmm, skoro powiedziała zebys sie nie martwiła to nie martw sie niepotrzebnie,
    i napisz jak bedziesz po drugim usg.
    swoja droga- czy muchametczyn przyjmuje na fundusz i gdzie?
  • ania800 21.03.06, 11:26
    chyba tylko prywatnie bo we wtorki,srody,piatki jest na Politechnice w gabinecie
    a w czwartki na Czwartaków resza to szpital:) chodziłam do niego w pierszej
    ciązy i nie słyszałam żeby przyjmował na fundusz teraz też nie

    Mateuszek
    i
    Maleństwo
  • mamamikolaja7 30.03.06, 10:37
    ania800 napisała:

    > dziewczyny poradzcie coś z dzieckiem wszystko ok z pierwszym nie byłam ani na
    > genetycznym ani na 3D i sama nei wiem czy warto
    > chodze do Muchametczyna i polecił mi usg genetyczne od 12 tyg dał tel do Dr
    > Sabatowską ja pierszy raz słysze to nazwisko w ogóle wyczytałam że usg
    > genetyczne jest 2D to nie wiem jaka jest różnica miedzy zwykłym usg a genetyczn
    > ym
    Ja chodzę do Sabatowskiej i polecam, jeśli chodzi o usg genetyczne to także
    polecam, dzięki niemu bedziesz wiedziała czy twój maluszek dobrze się rozwija i
    czekają cię niesamowite chwile zobaczenia go, jeśli wybierzesz usg 3D to
    będziesz widziała maluszka jak na normalnym zdjęciu - wrażenia niesamowite. ja
    miałam wiele usg w ciąży ponieważ było zagrożenie że dzidzia jest chora, okazało
    się że wszystko jest ok i usg bardzo mnie uspakajało. Poza tym dziewczyny nie
    polecam wizyt u Juchnowicza ja chodziłam do niego całą ciąże i kosztowało mnie
    to sporo nerw, to straszny panikasz i jego diagnozy sie nie potwierdzają, nie
    potrafi pacjentki podtrzymać na duchu tylko wylewa co i raz kubeł zimnej wody
    kolejnymi podejrzeniami, które w ogóle się nie sprawdzają, poza tym nie
    przychodzi podczas porodu a przecież wtedy jest najbardziej potrzebny.
  • babeczka81 31.03.06, 21:02
    dziewczyny,dzieki waszym podpowiedziom zmieniłam lekarza na dr Sabatowską.Byłam
    u niej na usg genetycznym( które jednak nie doszło do skutku bo jednak za
    wczesnie było) i postanowiłam zeby prowadziła moją ciążę.napiszcie jak
    wyglądają u niej wizyty, czy na kazdej robi usg, czy radzi, pyta i wogóle jak
    to wszystko wygląda. z góry dziękuję
  • gosikka 31.03.06, 23:29
    Byłam u Juchnowicza na 2 najważniejszych do tej pory badaniach - w 12 i 20tc
    (ciążę prowadzi inny lekarz), ale nie miałam takich złych wrażeń. Wręcz
    przeciwnie, oboje z mężem byliśmy bardzo zadowoleni zarówno z samego badania
    (3D, itd), jak i z podejścia lekarza. Nie wiem z czego to wynika...Może miałaś
    pecha ;-) Pozdrawiam

    tickers.tickerfactory.com/ezt/d/1;20723;28/st/20060626/k/8581/preg.png
  • mamamikolaja7 01.04.06, 21:34
    gosikka napisała:

    > Byłam u Juchnowicza na 2 najważniejszych do tej pory badaniach - w 12 i 20tc
    > (ciążę prowadzi inny lekarz), ale nie miałam takich złych wrażeń. Wręcz
    > przeciwnie, oboje z mężem byliśmy bardzo zadowoleni zarówno z samego badania
    > (3D, itd), jak i z podejścia lekarza. Nie wiem z czego to wynika...Może miałaś
    > pecha ;-) Pozdrawiam
    >
    > <a
    href="tickers.tickerfactory.com/ezt/d/1;20723;28/st/20060626/k/8581/preg.png"
    target="_blank">tickers.tickerfactory.com/ezt/d/1;20723;28/st/20060626/k/8581/preg.png</a>
    myślę że pech nie miał tu nic do rzeczy, zresztą moja opinia na temat
    Juchnowicza nie jest odosobniona, nawet na sali poporodowej spotkałam sie z
    kobietą która też była jego pacjentką i miała takie samo zdanie jak moje.
    Juchnowicz to teoretycznie dobry lekarz, ale myslę że ma za duzo pacjentek i to
    sprawia że nie przykłada się do tego co robi. Chodziłam do niego na wizyty nie
    tylko w ciąży był moim lekarzem przez wiele lat i widzę zmianę jego podejścia do
    pacjentki w związku ze zwiększeniem sie ich ilości. zajście w ciąże było dla
    mnie najcudowniejszym zdarzeniem w życiu bo długo na to czekałam, więc zaraz
    pobiegłam do juchnowicza oznajmić mu tą cudowną wiadomości. pan doktor mnie
    zbadał powiedział, że faktycznie to jest ciąża, po czym robiąc mi usg
    stwierdził, że niestety to jest ciąża pozamaciczna na 100% i niestety
    natychmiast do szpitala na operację jej usunięcia. nie muszę wam opisywać co
    przeżyłam.... Na nastepny dzień w szpitalu na izbie przyjęć dowiedziałam się ,
    że owszem jestem w ciąży i wszystko jest w jak najlepszym porządku.... potem
    nadal do niego chodziłam lae okupiłam to stertą nerw i płaczu, wynalazł
    mi:podejrzenie o zespół Dawna,podejrzenie o wodonercze u dziecka, cukrzycę
    ciążową, a na początku wynalazł mi torbiela na jajniku i straszył jakie będą
    konsekwencje jeśli nie zacznie się zmniejszać ten torbiel... W szpitalu od
    innych lekarzy dowiedziałam się żebym była spokojna bo takie torbiele często
    powstają razem z ciążą w wyniku burzy hormonalnej i same zanikają podczas
    rozwoju ciązy.... jakl się skończyło??? Torbiel oczywiście się zmniejszył a
    potem zanikł, urodziłam zdrowego chłopca, bez zespołu Dawna, bez wodonercza, nie
    miałam żadnej cukrzycy ciążowej.... Może to był pech, a może nie...
  • gosikka 02.04.06, 14:37
    Hmmmm....Rzeczywiście trochę tego dużo :-/ Rozumiem, że żyłaś przez to w
    ogromnym stresie. Nas na szczęście takie "atrakcje" ominęły. Dobrze, że
    wszystko z Twoim synkiem OK, ale nie dziwię się rozżaleniu.Mnie, jak pisałam
    prowadzi inny lekarz, więc...tym bardziej się cieszę.Pozdrawiam.

    tickers.tickerfactory.com/ezt/d/1;20723;28/st/20060626/k/8581/preg.png
  • agnes3131 05.04.06, 10:52
    Ja chodzę do Juchnowicza i nie narzekam. U mnie nie było rzadnych przykrych
    podejrzen. Owszem, jak cukier po glukozie wyszedł mi zły to byłam parę dni w
    szpitalu- ale uważam, ze to dobrze, bo zrobiono mi całodobowy pomiar cukru i
    wszysto wyjaśniło sie, że jest ok, a lepiej "dmuchac na zimne". Jedynie mogę
    potwierdzić fakt, że dość krótko przebywa sie w jego gabinecie i pewnie to za
    sprawą właśnie dużej ilości pacjentek. Oczywiście rozumiem Ciebie Mamamikołaja,
    bo po takich przeżyciach napewno miałabym podobne zdanie.
  • mamamikolaja7 05.04.06, 21:37
    kiedyś podjęłam próbę wyjaśnienia Juchnowiczowi, że nie może na wizycie kobiecie
    ciężarnej rzucać diagnozy np wystąpienia u jej dziecka wodonercza, jeśli nie ma
    co do tego pewności, ponieważ rzeczą oczywistą jest że w dobie internetu kobieta
    ciężarna po przyjściu do domu po takiej wizycie zaraz usiądzie do internetu i
    wyczyta na ten temat straszne rzeczy, a potem siedzi i wyje i sie denerwuje co
    dla dziecka nie jest wskazane. odpowiedział mi na to że on owszem rozumie to
    doskonale i mam rację, ale on ma taką taktykę działania polegającą na trochę
    nastraszeniu, ponieważ wtedy ma pewność że pacjentka nie zbagatelizuje problemu
    i zrobi wszystkie potrzebne badania. Na mój argument że ja i bez straszenia
    zrobiłabym wszystkie potrzebne badania a przy tym zaoszczędziłby mi pan doktor
    stresu, stwierdził że oprócz mnie są inne pacjentki, których nie zna podejścia
    do ciąży. Wydaje się logiczne co mówi, ale z drugiej strony poczułam, że mimo iż
    chodzę do niego kilka lat w czasie ciąży miałam wyznaczane wizyty co dwa
    tygodnie, to i tak jestem traktowana przedmiotowo, bo pan doktor ma tyle
    pacjentek że nie jest w stanie zapamiętać że ja to jestem ta odpowiedzialna i
    nie potrzebuję straszacza który zmobilizuje mnie do zrobienia badań. Czyli co
    jest ważniejsze ilość czy jakość??
  • alicja1212 08.04.06, 11:46
    byłam u juchnowicza tylko raz i chyba więcej tam nie pójdę. mam podobne
    odczucia.
    W czasie 1 ciąży będąc w 7 miesiacu chciałam wyjechać do rodziny nad morze.
    Chodziłam do Muchametczyna, który twierdził, ze ciąża jest o.k., wręcz
    wzorcowa i nie ma przeciwskazań co do wyjazdu. Niestety w lipcu był na
    urlopie, a ja pod wpływem mojej teściowej = panikary postanowiłam udać się na
    konsultację do innego gina, tak na wszelki wypadek. I co usłyszałam od dr.
    juchnowicza? Absolutnie zadnen wyjazd nie wchodzi w rachubę, mam krótką szyjkę
    i moge w każdej chwili urodzić. A w ogóle to powinnam cały czas leżeć. Mozecie
    sobie wyobrazić co wtedy czułam. Podjęłam wtedy chyba najtrudniejszą dla mnie
    decyzję i pojechałam. Matizem do Gdańska, jako kierowca. Wzięłam tylko brata do
    towarzystwa na podróż. Wyjazd był super, codziennie kąpałam się w morzu
    chodziłam na spacery i czułam się świetnie. Po powrocie poleciałam od razu na
    wizytę do swojego lekarza, który stwierdził, ze bardzo dobrze zrobiłam, nie ma
    zadnego zagrozenia i dziwił sie diagnozie Juchnowicza. Aha, a syna urodziłam 5
    dni po terminie, bo miałam taka mocna szyjkę...

    --
    Lepiej być nie może ...

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka