Dodaj do ulubionych

Fatalny stan finansów Grecji

30.11.09, 20:24
Artykuł w Pulsie Biznesu na temat deficytu budżetowego Grecji i problemach z
obsługą monstrualnego długu publicznego:

www.pb.pl/2/a/2009/11/30/Islandia_Lotwa_Dubaj_i
Autor powołuje się na publikacje Financial Times'a, więc to chyba wiarygodne
źródło. Grecja nigdy nie kojarzyła mi się z państwem o jakiejś rygorystycznej
polityce monetarnej czy dyscyplinie finansów publicznych, a sami Grecy swoje
fiskalne obowiązki traktują chyba z przymrużeniem oka, tym niemniej alarmujący
ton pobrzmiewający w tej publikacji lekko mnie zaskoczył sad...
Naprawdę wygląda to aż tak źle? Kryzys wszystkich dotknął w mniejszym lub
większym stopniu, ale to mi wygląda na wieloletnie zaniedbania.

Arek
Edytor zaawansowany
  • eridan 30.11.09, 21:36
    Analiza "po łebkach" a najbardziej humorysyczne zdanie dotyczy
    zbawiennego wpływu euro na finanse Grecji. Rzekomo dzięki temu do
    plajty jeszcze nie doszło. Co w takim razie powiedzieć ma przodująca
    gospodarka Europy, cud Donalda, superdymo-man-state czyli nasza
    Polska? My w ogóle nie jesteśmy w tej strefie i na razie to dzięki
    temu nie musieliśmy jeszcze zbankrutować (patrz: korzystne różnice
    kursowe). Co nie znaczy, że za jakiś czas i my nie będziemy
    piszczeć. Bo nasz budżet publiczny to nędza totalna. A Grecy sobie
    poradzą. Oni mają duże umiejętności w liczeniu, ale niestety w
    powiązaniu z wrodzonym kombinatorstwem w skali mikro i makro,
    potrafią przepuścić każde unijne pieniądze.
    Pzdr
    Jacek aka Eridan
    --
    Z klasyki myśli ekonomicznej:
    "Bieda podzielona na większą liczbę osób nie zmniejsza się"
  • tomaszkozlowski1 30.11.09, 21:56
    Niestety chyba są to prawdziwe informacje. Greckie media ostatnio
    znacznie mocniej niż wcześniej grzmią, że finanse kraju są w
    opłakanym stanie.
    Grecja na pewno nie jest przykładem państwa, które rozsądnie
    gospodaruje swoim budżetem- gigantyczne kwoty idą do co roku na
    zbrojenia, Cerkiew, działalność partii politycznych itd. Przez
    dziesięciolecia nie znalazły się za to pieniądze na innowacyjność-
    przestarzały i mało konkurencyjny jest i grecki przemysł (dość
    wspomnieć słynne elektrownie na węgiel brunatny pod Kozani, które są
    w czołówce największych trucicieli w Europie) jak i rolnictwo
    (np.wielkoobszarowe uprawy potrzebującej mnóstwa wody bawełny, w
    kraju,w którym brak wody staje się coraz bardziej palącym
    problemem). Najjaskrawszym bodaj przykładem marnowania olbrzymich
    kwot jest ciągnąca się od lat 80. (na podstawie megalomańskich,
    starej daty projektów przypominających skompromitowane pomysły z
    krajów bloku socjalistycznego) inwestycja budowy zapór i tuneli,
    które odwrócą bieg rzeki Achieloos, uchodzącej obecnie do Morza
    Jońskiego. Wody tej rzeki mają być skierowane na spragnione równiny
    Tesalii, które uparcie nadal chcą uprawiać bawełnę...i tracić na
    niej coraz więcej (pomijam już nawet kwestie nadchodzącej katastrofy
    ekologicznej w regionie Etoloakarnanii, który utraci rzekę). Unia
    Europejska od dawna jest przeciwna tej absurdalnej inwestycji i nie
    wykłada na nią pieniędzy, Grecy dzielnie finansują ją więc sami (za
    te pieniądze już dawno nauczyliby konserwatywnych rolników z Tesalii
    uprawiać co innego).
  • bachula_gr 02.12.09, 13:50
    No ale jak ma dzialac normalnie gospodarka, ktora opiera sie w
    wiekszosci na prywatnych interesach, ktore z kolei jak jeden maz
    prowadza podwojna ksiegowosc?

    A dziala to mniej wiecej tak: ide z dzieckiem do renomowanego
    prywatnego gabinetu ortodontycznego po aparat. Po wizycie pani w
    recepcji pyta otwarcie czy chce fakture czy nie? Moje ubezpieczenie
    nie zwraca za korekcje zgryzu wiec mowie, ze w sumie fakture moge do
    szuflady. Na to pani, ze skoro tak to zamiast 400 euro cala akcja
    bedzie mnie kosztowac 350- wychodze z gabinetu "bogatsza" o 50 euro
    a dodatkowo z faktura na 20 euro za przeglad ortodontyczny.
    I tak wszedzie.
  • akodz 02.12.09, 17:30
    Nie jestem ekonomistą, więc ciężko mi ocenić, jaki wpływ na stan greckich
    finansów publicznych ma fakt, że ich walutą jest Euro. Wydaje mi się, że to
    raczej pozytywne zjawisko, gdyż ogranicza pokusy drukowania pustego pieniądza i
    inne temu podobne pomysły, które przerabialiśmy w latach osiemdziesiątych w
    Polsce. Co do naszego budżetu, to może dajmy sobie spokój z porównaniami; co z
    tego, że mamy minimalny wzrost gospodarczy, skoro na przyszły rok szykuje nam
    się dziura budżetowa na 52 mld zł, a minister finansów chciałby ją łatać m. in.
    naszymi składkami na OFE...
    Dzisiaj na wyborczej.biz pojawił się nowy artykuł na ten temat, powołujący się
    na nieco inne źródła:

    wyborcza.biz/biznes/1,100896,7320940,W_Grecji_kryzys_odbija_sie_czkawka.html
    A co do wypowiedzi Bachuli, to i u nas większość rzemieślników podwyższa cenę za
    usługę o 22%, kiedy się zażyczy faktury smile... Mamy chyba z Grekami więcej
    wspólnego niż byśmy byli skłonni przyznać.

    Pozdrawiam forumowiczów i foremki -
    Arek
  • bachula_gr 02.12.09, 19:12
    akodz napisał:
    > A co do wypowiedzi Bachuli, to i u nas większość rzemieślników
    podwyższa cenę z a usługę o 22%, kiedy się zażyczy faktury smile...
    Mamy chyba z Grekami więcej wspólnego niż byśmy byli skłonni
    przyznać.

    Polak potrafi albo udaje Greka? smile
    Z rzemieslnikami i innymi majstrami to chyba generalnie tak jest na
    calym swiecie, ale tutaj ten proceder jest na kazdym kroku, w
    sklepach, hotelach, klinikach, kawiarniach. Zwrocccie uwage ile razy
    wyjdziecie z tychze bez pargonu, faktury etc.
  • apostolis 02.12.09, 22:40
    Moze i ja pozwole sobie wstawic tu pare groszy. Po pierwsze, to zazdroszcze ceny
    aparatu korekcyjnego (dla mojej corki kosztowal mnie 14 razy wiecej) moze
    dlatego, ze uslugi specjalistyczne sa tanie zaczyna ogolnie w kraju byc coraz
    gorzej. Przypominam sobie moja pierwsza wizyte u greckiego dentysty, ktory nie
    wierzyl oczom, ze ktos tak niechlujnie wykonal plomby, przyniosl atlas i kazal
    pokazac Polske. Zaraz po latach krwawej dyktatury Grecy z wielka nadzieja
    spogladali w przyszlosc a kraj zmienial sie na lepsze z kazdym dniem. Chyba
    kazdy wtedy mial w sobie ta iskierke niegasnacej nadziei. Byla to Grecja jaka
    zawsze chcialoby sie widziec. Zmiany postepowaly tak szybko, ze Grecy nie byli w
    stanie nadazyc z produkcja kadr. Pamietam jak w szpitalach nowoczesna aparatura
    spoczywala zapakowana pod scianami, gdyz nie bylo jeszcze wyszkolonych
    specjalistow do jej obslugi. Wydaje sie mi, ze lata “swietnosci” dla Grecji
    minely juz bezpowrotnie, mam na mysli lata kiedy Grecja nie byla czlonkiem EU, a
    w kolejnosci rzeczy zanosi sie, ze podobny los w blizszej lub dalszej
    przyszlosci czeka pozostale kraje Europy, ktore m.in. nie maja wplywu na
    regulacje wartosci swojej waluty i tak np. Wlochy po przyjeciu euro zbiednialy o
    ponad polowe, w przeszlosci napedem ich gospodarki i dobrobytu byl slaby lir,
    obecnie Wlosi marza o powrocie ich waluty. Podobne opinie przedstawiaja Grecy.
    Pamietam jak z pelna nadzieja oczekiwali dnia wstapienia do EU, pewni byli, ze
    wszystkim wyjdzie to na dobre, a farmerzy z Krety pisali petycje, zeby oblozyc
    ich podatkiem dla ogolnych korzysci calego spoleczenstwa. Dzisiaj tym ktorym
    powodzilo sie przed laty ponad przecietnie, dzisiaj podupadli finansowo.
    Przykro bylo mi widziec dawnych znajomych borykajacych sie z coraz wiekszymi
    problemami.
    Szkoda tez, ze Grecja nie jest na gornej liscie jako destynacja dla bogatszych
    turustow, ktorzy jezeli juz Europa to wybieraja Wlochy lub Hiszpanie i coraz
    wiecej ze szkoda dla Grecji kieruje sie do regionow Azji i bliskiego Wschodu. I
    jeszcze o fakturach, zaden hotel mi ich nie dawal z wyjatkiem pierwszego, w
    ktorym rezerwowalem przez internet ale zaplaty zadali tylko w gotowce. Zreszta
    tak bylo w Grecji zawsze i jakos nigdy sie nad tym czlowiek nie zastanawial,
    swego rodzaju pewna egzotyka. Myslalem zawsze , ze jeseli im to pomaga pojde na
    kazda ugode,tymbardziej teraz kiedy szkoda ludzi, szkoda pieknego kraju.
  • bachula_gr 03.12.09, 08:36
    apostolis napisał:

    > Po pierwsze, to zazdroszcze ceny aparatu korekcyjnego (dla mojej
    corki kosztowal mnie 14 razy wiecej) moze dlatego, ze uslugi
    specjalistyczne sa tanie zaczyna ogolnie w kraju byc coraz
    gorzej.

    Nie ma co zazdroscic smile
    To pierwszy najprostszy aparat na mleczaki i pierwsze stale.
    Docelowy to koszt od 3.000 euro w gore.
  • tomaszkozlowski1 04.12.09, 23:38
    akodz napisał:

    > Mamy chyba z Grekami więcej
    > wspólnego niż byśmy byli skłonni przyznać.
    >
    > Pozdrawiam forumowiczów i foremki -
    > Arek

    O tak, bardzo się z Arkiem zgadzam! Bo w Polsce w każdym artykule
    ekonomicznym, w którym mowa o Grecji, jest ona przedstawiana jako
    czarna owca Europy. Polacy chcieliby widzieć swój kraj jako drugą
    Irlandię (o,przepraszam, już nieaktualne..), jako "tygrysa Europy"
    ale średni poziom kombinatorstwa jest w naszym kraju bliski temu
    greckiemu smile Krytykuje się u nas Greków bo trochę widzimy w nich
    swoje ukrywane odbicie...
    wink
  • m.c.r 07.12.09, 20:49
    Źródło: X-trade 2009-12-07 18:07

    S&P obserwuje Grecję


    Agencja ratingowa Standard\'s & Poors umieściła Grecję na liście obserwacyjnych,
    dopuszczając możliwość obniżki jej długoterminowego ratingu. Decyzja ta jest
    podyktowana rosnącym zadłużeniem Grecji. W opinii S&P przedstawiony przez grecki
    rząd projekt cięć wydatków nie gwarantuje obniżenia długu publicznego.Ewentualna
    obniżka ratingu Grecji położyłaby się cieniem na notowania wspólnej waluty.

    --
    Pozdrawiam
    Marcin
  • akodz 09.12.09, 09:13
    Nie da się ukryć, że coś dużo tych negatywnych prognoz, i to z różnych źródeł
    sad. Sporo o Grecji również tutaj:

    gospodarka.gazeta.pl/gospodarka/1,52981,7344353,Seria_zlych_wiadomosci_ze_swiata__WIG20_mocno_w_dol.html
    Tak z nieco innej beczki, to poziom komentarzy pod tymi artykułami jest poniżej
    wszelkiej krytyki. Jak czytam takie teksty: "będąc w Grecji mam zawsze wrażenie,
    że to taka Polska, tylko ciut gorsza. Bród, syf i ubóstwo i jak dla mnie zbyt
    upalny klimat" (to z wczorajszego artykułu na gazeta.pl, tego z komentarzem
    Standard&Poors), to zastanawiam się, gdzie się podział Zeus z tymi jego
    piorunami. Strzeliłby takiemu jednemu czy drugiemu... I dotyczy to nie tylko
    piszących na forum gazeta.pl, ale także Pulsu Biznesu, gdzie wydawałoby się ciut
    poważniejsi ludzie trafiają.
  • malakas 09.12.09, 09:59
    Mnie też jest przykro, gdy ktoś w ten sposób mówi o Grecji. Niestety
    spora część takich powierzchownych obserwacji jest niepozbawiona
    sluszności. Owszem, dla nas miłośników tego kraju, co innego jest
    ważne. Jednak nie da się ukryć, że pod wzgledem czystości, porządku,
    poziomu cywilizacyjnego, sprawności instytucji i różnorakich
    standardów, nie jest raczej w czołówce. Dodajmy do tego różne,
    raczej egzotyczne dla nas zwyczaje plus polską megalomanię (wszyscy
    sa głupi, tam jakiś pepik, rusek, szab, żabojad, makaroniarz itd.)
    no i gotowe. Zresztą ja sam przeżyłem lekki szok, gdy po kilku
    latach nieobecności zawitałem do Grecji ponownie. Dopiero wtedy
    sobie naprawdę zdałem sprawę, ile w Polsce sie zmieniło i zmienia.
    Tam troche jakby czas się zatrzymał. Aha, i dość często mam do
    czynienia z Grekami przyjeżdżającymi do nas, często po raz pierwszy.
    Przeważnie szczeny im opadają.
    To taka też prywatna moja satysfakcja. Mnie bowiem równiez nie było
    zbyt przyjemnie w czasach, gdy na nas patrzono tam jak na przybyszy
    z trzeciego świata. Niejedno upokorzenie człowiek przeżył. Można
    było tylko gryźć wary w bezsilnej złości albo śmiać się w duchu z
    tępoty, niestety większości. No ale to też takie środowiska były,
    powiedzmy sobie nieprzeintelektualizowane smile
  • akodz 09.12.09, 19:29
    Malakas, ale ja również będąc w Grecji nie zamykam oczu na puste butelki stadnie
    walające się przy krawężnikach, psy uwiązane przy budach na półmetrowych
    łańcuchach (pamiętacie, co Bebiak pisała kiedyś o tym osiołku, którego znalazła
    w Paleo Pyli na Kosie?) czy papierosy palone przez 95% greckiej populacji. Ale
    na tym Grecja się nie kończy, nie to decyduje o jej wizerunku w świecie i nie to
    powoduje, że parę milionów ludków co roku odwiedza ten kraj w celach
    turystycznych. Dość nasłuchałem się niemieckich stereotypów o polskich brudasach
    i złodziejach, by nie zwracać uwagi na to, gdy podobnie traktuje się Greków.
    Stąd mój niesmak, gdy czytam tamte komentarze pod artykułami o greckiej gospodarce.

    To, że w Polsce dużo się zmieniło przez ostatnie 20 lat, to prawda i nikt
    rozsądnie patrzący na rzeczywistość nie przeczy temu. Nie umiem powiedzieć, jak
    wyglądała Grecja np. przed ćwierćwieczem, kiedy ważyła się jej przyszłość w
    kontekście wstąpienia do UE, nie mam więc punktu odniesienia do skali zmian u
    nich i u nas. Przypuszczam, że nasze znaczne tempo rozwoju gospodarki czy
    szeroko rozumianej ekologii wiąże się z potwornymi zapóźnieniami, jakie mieliśmy
    w mrocznych czasach komuny. Stąd rewolucja u nas, a powolna (nie da się ukryć,
    że również z winy samych Greków) ewolucja u nich.

    Nie ukrywam, że ciężko mi się na takie tematy wypowiada, to temat dla kogoś, kto
    w Grecji spędza ciut więcej czasu w roku niż dwa wakacyjne tygodnie, ale
    podyskutować można smile.
  • tomaszkozlowski1 09.12.09, 20:46
    Komentarzy internautów dotyczących Grecji- na serwisach typu
    gazeta.pl czy onet.pl gdzie anonimowo można sobie ulżyć w każdy
    sposób, nie czytam smile Nie chcę się denerwować, bo i tak nic to nie
    zmieni. A płytkie i nieprzemyślane komentarze dotyczące Grecji ale i
    innych spraw, od zawsze mnie irytują, więc oszczędzam nerwy wink
    Wielu naszych rodaków na podstawie jednego pobytu (np. tydzień w
    hotelu all inclusive + 1-2 zorganizowane wycieczki w
    do "autentycznej wioski rybackiej" czy na "prawdziwą miejscową
    zabawę") w krytyczny i niepozostawiający pola do dyskusji sposób
    oceni każdy aspekt życia i charakteru Greków, Chorwatów czy Turków.

    Ja również odczuwam wiele satysfakcji gdy widzę zadziwienie Greków
    (i każdej innej nacji z tzw.Zachodu) tym co zastają tutaj. Duże
    wrażenie robią na nich porządek, przestronne chodniki i ulice, parki
    (zwłaszcza ateńczycy mają na tym punkcie niedosyt) i wielkie centra
    handlowe (w Grecji takich się nie buduje ale to mnie akurat nie
    martwi, jakoś nie jestem fanem tych miejsc i ich atmosfery, chodzę
    gdy muszę). Przeklinają za to nasze drogi i tu przyznaję im rację
    smile .

    Z drugiej strony, dotykają mnie opinie, przedstawiające Grecję jako
    kraj bez mała zacofany. Niestety zdarza mi się widzieć (czy to nwsi
    czy w mieście) sposób podejścia niektórych osób do zwierząt i na
    tym polu mamy w naszym kraju także wiele do zrobienia...
    Grecja ma o niebo lepszy system dróg, Ateny rozbudowują stale trzy
    linie swojego metra (metro budują też Saloniki) podczas gdy nasza
    stolica po 30 chyba latach w pocie ukończyła pierwszą linię...Bardzo
    wiele greckich rodzin ma po 2-3 domy (jest to najbardziej
    uwłaszczony naród w Europie), podczas gdy przeciętna młoda polska
    rodzina bierze kredyt na 40 lat, żeby mieć dwa pokoje...
    Turyści krytykują brzydkie budynki i gąszcz centrum Aten, tyle że w
    nich Grecy już prawie nie mieszkają (intensywnie rozbudowują się za
    to zamożne willowe przedmieścia- tam już turyści nie docierają)- a
    jak pojedziemy na stare osiedla Łodzi, Katowic czy warszawskiej
    Starej Pragi, to jakie obrazki zobaczymy?

    Grecja przeżywa poważny kryzys finansowy, wynikający np. z bardzo
    rozbudowanej polityki socjalnej, olbrzymiej biurokracji, defraudacji
    (to ogólnośródziemnomorska tradycja), "wsysania" ogromnych sum
    pieniędzy bez inwestowania ich w rozwój i innowację oraz wydawania
    ogromnych sum na sprawy, na które zapewne można by wydawać mniej
    (już o nich pisałem). Jakkolwiek by jednak Grecy nie zbiednieli,
    dalej będą cieszyć się życiem w klubach, tawerenkach (co najwyżej
    zamówią mniejszą porcję kalmarów), na plażach nad swoim pięknym
    morzem, na ulicach które są pełne do północy (a polskie puste po 19-
    ej)... A my będziemy dalej pracować w deszczach i zawiejach na nasz
    wzrost gospodarczy po 12 godzin dziennie, marząc o wypoczynku w te
    jedyne dwa tygodnie w roku. I krytykować. Z zazdrości smile
  • tomaszkozlowski1 09.12.09, 20:56
    tomaszkozlowski1 napisał:

    > Komentarzy internautów dotyczących Grecji- na serwisach typu
    > gazeta.pl czy onet.pl gdzie anonimowo można sobie ulżyć w każdy
    > sposób, nie czytam smile

    Mam na myśli oczywiście serwisy wiadomości smile
  • dslr 09.12.09, 22:02
    tomaszkozlowski1 napisał:
    Komentarzy internautów dotyczących Grecji- na serwisach typu
    gazeta.pl czy onet.pl gdzie anonimowo można sobie ulżyć w każdy
    sposób, nie czytam .....

    Ja również nie. Zwłaszcza, że poziom agresji i chamstwa jest porażający. Nie
    mówię że wszyscy, bo oczywiście tak nie jest, ale duuuży procent to delikatnie
    mówiąc ..... hmm

    --
    Pzdr

    I Have It In My DNA Code
  • tonle 09.12.09, 22:10
    każda kultura, każda społeczność ma swoje wady i zalety, pewne
    rzeczy możemy chwalić, inne ganić odnosząc je do kultury w której
    się wychowaliśmy. Jednak w większości życie uwarunkowane jest przez
    warunki klimatyczne, kulturowe, religijne, itp...w jakich się
    wychowywaliśmy, i trudno nam pewne rzeczy oceniać z naszego punktu
    widzenia, krytykować, kiedy nie znamy całokształtu. Choć widzę jak
    trudno nam oceniać inne kraje, nieraz innych kontynentów, wyzbywając
    się naszego europocentryzmu - nieraz nawet myślimy że się udało, ale
    nie do końca... i myślimy stereotypowo.
    Za to nie znoszę jak ktoś nawet tego nie próbuje! Wkurzają mnie
    ludzie, którzy jadą na wyjazd, tylko po to, by się pochwalić, albo
    ponarzekać na warunki (a często lepszych nie mają w domu!). Już o
    głupich uwagach w stylu - pewne małżeństwo do marokańskiego kelnera
    (oczywiście ich nie rozumie, wiec niby mają przewagę) - oj dziecko,
    jaką ty szkołę kończyłeś....gdyby nie Francuzi, to nie byłoby co
    tutaj jeśli! grrr, wrrr..albo jak byliśmy w Hiltonie (ęę, ąą)
    to.... (pewnie widzieli na pocztówce wink a te kobiety muzułmańskie na
    plażach - jakie śmieszne jak oni się w takich szmatach
    kąpią..itp..itd.... Ale prawda jest taka, że to TYLKO świadczy o
    ludziach, którzy się tak wypowiadają! i nic poza tym... Ciekawe
    gdyby znaleźli się w danej kulturze, i kim by byli, co
    robili...Załatwiłabym im tydzień na pustyni i ciekawe jak by sobie
    poradzili wink Różne charaktery tubylców - to inna sprawa, wszędzie
    są ludzie i LUDZIE...zanim zaczniemy krytykować innych spójrzmy na
    swoje podwórko. wszędzie są plusy i minusy - zależy jak na tę
    przysłowiową "szklankę" smile spojrzymy.

    W Grecji podobało mi się wiele rzeczy, owszem nieraz dało się
    zauważyć chaos, bałagan, ale gdzie go nie ma?! Za to urzekli mnie
    Grecy - mieszkańcy, powiem lepiej - czułam się tam jakbym była w
    siebie! (podobnie mówią o nas np. Włosi, któzy nas również lubią) a
    nie za granicą (no może poza językiem smile na plażę chodziliśmy w
    nasze sprawdzone miejsce, bez kłótni, bez tłumów, parawanów, luzu co
    nie miara, piaszczysta plaża, czysta woda.... Ludzie wokół
    uśmiechnięci, czego chcieć więcej?! A jak ktoś zechce to ponarzekać
    może na wszystko! (to w stylu dajcie człowieka, a paragraf się
    znajdzie...) Na razie coś w stylu - szok kulturowy, pozytywny, i nie
    chcę tego zmieniać, bo po co? Ciotka pracowała w Grecji i część
    rzeczy krytykowała, ale część baaardzo chwaliła! To że wracała
    latami tam do pracy, jednak o czymś świadczy! przede wszystkim o
    Grekach smile za to nie zostawiła suchej nitki na pijakach w Atenach
    koło kościoła...polskiego w parku ...to tak a propos krytykowania.
    Choć przyznała również, że Grecy nieraz szczerzy nie są, i co do
    opieki nad starszymi ludźmi, to bywa baaardzo różnie niestety, może
    takie pokolenie.


    a co do zwierząt - to nie zdzierżę jak się dzieje krzywda, sama mam
    po przejściach, i nie raz niektórym ludziom zdrowe lanie by się
    należało, żeby wiedzieli co czuje takie zwierzę! pies, kot, koń...
    albo np. na łańcuch. dla odważnych proponuję z kolei odwiedzenie
    schroniska dla zwierząt, ja nie chodzę, bo wiem czym się skończy smile
    (w pozytywnym słowa znaczeniu! nie można wyjsć bez zwierzęcia...)
    ale jak ktoś nie ma - to może wziąć przed świętami ze schroniska, a
    będzie miał przyjaciela i satysfakcje do końca życia! że komuś
    pomógł.
  • deoand 13.12.09, 19:02
    Ile może wytrzymać kraj w którym ludzie zamiast spac idą do tawern i bawią się
    do 2-3 w nocy a rano to co papieros , kawa i oczy na zapałki potem sjesta potem
    coś tam zrobić by warto a dalej przespać się w domu i do tawerny i tak w kółko
    .. dla turystów to i fajne ale kiedys taka gospodarka musi pęknąć i chyba pękła
    - szkoda - ale nie dziwię się wcale !
  • acek2004 14.12.09, 10:55
    bledne wnioski,

    znam jeszcze kilka co najmniej krajow i narodowości, gdzie ludzie zyja podobnie
    i takich problemow nie maja

    pozdrawiam smile

    j.acek
  • jacek1f 14.12.09, 11:10
  • deoand 14.12.09, 12:59
    Ja tylko pisze to co widziałem przez dwa tygodnie .. o kryzysie to
    napisała jakas tam amerykańska gazeta chyba .. może tak - może i
    nie .. może tylko dlatego robi sie kryzys aby ludziom mniej
    zapłacic za pracę ..

    ale chyba jakieś demonstracje były ? .. swoja droga to ci Grecy tak
    za długo w ciągu dnia to chyba jednak nie pracują

    pzdr deoand
  • akodz 15.12.09, 19:33
    Kolejne dni przynoszą następne niepokojące newsy:

    wyborcza.biz/biznes/1,100896,7366118,Walka_o_przetrwanie__Grecja_albo_dlug.html
    Nie mam pojęcia, jak lewicowy rząd wytłumaczy społeczeństwu konieczność zmian,
    które siłą rzeczy najmocniej - jak to w kryzysie bywa - dotkną najmniej
    zarabiających. Trochę obawiam się, że rządowe propozycje zamrożenia płac w
    sferze budżetowej i cięcia wydatków na cele socjalne skończą się jakimś
    strajkiem generalnym i zawieruchą na ulicach greckich miast większą niż
    demonstracje z ostatnich dni...
  • deoand 18.12.09, 13:44
    A może wykupi Greków Turcja -w końcu mają Grecy 400 lat
    przyjacielskich doświadczeń z Turcją przecież.
  • eridan 29.12.09, 23:12
    Ciekawy artykuł, zmuszający do myślenia, zwłaszcza, że Polska ma
    podobne problemy, skutecznie jak na razie zagłuszane przez rząd
    donka i sprzyjającą mu większość mediów. Podobne są kwestie z
    deficytem budżetowym, nie wiadomo, jak rozwiązać sprawy emerytalne,
    demograficzne i wiele innych. Nie ma wyjścia, społeczeństwo musi
    zacząć ciężko pracować a państwo zacząć oszczędzać. Oba kraje nie
    mają wyboru. Przyszłe pokolenia nie wezmą na głowy skutków
    wczorajszych i dzisiejszych szaleństw. A to prowadzi zawsze do
    upadku państw.
    Jacek

    --
    Z klasyki myśli ekonomicznej:
    "Bieda podzielona na większą liczbę osób nie zmniejsza się"
  • tomaszkozlowski1 31.12.09, 13:07
    Ciekawa analiza odzwierciedlająca trudną sytuację greckiej
    gospodarki. Największy od dziesięcioleci kryzys musiał niestety
    obnażyć problemy, które do tej pory udawało się częściowo maskować.

    Autor zadziwił mnie jednak jednym niezwykle ryzykownym akapitem:

    "Wiek XXI to również czas problemów Greków z ich własną tożsamością
    narodową. Gloryfikowana epoka antyczna dawno przestała być spoiwem
    społecznym. Dzieła starożytnych helleńskich filozofów, lekarzy, czy
    matematyków oraz piękne świątynie, będące w owej epoce cudami
    architektonicznymi, w obliczu bieżących problemów nie znaczą nic.
    Czym jest ojczyzna, to pytanie na które wielu Greków nie potrafi
    odpowiedzieć".

    Grecja wprawdzie bardzo chętnie odwołuje się do starohelleńskiej
    tradycji i kultury, jednak w znacznie większym stopniu tożsamość
    Greków określa dziś tradycja prawosławnego Bizancjum oraz niemal 200
    lat nowożytnego państwa greckiego, w którym to okresie Grecy zdążyli
    dorobić się zdumiewająco bogatej spuścizny kulturowej. Dorobek ten
    pozostaje jednak zupełnie nieznany wielu Europejczykom, trwającym w
    post-romantycznym uniesieniu starożytną Helladą i upartym
    przekonaniu, że jej tradycja wciąż znacząco przekłada się na
    mentalność i poczucie tożsamości współczesnych Hellenów.

    Dziwi również opinia:
    "Brak jedności narodowej jest spotęgowane przez wszechobecną
    korupcję."

    Korupcja jest zjawiskiem równie powszechnym w niemal wszystkich
    państwach Śródziemnomorza i zdaje się mieć nikły związek z poczuciem
    jedności narodowej.Wszak w przeżartym korupcją systemie uczestniczy
    większość społeczeństwa.

    Na marginesie, warto przypomnieć też, że pojęcia narodu i tożsamości
    narodowej pojawiły się bardzo późno w historii świata i zostały
    wymyślone przez zachodnich Europejczyków.

    Tożsamość kulturowa Greków określona jest przede wszystkim przez
    historyczną ciągłość języka greckiego od zamierzchłej starożytności
    po dziś. Zmieniały się tradycje, ustroje społeczne, wyznania
    politeistyczne zastąpił system monoteistyczny, w naturalny sposób
    zmieniło się DNA i wygląd mieszkańców Hellady (przez wieki kontaktów
    z Arabami, Turkami czy Słowianami). Język pozostał ten sam w
    trwającej w płynny sposób ewolucji.

    Na szczęście tak silnie zakorzenionemu spoiwu tożsamości nie są w
    stanie zagrozić ani przejściowe gospodarcze kryzysy ani korupcyjne
    wybryki kolejnych greckich rządów, które są pyłem ginącym pośród
    wiatru historii.

  • bachula_gr 31.12.09, 14:56
    tomaszkozlowski1 napisał:

    > Wszak w przeżartym korupcją systemie uczestniczy większość
    społeczeństwa.

    I to jest wlasnie ta jednosc smile zey nie powiedziec jednomyslnosc i
    ogolne przyzwolenie smile.
  • morita11 17.01.10, 09:46
    Jak zmniejsza wydatki na sluzbe zdrowia, ktora i tak juz nie kuleje tylko lezy
    to ja dziekuje. Dobrze, ze limit dzieci juz wykorzystalam bo bylam w Elenie w
    2007 roku i w 2009. Roznica ogromna i niestety, nie na plus.....

    Teraz nic tylko prosic Bozie o duzo zdrowia.

    Taka ciakawostka.
    Na Mykonosie nie przedluzono kontraktu radiologowi. Nie wiem jaka przyczyna, czy
    brak pieniedzy czy brak checi radiologa. W kazdym badz razie zostalismy ze
    sprzetem ale bez fachowaca. Ta sytuacja trwa od konca lata. I do dzis sie
    zastanawiam co oni robia jak przyjedzie ktos ze zlamana reka np. ???? Zakladaja
    gips na slepo czy laduja na statek i z tym zlamaniem udaje sie pacjent na
    wycieczke na Syros, do szpitala????

    Najweselej bedzie latem. Tutaj wszyscy jezdza bez kaskow i po pijaku, osrodek
    zdrowia w godzinach szczytu, czyli rano wink jest pelen zakrwawionych polamancow
    wink ciekawe co z nimi beda robic....
    --
    Agnieszka
    Ewa 4.09.07
    Fanasi 19.05.2009
  • tomaszkozlowski1 30.01.10, 12:41
    Komisja Europejska odrzuciła Program Stabilności, zaproponowany
    przez grecki rząd jako remedium na postępujący kryzys ekonomiczny w
    kraju. Unia domaga się bardziej radykalnych rozwiązań, mających
    zmniejszyć olbrzymi dług wewnętrzny: np.obniżkę płac w sektorze
    państwowym i wstrzymanie zatrudnień w budżetówce.

    W ostatnich latach marzeniem dużej części młodych Greków było
    znalezienie pracy w sektorze państwowym- stosunkowo spokojnej,
    przewidywalnej, ośmiogodzinnej a przy tym dość dobrze płatnej.

    Ostre wymagania Brukseli stawiają w coraz trudniejszym położeniu
    centrolewicowy rząd PASOKu, który wygrał wybory zaledwie kilka
    miesięcy temu, zastając państwo w stanie spustoszenia, dokonanego w
    ciągu dwóch wcześniejszych kadencji drugiej wielkiej siły
    politycznej kraju- partii Nea Dimokratija. W kraju rośnie
    niezadowolenie, nasilają się protesty- w ostatnich tygodniach we
    znaki dają się zwłaszcza blokady dróg przez greckich rolników.
  • tomaszkozlowski1 06.02.10, 23:49
    Dość zaskakujące dane prezentuje opublikowany dziś sondaż: 61%
    Greków popiera radykalne reformy proponowane przez premiera
    Papandreu, mające na celu uchronić Grecję przed bankructwem. 71%
    Greków przyznaje, że można zmniejszyć liczebność administracji
    państwowej i że nie wpłynie to na jej wydajność. Obywatele są
    natomiast podzieleni w kwestii jak szybko będą widoczne pozytywne
    skutki reform w gospodarce: co trzeci Grek sądzi, że już za rok, co
    czwarty, że dopiero w ciągu 4 lat.
    Prawie 60% Greków deklaruje, że w kwestii wyprowadzania kraju z
    kryzysu darzy premiera zaufaniem.
    Gdy od ogółu przejdziemy jednak do szczegółu, naród nie jest już tak
    wyrozumiały- połowa mieszkańców Hellady sprzeciwia się podniesieniu
    progu emerytalnego, 60% sprzeciwia się podniesieniu podatków na
    paliwa.
  • akodz 07.02.10, 11:28
    O braku wyrozumiałości Greków (a w każdym razie sporej części ich społeczeństwa)
    na proponowane zmiany można poczytać też tutaj:

    wyborcza.biz/biznes/1,100896,7533828,Grecki_rzad_wprowadza_reformy__Grecy_wychodza_na_ulice.html
    W sumie nie dziwi mnie ta reakcja; u nas podobnie wyglądałaby pewnie reakcja na
    próby rzeczywistej reformy KRUS-u, podwyższenia wieku emerytalnego czy odebrania
    przywilejów emerytalnych górnikom.
  • tomaszkozlowski1 25.02.10, 21:41
    Ciekawe wyniki przynosi internetowy sondaż, w którym Grecy pytani są
    jakie rodzaje wydatki "ucięli" w związku z kryzysem gospodarczym, w
    którym znalazła się Grecja. Oto dotychczasowe wyniki (próba prawie
    1800 osób):
    Kino- 3%
    Teatr- 2%
    Książki- 1%
    Koncerty- 1.5%
    Płyty CD-DVD- 5%
    Nocne centra rozrywki- 28%
    Jedzenie poza domem- 19%
    Wycieczki-11%
    Nie zmieniłem/zmieniłam przyzwyczajeń- 27.5%

    Co ciekawe i budujące, Grecy nie oszczędzają na kulturze smile
  • tomaszkozlowski1 25.02.10, 21:42
    wkradły się literówki- miało być: jakiego rodzaju wydatki..
  • tomaszkozlowski1 01.03.10, 14:17
    Polecam wywiad z premierem Grecji- Jorgosem Papandreu- przedruk z
    Der Spiegel, opublikowany w najnowszym tygodniku Forum.
    We mnie, po lekturze, narodziło się pytanie czy Grekom rzeczywiście
    uda się tak spektakularny, wymagający niezwykłej samodyscypliny plan
    o jakim mówi premier...

    P.S. Można się też ubawić- np.historyjka o Greku, który handlował
    komiksami a potem kierował budową tunelu autostrady...
  • tomaszkozlowski1 02.03.10, 20:09
    Wczoraj komisarz UE przywiózł do Aten ostre żądania a wyjeżdżając
    życzył Grekom po grecku "kalo kurajjo" (powodzenia).
    Premier Papandreu ogłasza szokujące także dla jego własnej partii
    plany cięć.
    Co w Grecji znaczy szokujące?- że najprawdopodobniej trzeba będzie
    zrezygnować z..uwaga!..14-ej (!) pensji dla bardzo licznych
    pracowników sektora publicznego.
    14tka jest w Grecji świętością, uważaną za zdobycz wieloletniej
    walki związków zawodowych. Związki są więc wstrząśnięte tą
    propozycją i zapowiadają dalsze protesty. Jako alternatywę dla
    ucięcia 14-tek wymienia się obniżkę przysługujących budżetówce
    dodatków świątecznych i skasowanie zasiłku wielkanocnego...
    Jak by na to nie patrzeć, trudno się dziwić, że przy tak
    rozbuchanych wydatkach (a to tylko wierzchołek góry lodowej), mało
    innowacyjna, mało konkurencyjna i mało wydajna grecka gospodarka
    zadłużyła się po uszy...
  • bachula_gr 05.03.10, 07:53
    > Co w Grecji znaczy szokujące?- że najprawdopodobniej trzeba będzie
    > zrezygnować z..uwaga!..14-ej (!) pensji dla bardzo licznych
    > pracowników sektora publicznego.

    Fakt, to jest szokujace dla Grekow dla ktorych szczytem marzen jest
    ciepla posadka w "dimosio" wlasnie, a na boku jakis rodzinny
    interesik.
    Szokujace bedzie jak obetna wielotysieczne odprawy przy odejsciu na
    emeryture. Niewyobrazalne (dla nas) kwoty...przykladowo kierownik
    poczty w naszej wsi wink czynnej od poniedzialku do piatku w porywach
    do 14.00 (bynajmniej nie od 6 rano) dostal na do widzenia 32.000
    euro odprawy. Ale to tylko kierownik poczty byl wink

    Dla mnie aktualnie szokujace sa galopujace ceny benzyny, wczoraj
    tankowalam "95" za 1.42 bo nie mialam sily stac w korku do
    konkurencji za 1.39!
  • akodz 04.03.10, 18:41
    bebiak napisała:

    >
    biznes.onet.pl/bild-wzywa-grecje-do-wyprzedawania-jej-wysp-za-dlu,18543,3186442,1,news-detal

    Niemieckie poczucie humoru określiłbym jako dość specyficzne.
  • deoand 04.03.10, 21:52
    Ale przynajmniej Grecy to nie takie kundle jak polacy i walczą o swoje prawa do
    normalnego godnego życia a nie przygladania sie jak zyja nieliczni złodzieje
    zwani elita polityczna czy bankowa czy jakos tak ..

    Co z tego wyjdzie zobaczymy

    Pierwszy premier wolnej Grecji tez cos tak jak i nasz pierwszy prezydent w
    latach dwudziestych więc ostatni tez niech sie ma na baczności
  • tomaszkozlowski1 04.03.10, 23:54
    Również nie rozumiem aktualnej niemieckiej histerii na punkcie
    Grecji. Niemcy zgrabnie twierdzą, że płacą najwięcej do unijnej kasy
    ale to też pewne uproszczenie- wszyscy płacą proporcjonalnie tyle
    samo, akurat ich kawałek w tym torcie jest największy.

    To, że Grecja podkręcała sobie ekonomiczne statystyki naprawdę nie
    jest żadną nowością (już dawno pisało się, że "zrobili" sobie
    wskaźniki, żeby wejść do strefy euro). Obecne zdziwienie Europy to
    hipokryzja. Grecja uroczo oszukiwała Europę przez wiele lat a Europa
    kokieteryjnie udawała, że nie widzi...To teraz wszyscy spiją tę
    śmietankę.
  • native-hd 05.03.10, 07:31
    Tak sobie to wszystko czytam, co piszecie, jak również to, co piszą
    gazety, portale www i mówią w TV. Generalnie to jestem zdruzgotany.
    Życzę oczywiście Grekom jak najlepiej. Ale też z dużym niepokojem
    zastanawiam się, co przyniesie ten gigantyczny problem dla nas –
    turystów. Poważnie obawiam się, że ceny będą kosmiczne sad
  • m.c.r 05.03.10, 20:45
    Ceny noclegów w porównaniu z zeszłym rokiem wzrosły o około 20%. Zapewne nie
    jest to regułą i zależy od regionu etc, ale porównuję te same miejsca (hotele w
    Atenach).

    --
    Pozdrawiam
    Marcin
  • bebiak 05.03.10, 09:46
    bachula_gr napisała:

    > W telewizji sniadaniowej uslyszalam nawolywania do bojkotu
    > niemieckich produktow....w odwecie za tak rewelacyjne rady.

    Rozpętała się cicha wojna choć myślę, że oczywiście każdy rynek
    zbytu jest ważny ale utrata rynku greckigo nie rozłoży niemieckiej
    gospodarki na łopatki.
    Bardziej niepokoi mnie natomiast to, że u siebie czyli w Grecji
    płacisz już prawie półtora euro za litr benzyny.
  • tomaszkozlowski1 05.03.10, 21:55
    Nasilenie protestów jest większe niż kiedyś ale w Grecji strajków
    jest mnóstwo każdego roku. Starcia z policją również zdarzają się
    stosunkowo często. W Europie nagle mówi się o tym i pisze w tej
    chwili tak dużo, bo Grecja znalazła się oczywiście w centrum
    zainteresowania.
    Większość greckiego społeczeństwa, co pokazują sondaże, popiera
    pakiet oszczędnościowy zaproponowany przez premiera (na marginesie:
    spotkał się dziś w Niemczech z Angelą Merkel). Strajki są jednak w
    Grecji pewną tradycją, sposobem na wyrażenie niezadowolenia, nawet
    gdy wszyscy wiedzą, że nic nie wskórają. Na ulice wychodzą też
    oczywiście najbardziej radykalne, przesycone ideologiami frakcje-
    polityczne i związkowe. Temperament polityczny Greków ma sobie
    niewiele równych nie tylko w Europie ale i na świecie.
    Co ciekawe, szef centrali związkowej ΓΣΕΕ, został dziś zaatakowany
    przez samych zgromadzonych! (rzucili się na niego członkowie
    skrajnie lewicowych ugrupowań)
    Greków znacznie bardziej zelektryzowała wiadomość, że do szpitala
    trafił 86-letni Manolis Glezos, jeden z żywych "herosów Grecji" (to
    on zerwał podczas II wojny światowej nazistowską flagę z Akropolu).
    Glezos przybył na protest ale w pobliżu niego policja rozpyliła gaz
    łzawiący i został odwieziony karetką z dusznością. Dochodzi już do
    siebie.
    Ateny i inne duże miasta Grecji będą w najbliższych miesiącach
    niewątpliwie miejscem wielu podobnych protestów.
  • tomaszkozlowski1 09.03.10, 23:01
    Grecki premier został zaproszony do Białego Domu (nasz może na razie
    tylko pomarzyć o takich zaszczytach) skąd przekazał Grekom bardzo
    dobrą wiadomość: Stany Zjednoczone zniosą w najbliższym czasie
    obowiązek wizowy dla Greków (jeśli się nie mylę, Grecja była
    ostatnim krajem "starej Unii" wobec którego taki obowiązek
    utrzymywano).
    Najnowsze dane z sektora turystycznego wskazują też, że w tym roku
    Hellada będzie w UE czwartym najchętniej odwiedzanym państwem - po
    Hiszpanii, Francji i Włoszech.

    Przy okazji- hołdując niedawnym akcjom medialnym typu "I love GR"
    itp. oraz potrzebie oszczędności w dobie kryzysu, w tym roku 76%
    Greków spędzi wakacje u siebie w kraju. Jak dobitnie podkreśla jeden
    z sondaży- w tym roku tylko 2% Greków wybiera się do Niemiec...- po
    serii niekorzystnych dla Grecji publikacji w niemieckiej prasie, w
    Helladzie rozpętała się antyniemiecka wrzawa - dziennikarze
    odwiedzają np.spacyfikowane niegdyś przez nazistów wioski i pytają
    się przed kamerami dziadków co sądzą o obecnych niemieckich
    publikacjach na temat ich ojczyzny...

    A jutro Grecja znów staje- strajk obejmuje wszystkie środki
    lokomocji. Uziemione będą m.in.wszystkie samoloty w związku ze
    strajkiem kontrolerów lotów...Zapowiada się ciekawy sezon...

    smile
  • m.c.r 09.03.10, 23:42
    Jak tu nie kochać takiego temperamentu... smile)

    --
    Pozdrawiam
    Marcin
  • akodz 11.03.10, 11:52
    Sezon może faktycznie zapowiada się ciekawy:

    www.rp.pl/artykul/445602_Grecja__Znow_strajk_generalny_.html
    choć mimo wszystko mam nadzieję, że w okresie wakacyjnym Grecy
    darują sobie takie strzały w kolano...
  • malakas 11.03.10, 12:54
    Eeee tam...kiedyś to były strajki!smile
    Przez 2 tygodnie wszystko stało, do pracy jeździło się ciężarówkami
    wojskowymi, z kimś,taksówkami albo perpedes. Najgorsze były smieci,
    brrr...jak sobie przypomne te robale.
  • anitasz30 12.03.10, 15:00
    No nie wiem czy bedzie tak chetnie odwiedzanym krajem, przynajmniej przez
    Polakow...z samych moich znajomych, ktorzy w tym roku chcieli jechac do Grecji,
    zwlaszcza na Krete - trzy rodziny zdecydowanie zmienily swoje plany
    wakacyjne...Co do wiz do Ameryki...smile Nie sadze, zeby zniesienie wiz bylo akurat
    spowodowane zwroceniem na siebie uwagi...no ale to moja opiniasmile Co do tych 2%
    Grekow ktorzy chca jechac za granice...Grecy nigdy nie byli nacja, ktora chetnie
    podrozujesmile Wiekszosc z nich uwaza, ze maja wszystko co potrzeba zeby spedzic
    udane wakacje w kraju. I poniekad to prawda...ale nigdy nie zauwazylam -
    przynajmniej na Krecie - jakiegos specjalnego zainteresowania swiatem,
    ciekawosci jak to jest w innym kraju...najczesciej Grecy podrozuja zima - do
    Francji, do Anglii...moze teraz zaczna podrozowac do USA smile
    --
    grecja.iq24.pl
  • tomaszkozlowski1 12.03.10, 21:04
    Co do podróżowania za granicę i ciekawości świata- zdecydowanie nie
    mogę się zgodzić smile Przynajmniej w ostatnich latach bardzo chętnie
    jeżdżą na zagraniczne wycieczki, przy czym celują w europejskich
    stolicach oraz Stambule (to z pobudek patriotycznych), bardzo lubią
    też jeździć w tropiki (dużą popularnością cieszy się np. Kuba). Gdy
    zimą odwiedziłem Syrię i Jordanię, Polaków spotkałem raz (i to tylko
    w obleganej Petrze), Greków- chyba z 5 razy. Poza tym Grecy to od
    wieków lud żeglarzy. Nie zapomnę jak odwiedziłem małą wioskę Skala
    Sikamnias, zagubioną nad morzem za górami północnej części wyspy
    Lesvos, gdzie gdy dowiedziano się, że jestem z Polski, natychmiast
    zapoznano mnie z człowiekiem, który wiele lat swego życia spędził na
    morzach i oceanach i bardzo mile wspomina Gdynię smile
    Otwartość Greków na świat słychać również bardzo w ich różnorodnej
    muzyce...
  • tomaszkozlowski1 12.03.10, 21:07
    I jeszcze trzeba dodać, że znacznie więcej Greków niż choćby Polaków-
    studiuje na zagranicznych uniwersytetach smile
  • anitasz30 14.03.10, 21:40
    Hmmm...nie znam danych na ten temat wiec wierze Ci na slowo Tomku smile
    --
    grecja.iq24.pl
  • anitasz30 14.03.10, 21:39
    hmmm...to ciekawe co piszeszsmile ale widac, ze ich ciekawosc do swiata ogranicza
    sie glownie do krajow ktore niegdys wchodzily w sklad imperium stworzonego przez
    Aleksandra Wielkiego smile Otwartosc w muzyce?? Hmm...chyba na kraje arabskie smile Bo
    takie nutki pobrzmiewaja w greckiej muzyce...Arabsko-indyjsko-tureckiesmile Nie
    mowie tego zlosliwie bynajmniej - bo mnie bardzo podoba sie tego rodzaju muzyka
    smileGrecki pop jest bardziej europejski, faktsmile Grecy lud zeglarzy - nie wszyscy
    Grecy czuja pociag do morza -przynajmniej na Krecie (co za paradokssmile) Znam
    takiego jednego ktory nawet nie umie plywac smile) (na pewno jest Grekiem, nie
    Albanczykiembig_grin) Najwyrazniej Grecy tez przechodza jakas ewolucjebig_grin ...Ale i tak
    mi sie teskni za Kreta i Grecja.......auuuuuuuu....
    --
    grecja.iq24.pl
  • tomaszkozlowski1 18.03.10, 00:45
    smile Anito, co do otwartości w muzyce- naprawdę grecka muzyka jest
    bardzo otwarta także na wiele tradycji z Zachodu- na jazz, na rock,
    na tango, piosenkę francuską, hiphop, na flamenco nawet! A np.
    bracia Katsimichas swego czasu zrobili w Grecji wielki przebój z
    piosenki indiańskiej! W muzyce Grecji słychać mnóstwo fascynacji i
    mnóstwo nurtów- inspiracje tradycją arabską są zaledwie jednym z
    wielu. Fakt, że 3/4 greckich stacji radiowych (ale są to niemal
    tylko stacje komercyjne!) odwołuje się bardziej do tych tradycji ale
    to nie oznacza, że 3/4 Greków słucha (tylko) takiej muzyki.
    Przeciwnie, orientalne dźwięki nie są już w ostatnich latach aż tak
    popularne jak w dekadzie 90.
    Muzyczne "próbki" bardzo rozmaitych muzycznych klimatów znajdziesz
    choćby w wątku "Grecja śpiewa w Youtubie") smile Jedno nie ulega dla
    mnie wątpliwości, przy oszałamiającej różnorodności stylów w muzyce
    greckiej, muzyka polska (którą wszak lubię) wydaje się niestety
    bardzo uboga...
    A dla mnie muzyka to zwierciadło "duszy" każdego kraju...

    Co do Kreteńczyków- swoją kulturą i mentalnością dość mocno różnią
    się od reszty Greków smile (bardziej "statystycznych Greków"
    doszukiwałbym się w Atenach i Salonikach, jako że w rejonie tych
    dwóch metropolii mieszka już ponad połowa ludności kraju).Nawet na
    samej Krecie inni są mieszkańcy Chania a inni regionu Sfakia czy
    płaskowyżu Lasithi.To temat-rzeka.. smile
    Ale już choćby to, że to Kreta (obok Wysp Jońskich) wprowadziła do
    kultury greckiej pojęcie renesansu (w literaturze, malarstwie itp.)
    daje tej wyspie mocny punkt w dyskusji o otwartości na inne kultury.

    Pozdrawiam! smile
  • jacek1f 18.03.10, 10:30
    tych planow i protestow. Znow lekko podniesli ceny, choc w obszarze biur
    podrozy, to nigdy nie bylo tak tanio jak bedzie w tym roku......

    Nie iwiem jak i komu oplaca sie biznes z biurami i ofertami typu 1450 zl do 2000
    zł za 14 dni pobytu w apartamentach z przelotemsad

    Co do podrozowania - to po pierwsze, \jak pisze Tomek, Kreta to nie Grecja,
    zawsze trzeba o tym pamietac, a po drugie nie wolno uogolniac - nigdy i nigdzie
    i pisac łatwo "oni wszyscy" itp...

    Pierwsza i druga warstwa Wyspy, czyli górskie wioski (Babcie i Dziadkowie) oraz
    warstwa warzywno-oliwkowa (Ojcowie) rzeczywiscie wykazuje brak checi (i
    mozliwosci) do podrozowania nawet na Wyspiesmile)
    Pamietam rodziny z Północy, ze zgroza wysłuchujące relacji z Matalismile), bo tam
    jak wszyscy wiedza sa hipisi i narkotyki.... i znam takich z tych warstw, ktorzy
    rzeczywiscie nigdy nie byli - bo i po co - w Chani, Iraklio itp.

    Ale trzecia warstwa - turystyczna, nadmorska - ma w przeważającej czesci zwyczaj
    zimowucyh wyjazdów. Tylko zeby tam, gdzie jada byly greckie tavernysmile
  • anitasz30 18.03.10, 18:18
    Oki doki...nie bede juz uogolniacsmile Tak jak mowie-tesknie za Kreta i Grecja
    kontynentalna rowniez ale boje sie mimo wszystko w tym roku jechac.jako turystka
    pewnie bym zaryzykowala...Jesli chodzi o prace - juz nie bardzosmile Chociaz z
    tego co slyszalam (najnowsze wiesci ze wschodniej Kretysmile) Kretenczycy maja w
    pupie (delikatnie mowiac) kryzys...jeden buduje sobie w najlepsze domek, inny
    kupuje nowe autko...smile Ale zeby nie bylo...w Stalidzie - tam gdzie mnie bylo
    dane spedzic trzy sezony (tez niby wschodznia Kretasmile)- bardzo duzo lokali -
    dawnych sklepikow, malych tawern - zostalo wystawionych na sprzedaz...jeden z
    nich (mala tawerna) kupil...Rumun smile Ciekawie sie robismile Pozdrowionka!
    --
    grecja.iq24.pl
  • barbelek 02.04.10, 20:41
    tam jest? wyborcza.biz/biznes/1,101716,7711171,Grecka_budzetowka_to_raj_na_ziemi__ktory_trzeba_zdobyc.html
  • bebiak 08.04.10, 14:13
    W dzisiejszej Gazecie Wyborczej, w dodatku Duży format znajdziecie
    reportaż pt "Grecja śpiewa, tańczy, bankrutuje" - Zmieciemy
    kapitalizm, kryzys pod Akropolem.

    Jestem przyzwyczajona do papierowych gazet stąd w internecie w tym
    zakresie poruszam się kiepsko ale może ktoś bardziej biegły niż ja
    znajdzie dla ogółu wersję elektroniczną i wrzuci link?

    Wrzucę to jeszcze do tego drugiego naszego wątku - którego żywot
    będzie chyba dłuższy niż tego (miejmy nadzieję!!!)
  • tomaszkozlowski1 18.04.10, 09:51
    Wklejam linka, pod którym ten bardzo dobry i ciekawy reportaż jest dostępny w
    internecie:
    wyborcza.pl/1,76842,7737946,Zmieciemy_kapitalizm.html
  • tomaszkozlowski1 17.04.10, 23:30
    Będąc ostatnio w Grecji, z chęcią słuchałem co do powiedzenia mają na ten temat
    Grecy oraz jak relacjonują sprawy greckie media.

    Grecy narzekają,że klimat wokół finansów kraju coraz trudniej znoszą
    psychicznie,bo od miesięcy w mediach nie mówi się o niczym innym jak o tym, że
    Grecja znajduje się na skraju bankructwa. Po kraju krążą też pogłoski (chętnie
    powtarzane przez ludzi) jakoby ateńska mennica miała znów drukować i bić drachmy...

    Z drugiej strony ludzie zaczynają konstruktywnie podchodzić do nowej sytuacji,
    powoli się z nią oswajając i szukając wyjść. Wspaniały miejscowy festyn
    (panijiri), na który trafiłem na wyspie Lesvos nie odbyłby się gdyby nie
    inicjatywa ludzi.W tym roku do jego organizacji (na przykład opłacenia zespołu
    muzycznego, który pięknie grał i śpiewał) nie dołożyła się gmina gdyż z powodu
    kryzysu nie miała na to środków. Podczas festynu wszyscy wspólnie zrzuciliśmy
    się na losy w loterii (do wygrania był odkurzacz wink) - a dochód z losów poszedł
    na opłacenie muzyków. Jedzenie zrobili mieszkańcy- każdy przyniósł coś od siebie.
    Coraz większą popularność zyskują też w Grecji internetowe portale oferujące
    korzystanie z rzeczy używanych- na przykład: przeczytałeś/aś książkę?- zaoferuj
    ją w serwisie by przeczytać mógł ktoś następny.

    Telewizyjne spoty namawiają też mieszkańców do wpłacania pieniędzy na specjalne
    państwowe konto- ma do pomóc w załataniu dziury w budżecie. Jestem ciekaw jaki
    jest odzew tej akcji. Ludzie zaczynają też patrzeć jedni na drugich- oto jeden z
    kanałów TV ujawnił astronomiczne sumy pieniędzy, jakie przepływały przez
    niepozorną, mało znaną stację radiową. Któraś gazeta ujawnia szokująco niskie
    deklarowane zarobki niektórych lekarzy. Ludzie zaczynają się też coraz bardziej
    masowo domagać paragonów fiskalnych za usługi, za które płacą.

    W tym roku Grecy nie szaleją też z wydatkami. Na Paschę poza miejsce
    zamieszkania wyjechało ich w tym roku nieco mniej osób niż zwykle, podobno też
    mniej wydali na wielkanocne fajerwerki. Sklepy kuszą obniżkami cen i hasłami
    "times krisis" (ceny kryzysowe wink ).

    No i wreszcie trzeba wspomnieć, że turyści z Niemiec mogą w tym roku spotkać się
    w Grecji z kąśliwymi uwagami. Publikacje w niemieckiej prasie bardzo obraziły
    dumę Greków...
  • tomaszkozlowski1 18.04.10, 10:02
    W Atenach (i poza nimi) widać wiele zamkniętych lokali z charakterystycznymi
    napisami "enikiazete" (do wynajęcia). Szczególnie wiele widać takich napisów na
    przykład w luksusowej dzielnicy Kolonaki (między Sindagma a Likavitosem) czy
    przy dość reprezentacyjnej alei Singru- splajtowało tam wiele ekskluzywnych
    butików i galerii.
    W czasach kryzysu Grecy uważniej dysponują swoimi oszczędnościami - ograniczają
    konsumpcję dóbr komercyjnych ale na życiu kulturalnym nie oszczędzają aż tak
    bardzo. Na otwarcie występów wybitnego piosenkarza-kompozytora-tekściarza
    Alkinoosa Ioanidisa w znanym klubie muzycznym przyszły tłumy! To pociesza smile
  • m.c.r 18.04.10, 10:28
    Alkinoos to moje tegoroczne odkrycie smile Czyżby jakąś płytę wydał/szykował do
    wydania? Na półce dyskografię zamyka u mnie Neropondi z 2009r...

    Pytałeś może Greków skąd zatem takie podwyżki cen w tym roku? Mam na myśli
    choćby ceny noclegów.
    Turystów tym nie zachęcą (ci po prostu wybiorą tańsze destynacje), jedyne co mi
    przychodzi na myśl to podejście "skoro przyjadą inni, to chociaż na nich zaróbmy"
    --
    Pozdrawiam
    Marcin
  • tomaszkozlowski1 18.04.10, 13:51
    Ioanidis nie wydaje płyt zbyt często, więc na razie musimy się chyba cały czas
    nasycać "Neropondi"- chyba że wydałby koncertową płytę z tych występów, bo
    program faktycznie przewspaniały (także z towarzyszeniem niewielkiego
    chóru,który wzbogaca program w sposób niesamowity!).

    Na podwyżki też Grecy narzekają, w tym szczególnie na podwyżki związane z
    paliwem i samochodami. Greckie media twierdzą, że ceny noclegów w hotelach
    spadają- nie wiem na ile prawda. Ja w Mitilini płaciłem (byłem w tym samym
    hoteliku) tyle samo co przed półtora roku a wtedy to jeszcze było ze śniadaniem
    a teraz nie... Myślę, że zaczynający się sezon będzie dla Greków wyjątkowo
    chudy, co na pewno nie pomoże budżetowi kraju. Zapowiada się też, że na niższym
    poziomie będzie także turystyka wewnętrzna- bardzo wielu Greków ma
    tzw.eksochika, czyli własne domy letniskowe i z tego co słychać, wielu będzie w
    wakacje preferowało spędzić czas "u siebie na wsi" niż odwiedzać nowe rejony
    kraju i mieszkać w hotelach. Zobaczymy.

    Na pewno bardzo niekorzystne dla Grecji jest to, że nie prowadzi obecnie na
    świecie aktywnej kampanii promocyjnej- "promocja" w postaci informacji o
    kryzysie, protestach itp. jest zdecydowanie negatywna i Grecja powinna
    koniecznie pokazywać się teraz światu od innej strony,w tym przypadku akurat nie
    patrząc tak na koszty.
  • m.c.r 19.04.10, 08:41
    Jeśli chodzi o noclegi, to otrzymując ich oferty widzę, że są średnio o 20%
    droższe niż rok temu.
    Pomijając, wciąż dziwi mnie to, że tak mało Greków korzysta z Internetu, a jak
    już mają swoje strony, to nie odpisują na maile smile
    Ot przedsiębiorczy naród smile))))

    --
    Pozdrawiam
    Marcin
  • bachula_gr 19.04.10, 19:41
    m.c.r napisał:

    > wciąż dziwi mnie to, że tak mało Greków korzysta z Internetu, a jak
    > już mają swoje strony, to nie odpisują na maile smile
    > Ot przedsiębiorczy naród smile)))

    Najwieksze interesy zalatwia sie na gebe, jak Grek nie zobaczy to
    nie uwierzy smile Poza tym to co niespisane (wklepane w siec) nie
    istnieje, rowniez dla urzedu podatkowego, policji turystycznej etc.
    Stad rzadko kiedy w sieci podaje sie ceny noclegow i uslug....

    Ps- OT: dzwonili z Publica, jutro odbieram tworczosc pana P.
  • m.c.r 19.04.10, 21:26
    bachula_gr napisała:

    > Stad rzadko kiedy w sieci podaje sie ceny noclegow i uslug....

    Ceny to jasne, ale jak już proszą (i podają) o kontakt mailowy, to wypada
    odpisać. A tak albo głucha cisza, albo informacja o przepełnionej skrzynce smile

    > Ps- OT: dzwonili z Publica, jutro odbieram tworczosc pana P.

    O!smile ja podskoczę do Empiku, może będą mieli zaległą książkę dla Ciebie smile
    --
    Pozdrawiam
    Marcin
  • tomaszkozlowski1 19.04.10, 21:48
    Mnie w tym roku hotelik w Mitilini po raz pierwszy kazał pewne
    rzeczy załatwić z nimi za pośrednictwem maila i pisałem do nich z
    niedowierzaniem- pierwszy raz załatwiałem coś z Grekami mailem wink
  • m.c.r 19.04.10, 22:23
    Zatem Grecja wkracza w 20 wiek wink))
    --
    Pozdrawiam
    Marcin
  • bachula_gr 20.04.10, 07:36
    tomaszkozlowski1 napisał:

    > Mnie w tym roku hotelik w Mitilini po raz pierwszy kazał pewne
    > rzeczy załatwić z nimi za pośrednictwem maila i pisałem do nich z
    > niedowierzaniem- pierwszy raz załatwiałem coś z Grekami mailem wink

    Moze maja jakas "kseni" w recepcji iw ramach cwiczen z greki
    korespondencja biznesowa? wink
  • bachula_gr 18.04.10, 12:33
    tomaszkozlowski1 napisał:

    > Sklepy kuszą obniżkami cen i hasłami "times krisis" (ceny
    kryzysowe wink ).

    oraz wywieszkami "my nie naliczamy nowych stawek VAT" w niektorycyh
    bo np taki "swiatowy" PUBLIC nie pozmienial cen na produktach wiec w
    kasie niespodzianka.
  • m.c.r 01.05.10, 20:29
    biznes.onet.pl/grecja-protestujacy-zaatakowali-banki,18491,3218456,1,news-detal
    Grecka policja starła się z demonstrantami, którzy zaatakowali banki, sklepy i
    instytucje finansowe w Salonikach. Tymczasem Unia Europejska i Międzynarodowy
    Fundusz Walutowy zdecydowały o wsparciu tego kraju pożyczkami w wysokości od 100
    do 120 miliardów euro.

    Około 250 młodych ludzi użyło stalowych prętów, by zniszczyć dwa bankomaty i
    rozbić szyby wystawowe w jednym z luksusowych salonów samochodowych i w sklepie
    elektronicznym. W odpowiedzi policja ostrzelała manifestantów gazem łzawiącym.
    Sytuacja już została opanowana.

    Młodociani chuligani odłączyli się od marszu związków zawodowych. W manifestacji
    pierwszomajowej w Salonikach wzięło udział około 5 tysięcy osób.

    Grecja pogrąża się w kryzysie finansowym. Często na tym tle wybuchają protesty
    społeczne. Unia Europejska i Międzynarodowy Fundusz Walutowy mają jutro ogłosić
    warunki umowy, której celem jest wyciągnięcie Aten z długów. Wspólnota i
    Międzynarodowy Fundusz Walutowy negocjowały z greckim rządem przyznanie
    kryzysowych pożyczek. Zdecydowano, że kredyt wart od 100 do 120 miliardów euro
    zostanie przekazany Atenom w ciągu trzech lat. Grecja musi się jednak zgodzić na
    bardzo rygorystyczne cięcia wydatków i podniesienie podatków. Oszczędności są
    niezbędne, by ograniczyć potężny deficyt budżetowy tego kraju. W ubiegłym roku
    wyniósł on aż 13,6 procent greckiego PKB.

    MFW obawia się, że fatalna sytuacja finansowa Grecji negatywnie wpłynie na
    wszystkie państwa wchodzące do strefy euro.

    --
    Pozdrawiam
    Marcin
  • tomaszkozlowski1 02.05.10, 11:29
    Na dramatycznym posiedzeniu Rady Ministrów, tuż przed prawdopodobnym przyznaniem
    Grecji międzynarodowej pomocy finansowej, premier Jorgos Papandreu zwrócił się
    do Greków, podkreślając wielkie dylematy i trudne decyzje, przed którymi stanął
    rząd w próbie ratowania finansów państwa. Premier podkreślił bardzo wąskie pole
    negocjacji jakim dysponował na arenie międzynarodowej, jak również znacznie
    przekraczające wcześniejsze wyobrażenia rozmiary zadłużenia Grecji. Aby
    przezwyciężyć wciąż pogłębiający się kryzys ekonomiczny, rząd przyjął pakiet
    środków, które zapewnić mają zwiększone oszczędności a w dłuższej perspektywie
    odejście kraju znad skraju przepaści, gdzie obecnie się znajduje. Wymagać to
    będzie od narodu wielkich poświęceń. Jak zapewnił premier, cięcia nie dotkną
    systemowo sektora prywatnego (o co bało się wielu Greków) a tylko sektora
    państwowego, który premier nazwał "wielkim chorym". Obcięte zostaną trzynastki i
    czternastki (w Grecji postrzegane jako zdobycz wieloletniej walki związkowej),
    płace zostaną zamrożone, rozpoczęta będzie reforma administracji państwowej,
    zatrudniającej zbyt wielu urzędników. Premier zapowiedział, że wydał już też
    polecenie obcięcia dodatku poselskiego. Skrytykował tych polityków (także z jego
    własnej partii), którzy głośno podważali pakiet ratunkowy, na co natychmiast
    reagowały międzynarodowe rynki. Papandreu zadeklarował, że w tej chwili
    priorytetowym celem jego kadencji jest niedopuszczenie do przekroczenia
    "czerwonej linii", bankructwa kraju...Wezwał by obecny potężny kryzys stał się
    początkiem systemowej zmiany kraju.

    Determinacja premiera Papandreu od dłuższego czasu wydaje się bardzo szczera co
    budzi pewien podziw tym bardziej, że jest to polityk lewicowy a jego ojciec-
    socjalistyczny premier z lat 80.- Andreas Papandreu- był właśnie tym, który
    rozpoczął bezprecedensowe zadłużanie kraju, "przejadanie" unijnych pieniędzy i
    rozbuchane wydatki w wielu sferach. Wygrywając wybory jesienią ub.r.
    centrolewicowa partia PASOK nie przeczuwała jeszcze przed jakim sprawdzianem za
    chwilę stanie. Premier Papandreu znajduje się obecnie w ogniu krytyki także
    kolegów z własnej partii ale chyba jako jeden z nielicznych ma naprawdę
    świadomość w jak dramatycznym położeniu znalazł się kraj, któremu przewodniczy.
  • katinaki 05.05.10, 15:08
    www.tvn24.pl/0,1654954,0,1,trzy-osoby-splonely-protest-rozdziera-grecje,wiadomosc.html

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Booking.com
Nakarm Pajacyka