Dodaj do ulubionych

pocztówki od Bebiaka

01.04.10, 18:34
Zazwyczaj tego nie robię (nie zakładam nowych watków) ale.....
tak się ucieszyłam że dostałam,
że dotarła tak szybko,
że zdąże Jej podziękować zanim wróci....
Tak więc serdeczne podziękowania Bebiaku za pocztówkę i miłości
greckie na koszulkachsmile))))))
Zawsze tylko czytałam wpisy tutaj od pocztówkowych szczęśliwców, a
tu dzisiaj proszę 1 kwietnia i taka niespodziewankasmile))))

Edytor zaawansowany
  • bebiak 08.04.10, 00:40
    Ojjjj, jakie miłe!!!
    Jak lubię kiedy ludziki się cieszą... Taka mała rzecz a jak raduje -
    fantastycznie!!!
    Uściskismile
  • acek2004 09.04.10, 10:21

    Dziekujemy za kartke smile klimatyczna bardzo smile duuuzo radosci smile
  • ada296 15.04.10, 20:27
    ja też jestem cieszący się ludzik smile
    dzięki wielkie i wielkie buziaki smile

    --
    ...pojawiam się i znikam...i znikam...
  • bebiak 17.04.10, 00:41
    A ja ciągle taka zadowolona, że radość Wam sprawiłam, że się ucieszyliście...
    A kiedy jeszcze Acek dziś zadzwonił i słyszałam tę Jego radość, choć minęły ze
    dwa tygodnie już chyba ..
    Echhh..... ludziki Wy moje: Wy się cieszycie ale i ja się diablo cieszęsmile
    Wierzcie mi!!!
    Filakiasmile
  • tomaszkozlowski1 17.04.10, 22:27
    A ja właśnie siedzę i trzymam w rękach piękną pocztówkę od Bebiaka. Ale jaka
    piękna i niepowtarzalna!!!
    Dziękuję smile
  • aska2000 30.04.10, 10:53
    ..a ciekawe czy z Płw.Iberyjskiego też będą..? smile)

  • paprykova 01.05.10, 18:34
    na razie to mms od Niej mam na wężu w parku Guell. Tak dla
    pownerwiania ludzi pracysmile)))))
    Chyba zaczniemy robić zrzutki na te pocztówki i znaczki..... albo
    ekwiwalent na wysyłane mmsy.....
  • tomaszkozlowski1 01.05.10, 22:06
    A dziś jeszcze Bebiaczek przysłał mmsa z greckiego teatru w Barcelonie. Od
    Grecji nie da się uciec... smile
  • bebiak 04.05.10, 14:52
    Hola!
    A rzeczywiście: od Grecji uciec się nie dasmile

    Odnośnie Grecji:
    w Barcelonie Greków jak mrówków - tak często słychać język grecki,
    że aż zastanawiające. Słyszałam kiedyś, że Barcelona jest bardzo w
    Helladzie popularna (moi znajomi również byli i wrócili zachwyceni),
    ale nie miałam świadomości rozmiarów tej popularności. Dotyczy to
    Greków w różnym wieku, ale chyba raczej z przewagą starszych, takich
    po 60-tce. Tak ja bym sklasyfikowała Greków w Barcelonie, których
    nie sposób nie zauważyć bo strasznie dużo hałasu wszędzie robiąsmile
    Jednym nawet zaproponowałam na dachu Casa Mila zrobienie wspólnego
    zdjęcia - propozycja padła po grecku, co rozbawiło moją psiapsiółę
    na zasadzie: pogadać po grecku nawet w Hiszpanii sobie muszę i jużsmile
    Co jeszcze greckiego poza wspomnianym przez Tomka teatrem greckim na
    Montjuic, na którego scenie (o zgrozo!) dziś dzieciaki w piłkę
    grają...ochhh.... ?
    A (chyba na wzór i podobieństwo Byrona ze świątyni w Sounion): na
    ścianie przy windzie w Sagrada Familia autografy dwóch chyba person
    z bodaj 2004 albo 2006 roku... Nie, nie pamiętam, ale zrobiłam
    zdjęcie i wrócę z domu jeszcze do tego (zacytuję co tam naskrobali).
  • bebiak 04.05.10, 15:03
    Z pocztówkami z Barcelony będzie bardzo źle, ba, jest bardzo źle.
    Nabyłam z pięć albo cztery (tak zawsze sukcesywnie sobie nabywam i
    sukcesywnie piszę), nawet napisałam tamże (psiapsióła świadkiem!)
    ale niestety: problem ze znaczkami. W żadnym sklepie czy kiosku
    znaczków nie ma i jużsad
    Kiedy pojedzie się do takiego bogatego miasta jak Barcelona na
    niecałe 5 dni z całym szacunkiem do Was (do których zawsze piszę bo
    lubię) doprawdy nie ma czasu na szukanie pocztysad Na niektórych
    wyspach greckich też tak jest - osobiście mnie to wkurza, a w
    Atenach kupuję pocztówki tylko tam, gdzie w kioskach są i znaczki
    (to się jeszcze zdarza).
    Zatem szybko z pocztówek się wycofałam i zaczęłam Wam wysyłać mms'y
    ale mam wrażenie, że nie do wszystkich doszły...
    Komórkę mam w miarę nowoczesną bo stosunkowo nowa i w wysłanych
    mms'ach mam różne znaczki: dlaczego różne? Tego nie wiem. Część osób
    dostała zdjęcia - to wiem, bo mi nawet donosiliście z zazdrością o
    tym i owym he he, ale nie wszyscy, nie wszyscy a ta różnica w
    zanczkach przy mmms'ach mnie załamuje zwłaszcza, że nie wiem o co
    chodzi. Trudno - musicie wierzyć na słowo, że myślałam tam o Was.
    Do tych kilku osób kartki wyślę z Warszawy no bo skoro napisałam... -
    ale proszę się nie śmiać jak poprzednio już kiedyś, że w EMPIK-u
    nabyłam, bo się zdenerwuję big_grin
    I bardzo proszę, że nie wywyższać z tytułu otrzymania kartki!!!!
    Przypadek, ze zaczęłam od Kowalskiego a nie Nowaka .... No!!!

  • bachula_gr 14.05.10, 07:38
    > I bardzo proszę, że nie wywyższać z tytułu otrzymania kartki!!!!
    > Przypadek, ze zaczęłam od Kowalskiego a nie Nowaka .... No!!!

    Ja stawiam na klucz alfabetyczny i ciesze sie niezmiernie, ze po
    malzonku przejelam nazwisko na "B" choc w zasdzie na "ΜΠ" ΄wink)))
  • bebiak 04.05.10, 15:29
    ...że tu mowa o pocztówkach i o mnie to jeszcze Wam doniosę w dwóch
    zdaniach, że Barcelona jest przepięknym pod każdymm względem
    miastem: pełna życia, radosna, zielona, przebogata w miejsca, które
    trzeba obejrzeć, bo zachwycają do bólu. Nieźle zorganizowane
    wszystko to czego potrzebuje turysta, w tym sensowne oznaczenia i
    dobre metro (kilka linii) jeżdżące do 2-3 trzy minuty (szok), a i w
    niedzielę co cztery... Bardzo mi się to podobało, bo choć
    przesiadałyśmy się częstawo to czasu wiele się nie traci.
    Restauracji z przepysznymi paellami i tapasami - cała masa, a do
    niektórych trzeba stać w kolejce (stałyśmy a jakże bo jak nam
    kolacja smakowała a na drugi wieczór tłum się kłębił to co zrobić?).
    Tłoczno robi się od mniej więcej 21-szej, wcześniej jest spokojnie.
    Ludzi tam mnóstwo: najczęściej słyszałam język hiszpański, polski
    (naprawdę często!!!) i rosyjski. Częstawo włoski, francuski i
    niemiecki - tak zarejestrowałam.
    Tambylcy bardzo sympatyczni, uśmiechnięci, skłonni do pomocy nawet
    jeśli z językiem problem, bo zdarza się, że informacje tylko po
    hiszpańsku.
    I wielkie wrażenie: najprawdziwsze flamenco w teatrze przy ul.
    Rambla - kupowałyśmy bilety już wcześniej, siedziałyśmy w czwartym
    rzędzie. Wielkie to wydarzenie dla nas! Flamenco ma coś takiego w
    sobie, że ja osobiście nie czuję tej muzyki, słuchać jej dłużej bym
    nie potrafiła, ale patrzeć na tancerki i tancerzy to fantastyczna
    uczta dla oczu. Jestem pełna podziwu dla artystów - to cholernie
    ciężkie zadanie dać taki pokaz jaki my widziałyśmy. Tam nie ma
    biegania po scenie, nie ma wielu skoków, są tysiące drobnych ruchów
    ale tak wykańczających, że przy intensywnym obrocie za artystą
    biegnie obłok potu.. coś niesamowitego! Pewnie dla części z Was to
    nic odkrywczego: w końcu jeździcie do Hiszpanii i pewnie
    widzieliście profesjonalny pokaz. Ja widziałam po raz pierwszy
    (dotąd tylko u nas w ramach szkół tańca)i wpadłam w kompletnie dziki
    zachwytsmile I reakcja widowni: coś genialnego! Pod tym względem
    Hiszpanie (OK, Katalończycy) niewiele różnią się od Greków:
    strasznie emocjonalnie reagują - i to jest takie piękne!

    Zdjęć zrobiłam mnóstwo - sukcesywnie zacznę trochę wrzucać na
    Facebook'a stąd wiele z Was będzie mogła się pogapić na "moją"
    Barcelonę.
    A, i lody mają tam przepyszne!
    I wina półwytrawne białe - teżsmile
    Sangria jest bardzo popularna (często na stolikach stoją dzbanki),
    ale je Sangrii akurat nie popijam.

    I trzeba będzie tam jednak wrócić - już postanowiłyśmy, zwłaszcza,
    że co prawda całe dnie łazikowałyśmy, ale bez pośpiechu. Musiałyśmy
    mieć czas na kafejki w takich kiczowatych trochę ale na swój sposób
    pięknych i klimatycznych miejscach jak np Poble Espanyol, Park Guell
    czy Barcelonetasmile Wszystko to co chciałyśmy - obejrzałyśmy, ale nie
    starczyło czasu na żadne muzeum (i nie było w planach) i jeszcze
    kilka miejsc, które kiedyś... smile
  • elabro 05.05.10, 10:53
    Na Flamenco to tylko do nas - do Andaluzji.
    Ostatnio byłam na jazz flamenco w Canos de Meca (z tańcami) - w małym barze koło
    Capo De Trafalgar.Niestety to dość daleko od Barcelony. Z knajpki na plaży widać
    Afrykę.
  • gacek95 11.05.10, 20:02
    Bebiaku, Ty rozrzutna powsinogosmile nie dość, że esemesy, ememesy, to jeszcze
    pocztówki nie tylko z Grecji! dziewczyno opamiętaj się, człowiek wyjmuje ze
    skrzynki i kuli się w sobie, że sam taka świnia i tylko jedną pocztówkę z
    wakacji do Ciebie posyła ( a właściwie pół bo na spółę z Tomkiem dostałaś). Ale
    poczekaj Ty, jeszcze 4 tygodnie i zobaczysz, zobaczysz..
    --
    " nigdy nie poganiaj dobrego czasu "
  • bebiak 11.05.10, 23:07
    Na allaha!
    Nie dość, że człowiek (znaczy: ja) pomyśli, kupi pocztówkę, napisze, nalata się
    tamże za znaczkiem (w tym przypadku bez skutku o czym było wyżej), przywiezie
    do Polski dbając coby się nie pogniotła (kartka), pójdzie na pocztę, kupi
    znaczek i wyślę - to jeszcze mu się dostanie <wnerw>.

    Po pierwsze - primo: nie ma obowiązku a ja sobie lubię o moich Duszach podumać
    jak jestem tam gdzieśsmile

    Po drugie - secundo: ja od Dusz moich dostaję całą masę kartek, smsków i mmsków
    z różnych stron świata, naprawdę: wcale nie tylko z Grecji, i jest mi wtedy tak
    jakoś fajnie, tak miło.... I myślę sobie jak jestem gdzieś, że może komuś też
    będzie miło...

    Po trzecie - tertio: nie krzycz na mnie, bo Ci więcej kartki nie przyślę, ha ha
    ha !
    Konstytucja na 13-tej stronie gwarantuje mi życie bez stresu i bez krzyku! No!
    <uniosla palucha w gore>
    Żeby mi to było ostatni raz, bo jak boom wyślę Ci kartkę z Milanówka a wybieramy
    się tam wkrótce jakoś z koleżanką Paprykovą w celach fotograficznych - może
    kartki też tam mają big_grinbig_grinbig_grinbig_grin
  • paprykova 12.05.10, 10:18
    "może kartki też tam mają big_grinbig_grinbig_grinbig_grin "
    tom sie uśmiała...
    kartki mają ale o znaczki bym sie zamartwiła wcześniej....
    Ale skoro jedziemy razem to mogę partycypować w kosztach znaczków.


  • bebiak 12.05.10, 11:06
    Ty masz rację, Magda: znaczek już dziś kupię na poczcie - żaden
    problem, w końcu obok biura.
    I wyślemy Gackowi kartkę z Milanówka, jak nic wyślemy - tu się nie
    ma z czego śmiać!
    Doigrała się i jużwink
  • tomaszkozlowski1 12.05.10, 20:19
    I ja ślicznie dziękuję za pocztówkę z Barcelony! smile

    Mnie Barcelona kojarzy się bardzo grecko smile -po raz pierwszy
    mnóstwo prześlicznych zdjęć z tego miasta pokazywał mi przyjaciel z
    Grecji w Atenach. Więc jak myślę Barcelona, to od razu myślami
    przenoszę się do Aten do jego mieszkanka smile
    A potem pojechało tam parę osób z naszego Forum smile -a więc znów jak
    by nie było, greckie skojarzenie wink (to się nazywa wspólny
    mianownik wink ).

  • aka10 19.05.10, 16:00
    I ja tez dostalam, juz dosc dawno. Zawsze dostaje. Ale kartki, to
    jeszcze nic. Regularnie i paczki odbieram na poczcie wink
    --
    Powered by Aka.Creative Marketing S.A.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Booking.com
Nakarm Pajacyka