Dodaj do ulubionych

A książki z Grecją w tle?

22.02.06, 23:48
Znacie? Czytaliście? Podpowiecie? Acha, i nie mam tu na myśli przewodników.
Rzucam się na WSZYSTKO, o ile tylko tam, tam i tam..
Bo i te imiona, i często te miejsca, i często nazwy potraw... Ech...

Mogę o swoich donieść:
- Judasz całował wspaniale;
- Toksyczne związki rodzaju męskiego;
- Obyś trzech mężów miała;
- Niebezpieczne związki kulinarne;
- Ta przyziemna magia;
- Szczęśliwa wyspa;

Ooo, dziecko mnie wyrzuca na chwil kilka...
Buuu
Edytor zaawansowany
  • 22.02.06, 23:52
    a jest nią "Mag" Johna Folwesa. Nie dość, że książka super, to tak świetnego
    opisu greckiej małej wyspy daaaawno nie czytałam. Właściwie można ją czytać dla
    klimatu Grecji. Mnie przynajmniej pasowało!

    --
    Japonia
    Kabaty
    GRECJA i wyspy greckie
  • 03.03.06, 21:08
    chiara76 napisała:

    > a jest nią "Mag" Johna Folwesa. Nie dość, że książka super, to tak świetnego
    > opisu greckiej małej wyspy daaaawno nie czytałam. Właściwie można ją czytać
    >dla klimatu Grecji. Mnie przynajmniej pasowało!

    Nie czytałam "Maga" (wciąż wierzę, że go zdobędę), ale ostatnio wyczytałam
    gdzieś, że ponoć ta wyspa to Spetses, czy rzeczywiście tak?
    To świetna wyspa - została mi, została, choć byłam tak blisko niej, no ale może
    może kiedyś...
    W zeszłym roku włóczyli się po niej moi znajomi: dusili się z zachwytu (choć to
    może być nieobiektywne ofkors - na zachwyt składa się wiele czynników).
  • 03.03.06, 22:14
    nie wiem, o której wyspie była tam mowa, ale wspaniale mi się czytało i opisy i
    książkę, bo jest bardzo specyficzna, bardzo magiczna i myślę, że nie dziwne, że
    dziala się właśnie na greckiej wyspie...
    --
    Japonia
    Kabaty
    GRECJA i wyspy greckie
  • 13.03.06, 13:09
    To prawda, akcja MAGa dzieje się rzeczywiście na Spetses, na południe od
    Spetses w odległości ok 1 mM jest zupełnie mała wysepka Spetsopula. Jest to
    prywatna własność niejakiego Stawrosa Niarchosa (drugi wielki armator grecki
    obok Onassisa)a właściwie to już chyba jego rodziny. Wielokrotnie opływałem
    Spetses w poszukiwaniu miejsc opisywanych przez Fowlesa i kilka z nich można by
    uznać za prawdopodobnie te które są miejscami przebiegu akcji książki.
    Życzę miłej lektury, pozdrawiam - Zbyszek.
  • 23.02.06, 00:59
    "Maga" kurczę nie mam, mimo, żem napisała w tej sprawie list do Mikołaja jakieś
    2 miesiące temu wrrr, ale wciąż wierzę, że będę miałasmile

    A ja goopiutka i nie napisałam autorów..
    No to jeszcze raz:

    - Maira Papathanasopoulou: Judasz całował wspaniale;
    - Maira Papathanasopoulou: Toksyczne związki rodzaju męskiego;
    - Kostas Tachtsis: Obyś trzech mężów miała;
    - Andreas Staikos: Niebezpieczne związki kulinarne;
    - Mary Stewart: Ta przyziemna magia;
    - Joanna Gale: Szczęśliwa wyspa;
    - Henry Miller: Kolos z Maroussi;
    - Grodzicki & Szczepański: Przez kraj bogów, słońca i oliwek;
    - Zbigniew Herbert: Labirynt nad morzem;
    - Gerald Durrel: Moja rodzina i inne zwierzęta

  • 23.02.06, 08:12
    To ja dorzuce dla miłosników Rodos książkę R.Goddarda "Bez Sladu" Akcja w dużej
    czesci rozgrywa sie na tej wyspie. Poza tym jesli ktoś lubi
    sensacyjne "czytadła" to C.Forbes "Grecki klucz"
    I z innej bajki: Piero Meldini "Księżyce"
    Pzdr
  • 23.02.06, 08:32
    Forbes - Na szczytach Zevros i James Jones - Smak Ryzyka...
    (nie Rydzyka!)
    no i Durella o wiele więcej części "rodzinki"...
  • 23.02.06, 09:21
    Capitan Corelli - w przeciwieństwie do bardzo nieudanego filmu, ksiązka całkiem
    dobra i z greckim klimatem - aczkolwiek uprzedzam - z tych babskichsmile)
  • 23.02.06, 11:04
    "Afera śródziemnomorska"- Clive Cussler. Kryminał krrego akcja rozgrywa się na
    Thassos.
  • 23.02.06, 11:50

    > - Gerald Durrel: Moja rodzina i inne zwierzęta
    i "Moje ptaki, zwierzaki i krewni" i jeszcze w sumie "Menażeria"
    --
    Jest taki kraj na południu, gdzie wyspy toną w błękitach
    Gdzie Bog zapomniał o grudniu
    I zawsze dźwięczy muzyka
  • 14.03.06, 21:24
    bebiaku-mam 2 magi-jeden nabylam droga kupna i sprzedazy-drugi dostalam w
    prezencie-moge Ci jakos przeslac-to napisz na priva,albo moge dla Ciebie
    zostawic w meltemi lub w santorini-tylko ustalmy haslo,na ktore odbierzesz?
    Aha -mimo,ze tak BARDZO CHCIALAM i wzielam w zeszly roku na Krete "Maga", by
    TAM czytac-zalamalam sie,bo sie rozczarowalam ta ksiazka.A dodam,ze w 99%
    podzielam gust -jesli chodzi o ksiazki z chiara..
  • 14.03.06, 21:27
    mrs_robinson napisała:

    > bebiaku-mam 2 magi-jeden nabylam droga kupna i sprzedazy-drugi dostalam w
    > prezencie-moge Ci jakos przeslac-to napisz na priva,albo moge dla Ciebie
    > zostawic w meltemi lub w santorini-tylko ustalmy haslo,na ktore odbierzesz?
    > Aha -mimo,ze tak BARDZO CHCIALAM i wzielam w zeszly roku na Krete "Maga", by
    > TAM czytac-zalamalam sie,bo sie rozczarowalam ta ksiazka.A dodam,ze w 99%
    > podzielam gust -jesli chodzi o ksiazki z chiara..

    Hehe, nie wiedziałam, że mamy tak zbieżny gust smile
    I żebyś wiedziała, że zakończenie Maga mnie rozdrażniło, ale jak śmiałam o tym
    wspomnieć na Książkach, to pouczono mnie, że nie rozumiem książkiwink
    Natomiast 3/4 mnie zachwycało,a opisy Grecji? MNIAM!!!


    --
    Japonia
    Kabaty
    GRECJA i wyspy greckie
  • 14.03.06, 22:29
    ...i w tym tkwi sedno-ten koniec mnie zabil!Opisy wyspy piekne,akcja
    wciagajaca,najcudowniejszy opis wedrowki w gory,ale Kotsis w ukladzie
    blizniaczek..i to ciagle up-side-downs no troche nie tak..A przypomne chiaro,ze
    laczy nas jeszce milosc do vermeera i nie-milosc do rzymu (choc piekny jest)..a
    dzieki Tobie przeczytalam Cien Wiatru i z tego powodu pojade w tym roku do
    Hiszpanii a nie do Grecji..no ale to nie na temat..pzdr i gratuluje watku..
  • 15.03.06, 14:57
    And here's to you, Mrs. Robinson
    Jesus loves you more than you will know (Wo, wo, wo)
    God bless you please, Mrs. Robinson (...)

    Aaaa, tak mi przyszedł do głowy fragment tej wiekowej piosenki!!!
    Dzięki, dzięki Ci bardzo za propozycję - wow.... to cudowne, coś naskrobała!
    Napiszę mail na adres gazetowy i wierzę, że się porozumiemy.
    Efcharisto para poly!!!
    Filakia


    mrs_robinson napisała:

    > bebiaku-mam 2 magi-jeden nabylam droga kupna i sprzedazy-drugi dostalam w
    > prezencie-moge Ci jakos przeslac-to napisz na priva,albo moge dla Ciebie
    > zostawic w meltemi lub w santorini-tylko ustalmy haslo,na ktore odbierzesz?
    > Aha -mimo,ze tak BARDZO CHCIALAM i wzielam w zeszly roku na Krete "Maga", by
    > TAM czytac-zalamalam sie,bo sie rozczarowalam ta ksiazka.A dodam,ze w 99%
    > podzielam gust -jesli chodzi o ksiazki z chiara..
  • 23.02.06, 11:50
    Kojarzy mi się,że jakiś kryminał Joe Alexa dział się na Krecie?wink
    --
    Jest taki kraj na południu, gdzie wyspy toną w błękitach
    Gdzie Bog zapomniał o grudniu
    I zawsze dźwięczy muzyka
  • 03.03.06, 20:53
    Kazantzakis oczywiście smile

    Grek Zorba
    Kapetan Michalis (na Krecie w wersjach dla turystów pod tytułem Freedom or
    Death)
  • 13.03.06, 16:40
    "Pani Labiryntu". I oczywiście jeszcze jedna, kultowa, przygodowa, z zakresu
    historii i mitologii. Tytuł? - do zgadnięcia.
  • 13.03.06, 17:03
    Dodam jeszcze cztery ( + nazwiska autorów) choć stare:
    "Penelopa i Mandarynki" - Grzybowska
    "Powrót do kolebki" - Mar
    "Wichry wśród kolumn" - Paukszta
    " The cretan runner" - Psychoundakis
    No i warto jeszcze poczytać historię Jerzego Iwanowa-Szajnowicza autorstwa
    Strumph-Wojtkiewicza - "Agent nr 1"
  • 14.03.06, 11:51
    "pani labiryntu" nie dzieje się na Krecie, tylko na małej wysepce Keros, której
    Karolina najpierw poszukuje przez Admiralicję. Czy Keros jest prawdziwa, tak
    przy okazji?
  • 14.03.06, 16:50
    waleryana napisała:

    > Czy Keros jest prawdziwa, tak przy okazji?

    Wg mnie tak: gdzieś na Cykladach.
    Mnie się wydaje, że może być bezludna albo gram tambylców - ale tylko tak myślę
    (w domu poszperam w przewodnikach).
  • 14.03.06, 23:05
    Po przeszukaniu sieci przez google okazuje się że Keros jest jak najbardziej
    prawdziwą wyspą - jest na Cykladach. Za jedną ze stron:
    KEROS (Island) belongs to KOUFONISSIA (Island complex)
    KOUFONISSIA (Island complex) belongs to NAXOS (Province)
    NAXOS (Province) belongs to KYKLADES (Island complex)
    --
    Jest taki kraj na południu, gdzie wyspy toną w błękitach
    Gdzie Bog zapomniał o grudniu
    I zawsze dźwięczy muzyka
  • 15.03.06, 08:30
    Keros

    A rocky area. There are no buildings a part from the house of a shapherd.

    History

    Keros used to be one of the center of the Cycladic Civilization. In the
    Classical times Keros was a member of the Athenian Alliance. Findings of the
    Protocycladic Civilization were revealed such as statuettes and ceramics. The
    most significant statuettes are those of the two musicians that are kept in the
    National Archaeological Museum of Athens.

    Tyle o Keros

    pozdrowienia
  • 15.03.06, 22:15
    Mimo ,że dużo czytam ,tylko "Smak ryzyka " przychodzi mi do głowy.
  • 15.03.06, 22:48
    Tak mi się wydawało, że w rejonie Małych Cyklad: przed podróżą na Amorgos
    wybierałam sobie z mapy Małą Cykladkę i tam mi się właśnie plątałasmile I jeszcze
    mam wrażenie, że w jakimś przewodniku o niej czytałam ze dwa zdania, ale w
    jakim? Zero pojęciasad
  • 17.03.06, 03:57
    Colossus z Marousssi Henryka Millera. Nie nalezy do lozkowych, tylko naprawde
    swietna ksiazka.
    Najlepsze zdanie (stuprocentowy Henry Miller) to: "W Arachowej Chika wysiadl
    zeby zwymiotowac." Moj maz (stuprocentowy Grek choc kanadyjczyk tez) je
    uwielbia.
    Polecam wszyskim grekolubom.
    MN
  • 14.04.06, 22:07
    Jeszcze nie czytałam ale mam/właśnie zdobyłam dwie nowe <jupi>:

    1. Nikos Chadzinikolau - "GRECZYNKI"; Wydawnictwo Morskie Gdańsk 1978 r.
    "Greczynki" to debiut prozatorski N. Chadzinikolau. Akcja tej psychologiczno-
    obyczajowej powieści rozgrywa się w Grecji w latach II wojny światowej. W
    szczególnie tragiczny sposób okres ten zaważył na losach Greczynek. Przyroda
    grecka, wszechobecne morze stanowią w powieści tło dramatycznych wydarzeń,
    miłości i walki (to z okładki).

    2. "POŁAWIACZE GĄBEK"; Wydawnictwo Morskie Gdańsk 1981 r.

    Wydana w cyklu "Światowa proza morska" - Antologia greckich opowiadań morskich.
    Wybór, przekład, wstęp i aneks biograficzny - Nikos Chadzinikolau.
    Opowiadań jest 29, na końcu notki biograficzne o autorach.

    smile))))
  • 22.06.06, 21:04
    Kupiłam, dziś przyszło. Dziś nie mam czasu - tyramsad, jutro pewnie przeczytam,
    więc potem postaram się nakrobać osobista recenzjęwink

    Acha, do bebiaka: Kupiłam tez dziś "Toskania i okolice, przewodnik
    subiektywny". nie jest to majstersztyk literacki, na poczatku mało mi "tchnie
    duchem" tamtej okolicy - ale dopiero kilka stron przejrzałam. Ale, to z grubsza
    jest coś takiego, o czym wspominałam już Ci dawno.. cos w tym stylu, o Grecji
    trzeba by napisać. Acha, chciałam dodać, że po pierwsze: już wskoczył na listę
    bestselerów merlina, po drugie: że robiony był dodruk już, wiem - mieliśmy
    zaszczyt być w pewnym fragmencie podwykonawca okładkiwink Czyli: jakoś jednak
    nieźle się sprzedaje... Myśl, kochana, mysl. i sądzę, że na wsparcie, silne
    wsparcie, bywalców tej grupy możesz liczyćsmile
    Tym bardziej, ze jak się tak zastanowiłam, stanowimy tu całkiem ciekawy
    przekrój.. sa tu specjaliści od kuchni i tawern, sa specjaliści od marin i
    kotwicowisk, są fanatycy malowniczych brzegów i górskich widoków. Są stali
    rezydencismile, ...normalnie, wszystko tu mamy, ale jak by nie patrzeć - Ty, zdaje
    sie widziałas najwięcej, więc musisz być główną siłą i podporą...

    No, ludziska, poprze mnie ktoś?smile))) Ewentualna zarobioną kasę pojedziemy
    pzepuścić do Grecjiwink
    --
    Jest taki kraj na południu, gdzie wyspy toną w błękitach
    Gdzie Bog zapomniał o grudniu
    I zawsze dźwięczy muzyka
  • 02.07.06, 14:39
    No więc jak mówiłam - kupiłam i przeczytałam. Trochę to trwało, gdyż razem z
    nią zamówiłam kilka innych książek no i czekała na swoją kolejsmile Na pierwszy
    ogień poszło "Prowadził nas los", którą, pomimo jej 500 stron przeczytałam
    jednym tchem... No, ale w końcu i "Noce.." doczekały swojej kolejki.

    Jest to książka typowo na latosmile Ciepła, ładnie napisana historyjka, jej akcja
    dzieje się na jakiejś greckiej wypie, której nazwa jednakże nie pada.
    Sprawdziłam w googlach - miejscowość Agia Anna jest np. na Eub(o)ei, znanej
    równiez jako Evia.smile Historyjka opowiada o grupie ludzi, którzy przypadkiem
    spotkali się w tawernie. Wszystkich łżczy jedno: uciekli do Grecji przed swoim
    poplątanym życiem, przywożąc na nią bagaż swych problemów.
    I powiem szczerze: gdyby taki sam pomysł autor obsadził w innych realiach -
    uznała bym książkę za wyjątkowo nudną. Nie lubię tego rodzaju literatury -
    postaci wykreowane jak w reklamach proszków do prania: białe jest białe, czarne
    jest czarne..a 90% pań nie widzi róznicysmile Z drugiej strony: w Grecji przecież
    wszystkie kolory nabierają szczególnej intensywności - więc szarości byłyby nie
    na miejscusmile
    I ponieważ co rusz czytałam o niebieskich krzesełkach i stolikach pokrytych
    ceratą w kratkę przy których usiedli, o zacisznych zatoczkach, o gwiazdach,
    retzinie, musace, szumie fal...no to jestem skłonna wiele autorowi (autorce
    chyba?) wybaczyć. A nawet polecić tę książkę wszystkim, którzy tak ja teraz -
    siedzą w dusznym, hałaśliwym mieście i marzą o słuchaniu szumu fal Egeo, piciu
    chłodnej, żywicznej retziny wieczorem na plaży i liczeniu spadających gwiadsmile


    --
    Jest taki kraj na południu, gdzie wyspy toną w błękitach
    Gdzie Bog zapomniał o grudniu
    I zawsze dźwięczy muzyka
  • 02.07.06, 14:40
    Aha, obejrzałam w Merlinie: w wersji oryginalnej książka ma dużo ładniejsza
    okładkę

    --
    Jest taki kraj na południu, gdzie wyspy toną w błękitach
    Gdzie Bog zapomniał o grudniu
    I zawsze dźwięczy muzyka
  • 02.08.06, 14:03
    ksiazka niby naukaowa ale ja czytalam jak swietna sensacjęsmile
    zupelnie inne spojrzenie na palace okresu minojskiego - polecam!!!!
  • 02.08.06, 21:47
    Nie jestem specem w tej dziedzinie (nie chcę więc forować swoich wyroków choć
    książkę mam i znam) ale zapytałem się kiedyś o tę książkę kogoś kto na
    archeologii zna się bardzo dobrze.Powiedział wprost,że "Tajemnica Krety"
    absolutnie nie jest godna zaufania pod względem naukowym.Przykro mi to
    pisać,ale chyba warto bo rzecz dotyczy nie jakiejś książki opartej na
    subiektywnych odczuciach na temat Grecji(w takich przypadkach zawsze można wdać
    się w polemikę) ale pozycji mającej ambicje naukowe.
    Pozdrawiam! Tomek
  • 02.08.06, 21:58
    powinienes ja przeczytac, nie znam sie na archeologii ale tok rozumowania i
    dowody przedstawione przez Wunderlicha sa bardzo przekonujace.
    tez nie chce burzyc mitu o cudownym swiecie minojskim z bezkrwawa tauromachia,
    cudonymi lazienkami i tancerkami z wezami, ale tok rozumowania autora
    przekonujesad probowalam spojrzec na Knossos i Festos w ten sposob - to mnie
    ujelo i wcale nie jest gorsze od legendy stworzonej przez Evansa - po prostu
    inne...
  • 02.08.06, 22:32
    Jasne,że na podstawie jednej opinii choćby i dobrze znającej się na archeologii
    osoby ,nie warto od razu opierać całego stosunku do książki.Choć pewnie lepiej
    nie czytać jej bezkrytycznie.Tak się czasem zastanawiam czy w ogóle nadejdzie
    kiedyś taka chwila,że o świecie minojczyków współczesna ludzkość będzie w
    stanie powiedzieć tak wiele jak o niejednej innej starożytnej cywilizacji.Czy
    znajdzie się klucz do odczytania ich pisma?...
    smile
  • 02.08.06, 22:54
    moze nie, i to jest cos co nas frapuje, czyz nie?
    cywilizacja cudowna, klimat i przyroda jakby wybrana przez bogow, zrodlo naszej
    kultury i naszej wrazliwosci - przynajmniej chcialabym w to wierzyc nawet
    jesli ktos kiedys obali te legendesmile
  • 06.08.06, 13:07
    Tomaszu, a co to znaczy :"osoba dobrze znajaca sie na archeologii"? dla mnie to
    wyrazenie bardzo dziwaczne, bo albo ktos jest archeologiem, albo nie jest, a
    nawet jesli jest, wcale nie musi byc specjalista od kultury
    minojskiej.Archeologia, jak kazda nauka, podzielona jest na specjalizacje, i
    uwierz mi-mozna wiedziec cos o niemal kazdej kulturze/cywilizacji/horyzoncie
    kulturowym na swiecie, ale specjalizowac sie we wszystkim nie mozna...
    wiec opinia Twojej znajeomej osoby "dobrze znajacej sie na archeologii" wcale
    niczego nie musi wnosic-chyba, ze jest to archeolog specjalizujacy sie w
    kulturze minojskiej (w ktorym okresie tejze kultury??smile)

    no, ale to juz kwestie czysto akademickie...
    kultura minojska jest jedna z najbardziej tajemniczych kultur-w tym sensie, ze
    naprawde niewiele o niej wiadomo, i wszelkie wyobrazenia/teorie sa jak
    najbardziej prawdopodobne, bo...nie mozna udowodnic, ze bylo inaczej.smilejak na
    razie...
  • 27.01.07, 10:16
    Kochani odkrylam zupelnie przypadkiem cudowna "grecka" ksiazke. Jose Carlosa
    Somozy "Jaskinia filozofow" Rzecz dzieje sie w Atenach. W strasznych i
    tajemniczych okolicznosciach gina najlepsi uczniowie Akademii Platona. Sledztwo
    prowadzi Tropiciel Tajemnic Herakles Pontor. Zamowilam ja z mysla ze
    niespiesznie plynac z Aten do Heraklionu w najblizszy czwartek przeczytam
    znaczna jej czesc na promie popijajac cos pysznego i delektujac sie
    filozoficznymi dyskusjami bohaterow... Ale nie wytrzymalam i dzis w nocy
    "polknelam" polowe jeszcze w domu. Czyta sie jak dobry kryminal ale pelno w niej
    cudownych watkow i az trudno sie powstrzymac zeby przy okazji nie siegnac do
    oryginalnych pism starozytnychsmile POLECAM!!!! A na podroz promem coz...
    pozostaja mi Księzyce Meldiniego, o ktorych ktos juz tu wspominalsmile
    Pozdrawiam
  • 27.01.07, 20:03
    Musze się tym z wami podzielić. Przeczytałem pierwszych 60 stron "Mag'a" Johna
    Fowles'a i się od radości przeogronej powstrzymać nie mogę smile.Tęskno mi się
    tylko robi za wyspami...
    q3a
  • 28.01.07, 18:00
    cudowny zbior esejow Herberta. Polecam wszystkim grekofilom - lektura obowiazkowasmile
  • 28.01.07, 21:38
    hania404 napisała:

    > cudowny zbior esejow Herberta. Polecam wszystkim grekofilom - lektura obowiazko
    > wasmile

    no i historycy sztuki też znajdą tam coś dla siebie...zgadzam się, książka
    bardzo ciekawa.
    --
    Japonia
  • 29.01.07, 17:24
    też się zgadzam smile cudowny!
  • 29.01.07, 18:31
    Moja domowa grecko-polska biblioteczka wzbogaciła się w ostatnim czasie o nowe
    tytuły, za które jednaj z naszych forumowych koleżanek bardzo dziękuje smile

    1. "Słońce śmierci" Pandelis Prevelakis
    2. "Obyś trzech mężów miała" Kostas Tachtsis
    3. "Kronika pewnego miasta" Pandelis Prevelakis
    --
    Pozdrawiam Marta Podleśna
    Grecja i wyspy greckie
    Grecja Online
  • 29.01.07, 22:02
    Pozycji 2. jeszcze nie czytałem przyznam, choć w Grecji to książka kultowa, ale
    obydwie ksiązki Prevelakisa tak i mogę Ci powiedzieć, że na pewno się nie
    zawiedziesz smile Są przepiękne a już szczególnie "Słońce śmierci"- jedna z
    najpiękniejszych książek jakie w ogóle przeczytałem.
    Pozdrawiam!
  • 30.01.07, 09:44
    No i jeszcze "Troja - Pan srebrnego łuku", trochę o Priamie, Eneaszu,
    Odyseuszu, Aganemnonie, Hektorze. Polecam świetnie pisana książka w
    fantastycznym tempie, nie chce sie skończyć. Jest miłość jest Cypr, Mykeny,
    Troja, bitwy itd...
  • 30.01.07, 13:01
    brawo greeks! to faktycznie imponujaca lista! jest w czym wybieracsmile
  • 30.01.07, 14:49
    O kurcze długo takiej listy szukałem big_grinbig_grinbig_grin!
    Super.
    q3a
  • 30.01.07, 15:25
    O właśnie, na tej liście jest też "Madonna-Syrena" Stratisa Mirivilisa- od
    dłuższego czasu bezskutecznie jej poszukuję.. Kiedyś miałem ją nawet w rękach,
    zacząłem czytać, ale zbyt szybko musiałem ją oddać (wtedy na krótko wypożyczył
    mi ją z biblioteki UMCS w Lublinie ktoś kto tam studiował),taki był wtedy splot
    różnych wydarzeń,że przeczytać jej wtedy w całości nie mogłem.Czy ktoś z Was
    gdzieś może tę książkę widział?
    Tytuł nawiązuje do kościółka w Skala Sikamias na Lesvos (stamtąd pochodził
    pisarz)- w kościółku tym jest przedziwna ikona Maryi do połowy syreny a od
    połowy kobiety- ponoć jedyna taka na całym świecie. Ale sama książka opowiada o
    uchodźcach greckich z Azji Mniejszej i o ich przybyciu na Lesvos.W OBTA w
    Warszawie też tej książki nie mają, pytałem już wielokrotnie po antykwariatach
    i ulicznych straganach w Warszawie,Poznaniu,Krakowie,Kazimierzu Dolnym,
    gdziekolwiek byłem.. I nic.Już sam początek tej książki mnie wtedy wciągnął i
    bardzo chciałbym do niej wrócić.Ech..
    Ale nie poddam się w poszukiwaniach smile
    Pozdrawiam!
  • 21.02.07, 23:24
    Dziś jako prezent na urodziny, które tak niedawno były dotarła do mnie jako
    zupełne zaskoczenie książeczka pt "Poradnik ksenofoba Grecy" i na samą myśl o
    zawartości jej uśmiechnęłam się jak diabli do siebie smile
    --
    Pozdrawiam Marta Podleśna
    Grecja i wyspy greckie
    Grecja Online
  • 22.02.07, 01:00
    "Poradnik ksenofoba - Grecy" jest fajnie napisany i czyta go się z prawdziwą
    przyjemnością. Myślę, że czasem (ale tylko czasem) autorka przesadziła z
    ocenami, ale i tak mnóstwo podniesionych kwestii to obrazki wypisz-wymaluj z
    Helladysmile

    Ja natomiast w Krakowie nabyłam coś zupełnie dla mnie nowego:
    Karoliny Lanckorońskiej "Notatki z podróży do Grecji".
    Książeczkę (166 stron z indexem) wydały "Więzi" (I wydanie).
    Merytorycznie ofkors jeszcze nie umiem ocenić, ale mogę napisać, że książeczka
    zawiera kilka czarno-białych fotografii i dotyczy podróży autorki do mojego
    raju w 1964 roku.
    Ja też wtedy odbyłam podróż.... - absolutnie pierwszą mego życia he he, choć
    może niekoniecznie do Grecjismile)
  • 22.02.07, 16:33
    Zgadzam się z bebiakiem,że "Poradnik ksenofoba.Grecy" choć momentami trochę
    przerysowany (ale i taki jest też ogolnie styl tych "poradników"), jest bardzo
    rozweselającą i ciekawą lekturą smile To już wręcz klasyka wink

    O książce Lanckorońskiej też słyszałem dobre rzeczy, choć jeszcze jej nie
    czytałem..
    Pozdrawiam!
  • 22.02.07, 20:11
    smile Notatki są piękne tylko takie króciutkie, niecałe sto stron. Ale piękne.

    q3a
  • 08.04.07, 10:17
    Polecam Roberta Fulghuma "Third Wish". Piękna książka o Krecie - Chanii i
    okolicach.
  • 13.04.07, 20:53
    Poradnik ksenofoba grecy-tylko 70 stron ,ale w pigolce momentami niezwykle
    zabawne ,choc prawdziwe moim zdaniem ,spojzenie na jakze odmienna nam kulturowo
    nacje.
    Bardzo fajna ksiazeczka ,ktora wszyscy turysci udajacy sie do Grecji powinni w
    autokarze lub samolocie przeczytac.
    Pozdrawiam i polecam t3
  • 14.08.07, 14:52
    bardzo fajny kryminał, który niedawno czytałam. Z Grecją w tle. W dodatku
    śmiałym pomysłem na teorię labiryntu kreteńskiegowink podobała mi się.
    --
    Japonia
  • 16.08.07, 12:18
    polecam dla wszystkich milosnikow mitow. Zabawa mitologicznymi
    wątkami, pelna humoru opowieść oparta na dziejach Penelopysmile i nie
    tylko...

    A juz 27 sierpnia ukaze sie 2 czesc cyklu Troja Davida Gemmella -
    Tarcza gromu - ja czekam z niecierpliwościa...
    Polecam tez Wojne trojanską Lindsaya Clarke'a
  • 16.08.07, 23:36
    Polecam wszystkim "Stworzenie Świata" Gore Vidal (opowieści posła
    greckiego). Książka nie do poduszki, ale wyjatkowo intersująca i
    pogłebiająca wiedzę. Dodatkowo "Podróże z Herodotem" Kapuścińskiego
    i oczywiście "Dzieje Herodota"wink)Klasyka.
  • 17.08.07, 08:48
    zupelnie zapomnialam o Stworzeniu Swiata - czytalam je wiele wiele
    lat temu. To faktycznie fascynujaca ksiazka. Dzieki za
    przypomnienie smile
  • 08.11.07, 09:41
    Chwilowo mnie nie było, ale jestem i w dodatku polecam wam serdecznie książeczkę
    "Wyspa" Victorii Hislop. Nabyłem ją z taką małą nieśmiałością, bo to niby takie
    romansidło, niby troszkę obyczajowe, takie niby nic a jednak. Książeczka
    traktuje m.in. o historii Spinalongii i o czasach w których ta wyspa była
    zamieszkała. Może nie jest to jakieś arcydzieło literatury, a i błędów kilka się
    trafiło, ale mimo to można poczuć klimat Krety z lat okupacji niemieckiej i
    później. 30 dychy jakieś kosztuje.

    Pozdrawiam,
    q3a

  • 23.11.07, 23:26
    calkiem fajna ksiazka! dzieki q3a1! jestem w 1/3 ale juz mnie nosi aby przy
    najblizszej okazji podumac troche na Spinalondzesmile ciekawe czy w grudniu cos
    tam dopływa?
  • 24.11.07, 17:35
    ciekawe czy w grudniu cos
    > tam dopływa?

    Nie wiem, nie byłem widzę i wyspę tylko oczami wyobraźni smile. W sezonie to z
    Agios pływa i to sporo. A po ...pewnie też by się coś znalazło.
    Miłej lektury,
    q3a
  • 25.11.07, 22:19
    Już sobie czeka ta książka w kolejce na półce żeby zostać
    przeczytaną smile
  • 28.10.09, 10:43
    właśnie pożyczyłam z biblioteki i prawie przegapiłam swój przystanek w drodze do
    pracy smile
    --
    Mikołaj 19/9/02; Aleksandra 17/7/06
  • 06.09.10, 15:29
    Grecki kanal tv MEGA od padzierniak nadawac bedzie serial na podstawie ksiazki.
    www.megatv.com/article.asp?catid=17557&subid=2&pubid=10637752
    www.tvsoup.com.cy/tileoptika-nea/2714-to-nisi-i-nea-iperparagogi-tou-mega.html
  • 21.05.12, 09:31
    Ja również polecam!!! rewelacyjna książka na czytanie na plaży. Polecam również grecki serial, który powstał na podstawie tej książki.


    www.atenyigrecja.pl
    www.operfumach.com
  • 25.11.07, 22:30
    Nie tak dawno w American Bookstore w Galerii Mokotów znalazłem na
    półce książkę uznanego brytyjskiego historyka Marka
    Mazowera "Salonica- city of ghosts". Zacząłem już ją czytać i
    zapowiada się bardzo ciekawie. Saloniki to miasto oszałamiającej
    historii i tradycji. To pod względem historycznym najciekawsze
    miasto Grecji.Dawniej miasto bardzo wielokulturowe: miasto Greków,
    Żydów, Turków, Słowian, Ormian... Autor przy opracowywaniu korzystał
    z przeróżnych źródeł, co z pewnością zwiększa obiektywizm tej
    pozycji. Napisać dobrą książkę o historii tego miasta to sprawa
    arcytrudna. Zwłaszcza dla kogoś z Bałkanów, naznaczonych
    konkurującymi ze sobą "Wielkimi Ideami": Wielkiej Grecji, Wielkiej
    Turcji, Wielkiej Macedonii, Wielkiej Bułgarii, Wielkiej Serbii czy
    Wielkiej Albanii...
    Może więc dobrze, że zadania tego podjął się ktoś z daleka, ale
    bardzo związany duchowo z tym miejscem. Mazower spędził w Salonikach
    mnóstwo czasu i pokochał to miasto.
    Tyle moich wrażeń na początek smile
  • 25.11.07, 22:36
    Dodam, że ksiązka opowiada o najciekawszym i najbardziej
    skomplikowanym okresie historii Salonik- latach 1430-1950.

    Wybrane fragmenty recenzji:
    "A tremendous book about a city unique not just in Europe, but in
    the entire history of humanity"- Jan Morris, Guardian
    "this exploration into the soul of a Balkancity is both evocative
    and profound, a masterful addition to Mazower's work"- BBC History
    magazine
    "Mark Mazower's new book is a necessary masterpiece; necessary
    because it fills a gap, and a masterpiece because it fills that gap
    so well.It is written in bite-sized pieces that make the book a
    pleasure to read, and, since one cannot resist reading the next
    section, curiously moreish"- Lois de Berniers, The Times

    smile
  • 02.04.08, 13:49
    chyba wszyscy przegapiliśmy tę ksiązkę.... znalazlam ją ostatnio w
    Merlinie przekopując zasoby ksiegarni w poszukiwaniu czegos zupelnie
    innegosmile
    merlin.pl/Labrys_Elzbieta-Plaszewska/browse/product/1,313471.html

    ksiązka jest dziwna, to co napisal recenzent w Merlinie to prawda.
    Gdyby nie byla o Krecie raczej bym po nią nie sięgnęła. Ale przyznam
    ze czytałam w kazdej wolnej chwili przez ostatnie 3 dni i polecam
    gorąco.
    Duszny klimat przypomina trochę Maga...., do końca nie wiadomo do
    czego to wszystko zmierza...
    Po lekturze nasuwa mi się jedna myśl: tak może być gdy w magiczne i
    mityczne miejsce jadą ludzie z zacięciem historycznym, a nie
    potrafiący w racjonalny sposób przezwyciężyc osobistych problemów i
    porażek... Niesamowita opowieść...smile))) I nie zrażajcie się
    poczatkiem - im dalej tym lepiejsmile
    pozdrawiamsmile
  • 05.04.08, 10:41
    Haniu,
    Czytam non stop bom nieco zachorzał i do roboty specjalnie nie mam nic innego smile. Ale bardzo mieszane uczucia mam...Mag jednak (bez oceny walorów prozy jako takiej) daje większą możliwość "obcowania" z helladą. Tutaj szczątkowe opisy i raczej marginalizacja samego tła kreteńskiego, na rzecz dość chaotycznej, opętanej i przekomplikowanej historii daje mało radości...nie wiem...jestem gdzieś w połowie i tak raczej chyba na nie jestem sad. Może później coś się zmieni?!
    Pozdrawiam,
    q3a
  • 15.04.08, 10:26
    no więc ja ją męczę i stwierdzam , że nawet Kreta jej nie uratowała. żałuję, że
    ją męczę, ale zmęczę, coby móc krytykować z czystym sumieniemwink bo nie lubię
    krytykować czegoś, czego przynajmniej nie zmogłam. Ja osobiście książki nie
    polecam.
    --
    Japonia
  • 04.05.08, 21:01
    Kochani, W tym roku pewnie nie dane mi będzie ukochanej Hellady poczuć i
    obejrzeć, więc tonę w książkach z Grecją w tle. W rzepie ostatniej to
    wyczytałem: www.rp.pl/artykul/128583.html .
    W Polsce niedostępna. Przynajmniej nie widziałem w znanych mi źródłach. Czy mogę
    liczyć na Waszą błyskotliwą recenzję zanim wydam majątek na Amazonie smile.
    Pozdrawiam,
    q3a
  • 07.05.08, 22:48
    Znacie? Czytaliscie? Wiecie gdzie nabyc?
    magdamatraszek.blox.pl/2008/02/po-grecku.html#ListaKomentarzy
    PS- - Koncze, jednym tchem, "Wyspe"- czyta sie uroczo tylko te
    wstawki greckie (slowka) gdyby byly greckie....
    --
    ML-grecki, ml- polski, angielski, woloski (dialekt)
    Sofia (2002), Christina (2005)
  • 08.05.08, 10:32
    Ja kupiłam swego czasu bodajże w Empiku ale to było dawno Basia moy,
    dawno..
    Dziś tu www.empik.com/toksyczne-zwiazki-rodzaju-
    meskiego,43400,p zobaczyłam, że nakład wyczerpany a i używanych
    brak. Książeczka może nie najwyższych lotów ale śmieszna, lekka i
    sympatycznie się ją czyta [no i grecka!]. Mogę mieć na uwadze choć
    wątpię aby wydania takich pozycji były wznawiane (allegro?).
    Filia. B.

  • 08.05.08, 10:55
    Dobra, już Ci kupiłam na Allegro za całe 11,50,-zł. Odbiór w
    Warszawie.
    Jak nie będziesz chciała to oddam jakiejś Bliskiej Duszysmile
    Całuję. B.
  • 08.05.08, 11:39
    bebiak napisała:

    > Jak nie będziesz chciała to oddam jakiejś Bliskiej Duszysmile

    Niech się już żadna Bliska mi Dusza nie cieszy na ten ewentualny
    prezent ode mnie, bo Basia bardzo się ucieszyła, ba, nazwała mnie
    boskąsmile) ... Urosłam!
  • 08.05.08, 20:35
    bebiak napisała:

    > Dobra, już Ci kupiłam na Allegro za całe 11,50,-zł. Odbiór w
    > Warszawie.

    DZIEKI.
    Znaczy sie odbierasz Ty i mi wysylasz czy mam sie pofatygowac do
    Wwy? ???? ;-o

    --
    ML-grecki, ml- polski, angielski, woloski (dialekt)
    Sofia (2002), Christina (2005)
  • 09.05.08, 09:36
    Ha ha - wiedziałam, że mnie przytniesz z tej strony big_grinDDD

    Słuchaj, zasadniczo, jeśli ma być szczerze/uczciwie a ja tak lubię,
    to w zasadzie.. dla mnie lepszy jest wariant Twojego osobistego
    odbioru, co Ty na to? Przecież i tak się tu wybierasz, więc jak się
    zwiadowczo/rozpoznawczo wybierzesz na dwa dni i nieco wcześniej to
    nawet dobrze będzie, nie uważasz? Zapakowanie mi odpadnie, wysyłka i
    takie tam...
    A, i nabyłam sobie wczoraj jeszcze "Księżyce" - czy gdyby mieli dwie
    sztuki nabyć i Tobie? Mnie to obojętne: 10,-zł od sztuki, ale swojej
    Ci nie oddamsmile
    O "Księżycach" tutaj nieco: www.ceneo.pl/36455 a wyżej sto
    lat temu Meisser wspomniał (mnie umknęło).

    I jeszcze i "Wyspie" - prawda, że piękna? Echhh, nawet kilka razy
    zamrugałam silnei powiekami bo m itak jakoś... Ciekawa jestem na ile
    rzeczywiście wiernie oddaje sytuację na Spinalondze, stosunki między
    mieszkańcami a rządem itp. To już mnie zastanawia bardziej pod
    względem poznawczym a nie w sensie oceny powieści, bo tę ma u mnie
    wysokąsmile
    A no i tylko dzięki Tobie he he nie musiałam długo się zastanawiać
    nad tym co to takiego KALIKANZARI, kiedy doszłam do tej krótkiej
    wzmiankismile))) Już wiedziałam co robili i z kim!
    Filia polla Basia moy
    B.


  • 09.05.08, 20:56
    Ok z ta Warszafka, bo mnie i tak dzieciarnia cisnie na Lazienki
    (mamo, tam sa wanny w tym parku czy jak?).

    Poprosze wiec ejszcze te "Ksiezyce" - jak szalec to szalec.

    > A no i tylko dzięki Tobie he he nie musiałam długo się zastanawiać
    > nad tym co to takiego KALIKANZARI, kiedy doszłam do tej krótkiej
    > wzmiankismile))) Już wiedziałam co robili i z kim!

    Ha. Czytajac ten fragment tez pomyslalam o Tobie wlasnie - ze pewnie
    od razu skojarzysz wink Powiedzenie "ksiazka zbliza ludzi" nabiera
    glebszego sensu..

    DZIEKI za caloksztlat. Pozdrawiam spod wielkiej metsowskiej chmury.


    --
    ML-grecki, ml- polski, angielski, woloski (dialekt)
    Sofia (2002), Christina (2005)
  • 13.05.08, 23:25
    Wkleje i tutaj to co napisalam u "Polek w Grecji":

    Juz sie wywnetrzalam tu i tam na temat tej powiesci i jestem pod tak
    wielkim jej wrazeniem, ze juz nawet zaglebilam sie niesamowicie w
    internecie w takie hasla jak trad czy ofkors Spinalonga. Drazni mnie
    nieco, ze mozna tam doplynac takimi statkami wycieczkowymi, co to na
    pare godzin wywioza turystow a ci troche zajrza do srodka, potem
    skacza do wody, plywaja.. atmosfera sielska-anielska, czyli wakacje -
    czyli jak dla mnie atmosfera zadna.

    A ja bym chciala tam poplynac samotnie, popatrzec w zadumie na
    cmentarz czyli na ten zbiorowy grob, przejsc od bramy tunelem,
    przystanac, w ciszy podumac, pomyslec, czy to moze tutaj stal
    (stoi?) ten najwiekszy dom, ktory przywodca wyspy zwyczajowo
    zamieszkiwal [z malymi wyjatkami], a moze tu byla szkola, szpital
    czy ten blok, w ktorym nikt nie chcial mieszkac... I westchnac na
    mysl o ksiedzu, ktory jako ostatni w bodajze 1962 roku opuscil
    Spinalonge....

    Tak wlasnie zaglebiajac sie w temat znalazlam cos, co moze Was a
    przynajmniej tych, ktorzy jak ja pod wrazeniem "Wyspy" -
    zainteresuje. Odkrylam, ze Herzog (tak, ten Herzog) w 1968 roku
    nakrecil krotki, raptem 13-minutowy film pt. "Ostatnie slowa".
    Znalazlam ten film na You Tube - moze i Wy cos dla siebie w nim
    znajdziecie (jezyk: grecki, o czym z radoscia donosze)
    Tutaj link:
    www.youtube.com/watch?v=Vi1Z9lcMNss
    A moze ktos byl na Spinalondze i cos (w innym ofkors watku)
    napisze?
    Kurcze, no jakos sie ... zarazilam...
    B.


  • 14.05.08, 12:16
    dzieki bebiaczku za link - film faktycznie robi wrazenie!!!
    Po lekturze Wyspy, jeszcze jesienia tez grzebalam w necie i
    bibliotekach w poszukiwaniu czegos wiecej na ten temat. Te lukrowane
    widoczki urokliwej skad inad wysepki troche mnie draznily. Moje
    poszukiwania skierowaly sie raczej w strone samej choroby,
    przebiegu, historii jej leczenia itp. Doprawdy wstrząsające... Czy
    wiecie np ze w Europie na terenie Rumunii istnieje nadal ostatnia
    kolonia trędowatych?
    wyborcza.pl/1,86739,3995397.html
    Na Spinalondze nie byłam, nie udalo mi sie tam dotrzec w czasie
    moich ostatnich tam wypadow: ani w grudniu, ani w marcu. Mnie tez
    marzy sie pojechac tam samotnie, usiasc w miejscu dzie dobijały
    lodzie z Plaki i gdzie matka bohaterki Wyspy spotykala sie ze swoim
    mezem do niemal ostatnich dni zycia.....
    Mysle ze po lekturze Wyspy inaczej troche bedziemy patrzec na to, co
    z zabudowan Spinalongi zostało...
    No cóż mam nadzieje ze w sierpniu....smile
    Pozdrawiam wszystkich serdecznie - dawno mnie tu nie bylo i troszke
    nick mi sie zmienil (napsocilam sobie skutecznie z haslami i
    blokadami spamówsmile)), ale to nadal jasmile
    haniasmile
  • 14.05.08, 15:24
    Piękny jest ten filmik, prawda? On co prawda wiele nie wyjaśnia, ale
    chyba można założyć, że te tytułowe ostatnie słowa to słowa księdza,
    który jako ostatni opuścił wyspę, ale kto wie? Mnie w filmie
    strasznie podoba się muzyka i zdjęcia - w ogóle fotografia czarno-
    biała jest pełna uroku i taka klimatyczna znacznie bardziej aniżeli
    kolorowa, szczególnie w pewnych okolicznościach (tu genialna
    kompozycja dla mnie).
    Ten artykuł o Rumunii czytałam już czas jakiś temu i było to moje -
    przyznaję - chyba pierwsze poważniejsze i dogłębniejsze zetknięcie
    się z chorobą. Dziś - to już pod wpływem "Wyspy" - zagłębiam się
    coraz bardziej, ot tak po prostu.
    Chciałam pooglądać Spinalongę, ale w internecie większość zdjęć
    (przynajmniej dotychczas przeze mnie znalezionych a będę jeszcze
    szukać) to takie zrobione z murów weneckich widoczki na morze, na
    Kretę, na stojące u wybrzeża statki wycieczkowe, pływajacych ludzi,
    no i resztki weneckich fortyfikacji ofkors. A ja szukam tych chatek,
    pewnie w znacznie gorszym stanie niż widać na filmie, ale na pewno
    są, może znajdą sie zdjęcia wnętrz (co z tego, że ruinki?), może
    plateia, miejsce gdzie był kafenion, szpital, nie wiem co tam się
    zachowało. Widziałam takie satelitarne zdjecie - nadal stoi dość
    duży budynek: szpital? ten blok? A, i znalazłam zdjęcie cmentarza -
    zupełnie inaczej go sobie wyobrażałam.

    Aaa, i interesuje mnie na przykład czy można wynajętą łódką/nawet
    statkiem popłynąć ze śpiworem na wyspę, zostać tam na noc, poczuć to
    miejsce, kiedy już odpłyną wszystkie te wycieczkowe statki i
    zapadnie kompletna cisza. Czy takie szczęście mogą mieć tylko ci
    (Amigo moy???) którzy pływają jachtami?

    I jeszcze jako ciekawostkę powiem, że teraz w kwietniu w Atenach
    (właściwie w księgarni w Nea Makri) kupiłam "Wyspę" po grecku za
    całe 17 euro - okładki mają inne i w ogóle greckie wydanie podoba mi
    się znacznie bardziej.
    Filia. B.
  • 14.05.08, 17:34
    bebiak napisała:

    >......"Wyspę" po grecku za całe 17 euro - okładki mają inne i w
    ogóle greckie wydanie podoba mi się znacznie bardziej.

    Oryginalna okladka tez mi sie bardziej podoba od polskiej.
    www.victoriahislop.com/island.html
    A grecka jak wyglada? Zblizona w klimacie?


    --
    ML-grecki, ml- polski, angielski, woloski (dialekt)
    Sofia (2002), Christina (2005)
  • 15.05.08, 10:51
    greckie wydanie Wyspy ma Bachulko oryginalną okładke, bardzo
    nastrojowa, przyznaję. Chcialam na fotoforum wrzucic zdjecie ale
    znow mnie cos przyblokowałosad
  • 16.05.08, 08:13
    Hania, dzieki, super pomysl na ksiazkowy watek. Jak wygrzebie z
    czelusci dziecinnej biblioteczki dziewczyn Bolka i Lolka po gercku-
    to dorzuce w ramach ciekawostki jezykowej wink
    Pozdrawiam wszystkich czytelnikow.
    --
    ML-grecki, ml- polski, angielski, woloski (dialekt)
    Sofia (2002), Christina (2005)
  • 25.05.08, 18:11
    Starsi z Was (czyli tacy w moim wieku) pewniepamiętaja serię
    kryminałów a to z "Jamnikiem", a to z "Kluczykiem" itp. Kiedyś,
    kiedyś namiętnie się w nich zaczytywałam [szczególnie w Edigey'u i
    Zeydlerze-Zborowskim] i całkiem dużo tego u mniesmile
    Zanurkowałam we właściwe półki i znalazłam - tak mi się wydawało, że
    jeden z kryminałów Zeydlera-Zborowskiego to TAM, TAM właśnie, choć
    potem przenosi się do Warszawy ale z Grekami, a jakżesmile
    Mamy tu i Ateny, i Kretę, i jacht, takie promy jak "Kanthia"
    i "Minos", i Jorgosów, i Nikosów (to małżeństwa) - i mamy taką
    końcówkę:
    - Co będziesz robił jak pójdziesz na emeryturę?
    - Bo ja wiem? [..] Ale almiritis sadzić nie będę.
    - Almiritis? Co to takiego?
    - To takie greckie drzewka, które piją słoną wodęsmile))

    To była w wydaniu "Czytelnika" z 1978 roku seria z "Jamnikiem".

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Booking.com
Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.