• drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
Dodaj do ulubionych

Ze swej wyprawy Malgosia-t-13 relacjonuje:

  • 06.09.09, 18:19
    No i doczekała się- w końcu i Małgosia do Hellady dotarła i takiego mi
    sesemesa podesłała:

    "Wczoraj pierwszy grecki przystanek- częściowo wyludniona wioska Pefkos w
    górach Pindos, gdzie nie ma zasięgu, ale jak pachną zioła!! Znacie ciumbrycę?
    II- dzisiaj Polydendri na wysokości Larysy z widokiem na wzburzone Egeo.
    Temperatura spadła z 35 do 20 stopni; grzmi i leje, aż strach myśleć jak prom
    będzie bujał. Pozdrawiamy"
    I jeszcze przed chwilą króciutki nadszedł esemesik:
    " Przyjechaliśmy właśnie na święto jabłek do Agia"




    Edytor zaawansowany
    • 07.09.09, 00:35
      • 07.09.09, 10:59
        czyli może w różnych rejonach różnie nazywana ta sama przyprawa?
        • 07.09.09, 13:59
          Czubrica - przyprawa uzyskiwana z cząbru górskiego (łac. Satureja montana),
          gatunku spokrewnionego z bardziej u nas znanym cząbrem ogrodowym. Przyprawa
          charakterystyczna dla kuchni bułgarskiej (nazwa przyprawy jest zapożyczeniem z
          tego języka).

          Czubricy używa się głównie do zup, mięs, fasoli i serów, a także do kanapek. Po
          nazwą trapezna czubrica w Bułgarii można kupić także tradycyjną mieszankę
          przypraw bułgarskich, składającą się zazwyczaj z soli, sproszkowanej papryki i
          czubricy.


          pewnie w Grecji i tamtych rejonach sato kolejne odmiany górskie.
    • 07.09.09, 19:07
      07.09.2009r.
      W odpowiedzi na zapytanie moje o przyprawę nad którą z Jackiem dyskutujemy Małgosia napisała:
      "Wg. wiekowych Greków, u których byłam- Ciumbryca; dostałam ususzoną i z ziemią do posadzenia. Blue Star załadowany na maxa, auta stoją na podjazdach. Było 25 stopni i przelotny deszczyk. A niech buja!- mamy 1,5l rycynki! Gia mas!"
      Tak z taką podporą żadne bujanie nie strasznesmile
    • 09.09.09, 18:20
      09.09.09r.
      "Potamos- wyspa ponura, odpowiednia na zesłanie. W Chorze plątanina wąziutkich
      uliczek, surowych biało-brązowych domków. Mało kwiatów, poważnie, smutno nawet.
      Plażyczek mnóstwo, bardzo poszarpany brzeg. Pogoda OK."
      • 10.09.09, 19:34
        No i klasyczny przykład jak to punkt widzenia zależy od punktu
        siedzenia.
        Mi Chora na PATMOS (bo myślę, że to o tę wyspę chodzi) kojarzy się z
        dużą ilością zieleni (bo na Patmos jest bardzo dużo zieleni a w
        porównaniu do nie tak odległych przecież Cyklad, to ta wyspa kipi
        zielenią). Ponadto ta Chora charakteryzuje się ciszą i spokojem. Jest
        pełna uroku i gdyby ktoś chciał mnie tam zesłać (pewnie za karę), to
        ja tam mogę nawet na ochotnika. Usiadłbym sobie na murku w miejscu z
        widokiem na portową zatokę, na wąski pasek lądu (groblą tego raczej
        nie nazywałbym) łączący dwie części Patmos w jedną wyspę, z widokiem
        na promy i jachty wpływające do portu u podnóża Chory i mógłbym tak
        siedzieć przez długie lata zesłania. A widok ten to jeden z
        najpiękniejszych widoków na greckich wyspach smile
        No i jak ja mam przyznać, że Patmos to wyspa ponura?
        • 10.09.09, 21:27
          przepisałem- oczywiście PATMOS było napisane (Nie wiem dlaczego, ale właśnie
          nazwa Potamos mi utkwiła w biezmózgowiu- widzisz Patmos- czytasz Potamos).
          Przepraszam za mój błąd.
        • 10.09.09, 22:09
          Amigo ja sie obiema lapami podpisuje pod tym co napisales.
          Ja moge tez na to zeslanie na ochotnika. Ta wyspa jest przecudowna.
          Odstapie Ci miejsce pierwszego ochotnika, ale drugie zaraz jest dla mnie...smile
          Ja bylam pewna ze o jakiejs zupelnie innej wyspie malgosia pisze....no bo
          przeciez niemozliwe ze o Patmos...
          coz punkt widzenia sie roznismile
          Maraska
    • 10.09.09, 17:20
      10.09.09r.:
      "Przed świtem przybyliśmy na Kos. Tu jeszcze tłumy, niełatwo znaleźć
      fajne mieszkanko. Wyspa nastawiona na masową turystykę. Termy
      zaliczone, teraz frapka wśród palm i kwiatów nad basenem. Zwiedzanie
      jutro."
      • 11.09.09, 18:24
        Także nie zgadzam się z Małgosią ! Widziałam również sporo greckich wysp i ta
        jest jedną z piękniejszych a oprócz tego wyspą szczególną. Wszystko zależy od
        tego czego się szuka w danym miejscu.
    • 13.09.09, 19:28
      13.09.2009r.
      "Kos niebrzydki, ale prawdziwe cacuszko to Pserimos: 5 knajpek, kilka ślicznych
      domków (pokój za 20E.od już), piaszczysta plażai kilka łajbek w małej zatoczce.
      A ja- psia kostka- tylko z wycieczką na Kalimnos- taki bonus. Pozdrawiam i polecam".
    • 15.09.09, 15:30
      15.09.2009r:
      Wreszcie kawałek prawdziwej Grecji, a jaki ciekawy! Jesteśmy w Avlaki na
      Nissiros, zostajemy 2 dni. Wioseczki, porcik- bajka. Pozdrawiamy."
      • 17.09.09, 21:13
        > Wreszcie kawałek prawdziwej Grecji...

        To gdzie ona była do tej pory?
        Fakt, że porciki na Nissiros klimatyczne a w sklepiku przy wulkanie
        mają zimnego Zorbasa, ale ta dziura w ziemi, to nie jest typowa Grecja.
        A wybrałaś się do miejscowości Nikia nad krawędzią urwiska?
        Tam dopiero są klimaty....
    • 17.09.09, 20:48
      17.09.2009r.
      "Potwierdzam- sława Rodos jest zasłużona. Część południowa praktycznie bez
      turystów. Mieszkamy w Kiotari, zaczęliśmy od malutkiej tawerny w górskiej wiosce
      Mesanagros. Kali oreksi!"
    • 22.09.09, 16:55
      22.09.2009r.
      " Muskają nas promyki zachodzącego słońca. Morze pluska, zimna rycynka na
      wyciągnięcie ręki. Czy człowiekmoże mieć lepiej? Jutro Rodyjska starówka (tak na
      zakończenie), w czwartek prom do Salonik. Kalo Chimonas!"
    • 28.09.09, 19:23
      -bardzo szczęśliwa i mogę osobiście zrelacjonować swoją wyprawę.Myślę,że na tym
      forum,nie obrażając nikogo,można wyrażać własne zdanie a nie tylko powtarzeć –achy
      i –ochy.W nawiązaniu do moich sms-ów:1.PATMOS.Widok z Chory na Skalę,okoliczne zatoczki i sąsiednie wyspy-oczywiście bezkonkurencyjny.W Chorze byłam przed wycieczkami,rano.Prawie nie było ludzi,kotów też jakoś nie.Biało,poważnie,nawet smutno.
      Ciężkie mury klasztoru przytłaczały małe domki.Potem jeszcze wielokrotnie podziwiałam surowe piękno Chory z różnych stron ale pierwsze wrażenie było właśnie takie.Podtrzymuję też opinię,że wyspa jest szara,mało roślinek,nawet tych w doniczkach.A cudne z daleka ztoczki to z bliska plastikowy śmietnik.Nie znaczy to,że nie widziałam nic ładnego-fotorelacja później.2.KOS.Ładne miasto i port,zielone,w sąsiedztwie stanowisk
      archeologicznych.Cieszę się,że wreszcie mogłam dopełnić obowiązków zawodowych
      i odwiedzić swojego mistrza Hipokratesa.Ciekawe są też Palio Pyli i termy.Ale to
      chyba wszystko.Reszta to kombinat turystyczny-jak pod Olimpem lub gorzej-betonowe
      wioski hoteli.Gdyby zawiózł mnie tam ktoś z zamkniętymi oczami nie wiedziała bym czy jestem w Grecji czy w innym nadmorskim kurorcie.Więc jak przeniosłam się na Nisiros
      napisałam,że to wreszcie Hellada.A widziałam nie tylko port Mandraki i wulkan.cdn.

      --
      "Wszystko można, co nie można, tylko z wolna i z ostrożna."
      • 28.09.09, 20:03
        Mam nadzieję, że poza "Patmos" żadnej omyłki w Twojej relacji sms-owej nie
        zrobiłem. Czekam na szczegółowe opisy (a musisz się postarać po tym co Jari
        napisałsmile Pozdrawiam.
        PS. Na forum bezproblemowo można wyrażać swoje własne opinie, nikt się obrażać
        nie będzie, a najwyżej polemizowaćsmile
      • 05.10.09, 00:31
        A więc od początu..Celem wyprawy był Dodekanez, a środkiem lokomocji własny samochód.Mieliśmy odwiedzić 4 wyspytongue_outatmos,Kos,Nissiros i Rodos.Ustaliliśmy
        sztywne terminy przepraw promowych i kupiliśmy wszystkie bilety żeby bez poślizgów zrealizować plan.Z Polski wyjechaliśmy 3IX,w czwartek.Nocowaliśmy w Serbii,za Belgradem w motelu Starij Hrast;pokój 2os. ze śniadaniem 30€.Ze względu na różne zobowiązania towarzyskie do Pireusu zmierzaliśmy okrężną drogą.W Macedonii zjechaliśmy z autostrady żeby obejrzeć jeziora Prespa i przez Bitolę wjechaliśmy do Grecji.Pierwszym przystankiem była wieś Pefkos,w górach za Kastoria.Od niedawna prowadzi tam asfaltowa droga,a ci,którzy kiedyś opuścili to miejsce-wracają by spędzać tu lato.Nawet w takiej ‘dziurze” była możliwość wynajęcia mieszkania (25€wink.Przesuwając się w stronę Aten,chcąc złapać kontakt z morzem,zatrzymaliśmy się w hoteliku (35€wink w ładnej miejscowości Polidendrii.Tu dopadła nas pierwsza burza,taka swojska z piorunami jak w lipcu we Wrocławiu.Ochłodziło się,ale w podróży to nam nie przeszkadzało.Zeby nie zmarnować deszczowego wieczoru kibicowaliśmy mieszkańcom pobliskiej Agii przy pieczeniu 20-metrowej szarlotki!W poszukiwaniu noclegu wcześniej zajrzeliśmy do Kokino Nero.Plaża niebrzydka.Tylko mieszkania w piętrowych barakach,gdzie sąsiad od sąsiada odgradza się majtkami i recznikiem na sznurku, skutecznie nas wypłoszyły.

        Prom na PATMOS mieliśmy 7IX,w pon. o 19.I tylko ten był zatłoczony.Dopłynęliśmy w środku nocy o 2.20.W porcie czekali naganiacze z ofertami mieszkań.Wybraliśmy ubraną na czarno,mikrą babcię.Zapakowała się z nami do samochodu i po paru minutach mieliśmy pokój za 30€.Tak wygląda wyspa w moim aparacie
        fotoforum.gazeta.pl/a/38801.html
        Tym samym Blu Star2 po 2 dniach przeprawialiśmy się w nocy na KOS.Babcia obudziła nas stukając w ścianę i pojechała z nami do portu po następnych klientów.Takie połączenie pasowało do naszego terminarza i było najtańsze;przeprawa szybkim promem w dzień za samochód kosztuje 3x więcej niż Blu Star lub Anek.Przypłynęliśmy wcześnie rano,w porcie nikt nie czekał, postanowiliśmy najpierw objechać wyspę,żeby wybrać przyzwoitą lokalizację.W końcu mieliśmy pobyć tu 5 dni.No i miny nam zrzedły;wielopiętrowe hotele,betonowe bungalowy i jak np.w Kardamenie czy Mastichari ciasno stłoczone pensjonaty,podobne jak na Riwierze Olimpijskiej.Zataczając koło zatrzymaliśmy się w Psalidi-nie było to kameralny domek,ale wygodnie,za 40€ ze śniadaniem.Największą naturalną atrakcją były dla nas termy,zwłaszcza,że znowu polało i się ochłodziło.Jeździliśmy tam codziennie przed śniadaniem.Ciekawostką była możliwość uczestniczenia w pikniku zorganizowanym na ulicy,w sąsiedztwie urzędu miejskiego w Kos.Muzyka na żywo,jedzenie i picie w każdej ilości wydawali grecy,których rano poznaliśmy w termach.To co uwieczniłam z tej wyspy
        fotoforum.gazeta.pl/a/38870.html
        Ponieważ 5 dni na zwiedzanie Kos to za dużo,zdecydowaliśmy się na wycieczkę KALIMNOS,PLATI,PSERIMOS.Za 20€/os. bujaliśmy się od 10 do 18.Na Kalimnos było1,5godz,na Pserimos 1godz.Trudno powiedzieć,że zwiedziliśmy,ale jakieś zdanie już mamy.Dla mnie szczególnie urokliwa jest malutka Pserimos;po odpłynięciu stateczków wycieczkowych w biało-niebieskich domkach zostaje pewnie tylko garstka tubylców.Plati to skała;tu w lazurowej wodzie urządzono nam półgodzinną kąpiel.W cenie wycieczki był posiłek na statku.
        fotoforum.gazeta.pl/a/38884.html
        fotoforum.gazeta.pl/a/38951.html
        Następną wysepką na jaką zawiózł nas z Kos Blu Star Diagoras była NISSIROS.Ponieważ transport auta w stosunku do innych tras był tu śmiesznie tani (9€wink,zostaliśmy 2 dni.Wystarczyło żeby wszystko obejrzeć,ale chętnie bym jeszcze trochę tu została.Śliczne,zawieszone nad wulkanem wioseczki Nikia i Emborios,malutki porcik Palli,swoisty pomnik z zastygłej lawy-zniszczone Avlaki,nawet Mandraki z małą już ilością turystów-bajka! Mieszkaliśmy w hotelu w Mandraki (25€wink.Lepszą lokalizacją było Palli,ale trafiliśmy na zlot myśliwych z psami z sąsiednich wysp i niestety, skromna baza noclegowa nas już nie zmieściła.Do najładniejszej plaży na wydmach trzeba dojść pieszo ok. 0,5km od końca drogi-warto.Nie udało mi się wykorzystać swojego namiociku i przenocować na plaży bo pogoda nie była idealna.A właśnie ta plaża by się nadawała do takiego celu.Nawet byli już tam dzicy lokatorzy.Tak wygląda moja Nissiros
        fotoforum.gazeta.pl/a/38885.html
        No i przyszła kolej na RODOS,pobyt tygodniowy.Oczywiście ,przesuwając się w tłumie turystów(nawet we wrześniu), trzeba odwiedzić wszystkie sztandarowe miejsca,niektóre mocno przereklamowane.Ale wyspa jest na tyle duża,że każdy znajdzie coś dla siebie.Nas na początek wyniosło do Kiotari(nowe mieszkanie z dobrym wyposażeniem 40€wink i stąd oglądaliśmy południową i środkową część wyspy,tę mniej zagospodarowaną i pustą,szczególnie w górach.Po 4 dniach przenieśliśmy się do Afandou(30€wink żeby być bliżej Rodos.Ta miejscowość ma bardzo atrakcyjną (i pustą) plażę-wapienne skały i groty,kolorowe kamyki,lazurowa woda.Pewnie wszędzie nie dotarłam,ale najciekawszą wioseczką,ze starą zabudową,wydała mi się malutka Mesanagros.Jeżeli ktoś nie ma takiej potrzeby przemieszczania się jak my,to na Rodos,nie nudząc się,spokojnie można spędzić cały urlop.Trochę zdjęć
        fotoforum.gazeta.pl/a/38914.html
        Powrót z Rodos do Salonik też Diagoras.Promy kosztowały nas dokładnie 583,5€-pierwszy i ostatni siedzenia lotnicze,reszta na deku.Paliwo(disel)-350€.Jeżeli ktoś może pozwolić sobie na min.3 tygodnie urlopu,najlepiej we wrześniu-polecam.
        I jeszcze się pochwalę-żeby zminimalizować żal z powodu powrotu przywiozłam sobie, oprócz jak zawsze kamieni,takie cacko fotoforum.gazeta.pl/zdjecie/1993871,2,1,1183.html Co prawda wykonane nie na Dodekanezie tylko na Krecie, ale i tak się cieszę.Nie potrafię pisać tak barwnie jak inni forumowicze,ale jeżeli ktoś ma pytania-bardzo proszę.

        --
        "Wszystko można, co nie można, tylko z wolna i z ostrożna."
        • 05.10.09, 00:36
          Te emotikony jakoś same powłaziły i to nie tam gdzie trzeba,przepraszam,jakiś wirus chyba.Pierwsz wyspa to Patmos oczywiście.
          --
          "Wszystko można, co nie można, tylko z wolna i z ostrożna."
  • Powiadamiaj o nowych wpisach

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.