Forum Sport Rowery
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    uzywana gazelle czy nowy z marketu?

    19.04.13, 21:01
    Planuję kupić sobie rower miejski. Wymagania: 3 przerzutki, ładna rama no i wielkość na osobę 175, bo nie chcę się już garbić jeżdżąc.Cena raczej nie przekraczająca 700zł. Przeglądam od kilku dni ogłoszenia na A. i innych portalach i zastanawiam się, czy lepiej kupić coś używanego, ale firmowego (gazelle, batavus??) czy raczej postawić na marketową chińszczyznę. Będę jeździć raczej tylko po mieście ale mam nadzieję, że dość dużo. Poradzicie?
    Edytor zaawansowany
    • gom1 20.04.13, 09:33
      Używany. Za 700 PLN możesz przebierać jak w ulęgałkach. Batavus, Union, Gazelle - będzie Pani zadowolona. Utrzymanie takiego roweru to grosze, części zamiennych od groma, a sama jazda to czysta przyjemność. Wiem co mówię, mam Batavusa (damkę) i Uniona (męski) ;-)

      Ale nie koniecznie musi być to klasyczny holender. Może np. coś takiego:
      www.sklep-milou.pl/pl/p/PEUGEOT-5-biegow-Produkcja-FRANCJA/2152
      A jak jednak ma być Gazelle, rzuć okiem na ten rower:
      www.gieldarowerowa.pl/gazelle-primeur-ns1138-p-1281.html
      I jeszcze jeden link:
      holendry24.pl/rowery-do-sprzedania-1/
      Powodzenia w szukaniu. Pochwal się potem co kupiłaś :-)
    • izu21 20.04.13, 13:56
      Bardzo dziękuję za potwierdzenie moich przeczuć :) Niestety mam dość spore wymagania co do kształtu ramy i kierownicy :D Więc rzeczywiście przebieram. Tylko się właśnie bałam, że się taka 20-letnia gazela rozpada w roku 21-wszym :)
    • Gość: marien IP: *.play-internet.pl 14.05.13, 21:31
      no wlasnie.w zeszlym roku pan od holendrow uzywanych sprzedal mi gazele.na rowerze bylam w sumie 10 razy.poszedl do kanciapy na zime.po zimie wdtawilam do serwidu.i okazalo sie ze jazda tym rowerem grozi kalectwem.bowiem poza peknieta rama ma zepsute:jakies piasty cos bebnowego i tak dalej.biorac pod uwage ze tyle xniszczen ciezko by mi bylo dokonac z mojej jazfy sadze ze swiadomie sprzedano ki zepsuty rower bazujac na mojej checi posiadania gazeli...ostrzegam zatem przed "milosnikami starych rowerow".700 zl na zlom idzie.naprawa nieoplacalna.
    • gom1 14.05.13, 21:49
      Gość portalu: marien napisał(a):
      > 700 zl na zlom idzie.naprawa nieoplacalna.

      I tak czasem bywa. Kupno używanego sprzętu zawsze pociąga za sobą ryzyko, że trafisz na nieuczciwego sprzedawcę. Albo nieuczciwy serwis. Pokazali Ci pęknięcie? Zademonstrowali wadliwe działanie tych bębnowych "cosi"? Mamy tutaj jednego handlarza, który uważa, że miejsce kobiet jest w kuchni przy garach. Może podobni pracują w "Twoim" serwisie?
    • noem.i77 23.04.13, 16:18
      Mnie się strasznie podoba gazelle, ale do jazdy po dziurawych chodnikach i ulicach wybrałam jednak rower o grubszych kołach. Moje koleżanki mają piękne, damskie rowary o cienkich oponach i wymieniają je kilka razy w sezonie.
    • gom1 23.04.13, 20:00
      noem.i77 napisał(a):
      > Moje koleżanki mają piękne, damskie rowary o cienkich oponach
      > i wymieniają je kilka razy w sezonie.

      Kilka razy w sezonie wymieniają OPONY? :-)

      Holendry to nie górale. Po dziurach się nie jeździ, z krawężników nie skacze, w teren nie zapuszcza. No i trzyma odpowiednie ciśnienie w gumach. Trzeba znać ograniczenia sprzętu, wtedy posłuży długie lata - na upartego wszystko można zajeździć w tydzień :-)
    • zambiba 26.04.13, 13:19
      ja mam używaną gazellę
      owszem zdarza mi się złapać gumę, ale nie częściej niż raz w sezonie i rzeczywiście jeśli pilnuję, żeby koła były mocno napompowane to nie mam wielu problemów, dodam, że jeżdżę codziennie do pracy po warszawskim śródmieściu, gdzie zapmniano o podjazdach dla wózków na przejściach dla pieszych
      obecnie używam gazelli, ale jeszcze trzy lata temu jeździłam chińczykiem
      i muszę powiedzieć, że komfort jazdy na mojej gazelli jest zdecydowanie nieporównywalny
      przegląd roweru robię raz na dwa lata, a nie dwa lub nawet trzy razy w sezonie
      oczywiście po zakupie musiałam wymienić to i owo (opony, siodełko, linki do hamulców) ale jestem teraz naprawdę zadowolona i niezmęczona jazdą
      moja gazella ma najmniej 10 lat, ale w przypadku takich rowerów nie ma to większego znaczenia
      --
    • bimota 26.04.13, 13:36
      > moja gazella ma najmniej 10 lat, ale w przypadku takich rowerów nie ma to więks
      > zego znaczenia

      NIE MA ZNACZENIA, ZE WSZYSTKO SIE SYPIE...
    • Gość: aknaj46 IP: *.dynamic.chello.pl 26.04.13, 16:12
      ja mam gazelle ,przejeżdżam ok.1000km w sezonie w miescie inie tylko,w lesie po ścieżkach,mam ją 3 lata a kupilam na allegro.przez ten czas oprocz pompowania kół nic nie robilam,straszono mnie że nie wiadomo co się kupuje że zaraz tylna piasta sie rozsypie i nowa to ok.700pln,ale zaryzykowalam i jest ok.tak że polecamtylko używany ,poprzedni rower to byl kross miejski ale nie umywa sie do gazeli jakością wykonania.
    • zambiba 24.05.13, 14:23
      siodełko, opony i linki od hamulców to NIE wszystko
      --
    • gom1 24.05.13, 14:25
      Dyskutujesz z trollem.
    • Gość: jakub22 IP: *.adsl.inetia.pl 26.04.13, 17:13
      Jakie kupić używke ale dobrą. marketowa chińszczyzna często się psuje.
    • izu21 26.04.13, 20:31
      No dobra, w końcu kupiłam Anno1900. Potrzebuję rower jak najszybciej, a nic używanego nie wpadło mi w oko. Mam nadzieję, że mi się nie rozpadnie szybko :))
    • Gość: abc IP: *.icpnet.pl 26.04.13, 21:53
      życzę zadowolenia z jazdy :)

      nie zdążyłam odpisać, bo już kupiłaś, ja kupiłam jesienią używkę, tutaj możesz poczytać i pooglądać:

      forum.gazeta.pl/forum/w,372,144144442,144144442,Damski_rower_sparta_amazone_po_tuningu_.html
    • gom1 26.04.13, 21:55
      izu21 napisała:
      > No dobra, w końcu kupiłam Anno1900. Potrzebuję rower jak najszybciej, a nic
      > używanego nie wpadło mi w oko. Mam nadzieję, że mi się nie rozpadnie szybko :))

      Anno to klon modelu Old Dutch, firmowanego przez Batavusa. Klasyczne kształty w nowej odsłonie za 1/2 ceny oryginału. Przedni hamulec typu V, tylny torpedo, przerzutka 3-biegowa Shimano Nexus? Tutaj nie ma prawa nic się popsuć. Szerokich ścieżek :-)
    • izu21 27.04.13, 09:35
      wszystko się zgadza. Ja się na technice nie znam, ale te same przerzutki mają warszawskie Veturilo i na nich cudnie działają.
    • gom1 27.04.13, 09:41
      izu21 napisała:
      > te same przerzutki mają warszawskie Veturilo i na nich cudnie działają

      To chyba najlepsza rekomendacja ;-)
    • drzewko_szczescia 15.05.13, 13:05
      Anno 1900? Mam nadzieję, że to nie mój, który mi ukradziono w zeszłym roku? ;)
      Wspaniały rower!
      Ja, po rocznej żałobie po nim, kupiłam w tym roku używanego Batavusa za 800 zł. Na razie śmiga aż miło, mimo braku hamulców w pedałach.
    • jeepwdyzlu 15.05.13, 10:15
      I może służyć kilkadziesiąt lat. I w normalnych krajach - Danii czy Niemczech - znakomicie się mają rowery wyprodukowane jeszcze przed II Wojną...
      To prosta maszyna i nie wymaga nawet specjalnego serwisu.
      Stawiam tezę, że np 10 latek porządnej firmy będzie o wiele mniej awaryjny od nowego produktu z Azji...
      jeep
      --
      YCDSOYA
    • gom1 15.05.13, 10:50
      jeepwdyzlu napisał:
      > Stawiam tezę, że np 10 latek porządnej firmy będzie o wiele mniej awaryjny od
      > nowego produktu z Azji...

      Teza jak najbardziej słuszna, tyle że nie w smak handlarzom, którym spada przez to sprzedaż nowych egzemplarzy. Więc powtarzają oni plotki o awaryjności używanych rowerów, żeby zniechęcić niedoświadczonych użytkowników do kupowania markowych sprzętów z drugiej ręki.
    • bimota 15.05.13, 11:13
      I w normalnych krajach - Danii czy Niemczech -
      > znakomicie się mają rowery wyprodukowane jeszcze przed II Wojną...

      TAK ZNAKOMICIE SIE MAJA, ZE TRAFIAJA MASOWO DO POLSKI, PODOBNIE JAK AUTA OD "NIEMIECKICH EMERYTOW"...

      > To prosta maszyna i nie wymaga nawet specjalnego serwisu.

      TAK, TAK... NIC SIE NIE PSUJE, NIE ZUZYWA, NIE RDZEWIEJE...

      > Stawiam tezę, że np 10 latek porządnej firmy będzie o wiele mniej awaryjny od n
      > owego produktu z Azji...

      AKURAT WIEKSZOSC MARKETOWCOW JEST Z EUROPY... JESZCZE JAKIES "ARGUMENTY" NA POPARCIE OWEJ "TEZY"... ?
    • zambiba 24.05.13, 14:25
      doświadczenie
      --
    • Gość: kiki IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.09.13, 21:21
      Kupując na giełdach używane rowery ...WARTO poprosić kogoś kto się w miarę zna ... .ZA 300 DO 600 ZŁOTY MOŻNA KUPIĆ SPRZĘT Z GÓRNEJ PÓŁKI....ZAZWYCZAJ TO TYLKO przegląd, konserwacja itp.... grosze .... I nie martwcie się że rower ma ponad 10 lat... .
    • drzewko_szczescia 29.09.13, 23:15
      Martwcie się tylko, żeby nie był kradziony...
    • Gość: MIŚ IP: *.jjs.pl 09.04.14, 18:53
      Odświeżę temat. Wiosna!
      Właśnie kupiłem dla córki krossa largo na 26 kołach alu(na 28 są za 999 na allegrogo), przerzutki nexus 7, dynamo w piaście za 950 zł. Nowy, model z 2012 r. Szukałem długo zastanawiałem się nad holendrami. Ale z takim osprzętem używane od 1000 do 2000zł. Aa po drugie nauczony doświadczeniem -kupiłem w ubiegłym roku gazelle dosyć nowy model za 1100. Nie dość że przyszła uszkodzona - obręcz do wymiany - to i kradziona. Więc Holendrów używanych nie polecam. Dla zainteresowanych mogę podać na priv strone do sprawdzenia czy rower nie jest kradziony estreicherr@wp.pl
    • gom1 09.04.14, 19:52
      Na tej samej zasadzie lepiej kupić nową corsę niż używane bmw, bo może być kradzione i mieć felgi do prostowania. Ja mam trzy rowery z górnej półki za cenę jednego nowego. Kolejny też kupię używany. Wystarczy mieć dobre, sprawdzone źródło.
    • Gość: MIŚ IP: *.jjs.pl 09.04.14, 21:07
      Ta corsa ma taki sam silnik co bmw tylko nowy. Jeżdzi tak samo szybko i ma taki sam wymiar No...kierownica nie jest obszywana skórą, nie ma autoalarmu i centralnego zamka. I jest w cenie 5-letniej bmki. Każdy rozsądny wybierze corse. Bo nie napisem się jeździ. Wiem z doświadczenie. Parafrazując, mam 2 letnie bmw i nową corse. Oczywiście gdybym miał dać za corse 3/4 ceny bmw to bym kupił bmw. Ale można znaleźć okazje i kupić nową corse dużo taniej.
    • gom1 10.04.14, 10:08
      Gość portalu: MIŚ napisał(a):

      > Ta corsa ma taki sam silnik co bmw tylko nowy. Jeżdzi tak samo szybko i ma taki
      > sam wymiar No...kierownica nie jest obszywana skórą, nie ma autoalarmu i
      > centralnego zamka

      .. nie ma też klimatyzacji, ksenonów, czujników deszczu i zmierzchu, podgrzewanej przedniej szyby, 6 poduszek powietrznych, kontroli trakcji, wymaga remontu zawieszenia po każdych 10kkm, a przy prędkościach autostradowych pali ponad 20 litrów na setkę.

      > I jest w cenie 5-letniej bmki.Każdy rozsądny wybierze corse.

      Rozsądny wybierze to co jest mu potrzebne. "Nowe" nie jest synonimem słowa "lepsze".

      > Bo nie napisem się jeździ.

      Nie o napis chodzi tylko o jakość. Rower z górnej półki po kilku latach użytkowania nadal reprezentuje wysoki poziom. Jest solidnie wykonany, na trwałych komponentach, które wytrzymają kolejne lata eksploatacji. Wiem z doświadczenia.

      Ale to Twoje pieniądze i Twój wybór, więc kup nowy z niskiej półki i się ciesz. Ja wezmę używany z górnej i też się będę cieszył. Stawiam dolary przeciw orzechom, że mój uśmiech będzie trwał dłużej ;-)
    • Gość: karo IP: 5.174.102.* 09.04.14, 20:20
      właśne kupiłam roczna gazelle na allegro fakt ze 2200 zł ale nowa 3800 zobaczymy co przyjdzie :) na zdjęciach stan idealny a jak co mam 10 dni na zwot :)

    Popularne wątki

    Nie pamiętasz hasła

    lub ?

     

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

    Nakarm Pajacyka