Forum Sport Rowery
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Rower dla 10-latka

    27.02.14, 21:02
    Szukam roweru , który będzie prezentem dla 10-letniego chłopca (143 cm wzrostu). Kompletnie nie wiem na co zwrócić uwagę. Rower ma być ze średniej półki (700-800zł).
    Znajdę w tej cenie coś rozsądnego? Najchętniej do kupienia przez internet.
    • Gość: Bimota IP: *.free.aero2.net.pl 28.02.14, 11:53
      Na to by nie mial amortyzatora z tylu, a z przodu najlepiej firmowy, np. SunTour.
    • Gość: b0b IP: *.atman.pl 28.02.14, 12:16
      Wydaje mi się, że rower powinien być a 24" kołach. Zwykle są to pomniejszone rowery pseudo mtb, co dzieciakom zazwyczaj odpowiada. Np. Kross Hexagon replica, Kross Level jr, Kellys Marc 3, Author Matrix, Rockrider 5.2 i B'Twin original 1986 (nie mtb) z Decathlona itd. Trzeba tylko poszukać modeli zeszłorocznych, bo na 2014 będą kosztowały powyżej 1000zł.


      Rowery z tego przedziału cenowego raczej się od siebie nie różnią specjalnie. Zwróciłbym uwagę na wagę roweru - najlepiej do 13kg. Na pewno bez amortyzatora z tyłu, a najlepiej także bez przedniego. To ciężkie atrapy prawdziwych amortyzatorów.

      Wg mnie ideałem (do miasta i lasu) by był rower crossowy (nieco cieńsze niż w mtb opony) bez amortyzatorów. Ale szczerze mówiąc nie kojarzę takich dla dzieci. Może warto poszukać.
    • myga82 28.02.14, 12:50
      Serdecznie dziękuję za odpowiedzi. Najbardziej odpowiadałby mi ten z decathlonu. Tylko nie mogę znaleźć informacji co do amortyzatorów - ktoś się orientuje jak to jest w przypadku tego roweru?
    • aspirex 28.02.14, 14:04
      www.decathlon.pl/rower-dla-dzieci-24-original-1986--id_8270113.html
      Amortyzatorów nie widać, bo ich nie ma.

      Rower z amortyzatorami przednimi wygląda tak: www.decathlon.pl/rockrider-340-c1-id_8231773.html
    • Gość: b0b IP: *.atman.pl 28.02.14, 15:09
      Ten bez amortyzatorów wydaje się być fajny ale czy 10 latek doceni porstotę i styl retro (BTW'N oryginal), czy też wolałby fajnie wyglądającego górala (np. Rockrider 5.1)? :)
    • myga82 01.03.14, 21:11
      Czy chodzi Ci jedynie o wygląd czy też o komfort jazdy?
      Co z tymi amortyzatorami? Czy bez nich nie jeździ się niewygodnie (czuć chyba każdy kamyczek?)?
    • Gość: b0b IP: *.dynamic.vectranet.pl 01.03.14, 23:03
      Mówię o wyglądzie, amortyzator tej klasy to w zasadzie nie amortyzator.
    • j666 04.03.14, 10:26
      Dzieciaki szybko rosną, IMHO lepiej kupić rower na kołach 26'', ale o nieco obniżanej (opadającej) górnej rurze ramy w rozmiarze XS lub S, przykład takiej geometrii ramy to Giant Sedona (i zapewne wiele więcej modeli).
      Małolat na pewno chciałby mieć amortyzatory :-)
      I jak najgrubsze koła ;-))
    • myga82 04.03.14, 13:26
      Też się przez chwilę zastanawiałam nad takim "dorosłym" rowerem, ale nie wiem czy to będzie dobry pomysł, bo chłopak nie jest za bardzo usportowiony i rower nie będzie mu potrzebny do jakiejś szaleńczej jazdy, a raczej do przejażdżek raz na jakiś czas. Na żadnych bajerach mu też nie zależy.
      Poza tym większy rower jest też chyba cięższy i boję się, że go to dodatkowo zniechęci. No i cena - chciałam się zmieścić w 700-800zł.
    • aspirex 05.03.14, 19:00
      Nie komplikuj sobie życia i nie myśl aż tyle. Wybierz się z synem do sklepu z rowerami i niech pokaże, co mu się podoba. Dopytaj sprzedawcę. Jeżeli sama wybierzesz, to może się okazać, że kształt ramy nie pasuje albo przerzutki niepotrzebne, kolor dla dziewczyn, siodełko za wąskie/za twarde, błotniki by się przydały itp.
    • adamiak_96 12.03.14, 14:56
      u mnie też bedzie trzeba coś kupić a w szczególności że zbiżąją sie komunię i jestem chrzestnym :(
    • klimas.patrycja 13.03.14, 09:59
      Dla 10 latka polecam koła 24" i mniejszą ramę. Ważne jest też aby siodełko dość nisko się opuszczało, aby dziecko czuło się bezpiecznie
    • kojojowy 13.03.14, 14:32
      kola 24" beda optymalne, nie ma co kupowac roweru 'na zapas', nie robimy tak z ubraniami wiec po co z rowerem. dziecko nie moze się męczyć. my kupilismy dla syna rower na bikeatelier.pl, przy okazji mozna tam poczytac poradnik, jaki rower nalezy wybrac dla dziecka. Wybraliśmy model Merida Dakar. Można załapać się na jakąś wyprzedaz z zeszłego roku, także może tam znajdziesz coś dla syna, albo nawet dla siebie ;)
      Pozdrawiam
    • Gość: mela IP: 176.102.82.* 17.03.14, 22:35
      a taki maxim? Rower Maxim MJ 4.4 24" myślę, ze idealny dla 10-latka i cena OK! :)

      www.bikeatelier.pl/rowery/rowery-dzieciece/rower-maxim-mj-4-4-24
    • Gość: Ilonna IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 24.06.14, 19:04
      Ktoś może kupił i może się wypowiedzieć?
    • azyli 04.06.14, 23:01
      Chetnie podepne sie pod pytanie, z tym ze ja mam wiekszego niespelna 10 latka. 153 cm, dlugosc nogi 72 i waga 30. Jezdzi teraz authorem a-gang rama 13, koła 24 i ten rower jeszcze moze być, ale brat wyrósł juz ze swojej 20 i zamiast kupowac kolejną 24 wolalabym wymienic rower starszemu.
      Szukam raczej roweru na kołach 26 z ramą 14 lub 15. Nie widze takich w dzieciecych. Czy możecie polecić cos sensownego?
    • uthark 18.07.14, 15:30
      W tym roku kupiliśmy dla córki (10 lat skończy we wrześniu) rower trekkingowy na kołach 26''. Bardzo uniwerslany, gdyż nadaje się na każdą drogę z wyjątkiem ciężkiego terenu. Rower z błotnikami, bagażnikiem, wyposażony w wymagane przepisami oświetlenie - jeśli dbasz o bezpieczeństwo dziecka, to oświetlenie powinno mieć znacznie wyższy priorytet niż np. kask. Bez amortyzatorów, które do miasta i na lekki teren są niepotrzebne. Kosztował 799zł (w specjalistycznym sklepie rowerowym).

      Córka na razie ma nieco problemu z dosięgnięciem do ziemi podczas postoju, ale po prostu zchodzi wtedy z siedzienia. Próbowaliśmy rower na kołach 24'', ale za 2-3 lata byłby zbyt mały i trzeba by kupić nowy.
    • Gość: bbc IP: 78.11.31.* 24.07.14, 11:26
      Buty i ubrania też jej kupujecie za duże żeby nie trzeba było wymieniać za 2-3 lata?
      Wasza córka tak często jeździ po zmroku, że potrzebuje oświetlenia (bo oświetlenie wymagane jest przepisami jedynie po zmroku)? Może wstydzi się tego roweru i dlatego jeździ tylko nocami? Kask chroni głowę a oświetlenie rowerowe w dzień chroni... no właśnie nie wiem co.
      Jedno co wypada mi pochwalić to sztywny widelec. Trochę mniej szpanerski, ale lżejszy i w zupełności wystarczający dla dziecka.
      Napisz proszę jeszcze co to za rower (jakoś się chyba nazywa). Jeśli jest taki fajny to warto go polecić innym.
    • uthark 24.07.14, 12:02
      > Buty i ubrania też jej kupujecie za duże żeby nie trzeba było wymieniać za 2-3
      > lata?

      Rower kosztuje zdecydowanie więcej niż przeciętne ubranie. Nierzadko kupujemy ubrania nieco za duże, żeby za kwartał dziecko mogło je jeszcze nosić.

      A rower - coż, już może na nim jeździć, nie sięga tylko do ziemi z siedzenia, ale problem rozwiązuje schodząc z siedzenia, gdy zatrzyma się. Rower jest wersji "damskiej", więc nie ma problemu. W dzieciństwie podobnie jeździło się "za dużymi" rowerami. Każdy dawał radę, rodzice nie kupowali nowych rowerów co dwa lata.

      > Wasza córka tak często jeździ po zmroku, że potrzebuje oświetlenia (bo oświetle
      > nie wymagane jest przepisami jedynie po zmroku)?

      Głupoty gadasz. Nie znasz przepisów, a się mądrujesz. Rower musi mieć wymagane prawem oświetlenie także w dzień, dopuszczalne jest schowanie lamp diodowych gdzieś w kieszeni czy sakwie, ale rowerzysta musi mieć je gotowe w każdej chwili do założenia nawet w dzień. W końcu w dzień też może zaistnieć konieczność użycia świateł w przypadku niekorzystnych warunków, ograniczających widoczność.

      Poznaj przepisy, kolego.

      Potem taki mądry jak Ty wraca z wypadku po zapadnięciu zmroku i robi za "ninja", gdyż nie ma oświetlenia, gdyż on "po zmroku nie jeździ".

      Dlatego kupiliśmy rower z fabrycznie zamontowanym oświetleniem na dynamo. Jeździmy co prawda tylko w "sezonie" rowerowym, ale nasz sezon zaczyna się 1.01, a kończy 31.12, więc jazda rowerem o zmroku to dla nas norma.

      "Kask chroni głowę" - w niewielkim stopniu.

      Jako dziecko nie jeździłem w kasku, nie jeździł nikt z moich kumpli i nikt nie odniósł obrażeń głowy. Zamiast kasku wpajam dziecku zasady bezpiecznego poruszania się w ruchu ulicznym. Znajomość tych zasad, zdrowy rozsądek i rozwaga są o wiele ważniejsze od kasku, gdyż pozwalają na zminimalizowanie szansy udziału w wypadku drogowym - w przeciwieństwie do kasku.

      Nie mów tylko, że jeździsz rowerem w kasku, bo "coś może się stać". Jeśli przy takim rozumowaniu nie jeździsz samochodem w kasku, to nie rozumiem tego - w samochodzie też może coś się stać. Tak samo przy chodzeniu pieszo.

      Zbyt wielu rowerzystów uważa, że kask oznacza, że rowerzysta jest bezpieczny. To błędne założenie.
    • uthark 27.07.14, 14:32
      > Napisz proszę jeszcze co to za rower (jakoś się chyba nazywa). Jeśli jest taki
      > fajny to warto go polecić innym.

      Grand Autan.

    Popularne wątki

    Nie pamiętasz hasła

    lub ?

     

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

    Nakarm Pajacyka
    Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.