Forum Sport Rowery
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Gdzie trzymać rowery gdy sie mieszka w bloku

    IP: *.skanska.pl / 213.17.161.* 13.09.04, 13:51
    Witam,

    No i na mnie też padło (a właściwie na nas - 4 osobową rodzinę). W minione
    wakacje ostro zainwestowalismy w rowerki:
    - Merida kalahari 26" dla żony
    - Princessa (Zasada) 24" dla starszej córki
    - Leader Fox 20" dla młodszej
    - i mój wspaniały Author Kinetic.
    Rowerki extra, trasy rowerowe wokól Wrocławia urozmaicone.
    No generalnie cool.
    Jednak mamy jeden kłopot - gdzie trzymać te nasze rowerki.
    Narazie stoją na balkonie i zajmują cała jego powierzchnię. Ale nadchodzi
    pora deszczowa, zima - nie zniosę widoku mojego kinetica rdzewiejącego na
    balkonie. Piwnica odpada - wiadomo, kradzieże. Podobnie ogólnodostepna
    wózkownia (też w piwnicy).
    Myślałem o jakiś hakach w domu ale nie bardzo jest miejsce na 4 rowery.
    Więc co, czy mam myśleć o wynajeciu garażu?
    Może macie jakieś rozsądne alternatywne pomysły jak przechowywać rowery?

    Podzrawiam
    Andy
    Edytor zaawansowany
    • el_gato_con_botas 13.09.04, 14:33
      moje rozwiazanie jest dobre na niewielka ilosc rowerow, ale i tak bywa
      klopotliwe: rowerow w domu sa dwie sztuki i oba wisza w malym pokoju na hakach
      przytwierdzonych do sufitu czesciowo nad lozkiem;
      nie wyobrazam sobie trzymania ich w zsypie czy piwnicy, balkon tez raczej
      odpada...przy wiekszej ilosci pewnie trzeba by osobno trzymac kola i reszte
      roweru - ramy podwieszony, kola gdzies upchniete;
      na 4 rowery wystarcza 2 takie miejscowki, tyle ze w warunkach blokowych
      znalezienie miejsca to rzeczywiscie problem
      pzdr
      --
      'I believe you find life such a problem because you think there are the good
      people and the bad people. You are wrong, of course. There are, always and only,
      the bad people, but some of them are on opposite sides.'
    • Gość: bea IP: *.welnowiec.net 11.10.04, 19:17
      Hmm... częściowo na suficie nad łóżkiem, to bym sie jednak bała, że pewnej
      pięknej nocy spadniem i na głowe. Ja ma na ścianie. A moj kolega (to juz jako
      ciekawostka) ma rower na 1/3 podlogi na stojaczki i do tego podświetlony... ;)
    • Gość: marcin ha IP: *.nowa-wies.sdi.tpnet.pl 13.09.04, 14:42
      Gość portalu: Kinetic z M4 napisał(a):

      > Jednak mamy jeden kłopot - gdzie trzymać te nasze rowerki.
      > Narazie stoją na balkonie i zajmują cała jego powierzchnię. Ale nadchodzi
      > pora deszczowa, zima - nie zniosę widoku mojego kinetica rdzewiejącego na
      > balkonie. Piwnica odpada - wiadomo, kradzieże. Podobnie ogólnodostepna
      > wózkownia (też w piwnicy).

      Możliwości jest sporo:

      1. Zabudować balkon (oszklić i zrobić z niego coś w rodzaju werandy) i trzymać
      rowery na balkonie.
      2. Jeśli nie jeździsz rowerem w zimie, to wypnij z rowerów koła, wyjmij siodełka
      itp. - rowery zrobię się ZNACZNIE mniejsze i kto wie, czy w jakiejś szafie sie
      nie zmieszczą. Albo na szafie.
      3. Haki to dobry pomysł - wiele osób tak trzyma rowery. Rower moze wisiec pod
      sufitem, może wisiec na scianie. Słyszałem o takich co trzymają rower pod
      sufitem na płasko, ale nie wiem, jak go tam wieszają, to musi być skomplikowane.
      Rower może też stać na sztorc, zaczepiony o hak na scianie - co prawda zajmuje
      miejsce, ale nie tak dużo.
      4. Kombinacja rozwiązan powyżej.

      W ostateczności przyglądnij się rowerom i polisie ubezpieczeniowej na
      mieszkanie. Zazwyczaj można w jej ramach ubezpieczyć rowery i sprzęt sportowy
      przed kradzieżą, także z piwnic (kradzież z włamaniem). Nie wiem, jak to wygląda
      w praktyce (czy wypłacają bez problemu, 100% wartości czy mniej, czy nie trzeba
      jakichś zamków w piwnicy extra mocować) ale jeśli nie zależy ci na samym rowerze
      bo nie składałes go z egzotycznych, trudno dostępnych części, to myślę, że
      jednak można ryzykować piwnice. Uwaga - sprawdzając co drugi dzień czy wszystko
      jest na swoim miejscu ;-) Na wiosne z ubezpieczenia kupisz nowy rower (w
      wyższej, wiosennej cenie), o ile na czas zgłosisz kradzież i firma
      ubezpieczeniowa sie nie wypnie.

      Na rowery.org.pl są w dziale "opinia publiczna" wyniki badań
      marketingowych - większość skradzonych rowerów w Polsce rzeczywiscie zniknęłą z
      piwnic, klatek schodowych, wózkowni itp. Ja trzymam rower w mieszkaniu ;-)

      marcin ha
      rowery.org.pl
    • Gość: yb IP: *.smrw.lodz.pl / *.smrw.lodz.pl 13.09.04, 16:57
      Moje 2 rowerki stoją w dużym pokoju na honorowym miejscu.
      Też bloki.
      Nie mam możliwości podwieszenia.
      Balkon jak i piwnicę stanowczo odradzam.
    • Gość: Kinetic z M4 IP: *.skanska.pl / 213.17.161.* 15.09.04, 09:39
      a co myslicie o zabudowaniu balkonu? bedzie sucho ale zimno. czy to dobre
      warunki do przechowywania rowerów? macie doświadczenia?

      Andy
    • spector1 15.09.04, 13:11
      Gość portalu: Kinetic z M4 napisał(a):

      > a co myslicie o zabudowaniu balkonu? bedzie sucho ale zimno. czy to dobre
      > warunki do przechowywania rowerów? macie doświadczenia?
      > Andy

      Jesli nie bedzie wilgoci to troche nizsza temperatura nie jest szkodliwa.

      Przy zabudowanym balkonie temperatura bedzie spadac w war. polskich czasami
      max do -5st co nie jest problemem.Balkon powinien miec mozliwosc przewietrzenia.
      Jesli na czesciach metalowych roweru bedzie skraplac sie para(w stylu
      zaparowanego lustra w lazience) to znaczy,ze wilgoc jest za wysoka i bedzie
      ona pozywka dla rdzy.
      Dla pewnosci mozna czesci chromowane a nawet szprychy zakonserwowac cienka
      warstewka smaru.
      Co jakis czas nalezy sprawdzic stan rowerow.
      Jesli rowery przechowaja sie dobrze problem mamy rozwiazany na nastepne sezony.

      Spector
    • klymenystra 16.09.04, 13:05
      mam ten sam problem. z tym ze u mnie haki odpadaja (ojciec sie sprzeciwia).
      balkon-odpada. rower na razie stoi w pokoju (8m2 ma pokoj :)). na zime chyba go
      zniose do piwnicy i zmusze ojca coby jakies zabezpieczenie przy scianie zrobil.
      moze wiecie o czyms takim? bo drzwi mamy w sumie prawie pancerne. ale mam
      traume po tym jak mi dawno temu (jak jeszcze pacenrych nie bylo) z piwnicy
      gianta ukradli :(
      --
      --fortune presents gifts not according to the book...--
    • spainq 18.09.04, 09:55
      Cztrey osoby, cztery rowery... hm, trudne, ale moze by tak: kazdy trzyma swoj
      rower w swoim pokoju? wtedy jest po jednym na pokoj.
      Spa, z rowerem w duzym pokoju (sympatyczna ozdoba)
    • robertrobert1 20.09.04, 09:18
      Na stojaco oczwiscie. Cala tajemnica tkwi w tzm abz lozko podnies tak wzsoko
      abz rower wjechal pod nie na stojaco.
      --
      I taka wlasnie jest wyzszosc roweru nad samochodem.
    • Gość: Kinetic z M4 IP: *.skanska.pl / 213.17.161.* 21.09.04, 16:13
      czy ktos z was trzyma rowerki na balkonie zabudowanym? czy tam jest sucho (tzn
      nie ma nadmiernej wilgoci) również w śniezne zimy i słoty?
    • aniapakero 24.09.04, 23:06
      Ja tam ostro żyje z moimi oboma rowerami w moim małym pokoju. A oba należą do
      mnie- stary do jeżdżenia do szkoły i nowy do jakiejs ciekawszej jazdy:D
      Ale ostatnio stary wywalam czasmi do sypu chociaż juz mi stamtąd pare lat temu
      ukradli 2 rowery...
      Żeby wyjść z pokoju musze przesunąć rower do szafy. Żeby coś wyjać z szafy to
      przesunąć do drzwi. BLOKI RULEZZZ:/
      --
      ...
    • marill1 07.10.04, 18:34
      Mój przypadek: 2 rowery do suchej piwnicy u jednych znajomych i 2 do drugich.
      Tak robimy każdą zimę. Poszukaj może znajdziesz zaufanych znajomych z zaufaną
      piwnicą...
    • Gość: KA IP: *.ipartners.pl / *.ipartners.pl 08.10.04, 09:14
      A nie możesz poprostu jeździć dalej??
      Jeśli nie bo uważasz ze zima to zła pora na jazdę rowerem (osobiście uważam że
      jazda zimą ma swój nieodparty urok) to masz kilka rozwiazań:
      1 - rozkręcić rowery, zakonserwować i schować w pudłach w domu lub zawinąć w
      szmaty wsadzić w pudła i na balkon (więcej smaru na części stalowe) WADA by
      skożystać z roweru gdy nagle cię najdzie chęć na jazdę musisz czekać do sezonu
      i dokładnie rower wyczyścić i ponownie przesmarować i wyregulować lub czyność
      rozkręcania i skręcania powtarzać wielokrotnie. ZALETA napewno nic mu się nie
      stanie
      2 - Zostawić rowery tak jak sa a części metalowe dokładnie pokryć smarem,
      narzucić folie zostawiając lekki przewiew. WADA cały balkon zajęty i wilgoć
      jednak dociera ale nie powinna przedrzeć sie przez smar. ZALETA rower do użytku
      w każdej chwili
      Pamiętaj linki, łańcuch, łożyska - stery, piasty i suport to stal.
      Pozdrawiam KA
    • kamaoka 11.10.04, 19:30
      a wiesz co? moze wywiedz sie czy nie ma u ciebie w miescie czegos na ksztalt
      przechowalni rowerow, np. u mnie gosciu prowadzi sklep rowerowy a na zime
      przechowuje w piwnicy u siebie rowery, opony itp
    • Gość: e IP: *.icpnet.pl 12.10.04, 07:57
    • Gość: KA IP: *.ipartners.pl / *.ipartners.pl 12.10.04, 11:56
      Do zabezpieczenia na zimę części metalowych zwykły Towot, do łożysk i supotu
      jest taki wybór że trudno coś polecic. Tak czy inaczej na wiosne trzeba to
      dokładnie zmyć a wszystkie elementy ruchome ponownie przesmarowac juz smarami
      do nich przeznaczonymi.
      KA
    • Gość: ananda IP: *.zicom.pl / *.zicom.pl 11.10.04, 21:52
      A ja bym popytał w sklepach rowerowych i serwisach czy nie mają "zimowej
      przechowalni".
      2 rowery u mnie znalazły miejsce w szafie wnękowej (przewidziano dla nich
      przestrzń przy zamawianiu szafy).

      Pzdr
      Tom
    • Gość: tetetka5 IP: *.dialog.net.pl / *.dialog.net.pl 12.10.04, 08:13
      też mieszkam w bloku,ale kiedy kupowałem w 2000 roku moje obecne mieszkanie
      zamówiłem do piwnicy stalowe drzwi ze stalową ościeżnicą z dwoma zamkami i
      kołkami uniemożliwiającymi wystawienie drzwi po ewentualnym odcięciu
      zawiasów.Kosztowało mnie to około 700 zł,ale mogę spać spokojnie,że żaden z 3
      moich rowerków mi nie zginie.
    • allumeuse_21 12.10.04, 10:12
      na warszawskim zoliborzu sasiadom zawineli 2 rowery z balkonu na 3 pietrze.
      rowery byly ze soba skute. do tej pory nie wiadomo jak do tego doszlo.

      przychylam sie do znalezienia im cieplego lokum na zime. u mnie nie kradna, a
      pozatym od roku mieszka u mnie w piwnicy zaprzyjazniony bezdomny wiec pilnuje
      rowerow i wszystkiego co tam jest.

      podejrzewam ze taki sam problem z przechowaniem jest opon letnich/zimowych?
      cieple pozdro w mrozny dzien
    • mantha 12.10.04, 11:53
      Przechowac u znajomego, ktory posiada domek, garaz i inne luksusy :-)))
    • Gość: amrita IP: *.pai.net.pl / 212.191.172.* 13.10.04, 13:58
      mam ten sam problem. Ostatnie dwa rowery w ubiegłym roku rąbnęli z piwnicy. Z
      odszkodowania dostaliśmy ok 1/4 wartości ;/. Teraz jest już tylko jeden ale i
      tak nie ma co z nim zrobić. Haki odpadają a balkonu nie ma (zresztą znajomemu z
      1 piętra podwędzili rowerek). Najlepsze co wymyśliłam to wywieźć rower do
      rodziny z domkiem.
    • madzia.er 13.10.04, 23:12
      Jak mieszkałam z mamą to rower trzymałam na szafie. Wykręcałam przednie koło,
      maksymalnie chowałam kierownicę i siodełko, wciskałam na górę i miałam spokój.
      Mama z uporem maniaka trzymała na balkonie :-D. Nawet raz okryła rower jakąś
      folią, że niby nie będzie moknąć, ale po dwóch nocach sąsiedzi zaczęli się
      skarżyć na szeleszczenie.
      Obecnie mieszkam w bloku czteropiętrowym, sprzed 65 lat. W pomieszczeniu które
      kiedyś było służbówką, a obecnie jest spiżarnią (trochę gratów, 30 słoików z
      ogórkami i ze 100 kompotów) stoją nasze Rumaki. Mój na zimę zawiśnie na ścianie
      (w Castoramie jest taki fajny łapacz roweru- na koło i pedał). Krzysiowy nie
      będzie wisiał bo jest głównym środkiem lokomocji Lubego, chociaż zapowiada że
      tej zimy będzie jeździł tylko jak będzie sucho. Jakoś mu nie wierzę, ale
      zobaczymy.
      A poza chowaniem na szafie, to może jakaś wnęka, , rowerki na sztorc,
      kierownice poluzować i obrócić żeby było na płasko?
      Jeszcze ewentualnie mało używany pokój u Babci ;-)
    • Gość: gość IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.10.04, 14:11
      proponuję spuścić powietrze, a resztę upchnąć byle gdzie, już łatwiej
    • johannes_vermeer 22.10.04, 01:13
      Gratuluję mieszkania we Wrocku - tam rzeczywiście jest gdzie jeździć. Mój rower "dalekobieżny" + rower żony stoją w domku u teściów. Natomiast mój rower miejski w piwnicy (blok na obrzeżach śródmieścia). Wcześniej stał w przedpokoju, ale zawadzał, poza tym nie chciało mi się go codzinnie wciągać na 4 piętro. Drzwi od piwnicy są przyzwoite a sam rower - stary

      A może masz garaż? Moi znajomi trzymają rowery w garażu. Ja akurat garażu nie mam, samochodu zresztą też nie. W przeciwnym razie chyba trzeba zainwestować w pancerne drzwi po piwnicy. Albo podrzucić rodzinie/znajomym, którzy mają domek.

      --
      Lubelskie Towarzystwo Ekologicznej Komunikacji => www.ltek.comernet.pl
    • Gość: vernalis IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.10.04, 16:54
      Odradzam trzymanie roweru na balkonie, kończy się katastrofą, przerabiałem to.
      Teraz mieszkam w domku (Warszawa-Wawer) i mam trochę miejsca w piwnicy, więc
      jeżeli ktoś chciałby skorzystać to zapraszam.
      Pozdrowienia.
      Wojtek.
      betula412@o2.pl
    • dar61 17.03.19, 22:05
      Zapewne {michalllll} przyjeżdża do tego swego superhipermagazynu rowerem?

      Onego czasu trzymałem na kwaterze rower swój ... za lekko odsuniętą szafą, codziennie go tam wtłaczając, z lekkim jego kierownicy zakręceniem.
      A potem wprosiłem się do piwnicy i przestałem dziwaczyć nad zamkami, zapięciami.
      Dziś trzymam swe kilka rowerów obok samochodu w garażu. Pojedynek rower-auto ze wskazaniem na pierwszy. Gdyśmy mieszkali w bloku, też do wyboru był garaż i piwnica. Balkon nam balkonił, nie rowerzał.
      A wersja z hakami pod sufitem też mi się podoba, ale dopiero od kiedy mieszkamy w pokojach o wysokości trzy metry z hakiem.
    • jackk3 22.03.19, 05:57
      Nie polecam. Firma beznadziejna jak zatrudnia takich idiotow spamerow. Trzymac sie z daleka od nich!
    • zgred.polarny 30.05.19, 07:24
      Gość portalu: Kinetic z M4 napisał(a):
      > Jednak mamy jeden kłopot - gdzie trzymać te nasze rowerki.

      Mieszkam w bloku. Rowery trzymamy (ja i moi sąsiedzi) w wózkarni (1 wózkarnia/2 klatki)
      --
      Wykształcenie nie piwo, nie musi być pełne
      :piwo:
    • ppo 11.08.19, 23:09
      My mamy 4 sztuki i trzymamy na klatce schodowej (przypięte). W wózkowni nie trzymamy, bo jest tam za ciasno i za kłopotliwe (dużo drzwi i kluczy po drodze), ale też raczej nikt by nie ukradł (solidna krata do piwnicy po drodze, będąca tuż przy drzwiach do klatki, w ruchliwym miejscu). Nie zdarzyła się jeszcze u nas kradzież. Mamy dość kameralny blok (stare osiedle), gdzie wszyscy się znają i nikt obcy się nie kręci (a nawet jeśli, to czujne sąsiadki go przegonią ;). Nie mówię, ze nie ma patologii, ale patologia "swoich" nie rusza. Najbardziej narażone na kradzieże są rowery z wielkich, strzeżonych bloków, gdzie ludzie się nie znają, ciągle ktoś nowy się kręci i można iść nawet w nocy do piwnicy po konkretny rower ze szlifierką, jak trzeba. W nocy nikt się nie zorientuje skąd hałas, zwłaszcza, że "diaks" poradzi sobie z każdym zapięciem w kilkanaście sekund. Nie jest żadnym problemem przeniknąć na strzeżone osiedle. Dziadzio przy szlabanie to żadna ochrona. Wiem, bo mieszkałem w takim miejscu. Monitoring też nie pomoże, bo złodzieje tego typu działają raczej nie w swoim mieście. Wynajmowanie jakiś wolnostojących garaży to bzdura. Złodziej ma tam ciszę i spokój do swojej działalności. Paradoksalnie na strzeżonym osiedlu najlepiej przypiąć pod klatką. Tam kręcą się ludzie nawet w nocy i nie ma gdzie podłączyć diaksa.

      --
      God = Gold, Oil, Drugs

    Popularne wątki

    Nie pamiętasz hasła

    lub ?

     

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

    Nakarm Pajacyka