Forum Sport Rowery
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Rower elektryczny - przesiadka

    05.03.16, 10:18
    Cześć,

    Tak wpadłem się pochwalić :-) 1 marca przesiadłem się na rower elektryczny - ot zwykły kaprys, prezent na okrągłe urodziny oraz chęć sprawdzenia czegoś nowego. Początkowo chciałem kupić zestaw do konwersji zwykłego roweru. Problem był jednak w tym, że nie miałem roweru, który nadawałby się do przeróbki. Przypadkiem znalazłem gotowy rower, który był tańszy niż zestaw, więc nie zastanawiałem się długo. Pogoda co prawda nie sprzyja, ale nawet wiatr mi już nie przeszkadza. Zrobiłem okrągłe 100 km i.. podoba mi się :-)

    Gdyby ktoś miał jakieś pytania to zapraszam.
    Edytor zaawansowany
    • 05.03.16, 18:25
      Brzuszysko ci urośnie - brak wysiłku fizycznego :?

      --
      Nie próbuj uczyć świni śpiewu. Stracisz swój czas, a świnię zdenerwujesz.
    • 05.03.16, 19:06
      Eee.. Mimo wszystko i tak trzeba kręcić (25 km/h to ciut mało). A od noszenia po schodach poprawią mi się teraz bicepsy ;-)
    • 11.03.16, 21:15
      Mam pytanie, w jakim celu w ogóle wiadasz na rower ? Ja po to żeby się wyjeździć, zmęczyć, zdopingować serce do zwiększonego wysiłku, wyrzucić z żył skrzepy, dotlenić płuca a więc i mózg, zmusić mięśnie do wysiłku itd. tak rozumiem sens wsiadania na rower. Podobnie jak bieganie. Siedzieć na kanapie mogę w domu lub dowolnym miejscu, ale co kto lubi, tylko wtedy słowo ROWER jakby traci sens ...
    • 12.03.16, 07:09
      eend napisał:
      > Mam pytanie, w jakim celu w ogóle
      > wiadasz na rower ?

      Rower to mój podstawowy środek transportu.

      > słowo ROWER jakby traci sens ...

      Rower to nie tylko sport czy rekreacja.
    • 12.03.16, 09:27
      To sobie zrob forum 'rowery elektryczne' i tam pisz na w/w tematy.
    • 12.03.16, 09:39
      jackk3 napisał:
      > To sobie zrob forum 'rowery elektryczne' i tam pisz na w/w tematy.

      Sugerujesz, że powinno się tutaj wycinać wszystkie wątki, które nie traktują o sportowym wykorzystaniu jednośladów?
    • 12.03.16, 19:42
      Czy na forum motocyklowym bedziesz pisal o motorowerach?
    • 12.03.16, 20:58
      jackk3 napisał:
      > Czy na forum motocyklowym bedziesz pisal o motorowerach?

      Nie widzę związku (PoRD art. 2 p. 47).
    • 13.03.16, 09:24
      gom1 napisał:

      > jackk3 napisał:
      > > To sobie zrob forum 'rowery elektryczne' i tam pisz na w/w tematy.
      >
      > Sugerujesz, że powinno się tutaj wycinać wszystkie wątki, które nie traktują o
      > sportowym wykorzystaniu jednośladów?

      Cholera! Jeżdżę przeważnie tak, żeby się nie spocić, więc chyba nie powinienem tu zabierać w ogóle głosu.
    • 13.03.16, 09:13
      eend napisał:

      > Mam pytanie, w jakim celu w ogóle wiadasz na rower ? Ja po to żeby się wyjeździ
      > ć, zmęczyć, zdopingować serce do zwiększonego wysiłku, wyrzucić z żył skrzepy,
      > dotlenić płuca a więc i mózg, zmusić mięśnie do wysiłku itd. tak rozumiem sens
      > wsiadania na rower.

      I to Twoje rozumienie sensu wsiadania na rower musi być powszechnie obowiązujące? Ja np. wsiadam na rower dlatego, że nie mam samochodu i rower jest dla mnie podstawowym środkiem przemieszczania się. Poza tym lubię jeździć rowerem, więc mogę w ten sposób połączyć przyjemne z pożytecznym. Na pewno nie jeżdżę rowerem po to, żeby się do czegoś zmuszać.
    • 13.03.16, 11:16
      Szanowne dyskutanty, przestańcie się byle czym podniecać :)
      Jeden lubi ogórki, drugi ogrodnika córki :D
      Ja, na ten przykład, rowerem uciekam przed kostuchą - wiem, że cholera mnie dogoni ale przynajmniej się zmęczy :/
      --
      Nie próbuj uczyć świni śpiewu. Stracisz swój czas, a świnię zdenerwujesz.
    • 13.03.16, 12:58
      trollik.morski napisał:

      > Jeden lubi ogórki, drugi ogrodnika córki :D

      Dokładnie tak uważam. Dlatego zareagowałem, gdy ktoś próbował narzucać jedynie słuszne podejście.
    • 18.05.16, 16:03
      trollik.morski napisał:

      > Szanowne dyskutanty, przestańcie się byle czym podniecać :)
      > Jeden lubi ogórki, drugi ogrodnika córki :D
      > Ja, na ten przykład, rowerem uciekam przed kostuchą - wiem, że cholera mnie do
      > goni ale przynajmniej się zmęczy :/

      Hehe, otóż to!
      Mimo że ja używam roweru wyłącznie dla sportu i rekreacji, a więc elektryczny odpada, ale nie widzę powodu by krytykować tych, którzy go wybrali! Zawsze lepszy elektryczny na świeżym powietrzu z mniejszym wysiłkiem, niż kanapa z pilotem w ręku!
      --
      ***Gwiazdy 2001*** - miejsce spotkań dla rodziców piętnastolatków
      Austria - miejsce spotkań dla pasjonatów tego pięknego alpejskiego kraju
    • 20.05.16, 01:27
      Ja jeżdżę już z 8-10 lat na trójkołowcu przez cały rok czy zima czy snieg czy słonce czy deszcze fakt dziennie pokonuje około 10-15 km ale bez roweru to siebie nie widze.. (jestem niepełnosprawny) no zastanawiam się nad roweremtrójkołowym... takim jak na stro elektrycznym niewww.interbike.pl tylko to trochę kosztuję.... ale gdyby ktoś mi za sponsorował to tylko 4500-4900 złotka to chętnie mogę np. reklamować jego np. firmę na tylnym koszu tego rowera.... Jazda rowerem to piękna sprawa!!. Oki już nie marudzę - pozdrawiam wszystkich lubicych jazdę na rowerze
    • 20.05.16, 08:34
      Jak masz już rower to dołóż do niego elektrykę. Będzie to koszt 1/4 tego co napisałeś.
    • 24.03.16, 08:30
      I pękło pierwsze 500 km. Jazda pod wiatr czy ostre wzniesienia (Tamka) - wrażenia bezcenne :-) Problemów: 0. Zadowolenie: 10/10.
    • 24.03.16, 13:33
      gom1 napisał:

      > I pękło pierwsze 500 km. Jazda pod wiatr czy ostre wzniesienia (Tamka) - wrażen
      > ia bezcenne :-) Problemów: 0. Zadowolenie: 10/10.

      Do kupna roweru elektrycznego zniechęca mnie jego waga. W moim codziennym użytkowaniu często muszę rower nosić po schodach lub wsiadać z rowerem do pociągu, więc jest to dość istotny czynnik (z tego samego powodu wolę plecak niż sakwy). Podobno w najnowszych modelach akumulatory już nie są tak ciężkie, no ale za to są one bardzo drogie. Więc chyba jeszcze poczekam.
    • 24.03.16, 14:00
      jureek napisał:
      > Podobno w najnowszych modelach akumulatory już nie są tak ciężkie, no ale za to
      > są one bardzo drogie. Więc chyba jeszcze poczekam.

      Do 15 kg (waga roweru) jeszcze daleka droga. Ja nie mogłem się doczekać ;-)
    • 24.03.16, 14:05
      gom1 napisał:

      > Do 15 kg (waga roweru) jeszcze daleka droga. Ja nie mogłem się doczekać ;-)

      Ja zaś póki co wykorzystuję wiatr. Moje miejsce pracy położone jest około 30 km na wschód od mojego miejsca zamieszkania. Rower mogę zabierać do kolejki za darmo. Sprawdzam więc wieczorem, jaka jest prognoza kierunku wiatru na następny dzień i w zależności od kierunku wiatru decyduję, czy do pracy pojadę większą część drogi pociągiem, czy rowerem. Częściej wieją wiatry zachodnie, niestety.
    • 10.05.16, 19:34
      Gom1 w pierwszym wpisie chciał się tylko pochwalić. Kiedyś się zastanawiałam czy zrobić taki wydatek i doszłam do wniosku, że już nie warto. Uciekam podobnie jak Trollik. morski na damce miejskiej trzybiegówce. ;) aga
    • 02.08.16, 12:37
      Moim zdaniem jak rower to tylko tradycyjny. Osobiście jak chcę gdzieś jechać nie męcząc się to po prostu wsiadam do samochodu i jadę. Polecam Ci ten artykuł.
    • 02.08.16, 15:03
      tabaciarz napisał(a):
      > Polecam Ci ten artykuł.

      Autor tego "artykułu"* nie ma pojęcia jak działa rower ze wspomaganiem elektrycznym. W dodatku powtarza stereotypy (np. o osobach starszych) i stawia znak równości pomiędzy rowerem i sportem. O umiejętności posługiwania się językiem polskim nawet nie wspomnę.

      Dzięki, ale nie skorzystam.

      * nie wiem jak artykułem można nazwać jeden akapit tekstu
    • 02.08.16, 15:58
      gom1 napisał:

      > O umiejętności posługiwania się językiem pols
      > kim nawet nie wspomnę.

      Miałem wrażenie, jakbym czytał tekst przetłumaczony przez automatycznego tłumacza.
    • 02.08.16, 18:41
      "gdy starsza osoba ma taki rower elektryczny i wjeżdża pod górkę, może się doładować silnikiem elektrycznym"
      Pustelnia
    • 29.01.17, 14:06
      Cześć. Kupiłeś, przesiadłeś się, jesteś zadowolony i o to w tym chodzi. Dla mnie nie miałby zastosowania, bo zawęża pole działania. Często jeżdżę po duktach leśnych, ścieżkach pomiędzy łąkami, przeciskam się pieszo przez chaszcze, podchodzę pod górki, więc pchanie takiego roweru byłoby pomyłką. Znajoma ma rower elektryczny i sobie chwali, doskonały do przemieszczania się po w miarę znośnych podłożach, jedyny minus to bateria, niestety dość szybko wiele straciła ze swojej mocy.
      --
      "po co iść tropem tego, co się już skończyło ?" <*> ci co weszli na szczyt, widzieli świat z góry. niestety, niektórzy zamiast zejść powoli, stoczyli się na łeb i szyję.<*> "Przód tej wypowiedzi leci do tyłu czyli bokiem w dół czy jakoś tak."
    • 01.03.17, 11:32
      Minął rok. 5kkm nakręcone. Najpoważniejsza usterka to ułamana klamka hamulcowa po kontakcie z glebą (lód) i bagażnik, który wymagał pospawania. Oprócz tego wymieniłem kilka razy klocki hamulcowe i kompletnie zajeździłem napęd - na szczęście tradycyjny, a nie elektryczny ;-)

      Wrażenia? Od roku banan nie schodzi mi z twarzy. To zupełnie inna jakość jazdy. Szczerze polecam.
    • 20.03.17, 10:42
      To fajna opcja na dojazdy do pracy, ale największą frajdę daje jednak samodzielne pedałowanie :-)

      Możesz odłączyć napęd elektryczny w ogóle i używać wyłącznie napędu nożnego?
    • 20.03.17, 12:07
      uthark napisał:
      > Możesz odłączyć napęd elektryczny w ogóle i używać wyłącznie napędu nożnego?

      Oczywiście. Co więcej, czasem jest to konieczne - na lodzie nie da się jechać z załączonym silnikiem ;-)
    • 09.08.17, 11:05
      No tak, na zachodzie hybrydy są już bardziej popularne niż tradycyjne rowery, a w PL ciągle branża raczkuje. Ale już można spotkać niezłe firmy które handlują takim sprzętem, ja polecam Overfly. Mają swój sklep online, ale wiem, że też ich rowery można znaleźć w sklepach w Wwa, czy Raszynie i Łomiankach. Teraz, w sezonie, jeżdżę na ich rowerze każdego dnia i bateria trzyma elegancko, nie muszę się co chwila martwić o kolejne doładowanie. Mam wskaźnik zużycia, więc dokładnie wiem kiedy mi się skończy zasilanie .
    • 09.08.17, 11:07
      W sumie dość niedawno w Polsce pojawiły się rowery hybrydowe od Overfly. Warto sobie ich warianty przejrzeć. Mają niezłe ceny i wysokie parametry baterii od Samsunga. Dwa lata gwarancji, dobry kontakt z obsługą jeśli chodzi o serwis. Jak na razie jestem bardzo zadowolony z roweru i z podejścia firmy. Na pewno na takim elektryku szybciej się jeździ i też jeśli ktoś niekoniecznie jest w super formie to silnik zrobi różnicę in plus.
    • 10.08.17, 09:33
      No nie wiem, moim zdaniem elektronika w takim pojeździe działa jako pomoc, a nie jako "silnik". Ostatnio zakupiłem sobie rower elektryczny z alletaniej.pl, a że jest to składak to biorę go ze sobą na wycieczki piesze i jak się zmęczę to rozkładam go i sobie wracam do samochodu.

    Popularne wątki

    Nie pamiętasz hasła lub ?

    Zapamiętaj mnie

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

    Nakarm Pajacyka
    Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.