Forum Sport Rowery
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    grzeczność

    21.07.19, 20:35
    Dzisiaj wróciłem zachwycony.

    No bo, wyobraźcie sobie, niedziela wieczór, masowe powroty z Kaszub do Gdańska, przed każdym skrzyżowaniem korek na dwa kilometry i ja na rowerze tą samą drogą w tym samym kierunku.

    To teraz najważniejsze: kierowcy samochodów jadących żółwim tempem orientowali się, że to jest zbyt wolno dla roweru i zjeżdżali ku środkowi drogi, żeby zrobić mi miejsce na przejazd; jakby mówili ,,Ja mam zatkaną drogę, więc i tak muszę czekać, ale ty jedź''. Na początku dziękowałem podniesieniem ręki, ale szybko się to okazało niepraktyczne, puszczał mnie prawie każdy, musiałbym jechać z ręką trwale wzniesioną. Więc teraz niniejszym dziękuję tym wszystkim kierowcom, którym nie podziękowałem w terenie.

    Inna sprawa, że wyprzedzałem ich ,,nieprawidłowo'', po prawej stronie. Żeby stało się zadość PoRDowi, przynajmniej powierzchownie, proponuję taką interpretację, że ci kierowcy spontanicznie tworzyli dla mnie osobny pas ruchu, tylko przez roztargnienie nieoddzielony namalowaną linią...

    - Stefan

    --
    Zwalczaj biurokrację!
    Edytor zaawansowany
    • dar61 11.08.19, 17:10
      Ku rzeczy powracając, czyli k' PoRD, co stało na przeszkodzie, by Szan. {Stefan4} wyprzedzał owe auta po ich lewej stronie?
    • stefan4 16.08.19, 16:51
      dar61:
      > co stało na przeszkodzie, by Szan. {Stefan4} wyprzedzał owe auta po ich lewej
      > stronie?

      (1) Nierównomierność ruchu (jak to w korku). Samochody w zasadzie stały, ale w trudnych do przewidzenia momentach nagle ruszały i przez chwilę poruszały się szybciej niż ja.

      (2) Wąskość drogi. Jeśli samochód odsunął się od skraju jezdni choćby na pół szerokości roweru, to już ja sobie radziłem, oczywiście wykorzystując niewielkie pobocze. Gdybym jechał po lewej stronie samochodu, to on musiałby odsunąć się aż na pobocze, żeby mi dać tyle samo miejsca.

      (3) Powszechonść przyzwyczajeń zarówno kierowców jak moich.Raczej nie oczekuje się, że w trudnej i nerwowej sytuacji rower będzie jechał stale środkiem jezdni. Myślę, że takie zachowanie byłoby niegrzecznością z mojej strony.

      - Stefan

      --
      Zwalczaj biurokrację!
    • dar61 18.08.19, 13:18
      Kilka razy, tak dla satysfakcji, wyprzedzałem rowerem samochody/ ciągniki etc. w ruchu drogowym. Ale w większości to w miastach/ na wsi bywało.

      Więc rozumiem - odruchy ku swemu bezpieczeństwu należy pielęgnować, antylewicowe zachowanie {Stefan4'a} jest ze wszech miar zrozumiałe.
      Ja też, jak na razie, nie odważyłem się przetestować - w ruchu blachosmrodów - klaksonu-syreny pseudosamochodowej (dość donośnej), jaki mam w zestawie dźwięków elektronicznego dzwonka, na ramie roweru, w dyskretnym miejscu, przywieszonego.
      Bo PoRD nie zakazuje jazdy osobom nie(do)słyszącym.



    Popularne wątki

    Nie pamiętasz hasła

    lub ?

     

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

    Nakarm Pajacyka