Forum Sport Rowery
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Dwie wyprawy rowerowe lato 2005

    21.04.05, 12:50
    W zeszłym roku Stowarzyszenie Podróżników "Crotos" zorganizowało wyprawę z
    Wilna do Szczawnicy. Był to fragment międzynarodowej trasy z NordCapp do
    Aten. Może pamiętacie jak grupa rowerzystów wjeżdżała do Warszawy. To chyba
    Raffi i Czajnik załatwili wtedy eskorte policji. Zresztą z tego co pamiętam
    to Raffi przejechał etap Z Wawy do Krakowa. Więc może napisać jak było.

    W tym roku "Crotos" wraz z Litwinami organizuje wyprawę z Gdańska do Odessy.
    Całość trwa od 4 lipca do 18 sierpnia 2005. Ale można przyłączyć się
    dowolnego dnia w dowolnym miejscu na trasie. Więcej info na:
    www.bicycle.pl

    Druga ciekawa wyprawa jaka się szykuje to Warszawa-Berlin w dniach 31.07 -
    13.08. Organizowana przez Stowarzyszenie "Continuo". Więcej info na:
    www.continuo.org.pl
    Obserwuj wątek
      • roweroraffi Re: Dwie wyprawy rowerowe lato 2005 21.04.05, 23:17
        lucas.pelka napisał:

        > W zeszłym roku Stowarzyszenie Podróżników "Crotos" zorganizowało wyprawę z
        > Wilna do Szczawnicy.

        Crotos organizował chyba TYLKO część polską (Ogrodniki-Szczawnica o ile
        pamiętam).

        > Był to fragment międzynarodowej trasy z NordCapp do
        > Aten. Może pamiętacie jak grupa rowerzystów wjeżdżała do Warszawy.

        Od strony zapory w Dębe prowadził Olo bocznymi uliczkami i dróżkami do ulilcy
        Białołęckiej. Dalej Białołęcką, przez Bródno, dalej Odrowąża do Żaby,
        Starzyńskiego, Gdańskim, Miodową, Krakowskim, Nowym Światem, Jerozolami,
        Grójecką do szkoły, która była punktem noclegowym. Jakby Cię to dokłądniej
        interesowało to daj znać... ja lub Olek napiszemy Ci dokładną marszrutę.

        > To chyba
        > Raffi i Czajnik załatwili wtedy eskorte policji.

        Olo i Raffi, a w zasadzie tylko Olo... ja tylko jechałem tam ;-)

        > Zresztą z tego co pamiętam
        > to Raffi przejechał etap Z Wawy do Krakowa. Więc może napisać jak było.

        Z Wawy to Szczawnicy gwoli scisłości... nie odejmuj mi tych dodatkowych 100km ;-
        ) Mogę napisać jak było... choć odcinek końcowy od powiedzmy Częstochowy do
        Szczawnicy był tak zorganizowany, że niestety lepiej dla Crotosa bym tego nie
        opisywał :-P Zwłaszcza noclegu w Wieliczce i Szczawnicy oraz braku obiecywanych
        darmowych wejściówek na zwiedzanie obiektów po drodze (szczególnie mam na myśli
        Wieliczkę), które miały być rzekomo w cenie opłaty za uczestnictwo, wolę nie
        opisywać.

        > W tym roku "Crotos" wraz z Litwinami organizuje wyprawę z Gdańska do Odessy.

        W tym roku Crotos już nazywa się Continuo... przynajmniej mi wysyłali maila, że
        nazwę zmieniają... pewnie po to by odciąć się od złych skojarzeń jakich
        Crotosowi narobił odcinek Częstochowa-Szczawnica w zeszłym roku.

        --
        Pozdrawiam rowerowo
        Rafał 'Raffi' Muszczynko
        _______________________________________________________
        Pokaż mi jak prowadzisz,a powiem Ci jakim idiotą jesteś ;-)
        • kanguur2 Re: Dwie wyprawy rowerowe lato 2005 22.04.05, 15:41
          > Crotos organizował chyba TYLKO część polską (Ogrodniki-Szczawnica o ile
          > pamiętam).
          niezupelnie. Przejazd przez Słowację, a także Serbię również.

          >Mogę napisać jak było... choć odcinek końcowy od powiedzmy Częstochowy do
          > Szczawnicy był tak zorganizowany, że niestety lepiej dla Crotosa bym tego nie
          > opisywał :-P Zwłaszcza noclegu w Wieliczce i Szczawnicy oraz braku
          >obiecywanych darmowych wejściówek na zwiedzanie obiektów po drodze szczególnie
          mam na myśli Wieliczkę), które miały być rzekomo w cenie opłaty za
          uczestnictwo, wolę nie opisywać.


          hehe. naprawde to obiecywali? nawet nie wiedziałem :)

          >W tym roku Crotos już nazywa się Continuo
          Niezupełnie tak jest. Crotos sie rozpadł na 2 części. Więc powstało Continuo a
          Crotos pozostał. Dodam od siebie, że w Crotosie pozostał Sławek (organizował
          nocelgi za granicą).

          A tak wogóle mam wrażenie, że się czepiasz z lekka:) W tamtym roku tydzień
          przejazdu kosztował 100zł i sam przyznasz że za tę cenę to trochę ciężko
          zapewnić super komfortowe warunki.

          i żeby nie było nie pracuje dla żadnego z powyższych stowarzyszeń :P
          • roweroraffi Re: Dwie wyprawy rowerowe lato 2005 23.04.05, 02:05
            kanguur2 napisał:

            > > Crotos organizował chyba TYLKO część polską (Ogrodniki-Szczawnica o ile
            > > pamiętam).
            > niezupelnie. Przejazd przez Słowację, a także Serbię również.

            Faktycznie, przez Słowację robił ten Kolo, co zastępował tych co "uciekli"
            przed Krakowem. Ponoć On zrobił robotę pierwsza klasa i mapy i noclegi i
            atrakcje przynajmniej Krzyśkowi się podobały!

            > >Mogę napisać jak było... choć odcinek końcowy od powiedzmy Częstochowy do
            > > Szczawnicy był tak zorganizowany, że niestety lepiej dla Crotosa bym tego
            > nie
            > > opisywał :-P Zwłaszcza noclegu w Wieliczce i Szczawnicy oraz braku
            > >obiecywanych darmowych wejściówek na zwiedzanie obiektów po drodze szczegó
            > lnie
            > mam na myśli Wieliczkę), które miały być rzekomo w cenie opłaty za
            > uczestnictwo, wolę nie opisywać.
            >
            > hehe. naprawde to obiecywali? nawet nie wiedziałem :)

            Obiecywali i ustnie gdy wpłacalem kasę (pytałem się) i na stronie również było
            napisane.

            > >W tym roku Crotos już nazywa się Continuo
            > Niezupełnie tak jest. Crotos sie rozpadł na 2 części. Więc powstało Continuo
            a
            > Crotos pozostał. Dodam od siebie, że w Crotosie pozostał Sławek (organizował
            > nocelgi za granicą).

            Ten Sławek, co stawał na rzęsach by naprawić odcinek Kraków-Szczawnica po tych
            partaczach co zwiali? No to szacuneczek, bo Gość naprawdę mi zaimponował tak
            zaangażowaniem na tym odcinku, jak i organizacją odcinka Słowackiego. W
            przeciwieństwie do tych kolesi, co zwiali pod Krakowem, gdy nie byli w stanie
            załatwić noclegów!

            > A tak wogóle mam wrażenie, że się czepiasz z lekka:) W tamtym roku tydzień
            > przejazdu kosztował 100zł i sam przyznasz że za tę cenę to trochę ciężko
            > zapewnić super komfortowe warunki.

            Może się czepiam (taki już jestem), ale jak wiem, że czegoś nie jestem w stanie
            zapewnić za 100zł, to nie obiecuję, że to zapewnię i nie wciskam ludziom kitu
            jak Oni i to głównie o to mi chodzi, a nie o zmuszanie Ich by mi za 100zł na
            tydzień zapewniali hotel *****, zwiedzanie w cenie itp itd
            Myślisz, że za 100zł/tydzień bez wliczonych kosztów zwiedzania bym nie
            pojechał? Po prostu bym się nastawił, że muszę wziąść o 100zł więcej na
            wejściówki wszędzie, bo sama wieliczka to koszt koło 30zł był o ile pamietam.
            Posiadając większą rezerwę finansową na wejściówki mógłbym nie oszczędzać na
            trasie po tym jak awaria zmusiła mnie do wydania rezerwy finansowej i w końcu
            nie pozyczać kasy na powrót do Wawy od Krzyśka z Olsztyna. A tak rezerwy nie
            mogłem wykorzystać na wejściówki, bo poszła na nieplanowaną naprawę, a omijać
            Wieliczki, zamku w Olsztynie, Ogrodzieńcu itd też nie chciałem, więc potem kasy
            zbrakło.

            > i żeby nie było nie pracuje dla żadnego z powyższych stowarzyszeń :P

            Spokojnie, ja nie zarzucam ludziom od razu kolaboracji, gdy mają inne zdanie.

            <ironia mode on>
            Zatem dla kogo pracujesz? Pewnie dla ZDM? KONFIDENT! Już wiemy, kto donosy do
            ZDM robi i skąd Pani Nelken wiedziała, że Roweroraffi z ś.p. forum ZDM to ja,
            gdy mnie spotkała ;-)
            Wiemy też w końcu, kto doniósł ZDMowi, który fragment ścieżki w Wawie będziemy
            odmalowywać, gdy planowaliśmy to w 2003 roku ;-) Bo jak inaczej niż wyciekiem
            informacji wytłumaczyć fakt, że odmalowali go w nocy przed dniem akcji, kiedy
            my mieliśmy odmalowywac!
            <ironia mode off>

            --
            Pozdrawiam rowerowo
            Rafał 'Raffi' Muszczynko
            _______________________________________________________
            Pokaż mi jak prowadzisz,a powiem Ci jakim idiotą jesteś ;-)
            • kanguur2 Re: Dwie wyprawy rowerowe lato 2005 23.04.05, 23:42
              roweroraffi napisał:
              (...)
              >
              > Ten Sławek, co stawał na rzęsach by naprawić odcinek Kraków-Szczawnica po
              tych
              > partaczach co zwiali? No to szacuneczek, bo Gość naprawdę mi zaimponował tak
              > zaangażowaniem na tym odcinku, jak i organizacją odcinka Słowackiego. W
              > przeciwieństwie do tych kolesi, co zwiali pod Krakowem, gdy nie byli w stanie
              > załatwić noclegów!

              Ja też go strasznie podziwiam za tę robotę. No dobra, niech padnie i jego
              nazwisko :) Człek się nazywa Sławomir Płatek no i nie byle z niego rowerzysta,
              bo świat dookoła już przejechał (bynajmniej nie mam na myśli tylko dystansu).

              > > A tak wogóle mam wrażenie, że się czepiasz z lekka:) W tamtym roku tydzie
              > ń
              > > przejazdu kosztował 100zł i sam przyznasz że za tę cenę to trochę ciężko
              > > zapewnić super komfortowe warunki.
              >
              > Może się czepiam (taki już jestem), ale jak wiem, że czegoś nie jestem w
              stanie
              >
              > zapewnić za 100zł, to nie obiecuję, że to zapewnię i nie wciskam ludziom kitu
              > jak Oni i to głównie o to mi chodzi, a nie o zmuszanie Ich by mi za 100zł na
              > tydzień zapewniali hotel *****, zwiedzanie w cenie itp itd
              > Myślisz, że za 100zł/tydzień bez wliczonych kosztów zwiedzania bym nie
              > pojechał? Po prostu bym się nastawił, że muszę wziąść o 100zł więcej na
              > wejściówki wszędzie, bo sama wieliczka to koszt koło 30zł był o ile pamietam.
              > Posiadając większą rezerwę finansową na wejściówki mógłbym nie oszczędzać na
              > trasie po tym jak awaria zmusiła mnie do wydania rezerwy finansowej i w końcu
              > nie pozyczać kasy na powrót do Wawy od Krzyśka z Olsztyna. A tak rezerwy nie
              > mogłem wykorzystać na wejściówki, bo poszła na nieplanowaną naprawę, a omijać
              > Wieliczki, zamku w Olsztynie, Ogrodzieńcu itd też nie chciałem, więc potem
              kasy
              >
              > zbrakło.
              Ok. Ja tam o wejściówkach nie pamiętam żebym słyszał. Dodam, że na Węgrzech
              były liczne darmowe poczęstunki sliwowicą, morelami, ciasteczkami i innymi
              pysznymi rzeczami :)

              > > i żeby nie było nie pracuje dla żadnego z powyższych stowarzyszeń :P
              >
              > Spokojnie, ja nie zarzucam ludziom od razu kolaboracji, gdy mają inne zdanie.
              >
              > <ironia mode on>
              > Zatem dla kogo pracujesz? Pewnie dla ZDM? KONFIDENT! Już wiemy, kto donosy do
              > ZDM robi i skąd Pani Nelken wiedziała, że Roweroraffi z ś.p. forum ZDM to ja,
              > gdy mnie spotkała ;-)
              > Wiemy też w końcu, kto doniósł ZDMowi, który fragment ścieżki w Wawie
              będziemy
              > odmalowywać, gdy planowaliśmy to w 2003 roku ;-) Bo jak inaczej niż wyciekiem
              > informacji wytłumaczyć fakt, że odmalowali go w nocy przed dniem akcji, kiedy
              > my mieliśmy odmalowywac!
              > <ironia mode off>

              <io>no i wszystko się wydało, niech to szlag - gratuluję Watsonie </io>

              To jak już jesteśmy przy wyprawach rowerowych, to może ktoś chce przełom
              września - października spędzić w Hiszpanii / Portugalii?
              Wymagana kondycja pozwalająca na 150km / dzień
              więcej szczegółów mailem prywatnie

              ---------------------
              kanguur2 <at> wp . pl
              • roweroraffi Re: Dwie wyprawy rowerowe lato 2005 24.04.05, 07:39
                kanguur2 napisał:

                > roweroraffi napisał:
                > Ok. Ja tam o wejściówkach nie pamiętam żebym słyszał. Dodam, że na Węgrzech
                > były liczne darmowe poczęstunki sliwowicą, morelami, ciasteczkami i innymi
                > pysznymi rzeczami :)

                Wiem Krzysiek opowiadał, że tylko od winiarni do winiarni żeście się szlajali ;-
                )

                > To jak już jesteśmy przy wyprawach rowerowych, to może ktoś chce przełom
                > września - października spędzić w Hiszpanii / Portugalii?
                > Wymagana kondycja pozwalająca na 150km / dzień
                > więcej szczegółów mailem prywatnie

                Ja odpadam, napewno tyle kasy mieć nie będę by móc w te wakacje zrobić jeszcze
                jakąś wyprawę poza planowanym wypadem nad morze :-)

                --
                Pozdrawiam rowerowo
                Rafał 'Raffi' Muszczynko
                _______________________________________________________
                Pokaż mi jak prowadzisz,a powiem Ci jakim idiotą jesteś ;-)

    Popularne wątki

    Nie pamiętasz hasła

    lub ?

     

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

    Nakarm Pajacyka