Forum Sport Rowery
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Kontrowersyjna prędkość

    27.08.05, 00:07
    Po raz pierwszy wracałem z Masy bez uśmiechu na twarzy. Banacha, pół Żwirki i
    Wigury i całe Woronicza zrobiłem na piechotę prowadząc rower. Tyłek mnie boli
    od lawirowania rowerem jazdą 2-3 km na godzinę. Normalnie raz na kilka mas
    zdarza mi się dotknąć kogoś oponą, tu potrąciłem kilka osób, widziałem też
    jak inni obijali się o siebie w tłoku. To nie był przejazd tylko istny korek
    rowerowy – być może takie są w Holandii, ale po co nam to? W dodatku masa
    była paląca. W życiu nie sądziłem, że tylu mamy palaczy. W końcu wkurzony na
    którymś z rzędu przestoju sam poprosiłem kogoś o peta. Normalnie ludzie stali
    i palili, bo nie mieli co robić z nudów. Ileż można czekać? Miniona masa
    kojarzy mi się z wiecznymi postojami i krótkimi podjazdami z normalną
    prędkością, a najczęściej z jazdą z bezsensowną prędkością, gdzie trudno
    utrzymać rower w pionie. Ostatnia część, na Puławskiej, to dopiero było
    normalne poruszanie się rowerem.

    Fajnie, że inni są nadal zachwyceni z Masy, ale trzeba coś zrobić z tą
    nienormalną prędkością. Ja nawet nie kupiłem szprychówek po masie, choć były,
    bo nie chciałem mieć pamiątki z takiej imprezy.

    Beno
    • roweroraffi 27.08.05, 00:17
      Powiem w dwóch słowach - nowa ekipa Policji, która jeszcze nie do końca
      wiedziała co i jak robić. To powinno wiele wyjaśnić i dać nadzieję, że po
      drugiej (znośnej) połowie następne Masy będą lepsze pod tym względem Beno.


      --
      Pozdrawiam rowerowo
      Rafał 'Raffi' Muszczynko
      _____________________________________________________
      Jeżeli doczytałeś(-aś) aż tutaj to znak, że nie masz co robić. Znajdz sobie
      pracę lub kogoś płci przeciwnej do towarzystwa, a nie uzależniasz się od netu.
    • lookas46 27.08.05, 00:24
      2 miesiace temu dojechalem do radiowozu moim oczom ukazała sie nastepujaca
      scenka ...
      policjant za kierownica trzyma kartke z spisem ulic... ( jakby takim klopotem
      bylo spamietac trase z kolumny zyzia i spowrotem :lol: ) A drugi i tu uwaga ...
      siedział z mapa warszawy i mówił tamtemu gdzie skręcać ...

      Dla mnie to istna paranoja - tez nowa ekipa ? Chyba do organizacji takiej masy
      przez srodek miasta nie daje sie policjantów z pcimia dolnego...
    • roweroraffi 27.08.05, 00:31
      lookas46 napisał:

      > policjant za kierownica trzyma kartke z spisem ulic... ( jakby takim klopotem
      > bylo spamietac trase z kolumny zyzia i spowrotem :lol: )

      Ja zazwyczaj nie pamiętam i też często mam kartkę... a częstokroć te trasy
      pomagam opracowywać lub wręcz wymyślam.


      --
      Pozdrawiam rowerowo
      Rafał 'Raffi' Muszczynko
      _____________________________________________________
      Jeżeli doczytałeś(-aś) aż tutaj to znak, że nie masz co robić. Znajdz sobie
      pracę lub kogoś płci przeciwnej do towarzystwa, a nie uzależniasz się od netu.
    • lookas46 27.08.05, 00:33
      ok.ale mapa? skręc wojtek w prawo ... chyba troche to czarny humor
    • roweroraffi 27.08.05, 00:35
      lookas46 napisał:

      > ok.ale mapa? skręc wojtek w prawo ... chyba troche to czarny humor

      Ja tam wolę by sprawdzali na mapie nazwy nawet każdej ulicy jak nie są pewni
      (oznacza to, że umieją skorzystać z tych jakże pomocnych cusików) niż pomylili
      trasę. Osobiście nie znam nazw większości ulic w Centrum, a wiele mniejszych mi
      się myli... dlatego też nie wymagam tego od innych.

      --
      Pozdrawiam rowerowo
      Rafał 'Raffi' Muszczynko
      _____________________________________________________
      Jeżeli doczytałeś(-aś) aż tutaj to znak, że nie masz co robić. Znajdz sobie
      pracę lub kogoś płci przeciwnej do towarzystwa, a nie uzależniasz się od netu.
    • michrosss 27.08.05, 11:29
      a swoją drogą co za kretyn na pisał na stronie masy na tym pomarańczowym tle ze
      wolne tempo pozytywnie wpłyneło na uczestników!!! to jakis zart chyba !!ludzie
      musili schodzic z rowerów i je pchac czy to jest przejazd rowerzystów czy
      pielgrzymka na jasną góre do cholery :[
      i niech mnie nie odsyła na aleycata bo ja nie mowie ze masa na ogól jest za
      wolna ale 9km/h to naprawde przesada:[
    • skeler 27.08.05, 12:28
      > wolne tempo pozytywnie wpłyneło na uczestników!!! to jakis zart chyba !!
      ludzie
      > musili schodzic z rowerów i je pchac czy to jest przejazd rowerzystów czy
      > pielgrzymka na jasną góre do cholery :[

      nie - to była masa, ktora z zalozenia powinna miec jak najwolniejsze tempo -
      jak komus to nie pasuje to niech jezdzi na inne wycieczki rowerowe (albo
      alleycaty;->
    • lookas46 27.08.05, 00:21
      mam takie samo odczucie, nie mówie ze to ma byc wyscig ale utrzymanie sredniej
      na poziomie 15km/h nie jest kosmosem dla dzieci czy starszych osób. Tak mała
      prędkosc ma wiele negatywnuch skutków zamiast przejechać jakoś przez te miasto
      pokazać się to my je dosłownie blokujemy... kierusie sie wsciekaja zamiast nas
      zauwazyc - zamiast przejechac plynnie to tu same postoje :]

      Policja kierująca masą to WIELKA porazka - jaki jest problem wypuscic 100m pzed
      masa 1-2 motory aby zblokowały skrzyzowanie i masa plynnie bez postoju
      przejechala ? To nie- dojazd wszyscy po hamulcach 2000 rowerów musi sie
      zatrzymac poczekac znowu ruszac i tak w kolo macieju
    • beno1 27.08.05, 00:27
      Tak, zapomniałem wspomnieć o kierowcach. Tych też było wściekłych więcej niż
      zwykle i wcale się im tym razem wyjatkowo nie dziwię, jeśli zamiast tych paru
      minut, co zwykle, stali kwadrans (pewnie mniej, ale tak to odczuwam) i
      widzieli, że i oni stoją i blokujący czyli my - też.

      Oby następna masa była inna, bo jestem z lekka podłamany. Mój organizm już
      przywyczaił się do pomasowej euforii a dziś ma kaca.

      Beno
    • schwefel 27.08.05, 00:35
      Przecież prędkość była w granicach 15km/h. Jechałem na samym przodzie i mogę
      powiedzieć, że tak jechał radiowóz i kolumna, a że ktoś Was spowalniał to nie
      nasza wina. Ogólnie czeka się aż cały tył dołączy. Ale dziesiejsze postoje to
      porażka. Przecież podczas takiego jednego postoju można było wykurzyć 3 faje i
      obalić litra wódki. Według mnie na przyszłą Masę prędkość 17km/h i znająca Wawę
      ekipa policji powinna starczyć.
      Chciałem też powiedzieć, że zachowanie makrokeszowców było skandaliczne!!!
      Ciągłe zajeżdżanie, wpychanie się, wyprzedzanie lewym pasem do prąd, jazda po
      chodnikach/trawnikach, taranowanie innych, i wiele innych. Niskosiodełkowcy też
      nie byli lepsi.Ja poprostu nie widzę sensu przyjeżdżania takich ludzi na Masę.
    • roweroraffi 27.08.05, 00:37
      schwefel napisał:

      > Chciałem też powiedzieć, że zachowanie makrokeszowców było skandaliczne!!!
      > Ciągłe zajeżdżanie, wpychanie się, wyprzedzanie lewym pasem do prąd, jazda po
      > chodnikach/trawnikach, taranowanie innych, i wiele innych. Niskosiodełkowcy
      też
      > nie byli lepsi.Ja poprostu nie widzę sensu przyjeżdżania takich ludzi na Masę.

      100% racji...niestety...

      --
      Pozdrawiam rowerowo
      Rafał 'Raffi' Muszczynko
      _____________________________________________________
      Jeżeli doczytałeś(-aś) aż tutaj to znak, że nie masz co robić. Znajdz sobie
      pracę lub kogoś płci przeciwnej do towarzystwa, a nie uzależniasz się od netu.
    • watermelon 27.08.05, 00:38
      mi śrenia wyszła coś koło 9,7. czyli może trochę wolniej, ale obleci. Batona
      zjadłem, pogadałem, piątek wieczór, więc nie ma sie co spieszyć, szczególnie że
      i trasa nie za długa :)
      --
      ------------------------------------------------------
      ...rower na wydzielonej ścieżce jest dość niebezpieczny dla przechodniów -
      nadjeżdża cicho i szybko, nie pozwala swobodnie spacerować.
      ------------------------------------------------------
    • sebias 27.08.05, 00:51
      Witam!

      schwefel napisał:
      > Chciałem też powiedzieć, że zachowanie makrokeszowców było skandaliczne!

      Kim są "makrokeszowcy"... i czy dobrze smakują z ketchupem:>

      --
      Pozdrawiam
      SeBeQ

      ..::> Makes Gravity Your Slave <::..
    • beno1 27.08.05, 01:45
      schwefel napisał:
      > Chciałem też powiedzieć, że zachowanie makrokeszowców było skandaliczne!!!
      > Ciągłe zajeżdżanie, wpychanie się, wyprzedzanie lewym pasem do prąd, jazda po
      > chodnikach/trawnikach, taranowanie innych, i wiele innych.

      No to ja powiem herezję. Otóż przy tej prędkości żółwia (trudnej do złapania
      równowagi) lub wręcz długim staniu, zrezygnowałęm ze ścigania "chodnikowców"
      choć jestem w patrolu. Bo co miałem powiedzieć takiemu 14-latkowi - nie jedź
      chodnikem tylko stój godzinę z resztą baranów albo snuj się kolebiąc rowerem na
      boki? Przeciez zabiłby mnie śmiechem. Gdybyśmy jechali z normalną prędkością
      byłaby zupełnie inna sytuacja i rzeczowe argumenty - nie jedź chodnikiem tylko
      jedź z resztą masowiczów (tylko że Masa nie jechała tylko się snuła i potykała).

      Beno
    • robertrobert1 30.08.05, 13:50

      schwefel napisał:

      > Według mnie na przyszłą Masę prędkość 17km/h

      Jesli predkosc czola poniesie sie z 10-12 km/h to wowczas srodek i tyl zamiast
      jechac 15-18 km/h bedzie grzal z wywieszonym jezorem 20-25 km/h a tym samym
      wiele osob nie bedzie moglo nadazyc za peletonem ( np moje 7 letnie dziecko) i
      wowczas bedzie musialo zrezygnowac z tej imprezy bo nie bede widzial sensu aby
      telepac sie na koncu wsrod znerwicowanych kierowcow. Tak wiec albo Masa jest
      dla wszystkich i co za tym idzie dostosowuje swoje tempo do najwolniejszego
      jego uzytkownika albo Masa bedzie dla wybranych i w niczym nie bedzie sie
      odrozniac od Bikemaratonu.
      --
      I taka wlasnie jest wyzszosc roweru nad samochodem.
    • czajnik74 30.08.05, 14:33
      Beno drogi, mniej pesymizmu. Bo zakrawa to już troszeczkę o defetyzm z twej
      strony. Nam się masa udała, tempo dobre za dużo postoji ale uczą się ludzie. Z
      Policji. Wróć do majowej masy - porównaj, Panie Kolego i co? wolisz tamto. No
      wszystkim się nie dogodzi. Takie życie. I powiem jedno jeśli przyjedzie 3000
      ludzi we wrześniu moze być wolniej, wierz mi.

      --
      pozdr, czajnik
    • beno1 30.08.05, 14:39
      robertrobert1 napisał:
      > Jesli predkosc czola poniesie sie z 10-12 km/h to wowczas srodek i tyl
      zamiast
      > jechac 15-18 km/h bedzie grzal z wywieszonym jezorem 20-25 km/h a tym samym
      > wiele osob nie bedzie moglo nadazyc za peletonem ( np moje 7 letnie dziecko)

      Jakim cudem tył może jechać szybciej od przodu? To przeczy fizyce.

      Beno
    • robertrobert1 31.08.05, 09:01
      To jest efekt gumy (okreslenie kolarzy w peletonie).

      Gdy przod jedzie stalym tempem to gdy zblizamy sie do waskiego gardla typu
      zwezenie, zakret itp to srodek i tyl musi znacznie przyhamowac a tyl juz
      wowczas stoi a nastepnie srodek musi gonic liderow a tyl juz ma kolosalna
      strate.
    • beno1 31.08.05, 12:34
      robertrobert1 napisał:
      > Gdy przod jedzie stalym tempem to gdy zblizamy sie do waskiego gardla typu
      > zwezenie, zakret itp to srodek i tyl musi znacznie przyhamowac a tyl juz
      > wowczas stoi a nastepnie srodek musi gonic liderow a tyl juz ma kolosalna
      > strate.

      E tam, to jest szczególny przypadek i oczywiste jest, że przód wtedy zwalnia
      albo wręcz staje. Ale nie o tym tu dyskutujemy, tylko o normalnej jeździe.
      Zresztą takich sytuacji nie było na Masie sierpniowej, a konkretnie mówiąc,
      akurat za jedynym takim miejscem, czyli zwężeniu Woronicza/Puławska Masa akurat
      nie zwolniła.

      Beno
    • roborobi 31.08.05, 12:50
      beno1 napisał:
      > Zresztą takich sytuacji nie było na Masie sierpniowej, a konkretnie mówiąc, >
      akurat za jedynym takim miejscem, czyli zwężeniu Woronicza/Puławska Masa akurat
      nie zwolniła.

      Ale staneła kawałek dalej i poczekała "na zbicie się"
      Pozdrawiam Robert
    • roborobi 27.08.05, 00:58
      Witam
      Według mnie postoje miały na celu zbijanie masowiczów w całość, na co tak
      często niektórzy narzekali (w tym i ja). Nie wiem jak liczna była grupa
      zabezpieczająca przejazd i nie wiem jak wyglądało to z tyłu, ale pewnie było OK
      (z tym zbijaniem) bo nikt jeszcze nie napisał, że skrzyżowania były źle
      zabezpieczone. A szybkość - na początku peletonu masowa (15 km/h), a w środku
      pewnie ok. 4 km/h.
      Pozdrawiam Robert
    • skeler 27.08.05, 01:15
      dla mnie predkosc byla odpowiednia - momentami przod nawet jechal wg mnie za
      szybko, a na koncu rozne rzeczy sie dzialy w zaleznosci od tego jak sie grupa
      ukladala albo byla to powolna jazda albo wyscig...
      lepeij jechac za wolno i bez powaznych wypadkow niz troche szybciej z kilkoma
      rannymi w czasie przejazdu - pozatym na masie tempo wpowinien wyznaczac pieszy
      idacy na czele przejazdu, tak jak to sie robi w niektorych miastach ;->
    • arteq 27.08.05, 01:35
      > lepeij jechac za wolno i bez powaznych wypadkow niz troche szybciej z kilkoma
      > rannymi w czasie przejazdu

      IMO wypadkom, a raczej drobnym kolizjom sprzyja właście zbyt WOLNE tempo. Robi
      się ciasno, a przy małej prędkości wiele osób ma problemy z utrzyaniem równowagi
      i zaczyna kombinować. Wtedy własnie dochodzi do niebezpiecznych sytuacji. Gdy
      tempo jest szybsze (nikt oczywiście nie mowi o wyścigu, ale 15km/h wydaje się
      być sensowną prędkością) odległości między rowerami są większe, łatwiej jest
      wyprzedzać, manewrować i wymijać. Nie ma też problemu z utrzymaniem równowagi
      ani jazdą na wprost.

      > pozatym na masie tempo wpowinien wyznaczac pieszy idacy
      > na czele przejazdu, tak jak to sie robi w niektorych miastach ;->

      To po cholere nam rowery jeśli mamy poruszać się tempem piechura?

      Inna sprawa, że trasa była IMO znowu zbyt długa. Nie wiem jak innych, ale mnie
      autentycznie w połowie drogi się odechciewa jechać. Wszystko mnie boli - ręce,
      kark. Nie można by trochę skrócić tych przejazdów? Wiem, że nie tylko mnie taka
      jazda męczy.
    • skeler 27.08.05, 02:34
      > > lepeij jechac za wolno i bez powaznych wypadkow niz troche szybciej z
      kilkoma rannymi w czasie przejazdu

      > IMO wypadkom, a raczej drobnym kolizjom sprzyja właście zbyt WOLNE tempo.
      Robi się ciasno, a przy małej prędkości wiele osób ma problemy z utrzyaniem
      równowagi

      Ale ja napisalem, ze wole przejazd bez powaznych wypadkow - a wypadki na maise
      beda przy kazdej predkosci, tylko jak predkosc jest mala, to i skutki wypadkow
      mniejsze.
      A jesli prezejazd ma byc sprawny to sami uczestnicy powinni pilnowac, aby grupa
      sie nie rozrywala - uwazam ze bardzo dobrze jak policjant widzacy taka dziure w
      peletonie informował o tym prowadzącego przejazd aby ten poczekał na resztę.
    • cosmit 27.08.05, 09:34
      Po co zatrzymywaliśmy się? Wystarczyło dobrać prędkość i tak czoło turlało się
      głównie 10 km/h (lub mniej), po za tym po jaką cholerę przyspieszali do ponad
      20 km/h?
      Poprzednia była prowadzona w stałym tempie i nie było meldunków o dużych
      przerwach.
      Rozumiem, że trzeba zbić grupę, wystarczyło prowadzić z prędkością 12 km/h,
      jechałem trzeci raz na czole i z mojego doświadczenia wynika, że trzeba jechać
      ze stałą prędkością i bez skrupułów, nie zdążył ktoś przejść/przejechać trudno
      niech stoi, Masa jedzie dalej.

      Cosmit
      gg2923475
    • roborobi 27.08.05, 10:34
      cosmit napisał:
      Rozumiem, że trzeba zbić grupę, wystarczyło prowadzić z prędkością 12 km/h,
      jechałem trzeci raz na czole i z mojego doświadczenia wynika, że trzeba jechać
      ze stałą prędkością i bez skrupułów, nie zdążył ktoś przejść/przejechać trudno
      niech stoi, Masa jedzie dalej.

      Witam
      Nie chcę się czepiać, bo jest dużo racji, jednak była to pierwsza masa gdzie
      żaden samochód nie wjechał w grupę i dzieciaki nadążały. Więc coś za coś.
      Pozdrawiam Robert
    • beno1 27.08.05, 10:47
      roborobi napisał:
      > Nie chcę się czepiać, bo jest dużo racji, jednak była to pierwsza masa gdzie
      > żaden samochód nie wjechał w grupę i dzieciaki nadążały. Więc coś za coś.
      > Pozdrawiam Robert

      Oczywiście, że samochody wjeżdżały i zawsze będą wjeżdżać. Nie da się masy
      obstawić kordonem. Samochody wjeżdżały z bocznych uliczek lub wyjazdów z
      parkingów i bram. Widziałem kilka takich przypadków, w dwu sam interweniowałem.

      Beno
    • roborobi 27.08.05, 11:02
      Znajdowały lukę, czy wjeżdzały na chama?
    • beno1 27.08.05, 11:20
      roborobi napisał:
      > Znajdowały lukę, czy wjeżdzały na chama?

      Np. Jerozolimskie - wyjazd z parkingu na równoległy rozpoczynajacy się wolny
      pas, lub Puławska - próba zjazdu z chodnika na jezdnię.

      Beno
    • roborobi 27.08.05, 11:36
      Niestety to jednak świadczy o tych kierowcach i o znajomości przez nich
      przepisów :-(. Najchętniej jeszcze by wmówili, że mają rację.
      Pozdrawiam Robert
    • roweroraffi 27.08.05, 09:46
      arteq napisał:

      > Inna sprawa, że trasa była IMO znowu zbyt długa. Nie wiem jak innych, ale mnie
      > autentycznie w połowie drogi się odechciewa jechać. Wszystko mnie boli - ręce,
      > kark. Nie można by trochę skrócić tych przejazdów? Wiem, że nie tylko mnie
      > taka jazda męczy.

      Ta trasa w porównaniu z Tarchomińską, czy Ursynowską to była wręcz karłem.
      Miała 18km tylko a nie po 30km jak tamte. Myślę, że męczyłeś się z powodu
      tempa, albo niewygodnej pozycji na rowerze ;-) A jak już o skracaniu - wiele
      osób na tym forum pisze by wydłużać... ni jak nie da się wszystkim dogodzić :-)

      --
      Pozdrawiam rowerowo
      Rafał 'Raffi' Muszczynko
      _____________________________________________________
      Jeżeli doczytałeś(-aś) aż tutaj to znak, że nie masz co robić. Znajdz sobie
      pracę lub kogoś płci przeciwnej do towarzystwa, a nie uzależniasz się od netu.
    • beno1 27.08.05, 10:50
      roweroraffi napisał:
      > Ta trasa w porównaniu z Tarchomińską, czy Ursynowską to była wręcz karłem.
      > Miała 18km tylko a nie po 30km jak tamte. Myślę, że męczyłeś się z powodu
      > tempa, albo niewygodnej pozycji na rowerze ;-) A jak już o skracaniu - wiele
      > osób na tym forum pisze by wydłużać... ni jak nie da się wszystkim dogodzić :-
      )

      Wrażenie znacznej długości trasy wynika z tego żeśmy długo jechali (lub stali).
      Kto by przypuszczał, że przy tak krótkiej trasie będziemy na Zamkowym po 21. Ja
      myślałem, że zjawimy się tam zaraz po ósmej. Przy dwa razy dłuższej trasie
      tarchomińśkiej byliśmy tylko 30 minut później u celu.

      Beno

      Beno
    • lookas46 27.08.05, 02:05
      skeler napisał:
      pozatym na masie tempo wpowinien wyznaczac pieszy
      > idacy na czele przejazdu, tak jak to sie robi w niektorych miastach ;->

      pierwsze slysze, ale to chyba czarny humor - chociaz widzialem dzis masowiczow
      poprostu toczących swoje rowery bo jechac sie nie dalo... masa osób turlała się
      " na hulajnoge" jedna noga na pedale a druga sie odychali od ulicy... bo jechac
      sie nie dalo

      zeby piechur wyznaczal tempo przejazdu masy ... <rotfl>

      Tak czy inaczej zycze bardziej sprawnego przejazdu tu glownie chodzi mi o
      blokowanie przez policje skrzyzowan zanim masa do nich dojedzie... to naprawde
      nie jest problem - ale jak panowie na motorkach sie lubują w przeciskaniu miedzy
      rowerzystami :] zamiast blokowac ulice przed radiowozem aby ten przejechał bez
      zatrzymania
    • roweroraffi 27.08.05, 09:51
      lookas46 napisał:

      > ale jak panowie na motorkach sie lubują w przeciskaniu miedz
      > y
      > rowerzystami :] zamiast blokowac ulice przed radiowozem aby ten przejechał bez
      > zatrzymania

      Lookas, a nie wpadles na pomysl, ze Ci na motocyklach to sie przeciskaja z
      poprzednich skrzyzowan wlasnie by zablokowac kolejne skrzyzowanie? Im dluzej sa
      blokowani przez Mase tym pozniej je zabezpiecza niestety.

      --
      Pozdrawiam rowerowo
      Rafał 'Raffi' Muszczynko
      _____________________________________________________
      Jeżeli doczytałeś(-aś) aż tutaj to znak, że nie masz co robić. Znajdz sobie
      pracę lub kogoś płci przeciwnej do towarzystwa, a nie uzależniasz się od netu.
    • lookas46 29.08.05, 23:17
      a nie pomyslales, ze miasto ma wiele innych ulic którymi masa nie jedzie...
      chyba bedzie 10x szybciej ominąc mase dookola niz przeciskac sie na cepa
      pomiedzy 2000 rowerów, zanim prowadzący mase radiowóz dojedzie to jeden z 2
      motorków ( bo chyba 2 smigaja ) dojedzie na nastepne skzyzowanie które zablokuje
      - no ale jak sie jezdzi z mapa po warszawie to temat wygląda pewnie inaczej -
      moze zamiast policjanta poprosic taksówkarza o poprowadzenie masy...
    • roweroraffi 30.08.05, 00:48
      lookas46 napisał:

      > a nie pomyslales, ze miasto ma wiele innych ulic którymi masa nie jedzie...
      > chyba bedzie 10x szybciej ominąc mase dookola niz przeciskac sie na cepa
      > pomiedzy 2000 rowerów

      Tego nie wiem czy szybciej, nie sprawdzałem. Ty też zapewne nie i żaden inny
      Masowicz też pewnie nie. Inaczej by nie było jeżdżących chodnikami i pod prąd :-
      ) Swoją drogą nie zawsze jest szybciej... powodzenia dla tych, co próbują
      objechać np Jagiellońską (czerwiec), Marywilską (tak samo), Jerozole (światła,
      korki), czy inne ulice... obawiam się, że wcale nie musi być szybciej, a już
      napewno nie zawsze.

      > zanim prowadzący mase radiowóz dojedzie to jeden z 2
      > motorków ( bo chyba 2 smigaja ) dojedzie na nastepne skzyzowanie które
      zablokuj
      > e

      No widzisz problem w tym, że do skutecznego zablokowania skrzyżowania potrzebni
      są dwaj Policjanci przynajmniej przez pierwsze dwie minuty, a najlepiej na cały
      czas. Zazwyczaj jest jeden, bo ludzi mało.
      Poza tym motorów jest więcej niż dwa (zazwyczja 4 lub 6) i są jeszcze radiowozy
      czasem, a część skrzyżowań jest obstawiona Policjantami jeszcze zanim Masa
      ruszy. To dużo bardziej skomplikowane niż Ci się wydaje i trudniejsze w
      koordynacji, zwlaszcza, że bywa w środku Masy, ze jest tragiczny wypadek i
      część obstawy musi pojechać tam, a nie bawić się z nami...czasem jest info o
      korku przed Masą i trzeba Masę spowolnić by udrożnić ulicę... wszystko jest
      bardzo dynamiczne i zmienne w czasie i tylko pozornie takie łatwe.
      Z resztą o tym lepiej opowiedziałby Ci Czajnik, który ostatnie dwie Masy z
      racji uszkodzonego kolana jechał w radiowozie i miał okazję obserwować pracę
      Policji "od wewnątrz".

      > - no ale jak sie jezdzi z mapa po warszawie to temat wygląda pewnie inaczej -
      > moze zamiast policjanta poprosic taksówkarza o poprowadzenie masy...

      Sorry, ale ja nie znam miasta i wszystkich uliczek na pamięć, to i od innych
      tego nie wymagam. Ty jak rozumiem jesteś ideałem i znasz w Wawie każdą zadupną
      uliczkę na pamięć (gratuluje!) i dlatego uważasz, ze każdy powinien. Otóż
      niestety nie wszyscy są tak idealni jak Ty :-P
      A co to Taksiarzy - Oni też korzystają z pomocy i map - z tym, ze najczęściej
      opisowych, a nie obrazkowych, bo to szybsze i skuteczniejsze przy Ich rodzaju
      pracy.

      --
      Pozdrawiam rowerowo
      Rafał 'Raffi' Muszczynko
      _____________________________________________________
      Jeżeli doczytałeś(-aś) aż tutaj to znak, że nie masz co robić. Znajdz sobie
      pracę lub kogoś płci przeciwnej do towarzystwa, a nie uzależniasz się od netu.
    • boruta_wwa 27.08.05, 02:26
      ze smutkiem stwierdzam, że była to moja najgorsza i najnudniesza Masa, te
      ciągłe postoje trochę mi przypominały Masy nielegalne ale teraz gdy jest dwa
      tysiące osób utrzymanie sprawnego i płynnego tempa jest rzeczą najważniejszą,
      bo to naprawdę nie jest przyjamne co kilka metrów robić "stójkę" lub się od
      ziemi odpychać nogami, tak jak mówili Przedmówcy, jest to po prostu
      niebezpieczne..
      ps: ja tam się cieszę na Masy jesienne i zimowe gdzie przyjeżdżają ludzie,
      którzy wiedzą o co chodzi!
      pzdr
      b.
      --
      Imperium wcale się nie rozpadło...
    • roweroraffi 27.08.05, 09:51
      boruta_wwa napisał:


      > ps: ja tam się cieszę na Masy jesienne i zimowe gdzie przyjeżdżają ludzie,
      > którzy wiedzą o co chodzi!

      Nie tylko Ty :-)

      --
      Pozdrawiam rowerowo
      Rafał 'Raffi' Muszczynko
      _____________________________________________________
      Jeżeli doczytałeś(-aś) aż tutaj to znak, że nie masz co robić. Znajdz sobie
      pracę lub kogoś płci przeciwnej do towarzystwa, a nie uzależniasz się od netu.
    • kafar.ek 03.09.05, 15:57
      tez sie pod tym podpisuje, jesienne i zimowe masy rządzą
    • kmccoy 27.08.05, 03:08
      2-3 km/h...
      Ano niestety, też mnie to dopadło, w dodatku na makrokeszu (zawsze do tej pory używałem szosówki miejskiej)...
      - palenie - było i nieraz ten dymek mi zaleciał prosto w twarz... Ludzie, proszę, więcej kultury. Rower ma krzewić kulturę fizyczną, a nie ją niszczyć... Chcesz zapalić? To na boczek, na chwilkę przerwy. Ale nie kurz jakimś SYFEM ludziom w twarz!!!
      - gówniażeria... Nie wiem jak to wyplenić. Zajeżdżać drogę lodołamaczami? Spychać z drogi czy co?
      - korki przed prawie każdym skrzyżowaniem... Horror. Zupełnie jakby ci policjanci nie mogli wcześniej podjechać i ustawić ruchu dla Masy... Ale nie, woleli ścigać się na swoich motorkach z Masą. Dobrze chociaż, że nie trąbili na nas...
      - idiota na downhillu. Widzę, że się bawi i jeździ na tylnim kole, aż wreszcie kogoś o mały włos nie trafił tym kołem przednim, lądując chyba milimetry za nim. Podjeżdżąm więc i pytam: "Chcesz się uszkodzić, albo innych?" I słyszę: "wszystkich". Nogi i ręce opadają. No jak tu takiego pawiana nie trafić między trzonowce kluczem "30"? No chyba tylko walić i patrzeć czy równo puchnie...
      - znów się Masa rozjechała na Rynek, choć tam znów byli ci "plujący" ogniem. Dajmy tym ludziom spokój, bo już nty raz pewnie usłyszeliśmy nieprzyjemne słowa... (nie wiem, nie byłem, domyślam się, obym sie mylił). ończmy Masę pod Kolumną. To tylko 200-300 metrów bliżej i nie ma niezadowolenia wśród turystów, zarabiajacych i tej ekipy. Masa na tym zyska. Nie stracimy na pewno.
      - piszecie, że wypadki się zdarzają przy każdej prędkości - ale proporcjonalnie im większa prędkość to widziałem, że wypadków mniej. Dystanse między rowerami rosną dość gwałtownie, ludzie się rozjeżdżają międzys obą, nie cisną i nawet... uważają na innych... No i gwałtownie spada ilość popisujących się gnojków - powyżej 20 km/h nie z abardzo da się podrzucić kółko do góry i zaszpanować przed kolesiem... (tu już trzeba wyższych umiejętności, których byle dresiarz nie posiada)
      - prędkość. Trzymajmy te 15... Gdybym jechał dzisiaj na szosówce, to chyba bym wymiękł (na najwolniejszej nie miałbym siły kręcić "tylko" 10km/h. A tak na makrokeszu tylko się wachlowałem przerzutkami... Juz lepiej szybciej się zatrzymać po jeździe 15km/h niż jechać cały czas 7-9...
      - tylko 20 km. Przydałoby się jak kiedyś - 30... :) Albo i 40 :) Jak Masa - to MASA. :D

      Dobranoc.
      R.
    • cosmit 27.08.05, 09:45
      Masa skończyła się pod kolumną, trzeba było jechać za prowadzącymi.
      Po za tym opanuj emocje, to nic nie da, a Tobie zabierze z życia dzień czy dwa.
      Mnie też szlag trafia jak pomyślę o postojach, moim zdaniem to brak współpracy
      z patrolem rowerowym, no i zwalnianie, by przepuścić kogoś, miły gest, ale nie
      w takiej grupie.
      Dobrą oznaką było rozgrupowanie straży miejskiej, czyżby przestali się nas
      nareszcie bać? Jeśli tak, to bardzo się cieszę.

      Cosmit
      gg2923475
    • roweroraffi 27.08.05, 09:58
      cosmit napisał:


      > Dobrą oznaką było rozgrupowanie straży miejskiej, czyżby przestali się nas
      > nareszcie bać? Jeśli tak, to bardzo się cieszę.

      Przestali. Nawet fajnie współpracowali, a miejscami wręcz rewelacyjnie.

      --
      Pozdrawiam rowerowo
      Rafał 'Raffi' Muszczynko
      _____________________________________________________
      Jeżeli doczytałeś(-aś) aż tutaj to znak, że nie masz co robić. Znajdz sobie
      pracę lub kogoś płci przeciwnej do towarzystwa, a nie uzależniasz się od netu.
    • beno1 27.08.05, 10:52
      roweroraffi napisał:
      > Przestali. Nawet fajnie współpracowali, a miejscami wręcz rewelacyjnie.

      Bo w odróżnieniu od Policji, strażnicy na każdej Masie są ci sami. I dlatego są
      coraz lepsi.

      Beno
    • roweroraffi 27.08.05, 09:57
      kmccoy napisał:


      > - gówniażeria... Nie wiem jak to wyplenić. Zajeżdżać drogę lodołamaczami?
      Spych
      > ać z drogi czy co?

      Sądząc po ilości tego na chodnikach to raczej spychać na drogę. I na pasy do
      jazdy we właściwych kierunkach.


      --
      Pozdrawiam rowerowo
      Rafał 'Raffi' Muszczynko
      _____________________________________________________
      Jeżeli doczytałeś(-aś) aż tutaj to znak, że nie masz co robić. Znajdz sobie
      pracę lub kogoś płci przeciwnej do towarzystwa, a nie uzależniasz się od netu.
    • olecky 27.08.05, 07:16
      a mnie sie podobalo zarowno tempo jak i postoje, chociaz w paru miejscach tez
      prowadzilem rower. Dzieki temu, ze masa byla bardziej zwarta, to podczas calej
      masy chyba tylko raz sie zdarzylo, ze samochod wjechal pomiedzy masowiczow - ale
      i tak niedaleko zajechal.

      pozdrawiam, olek
    • roweroraffi 27.08.05, 10:03
      olecky napisał:

      > a mnie sie podobalo zarowno tempo jak i postoje, chociaz w paru miejscach tez
      > prowadzilem rower. Dzieki temu, ze masa byla bardziej zwarta, to podczas
      calej
      > masy chyba tylko raz sie zdarzylo, ze samochod wjechal pomiedzy masowiczow -
      al
      > e
      > i tak niedaleko zajechal.

      Jeżeli chodzi Ci o Pana na Puławskiej co to tłumaczył, że jedzie "bo Mu się
      śpieszy", to przejechał góra 10m. Ponieważ Pan strasznie chciał się kłócić i
      krzyczeć, to od razu zaproponowałem, że gadał będzie sobie z Policją lub
      Strażą. Gość był tak nabuzowany i chyba nie wierzył, że jestem w stanie
      sprowadzić Mu Funkcjonariusza, że prowokował mnie bym to zrobił ("No sprowadź,
      sprowadź!"). Pół minuty później tłumaczył się już grzecznie i spokojnie
      Strażnikowi, a ja pojechałem dalej :-)


      --
      Pozdrawiam rowerowo
      Rafał 'Raffi' Muszczynko
      _____________________________________________________
      Jeżeli doczytałeś(-aś) aż tutaj to znak, że nie masz co robić. Znajdz sobie
      pracę lub kogoś płci przeciwnej do towarzystwa, a nie uzależniasz się od netu.
    • stegnex 27.08.05, 10:21
      Witam wszystkich...
      O tak, niestety troszkę powolna prędkość, a w szczególnie te postoje, bardziej
      nadpobudliwych uczestników masy zwiodły na chodniki. Nie będę polemizował kto
      piwinien z nami jechać a kto nie, bo przy tej prędkości na prawdę ledwo sam
      wytrzymywałem... lecz jeśli chodzi o palenie podczas przejazdu to faktycznie
      jest okropne! Sam, przyznaje się bez bicia, jestem palaczem ale do głowy mi nie
      przyszło, żeby palić podczas przejazdu! Na prawdę warto chociaż przez te dwie
      godziny dać płucom i innym uczestnikom przejazdu luz! Na "płynnych" ubiegłych
      masach nie było aż tak wielu milośników krawężników i młodzieży jakoś
      mniej "głupot" przychodziło do głowy. Uważam, że warto nad tym z Policją bardzo
      poważnie popracować bo w miarę stała prędkość i płynność w ruchu, jest
      podstawowym elementem takiego przejazdu.
      Po za tym było bardzo miło i nie zawiedli Ci dla których rower znaczy coś
      więcej!!!
    • pimpf101 27.08.05, 11:12
      takie postoje to dobra i potrzebna rzecz ale chyba warto popracować nad tym
      żeby nie było ich aż tyle (było około 10?).
      Jak??
      1. Nie wiem czy była ale łączność między końcem masy a początkiem i podanie
      hasła że już jest zwarta grupa skruciłoby czas postoju. Było tak że i koniec
      stał przez jakiś czas a w sumie po co ?
      2. Wyrównanie prędkości radiowozu (ale to podobno sie uczą dopiero ;)
      3. Postoje powinny być tam gdzie sa potrzebne a nie tam gdzie zostały ustalone
      wcześniej.

      Jeśli któreś z tych punktów były realizowane to prosze wziąć pod uwagę że nie
      wiedzałem o tym i nie zasypywać postami w stylu "przecież tak było" ;)

      --
      postroofka
      ===================
      www.fotomasa.za.pl
      gg-5444085; o2-pimpf101
    • freaky_mati 27.08.05, 13:12
      Wypowiem sie jako RRowiec jak i zarazem uczestnik ktory jechal na samym koncu
      peletonu.

      Patrzac na sprawe ze strony RRowca i Patrolowca:
      - Na masie nie zarejestrowalismy zadnych powaznych wypadkow ktore wymagaly
      naszej interwencji. Byly oczywiscie niegrozne wywrotki spowodowane zajechaniem
      komus drogi lub nieuwagi, ale te stukniecia zdarzaja sie bez wzgledu na
      predkosc przejazdu.
      - Peleton wedlug mnie byl rewelacyjnie obstawiony. Nie wiem jak to wygladalo na
      czele peletonu, ale koniec nie mial zadnych problemow z samochodami i
      komunikacja miejska.
      - Wspolpraca ze sluzbami byla na wzorowym poziomie. Ratownicy Rowerowi nie
      musieli praktycznie wogole obstawiac i blokowac aut na krzyzowaniach, bo
      wszystkim profesjonalnie zajmowala sie Straz Miejska.
      - Jako ekipa ktora zamykala peleton, nie musialem nikogo popedzac aby dolaczyl
      do peletonu. (Ale to dlatego, bo ten peleton caly czas stal.)

      A teraz patrzac na to ze strony uczestnika:
      - Tempo moze bylo bezpieczne dla uczestnikow, ale znowu trudno byloby wywalic
      sie na rowerze, kiedy ten rower sie prowadzi przy boku. Masa powinna wedlug
      teorii jechac 10-15 km/h, a jechala niestety 0-10 km/h.
      - Jak juz wczesniej podkreslilem, bylem na koncu peletonu. Rozumiem, ze postoje
      sa po to aby koncowka mogla "dobic" po peletonu, jednak te postoje byly albo za
      czeste, albo za dlugie, albo nawet zbedne, to koncowka przez caly czas trwania
      przejazdu nie zrobila ani jednej "dziury".
      - Czytalem pare wpisow, gdzie masowicze pisali, ze te niskie tempo sprzyjalo
      dzieciom na rowerkach. Moim zdaniem wlasnie te maluszki maja tak zarabiscie
      duzo energii, ze wyprzedzilyby niejednego sprawnego rowerzyste. :D
      - Zamiast martwic sie o naszych najmlodszych uczestnikow (ktorzy i tak radza
      sobie nawet przy sporych predkosciach), pomyslalbym raczej o osobach starszych,
      kolegach na szosowkach i na ostych, dla ktorych slimacze tempo, a tym bardziej
      ciagle stawanie a potem ruszanie, moze byc bardzo irytujace.
      - Na koniec jeszcze raz podkresle, ze miejscami to byla doslownie "piesza
      masa". Widzialem jak wiele ludzi prowadzilo swoje rowery, a raz nawet cala
      ekipa Straznikow Miejskich na rowerkach zjechala na pobocze aby zapalic sobie
      papierosy. Obijali sie? Oczywiscie, ze nie! Po pierwsze, jestem pelen uznania
      za fakt, ze nie palili jadac w peletonie zatruwajac powietrze innym
      rowerzystom. A po drugie peleton praktycznie stal przez caly czas kiedy palili,
      wiec nie mozna bylo powiedziec, ze nie wykonywali swojej pracy. ;)

      Jako osoba ktora przedewszystkim zabezpiecza peleton od strony medycznej i na
      uwadze ma bezpieczenstwo uczestnikow przejazdu, uwazam, ze przyspieszenie o te
      pare kilometrow na godzine i zredukowanie liczby, lub przynajmniej czasu
      postojow, nie byloby tragiczne w skutkach, a rowerzysci nie byliby zmeczeni
      ciaglym balansowaniem na rowerach.

      Oczywiscie, z kazdego przejazdu wyciagamy nowe wnioski, ktore pomagaja nam w
      usprawnieniu naszego przejazdu przez miasto. :D Pamietajmy, ze kazda masa jest
      kompletnie inna od poprzedniej, a przyszla przyniesie jeszcze inne atrakcje. ;)

      Pozdrawiam Rowerowo,
      Mati
    • beno1 27.08.05, 19:57
      Medycznie to mogę powiedziec, że zwykle po Masie trochę czuję mięśnie, a tym
      razem bolały mnie ścięgna zarówno nóg jak i rąk, a to chyba coś znaczy.

      Beno
    • michrosss 28.08.05, 12:05
      skeler powtarzam bo chyba nie umiesz czytac !!! masa to przejazd a nie
      marsz !!!!!!!
    • lookas46 29.08.05, 23:20
      Ta wypowiedż chyba mówi sama za siebie...
      Ludzie prędkośc w góry !
    • roweroraffi 30.08.05, 01:09
      pimpf101 napisał:

      > 1. Nie wiem czy była ale łączność między końcem masy a początkiem i podanie
      > hasła że już jest zwarta grupa skruciłoby czas postoju. Było tak że i koniec
      > stał przez jakiś czas a w sumie po co ?

      Z tą łącznością to jest spory kłopot właśnie... ale się staramy i testy z CB są
      robione, bo krótkofalówki niestety mają za mały zasięg i się nie sprawdziły.

      > 2. Wyrównanie prędkości radiowozu (ale to podobno sie uczą dopiero ;)

      Niestety w praktyce trudne do zrobienia z powodów technicznych. Samochody
      Policyjne zwyczajnie nie są przystosowane do jazdy 10km/h.
      Najczęściej przyśpieszanie i zmiany tempa to powód konieczności ochlodzenia
      silnika, gdy już zaczyna bulgotać w chłodnicy. W mojej Corsie jak prowadziłem
      nią orszak ślubny Czajnika po dojechaniu z Zamkowego pod Palmę olej w silniku
      miał 110 stopni i już elektronika włączała wentylatory na chłodnicy i
      przełączała silnik na tryb awaryjny zmniejszając moc, by się ochłodził.
      Do tego dochodzi jeszcze duża niedokładność licznika samochodowego (przy tych
      prędkościach niedokładność rzędu 10km/h nie mówiąc o tym, ze niektóre auta mają
      skalę na liczniku dopiero od 20km/h. Wierz mi lub nie, ale jedynym sposobem na
      ocenianie (orientacyjne, bo inaczej się nie da) prędkości jest nie patrzenie
      się na licznik, a na rowerzystów za radiolką, którzy mają doświadczenie i
      lepsze liczniki. Do wykonania na przejeździe z orszakiem ślubnym Czajnika bez
      kłopotu, ale na Masie z tym doświadczonym czołem jadącym równo to różnie bywa,
      bo często są tam ludzie przypadkowi wyjeżdżający przed Radiol, co sugeruje, ze
      trzeba przyśpieszyć, albo zostający na chwilę na metr do tyłu, co sugeruje
      zmniejszenie prędkości.
      Zsumuj te problemy, dodaj do tego górki, informację przez policyjne radio o
      zatorach z przodu i tym, ze ekipa motocyklowa nie zdązyla jeszcze gdzieś
      dojechać i zablokować skrzyżowania i masz już zsumowany pełen obraz zmiennego
      tempa Masy.

      > 3. Postoje powinny być tam gdzie sa potrzebne a nie tam gdzie zostały
      ustalone
      > wcześniej.

      Najczęściej tak jest, że to w trakcie się myśli gdzie robić i tylko trzeba
      nieco te postoje skracać, by tył dojechał, ale nie zatrzymywał się. To jednak
      czy już się zlikwidowało lukę w połowie Masy jest nie do ocenienia ani z
      Radiolki na czele , ani na ogonie, a komunikacji to my nie mamy nawet między
      sobą, a co dopiero z Radiowozami... i stąd problemy.

      > Jeśli któreś z tych punktów były realizowane to prosze wziąć pod uwagę że nie
      > wiedzałem o tym i nie zasypywać postami w stylu "przecież tak było" ;)

      Każdy staramy się realizować od dawna, z różnymi skutkami w różnych
      miesiącach... niestety Policja na masę wystawia coraz nowe ekipy, a czasem
      nawet w tych samych ekipach zmienia się przydział ról i de facto zawsze są nowe
      osoby. Jedne kumają akcje inne mniej, jedni mają wyczucie prędkości inni mniej,
      jedni olewją światła i jadą, a inni mniej....


      --
      Pozdrawiam rowerowo
      Rafał 'Raffi' Muszczynko
      _____________________________________________________
      Jeżeli doczytałeś(-aś) aż tutaj to znak, że nie masz co robić. Znajdz sobie
      pracę lub kogoś płci przeciwnej do towarzystwa, a nie uzależniasz się od netu.
    • evvcik 30.08.05, 07:03

      >
      > Niestety w praktyce trudne do zrobienia z powodów technicznych. Samochody
      > Policyjne zwyczajnie nie są przystosowane do jazdy 10km/h.


      hmm... tak sobie mysle... z ta predkoscia... policja ma pluton konny - tempo
      klusujacego konia to wlasnie 10-12 km/h - dwa patrole na przod - (4 konie) i
      spokoj ;) jezeli ktos sie pcha z tylu - dostanie kopytem, jezeli ktos zajedzie
      z przodu - dostanie zebami konskimi ;) tylko jeszcze gdzie "bomby" umiescic, bo
      z tego ci wiem nie ma tego na wyposazeniu patrolu konnego :D
      no i trzeba by bylo omijac pozostalosci po przejsciu koni, bo z workami pod
      ogonami to to nie chodzi ;)

      no to sie posmialam z rana :) ale jako ze smiech to zdrowie....

      Pozdrawiam
      Evv
    • roweroraffi 30.08.05, 10:03
      evvcik napisała:

      > hmm... tak sobie mysle... z ta predkoscia... policja ma pluton konny - tempo
      > klusujacego konia to wlasnie 10-12 km/h

      Podziwiałbym osobę, która potrafi anglezować przez trzy godziny bez przerwy,
      albo która ma tak mocny tyłek, bo 3h bez przerwy jechać w kłusie ćwiczebnym :-)

      > no to sie posmialam z rana :) ale jako ze smiech to zdrowie....

      Hehe, słusznie. A jak znam życie, to paru osobom mającym fioła na punkcie koni
      (Bunia?Kaza?) się to spodoba napewno :-)

      --
      Pozdrawiam rowerowo
      Rafał 'Raffi' Muszczynko
      _____________________________________________________
      Jeżeli doczytałeś(-aś) aż tutaj to znak, że nie masz co robić. Znajdz sobie
      pracę lub kogoś płci przeciwnej do towarzystwa, a nie uzależniasz się od netu.
    • evvcik 30.08.05, 13:13

      >
      > Hehe, słusznie. A jak znam życie, to paru osobom mającym fioła na punkcie
      koni
      > (Bunia?Kaza?) się to spodoba napewno :-)
      >

      hmmm... bo szanowni Panstwo musza wiedziec ze ja zamienilam siodlo konskie na
      takie w rowerze, ale fijol konski zostal ;)
      koniarze na rowerach - laczcie sie :D
      albo.... rowerzysci na koniach - co kto woli ;)
      szkoda ze kon nie jest pojazdem napedzanym miesniami ludzkimi....... :D
      chociaz... patrzac przez pryzmat jezdzcow, to..... drog do jazdy konnej w
      Warszawie tez jak na lekarstwo :D




      --
      Pozdrawiam
      Evv

      GyGy 1735332
    • roweroraffi 31.08.05, 00:34
      evvcik napisała:

      > szkoda ze kon nie jest pojazdem napedzanym miesniami ludzkimi....... :D

      Napędzanym jest, ale do jazdy siła mięśni ludzkich jest potrzebna :-) Inaczej
      tyłek boli ;-)

      > chociaz... patrzac przez pryzmat jezdzcow, to..... drog do jazdy konnej w
      > Warszawie tez jak na lekarstwo :D

      E tam, zakazy jazdy zaprzęgów konnych widziałem chyba tylko na kilku ulicach :-
      ) W Centrum miasta jest nawet stadnina... ja bym nie narzekał, zwłaszcza,
      że "Warszawa to nie wieś, by po niej kuniem jeździć" ;-))))

      Prrrrrr... znaczy Kuń-ec posta :-)

      --
      Pozdrawiam rowerowo
      Rafał 'Raffi' Muszczynko
      _____________________________________________________
      Jeżeli doczytałeś(-aś) aż tutaj to znak, że nie masz co robić. Znajdz sobie
      pracę lub kogoś płci przeciwnej do towarzystwa, a nie uzależniasz się od netu.
    • czarny357 30.08.05, 10:27
      Hm..nie napiszę nic nowego...
      Zbyt długie postoje;
      Za mała prędkość;
      Policjanci-nowicjusze;
      Makrokeszowcy, niskosiodełkowcy, wyczynowcy.
      Ale!
      Dużo śmiechu :-);
      Sporo wiary, która wie, jak się należy odpowiednio zachować i bawić;
      Bardzo ładna i dobra obstawa ze strony straży miejskiej (szczerze mnie
      zaskoczyli, prawdę powiedziawszy);
      No i oczywiście sam fakt istnienia Masy... Ktoś miał genialny pomysł :-)))

      --
      Tlen: czarny357
    • czajnik74 30.08.05, 11:42
      Witam wszytskich,

      Gwoli wyjasnienia - jechałem drugą już masę w prowadzącym kolumnę radiowozie i
      co następuje:

      1. Policjant pilot siedzący obok kierowcy na bierząco patrzy w trasę naszej
      masy i na bieżąco przez radio musi dowodzić policjantami zabezpieczającymi
      skrzyżowania i ronda i podawac im namiary kodowe danego miejsca gdzie ma
      dojechać. W czasie każdej masy jedziemy przez około 40-50 skrzyżowań i rond. To
      nie jest tak jak wam się wydaje - że na każdym jest nowy policjant
      zabezpieczający. Standarowo dostajemy ok. od 6 do 8 policjantów na motorach i
      5,6 radiowozów na zabezpieczenie. Więc jak ktoś kto pisał, że policja nie zna
      trasy to nie prawda - tylko pilot musi na bieżacą myślec jak wyminąć masę która
      BLOKUJE lewy pas i policjant nie może się przemieścić.

      2. Prowadzący nas I referat Policji WRD KSP (a jest ich 4 w tym 2 i 3
      najbardziej już doświadczony w zabezpieczaniu masy - a całość działa na
      zasadzie rotacji) był dużej tremie i dokładnie uczył się. Powodem tremy i
      czasami korygowanych przeze mnie w radiowozie - pomyłek prowadzacych
      Policjantów był jadący z nami i osobiście zabezpieczający niekóre miejsca szef
      stołecznej drogówki Pan Naczelnik Mł.Insp. Jacek Zalewski. Osoby pracujące
      powinny wykazać więcej zrozumienia, osobiście sam kiepsko się czuję gdy cały
      czas nadamną stoi szef i sprawdza jak pracuję.

      3. Bardzo częstym problemem są oddalający sie i wyprzedzający Plota masy
      rowerzyści. Poprosiłem i wprowadziłem w życie pomysł by odłaczający się
      rowerzyści podjażdżali do czoła kolumny masy lub pilota i dali znac że
      odłączają się.

      --
      pozdr, czajnik
    • beno1 30.08.05, 12:50
      czajnik74 napisał:
      > Witam wszytskich,

      Czajniku drogi, wszystko jasne. Ślepi nie jesteśmy. 2000 ludzi o różnych
      charakterach, wieku, możliwości doświadczeniach i rowerach. Peleton na kilka
      kilometrów. Wiadomo, że to jest trudne. Tylko niech Skeler nie pisze, że tak
      miało być i nie straszy, że na nastepnej Masie będzie jeszcze wolniej.
      Rozumiem, a przynajmniej chcę wierzyć, że to tylko ponury żart z tym docelowym
      zbliżaniem się do właściwego tempa Masy. Ale do końca nie wiem, bo może to
      prawda, że Masa zmierza do marszów i blokad.

      A jak na następnej Masie znów czoło i koniec będą stały kwadrans i wkurzeni
      (tym razem słusznie) zablokowani samochodziarze też, i ktoś z Dyretoriatu
      masowego znów napisze, że tak miało być, to ludzie przestaną przychodzić na
      Masę. Przecież to nie jest impreza prowokatorsko-anarchistyczna tylko radosna
      manifestacja.

      Faktem jest, że Masa się nie udała, ale przecież to nie nasza wina. Takie
      rzeczy zdarzają się przy pracy, a szczególnie przy tak nietypowej imprezie.

      Trzeba spojrzeć prawdzie w oczy, powiedzieć, że nienajlepiej nam to tym razem
      wyszło, po czym o sprawie zapomnieć i zabrać się do pracy aby było lepiej.

      Beno
    • roborobi 30.08.05, 13:26
      beno1 napisał:
      > Faktem jest, że Masa się nie udała, ale przecież to nie nasza wina. Takie
      > rzeczy zdarzają się przy pracy, a szczególnie przy tak nietypowej imprezie.

      A Ty dalej swoje?
      Pozdrawiam
    • olecky 30.08.05, 14:53
      beno1 napisał:

      > wkurzeni zablokowani samochodziarze

      ta, bo w maju czy czerwcu to w ogole nie byli wkurzeni. Nic a nic. Normalnie
      demencja jakas chyba...

      > to ludzie przestaną przychodzić na Masę

      jak na razie to troche osob przestalo przyjezdzac ze wzgledu na ewidentnie
      nadmierne tempo (grudzien, kwiecien, maj).

      > Przecież to nie jest impreza prowokatorsko-anarchistyczna
      > tylko radosna manifestacja.

      impreza prowokatorsko-anarchistyczna = wszyscy nadazaja, zero wypadkow i rekoczynow.

      radosna manifestacja = kilkadziesiat samochodow wewnatrz masy, tramwaj blokujacy
      rowerzystow, stluczki, mordobicia, jedna trzecia przejazdu zgubiona na pierwszej
      dluzszej prostej.

      to ja juz wole impreze prowokatorsko-anarchistyczna, dziekuje.

      pozdrawiam, olek
    • kriss67 30.08.05, 15:25
      Cześc Beno:)
      Fakt, wolno było i przestoje...... Ale nie podzielam Twojego zdania, że Masa
      była do kitu. Jak zawsze było fajnie, kolorowe, głośno. Ludziska uśmiechniete.
      Na drobne niedociagnięcia trzeba zasłone milczenia spuścic. Przy takiej ilości
      Masowiczów zawsze cos się wydarzy. Do zobaczenia za miesiąc. Maaaaaasa znowu na
      Prage zawita:):):)
      Pozdrawiam
      Krzysztof
    • roberttak 30.08.05, 21:27
      kriss67 napisał:

      > Cześc Beno:)
      > Fakt, wolno było i przestoje...... Ale nie podzielam Twojego zdania, że Masa
      > była do kitu. Jak zawsze było fajnie, kolorowe, głośno. Ludziska
      uśmiechniete.
      > Na drobne niedociagnięcia trzeba zasłone milczenia spuścic. Przy takiej
      ilości
      > Masowiczów zawsze cos się wydarzy. Do zobaczenia za miesiąc. Maaaaaasa znowu
      na
      >
      > Prage zawita:):):)
      > Pozdrawiam
      > Krzysztof

      bylo troche za malo muzyki, masa duza, a nie wszystkie przyczepki dojechaly...
      trzeba troche pokombinowac nad tym, bo za nim powstanie platforma jeszcze
      chwila minie...
      --
      JeżU
      www.masalegionowo.prv.pl
    • czarny357 30.08.05, 21:49
      Trudno. Ważne, że muzyka w ogóle była i kto miał szczęście, w tego uszy wpadały
      rytmy takie, nie inne..a było czego posłuchać :-)

      --
      Tlen: czarny357
      czarny357@tlen.pl
    • sushi4004 30.08.05, 22:19
      Nic trudnego, wystarczy kupic baterie do starego "jamnika" i na bagaznik. Ten,
      ktory przetestowalem gral nawet calkiem glosno, choc to nie to samo co przyczepka.
    • kriss67 01.09.05, 13:36
      Cześc Sushi. Widziałem Ciebie z tym magnetofonem zamontowanym do bagaznika.
      Super pomysł:)
      Pozdrawiam
      Krzysztof
    • kriss67 31.08.05, 08:54
      Cześc:)
      Dziubsona z Legionowa nie było. A to najfajniejsza muzyczka. Mam nadzieje, że
      na wrzesniowej będzie.
    • rano1 31.08.05, 12:50
      Czytając te wszystkie posty nasuwają się pewnie wnioski:
      -nigdy nie dojdziemy do ideału (prędkości masowej),
      -jakimś "wentylem bezpieczeństwa" pozostaja raczej skróty trasy dla
      wolniejszych oraz "zawijania na rondach", o czym informował Aleksander,
      - zawsze musi być "ten pierwszy raz" - chodzi o debiut mundurowego.
      pozdr,R
    • roweroraffi 31.08.05, 23:17
      rano1 napisał:

      > Czytając te wszystkie posty nasuwają się pewnie wnioski:
      > -nigdy nie dojdziemy do ideału (prędkości masowej),

      Jak rowniez do zadnego innego idealu, bo ideal z zalozenia jest tylko
      nieistniejacym odniesieniem, czyms poza zasiegiem, złudzeniem. Zawsze coś
      jeszcze mozna poprawić, ulepszyć... inaczej w pewnym momenie byłoby nudno bo by
      się już wszystko osiągnęło :-)

      Cytat:
      "Jeżeli spytacie mnie, które z Ferrari jest majlepsze, najbardziej doskonałe,
      odpowiem Wam, że to, które będzie następne" - Enzo Ferrari

      --
      Pozdrawiam rowerowo
      Rafał 'Raffi' Muszczynko
      _____________________________________________________
      Jeżeli doczytałeś(-aś) aż tutaj to znak, że nie masz co robić. Znajdz sobie
      pracę lub kogoś płci przeciwnej do towarzystwa, a nie uzależniasz się od netu.
    • olecky 04.09.05, 09:44
      sprytna ta ankieta, nie mozna wybrac od 5 do 10 km/h ;-)

      pozdrawiam, olek
    • roweroraffi 04.09.05, 12:49
      Zabawna ta ankieta. Ja np w ogóle nie mogę oddać głosu :-P

      A co do ankiet, to na stronie Masy też jest ankieta dotycząca prędkości, więc
      nie wiem po co dublować i to jeszcze czymś co nie działa:-P

      --
      Pozdrawiam rowerowo
      Rafał 'Raffi' Muszczynko
      _____________________________________________________
      Jeżeli doczytałeś(-aś) aż tutaj to znak, że nie masz co robić. Znajdz sobie
      pracę lub kogoś płci przeciwnej do towarzystwa, a nie uzależniasz się od netu.
    • olecky 04.09.05, 12:55
      roweroraffi napisał:

      > Ja np w ogóle nie mogę oddać głosu :-P

      bo zapewne probowales glosowac nie na te opcje, ktora miala wygrac ;-)

      > po co dublować i to jeszcze czymś co nie działa :-P

      ale za to jest nowoczesne, grunt to postep ;-)

      pozdrawiam, olek

    Popularne wątki

    Nie pamiętasz hasła

    lub ?

     

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

    Nakarm Pajacyka