Forum Sport Rowery
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Czy oni jeszcze raz przyjadą.......?

    26.11.05, 15:01
    Jak myślicie czy ci niegrzeczni chłopcy co m.in na koniec masy rzucali
    śnieżkami w osoby przy megafonie będą nadal przyplątywać się do masy. Ja
    uważam że po publicznym zwróceniu im uwagi ..... zrobiło im się wstyd i już
    więcej się nie pokażą.
    • skeler 26.11.05, 15:03
      no co ty - to sa kretyni i na pewno jeszcze sie pojawia - tylko wtedy z miejsca
      informujemy policje, ze pojawili sie rowerzysci bez lampek i niech zrobia
      wszystko co przewiduje w tej sprawie prawo i taryfikatory ;-)
    • roweroraffi 27.11.05, 01:39
      skeler napisał:

      > no co ty - to sa kretyni i na pewno jeszcze sie pojawia - tylko wtedy z miejsca
      >
      > informujemy policje, ze pojawili sie rowerzysci bez lampek i niech zrobia
      > wszystko co przewiduje w tej sprawie prawo i taryfikatory ;-)

      Myślę, że podobne chwyty zastosujemy także do niskosiodełkowców jadących pod
      prąd, którzy nawrzucali Bogu ducha winnemu kierowcy w okolicach Bankowego, o ile
      mnie pamięć nie myli. Sądząc po Ich zachowaniu i wyposażeniu rowerów, to
      paragraf znajdzie się niejeden.

      --
      Pozdrawiam rowerowo - Rafał 'Raffi' Muszczynko
      __________________________________________________
      Jeździć możesz powoli, ale myśleć musisz szybko ;-)
    • schwefel 27.11.05, 01:53
      Odgrażał się, że za miesiąc wróci ze swoją ekipą i nam nakopie więc nie ma o
      czym gadać :P
    • overxc 27.11.05, 13:41
      O proszę :P Dla mnie zabrzmiało to jak zaproszenie na grudniową masę :D
      --
      Pozdrawiam - manio49
    • filipwpr 27.11.05, 19:17
      na "szczęście" robi się coraz zimniej i tego typu barany zapadają w zimowy sen
      rowerowy i się nie pojawiają na masach.
      Swoją drogą ci "niskosiodełkowcy" to takie dresiarstwo wśród rowerzystów, banda
      turbolanserów i nic więcej.
      --
      www.TCP.org.pl
    • schwefel 27.11.05, 22:53
      zgibek napisał:
      Acha, znalazło się nawet zdjęcie :)
      od przodu:
      www.schwefel.livenet.pl/25_11_2005/photos/photo167.html
      i z profila:
      www.schwefel.livenet.pl/25_11_2005/photos/photo166.html
      to w stylu galerii sklepowych: tych klientów nie obsługujemy ;-)

      Hehe, nie ma jak reporterka :) Akurat miałem aparat pod ręką więc czemu by foty
      nie walnąć. Na rysopis do policji też będzie jak znalazł.
    • yaroosh 27.11.05, 19:28
      skeler napisał:

      > informujemy policje, ze pojawili sie rowerzysci bez lampek i niech zrobia
      > wszystko co przewiduje w tej sprawie prawo i taryfikatory ;-)

      Obawiam się, że ten numer nie przejdzie. Zadałem sobie trud i przyjrzałęm się
      jego rowerowi po podobnym ostrzeżeniu go przez Czajnika. Niestety (o ironio) ma
      lampkę na przodzie całkiem niezłą, z tyłu chyba też coś przyzwoitego.
      Ktoś tam jeszcze dopisał, że hasło o kolegach zabrzmiało jak zaproszenie na
      grudniową Masę. Ja bym to raczej podciągnąl pod publiczną groźbę karalną (sam
      słyszałem "szpital na Solcu" i chyba "Powązki") i z tej "okazji" próbował się go
      pozbyć. Ale coś mi mówi, że bez "młotkoterapii" to się nie obejdzie. Tego
      rodzaju osobniki są bardzo oporne na wiedzę...

      --
      Pozdrowerek
      Yaroosh
      GG:3405549
    • roweroraffi 27.11.05, 21:21
      yaroosh napisał:

      > Niestety (o ironio) ma
      > lampkę na przodzie całkiem niezłą, z tyłu chyba też coś przyzwoitego.

      Ciekawe czy był trzeźwy, nic nie jarał, miał sprawne hamulce, oświetlenie na
      właściwej wysokości, odblask z tyłu, sygnał dźwiękowy nieprzeraźliwy, dokumenty
      uprawniające do poruszania się pojazdem.... Można też na wszelki wypadek spisać
      i sprawdzić czy nie jest poszukiwany. A jak i to nie pomoże, to coś jeszcze
      wymyślimy ;-)

      > Ale coś mi mówi, że bez "młotkoterapii" to się nie obejdzie. Tego
      > rodzaju osobniki są bardzo oporne na wiedzę...

      Wolałbym raczej nie zniżać się do tego typu metod.


      --
      Pozdrawiam rowerowo - Rafał 'Raffi' Muszczynko
      __________________________________________________
      Jeździć możesz powoli, ale myśleć musisz szybko ;-)
    • jaheva 28.11.05, 20:34
      Sprawdzanie lampek, nasyłanie policji???
      Zamierzacie sprawdzać czy wszyscy mają odpowiednie oświetlenie mierzone w Kandelach i na odpowiedniej wysokości??? Stan hamulcy, ciśnienie w oponach...
      To można założyć że masa najwszcześniej ruszy około 21 :)
      A nie prościej olewać ignorowąć. Brak reakcji jest najlepszą reakcją.
      Ukłony dla pana buraka który potraktował szczeniaka pigułą w głowę. No kozak jesteś bez dwóch zdań. (Własnie takie akcje i zagrywki tylko prowokują i zaostrzają konflikt).
      A poza tym wyraźnie jest napisane że rower powinien byc wyposażony w oświetlenie. (oraz inne geżety) Więc nie jest ono obowiązkowe.
      § 53
      1. Rower powinien być wyposażony:
      1) z przodu - w jedno światło pozycyjne barwy białej lub żółtej selektywnej;
      2) z tyłu - w jedno światło odblaskowe barwy czerwonej o kształcie innym niż trójkąt oraz jedno światło pozycyjne barwy czerwonej, które może być migające;
      3) co najmniej jeden skutecznie działający hamulec;
      4) w dzwonek lub inny sygnał ostrzegawczy o nieprzeraźliwym dźwięku
      Pa
    • p.walewska 28.11.05, 21:55
      jaheva napisał:


      > A nie prościej olewać ignorowąć. Brak reakcji jest najlepszą reakcją.
      > Ukłony dla pana buraka który potraktował szczeniaka pigułą w głowę. No kozak
      jesteś bez dwóch zdań. (Własnie takie akcje i zagrywki tylko prowokują i zaostrza
      > ją konflikt).

      Z pewnością masz rację. Faktycznie lepiej zignorować i nie dawać chłopcom
      żadnego sygnału że robią źle! Wiwat bezstresowe wychowanie! Tych rowerzystów co
      jadą i hałasują w ostatni piątek miesiąca TEŻ ZIGNOROWAĆ!!!

      Ci chłopcy zachowywali się źle na całej trasie, nie potrafiąć jechać w
      bezpieczny sposób w kolumnie. Wielokrotnie jachali w peletonie na jednym kole i
      gwałtownie hamowali
      Poczułem sie trochę niezręcznie cztając o "buraku-kozaku", więc dodaje że,
      zachowanie buraka czyli mnie, mogło się wydawać za ostre dla kogoś kto widząc np
      dresiarzy zaczepiających dzieciaki na ulicy odwraca wzrok i wpaniałomyślnie ich
      ignoruje. Nie jestem kozakiem, gdybym nim był...(i tu dopiero zaczyna się
      kozactwo). Nie wiem czy jedna z kul dosięgła także ciebie, bo mnie akurat nie
      gdyż uchyliłem się przed nią przez co została trafiona dziewczyna za mną - ta
      zmrożona kropla przelła czarę goryczy... przepraszam jednak jeśli zaszkodziłem masie
      pozdrawiam
    • jaheva 28.11.05, 22:38
      Myśle że lepszym sposobem jest otoczenie ich zwartą kolumna rowerzystów na nastepnej masie i skutecznie blokować ich popisy akrobacyjne.
      Wiesz mi się zawse masa kojarzyła z czymś pozytywnym, pokojowym. A koleś z maegafonem ewidentnie ich sprowokował tekstem ... a teraz wszyscy spóśćmy im wpier...
      Tu nie oto chodzi aby im spóścić manto, bo to nie problem,
    • roweroraffi 29.11.05, 01:16
      jaheva napisał:

      > Wiesz mi się zawse masa kojarzyła z czymś pozytywnym, pokojowym. A koleś z maeg
      > afonem ewidentnie ich sprowokował tekstem ... a teraz wszyscy spóśćmy im wpier.
      > ..
      > Tu nie oto chodzi aby im spóścić manto, bo to nie problem,

      Tu się akurat zgodzę. Generalnie to jest zniżanie się do ich poziomu. Znacznie
      bardziej wolę metodą pokojową Gościowi uniemożliwić dalsze uczestnictwo w Masie
      z pomocą Policji.

      --
      Pozdrawiam rowerowo - Rafał 'Raffi' Muszczynko
      __________________________________________________
      Jeździć możesz powoli, ale myśleć musisz szybko ;-)
    • roweroraffi 28.11.05, 23:41
      jaheva napisał:

      > Sprawdzanie lampek, nasyłanie policji???

      Czemu nie? Myślę, że to dobry pomysł by uczyć mandatami, skoro prośby o spokój
      nie dają rezultatu.

      > A nie prościej olewać ignorowąć. Brak reakcji jest najlepszą reakcją.

      Milczenie jest zgodą. A my się NIE ZGADZAMY!

      > A poza tym wyraźnie jest napisane że rower powinien byc wyposażony w oświetleni
      > e. (oraz inne geżety) Więc nie jest ono obowiązkowe.

      Spróbuj tej linii obrony w Sądzie Grodzkim, podczas kontroli Policyjnej, albo
      (czego Ci nie życzę) zaraz po tym jak Cię kierowca rozjedzie, bo Cię nie zobaczy
      w nocy. Powodzenia :-P

      --
      Pozdrawiam rowerowo - Rafał 'Raffi' Muszczynko
      __________________________________________________
      Jeździć możesz powoli, ale myśleć musisz szybko ;-)
    • jaheva 29.11.05, 07:57
      ...ale to mnie rozjedzie nie Ciebie. Nie Twój ból zęba. Tylko mój.
      To ja się będę tłumaczył i migał od wymiaru sprawiedliwości nie Ty.
      Pa
    • roweroraffi 29.11.05, 18:41
      jaheva napisał:

      > ...ale to mnie rozjedzie nie Ciebie. Nie Twój ból zęba. Tylko mój.

      Niestety, mój niestety też, ale nie będę Ci tego tłumaczył.

      > To ja się będę tłumaczył i migał od wymiaru sprawiedliwości nie Ty.

      Jeżeli chodzi o Masę to nie wiesz jakie bzdury gadasz. Choć swoją drogą Ty
      napewno też będziesz się wtedy migał i oby Ci się nie udało.


      --
      Pozdrawiam rowerowo - Rafał 'Raffi' Muszczynko
      __________________________________________________
      Jeździć możesz powoli, ale myśleć musisz szybko ;-)
    • jaheva 29.11.05, 20:44
      Pana Czajnika udało się zrobic w żabę to i innych się uda.
      Dziękuję że jestes taki milutki
    • roweroraffi 30.11.05, 08:22
      jaheva napisał:

      > Pana Czajnika udało się zrobic w żabę to i innych się uda.

      Jeżeli robienie w żabę będzie polegać na zakupie lampek (wcale nie koniecznie w
      sklepiku Masowym) i jeździe bardziej przepisowej to będziemy ukontentowani jako
      żaby ;-)

      > Dziękuję że jestes taki milutki

      Wolę być milutki niż wyzywać od konfidentów nie umiejąc odróżnić donosu od
      obywatelskiego obowiązku ;-)

      --
      Pozdrawiam rowerowo - Rafał 'Raffi' Muszczynko
      __________________________________________________
      Jeździć możesz powoli, ale myśleć musisz szybko ;-)
    • jaheva 30.11.05, 09:59
      obywatelskiego obowiązku, piękne słowa.
    • roweroraffi 30.11.05, 11:33
      jaheva napisał:

      > obywatelskiego obowiązku, piękne słowa.

      Cieszę się, że udało mi się Ciebie przekonać ;-)

      --
      Pozdrawiam rowerowo - Rafał 'Raffi' Muszczynko
      __________________________________________________
      Jeździć możesz powoli, ale myśleć musisz szybko ;-)
    • jaheva 30.11.05, 13:01
      zasmucę Cię, nic z tego.
      ale dzięki za posty.
    • roweroraffi 30.11.05, 13:33
      jaheva napisał:

      > zasmucę Cię, nic z tego.
      > ale dzięki za posty.

      Cóż, trudno. Na pocieszenie mamy fakt, że udało Ci się niechcący poznać
      znaczenie słowa "konfident", choć niestety efekt tego podniosłego wydarzenia
      bladnie w efekcie niezrozumienia definicji tego trudnego i długiego wyrazu :-)

      --
      Pozdrawiam rowerowo - Rafał 'Raffi' Muszczynko
      __________________________________________________
      Jeździć możesz powoli, ale myśleć musisz szybko ;-)
    • jaheva 30.11.05, 14:09
      Widze że nie rozumiesz pewnych metafor, porównań, ale nic to.
      U Ciebie białe jest białe czarne jest czarne i brak w tym wszystkim kolorów.
      Twoja sprawa, twoja rzecz.
      Do zobaczenia na masie, ponoć mają was pokroić i coś o szpitalu na Solcu była mowa więc może być ciekawie.
      Mam nadzieję, że uwzględnicie to opracowywując plan ryzyka na grudniową masę
    • roweroraffi 30.11.05, 14:20
      jaheva napisał:

      > Widze że nie rozumiesz pewnych metafor, porównań, ale nic to.

      Zapewne nie rozumiem ich tak, jak Ty byś chciał bym je rozumiał. Może dlatego,
      że operuję na bazie nieco większej niż "zdanie moje i KILKU (BTW nie pisze się
      kilkora?) Przyjaciół".

      > U Ciebie białe jest białe czarne jest czarne i brak w tym wszystkim kolorów.

      Nie narzekam na brak kolorów w życiu :-) Ale jak już o tym: Rozumiem, że u
      Ciebie czarne jest białe, a białe jest czarne?

      > Do zobaczenia na masie, ponoć mają was pokroić i coś o szpitalu na Solcu była m
      > owa więc może być ciekawie.

      E tam, gadanie. Z resztą typowe dla tego typu ludzi. Nie pierwszy raz to słyszę
      i nie pierwszy raz zamierzam nie trząść portkami z innych powodów niż zimno ;-)

      > Mam nadzieję, że uwzględnicie to opracowywując plan ryzyka na grudniową masę

      Masa nie niesie za sobą ryzyka większego niż to że jakiś nieoświetlony idiota
      jadąc pod prąd zabije się wjeżdżając komuś pod koła, a mówiąc o jakiś planach
      ryzyka widzę, że o organizowaniu tego typu imprez nie masz bladego pojęcia.

      --
      Pozdrawiam rowerowo - Rafał 'Raffi' Muszczynko
      __________________________________________________
      Jeździć możesz powoli, ale myśleć musisz szybko ;-)
    • jaheva 30.11.05, 14:53
      Oczywiście że nie mam pojęcia, bo nigdy tego nie robiłem.
      > Rozumiem, że u
      > Ciebie czarne jest białe, a białe jest czarne?
      Tak jak najbardziej, nie widzisz jak szaro jest za oknem
      Nie pokroją Was, nuda, nie wiem czy będę :(
    • roweroraffi 30.11.05, 15:33
      jaheva napisał:

      > Tak jak najbardziej, nie widzisz jak szaro jest za oknem

      Ja tam widzę też kilka innych kolorów poza szarością, czyli to nie moje życie
      pozbawione jest kolorów :-)

      > Nie pokroją Was, nuda, nie wiem czy będę :(

      Jakoś przecierpimy :-)

      --
      Pozdrawiam rowerowo - Rafał 'Raffi' Muszczynko
      __________________________________________________
      Jeździć możesz powoli, ale myśleć musisz szybko ;-)
    • jaheva 30.11.05, 16:23
      nie sądzę ;)
    • roweroraffi 30.11.05, 22:48
      jaheva napisał:

      > nie sądzę ;)

      E sprawami wiary to ja się już nie zajmuję. Spróbuj w najbliższym kościele.

      --
      Pozdrawiam rowerowo - Rafał 'Raffi' Muszczynko
      __________________________________________________
      Jeździć możesz powoli, ale myśleć musisz szybko ;-)
    • jaheva 30.11.05, 16:24
      odcienie szrości?
    • roweroraffi 30.11.05, 22:49
      jaheva napisał:

      > odcienie szrości?

      Też.

      --
      Pozdrawiam rowerowo - Rafał 'Raffi' Muszczynko
      __________________________________________________
      Jeździć możesz powoli, ale myśleć musisz szybko ;-)
    • jaheva 28.11.05, 20:37
      nie bądź kozak i nie strasz policją, konfidencie je...ny
    • roweroraffi 28.11.05, 23:58
      jaheva napisał:

      > nie bądź kozak i nie strasz policją

      Widzisz to kwestia podejścia do sprawy. Można grać pseudoluzaka jak Ty i udawać,
      że skoro ktoś nie rozjeżdża na chodniku Ciebie, czy też ktoś klnie Bogu Ducha
      winnemu kierowcy a nie Tobie, albo zagraża zdrowiu innych a nie Tobie, to
      problemu nie ma. Jest to jednak postawa o tyle gówniarska i nieodpowiedzialna,
      co po prostu niepraktyczna. Robi rowerzystom (czyli Tobie też!) wrogów, których
      i tak nam nie brakuje, powoduje konflikty między nami samymi, a poza tym nie
      daje zupełnie nic pożytecznego. Do tego nikt nigdzie nie napisał, że Ty nie
      będziesz następny.
      Dlatego działanie by pokazać nasz sprzeciw jest i zawsze będzie miało miejsce.
      Nikt nie będzie akceptował na Masie buractwa, które psuje cały efekt i wizerunek
      Masy, która jednak stara się coś zmieniać na lepsze.

      Jeżeli zaś komuś nie odpowiada spokojna jazda w kolumnie, zasady Masy, czy
      wymaganie od uczestników odrobiny kultury, to zawsze może nie przyjeżdżać i
      zrobić swoją alternatywną imprezę... taką z wyzywaniem Bogu ducha winnych ludzi,
      z buraczeniem się na chodnikach i pod prąd, z łamaniem prawa i przyklaskiem dla
      Gówniarstwa. To w końcu wolny kraj ;-)

      > konfidencie je...ny

      Natomiast wyzywanie od konfidentów pominę milczeniem... sprawdź sobie w jakimś
      słowniku kto to jest konfident i czym się różni bycie konfidentem od bycia
      odpowiedzialnym i świadomym obywatelem. Sprawdź co to jest Policja i po co jest,
      co to jest prawo i po co jest z założenia. Dopiero po tym wypowiadaj się na
      temat eliminacji z Masy elementu niepożądanego. Najlepiej tez używaj rzeczowych
      argumentów. Nie wiem jak rozmawiasz ze znajomymi, rodziną, czy innymi ludźmi,
      ale na tym forum ceni się nie tyle buraczane klnięcie, co rzeczowe i konkretne
      argumenty i propozycje. Jeżeli zasady forum zaś Ci nie odpowiadają, to zawsze
      możesz nie pisać :-)

      --
      Pozdrawiam rowerowo - Rafał 'Raffi' Muszczynko
      __________________________________________________
      Jeździć możesz powoli, ale myśleć musisz szybko ;-)
    • jaheva 29.11.05, 07:54
      odpowiedzialnym i świadomym obywatelem...
      który chce załatwić swoje problemy mandatami policji i straży miejskiej.
      Czy aby Leszek K. nie był sponorem Zielonego Mazowsza.
      Gość który jaechał obok mnie na kole został potraktowany w sposób ostry i bezposredni, a mianowicie podjeżdzałem do niego na tyle blisko, aby nie mógł szpanować przed koleżkami swoimi umiejętnościami.
      Doskonale wiem co znaczy słowo konfident i podtrzymuję wcześniejszego posta.
      Dla mnie jesteście agentami policji i świetnie z nimi kolaborujecie.
      Ot tyle
      Do zobaczenia na masie, albo i nie
    • roweroraffi 29.11.05, 18:37
      jaheva napisał:

      > odpowiedzialnym i świadomym obywatelem...
      > który chce załatwić swoje problemy mandatami policji i straży miejskiej.

      Nie swoje problemy tylko problemy innych. Ja nie mam problemów ze zrozumieniem
      zasad imprezy, na którą jadę, czy też Prawa o Ruchu Drogowym obowiązującego na
      drogach, którymi się poruszam. Jeżeli ktoś ma, to może powinien się dokształcić,
      albo po prostu nie przyjeżdżać.

      > Gość który jaechał obok mnie na kole został potraktowany w sposób ostry i bezpo
      > sredni, a mianowicie podjeżdzałem do niego na tyle blisko, aby nie mógł szpanow
      > ać przed koleżkami swoimi umiejętnościami.

      Super, chwała Ci za to. Niestety jesteś tylko jeden.

      > Doskonale wiem co znaczy słowo konfident i podtrzymuję wcześniejszego posta.

      Jeżeli konfidenctwem nazywasz wzywanie Policji do wykroczenia to znaczy, że
      doskonale znasz jedynie mocno wypaczone socjalizmem wytłumaczenie znaczenia tego
      słowa.

      > Dla mnie jesteście agentami policji i świetnie z nimi kolaborujecie.

      No i super, bo ja osobiście wolę "kolaborować" z Policją niż z łamiącymi prawo i
      jakimiś tam innymi kryminalistami. Nie odpowiada? Trudno, musisz z tym żyć :-P

      > (...) albo i nie

      Straszne :-)

      --
      Pozdrawiam rowerowo - Rafał 'Raffi' Muszczynko
      __________________________________________________
      Jeździć możesz powoli, ale myśleć musisz szybko ;-)
    • jaheva 29.11.05, 20:45
      potwornie dołujące
    • pawelb70 29.11.05, 19:04
      > odpowiedzialnym i świadomym obywatelem...
      > który chce załatwić swoje problemy mandatami policji i straży miejskiej.

      To chyba normalne, jeżeli widzę naruszenie prawa to je zgłaszam, czyż nie? Czy
      może według Ciebie lepiej jest siedzieć cicho (i de facto współpracować z
      przestępcami)?

      > Gość który jaechał obok mnie na kole został potraktowany w sposób ostry i
      > bezposredni, a mianowicie podjeżdzałem do niego na tyle blisko, aby nie mógł
      > szpanować przed koleżkami swoimi umiejętnościami.

      Aaaa... Przepraszam. Kolega to typ dzielnego samotnego szeryfa... Szacuneczek.
      Tylko ciekawe co by było, gdyby koledzy buraka, którym uniemożliwiłeś oglądanie
      jego popisów, podjechali bliżej do Ciebie, abyś Ty z kolei nie mógł popisywać
      się przed resztą Masy odgrywaniem roli szeryfa? :-)

      > Doskonale wiem co znaczy słowo konfident i podtrzymuję wcześniejszego posta.
      > Dla mnie jesteście agentami policji i świetnie z nimi kolaborujecie.

      Przeczytaj proszę poniższe definicje:
      - konfident - wywiadowca policyjny; szpicel; przest. powiernik, zausznik
      - kolaboracja współpraca z nieprzyjacielem, okupantem (zwł. z hitlerowcami w
      czasie 2. wojny świat.)
      (źródło: Słownik Wyrazów Obcych Władysława Kopalińskiego)

      Możliwości są dwie: albo żyjesz w innej, niż większość ludzi, rzeczywistości
      (jesteś przedstawicielem jakiegoś okupowanego przez polską Policję kraju lub
      członkiem subkultury, której polska Policja jest nieprzyjacielem), albo celowo
      starasz się obrzucić oponentów błotkiem - szkoda, że robisz to w sposób, który
      zdradza Twoją nieznajomość języka ojczystego... I to, że próbujesz używać
      wyrazów pochodzenia obcego to marne usprawiedliwienie, zgodzisz się chyba ze
      mną? :-)
    • jaheva 29.11.05, 20:42
      > To chyba normalne, jeżeli widzę naruszenie prawa to je zgłaszam, czyż nie? Czy
      > może według Ciebie lepiej jest siedzieć cicho (i de facto współpracować z
      > przestępcami)
      Ozzywiście zgadzam się z Tobą, naruszenie prawa to kradziez pobicie, dilerka, a nie jazda rowerzysty bez lampki - w sezonie bys nie nadrobił z wybieraniem nr 112, he he.
      > Aaaa... Przepraszam. Kolega to typ dzielnego samotnego szeryfa... Szacuneczek.
      > Tylko ciekawe co by było, gdyby koledzy buraka, którym uniemożliwiłeś oglądanie
      > jego popisów, podjechali bliżej do Ciebie, abyś Ty z kolei nie mógł popisywać
      > się przed resztą Masy odgrywaniem roli szeryfa? :-)
      Misiu, mi zupełnie nie zależy na odgrywniu przed kim kolwiek żadnej roli, ani szeryfa ani sędziego ani bohatera. Może koleżka który potraktował małolata pigułą w czaszkę szukał poklasku u masowiczów - masowiczek (chyba to drugie) hi hi. Mam gdzies co inni myslą o mnie, mam kilku przyjaciół z którymi zdaniem się licze, których opinię doceniam.
      Nie, stary nie żyję w kraju okupowanego przez nikogo, choć czasami mam duże wątpliwości czy tak nie jest. Szczególnie, gdy Kaczyński będzie prezydentem :(
      I nadal potrzymuje że koleżka Skeler to konfident. Bohater, który kapuje policji, że małolat jeździ bez światełek, poważne wykroczenie - proponowana kara 3 lata bez roweru i pomoc w organizacji masy.
      A zmierzając do meritum, to nasza jeb... tj kochana policja i staraż miejska świetnie się sprawdza w ganianiu małolatów po podwórkach, rowerzystów za jazdę po chodnikach za picie w kulturalnie w parkach, bo ceny w knajpach załamują, za przeganianie staruszek handlujących kwiatami itp.
      Podczas gdy prawdziwe sku... sprzedają małolata prochy, okradaja staruszki, biją dzieciki na ulicy... Gdzie wówczas są Ci bohaterzy z pałką u pasa.
      I nie pouczaj mnie, misiaczku, że nie znam języka ojczystego, bardzo Cię o to proszę.
      pa
    • pawelb70 29.11.05, 22:47
      Mój Drogi, ja nic nie poradzę na Twoje poczucie wyobcowania i frustrację
      spowodowaną niewłaściwą, Twoim zdaniem, pracą Policji. Niezależnie od tego, jak
      bardzo byś nie lubił tego czy innego przejawu patologii w jej pracy, pozostaje
      ona jedyną siłą, do której zwrócić się może praworządny obywatel, w przypadku
      jeżeli jemu samemu, lub jego bliskim, lub znajomym, dzieje się krzywda bo ktoś
      łamie prawo. Z pewnością wielu policjantów to lenie, obiboki i oportuniści, ale
      też z pewnością wielu dobrych policjantów nie może działać skutecznie nie mając
      oparcia w społeczeństwie, między innymi dzięki nierozsądnemu obrzucaniu mianem
      konfidenta każdego, kto z Policją współpracuje w takiej czy innej sprawie.
      Przyjmij więc, Ty i Tobie podobni, na swoje sumienie jakąś część zaćpanych
      małolatów i obrabowanych staruszek, bo to zły plon między innymi Twojej postawy.

      A co się tyczy Twojej prośby z końca listu to przyznam, że nie bardzo Cię
      rozumiem. Dlaczego ktoś tak niezależny jak Ty, co to "ma kilku przyjaciół, z
      których opinią się liczy, których opinię docenia", tak bardzo się przejął tym,
      że ktoś mu wytknął nieznajomość języka? Chodzi Ci może o to, że to Kopaliński
      się myli, podając złe znaczenie słów "konfident" i "kolaborant", czy może że ja
      przepisałem te definicje z jakimiś błędami? Czy może po prostu mam nie zwracać
      uwagi na popełniane przez Ciebie błędy, bo nie i już? :-)
    • jaheva 30.11.05, 07:51
      Ja cały czas uważam że dobrze przytoczyłem słowo konfident dla w/w sprawy.
      Taka mała metafora, a ty uparcie i ściśle trzymasz się definicji ze słownika.
      Trochę fantazji.
    • pawelb70 30.11.05, 15:13
      Trochę fantazji? Proszę bardzo: baranie, faszysto, komunisto... Oops! Te
      określenia do Ciebie nie pasują? Wyluzuj, trochę fantazji. :-)

      Ale, już na serio: zupełnie pominąłeś poważniejszy wątek mojego listu - o
      odpowiedzialności takich jak Ty za zaćpanych małolatów i obrabowane staruszki.
      Na szczęście widzę, że Raffi włożył wiele pracy w wyjaśnienie Ci związku między
      Twoją postawą a szerzeniem się patologii, mam nadzieję, że nawet jeżeli tego
      teraz publicznie nie przyznasz, to przemyślisz pewne rzeczy i weźmiesz je pod
      uwagę w codziennym postępowaniu.
    • jaheva 30.11.05, 15:23
      Musze Cię roszczarować, nie zmienie się pod wpływem Twoich, Rafa czy innych ludzi. Moja postawa to moja sparawa, moja rzecz i wynika z takich a nie inych przeżyć.
    • roweroraffi 30.11.05, 15:35
      jaheva napisał:

      > Musze Cię roszczarować, nie zmienie się pod wpływem Twoich, Rafa czy innych lud
      > zi. Moja postawa to moja sparawa, moja rzecz i wynika z takich a nie inych prze
      > żyć.

      Szkoda, bo to oznacza, że racjonalne argumenty do Ciebie nie docierają, a co za
      tym idzie jesteś jednostką aspołeczną. Co z resztą tylko dowodzi mojej teorii
      jakoby brak reakcji na przestępstwa i wykroczenia był wstępem do zgody na nie, a
      także późniejszej degradacji samego siebie.

      --
      Pozdrawiam rowerowo - Rafał 'Raffi' Muszczynko
      __________________________________________________
      Jeździć możesz powoli, ale myśleć musisz szybko ;-)
    • pawelb70 30.11.05, 15:56
      > Musze Cię roszczarować, nie zmienie się pod wpływem Twoich, Rafa czy innych lud
      > zi. Moja postawa to moja sparawa, moja rzecz i wynika z takich a nie inych prze
      > żyć.

      No coż, każdy ma swój próg społecznej wrażliwości i świadomości społecznych
      konsekwencji dokonywanych przez siebie wyborów, i sama internetowa dyskusja to
      zwykle za mało by próg ten przekroczyć. Ale miło było podyskutować - to zawsze
      coś. :-)
    • jaheva 30.11.05, 16:15
      mi też miło że jest mi przyjemnie
    • roweroraffi 30.11.05, 15:36
      pawelb70 napisał:

      > Na szczęście widzę, że Raffi włożył wiele pracy

      Zawsze do usług :-)

      --
      Pozdrawiam rowerowo - Rafał 'Raffi' Muszczynko
      __________________________________________________
      Jeździć możesz powoli, ale myśleć musisz szybko ;-)
    • roborobi 30.11.05, 00:25
      jaheva napisał:
      I nadal potrzymuje że koleżka Skeler to konfident. Bohater, który kapuje policji
      i, że małolat jeździ bez światełek, poważne wykroczenie - proponowana kara 3
      lata bez roweru i pomoc w organizacji masy.

      Kolega Skeler w tym wypatku dba o życie takiego małolata (niestety ludzie
      starsi też jeżdzą bez świateł), a po mandacie może zainwesluje 12 zł w komplet
      oświetlenia.

      A zmierzając do meritum, to nasza jeb... tj kochana policja i staraż miejska
      świetnie się sprawdza w ganianiu małolatów po podwórkach, rowerzystów za jazdę
      po chodnikach

      jeżeli obok jest ścieżka rowerowa to mają rację

      za picie w kulturalnie w parkach, bo ceny w knajpach załamują, za przeganianie
      staruszek handlujących kwiatami itp.

      tu masz rację, jednak u nas w Polsce jeszcze nie ma kultury picia ;(.

      Podczas gdy prawdziwe sku... sprzedają małolata prochy, okradaja staruszki, bij
      ą dzieciki na ulicy... Gdzie wówczas są Ci bohaterzy z pałką u pasa.

      Rozumiem, że wtedy nie dzwonisz na policję, bo nie chcesz być konfidentem!?

      Robert.
    • jaheva 30.11.05, 07:47
      > Rozumiem, że wtedy nie dzwonisz na policję, bo nie chcesz być konfidentem!?
      Stary to jest zupełnie ina sprawa koleś bez światełek, a dilerzy i im podobni.
      Tu niestety trzeba korzystać z usług naszej władzy, sam nie rzucę się na nich z gołymi rękami po pierwsze primo: Przeważnie nie działają w pojedynkę. Po drugie sekundo: mają pieniądze na prawników lub co gorsza mają swoich prawników. Po trzecie tercio na moim podwórku już dilerów nie ma.
      Pozdrawiam jan
    • roweroraffi 30.11.05, 08:59
      jaheva napisał:

      > > Rozumiem, że wtedy nie dzwonisz na policję, bo nie chcesz być konfidentem
      > !?
      > Stary to jest zupełnie ina sprawa koleś bez światełek, a dilerzy i im podobni.

      Niestety bardzo często ludzie Twojego pokroju uważają także, że poinformowanie
      Policji, że sąsiat właśnie wjeżdża do garażu nowym, kradzionym zapewne mercem,
      albo zakopuje jakiś dziwny worek w ogródku, to też konfidenctwo. Od lampek,
      chlania pod blokiem i lekceważenia "drobnych" przepisów zazwyczaj się zaczyna
      patologia, która niestety czasem kończy się w ten właśnie sposób. A Policja o
      niczym nie wie, bo sąsiad najpierw się obawiał posądzenia o konfidenctwo i
      uważał, że to tylko małe wykroczenie, a gdy tamten przeszedł do większych,
      Sąsiad poczuł sie zagrożony i zwyczajnie bał się zadzwonić na Policję.

      Swoją drogą dziwny ten twój relatywizm moralny... łamanie prawa dzielisz na małe
      i duże... gdy mordują jedną Babcię na chodniku to jest prawo DUŻE i trzeba
      Policji, ale gdy idiota jedzie bez lampek, kierowca samochodu nagle w ostatniej
      chwili widząc tuż przed maską Gościa odbija by Mu ratować życie (to jest odruch,
      nie świadoma decyzja) i ładuje się pod autobus zabijając 4 osoby w aucie, to
      jest prawo małe i wszystko jest OK.

      > Po
      > trzecie tercio na moim podwórku już dilerów nie ma.

      Zapewne to nie zasługa Policji, bo przecież Oni się dilerami nie zajmują tylko
      ganianiem gówniarzy po chodnikach i powdórkach.

      --
      Pozdrawiam rowerowo - Rafał 'Raffi' Muszczynko
      __________________________________________________
      Jeździć możesz powoli, ale myśleć musisz szybko ;-)
    • roweroraffi 30.11.05, 08:49
      jaheva napisał:

      > Ozzywiście zgadzam się z Tobą, naruszenie prawa to kradziez pobicie, dilerka, a
      > nie jazda rowerzysty bez lampki

      Aha, czyli jazda bez wymaganego przepisami oświetlenia to zapewne przykłądne
      obywatelskie zachowanie?

      > - w sezonie bys nie nadrobił z wybieraniem nr
      > 112, he he.

      A co do Masy... na dzienniej nikt nie sprawdza, a na nocnej jest na tyle mało
      osób bez lampek, że i 112 wyrobi... wiem, bo zwiedzałem Stołeczne Stanowisko
      Kierowania i mam jakiś obraz ile zgłoszeń mogą przyjąć naraz :-P

      > Mam gdzies co inni myslą o mnie, mam kilku przyjaciół z którymi zdaniem się li
      > cze, których opinię doceniam.

      Budowanie własnej opinii tylko na wąskiej grupie kilkora Przyjaciół, zwłaszcza z
      tego samego grona (np tylko rowerzyści bez lampek), powoduje, że Twoja opinia
      bywa mocno spaczona i skrzywiona, co z resztą doskonale jest tu widoczne. No ale
      skoro opinii innych nie zwykłeś przyjmować, PoRD czytasz, ale bez zrozumienia
      specjalnego, to na poprawę bym nie liczył.

      > Nie, stary nie żyję w kraju okupowanego przez nikogo, choć czasami mam duże wąt
      > pliwości czy tak nie jest.

      To się nazywa mania prześladowcza, ale spoko, ponoć można to leczyć.

      > Szczególnie, gdy Kaczyński będzie prezydentem :(

      Kaczora akurat to i ja nie lubię...

      > I nadal potrzymuje że koleżka Skeler to konfident. Bohater, który kapuje policj
      > i, że

      Dlatego właśnie uważam i podtrzymuje zdanie, że analfabetyzm wtórny sie szerzy i
      czytanie ze zrozumieniem np definicji słowa konfident jest dla Ciebie problemem
      nie do przeskoczenia. Nawet gdy ktoś Ci wklei na forum definicję.

      > małolat jeździ bez światełek, poważne wykroczenie

      Wiesz mam tę przyjemność, że problem jazdy bez światełek poznałem przynajmniej z
      czterech stron, a nie tylko z jednej jak Ty.

      Pierwsza strona to oczywiście rowerzyści, którzy po części wciąż uważają tak jak
      Ty - że oświetlenie to zbędny gadżet.
      Druga to kierowcy (a nie ukrywam, że zdarza mi się wsiąść do samochodu, nawet
      kiedyś przejazd Masowy w nim prowadziłem), którzy rok rocznie potrącają setki
      nieoświetlonych debili, a od zderzenia z tysiącami ratuje ich cudem refleks
      własny lub tego rowerzysty. Jadąc bowiem samochodem rowerzystę nieoświetlonego
      widzisz prawie dokładnie w momencie, gdy Ci wpada na maskę. W mieście jest
      jeszcze gorzej... czasem nawet oświetlenie poprawne z przepisami bywa
      niewystarczające, bo ginie na tle tysięcy innych świateł silniejszych mocą o
      jakieś 100x. Dlatego osobiście dodatkowo używam kamizelki odblaskowej.
      Trzeci widok, to widok ze strony Policji, która ma statystyki tych wypadków i
      daje pełną wizję ile ludzi ginie za własną głupotę.
      W końcu czwarta strona to ratownicy medyczni... którzy przy obrażeniach
      wewnętrznych (nie do opatrzenia na miejscu wypadku! wymagana operacja w
      szpitalu, zazwyczaj skomplikowana!) mogą tylko mieć nadzieje, że potrącony
      idiota nie wyciągnie kopyt zanim karetka nie dotrze do szpitala.

      > proponowana kara 3 la
      > ta bez roweru i pomoc w organizacji masy.

      A ja jestem za tym aby postąpić modelem zachodnim. Tzn albo klinet złapany
      kupuje na miejscu brakujące oświetlenie od Policji bo cenie sklepowej, albo
      dostaje mandat. Ponieważ każdy w pełni sprytny wybierze oświetlenie za 10zł od
      mandatu za powiedzmy 50zł problem by się szybko rozwiązał.

      > A zmierzając do meritum, to nasza jeb... tj kochana policja i staraż miejska św
      > ietnie się sprawdza w ganianiu małolatów po podwórkach, rowerzystów za jazdę po
      > chodnikach za picie w kulturalnie w parkach, bo ceny w knajpach załamują, za p
      > rzeganianie staruszek handlujących kwiatami itp.

      Nie wiem w jakiej części miasta mieszkasz, ale ja jeżdżąc rowerem przez 47000km
      nigdy w życiu na rowerze nie zostałem zatrzymany do kontroli przez patrol, a
      spisano mie może z 3x w życiu.
      A co do picia w parkach, czy innych kulturalnych zajęć... kiedyś właśnie tacy
      pijący piwko faceci zdjeli mnie z roweru. Pocieszam się faktem, że zdołałem
      stalowym kluczem jednemu wybić zęby zanim straciłem przytomność od uderzenia
      butelką, ale i tak sądzę, że większość chlejących dzień w dzień piwo po parkach
      po prostu albo musi mieć patologiczne rodziny w domu (i boi się tam wrócić i pić
      tam), albo nie ma pracy (bo po 8h zapieprzania człowiek nie ma zazwyczaj siły na
      chlanie dzień w dzień), a to w konsekwencji prowadzi do tego, że klient
      wcześniej czy później wpadnie na pomysł zarobienia latwego szmalu... w ten, czy
      inny sposób.

      > Podczas gdy prawdziwe sku... sprzedają małolata prochy, okradaja staruszki, bij
      > ą dzieciki na ulicy... Gdzie wówczas są Ci bohaterzy z pałką u pasa.

      Pewnie dokładnie tam, gdzie wtedy, gdy Ty jedziesz bez oświetlenia.

      > I nie pouczaj mnie, misiaczku, że nie znam języka ojczystego, bardzo Cię o to p
      > roszę.

      Prawda boli?

      --
      Pozdrawiam rowerowo - Rafał 'Raffi' Muszczynko
      __________________________________________________
      Jeździć możesz powoli, ale myśleć musisz szybko ;-)
    • jaheva 30.11.05, 09:57
      wobec powyższych argumentów jestem bez szans...
      Nie zapomnij zadzwonić na policję gdy sąsiad poprosi Cie o wniesienie do domu dużego tajemniczego pudła.
      Każdy się boi swojej paranoi...
    • roweroraffi 30.11.05, 11:40
      jaheva napisał:

      > wobec powyższych argumentów jestem bez szans...

      Cieszę się, że przekonałem.

      > Nie zapomnij zadzwonić na policję gdy sąsiad poprosi Cie o wniesienie do domu d
      > użego tajemniczego pudła.

      Po 1 mieszkam w mieszkaniu, więc nie grozi mi to. Po drugie zawsze mogę sąsiada
      zapytać co to za pudło zamiast wzywać Policję. Po trzecie pudło można otworzyć.
      Mam nadzieję, że tylko udajesz tam mało inteligentnego.

      > Każdy się boi swojej paranoi...

      Tak, ale jak mówiłem, lęki przez Policją też można leczyć. I to nie koniecznie u
      lekarzy... często wystarczy zobaczyć sprawę z drugiej strony, czyli np pojechać
      na Masie w radiowozie, zwiedzić zakamarki komisariatu niedostępne dla
      przeciętnego obywatela, czy po prostu zacząć rozmawiać z Policjantami jak z
      ludźmi, a nie z jakimś tajemniczym i wrogim aparatem władzy. Rezultat może być
      dla Ciebie cokolwiek szokujący :-)

      --
      Pozdrawiam rowerowo - Rafał 'Raffi' Muszczynko
      __________________________________________________
      Jeździć możesz powoli, ale myśleć musisz szybko ;-)
    • jaheva 30.11.05, 13:15
      > Po drugie zawsze mogę sąsiada
      > zapytać co to za pudło zamiast wzywać Policję
      A jak sąsiad odpowie niespodzianka :)
      I nie otworzy pudła,
      Nie pomożesz czy wezwiesz policję.
      (Tworzy się tu scenariusz niezłej komedii. Mrożek byłby dumny)
      Ja nie mam lęku przed policją. To narzędzie w ręku polityków.
      Wam pomaga w organizowaniu masy, a gdzie indziej wali ludzi pałami za swoje poglądy - patrz Poznań, Warszawa, Kraków.
      Ciekawe jaki byłby Twój stosunek do nich, jakby zabroniono organizować masę. I wasze działanie było by wbrew prawu, byłbys poniżany, szarpany, psychicznie gnębiony hę?
      >Rezultat może być
      > dla Ciebie cokolwiek szokujący
      Pewnie że sa to normalni ludzie mają swoje rodziny domy kłopoty, jak każdy. Są w nich naprawdę ludzie naprawdę w porządku,z którymi da się porozmawiać, ale 3/4 to cwaniacy na wyjździe z którymi nie chcę miec nic wspólnego.
    • roweroraffi 30.11.05, 14:14
      jaheva napisał:

      > (Tworzy się tu scenariusz niezłej komedii. Mrożek byłby dumny)

      <ironia włączona>
      Scenariusz ten pisze życie codziennie, i warto pamiętać, że komedia należy do
      gatunku literackiego jakim jest dramat.
      Komuś opróżniono mieszkanie w biały dzień, sąsiedzi myśleli, że to
      przeprowadzka. Hahaha. Skatowano dziecko w domu, sąsiedzi słyszeli jak płacze i
      krzyczy, ale nic nie zrobili. LOL! Gówniarz potrącił rowerzystę po pijaku
      wracając z imprezy, koledzy jeszcze pomagali Mu wsiąść do auta. Ale jaja! Kumple
      śmiali się, że Franek ma lampki i że to obciachowo wygląda. Franek zdemontował i
      w tydzień później został śmiertelnie potrącony. Ale komedia! Ludzie w autobusie
      nic nie zrobili, gdy Dresiarz nie dawał spokoju dziewczynie, którą później
      zgwałcił. Boki zrywać!
      Co nie śmiejesz się? Ups... to nie film, ani książka, to nasza Polska codzienność...
      <ironia wyłączona>

      Pozwolę też sobie w odpowiedzi na mały cytacik:
      "Nie bój się wrogów - w najgorszym razie mogą cię zabić.
      Nie bój się przyjaciół - w najgorszym razie mogą cię zdradzić.
      Strzeż się obojętnych - nie zabijają i nie zdradzają, ale za ich milczącą zgodą
      mord i zdrada istnieją na świecie."
      -- Bruno Jasieński

      > Ja nie mam lęku przed policją.

      Serio? Twoje zachowanie i posty wydają się temu przeczyć :-P

      > To narzędzie w ręku polityków.

      <ironia włączona>
      Oj, czyli jak pójdę na Policję i powiem, że ktoś mnie obrobił z roweru, a Oni
      będą w moim imieniu szukac sprawcy, to będę politykiem?

      Mocno polityczna musi być też drogówka co wlepia mandaty za brak świetłek... ja
      bym nawet powiedział, że taki mandat to wręcz zamach na demokracje krajów
      wschodnioeuropejskich! Powinieneś to zgłosić do ONZ i trybunału w Hadze!
      <ironia wyłączona>

      > Wam pomaga w organizowaniu masy, a gdzie indziej wali ludzi pałami za swoje pog
      > lądy - patrz Poznań, Warszawa, Kraków.

      Z ciekawości: Kiedy i gdzie ostatnio dostałeś pałą za swoje podglądy i co to
      były za poglądy?

      > Ciekawe jaki byłby Twój stosunek do nich, jakby zabroniono organizować masę.

      Nigdy nie zabroniono organizować Masy w Warszawie, wręcz przeciwnie - zachęcano
      nas do tego byśmy zaczęli Masę organizować, by mogła się dalej odbywać po tym,
      jak rowerzyści w czerwcu 2003 roku postanowili na Masie niszczyć samochody.

      A poza Warszawą, o ile mi wiadomo, a jestem raczej doinformowany, to z małymi
      wyjątkami, Masy w Polsce są spontaniczne i nie są organizowane przez nikogo.

      > I
      > wasze działanie było by wbrew prawu, byłbys poniżany, szarpany, psychicznie gnę
      > biony hę?

      Mam na codzień (nie tylko w związku z Masą) do czynienia z Policją lub ludźmi,
      którzy często mają z nią i polskim wymiarem sprawiedliwości kontakt. Część z
      moich znajomych przechodziła nawet szkolenie GreenPeace dotyczące akcji
      bezpośrednich na granicy prawa i postępowania w takich sytuacjach. Nigdy żadna z
      tych osób nie skarżyła mi się na poniżanie, bicie, czy psychiczne nękanie. Ale
      pewnie dlatego, że żadna z tych osób nie jest kibolem rzucającym się ze
      sztachetą na oddział batalionu Prewencyjno Interwencyjnego, by zrobić dym na
      stadionie.

      Jeżeli jednak byłeś poniżany, szarpany lub psychicznie nękany przez jakiegoś
      nieuczciwego Policjanta (nikt nigdy nie ukrywał, że zdarzają się i tacy) bez
      powodu, to proponuje złożyć doniesienie o popełnieniu przestępstwa. Polskie
      prawo Ci to umożliwia, a w takich sprawach dość często daje to rezultat. Warto z
      resztą swoje prawa znać, bo daje to ogólnie niemałe możliwości.

      > Pewnie że sa to normalni ludzie mają swoje rodziny domy kłopoty, jak każdy. Są
      > w nich naprawdę ludzie naprawdę w porządku,z którymi da się porozmawiać, ale 3/
      > 4 to cwaniacy na wyjździe z którymi nie chcę miec nic wspólnego.

      Na podstawie jakich badań uznałeś, że akurat 3/4 a nie np 3/5 Policji jest
      nieuczciwe? Na jakiej próbie były robione te twoje "badania"? Z iloma
      Policjantami w życiu miałeś przyjemność lub nieprzyjemność się spotkać,
      współpr... o sorry kolaborować? Ile razy Cię spisywano lub dano Ci mandat? Ile
      razy składałeś skargę na działania Policji? No i podaj definicję słowa
      "cwaniak", bo dla mnie to słowo nie znaczy tego samego co "przestępca".

      --
      Pozdrawiam rowerowo - Rafał 'Raffi' Muszczynko
      __________________________________________________
      Jeździć możesz powoli, ale myśleć musisz szybko ;-)
    • jaheva 30.11.05, 14:49
      znam dostatecznie swoje prawa i obowiązki.
      I na szczęście wiem jak z gliniarzami trzeba zagrywać, trzeba być miłym,uśmiechniętym i najlepiej udawac przed nimi troche roztrzebanego gapcia, 100% skuteczności.

      Franek miał pecha, bo słuchał kolegów, którzy wmawiali mu że to obciach jeździć ze światełkam. Sam powinien decydować co jest dla niego dobre a co nie.

      Rozmawiałem ze znajomymi z Poznania i policja nie zwracała uwagii na płeć chłopak czy dziewczyna, szarpanie, obrarzanie, straszenie paragrafami itp.

      >Na podstawie jakich badań uznałeś, że akurat 3/4 a nie np 3/5 Policji jest
      >nieuczciwe? Na jakiej próbie były robione te twoje "badania"?

      Widzę że dobry lubisz być ironiczny
      Ja również, zatem badania były prowadzone za pomocą ankiet wysyłanych do komisariatów w miastach wojewódzkich, ankieta była anomimowa i nieobowiązkowa.
      Odpowiedziło na nią 125 policjantów i policjantek. Po wprowadzeniu danych do komutera, niezbzicie wyszło że 3/4 są skorumpowani i chetnie zjedli by swoich przełozonych.
      Jednak z przenośnią i metafora jest u Ciebie ciężko.
      Życzę poodzenia, w walce o lepszą Polskę, acha prosze donieść że jeżdze bez biletu, piję piwo w parku, pomagam nosić sąsiadom paczki, ale jestem knąbrny i zły.

    • roweroraffi 30.11.05, 15:47
      jaheva napisał:

      > znam dostatecznie swoje prawa i obowiązki.

      Do tego przejdę w dalszej części posta.


      > Franek miał pecha, bo słuchał kolegów, którzy wmawiali mu że to obciach jeździć
      > ze światełkam. Sam powinien decydować co jest dla niego dobre a co nie.

      Co bynajmniej nie znaczy, że decyzja podjęta w samotności przez Franka (czy też
      podjęta przez Ciebie) w sprawie posiadania lempek jest prawidłowa. I choć to
      tylko lampki, to nigdy nie możesz wychodzić z założenia, ze facet, który Cię
      zobaczy w samochodzie tuż przed maską nie skręci pod ten przykładowy autobus
      jadący z naprzeciwka i nie zabije czworga ludzi... choć w sumie równie dobrze
      możnaby wtedy powiedzieć, że to Ty Ich zabijesz. Oczywiście to tylko przykład,
      ale podobnie jak z Policjantami, tak i tutaj nie masz żadnych najmniejszych
      podstaw by go obalić.

      > Rozmawiałem ze znajomymi z Poznania i policja nie zwracała uwagii na płeć chłop
      > ak czy dziewczyna, szarpanie, obrarzanie, straszenie paragrafami itp.

      I tutaj przejdę do tego, co napisałeś na początku... skoro doskonale znasz swoje
      prawa, to ciekawi mnie czemu nie złożyłeś skargi, albo nie zareagowałeś w inny
      sposób. No ale zapomniałem... reagowanie na przestępstwo to kolaboracja :-)

      > Widzę że dobry lubisz być ironiczny
      > Ja również

      Cieszę się, w czymś się zgadzamy, a ktoś będzie miał jeszcze ciekawszą lekturę :-)

      > zatem badania były prowadzone za pomocą ankiet wysyłanych do komisa
      > riatów w miastach wojewódzkich, ankieta była anomimowa i nieobowiązkowa.
      > Odpowiedziło na nią 125 policjantów i policjantek. Po wprowadzeniu danych do ko
      > mutera, niezbzicie wyszło że 3/4 są skorumpowani i chetnie zjedli by swoich prz
      > ełozonych.

      Nie wiem co to jest komuter, ale pewnie to jakiś rodzaj generatora losowych
      wyników tych ankiet. Poza tym próba reprezentatywna w statystyce zaczyna się
      bodajże od 1000 a nie 125 :-P

      A bardziej serio, skoro bazujesz tylko na swoim i to z tego co widzę nikłym
      doświadczeniu, to lepiej odpuść sobie przekonywanie nas o tym, że wnioski które
      wyciągasz mają jakąkolwiek wartość :-)

      > Życzę poodzenia, w walce o lepszą Polskę

      <ironia>
      Wiesz ja walczę o lepszą Polskę, bo chcę żyć w lepszej Polsce. To, że Ty nie
      robisz nic, znaczy, że stan obecny Ci odpowiada... łącznie z Panem Kaczyńskim
      którego nie lubisz, "wstrętną" Policją, czy "kolaborantami" kapującymi
      porządnych obywateli. Wszak to ludzie czynią ten świat taki, jakim jest, a nie
      odwrotnie.
      </ironia>

      > acha prosze donieść że (...)

      <ironia>
      Ty Kolaborancie i Konfidencie jak tam możesz donosić i to sam na siebie :-P
      </ironia>


      --
      Pozdrawiam rowerowo - Rafał 'Raffi' Muszczynko
      __________________________________________________
      Jeździć możesz powoli, ale myśleć musisz szybko ;-)
    • jaheva 30.11.05, 16:22
      >Ty Kolaborancie i Konfidencie jak tam możesz donosić i to sam na siebie :-P
      Cóz w zyciu czasem potrzeban jest odrobina fantazji :)
      ...żeby było śmiesznie, to posiadam oświetlenie roweru, pech chciał że na nocnej masie padł mi akumulator, pechunio - miałem tylko tylnie światło.
      Ale Czajnik był mega nieprzyjemny dla wszystkich którzy światła nie mieli, co mnie bardzo zirytowało i w następstwie zaowocowało niniejszą dyskusją.
    • roweroraffi 30.11.05, 22:51
      jaheva napisał:

      > Cóz w zyciu czasem potrzeban jest odrobina fantazji :)

      Tu się zgodzę :-)

      > Czajnik był mega nieprzyjemny dla wszystkich którzy światła nie mieli, co
      > mnie bardzo zirytowało i w następstwie zaowocowało niniejszą dyskusją.

      Wiesz generalnie miał zapewne swoje powody związane z poprzednimi imprezami, ale
      o tym to już nie mi opowiadać, bo ja na nocnych nie bywam :-P


      --
      Pozdrawiam rowerowo - Rafał 'Raffi' Muszczynko
      __________________________________________________
      Jeździć możesz powoli, ale myśleć musisz szybko ;-)
    • roberttak 01.12.05, 03:27
      roweroraffi napisał:

      > ... ale i tak sądzę, że większość chlejących dzień w dzień piwo po parkach
      > po prostu albo musi mieć patologiczne rodziny w domu (i boi się tam wrócić i
      pi
      > ć
      > tam), albo nie ma pracy (bo po 8h zapieprzania człowiek nie ma zazwyczaj siły
      n
      > a
      > chlanie dzień w dzień), a to w konsekwencji prowadzi do tego, że klient
      > wcześniej czy później wpadnie na pomysł zarobienia latwego szmalu... w ten,
      czy
      > inny sposób.
      >
      przyklad paranoicznego myslenia i nieobycia w swiecie, czyli piwo moge pic
      tylko zamkniety w domu, bo jesli niestac mnie na wlasna dzialke z tarasem to
      co ?
      --
      JeżU
      www.masalegionowo.prv.pl
    • roweroraffi 01.12.05, 23:05
      roberttak napisał:

      > przyklad paranoicznego myslenia i nieobycia w swiecie

      LOL! Ta dyskusja staje się coraz ciekawsza. Czego to ja się jeszcze o sobie nie
      dowiem :-)

      > czyli piwo moge pic
      > tylko zamkniety w domu

      To Ty tak powiedziałeś. Ale skoro tak wolisz...

      > bo jesli niestac mnie na wlasna dzialke z tarasem to
      > co ?

      To masz jeszcze przynajmniej 1000 innych możliwości: odwiedziny na działce z
      tarasem u sąsiada, puby, bary, restauracje, knajpy, własny dom, cudzy dom,
      własna działka bez tarasu jak również wszystkie inne miejsce nie publiczne,
      gdzie picie nie jest zakazane.

      --
      Pozdrawiam rowerowo - Rafał 'Raffi' Muszczynko
      __________________________________________________
      Jeździć możesz powoli, ale myśleć musisz szybko ;-)
    • roberttak 02.12.05, 00:00
      powiedzmy sobie szczerze, wszedzie sie pije, wszedzie kazdy pije gdzie lubi,
      czy to wlochy, francja, hiszpania, stany, rosja, polska.... a poza tym piszac
      to co napisales, czyli o rodzinach patologicznych czy tam co bylo dalej o tym
      ze potem beda chcieli robic latwo kase... sorry 95% masowiczy jak nie wiecej
      zlamalo i pewnie notorycznie lamie ten zakaz, to jest polska tu sie pije, i nie
      nalezy po tym osadzac ludzi, ja juz dawno sie nauczylem ze dres, bluza,
      butelka, wyksztalcenie, pochodzenie nie maja znaczenia, ludzie sa rozni, a to
      co mowisz to zwykle stereotypy.
      --
      JeżU
      www.masalegionowo.prv.pl
    • roweroraffi 02.12.05, 08:41
      roberttak napisał:

      > sorry 95% masowiczy jak nie wiecej
      > zlamalo i pewnie notorycznie lamie ten zakaz

      Analogicznie zapytam. Na jakiej podstawie te dane? Mówimy o Masowiczach z Wawy,
      czy z Legionowa?

      > , to jest polska tu sie pije, i nie
      > nalezy po tym osadzac ludzi,

      Cóż, z prawdami objawionymi trudno dyskutować :-) Jeżeli argumentem na nie, jest
      BO NIE :-P

      > ja juz dawno sie nauczylem ze dres, bluza,
      > butelka, wyksztalcenie, pochodzenie nie maja znaczenia, ludzie sa rozni, a to
      > co mowisz to zwykle stereotypy.

      Ok, przyprowadź pod Legię kulturalnego dresa z szalikiem Polonii i transparentem
      'zamknąć trybuny' i niech postoi przez kilka godzin w dniu, w którym będzie mecz
      na stadionie. Jak inni kulturalni wchodząc na mecz i wychodząc Go nie ruszą, to
      Ci przyznam rację, że się co do dresów myliłem :-)

      Na razie jednak będę myślał stereotypem, który utrwalił się moimi
      doświadczeniami np z pracy w Świetlicy Środowiskowej na Pradze, czy obserwacją
      "dokonań" blokersów z mojego osiedla, którzy po areszcie na Białołęce mogliby
      chodzić z zawiązanymi oczami już.


      --
      Pozdrawiam rowerowo - Rafał 'Raffi' Muszczynko
      __________________________________________________
      Jeździć możesz powoli, ale myśleć musisz szybko ;-)
    • olecky 02.12.05, 08:48
      roweroraffi napisał:

      > Analogicznie zapytam. Na jakiej podstawie te dane?
      > Mówimy o Masowiczach z Wawy, czy z Legionowa?

      na poczatek mozemy pomowic o organizatorach WMK.

      pozdrawiam, olek
    • roweroraffi 02.12.05, 10:11
      Cholera jakbym nie ćwiartował Czajnika, siebie i Skelera, to i tak nie wychodzi
      95% :-P

      --
      Pozdrawiam rowerowo - Rafał 'Raffi' Muszczynko
      __________________________________________________
      Jeździć możesz powoli, ale myśleć musisz szybko ;-)
    • roberttak 02.12.05, 16:18
      roweroraffi napisał:

      > Cholera jakbym nie ćwiartował Czajnika, siebie i Skelera, to i tak nie
      wychodzi
      > 95% :-P

      jesli chodzi o organizatorow to powiedzmy ze narazie 33 i 1/3 %, na wiecej
      dowodow nie mam ;)

      a powiem serio, sa rozni ludzie, nawet dresy, niektorzy nawet MYŚLĄ ! maja
      lepsze lub gorsze systemy wartosci i kieruja sie jakimis zadami w zyciu, ale
      zeby sie o tym dowiedziec, nie mozna sie ich bac.

      tak wogole, zapytal sie ktos tego kolesia o co mu wlasciwie chodzi ?
      --
      JeżU
      www.masalegionowo.prv.pl
    • roweroraffi 02.12.05, 23:18
      roberttak napisał:

      > roweroraffi napisał:
      >
      > > Cholera jakbym nie ćwiartował Czajnika, siebie i Skelera, to i tak nie
      > wychodzi
      > > 95% :-P
      >
      > jesli chodzi o organizatorow to powiedzmy ze narazie 33 i 1/3 %, na wiecej
      > dowodow nie mam ;)

      Ja znalazłbym na 2/3, ale nie na 95% :-P

      > a powiem serio, sa rozni ludzie, nawet dresy, niektorzy nawet MYŚLĄ ! maja
      > lepsze lub gorsze systemy wartosci i kieruja sie jakimis zadami w zyciu, ale
      > zeby sie o tym dowiedziec, nie mozna sie ich bac.

      Wiem, miełem takiego dresa w Studium. Świetny Gość, znał się na grach RPG i
      Magicu jak nikt z nas... byl kumaty z reszta w wielu tematach, choc na wyglad
      nie dalbys za Niego grosza złamanago. Ale ja Go i kilka innych takich
      "przypadków" traktuję raczej jako wyjątki.

      --
      Pozdrawiam rowerowo - Rafał 'Raffi' Muszczynko
      __________________________________________________
      Jeździć możesz powoli, ale myśleć musisz szybko ;-)
    • roberttak 03.12.05, 02:10
      dyskryminujac, traktujac, czy majac poglady o dresach takie jak masz, (nie
      mowie ze koniecznie tak jest, bo nie znam cie wystarczajaco), ale mozliwe ze ty
      i wielu ludzi zachowuje sie jak mlodziez wszechpolska czy bojowki pisu walczace
      z paradami rownosci, homo bi i heteroseksualistami (bo oni chyba z samym soba
      walcza), gdyz dyskryminuja ich z tego powodu ze sie ich boją,

      przeciez wszechpolacy tak sie zachowuja bo nie potrafia znalesc sobie zon,
      zadna normalna kobieta takiego niechce, a chlopaki licza na powrot modelu
      sredniowiecznego, gdy sie rodziles przypisowano ci juz zone,
      --
      JeżU
      www.masalegionowo.prv.pl
    • roweroraffi 03.12.05, 20:19
      roberttak napisał:

      > dyskryminujac, traktujac, czy majac poglady o dresach takie jak masz, (nie
      > mowie ze koniecznie tak jest, bo nie znam cie wystarczajaco), ale mozliwe ze ty
      >
      > i wielu ludzi zachowuje sie jak mlodziez wszechpolska czy bojowki pisu walczace
      >
      > z paradami rownosci, homo bi i heteroseksualistami (bo oni chyba z samym soba
      > walcza), gdyz dyskryminuja ich z tego powodu ze sie ich boją,

      Ale ja się nie boje dresiarzy. Z resztą poproś Czajnika, to Ci opowie o
      incydencie z BalticCycle 2004, tam niechcący przedachowałem przyczepką z
      dresiarzem w środku i było wesoło :-)
      A jak o wszechpolakach, czy inncyh tam... czy widziałeś bym ja kiedykolwiek
      kogokolwiek w jakikolwiek sposób zwalczał jako człowieka? Zdarza mi się oponować
      przeciwko jakimś poglądom, które w moim mniemaniu są niesłuszne, ale żeby
      oponować przeciwko ludziom samym w sobie jako jednostki?

      --
      Pozdrawiam rowerowo - Rafał 'Raffi' Muszczynko
      __________________________________________________
      Jeździć możesz powoli, ale myśleć musisz szybko ;-)
    • roberttak 04.12.05, 02:08
      roweroraffi napisał:
      > A jak o wszechpolakach, czy inncyh tam... czy widziałeś bym ja kiedykolwiek
      > kogokolwiek w jakikolwiek sposób zwalczał jako człowieka? Zdarza mi się
      oponowa
      > ć
      > przeciwko jakimś poglądom, które w moim mniemaniu są niesłuszne, ale żeby
      > oponować przeciwko ludziom samym w sobie jako jednostki?

      wykrecasz kota ogonem :>
      EOT czy jakos tak mocium panie
      --
      JeżU
      www.masalegionowo.prv.pl
    • roweroraffi 04.12.05, 23:51
      roberttak napisał:

      > wykrecasz kota ogonem :>

      Cokolwiek powiesz może zostać użyte przeciwko Tobie
      to czego nie dopowiesz, zostanie uzyte napewno :-P

      > EOT czy jakos tak mocium panie

      Szkoda, miałem nadzieję zdeklasować wątek o trzech palcach Skelera i
      KolorowychTrampkach pod względem ilości postów ;-)

      --
      Pozdrawiam rowerowo - Rafał 'Raffi' Muszczynko
      __________________________________________________
      Jeździć możesz powoli, ale myśleć musisz szybko ;-)
    • roberttak 05.12.05, 19:20
      poczekaj az strace dwa palce i kupie sobie kolorowe trampole, wtedy bedzie o
      czym gadac,
      --
      JeżU
      www.masalegionowo.prv.pl
    • roweroraffi 05.12.05, 23:53
      roberttak napisał:

      > poczekaj az strace dwa palce i kupie sobie kolorowe trampole, wtedy bedzie o
      > czym gadac,

      Jak chcesz tracić palce u nóg, to znam niezły sposób jak to zrobić na Velo...
      tzn wiem, gdzie trzeba wsadzić nogę ;-) Tylko do gipsu trampki troche nie teges ;-)

      --
      Pozdrawiam rowerowo - Rafał 'Raffi' Muszczynko
      __________________________________________________
      Jeździć możesz powoli, ale myśleć musisz szybko ;-)
    • count_xardas 27.11.05, 22:24
      W prawie kazdej grupie znajdzie sie ktos inny kto zepsuje zabawę ... co do
      lampek one nie musza swiadczyc o czyis manierach ze mielibysmy nasylac policje
      za jej brak ...
    • roweroraffi 27.11.05, 22:33
      count_xardas napisał:

      > W prawie kazdej grupie znajdzie sie ktos inny kto zepsuje zabawę ... co do
      > lampek one nie musza swiadczyc o czyis manierach ze mielibysmy nasylac policje
      > za jej brak ...

      Nikt tu nie mówi o nastawianiu Policji na sprawdzanie wszystkich, choć moim
      prywatnym zdaniem tylko kontrolowanie i egzekwowanie przepisów może poprawić
      tragiczne statystyki na drogach. Co 10 ofiara wypadku to rowerzysta!

      Ale wracając do tematu... tutaj się raczej dywaguje o sposobach usuwania
      nieporządanego elementu z Masy. A najskuteczniej moim zdaniem jest odesłać
      klienta do domu z kwitkiem (mandatem), albo zatrzymać do jak się okaże np
      pijany... A jak do tego jest nieletni, to niech Rodzice poświecą oczami, to
      więcej nie puszczą na Masę :-)

      --
      Pozdrawiam rowerowo - Rafał 'Raffi' Muszczynko
      __________________________________________________
      Jeździć możesz powoli, ale myśleć musisz szybko ;-)
    • count_xardas 27.11.05, 22:56
      Akurat nie sądze by rodzice wiedzieli co to masa, fakt jest faktem że wiele tych
      złych nieletnich pochodzi z domów gdzie sie wychowanie zaniedbuje, a co za tym
      idzie - ich rodzicow to nie obchodzi. Ale fakt że trzeba tępić takie zachowanie :/
    • beatboxer 28.11.05, 00:18
      Może sprawdzimy czy był przepisowo ciepło ubrany;)
      --
      _____________________________________________
      gg - 9086000, tlen - beatboxer@o2.pl
      Skype - tenisista9553, e-mail - beatboxer91@op.pl
    • schwefel 28.11.05, 22:04
      >Może sprawdzimy czy był przepisowo ciepło ubrany;)

      Nie ma na to paragrafów :P
    • skeler 29.11.05, 03:46
      > >Może sprawdzimy czy był przepisowo ciepło ubrany;)
      >
      > Nie ma na to paragrafów :P

      no to sie zdziwisz, ale mozna cos znalezc - chociazby w kodeksie drogowym jest
      o obowiazkowych odblaskach dla dzieci na drodze.
      Pozatym jak bylby zle ubrany, to mozna rodzicow scignac za zla opieke nad
      dzieckiem - zreszta jego zachowanie tez sie chyba mogloby pod ten paragraf
      kwalifikowac.
    • beatboxer 30.11.05, 15:28
      TO jeszcze sprawdźmy czy miał dobrze opony napompowane;)
      --
      _____________________________________________
      gg - 9086000, tlen - beatboxer@o2.pl
      Skype - tenisista9553, e-mail - beatboxer91@op.pl

    Popularne wątki

    Nie pamiętasz hasła

    lub ?

     

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

    Nakarm Pajacyka