Forum Sport Rowery
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Po co mi nowy rower???

    IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.03.06, 14:21
    Rodzina się upiera, że chce mi kupić nowego, drogiego i błyszczącego górala.
    Ale ja lubię mojego starego składaka! Jestem do niego bardzo przywiązana, a
    do tego to nie strach, że mi go ukradną. Też jesteście przywiązani do swoich
    rowerów? Co o tym sądzicie?
    • Gość: ofelia33 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.03.06, 14:25
      Mówisz prawdę, rower to nie jakaśtam zabawka. Walcz o swoje prawa!
    • sorella3 08.04.06, 18:44
      Trzymaj sie swojego zdania. Brawa za wytrwalosc!!!
    • Gość: Jacu IP: *.icpnet.pl 29.03.06, 14:29
      Do lepszego człowiek się przyzwyczaja błyskawicznie...
      Sam nie miałem serca pozbyć się mojego pierwszego porządnego górala, ale nowy 4x droższy wkupił się w łaski po kilku sekundach.

      Posiadanie taniego roweru użytkowego i drugiego - kosztownego to całkiem niezłe rozwiązanie. Jeśli musisz zadowolić się jednym i lubisz jeżdzić do sklepu rowerem to niestety drogi góral się do tego nie nadaje.

      Żebym ja miał takie problemy...
    • Gość: sd IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.03.06, 08:52
      ja bym opierał się rękami i nogami bo nie cierpię rowerów MTB. Jak łatwo bowiem
      zauważyć rower w obecnym stanie zaawansowania technicznego nie był i nie jest
      urządzeniem nadającym się do eksploatowania w kurzu i błocie. fajnie pojeździć
      sobie po polach ale strach póxniej spojrzeć na łańcuch. To nie dla mnie
    • robertptrs 30.03.06, 09:10
      jakby rodzina chciała mi kupić nowy to byłbym b. zadowolony. do starego byłem
      przyzwyczajony ale ukradli mi a teraz muszę się dzielić jednym rowerem z innymi
      domownikami i to jest do d.
    • Gość: lukasz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.03.06, 11:21
      hehe fajny problem, moze kiedys tez bede taki mial :) Poki co sam musze pracowac
      na wyposazanie rowerow...
    • gruchap2004 30.03.06, 11:25
      Ale mistrzu, góral służy właśnie do intensywnej eksploatacji w warunkach
      polowych, a łańcuch podobnie paskudzi się w każdym typie rowera.
    • Gość: sd IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.03.06, 13:59
      don't call me master my son. łańcuch nie paskudzi sie w każdym rowerze.
      przynajmniej nie w mojej szosówce. natomiast MTB mam ciągle ufajdany. Po prostu
      konstrukcja rowerów MTB jest jeszcze niedoskonała ale nie zanosi się na to aby
      coś miało się w tej sprawie zmienić. Enduro wśród motorów jest właściwie tylko
      marginesem - sportowym marginesem . Sprzęt w enduro to wieczne grzebanie w nim -
      tak samo jak w mtb. A że koledzy jeżdżący na mtb zwykle chcą tylko poskakac a
      dbać o bajka już trochę mniej to sta właśnie kupa porad " co zrobić kiedy...".
      Mnie tylko zastanawia ta moda na używanie sprzętu bardzo specjalistycznego jakim
      są rowery do duala, mtb, free itd przez 70-80% polskiego społeczeństwa. Moda?
      Sznyt?
    • lewocz 30.03.06, 18:32
      No nie z tym specjalistycznym rowerem MTB to dałeś popalić. Bo to bardzo
      specjalistyczny rower, który nadaje się tylko i wyłącznie w gory, na asfalt, do
      parku, na popołudniową pzrejażdżkę, wyprawę rowerową, wypad za miasto.
      Rzeczywiście bardzo specjalistyczny on jest..dla wąskiego grona odbiorców.

      --
      www.rowerowanie.pl
    • Gość: Jacu IP: *.icpnet.pl 31.03.06, 02:11
      DOBRE :)

      Przekaże mojemu rowerkowi że jest specjalistyczny - ucieszy się :)

      A co do łańcucha - jak się go czyści to jest czysty - proste.
      Wystarczy spinka do łańcucha i 10minut.

      Brudzenie rowerka jest lubianym przez niektórych zajęciem, pełen kontakt z naturą, ziemią. Zupełnie inne doznania niż szosa, gdzie ziemia jest cały czas pod kołami - tu ziemia unosi się, osiada, pryska.
    • Gość: gonzo IP: *.ztpnet.pl 06.04.06, 22:01
      Twoja szosówka nie paskudzi się tak bardzo jak MTB,bo nie jeździsz nią po
      takim terenie, tylko po równym jak stół.
    • Gość: hyden IP: *.aster.pl 08.04.06, 20:06
      chciałbym zauważyć, że nie ma w Polsce drogi równej jak stół :)
    • sankaritarina 10.04.06, 14:16
      No stary, o łańcuch trzeba dbać, zwłaszcza jeśli chce się go używać długo i
      bezawaryjnie. Czyszczenie i smarowanie to stała czynność po powrocie z każdej
      wycieczki. "Kto smaruje, dalej zajedzie"
    • Gość: radiomis IP: *.sejm.gov.pl 07.04.06, 08:08
      "drogi goral sie nie nadaje do jazdy do sklepu"....taaaaa.... BYC CZY MIEC ??!?!
    • dr.rocco 30.03.06, 19:10
      Zawsze wole po jakims czasie wymienic na cos nowego , ale koniecznie lepszego ,
      zmiana musi byc na lepsze.
    • Gość: maja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.04.06, 19:16
      to zależy ile jeździsz. Dobrym rowerem jeździ się pare razy lżej niż starym
      składakiem. Sama byłam zaskoczona różnicą. Jak znajomi mi mówili - to się z nich
      śmiałam - w końcu rower to rower. Ale teraz mojego nowego rowerka już bym nie
      oddała :D
    • Gość: Ewka IP: *.kom / *.os1.kn.pl 06.04.06, 19:31
      Ja dopiero co wymieniłam stary rower (nie mój, heh, więc i tak trzeba go było
      wymienić), na miejski piękny nowiutki. Nie musze chyba mówić, że o niebo lepiej
      mi teraz, mogę jeździć szybko i lekko, ma sprawne wszystko no i ... jest piękny.
      Ale zastanów się, do czego Ci potrzebny rower? jeśli do jazdy w terenie, to
      góral nowy owszem, ale jeśli po mieście masz nim jeździć, to niech to nie będzie
      góral!!!!(nie wiem, czy zauważyliście, ale pokutuje u nas przekonanie, że jeśli
      nowy rower, to tylko góral...) żal nadgarstków, kręgosłupa itd... to są ciężkie
      rowery, namęczyć się można, zaproponuj rodzinie zakup miejskiego:) kształt
      odpowiedni do wygodnej jazdy, plecy wyprostowane, łańcuch osłonięty tak, by
      można było w długich spodniach bez klamerek, leciutki wiec można szybko jechać,
      szybko stawać, manewrować lepiej niż góralem....no ale zależy do czego ten
      rower... jeśłi wycieczkujesz, to skladak, nawet najkochańszy nie pomoże....
    • Gość: aofieoiejfo IP: *.chello.pl 06.04.06, 22:36
      Droga Ewko,
      jechałaś kiedyś na góralu? Gdzie widziałaś rower mtb cięższy od miejskiego? To
      właśnie miejskie rowery są dwa razy cięższe i to o dobrych pare kg od mtb.
      Łatwiej nimi (miejskimi) manewrować? Dobre sobie :D siedząc na góralu dzięki
      innemu ułożeniu ciała i mniejszesz masie roweru, jest nim o wiele łatwiej
      kierować w terenie, mieście, gdziekolwiek...
      Ja rozumiem ze można lubić swój rower;) i uważać, ze tylko taki typ jest
      najlepszy, ale...

      A każdemu, kto się waha, radzę pójść do sklepu, wsiąść na jeden rower, na drugi
      i samemu sprawdzić, jaka jest różnica...
      A swojego górala za nic w świecie bym nie zaminił na żaden inny typ, bo taki
      styl jazdy, jaki mi on 'proponuje' odpowiada mi najbaridzej. i tyle
      :-p
      pozdrawiam
    • Gość: LucasB IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.04.06, 09:41
      Musze sie z toba nei zgodzic. Na goralu latwiej manewruje sie przy wyzszych
      predkosciach i na gorszych nawierzchniach. A rowerem miejskim latwiej przy
      niskich na utwardzonej drodze. Moja jednobiegowa damka na ktrej zrobilem w ub
      roku ok 1000km ma o wiele mniejszy promien zawracania niz moj goral (wyscigowa
      Merida).
      Mnie tez goral odpowiada najbardziej, ale dla osoby ktora "kocha" swojego
      skladaczka jakis treking albo city bike bedzie lepszym wyborem.
      Mam tez nadzieje ze ten drogi rower to nie jest cos za 500zl z marketu (z
      zawieszeniem z przodu i z tylu) bo w taim wypadku to ja tez wole jezdzic
      skladakiem).
      Wracajac jeszcze do mojej damki to przezyla jazde po gruntowych drogach
      kraweznika itp a waze ponad 80kg. Z mojego doswaidczenia z rowerami znajomuch
      produkty marketowe nie sa tam moce i potrafia uzytkonikowi obzydzic jazde na
      rowerze do konca zycia.
      Ewo napisz jaki rower chca ci kupic i za ile to moze cos konkretnego doradzimy.

      Pozdrawiam.

      LukaszB

      PS zycze wszystkim udanego sezonu.

    • Gość: rowerek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.04.06, 11:21
      Dla mnie nie ma sezonu ja jeżdżę cały rok bez przerw na zime i chociaż miałem
      już porządnego górala i też nim jeżdziłem w zimie to jednak teraz kiedy mam
      miejsko-górski rower to mi sie lepiej jezdzi takim i w zime i w lato i w jesieni
      i na wiosne nie wiem czy dlatego że ma blotniki i mi błoto na plery nie leci czy
      dlatego że ma fajne oponki miejskie i na lodzie nie wariują.
    • Gość: bibi IP: *.kolornet.pl / *.kolornet.pl 07.04.06, 16:51
      a ja mam taki rower :www.rower.com.pl/images/kross2006/sjantar.jpg
      Kupiłam go tej wiosny i jestem bardzo zadowolona. Klasyczna , śliczna damka> :D
    • Gość: Ewka IP: *.kom / *.os1.kn.pl 10.04.06, 20:01
      np to dokładnie mój skarb:)

      A co do pytania czy jeździłam góralem... owszem, kilka lat. Zraziłam się
      skutecznie, był to dla mnie za cięzki rower, zdecydowanie za cieżki i trudno
      było manewrować. a obecny jest idealny, żadnych problemów z zatrzymaniem się,
      nagłym skrętem itd. Serio, serio!
      poza tym dla mnie wazna jest pozycja jazdy, na tej dameczce mogę byc prosta i
      kręgosłup odpoczywa, a to dla mnie istotne.
      no ale oczywiście nie twierdzę, że górale sa zle, itp. ja po prostu jestem
      nieduża i ciężko mi się wariuje na góralu, a roweru uzywam tylko do jazdy po
      mieście, na uczelnię itd... więc rozumiem przeciwników miejskich (nie wjedziesz
      tym pod piaszczystą górkę...)
      Pozdrawiam i powodzenia rowerowego zyczę!
      E.
    • nadinka_nadinka 10.04.06, 22:36
      Gość portalu: bibi napisał(a):

      > a ja mam taki rower :www.rower.com.pl/images/kross2006/sjantar.jpg

      > Kupiłam go tej wiosny i jestem bardzo zadowolona. Klasyczna , śliczna damka>
      > ; :D

      sliczna ;-)


      --
      ***
      "Nie lubię, kiedy się mną kieruje, albo do czegoś zmusza. Odruchowo robię wtedy
      coś innego niż ode mnie oczekują."
    • Gość: tez mtb IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.04.06, 11:28
      ja mam rowerek niby goral ale blotniki ma bagaznik ma taki miejski i super mi
      sie nim jezdzi po lesie sniegu lodzie piachu blocie wertepach itp. jezdze nim
      codziennie do szkoly nawet w zime i niedosc ze wygodny to jeszcze na blotko i
      plerow se tez nie zachlapie mam go juz troszke czasu i czesc zadna oprocz dynama
      nie poszla mi do wymiany chociaz dalem tylko 545 zeta
    • z.bozena 06.04.06, 19:42
      Cieszę się że ktoś tak samo myśli jak ja mam starego składaka od 17 lat wygląda
      super jak na swój wiek ,o niego dbam jak mogę i niechcę innego i kropka....
      A powiem wam coś ciekawego ne temat Moja sąsiadka to kobieta po 50 dystyngowana
      pani stomatolog i ma starego składaka i nanim ciągle śmiga dla zdrowia na
      wycieczki ,aż pewnego lata kupiła sobie super drogi rower , ale cóż jeżdziła
      nim ze miesiąc i co? DALEJ JEŹDZI NA STARYM SKŁADAKU :)
    • olaf3331 06.04.06, 19:43
      No własnie po co ? Mi rower potrzebny,bo w czasie ładnej pogody jeżdże nim do pracy.Z uwagi na fakt iż mieszkam w Krakowie(a kto był tu choć raz)wie jakie na mieście sa korki,ale mnie one nie dotyczą!Kupiłem własnie niedawno(2 tyg temu) nowy rower za 300 zł i co po tych dwóch tygodniach?Już musiałem kupić nowe koło gdyż miałem kolizje z samochodem którym kierowała kobieta i na dodatek blondynka!Wymusiła mi pierwszeństwo i stało sie to co sie nie powinno.Całe szczeście że jechałem wolno bo w innym przypadku mogło by to dla mnie sie źle skończyć!Wiec wniosek z tego taki że nowy rowrer potrzebny mi po to,aby do niego dokładać kase.To tak jak z dzieckiem aby funkcjonowało poprawnie,musisz go dobrze karmic.Więc i rower aby był sprawny musisz kupę szmalu do niego włożyć to taka skarbonka bez dna,ale i tak uważam że-ROWER POWER !!!Śmierć blaszanym 4-kołowym konserwom i zdezelowanym samochodom turlającym sie po drogach Polski.!
    • Gość: m. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.04.06, 21:56
      nie chce cie urazic, le rower za 300 zl kupiony w markecie bedzie skarbonka. nie
      ma innego wyjscia, tam wszystko jest bardzo slabej jakosci. naprawde w przypadku
      roeru warto wydac te 1000, 1200 zl i nie dokladac woiecej. polecam polskiego
      unibike'a, ma bardzo fajny osprzet w bardzo rozsadnej cenie.
    • Gość: kuko IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.04.06, 23:05
      ja polecam kelly'sa posiadam taki rower i jest ok. i robie dużo wyczynów i dałem
      1599zł i nie żałuje. Ps. ania razu mi żadnego roweru jeszcze nie ukradli :P
    • ladonna3 06.04.06, 20:04
      ja wlasnie zamierzam sobie kupic nowy rower taki z resorami:)stary juz sie
      wyjezdzil,duzo na nim jezdzilam,oklaski dla dwoch kolek!
    • Gość: bierz IP: *.man.bydgoszcz.pl 06.04.06, 20:30
      Myśle że rower ATB (nieco bardziej rekreacyjna werjsa MTB) będzie lepsza dla
      Ciebie, bo raczej na zawodach nie bedziesz startować, sadząc po tym, że teraz
      jeździsz na "składaku" :)))))

      pozdro
      tapety.tapety.glt.pl
    • Gość: pepegi IP: *.chello.pl 06.04.06, 21:10
      Hehe, ja właśnie chcę kupić jakiś uzywany, lekko poobijany rower. Bo piękny,
      nowy i błyszczący mi ukradli w zeszłym roku :(
    • Gość: Michał IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.04.06, 23:39
      Na nowym rowerze napewno będzie się jeździć lżej, wygodniej itp. ale czy to
      napewno ma być góral? Jeżeli jeżdzisz głownie po mieście to najlepszy byłby
      rower miejski, jeśli oprócz miasta jakieś wycieczki np. szutrami czy leśnymi
      drogami itp to cross lub ATB. Typowy góral (MTB XC) jest zbyt wyspelcjalizowany
      do codziennego użytku.
      Próbowałem się przekonać do roweru miejskiego, ale czuję się fatalnie jak nie
      mam tyłka nad uszami;) dlatego na miasto przymieżam się do kupna taniej szosówki
      (ma ktoś Krossa? Co polecacie do 2000PLN?). Co do kradzieży, roweru nie można
      zostawić bez opieki (nawet z łańcuchem itp.!!!), nie trzymać na balkonie, w
      piwnicy, na stychu (polecam własny pokój, trochę błotka i smaru na wykładzinie
      to nic w porównaniu ze stratą ukochanej maszyny i ten widok rano, lakier
      połyskujący w porannych promieniach słońca zapraszający na przejażdżkę:D ) i
      omijać chodniki opanowane przez ABSy. Na rowerze do sklepu, kawiarni, kina itp.
      to w Polsce, a przynajmniej w Warszawie, niestety niemożliwe:(
      Pozdrawiam wszystkie bikerki i bikerów:)
    • Gość: agnes IP: 213.26.73.* 06.04.06, 23:59
      a u mnie sytuacja jest odwrotna:) w polasce mialam nowy, ladny i kolorowy,
      aąteraz kiedy jestem za granicą mam stara rozwalajacą się holenderkę...troche
      ją podrasowałam, pomalowałam na czerwono i jest piekna. To fakt, człowiek sie
      bardzo szybko przyzwyczaja,ale moze zostawisz swój "stary" rower na jezdzenie
      nim na codzień, a tym nowym bedziesz jeździł np. na wycieczki:)
      Pozdrawiam
    • Gość: szymon IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.04.06, 13:17
      Ja zakupiłem w zeszłym roku nowiutkiego krosowego rowerka i powiem szczerz to
      był najleepszy zakup roku!wszystko w nim działa, jeżdzi się nim wyjątkowo lekko
      i szybko!jeżeli ktoś chce kupic sobie rower MTB i mieszka w mieście to zalecam
      wcześniejszą wizytę u specjalisty, który odradzi ten krok!Faktem jest, że
      polskie chodniki to do niczego się nie nadają, a MTB byłby najlepszym
      rozwiązaniem na ten problem jednak jazda z grubymi kołami po asfalcie nie należy
      do największych przyjemności.najważniejsze przy wyborze nowego rowerka, to cel w
      którym go sobie kupujem!!Pozdrawiam Siostry i Braci Rowerowych!!
    • Gość: Michal GT IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.04.06, 00:27
      Ja mam strasznie stary rower. Firma to GT, ogólnie całkiem dobra firma. Jednak
      po moim jednośladzie nie widać, że ma tak "szlachetne" pochodzenie. I o to
      właśnie chodzi. Rower przeżył już naprawdę wiele - spotkanie z drzewem,
      samochodem, słupkami w centru Wawy i dużo, dużo więcej. A jednak nigdy mnie nie
      zawiódł. Jak ostatnio mieliśmy włamanie do piwnicy to nawet go nie tknęli mimo
      iż nie był niczym przypięty. I oto chodzi! Broń swojego składaczka! Nie liczy
      się wygląd...
    • Gość: biker IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.04.06, 09:15
      a ja skladam kase na swoj nowy rower , brakuje mi jeszcze 4 900 :)
    • paul.man 07.04.06, 09:22
      a co tam, pomogę Ci, weź ten nowy rower, a ja Ci go ukradnę i po problemie, Ty
      będziesz w porządku wobec rodziny, bo przyjełaś dar, aż ukradli, będziesz miała
      argument, że to nie był dobry pomysł i następnym razem bardziej się Ciebie
      posłuchają. A w ramach mojej wdzięczności zaproszę na pizzę :)
    • Gość: Biker IP: *.dhl.com / 165.72.200.* 07.04.06, 10:31
      Dla złodziei rowrów powinni wprowadzić karę śmierci !!
    • pifil1 10.04.06, 23:52
      przez powieszenie!
      piotr
    • Gość: martombike.pl IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.04.06, 10:39
      zapraszam do zapoznania się z doskonałym produktem.
      www.martombike.pl
    • kubakaczmarek 07.04.06, 18:09
      po mieście w czymś takim.... porażka.
    • Gość: Banderas IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.04.06, 20:35
      A ja to chętnie zobaczył bym te stroje martombike?? nie wiecie gdzie je można
      kupić?? na tej stronce www.martombike.pl wyglądają nieźle, a i "podpaski" są
      pierwsza klasa. Ostatnio kupiłem adidasa gaciory i mi sie rozpadły, a te to i
      płaskie szwy i takie wkładki że hoho... już zacieram rączki. Jeździł juz ktoś w
      tym??
    • Gość: bero IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.04.06, 11:54
      na tej stronce sa takie stroje i rowery www.mikolaj.brv.pl
    • pamelus 07.04.06, 12:22
      Mialem w domu identyczna sytuacje... ale sie nie ugialem :) Bo rower to cos wiecej niz maszyna... rower ma dusze... rower trzeba kochac.

      Moj skonczy w tym roku 33 lata. Rometowski Universal, rewelacyjny model! Wygodny, szybki, nawet dlugotrwala jazda (6 - 7h) nie meczy i co najwazniejsze, zupelnie bezawaryjny. Od 33 lat raz zmieniana detka i wymiana klinu w pedale ;)

      A jezdze bardzo duzo...

      Nie zamieniaj swojego skladaka za rzadne Skarby!
      --
      www.autoflesz.mpn.pl - nowy magazyn motoryzacyjny on-line!
    • Gość: Gary Fisher ;) IP: 193.0.117.* 07.04.06, 13:02
      mtb na miasto? male kolka, "tylek nad uszami" (kupilem okreslenie :) twarde
      siodelko, amor "pompuje" zero blotnikow, lampek, odblaskow... koszmar.
      mtb poza miasto? plac mastercard, bo wrazenia sa bezcenne :)
      radze udac sie to jakiegos swietnego sklepu rowerowego, posluchac madrych
      panow rowerzystow, zadac im milion pytan i oni pomoga. ja od siebie dodam ze
      nie warto sie przywiazywac i bronic zaciekle starego roweru tylko wyjac co sie
      da a reszte sprzedac. bo najwazniejsze to dopasowac rower to potrzeb... jesli
      sadzicie ze skladaki sa super, wsiadzcie na rower miejski, zapomnicie o slowie
      skladak (chyba ze kupicie dobrego miejskiego "skladaka" :). duza ilosc
      przelozen, duze waskie kola, amor z przodu, w sztycy (co wg mnie jest
      badziewiem) i siodelko zelowe sprawia ze po rownej i prostej drodze bedziecie
      sie czuli jak w mercedesie...... no, to tyle jesli o rozsadek. bo tak naprawde
      warte uwagi sa 2 typy rowerow :). MTB ( w kazdej odmianie) i szosowki. sa tak
      wysoce wyspecjalizowane ze korzystajac w nich we wlasciwy sposob sprawiaja ze
      zapomina sie o swiecie, sa bez wad. i ja naleze do tych wlasnie osob ktore nie
      widza tych wad :)

      p.s. wg mnie na rower nalezy przeznaczyc minimum ok 1200-1800zl. to jest taka
      nizsza polka ale juz markowa i niezawodna (przy jezdzie rekreacyjnej). rowery z
      grupy 1800-3500 szczerze polecam bo mozna juz poszalec. a wszystko co powyzej
      to juz raczej dla prosow, walczacych o gramy i myslacych powaznie o rowerze. DO
      rowerow ponizej 1200 (w szczegolnosci tych z marketow) zalecam zbroje i helm bo
      podwojnie amrotyzowany sprzet w cenie JEDNEGO slabego amora dobrej firmy musi
      przeciez budzic niepokoj....... buziaki ;*
    • Gość: rowrmen IP: *.chello.pl 07.04.06, 13:19
      Nie dajmy sie zwariowac modzie i naciskom bliżnich.przyjrzyjmy sie czym jeżdżą
      najbardziej doświadczone rowerowo społeczeństwa /wykluczam wyczynowców/.Tak jak
      samochód formuły 1 nadaje sie do jazy po mieście tak mniej więcej sie ma do
      tego rower górski.W mieście i na turystyke obowiązkowo szerokie siodełko ,
      bagażniczek na przybory , światełko,botniki i pozycja nie wykręcająca szyi i
      kregosłupa.Objechałem pół Europy, a na wakacje w tym na Ukrainę.Mój rower to
      damka z przerzutkami, kierownica typy jaskółka, dwa bagażniki, błotniki ,
      siodełko jak kanapa u babci, dynamo i inne bajery i pozycja niemal prosta.Co do
      składaka to na takim z kołami 20" niemal 20 lat temu zajechałem na Węgry kiedy
      skończyłem karie zawodnika we Flocie Gdynia.Po wyscigówce pozostał mi bolacy
      kark
    • Gość: Slav4 IP: 217.70.56.* 07.04.06, 20:54
      Może nie do końca tak jak pisze >rowermen< (porównanie górala w mieście z
      samochodem F1), ale fakt jest taki - jakieś 90% górali w życiu górek nie
      widziało. Prawdziwych górek - takich do pokonywania których zostały pomyślane.
      Moda i tyle. Co kto lubi - w końcu po mieście też ludzie rozbijają się jeepami
      4x4, a jak kogoś stać to i Hummerem na deptak zajedzie :o)
    • kosa_dk 07.04.06, 14:25
      Hmm, to zalezy do czego go uzywasz, jesli jezdzisz bez siedelka, wiadomo
      skladac ma dlugo RURE, to ci pasuje, do tego masz pod soba dwa stare pedaly ...
    • Gość: komi IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.04.06, 15:33
      Zgadzam się z Tobą!! Wielkie brawa, nie wyrzycajmy starych rzeczy, tylko
      dlatego że nie są już modne i nowoczesne.
    • Gość: bibi IP: *.kolornet.pl / *.kolornet.pl 07.04.06, 16:52
      a ja mam taki rower :www.rower.com.pl/images/kross2006/sjantar.jpg

      Kupiłam go tej wiosny i jestem bardzo zadowolona. Klasyczna , śliczna damka> :D
    • zdunman 07.04.06, 16:54
      gdybym miał kase to bym ciągle kupował nowy rower...
    • dr.rocco 07.04.06, 17:39
      Skladak nadaje sie tylko dla emeryta , bo szybciej sie nie da pojechac na tym ,
      wymyslono wyrafinowane rowery w tym celu , by mozna bylo na nich osiagnac wiecej
      niz na takim skladaku.
    • Gość: beldin IP: *.adsl.inetia.pl 07.04.06, 20:50
      Dlaczego polacy jezdza na mtb? Ano dlatego ze mamy drogi przystosowane do mtb a
      nie do crosowych lub miekskich. Zreszta jak widzialem w niemczech jak oni
      jezdza na tych swoich miejskich rowerkach to szlag mnie trafia. Tam chyba juz
      ludzie 17 letni maja mentalnosc emeryta(bez urazy ). Ja lubie sobie pojezdzic i
      po lesie i niekiedypo jakis gorkach poszalec i zdaje sie wiekszosc jezdzacych
      na mtb (nie mylic z marketowymi imitacjami) tak wlasnie jezdzi. A co do tego ze
      ze ciezko sie jezdzi na grubych oponach to ja mam zalozone 2,1 z agresywnym
      bieznikiem i jezdze srednio 25km/h a w porywach to i 40 pociagne (ten wspanialy
      wiatr).Ludzi na miejskich lub crosowych mijam czesto i gesto ,jak zreszta mozna
      szybko jezdzic z wyprostowana sylwetka?Moge sie zalozyc ze wikszy opor stawia
      sylwetka niz te opony.
    • user0001 08.04.06, 15:31
      Ty lubisz jeździć po górkach i lesie, a dla mnie rower to środek transportu z
      domu do pracy. 10km w jedną stronę, po asfalcie, z czego 9km poza miastem. Na
      polskie drogi wcale nie muszę mieć MTB, wystarczy mi trekking (z przednim amorkiem).

      Czy to mentalność emeryta? Nie wiem, gdybym miał mentalność emeryta to bym sobie
      znalazł taniego blachosmroda i jeździł do pracy w 10 minut a nie 30.

      ps. Czemu ludzie patrzą na mnie jak na wariata gdy jadę w kasku?
    • Gość: beldin IP: *.adsl.inetia.pl 08.04.06, 18:06
      Moim skromnym zdaniem amorek w rowerze miejskim jest calkowicie zbedny,kask do
      jazdy po miescie tez jest dla mnie zbedny.Za to jak sie jezdzi po gorkach
      (nawet po asfalcie ) to kask jak najbardziej powinien byc .
    • user0001 10.04.06, 18:10
      Kask jest zbędny... do pierwszego spotkania z krawężnikiem...
    • nadinka_nadinka 10.04.06, 22:39
      Gość portalu: beldin napisał(a):

      > Moim skromnym zdaniem amorek w rowerze miejskim jest calkowicie zbedny,kask do
      > jazdy po miescie tez jest dla mnie zbedny.Za to jak sie jezdzi po gorkach
      > (nawet po asfalcie ) to kask jak najbardziej powinien byc .

      imho, wlasnie po miescie kask jest niezbedny. zwlaszcza po duzym. grosza ci
      nieustajace zderzenia z taksowkami i inne wypadki tez ;-)
      --
      ***
      "Nie lubię, kiedy się mną kieruje, albo do czegoś zmusza. Odruchowo robię wtedy
      coś innego niż ode mnie oczekują."
    • rathloriel 08.04.06, 09:18
      Hej rowerzysci! Od sierpnia studiuje w Kopenhadze a tam sie jezdzi glownie na
      rowerach. W przeciagu 3 miesiecy zdazylam dorobic sie trzeciego roweru.
      Pierwszy mi ukradli, drugi skasowalam w zderzeniu z taksowka (taki cudowny
      miejski mustang, chlip, chlip) a teraz mam gorala i klne na czym swiat stoi.
      Niestety nie mialam innego wyboru ale z czasem mam nadzieje kupie sobie uzywany
      rower miejski!! a tego McKinley'a bede miala na ciezsze eskapady. Jedyna zaleta
      to duzy komfort jazdy zima - szerokie opony,ale nic poza tym, zwlaszcza te
      zablocone plecy...
    • Gość: beldin IP: *.adsl.inetia.pl 08.04.06, 12:24
      A co stoi na przeszkodzie w zalozeniu blotnika do "gorala". Mam zalozony
      bagaznik,blotnik z przodu i z tylu.
    • Gość: mus IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.04.06, 09:20
      brawo dla ciebie! nie poddawaj się jakiejś głupiej modzie, też mam składaka i
      nie wyobrażam sobie, bym miała go zamienić na jakieś niewielewarte cudo
      techniki!
    • rozalia22 09.04.06, 12:49
      Ja sobie zmienilam rower na nowy. Jaka wygoda. Brawa dla lubiacych miany!!!
    • jacek_1004 09.04.06, 13:48
      Ja także jestem do swojego przywiązany. Jednak uwględniam walory estetyczne i techniczne - rower powinien być nierozklekotany, wymyty i zadbany. Ja na swoim chętnie jeżdżę i dbam i niego:P
    • Gość: hgl IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.04.06, 21:15
      Moją maszynę kupiłam na alegro za 500zł. Używane NSU z amorkami z przodu i pod
      siodełkiem, 7 biegów w piaście, oświetlenie z dynama. Po 2 latach i 2000km
      zmieniłam opony. No i jeszcze kupiłam nowe chwyty. Dla mnie to jest super
      wygodny rower. Jak na mój 55-letni kręgosłup i małe możliwości finansowe nie ma
      nic lepszego.
    • jacek_1004 10.04.06, 19:14
      ... wręcz przeciwnie, skoro Cię zadowala. Ja jednak kupuję nówki, gdyż do używanych nie mam zaufania. Moje możliwości finansowe też nie są duże, jednak rower kupuje się na lata - za swój (szoswy) łącznie z wyposażeniem (światła, błotniki, bidon + uchwyt, dzwonek, schowek montowany na ramie, lusterko, licznik) zapłaciłem około 1000 zł.

    Popularne wątki

    Nie pamiętasz hasła

    lub ?

     

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

    Nakarm Pajacyka