Forum Sport Rowery
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Bagażnik samochodowy na rowery - jaki?

    31.05.06, 11:48
    czy możecie polecić rodzaj takiego bagażnika i może konkretny model? czy
    okazji mozecie podac szacunkowy koszt, dzieki
    • nrg67 31.05.06, 12:05
      Sluchaj, jak jestes z Warsz, to Ci moge polecic absolutnie swietnego dealera
      bagaznikow ktory moje problemy rozwiazal w pol godziny i do dzis jestem
      zadowolony, a w dodatku byl sympatyczny. Bo bagazniki to skomplikowana sprawa,
      zalezy jaki to samochod, nie kazdy pasuje itd. Ja generalnie preferuje bagaznik
      na tylna klape, bo sie blyskawicznie montuje i demontuje, a taki na dach to
      mimimum pol godz na zamontowanie i pol godz na zdemontowanie. I zasadniczo
      ostrzegam przed kupowaniem w marketach ,nawet specjalistycznych typu NorAuto,
      bo tam na moje pytania "czy to bezdie pasowac do auta XY" zrobili madra mine,
      pokiwali glowa a potem musialem wracac i im to oddwac, bo nie pasowalo .I to
      dwa razy to samo zrobili...
      Krotko mowiac: grunt to dobry dealer
      t ;)
    • justinne 31.05.06, 12:26
      jestem, poporsze o namiar. a jak rozwiazujesz kwestie zaslaniania tablicy
      rejestracyjnej (ponoc policja wlepia za to manadaty)?
    • nrg67 31.05.06, 13:57
      firma sie nazywa HOSSA, ale jej najlepszy (moim zdaniem) oddzial jest na
      Mokotowie, na wałbrzyskiej przy takim centrum handlowym, niedaleko jest stacja
      metra bodaj SŁUZEW, ale nie mam pewności czy to właśnie ta stacja. Telefon: 549
      90 16.
      Panów jest tam dwóch: jedeen wybitnie kontaktowy, drugi - nie wiem. ten
      pierwszy odpowiedział mi przez tel na wszystkie pytania jakie mu zadałem,
      wyjaśnił wąptliwosci i pokazał, jak zakładać bagażnik. Osobiście używałem też
      takiego na dach ,ale po przerzuceniu się na ten na tylną klapę jestem
      przekonany że to lepszy wybór - po prostu mam porównanie.
      co do tylnej tablicy rejestracyjnej: moj bagażnik jest zamocowany w taki
      sposób, że jej nie zasłania. Kłopot z tym taki, ze trzeba wysoko podniosić
      rowery. Jeśli na Twoim aucie się to będzie montowało nisko, to trzeba wydać
      wiecej pieniędzy i kupić bagażnik z dodatkową listwą z tablicą rejestracyjną
      albo samą listwę - niestety, nie wiem, ile to kosztuje.
      Najlepiej po prsotu zadzwon do tego faceta o którym pisałem na wstępie, umow
      sie z nim, pojedz, pokaż mu swoje auto - a na pewno nie wyjezdiesz stamtąd bez
      odpowiedniego sprzętu.
      pzdr
      t ;)
    • j666 23.07.06, 08:30
      Ciekawią mnie trzy rzeczy:
      * jak walczysz z brudem na rowerach, bo podejrzewam, że nieźle się błocą
      obserwując to, co dzieje się z tylną szybą auta;
      * na jak długo zostawiasz rowery na tylnym bagażniku bez opieki (na dach
      złodziej też sięgnie, ale to zawsze trudniej wyjąć siodełko czy odpiąć koło)
      * czy rosnie zużycie paliwa i hałas (przy dachowym to od 1,5 l/100 km w górę i
      spory szum).

      Dla odmiany, przy bagażniku dachowym, zawsze mam traumę czy własnie wjeżdżając
      do parkingu pod dachem przy centrach handlowych mam na dachu rower, czy nie
      mam ;-)
      JaC


      > Osobiście używałem też takiego na dach ,ale po przerzuceniu się na ten na
      tylną klapę jestem przekonany że to lepszy wybór - po prostu mam porównanie.
    • stefan4 31.05.06, 12:30
      nrg67:
      > zasadniczo ostrzegam przed kupowaniem w marketach ,nawet specjalistycznych
      > typu NorAuto, bo tam na moje pytania "czy to bezdie pasowac do auta XY"
      > zrobili madra mine, pokiwali glowa a potem musialem wracac i im to oddwac, bo
      > nie pasowalo

      Brzmi to strasznie skomplikowanie. Aż wierzyć mi się nie chce, że sam zakupiłem
      bagażnik dachowy w niespecjalistycznym markecie i on po prostu działa. Na
      innych typach bagazników na rowery się nie znam.

      O ile wiem, sa dwa typy mocowania na dachach blachosmrodów: stary na rynienkę na
      skraju dachu i nowy na taki rowek w dachu. To jest jedyne, co trzeba wiedzieć;
      ale żeby wiedzieć, to wystarczy popatrzeć na swojego warczyśmierdziela.
      Bagażnik składa się z części uniwersalnej do wszelkich bagaży (woziłem na niej
      np. kajak składak) oraz osobnej specjalistycznej części rowerowej.

      Część uniwersalna to dwie poprzeczne belki. To one właśnie mają pasować do
      dachu. Można do niej przywiązać gumami jakiś bagaż, albo przymocować część
      rowerową. Montaż polega na przykręceniu 4 pokręteł i jednej osobie zajmuje ok.
      5 minut, jeśli się nie spieszy. Dwóm osobom zajmie krócej niż 2 minuty, bo
      łatwiej im jest te belki równo rozłożyć na dachu bez kilkukrotnego poprawiania.
      Nie pamiętam dokładnej ceny, ale to było chyba w okolicach 50zł.

      Część rowerowa to rynienka przykręcana do tych belek razem z przytrzymywaczem do
      ramy roweru. Rower stoi kołami w rynience i ma zamocowany ten przytrzymywacz.
      Montaż tej części do belek bagażnika zawsze zajmował mi więcej czasu niz samych
      belek do dachu -- może jakieś 10 minut. W dodatku to już nie są pokrętła tylko
      śruby z nakrętkami, przykręcane w niezbyt wygodnej pozycji (bo przecież nie
      wleziesz na dach samochodu), trzeba użyć klucza, a w zimie ręce grabieją przy
      tej robocie. O ile pamiętam ta część kosztowała jakieś 80 albo 90 złotych.

      Włożenie roweru na dach nie jest trudne, ale raczej jest to czynność dla
      mężczyzny. Zresztą na pewno zależy to od wagi roweru. Całość trzyma się w
      czasie jazdy dobrze i stabilnie. Tylko że podobno bardzo zwiększa zużycie
      paliwa -- tego nie wiem, bo nigdy nie rachowałem.

      - Stefan

      www.ipipan.gda.pl/~stefan/Irak
    • Gość: thony IP: 217.96.22.* 31.05.06, 12:45
      Do standardowych belek dachowych polecam specjalne mocowanie skladajace sie z
      krotkiej rynienki i uchwytu na przedni widelec. Zamocowanie roweru polega na
      wyjeciu przedniego kola (i zapakowaniu do bagaznika) oraz prytwierdzeniu roweru
      do bagaznika za pomoca uchwytu na przedni widelec oraz paska zaciskowego na
      tylne kolo.
      Takie rozwiazanie jest szczegolnie przydatne gdy wieziesz kilka (3-5) rowerow -
      rowery na dachu sa nizej i maja mniejsza powierzchnie boczna niz przy
      standardowych mocowaniach rowerowych (czyt. rynienka z uchwytem na rame).
    • marekatlanta71 31.05.06, 13:02
      Ja wczoraj sobie kupilem Saris Bones:
      www.sarisproducts.com/products/bones3.htm
      W weekend wyprobuje to bede wiedzial czy warty pieniedzy.
    • stefan4 31.05.06, 13:36
      marekatlanta71:
      > Ja wczoraj sobie kupilem Saris Bones:
      > www.sarisproducts.com/products/bones3.htm"

      Kiedyś jechałem spaliniakiem za innym spaliniakiem zaopatrzonym w taki bagażnik
      i na nim rower. Słońce było za plecami, więc wszystko było wspaniale widać -- i
      tylko nie było jasne, dlaczego tamten kierowca na prostej drodze ciągle miga
      kierunkowskazami. Okazało się potem, że to nie kierowca, tylko żółte szkła
      odblaskowe na szprychach roweru, w które czasem trafiało słońce.

      Być może dlatego policja niezbyt lubi takie zamocowanie roweru.

      - Stefan

      www.ipipan.gda.pl/~stefan/Irak
    • justinne 31.05.06, 13:56
      a jaki jest koszt takiego bagażnika?
    • marekatlanta71 31.05.06, 18:23
      Najtansze sa juz u nas za $30, ale stalowe i generalnie niszczace samochod.
      Saris podobno za bardzo nie niszczy (to sie okaze), poza tym daje sie go zalozyc
      na samochod ze spoilerem. No i najwazniejsze - konstrukcja opiera sie na
      zderzaku a nie tylniej klapie = mniejsze szanse na pogiecie czegos. Zaplacilem
      za ta zabawke $135.
    • lucy6 31.05.06, 20:27
      taaaa, a jak ci ktos przywali w tylek (nawet tylko troszeczke) to po rowerach...
      wiec wole miec je na dachu...
      mniejsze tez sa opory powietrza przy zdjeciu jednego z kol
    • stefan4 31.05.06, 20:51
      lucy6:
      > wiec wole miec je na dachu...
      > mniejsze tez sa opory powietrza przy zdjeciu jednego z kol

      Mnie mechanik władał w głowę, że wożenie na dachu samych beleczek kosztuje ok. 1
      litra paliwa ekstra na 100km. A jeśli tam jeszcze stoi rower, to hoho! Nie
      wiem, ile litrów ma hoho, więc badajcie sami. Ale na mojego czuja rower z tyłu
      nie powinien aż o tyle powiększać oporów, co na dachu. Może tylko o pół hoha?

      Z kosztem stłuczki oczywiście masz rację.

      - Stefan

      www.ipipan.gda.pl/~stefan/Irak
    • marekatlanta71 01.06.06, 00:06
      Koszt stluczki pokrywa ubezpieczenie :)
    • marekatlanta71 01.06.06, 00:09
      A na dach nie lubie bo trzeba robic wielkie manewry zeby tam rower umiescic.
      Potem trzeba pamietac zeby szyberdachu nie otwierac bo jest bagaznik. A przy
      odrobinie braku szczescia mozna sobie niezle samochod pokiereszowac wkladajac
      rower na dach.

      Optymalnym rozwiazaniem jest Van albo SUV albo ciezarowka, ale jakos nie lubie
      tego rodzaju pojazdow.
    • j666 23.07.06, 08:32
      Wątpię niestety i to bardzo.
      JaC


      > Koszt stluczki pokrywa ubezpieczenie :)
    • marekatlanta71 10.06.06, 04:42
      Dzis bagaznik preszed probe generalna - przejechalem z nim 200 km z predkosciami
      do 140 km/h. Zuzycie paliwa w normie, rowery nie zniszczone.Jutro mnie czeka
      jeszcze 400 km, a w niedziele 600 km spowrotem...
    • Gość: micha IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.06.06, 09:00
      ja od paru lat korzystam z hipermarketowego "dachowca " i wszystko jest ok.Z tym
      ,że bagażnik "dedykowany" do mojego auta , żaden "uniwersalny"(który do niczego
      nie pasuje)
      Nawet przy jeżdzie ok 150km/h z dwoma rowerami jeszcze żadnego nie zgubiłem.
      Spalanie wzrasta przy jeżdzie 120-130km/h jednak o około 4 l/100km.Skutecznie to
      zachęca do jazdy przepisowej.
      Koszty: belki+uchwyty do dachu (prawdopodobnie "włoszczyzna"ok.120pln ,uchwyty
      na rower(chińszczyzna) po ok.30pln.
    • lucy6 01.06.06, 11:58
      Zgadzam sie z souls_hunter - to jest jeden z najlepszych modeli bagaznikow.
      Zdejmujesz kola (wtedy oczywiscie miec je najlepiej na zaciski, wiec trwa to
      sekunde) i wstawiasz rame na dach - zapinasz i zamykasz. Kola chowasz do
      bagaznika. Wtedy sa najmniejsze opory powietrza. Wlasnie o takim mowie modelu
      przewozenia rowerow. Z praw fizyki wynika iz jesli cos jest zgodne ksztaltem z
      ruchem powietrza jest bardziej oplywowe a zatem wywoluje mniejsze opory - czytaj
      najmniej spala samochod. Nie ma kol na dachu - sama rama - najmniejsze opory.
      Jak cos z tylu sobie wstawisz w poprzek no to przeciez beda opory znacznie wieksze.
      Poza tym wole nie zniszczyc sobie roweru w przypadku nawet najglupszej i
      najdrobniejszej stluczki.
    • rkcb 10.06.06, 20:20
      Jeżeli chodzi o zużycie paliwa to lepszy jest bagażnik mocowany z tył. Opór
      zależy od powierzchni czołowei, a przy rowerach za samochodem powierzchnia jest
      dużo mniejsza. Po za tym łatwiej się wkłada rowery, bo trzebo je podnieść dużo
      niżej. Ważne jest też to że samochód z takim bagażnikiem (szczególnie mały) jest
      dużo mniej "czuły" na boczny wiatr, w porównaniu z bagażnikiwm dachowym.
      Wadą jest utrudniony dostęp do bagażnika.
      --
      ramoneska.blox.pl/html

    Popularne wątki

    Nie pamiętasz hasła

    lub ?

     

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

    Nakarm Pajacyka