Forum Sport Rowery
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    I po Masie 28 lipca 2006 roku:)

    28.07.06, 21:51
    Kolejna Warszawska Masa Krytyczna przeszła do masowej historii. 1412 osób
    było, co na koniec z dumą i pośród aplauzu ogłosił tow. Skeler.
    Poczatek Masy baaaaaardzo wolny, a wręcz wolniuteńki.
    Tempo pszenno buraczane 5-9 km/h. Dopiero na Żoliborzu - Marymoncka,
    Sokratesa, Wólczyńska, Broniewskiego coś zaczeło sie dziać w peletonie.
    Pierwsze kilometry trasy przypominały jako zywo płaskie, senne etapy Tour de
    France, gdzie i z kumplem mozna pogadać, i z komórki zadryndać:)
    Atmosfera iście wakacyjna.
    Na Wólczyńskiej taka oto scenka: paru ogolonych na pałe chłopaków siedziało w
    aucie. Jeden stał na czatach i patrzył kiedy kolumna przejedzie. I nagle
    rzuca do tych w aucie: "nie chce was pocieszać, ale ich są k...wa miliony
    chyba":)
    Wózeczki z muzyką jakies cichawe były tym razem, poza tym na przedzie (zdaje
    się że Izy pojazd). W środku peletonu tylko gwizdki i trąbki. Sam mało płuc
    nie zostawiłem w mojej trabce...
    Wielkie podziekowania dla ekipy z Bródna, Targówka i Pragi Północ.
    Dla Slogieggo, Krzycha, Karola, Tadzia na swoich piekielnych wrotkach.
    Aha, widziałem super tandem, o nazwie (zdaje się Rometowski) Duet, z
    domontowanym trzecim siodełkiem. Jechał tata z dwójką maluchów. Chłopiec na
    ostatnim siodełku miał z 5-7 lat, i na zakrętach kapitalnie rękę wystawiał to
    w prawo to w lewo:)

    Pozdro dla masowego dyrektoriatu i wszystkich masowiczów:):)

    Krzysztof

    Obserwuj wątek
      • kriss67 Re: I po Masie 28 lipca 2006 roku:) 28.07.06, 22:05
        Jeszcze jedno: tym razem nie udał sie nam "zlot gwiaździsty" na Starzyniaku:(
        Dojechała Praga Północ pod wodzą Syriusza i grupa bródnowsko-targówczańska.
        Jakos minelismy się z Białołęką, a czekalismy od 17,30 do 17.45. Miesiąc temu
        idealnie udało nam sie zgrać i było ze 30 luda:)
        Za miesiąc sie uda:)
        Pozdro
        Krzysztof
        • rano1 Re: I po Masie 28 lipca 2006 roku:) 28.07.06, 22:17
          Ale jedna z najgorętszych. Trasa dobra, bo dużo szerokich dróg. Takie sa
          potrzebne, gdy przeliczamy ludzi w tysiąc lub tysiące.
          Z tymi zlotami średnio może wychodzi, ale powroty często w chaosie...
          Szkoda, że M1 tylko na Pradze Pd.
          • kriss67 Re: I po Masie 28 lipca 2006 roku:) 28.07.06, 23:00
            Hejka Rafał:)
            Fakt, jedna z najgorętszych:), Uff... W lecie zeszłego roku była Masa Podwodna,
            teraz była tropikalna.


            PS.Szkoda, że sie nie spotkalismy. Chciałem z Tobą o Tour de France pogadać.
            Trzeba sie będzie na nastepną Masę jakos umówic.

            Pozdrawiam serdecznie:):):)
            Krzysztof
        • star62 Re: I po Masie 28 lipca 2006 roku:) 29.07.06, 09:05
          Za miesiąc trzeba zoorganizować również "rozjazd" gwiaździsty, tak jak uczyniła
          to grupa z Bemowa(?). Wracając mijaliśmy/wyprzedzało nas dość dużo osób które
          mogły by jechać razem z nami, bo w "kupie" siła:P.
          Tak w okolicach Broniewskiego zagadał mnie pewien Pan na starszej szosie,
          powiadał że przejeździł całe swoje życie na rowerze i miał już ich 7. Bardzo
          przyjemnie mi się z nim rozmawiało, jak odjechałem trochę dalej by dowiedzieć
          się ile nas było to już go nie znalazłem. A tak, miałem przekazać pewną myśl do
          załogi dowodzącej: "Powinniśmy jeździć bardziej po centrum/śródmieściu bo tu to
          nikogo nie ma". Nie dokońca się z tym zgadzam ale prośbę spełniłem. :-)
          Mój pierwszy post na forum!:-D

          Pozdrower
          Karol "Fazer" Waśko
          PS. Czemu nie pojechaliśmy kręcić wookoło Syrenki?
          • roweroraffi Re: I po Masie 28 lipca 2006 roku:) 29.07.06, 13:19
            star62 napisał:

            > Za miesiąc trzeba zoorganizować również "rozjazd" gwiaździsty, tak jak uczyniła
            > to grupa z Bemowa(?).

            Nie wszyscy KL-e po Masie jadą do domu, czy do swoich dzielnic. Niektórzy np
            pomagają mi wniosić 70-ciokilową przyczepkę na 2 piętro do siedziby ZM. Stąd nie
            wszyscy mogą robić rozjazdy.

            > Tak w okolicach Broniewskiego zagadał mnie pewien Pan na starszej szosie,
            > powiadał że przejeździł całe swoje życie na rowerze i miał już ich 7.

            Rowerów, czy żyć? ;-)

            > "Powinniśmy jeździć bardziej po centrum/śródmieściu bo tu to
            > nikogo nie ma". Nie dokońca się z tym zgadzam ale

            Ile można po Śrómieściu w kółko jeździć :-P
            Polecam Masy jesienno-zimowe... wtedy z racji aury Masy są krótsze i nie
            odwiedzają dalekkich dzielnic.

            > Mój pierwszy post na forum!:-D

            Witamy :-)

            > PS. Czemu nie pojechaliśmy kręcić wookoło Syrenki?

            Bo w 1400 osób byśmy się nie zmieścili, że nie wspomnę o ofiarach wśród
            pieszych, jakie z pewnością by były.

            --
            Pozdrawiam rowerowo - Rafał 'Raffi' Muszczynko
            __________________________________________________
            Jeździć możesz powoli, ale myśleć musisz szybko ;-)
      • marian_9 Re: I po Masie 28 lipca 2006 roku:) 28.07.06, 22:48
        Byla to moja druga masa i tak jak wczesniej, denerwuja mnie ludzie wpychajacy
        sie na chama i powodujacy niejednokrotnie male obtarcia i stluczki z innymi
        uczestnikami masy (juz nie mowiac o tepych dzieciakach wyprzedzajacych nasze
        guru na pierwszej linii :P).
        Tym razem trzymalem sie w czolowce i chyba bylo latwiej jechac niz w srodku
        peletonu.

        Ps. W okresie jesienno zimowym tez jest tyle debilow ?

        Pozdr
        Mariusz :D
        • gollum02 Re: I po Masie 28 lipca 2006 roku:) 28.07.06, 23:24
          Potwierdzam i już odpowiadam na twoje pytanie... Najlepiej jeździć na Masę w
          okresie zimowym w temperaturz -20 stopni. Jeszcze pamiętam poprzednią grudniową,
          nie było wtedy tak zimno, ale śniegu po pas. I było chyba coś około 200
          rowerzystów, więc sam widzisz że i bachorów, i dupków mniej. Latem jest znacznie
          gorzej, ale i tak warto aby zobaczyć ile to jest 2000 rowerzystów :P
          • kriss67 Re: I po Masie 28 lipca 2006 roku:) 28.07.06, 23:34
            Hejka Gollum02. Nie pisz "bachorów"!!!!!! Dzieciaki to integralna część
            Warszawskiej Masy Krytycznej. I chwała tym dzieciakom. Może za kilka lat będą
            reprezentować Polske na Tour de France, Giro di Italia albo hiszpańskiej
            Vuelcie.
            I latem "nie jest znacznie gorzej"

            Pozdro
            Krzysztof
      • leiorgan Re: I po Masie 28 lipca 2006 roku:) 29.07.06, 00:11
        osoba ktora widziala dosyc powazny w skutkach wypadek na ul. Broniewskiego w
        ktorym ucierpial chlopak proszony jest o kontakt, najlepiej z kims z ratownikow
        lub pozostawienie namiarow na siebie na tym forum, chcielibysmy wiedziec jak
        doszlo do zdarzenia
        jakby co to zostawie namiary na siebie, choc pisac mozna do kazdego z
        ratownikow - zwlaszcza tych ktorzy byli obecni na masie
        leiorgan@go2.pl
        tlen: leiorgan
        gg: 1085545
        --
        Rafal:)
      • metron1 Re: I po Masie 28 lipca 2006 roku:) 29.07.06, 13:13
        Ponieważ sam jeżdzę na rowerze naprawdę dużo i bardzo lubię ten środek
        transportu zawsze darzyłem rowerzystów walczących o swoje prawa w Warszawie
        dużym szacunkiem.Darzyłem bo dziśiaj po żenującym widowisku Masa Krytyczna po
        prostu was znienawidziłem
        Jak można na 20 minut sparaliżować całe centrum Warszawy,zmusić do czekania na
        przejsciu dla pieszych całe grupy ludzi.Nie dziwcie się że ludzie przestają
        was lubić.Narzucanie swojej woli zawsze odnosi odwrotny skutek a rozjeżdzanie
        pieszych na pasach w dodatku na zielonym świetle stawia was w grupie piratów
        drogowym i bezmózgich bezdusznych stworzeń .Przekonajcie do swoich racji ludzi
        ktorzy na 20 minut zmuszeni byli do czekania w tramwaju aż łaskawie zechcecie
        opusćić skrzyżowanie
        Wy robicie swoją masę,ekscytujecie się ile osób przejechało,jaka muzyczka
        grała.Jakoś nie dociera do was że swoim działaniem utrudniacie życie zwykłym
        warszawiakom,a swoim zachowaniem nie zyskujecie ich sympatii
        Jak pisałem wcześniej na rowerze jeżdzę dużo,ale nigdy nie przyszłoby mi na myśl
        aby swoim zachowaniem utrudniać ludziom życie
        • sssoltys Re: I po Masie 28 lipca 2006 roku:) 29.07.06, 13:26
          metron1 napisał:

          > Ponieważ sam jeżdzę na rowerze naprawdę dużo i bardzo lubię ten środek
          > transportu zawsze darzyłem rowerzystów walczących o swoje prawa w Warszawie
          > dużym szacunkiem.Darzyłem bo dziśiaj po żenującym widowisku Masa Krytyczna po
          > prostu was znienawidziłem
          > Jak można na 20 minut sparaliżować całe centrum Warszawy,zmusić do czekania na
          > przejsciu dla pieszych całe grupy ludzi.Nie dziwcie się że ludzie przestają
          > was lubić.Narzucanie swojej woli zawsze odnosi odwrotny skutek a rozjeżdzanie
          > pieszych na pasach w dodatku na zielonym świetle stawia was w grupie piratów
          > drogowym i bezmózgich bezdusznych stworzeń .Przekonajcie do swoich racji ludzi
          > ktorzy na 20 minut zmuszeni byli do czekania w tramwaju aż łaskawie zechcecie
          > opusćić skrzyżowanie
          > Wy robicie swoją masę,ekscytujecie się ile osób przejechało,jaka muzyczka
          > grała.Jakoś nie dociera do was że swoim działaniem utrudniacie życie zwykłym
          > warszawiakom,a swoim zachowaniem nie zyskujecie ich sympatii
          > Jak pisałem wcześniej na rowerze jeżdzę dużo,ale nigdy nie przyszłoby mi na
          myś
          > l
          > aby swoim zachowaniem utrudniać ludziom życie

          ---------
          Równie dobrze te słowa mogłbys skierować do górników lub do pielęgniarek ktorzy
          organizują manifestacje i pochody walcząc o swoje prawa (czyt.
          podwyżki)!!!!!!!!! I nie powiesz mi ze oni nie paraliżują miasta...
          Przemyśl to!!!!!!

          P.s.
          Apropos masy.... jak dla mnie w tym miesiącu trochę za wolno się jechało. Aż mi
          palce u lewej dłoni zdrętwiały i nie chciały odpuścić aż do powrotu do domu :).

          P.s. 2
          Czy ktos wie co tam z dziewczyną która zemdlała jeszcze na pl. zamkowym? Czy
          moja zyciodajna woda pomogla czy niekuniecznie ? :)

          SEE YA IN SEPTEMBER!!!
          • mackofff Re: I po Masie 28 lipca 2006 roku:) 29.07.06, 13:34
            sssoltys napisał:

            > P.s.
            > Apropos masy.... jak dla mnie w tym miesiącu trochę za wolno się jechało. Aż mi
            >
            > palce u lewej dłoni zdrętwiały i nie chciały odpuścić aż do powrotu do domu :).

            Następnym razem zapraszam trochę na tylną część peletonu, tam nawet z kredensem
            się fajnie szybko jedzie :D

            > SEE YA IN SEPTEMBER!!!

            A dlaczego dopiero we wrześniu ;->

            --
            Maćkofff - .:Mokotowski:Patrol:Rowerowy:.
            Puławska róg Dolnej g.17:20 mackofff.za.pl
            mackofff_WYTNIJ_@gmail.com // gg:4759726 // tlen:maciekbam
            • sssoltys Re: I po Masie 28 lipca 2006 roku:) 30.07.06, 14:19
              mackofff napisał:

              > sssoltys napisał:
              >
              > > P.s.
              > > Apropos masy.... jak dla mnie w tym miesiącu trochę za wolno się jechało.
              > Aż mi
              > >
              > > palce u lewej dłoni zdrętwiały i nie chciały odpuścić aż do powrotu do do
              > mu :).
              >
              > Następnym razem zapraszam trochę na tylną część peletonu, tam nawet z
              kredensem
              > się fajnie szybko jedzie :D
              >
              > > SEE YA IN SEPTEMBER!!!
              >
              > A dlaczego dopiero we wrześniu ;->
              > ooooooops.... nie wrzesien mialem na mysli....hihihi i ment august...:)
          • metron1 Re: I po Masie 28 lipca 2006 roku:) 29.07.06, 13:58
            Przecież napisałem wyraznie że jestem przeciwnikiem wszelkich działań
            utrudniających życie zwykłym mieszkańcom,nigdy nie poprę i popieram żadnych
            manifestacji górników pielęgniarek bo cierpią na tym najbardziej zwykli mieszkańcy
            Odnośnie stania autobusu w korku,to właśnie i tak Warszawa jest już dostatecznie
            spraliżowana i mieszkańcy mają już dosyc korków i naprawdę nie ma potrzeby aby
            serwować ich jeszcze więcej mieszkańcom,w dodatku korka wywołanego sztucznie
            Teraz grupa zorganizowana.Czy dziwicie się przechodniom że próbowali przejsć na
            drugą stronę jezdni.Ja się wcale nie dziwię,bo w końcu ile mozna stać i czekac
            aż wasza grupa leciwie raczy przejechać.Nie każdy ma czas aby podziwiać waszą
            grupę,niektórzy się śpieszą mają swoje sprawy do załatwienia
            • roweroraffi Re: I po Masie 28 lipca 2006 roku:) 29.07.06, 14:24
              metron1 napisał:

              > Przecież napisałem wyraznie że jestem przeciwnikiem wszelkich działań
              > utrudniających życie zwykłym mieszkańcom,nigdy nie poprę i popieram żadnych
              > manifestacji górników pielęgniarek bo cierpią na tym najbardziej zwykli mieszka
              > ńcy

              Gdyby nie takie demnstracje, pisałbyś w podstawówce pochwalne wierszyki o "Ojcu
              Stalinie" i tkwił w głębokim socrealiźmie. Ale widzę, że to Ci chyba
              odpowiadało, skoro najchętniej zabrałbyś ludziom prawo do demonstracji swoich
              poglądów - jedną z podstaw demokracji i wolności słowa.

              BTW pielęgniarki, górnicy, czy rowerzyści to też zwykli mieszkańcy.

              > Odnośnie stania autobusu w korku,to właśnie i tak Warszawa jest już dostateczni
              > e
              > spraliżowana i mieszkańcy mają już dosyc korków

              Kwestia wyboru środka transportu. Rower w korkach nie stoi i to nie tylko w
              ostatni piątek miesiąca. To także dobitnie pokazuje Masa, choć nie jest to cel
              tego przejazdu ;-)

              > Czy dziwicie się przechodniom że próbowali przejsć na
              > drugą stronę jezdni.

              Szczerze powiedziawszy tak. Bo skoro tramwaje i autobusy stoją, ruch stoi to
              pchanie się pod koła ma średni sens, bo po drugiej stronie i tak ani autobus nie
              ucieknie, ani tramwaj ani nic innego.
              Na szczęście rowerzyści jadą wolno, starają się nie najechać takiej osoby, co
              mimo wszystko wlazła na ulicę i tylko dzięki temu nie dochodzi do tragedii.


              > Nie każdy ma czas aby podziwiać waszą
              > grupę,niektórzy się śpieszą mają swoje sprawy do załatwienia

              Tak, np jadą na spotkanie na 17.30 i przez Masę startującą o 18.15 się
              spóźniają. Tak przynajmniej twierdzi inny Pan :-)

              --
              Pozdrawiam rowerowo - Rafał 'Raffi' Muszczynko
              __________________________________________________
              Jeździć możesz powoli, ale myśleć musisz szybko ;-)
            • sssoltys Re: I po Masie 28 lipca 2006 roku:) 30.07.06, 14:21
              metron1 napisał:

              > Przecież napisałem wyraznie że jestem przeciwnikiem wszelkich działań
              > utrudniających życie zwykłym mieszkańcom,nigdy nie poprę i popieram żadnych
              > manifestacji górników pielęgniarek bo cierpią na tym najbardziej zwykli
              mieszka
              > ńcy
              > Odnośnie stania autobusu w korku,to właśnie i tak Warszawa jest już
              dostateczni
              > e
              > spraliżowana i mieszkańcy mają już dosyc korków i naprawdę nie ma potrzeby aby
              > serwować ich jeszcze więcej mieszkańcom,w dodatku korka wywołanego sztucznie
              > Teraz grupa zorganizowana.Czy dziwicie się przechodniom że próbowali przejsć
              na
              > drugą stronę jezdni.Ja się wcale nie dziwię,bo w końcu ile mozna stać i czekac
              > aż wasza grupa leciwie raczy przejechać.Nie każdy ma czas aby podziwiać waszą
              > grupę,niektórzy się śpieszą mają swoje sprawy do załatwienia

              w Piątek wieczorem? gdzie oni mogą się spieszyć... chyba jedynia na jakąś
              bibę!!! :)))
          • piwkosia2002 Re: I po Masie 28 lipca 2006 roku:) 29.07.06, 14:03
            >
            >
            > P.s. 2
            > Czy ktos wie co tam z dziewczyną która zemdlała jeszcze na pl. zamkowym? Czy
            > moja zyciodajna woda pomogla czy niekuniecznie ? :)
            >
            > tak, to znaczy została jak pewnie widziałes odprowadzona w chlodne-
            klimatyzowane miejsce, polepszylo jej sie, bardzo podziekowała za opieke i
            miała zostać, nie jechać.
            wygladało na nic powaznego, dzieki za pomoc i za wezwanie RATOWNIIIIIIIIIIKA:d
            • theagata Re: I po Masie 28 lipca 2006 roku:) 29.07.06, 15:07
              masa czerwcowa była bardzo mocno wypromowana - do dzisiaj Chomiczuffka jest
              oblepiona plakatami w różowe wzorki, nt. lipcowej - zero informacji.
              dzisiaj na bazarku przy Conrada słyszałam jak jedna pani drugiej pani
              opowiadała że: wczoraj wieczorem to nie wiadomo co się stało ale ruch został
              zablokowany i tylko rowerzyści jechali i skąd ich aż tylu się wzięło? potem
              ktoś zaczął narzekać jak to musiał czekać i czekać i nie wiadomo o co w tym
              wszystkim chodziło ;) opowiedziałam tym c. masom o masie rowerowej i było
              tylko: aha?!!!
              podczas przejazdu warto by było również poza centrum informować przez megafon
              że to jedzie masa i o co w tym wszystkim chodzi żeby do wszystkich osób -
              pieszych i kierowców którzy muszą poczekać aż przejedziemy dotarła ta
              uświadamiająca informacja wtedy być może życzliwiej będą się odnosić do nas.
              zauważyłam że brak informacji wywołuje u niektórych agresję :(

              btw. gdy przejeżdżaliśmy przez Chomiczuffkę w repertuarze szafy grającej na
              kółkach zabrakło bardzo piosenki Sydneya Polaka "Chomiczówka" ;)

              i najważniejsze - było wspaniale! oprócz:
              - początkowego ślimaczego tempa które powoduje ból nadgarstków od naciskania na
              hamulce i jeszcze można się z kimś zderzyć, później masa nabrała prędkości
              rolkarze podczepili się pod rowerzystów i było ok.
              - osób jadących na rowerach i palących papierosy - obrzydlistwo, co z tego że
              nie zatruwały mnie spaliny samochodowe skoro palacz mi smrodził dopóki nie
              zjechałam z linii wytwarzanego przez niego smogu, jestem za wprowadzeniem
              całkowitego zakazu palenia wśród uczestników masy bo rower i papierosy nijak
              się do siebie nie mają :(

              pozytywy:
              - pogoda (lubię gdy jest b. ciepło i nie pada)
              - nie wiem czy jeszcze to powtórzę żeby trzykrotnie w ciągu jednego dnia
              przejechać trasę z Chomiczuffki do centrum i z powrotem :)
              - ilość uczestników oscylowała wokół Bitwy pod Grunwaldem ;)
              (tysiącczterystadziesięć plus kilka osób)jak na okres wakacyjno-urlopowy wynik
              imponujący.

              --
              _____________________
              bawimy się
              bawimy ładnie lub nie
            • sssoltys Re: I po Masie 28 lipca 2006 roku:) 30.07.06, 14:23
              piwkosia2002 napisała:

              > >
              > >
              > > P.s. 2
              > > Czy ktos wie co tam z dziewczyną która zemdlała jeszcze na pl. zamkowym?
              > Czy
              > > moja zyciodajna woda pomogla czy niekuniecznie ? :)
              > >
              > > tak, to znaczy została jak pewnie widziałes odprowadzona w chlodne-
              > klimatyzowane miejsce, polepszylo jej sie, bardzo podziekowała za opieke i
              > miała zostać, nie jechać.
              > wygladało na nic powaznego, dzieki za pomoc i za wezwanie RATOWNIIIIIIIIIIKA:d

              KEIN PROBLEM!!!!
              :)
        • roweroraffi Re: I po Masie 28 lipca 2006 roku:) 29.07.06, 13:26
          metron1 napisał:

          > Narzucanie swojej woli zawsze odnosi odwrotny skutek a rozjeżdzanie
          > pieszych na pasach w dodatku na zielonym świetle stawia was w grupie piratów
          > drogowym i bezmózgich bezdusznych stworzeń.

          Masa jest kolumną uprzywilejowaną, eskortowaną przez Policję i jako taka na
          światłach nie staje. Ma po prostu wyłączoną ulicę dla siebie na podstawie
          zezwolenia na wykorzystanie drogi w sposób szczególny. Tak samo jak np na rajd
          samochodowy, wyścig kolarski, pieszy maraton itp

          A że Policja, zobowiązana decyzją do zabezpieczenia wyłączonej ulicy i
          przejazdu, przejść nie zabezpieczyła dobrze i piesi ładowali się pod koła
          ludziom mimo licznych próśb by poczekali...

          > Przekonajcie do swoich racji ludzi
          > ktorzy na 20 minut zmuszeni byli do czekania w tramwaju aż łaskawie zechcecie
          > opusćić skrzyżowanie

          Prosto przekonać - 1400 aut zajmowało by skrzyżowanie przez kilka godzin a nie
          15 minut. Z resztą jeżeli pamiętasz protest taksówkarzy, to wiesz jak to wygląda.

          > Jak pisałem wcześniej na rowerze jeżdzę dużo,ale nigdy nie przyszłoby mi na myś
          > l
          > aby swoim zachowaniem utrudniać ludziom życie

          Skoro jeździsz na rowerze to codziennie utrudniasz życie pieszym na chodniku i
          kierowcom na ulicy :-P Chociażby dlatego, że z racji ilości ścieżek pozostaje Ci
          jazda jednym albo drugim zależnie od tego na ile przestrzegasz przepisów, a na
          ile się boisz.

          --
          Pozdrawiam rowerowo - Rafał 'Raffi' Muszczynko
          __________________________________________________
          Jeździć możesz powoli, ale myśleć musisz szybko ;-)
          • rano1 Re: I po Masie 28 lipca 2006 roku:) 30.07.06, 21:24
            roweroraffi napisał:

            > Masa jest kolumną uprzywilejowaną, eskortowaną przez Policję i jako taka na
            > światłach nie staje. Ma po prostu wyłączoną ulicę dla siebie na podstawie
            > zezwolenia na wykorzystanie drogi w sposób szczególny. Tak samo jak np na rajd
            > samochodowy, wyścig kolarski, pieszy maraton itp
            >
            > A że Policja, zobowiązana decyzją do zabezpieczenia wyłączonej ulicy i
            > przejazdu, przejść nie zabezpieczyła dobrze i piesi ładowali się pod koła
            > ludziom mimo licznych próśb by poczekali...

            Właśnie czytając ten gorrący jak ostatnia Masa temat właśnie to chciałem
            napisać, co powyżej.
            Co do pieszych, sam przepuściłem ich kilku na wjeździe z Reymonta w
            Broniewskiego, gdyż akurat nasz peleton niec rozczepił się, więc można było
            zrobić taką lukę.
        • mackofff Re: I po Masie 28 lipca 2006 roku:) 29.07.06, 13:31
          metron1 napisał:

          > Jak można na 20 minut sparaliżować całe centrum Warszawy

          Centrum jest codziennie sparaliżowane prze korki samochodowe

          > Narzucanie swojej woli zawsze odnosi odwrotny skutek a rozjeżdzanie
          > pieszych na pasach w dodatku na zielonym świetle stawia was w grupie piratów
          > drogowym i bezmózgich bezdusznych stworzeń.

          Tu akurat nie masz racji. Kolumna rowerzystów jest uprzywilejowana a ruchem
          kieruje policja i do nich trzeba się stosować.
          Przekonajcie do swoich racji ludzi

          > Jakoś nie dociera do was że swoim działaniem utrudniacie życie zwykłym
          > warszawiakom,

          Ale jak ludzie klą w autobusach bo stoją w korku samochodowym to jest dobrze
          prawda???

          > a swoim zachowaniem nie zyskujecie ich sympatii

          Mała grupa osób pomagających przy Masie nie jest w stanie zapanować nad
          buractwem który był jest i będzie, o tych którzy jeżdżą po chodnikach
          trawnikach, pokazują wiadomy palec pieszym i samochodom.

          NIE KARMIĆ TROLLA MODE ON ???
          --
          Maćkofff - .:Mokotowski:Patrol:Rowerowy:.
          Puławska róg Dolnej g.17:20 mackofff.za.pl
          mackofff_WYTNIJ_@gmail.com // gg:4759726 // tlen:maciekbam
              • mackofff Re: I po Masie 28 lipca 2006 roku:) 29.07.06, 15:45
                Kierowca nie musi bo ma gdzie jeździć, rowerzyści muszą bo nie mają gdzie
                BEZPIECZNIE jeździć a jeśli już to droga dla rowerów kończy się nagle i byle
                gdzie. Gdyby miasto chciało współpracować tak jak w Gdańsku, Masy Krytyczne by
                sie nie odbywały, a demonstruje się o ścieżki w mieście a nie poza nim.
                --
                Maćkofff - .:Mokotowski:Patrol:Rowerowy:.
                Puławska róg Dolnej g.17:20 mackofff.za.pl
                mackofff_WYTNIJ_@gmail.com // gg:4759726 // tlen:maciekbam
              • roweroraffi Re: I po Masie 28 lipca 2006 roku:) 29.07.06, 16:05
                plyn_z_wisla napisał:

                > qrde, człowieku, pokaż mi który kierowca wyjeżdża na ulice tylko dla samego dem
                > onstrowania czegośtam.

                Zapraszam co wieczór na Wyścigi na Siekierkowskiej, Modlińskiej i kilku innych
                ulicach. Na zloty tuningowe, przejazdy klubu Garbusów, kręcenie bączków na
                placach przed marketami i tym podobne imprezy.

                Poza tym, nawet gdyby tam wszyscy kierowcy byli tylko z obowiązku, to nie jest
                naszą winą, że kierowcy nie czują przyjemności z tego co robią. My w każdym
                razie czujemy :-)

                > Od czasu strajku taksówkarzy parę lat temu (który nota bene wkurzył Warszawiakó
                > w) to jakoś nie kojarzę.

                Niewiele kojarzysz jak widać :-) Z przejazdów, które wkurzyły Warszawiaków
                możnaby spokojnie wymienić np przejazdy kolumny Papieskiej i związane z tym
                wielogodzinne utrudnienia w ruchu. Że o przejazdach polityków nie wspomnę, bo to
                mamy na codzień.

                --
                Pozdrawiam rowerowo - Rafał 'Raffi' Muszczynko
                __________________________________________________
                Jeździć możesz powoli, ale myśleć musisz szybko ;-)
                • plyn_z_wisla Re: I po Masie 28 lipca 2006 roku:) 29.07.06, 16:52
                  ech, twoje tłumaczenia są nieco poniżej poziomu.
                  z całym szacunkiem dla papieży, ale nie są to przeciętni obywatele, którym imputujesz, że jadą zajmować ulice dla demonstracji.
                  pokaż mi też zjazd garbusów czy inne parady tego typu w piąkowe popołudnie - qrna, nie mogliście wybrać już gorszego terminu.
                  Powroty z pracy, wyjazdy itd. Parady garbusów zazwyczaj odbywają się w soboty czy niedziele - nie możecie z nich wziąć przykładu?
                  • roweroraffi Re: I po Masie 28 lipca 2006 roku:) 29.07.06, 16:59
                    plyn_z_wisla napisał:

                    > ech, twoje tłumaczenia są nieco poniżej poziomu.
                    > z całym szacunkiem dla papieży, ale nie są to przeciętni obywatele, którym impu
                    > tujesz, że jadą zajmować ulice dla demonstracji.

                    Jeżeli to komu wolno utrudniać ludziom życie zależy od tego, czy jest przeciętny
                    czy nie, to ja też czuję się nieprzeciętny ;-)

                    > nie mogliście wybrać już gorszego terminu.

                    Mogliśmy. Np piątek o 16.00, albo poniedziałek o 8.00 :-)


                    --
                    Pozdrawiam rowerowo - Rafał 'Raffi' Muszczynko
                    __________________________________________________
                    Jeździć możesz powoli, ale myśleć musisz szybko ;-)
                  • leiorgan Re: I po Masie 28 lipca 2006 roku:) 29.07.06, 17:58
                    > z całym szacunkiem dla papieży, ale nie są to przeciętni obywatele, którym
                    impu

                    no coz... to widze ze ktos tu chce zeby byli rowni i rowniejsi... KRLD zaprasza
                    ludzi o tych pogladach...

                    ja nie czuje sie gorszym czlowiekiem od papieza... a ze dla niego zamykaja
                    ulice na 3 godziny przed przejazdem a dla nas tylko na przejazd... hmmmm
                    Moze trzeba by pisac pisma o zamykanie ulic przed masa na 3 godziny przed... i
                    zabranianie imprez innego typu oraz wprowadzanie prohibicji na dzien masy? :)
                    --
                    Rafal:)
                  • slavit Re: I po Masie 28 lipca 2006 roku:) 30.07.06, 00:22
                    plyn_z_wisla napisał:

                    > nie mogliście wybrać już gorszego terminu.
                    > Powroty z pracy, wyjazdy itd. Parady garbusów zazwyczaj odbywają się w soboty
                    c
                    > zy niedziele - nie możecie z nich wziąć przykładu?

                    Racja... Termin jest wyjatkowo niefortunny i nie jest to tylko moje zdanie, ale
                    wiekszosci osob, ktore zachecalem do udzialu w Masie.... Gdyby tak przesunac
                    start chociaz na 19:00 albo jeszcze lepiej 20:00 to ruch bylby mniejszy,
                    unikneli bysmy korkow, odbior spoleczny tej akcji bylby o wiele bardziej
                    pozytywny i przyszlo by duuuzo wiecej osob... Wiekszosc znajomych, ktorych
                    namawialem do udzialu w Masie nie przyszla bo nie zdazyli wrocic z pracy....
                    Czy godzina 18:00 jest ustalona z jakiegos konkretnego powodu, czy tak sie po
                    prostu ulozylo ? Moze na probe nastepna Mase daloby sie zaczac o pozniejszej
                    porze ?

                    Slawek
                    > www.janarolki.mth.pl <
                    > www.wrotkarstwo.pl <
                    • beno1 Re: I po Masie 28 lipca 2006 roku:) 30.07.06, 01:37
                      slavit napisał:
                      > Racja... Termin jest wyjatkowo niefortunny i nie jest to tylko moje zdanie,

                      - startujemy dopiero koło 18.25
                      - dopiero o 18.40 jesteśmy pod de Palmą, a na Trakcie Królewskim ruch jest
                      lokalny
                      - blokujemy głównie miasto, a korki sa na wylotówkach
                      - koło 20 Warszawa jest już dość pusta, tak więc korki robimy w granicach 19-20
                      kiedy centrum miasta i tak już szybko pustoszeje
                      - spóźnialscy (bo byli np. w pracy) mogą dołączyć na trasie
                      - jak zaczniemy godzinę później, to połowa dzieciaków nie dostanie zgody
                      rodziców z powodu późnej pory, a i wielu starszych nie ma ochoty wracać późną
                      nocą do domów po Masie, która kończyłaby się o po 22 czyli dość późno
                      - skrzyżowania korkujemy na góra 10 minut, aczkolwiek stojącym w korkach wydaje
                      się to wiecznością, ale wysatczy uczciwie poparzeć na zegarek

                      Tak więc termin jest optymalny

                      Beno
                      • leiorgan Re: I po Masie 28 lipca 2006 roku:) 30.07.06, 10:25
                        poza tym jeszcze kilka argumentow za ta godzina:

                        1) start o 18:20 oznacza ze ludzie konczacy prace o 16-16:30 [wiekszosc]
                        spokojnie powinna na mase zdarzyc, jesli nie na sam start czola kolumny to na
                        start konca, ktory rusza circa 10 minut pozniej, a do tego jeszcze na poczatku
                        niemilosiernie sie wlecze... czyli mozna kolumne bez problemu dogonic
                        2) w miesiacach letnich faktycznie konczymy o 21 kiedy jest dosc jasno jeszcze
                        ale wrzesien, pazdziernik - kiedy jeszcze warunki nie sprowadzaja jazdy na
                        rowerze do przyjemnosci dla zawzietych - to jednak o 21 juz jest dosyc ciemno,
                        co nie wszystkim rowerzystom odpowiada jako warunki powrotu do domu
                        3) ciezko organizowac mase na probe o 19, chocby ze wzgledu ze godzina jest
                        tradycyjna i sporo ludzi przyjezdza nie czytajac informacji kiedy jest
                        dokladnie masa, jak jest trasa itp itd, a jada jedynie w ostatni piatek
                        miesiaca pod kolumne:)
                        --
                        Rafal:)
                  • roweromania Re: I po Masie 28 lipca 2006 roku:) 31.07.06, 22:52
                    plyn_z_wisla napisał:

                    > ech, twoje tłumaczenia są nieco poniżej poziomu.
                    [...]
                    > Powroty z pracy, wyjazdy itd. Parady garbusów zazwyczaj odbywają się w soboty c
                    > zy niedziele - nie możecie z nich wziąć przykładu?

                    Hmmm, ja widzę parady samochodów w każdy dzień powszedni od ok. 7:30 do ok.
                    18:30 z drobnymi przerwami. Blokują równocześnie całą Warszawę, kilkadziesiąt
                    równoczesnych parad - jakby się uwzieli.
                • rano1 Re: I po Masie 28 lipca 2006 roku:) 30.07.06, 21:29
                  roweroraffi napisał:

                  > Niewiele kojarzysz jak widać :-) Z przejazdów, które wkurzyły Warszawiaków
                  > możnaby spokojnie wymienić np przejazdy kolumny Papieskiej

                  Z tym to już Raffi przesadziłeś:-)
                  Po pierwsze - uogólnienie, bo jeśli kogoś wkurzyło to głównie antyklerykałów.
                  po drugie - wszyscy wcześniej wiedzieli o wizycie papieskiej.
                  po trzecie - pewnie to ostatnia wizyta Głowy Watykanu w naszym kraju.

                  • leiorgan Re: I po Masie 28 lipca 2006 roku:) 30.07.06, 21:47
                    > Z tym to już Raffi przesadziłeś:-)

                    no czy ja wiem
                    > Po pierwsze - uogólnienie, bo jeśli kogoś wkurzyło to głównie antyklerykałów.

                    prawie sie zgodze... prawie...bo zakniecie wszystkich ulic na 3 godziny przed
                    przejazdem bylo "drobnym" przegieciem

                    > po drugie - wszyscy wcześniej wiedzieli o wizycie papieskiej.
                    o Masie tez:P
                    > po trzecie - pewnie to ostatnia wizyta Głowy Watykanu w naszym kraju.
                    to nie ma akurat nic do rzeczy... bo co jak bedzie ostatnia masa to zamkniemy
                    ulice na 5 godzin przed przejazdem?

                    --
                    Rafal:)
          • leiorgan Re: I po Masie 28 lipca 2006 roku:) 29.07.06, 18:15
            plyn_z_wisla napisał:

            > TAK - dla Masy Krytycznej poza miastem,
            > NIE - dla Masy Krytycznej w mieście!--

            Spoko spoko... jeszcze beda takie masy co to aleja krakowska pojada do
            nadarzyna potem w lewo na sekocin, magdalenke i przez piaseczno wrocimy do
            warszawy... tylko trzeba by wczesniej zaczynac... co bys powiedzial na godzine
            16 w piatek?:>
            Rafal:)
            • sssoltys Re: I po Masie 28 lipca 2006 roku:) 30.07.06, 14:46
              leiorgan napisał:

              > plyn_z_wisla napisał:
              >
              > > TAK - dla Masy Krytycznej poza miastem,
              > > NIE - dla Masy Krytycznej w mieście!--
              >
              > Spoko spoko... jeszcze beda takie masy co to aleja krakowska pojada do
              > nadarzyna potem w lewo na sekocin, magdalenke i przez piaseczno wrocimy do
              > warszawy... tylko trzeba by wczesniej zaczynac... co bys powiedzial na
              godzine
              > 16 w piatek?:>
              > Rafal:)
              Popieram taką trasę!!!!!!! POMACHAM RODZICOM :)))))))))))
        • leiorgan Re: I po Masie 28 lipca 2006 roku:) 29.07.06, 17:52
          Coz... pozwole sobie zacytowac:
          > was lubić.Narzucanie swojej woli zawsze odnosi odwrotny skutek a rozjeżdzanie
          > pieszych na pasach w dodatku na zielonym świetle stawia was w grupie piratów
          > drogowym i bezmózgich bezdusznych stworzeń .Przekonajcie do swoich racji ludzi

          proponuje zapoznac sie z ustawa Prawo o Ruchu Drogowym, oraz rozporzadzeniom
          ministra spraw wewnetrznych i administracji dotyczacych przejazdow kolumn
          uprzywilejowanych;)

          1) Masa jest pilotowana i zamykana przez radiowoz policji wysylajacy czerwone i
          niebieskie sygnaly swietlne, co sugeruje przejazd kolumny nie zatrzymujacej sie
          na swiatlach, skrzyzowaniach itp.
          2) W kolumne nie mozna wchodzic, przerywac jej, wjezdzac ani stosowac innych
          praktyk majacych na celu jej rozerwanie lub poruszanie sie w jej "wnetrzu"
          3) Na wiekszosci skrzyzowan w tym na wszystkich wiekszych ruchem kieruje
          umundurowany policjant do polecen ktorego stosowac musza sie tak piesi jak i
          kierowcy i motorniczowie...

          Wiec jesli ci sie to nie podoba to moja rada: start w wyborach parlamentarnych -
          najlepiej w partii ktora ma szanse rzadzic, zebranie 230 chetnych do poparcia
          twoich postulatow... i zmieniaj prawo...
          --
          Rafal:)
          • metron1 Re: I po Masie 28 lipca 2006 roku:) 29.07.06, 18:16
            Czy nie miałem racji pisząc że rowerzysci w Masie to zadufane w sobie bezmózgie
            nieczułe istoty dla których liczy sie tylko "ja"
            Nieważne że zablokują miasto utrudnią życie innym Najważniejsze dla nich jest
            przejechanie w uprzywilejowanej kolumnie
            Boże jakie to małostkowe
            • leiorgan Re: I po Masie 28 lipca 2006 roku:) 29.07.06, 18:23
              osobiscie czesto jezdze tez w nieuprzywilejowanej...:) ale jesli przeszkadza ci
              impreza ktora jest powtarzana cyklicznie co miesiac, oglaszana, a przebieg jej
              trasy reklamowany a nie skrywany... to bardzo mi przykro proponuje przeprowadzke
              --
              Rafal:)
            • rkcb Bezmózgie ja 29.07.06, 23:26
              Moje bezmózgie ja rowerzysty domaga się:
              1. Budowy w mieście sensownych dróg dla rowerów łączących poszczególne dzielnice.
              2. Zorganizowania ruchu tak by jazda rowerem nie była sportem ekstremalnym w
              każdej chwili zagrażającemu mojemu życiu i zdrowiu.
              3. Przestrzegania przez kierowców przepisów PRoD , a przedewszystkim Art24 ust2
              mówiącego o zachowaniu odległości 1m od mijanego pojazdu jednośladowego i
              ograniczenia prędkości na terenie zabudowanym.
              4. Nie parkowania na drogach dla rowerów i bezwzględnego usuwania pojazdów,
              które to robią.
              5. Przestrzegania przez pieszych PRoD i nie łażenia po drogach dla rowerów.
              Jak te postulaty zostaną spełnione to przestane jeżdzić w masach krytycznych.
              A ty, jak nie podoba ci sie masa, to znajdź sobie takiego radnego lub komitet
              wyborczy lub sam zostań radnym by spełnić te postulaty.
              Masa MA PRZESZKADZAĆ - właśnie po to żeby WSZYSCY zrozumieli, że bardziej opłaca
              się zbudować drogi dla rowrów niż nas znosić.
              I ciesz się, że nie jeżdzimy co tydzień
              --
              ramoneska.blox.pl/html
              • sebeqx Re: Bezmózgie ja 29.07.06, 23:52
                Witam!

                rkcb napisał:
                > I ciesz się, że nie jeżdzimy co tydzień

                Tylko codziennie :P

                --
                |..Pozdrawiam..|
                |.....SeBeQ....|
                |--=--=--=--=--| ..:: Make Gravity Your Slave ::..
              • beno1 Re: Bezmózgie ja 30.07.06, 01:40
                rkcb napisał:
                > Moje bezmózgie ja rowerzysty domaga się:
                > 1. Budowy w mieście sensownych dróg dla rowerów łączących poszczególne
                dzielnic

                A moje bezmózgie ja protestuje przeciwko budowaniu jakichkolwiek nowych
                ścieżek, dopóki istniejące nie zostaną doprowadzone do stanu takiego, żeby
                można je wreszcie nazywać normalnymi ścieżkami. ;-)))

                Beno

                • czerwony89 MOJE BEZMÓGIE JA DOMAGA SIĘ: 30.07.06, 02:12
                  Natomiast moje bezmózgie JA domaga się domaga się oprócz postulatów powyżej
                  projektowania nowych ścieżek z użyciem cyrkla przy robieniu zakrętów a nie
                  ekierki, moje JA również domaga się budowania zjazdów ze ścieżek z progiem nie
                  większym jak 1 cm a zalecam 0,5 cm. Zgodnie z przepisami moje JA domaga się
                  równego traktowania rowerzystów i samochodów, jeżeli dla samochodów jest asfalt
                  to i dla nas, jeżeli samochody mają gładziutką powierzchnię to i my albo taki
                  wariant że jeżeli my mamy ścieżki z kostki bauma to i samochody mają takie
                  jezdnie, jeżeli my mamy progi po 11 cm to i samochody przy skrzyżowaniach tak
                  powinny mieć (nieprawdaż że było by wtedy extra =D)

                  Moje JA domaga się również projektowania ścieżek bez schodów, znaków tuż przy
                  krawędzi ścieżki, sadzenia drzewek i krzewów albo stawiania kiosków i sklepików
                  tuż przy krawędzi ścieżki tak że kupujący stoi na ścieżce. Dlaczego na jezdni
                  nie stawia się znaków w krawężnikach, sklepy nie stoją na równi z krawężnikiem
                  tak że kupujący stałby na jezdni, dlaczego na jezdni nigdy nie spotkałem
                  schodów (a na ścieżce tak).

                  Przecież przesisy mówią jednoznacznie że każdy uczestnik ruchu jest równy,
                  czyli rower ma takie same prawa jak samochód, czyli warunki do jazdy w myśl
                  prawa też powinny być takie same.

                  Przecież jeżeli takie same warunki miały by samochody do jazdy to połowa
                  kierowców by prawie codziennie protestowała i robiła masy samochodowe czy inne
                  takie specificzne imprezy.

                  Jak ktoś dalej uważa że masa jest zbędna to niech wsiada na rower i przez
                  conajmniej tydzień jeździ i załatwia wszystkie sprawy na rowerze. Mała uwaga od
                  ratownika - zabierz ze sobą apteczkę, a osoby nie wprawione w jeździe rowerem
                  po Warszawie niech też wezmą coś na uspokojenie np nerwosol i tak na wszelki
                  wypadek niech spiszą testament a już napewno niech sobie wykupią porządne
                  ubezpieczenie NNW które lada moment wykorzystają

                  I na koniec powiem tak samo, dopóki nie będzie warunków do jazdy rowerem jak w
                  państwach europejskich dotąd będe jeździć na masy. A jak ktoś założy bractwo
                  przeciwko masie (lol-sam nie wierze że powtórzylem taka glupote...) to nawet
                  jak masa nie dostanie zgody na przejazd masa się odbędzie i tez bede brac
                  udzial w nielegalnej masie. Jak wszedzie bede mogl dojechac rowerem po
                  asfaltowej sciezce to przestane pojawiac sie na masach, to moge wam obiecac.

                  Pozdrawiam
                  Czerwony
              • metron1 Re: Bezmózgie ja 30.07.06, 14:07
                A teraz rozumiem.Wreszcie to do mnie dotarło.Głównymi winnymi zaistniałej
                sytuacji braku poszanowania rowerzystów w Warszawie,braku długofalowej polityki
                budowy scieżek rowerowych w Warszawie są zwykli mieszkańcy Ponizszy cytat z
                innej twojej wypowiedzi świadczy o tym dobitnie "Po drugie - Masa ma
                przeszkadzać, paraliżować miasto i być niedogodna! Dlatego,
                > żeby wszyscy mieszkańcy zrozumieli potrzebę budowy dróg rowerowych spełniającyc
                > h
                > cywilizowane standarty, któru pozwolą na bezpieczne poruszanie się rowerem po
                > mieście"
                Przecież to mieszkańcy Warszawy nie chcą scieżek rtowerowych w swoim miescie i
                dlatego protesty paraliże miasta mają uderzać głównie w nich
                Dlaczego nie zorganizujecie swoich protestów, w ten sposób aby uderzyć w
                instytucje odpowiedzialne za rozwój komunikacji w Warszawie.Gdy protesty dotyczą
                jedynie zwykłych ludzi,żaden z urzędasów nie kiwnie nawet palcem aby coś zmienić
                ,jemu jest wygodnie i koniec.Swoimi protestami wywołujecie jedynie niechęć do
                rowerzystów
                Jeszcze w innych wypowiedziach przewija się wątek mówiący o tym jacy to
                jestescie wyrozumiali organizując swoje protesty jedynie raz w
                miesiącu.Podejrzewam że nie jestescie naiwni i doskonale zdajecie sobie sprawę z
                tego że eskalacja protestu spowoduje jedynie to że zdesperowani mieszkańcy
                zaczną was z tych rowerów sciągąć.Prosze więc nie piszcie więcej podobnych bredni
                  • leiorgan Re: Bezmózgie ja 30.07.06, 14:37
                    no nie wiem moim celem nie jest utrudnianie zycia innym, ba nawet pytalem paru
                    osob czy by nie przepuscic tramwajow na skrzyzowaniu marszalkowska/krolewska
                    ale akurat samochody moga sobie postac jako niepozadane w centrum, centrum dla
                    komunikacji zbiorowej i rowerow, a samochody poza centrum:)
                    poza tym jak widzisz sporo osob mowi ze bedzie jezdzic dopoki nie bedzie
                    sensownych rozwiazan w infrastrukturze rowerowej, czyli rowniez w interesie
                    pieszych i kierowcow sa takie rozwiazania, wtedy masa umrze smiercia naturalna;)
                    --
                    Rafal:)
                    • lipto_on Re: Bezmózgie ja 30.07.06, 15:37
                      leiorgan napisał:

                      > ba nawet pytalem paru
                      > osob czy by nie przepuscic tramwajow na skrzyzowaniu marszalkowska/krolewska

                      No i panu w mercedesie (chyba) pozwolilismy wyjechać spod Zygmunta jak juz Masa
                      wróciła na miejsce startu ;-)

                      --
                      Pozdrawiam
                      Karol ( publius.grono.net )
                      • leiorgan Re: Bezmózgie ja 30.07.06, 15:50
                        a to akurat dlatego ze wyjatkowo ruch nie byl skierowany na senatorska, tylko
                        wlasnie tamtedy i miedzy innymi policja prosila o to zeby zjechac z ulicy i
                        pozwolic na normalny ruch
                        --
                        Rafal:)
                    • metron1 Re: Bezmózgie ja 30.07.06, 19:07
                      Ale niestety utrudniłeś życie.Przez niemal 20 minut czekałem uziemiony w
                      stojącym na skrzyżowaniu tramwaju.
                      Jestem zwolennikiem ograniczania ruchu samochodowego w centrum,oraz tego że
                      priorytetem w miescie powinna być komunikacja miejska
                      Niestety wasze metody działania powodują to że dajecie blachosmrodziarzom
                      koronny argument to jest,że wolą tkwić w korku w luksusowym własnym samochodzie
                      niż nabitym autobusie miejskim
                      Skoro kierowcy samochodów nie widzą różnicy stoją w tych samych korkach to
                      zawsze wybiorą swoje auto.Czy komunikacja miejska jest dla was też "bee" że
                      trzeba ją blokować???
                      Niestety widzicie problem jedynie ze swojej perspektywy,nie licząc się z
                      pieszymi,ludźmi jadącymi w tramwaju.
                • rkcb (nie)zrozumienie demokracji 30.07.06, 18:55
                  Mieszkańcy miasta nie są bezwolną masą zależną od urzędniczych decyzji! To oni,
                  jako wyborcy, decydują kto i jak bedzie rzadził ich miastem. I WŁAŚNIE DLATEGO
                  to im należy utrudniać życie! Żeby zastanowili się przed najbliszymi wyborami
                  jaki wpływ będzie miał oddanny (lub nie) przez nich głos. A urzednicy
                  odpowiedzialni za infrastrukture to tylko pracownicy, jak każe się im
                  projektować drogi dla rowerów i będzie wymagało i pilnowało, żeby robili to
                  dobrze to zaprojektują, a jak nie potrafią to znajdzie się innych.
                  Protesty przeciwko urzednikom były dobre w PRL i jak widać nie oderwałeś się
                  mentalnie od tamtej rzeczywistości - czas się obudzić i nie zaśmiecać forum
                  posttotalitarnym bełkotem
                  --
                  ramoneska.blox.pl/html
                  • metron1 Re: (nie)zrozumienie demokracji 30.07.06, 19:19
                    Idąc tym tropem myślenia to cała Polska powinna być spraliżowana codziennymi
                    protestami różnych zawiedzionych grup zawodowych ktorym przed wyborami
                    zaserwowaną doskonałą "kiełbasę wyborczą".Rzeczywistośc okazuje się zupełnie inna.
                    Podobno odpowiedzialnosć zbiorowa jest niedopuszczalna w całym cywilizowanym
                    świecie,ale jak widać nie dotyczy to Polski.To nie ma nic wspólnego z
                    demokracją.Karanie bo tak to odbieram ludzi za wybór jakiego dokonali nie ma nic
                    wspólnego z demokracją
                    Ja będe upierał się przy tym że to urzędnicy którzy często obiecywali wam budowę
                    scieżek rowerowych,rozwój komunikacji miejskiej są za to jedynie
                    odpowiedzialni.I to im nalezy przypominac o obietnicach jakie składali i potem
                    ich rozliczać
                    • theagata Re: (nie)zrozumienie demokracji 30.07.06, 19:58
                      metron1 napisał:

                      > Ja będe upierał się przy tym że to urzędnicy którzy często obiecywali wam
                      budowę
                      > scieżek rowerowych,rozwój komunikacji miejskiej są za to jedynie
                      > odpowiedzialni.I to im nalezy przypominac o obietnicach jakie składali i potem
                      > ich rozliczać

                      i właśnie comiesięczna masa jest jedną z form przypominania, najlepiej widoczną
                      nie da się jej zamknąć w szufladzie biurka jak papier.

                      --
                      _____________________
                      bawimy się
                      bawimy ładnie lub nie
                              • dorsai68 Re: (nie)zrozumienie demokracji 31.07.06, 01:24
                                To są akurat służby wojewody, co w sumie nieistotone, ale warto wiedzieć. ;-)

                                Oni "toto" nazywają parking urzędowy, nieprzeznaczony dla petentów... :D
                                Te wyrwikółki to chyba jeszcze Piskorski ustawił, wtedy w WFOŚ który miał tam
                                przez krótki czas swoją siedzibę i u wojewody w WOŚ pracowało przynajmniej
                                kilku rowerzystów.
                            • leiorgan Re: (nie)zrozumienie demokracji 31.07.06, 01:00
                              > A to prezydent RP wybuduje drog rowerowe?
                              1) prezydent RP wczesniej byl prezydentem m.st. ale to mniej istotne
                              2) to pokazuje ze decydenci panstwowi tak samo czasem stoja jak i zwykli
                              obywatele z powodu masy, wiec tym bardziej stoja tez i decydenci miastowi ;)
                              --
                              Rafal:)
                    • rkcb Re: (nie)zrozumienie demokracji 30.07.06, 20:19
                      Od rozliczania urzędników są wybrani przedstawiciele, to oni obiecywali i to oni
                      zostaną rozliczeni w wyborach. Twój upór, że to urzędnicy są odpowiedzialni, a
                      nie nadzorujący ich politycy są odpowiedzialni, dowodzi tylko, że nie masz
                      pojecia o czym piszesz.
                      I nie jest to zbiorowa odpowiedzialność, tylko zwracanie uwagi (czasem
                      dolegliwe) głównym decydentom - wyborcom - na konsekwencje ich decyzji. Jak ktoś
                      wybiera sobie takich przedstawicieli to potem cierpi. Jak mu się nie podoba to
                      ma okazję jesienią pomyśleć nad tym kto ma go reprezentować w następnej kadencji.
                      I jeszcze jedno - demonstrcje uliczne są nierozłączną cechą ustrojów
                      demokratycznych, a jak się komuś to nie podoba to zapraszam na Kubę, do Korei
                      pólnocnej lub na Białoruś - tam znajdzie dla siebie odpowiednią atmosferę.
                      --
                      ramoneska.blox.pl/html
                    • leiorgan Re: (nie)zrozumienie demokracji 30.07.06, 20:23
                      no coz... dlatego wlasnie ludzie sla do urzedow pisma, na ktore dostaja
                      belktotliwe odpowiedzi w zwiazku z czym pokazuja sie tez urzednikom ze strony
                      praktycznej, jadac co miesiac w zwartej grupie.

                      Wiesz jak przyjechal cesarz Japonii do Warszawy, to Trakt Krolewski byl
                      wylaczony z ruchu od 10 do 15 bodajze... nie widze powodow dla ktorych raz w
                      miesiacu nie mialby byc wylaczony od 18:20 do 18:30 a potem od 20:50 do 21.
                      Podobnie sie sprawa ma z innymi ulicami. Jakos jak protestuja gornicy, hutnicy,
                      stoczniowcy, lekarze czy pielegniarki to wszyscy milczaco znosza sprawe, a jak
                      jada rowerzysci to nagle jest wielkie halo bo w korku sie stoi 15 minut...

                      Ja rozumiem zebysmy jeszcze jakas dewastacje na ulicach robili ale tak nie
                      jest... w zwiazku z czym ta wlasnie sympatyczna grupa, starajaca sie normalnym
                      urzedniczym trybem o zgode na przejazd oraz stosowne zabezpieczenie go, bedzie
                      jezdzic dopoki nie beda powstawac sciezki rowerowe z prawedziwego zdarzenia.

                      Jesli ktos mi mowi ze Warszawa to nie Amsterdam i tak nie bedzie... to ja
                      odpowiadam Warszawa to nie Amsterdam i dopoki tak nie bedzie bedzie masa:)
                      --
                      Rafal:)
                    • roweroraffi Re: (nie)zrozumienie demokracji 31.07.06, 00:33
                      metron1 napisał:

                      > Ja będe upierał się przy tym że to urzędnicy którzy często obiecywali wam budow
                      > ę
                      > scieżek rowerowych,rozwój komunikacji miejskiej są za to jedynie
                      > odpowiedzialni.I to im nalezy przypominac o obietnicach jakie składali i potem
                      > ich rozliczać

                      Piękne slogany. A próbowałeś to kiedyś wykonać w praktycze? ;-)

                      --
                      Pozdrawiam rowerowo - Rafał 'Raffi' Muszczynko
                      __________________________________________________
                      Jeździć możesz powoli, ale myśleć musisz szybko ;-)
                  • dorsai68 Re: (nie)zrozumienie demokracji 31.07.06, 00:39
                    rkcb napisał:

                    > Mieszkańcy miasta nie są bezwolną masą zależną od urzędniczych decyzji! To
                    oni,
                    > jako wyborcy, decydują kto i jak bedzie rzadził ich miastem. I WŁAŚNIE DLATEGO
                    > to im należy utrudniać życie! Żeby zastanowili się przed najbliszymi wyborami
                    > jaki wpływ będzie miał oddanny (lub nie) przez nich głos. A urzednicy
                    > odpowiedzialni za infrastrukture to tylko pracownicy, jak każe się im
                    > projektować drogi dla rowerów i będzie wymagało i pilnowało, żeby robili to
                    > dobrze to zaprojektują, a jak nie potrafią to znajdzie się innych.
                    > Protesty przeciwko urzednikom były dobre w PRL i jak widać nie oderwałeś się
                    > mentalnie od tamtej rzeczywistości - czas się obudzić i nie zaśmiecać forum
                    > posttotalitarnym bełkotem

                    Kolega widzę nie do końca pojmuje psychlogię tłumu. Tłumowi nie przeszkadza
                    brak dróg rowerowych, bo z nich nie korzysta. Tłumowi przeszkadza ten kto
                    bezpośrednio odpowiada za niewygodę, czyli masa krytyczna "blokująca miasto".
                    Po protestach górników nie podniosła się w Warszawie wrzawa "dajcie im te
                    pieniądze, bo my mamy dość ich protestów", a wręcz odwrotnie "lejcie bydlaków
                    bo przeszkadzają nam żyć".
                    • leiorgan Re: (nie)zrozumienie demokracji 31.07.06, 00:59
                      tylko ze masa w przeciwienstwie do gornikow nie niszczyla miasta i nie rzucala
                      w policje brukiem, wprost przeciwnie aktywnie z policja wspolpracuje przy
                      organizacji przejazdow... [a juz zupelnie inna sprawa jest to ze po takich
                      protestach gornicy pieniadze dostali;P]
                      --
                      Rafal:)
                        • rkcb Reakcje tłumu 31.07.06, 07:07
                          Ja rozumiem, że tłum tak reaguje - widać to było po tym co pisał metron1, ale to
                          nie powód, żeby takim reakcjom ulegać i nie próbować tłumaczyć jak jest
                          naprawdę. A po za tym pismo mówi: "Rękę karaj, nie ślepy miecz"
                          --
                          ramoneska.blox.pl/html
                        • roweroraffi Re: (nie)zrozumienie demokracji 31.07.06, 10:41
                          dorsai68 napisał:

                          > a zasady fizyki mówią "jak Kuba Bogu, tak Bóg Kubie", nie? ;)

                          To chyba jakaś alternatywna fizyka, bo w moich książkach do fizyki takich zdań
                          nie było ;-)

                          --
                          Pozdrawiam rowerowo - Rafał 'Raffi' Muszczynko
                          __________________________________________________
                          Jeździć możesz powoli, ale myśleć musisz szybko ;-)
                          • dorsai68 Re: (nie)zrozumienie demokracji 31.07.06, 14:13
                            roweroraffi napisał:

                            > dorsai68 napisał:
                            >
                            > > a zasady fizyki mówią "jak Kuba Bogu, tak Bóg Kubie", nie? ;)
                            >
                            > To chyba jakaś alternatywna fizyka, bo w moich książkach do fizyki takich zdań
                            > nie było ;-)
                            >
                            No pewnie, że nie było. Bo to wariacja na temat III zasady dynamiki Newtona*
                            jest. ;-)


                            ==========================
                            *) przypis dla mł. szkolnej, oryginał brzmi:
                            Każdej akcji towarzyszy reakcja równa co do wartości i przeciwnie skierowana.

                            ;-)

                            • tommy.mokotow Re: (nie)zrozumienie demokracji (i idei WMK) 31.07.06, 14:34
                              Hehehe. Ktoś tu nie rozumie nie tylko zasad demokracji, ale i zasad, idei Warszawskiej Masy Krytycznej. Może się mylę, ale wydaje mi się, że jeździmy co miesiąc, żeby pokazać również właśnie urzędnikom odpowiedzialnym w Ratuszu za komunikację rowerową, że jesteśmy, jest nas tak dużo, że jesteśmy w stanie umówić się w zależności od miesiąca w 100 - 2300 osób w jednym terminie i miejscu i zablokować NA MAKSIMUM 15 MINUT przejazd w Centrum miasta.

                              I Ty, Metron1, piszesz, że to y jesteśmy zapatrzeni w czubek własnego nosa? UPS przepraszam, mieliśmy już nie karmić TROLLa.
                              • metron1 Re: (nie)zrozumienie demokracji (i idei WMK) 31.07.06, 15:51
                                A ktoś tu pisał o demokracji.Bardzo demokratyczne jest to że jak tylko ktos
                                wyrazi swoją opinię nie pasującą użytkownikom tego forum to zaraz jest wyzywany
                                od troli
                                To bardzo demokratyczne Baaardzooooo
                                Gdybym pisał jaka to masa jest wspoaniała to byłoby OK i nikt trolem by mnie
                                nie nazwał.
                                I wy piszecie o demokracji????
                                • roweroraffi Re: (nie)zrozumienie demokracji (i idei WMK) 31.07.06, 16:09
                                  metron1 napisał:

                                  > A ktoś tu pisał o demokracji.Bardzo demokratyczne jest to że jak tylko ktos
                                  > wyrazi swoją opinię nie pasującą użytkownikom tego forum to zaraz jest wyzywan
                                  > y
                                  > od troli

                                  To z tym trollem to też czyjaś opinia. Z resztą w tym wątku chyba nie pierwsza
                                  ;-) Zaś brak demokracji byłby wtedy, gdybym jako moderator zaczął tu cenzurę
                                  wprowadzać ]:->

                                  --
                                  Pozdrawiam rowerowo - Rafał 'Raffi' Muszczynko
                                  __________________________________________________
                                  Jeździć możesz powoli, ale myśleć musisz szybko ;-)
            • roweromania Re: I po Masie 28 lipca 2006 roku:) 31.07.06, 22:55
              metron1 napisał:

              > Czy nie miałem racji pisząc że rowerzysci w Masie to zadufane w sobie bezmózgi
              > e
              > nieczułe istoty dla których liczy sie tylko "ja"
              > Nieważne że zablokują miasto utrudnią życie innym Najważniejsze dla nich jest
              > przejechanie w uprzywilejowanej kolumnie
              > Boże jakie to małostkowe

              Czy nie miałem racji pisząc, że samochdziarze w korku to zadufane w sobie
              bezmózgi, nieczułe istoty, dla których liczy się tylko "ja".
              Nieważne, że zablokują miasto, utrudnią życie innym. Najważniejsze dla nich jest
              przejechanie w samochodowym korku.
              Boże, jakie to małostkowe.
              • roweroraffi Re: I po Masie 28 lipca 2006 roku:) 31.07.06, 23:30
                roweromania napisała:

                > metron1 napisał:
                >
                > > Czy nie miałem racji pisząc że rowerzysci w Masie to zadufane w sobie bez
                > mózgi
                > > e
                > > nieczułe istoty dla których liczy sie tylko "ja"
                > > Nieważne że zablokują miasto utrudnią życie innym Najważniejsze dla nich
                > jest
                > > przejechanie w uprzywilejowanej kolumnie
                > > Boże jakie to małostkowe
                >
                > Czy nie miałem racji pisząc, że samochdziarze w korku to zadufane w sobie
                > bezmózgi, nieczułe istoty, dla których liczy się tylko "ja".
                > Nieważne, że zablokują miasto, utrudnią życie innym. Najważniejsze dla nich jes
                > t
                > przejechanie w samochodowym korku.
                > Boże, jakie to małostkowe.

                Jak widać punkt widzenia zależy od długości sztycy podsiodłowej (czyli od punktu
                siedzenia) ;-)
                Dlatego ja chcąc być blisko Matki Ziemii zbudowałem poziomkę zamiast skakać po
                hopkach i łamać obojczyki. Tu mam blisko do ziemii i nawet w razie gleby nic
                sobie nie łamię (poza ramą ;-).

                --
                Pozdrawiam rowerowo - Rafał 'Raffi' Muszczynko
                __________________________________________________
                Jeździć możesz powoli, ale myśleć musisz szybko ;-)

    Popularne wątki

    Nie pamiętasz hasła

    lub ?

     

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

    Nakarm Pajacyka