Forum Sport Rowery
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Masa pazdziernikowa a rolkarze

    27.10.06, 20:26
    Do czego zmierza masa, impreza głównie rowerzystów, gdy jest spowalniana do
    predkosci 10km/h przez rolkarzy i pilnujacych ich "porządkowych" to juz nie
    jest przyjemna jazda. Czemu 20 rolkarzy ma zmieniac styl jazdy na masie, gdy
    rowerzystów jest 50 razy więcej ?
    W czym problem? Przewaznie bylo tak ze na lepszych, szerszych jezdniach - masa
    przyspieszala, mozna bylo poczuc wiaterek, mozna jezdzic swoim tempem, a
    ostatnio, gdy puszczamy rolkarzy przodem, nie dość ze nonstop tempo slimacze,
    czesciej sie hamuje niz pedałuje, to na dodatek wrzaski grupy prowadzacej "do
    tyłu" kwestionują przyjazną atmosferę masy i zniechecają do siebie.
    Jakkolwiek fajne byly masy nie koniecznie szybkie, gdzie nikt nas nie
    blokował, tak dziś nie czułem tych praw dla rowerow, tej wolnosci, i nawet nie
    mialem ochoty konczyc masy, mysle ze cos trzeba z tym zrobić, co jest do
    wszystkiego to do niczego, albo skupiamy się na rowerach albo na rolkach ;/
    Obserwuj wątek
      • mackofff Re: Masa pazdziernikowa a rolkarze 27.10.06, 22:10
        count_xardas napisał:

        > Do czego zmierza masa, impreza głównie rowerzystów,

        I innych pojazdów napędzanych siłą ludzkich mięśni...

        > gdy jest spowalniana do
        > predkosci 10km/h przez rolkarzy i pilnujacych ich "porządkowych" to juz nie
        > jest przyjemna jazda. Czemu 20 rolkarzy ma zmieniac styl jazdy na masie, gdy
        > rowerzystów jest 50 razy więcej ?

        Nie zauważyłem żeby jakiś styl miał się zmieniać

        > W czym problem? Przewaznie bylo tak ze na lepszych, szerszych jezdniach - masa
        > przyspieszala, mozna bylo poczuc wiaterek, mozna jezdzic swoim tempem, a
        > ostatnio, gdy puszczamy rolkarzy przodem, nie dość ze nonstop tempo slimacze,
        > czesciej sie hamuje niz pedałuje,

        Na szerszych jezdniach to się zwalnia zeby tył mogl nadgonic i zeby sie dziury
        nie robily po za tym po raz iles setny mowimy ze masa to nie wyscig.

        > to na dodatek wrzaski grupy prowadzacej "do
        > tyłu" kwestionują przyjazną atmosferę masy i zniechecają do siebie.

        Jakos tego nie zauwazylem i a jak jest mowione zeby zjechac do tylu to jest
        dodawane jeszcze "prosze zjechac"

        > Jakkolwiek fajne byly masy nie koniecznie szybkie, gdzie nikt nas nie
        > blokował, tak dziś nie czułem tych praw dla rowerow, tej wolnosci, i nawet nie
        > mialem ochoty konczyc masy, mysle ze cos trzeba z tym zrobić, co jest do
        > wszystkiego to do niczego, albo skupiamy się na rowerach albo na rolkach ;/

        bez komentarza...
        --
        Maćkofff - I wszystko jasne :D - mackofff.za.pl
        .:Mokotowski:Patrol:Rowerowy:. Puławska róg Dolnej - 17:20
        mackofff_WYTNIJ_@gmail.com // gg:4759726 // tlen:maciekbam
      • olecky Re: Masa pazdziernikowa a rolkarze 27.10.06, 22:19
        count_xardas napisał:
        > wrzaski grupy prowadzacej "do tyłu"
        > kwestionują przyjazną atmosferę masy i zniechecają do siebie.

        mam szczera nadzieje, ze zniecheca do udzialu w masie skonczonych palantow,
        ktorzy nie sa w stanie pojac, ze niefajnie jest wyprzedzac grupe prowadzaca.

        pozdrawiam, olek
      • drex_pl Re: Masa pazdziernikowa a rolkarze 28.10.06, 00:00
        Count, chyba pomylił Ci się Wyścig Pokoju z Masą...

        Ja na masę jeżdżę dopiero od kilku miesięcy, jednak nie robię tego dla prędkości. Mogłaby jechać 5 km/h i też bym pojechał. :/ Mi jakoś dziś nie przeszkadzało że jechałem na samym początku nie wyjeżżając przed szereg...
      • slavit Re: Masa pazdziernikowa a rolkarze 28.10.06, 00:01
        My (rolkarze) tez wolelibysmy szybsze tempo, ale z tego co zauwazylem tempo
        jest dyktowane przez POLICJE. Jak oni sie tocza 10 km/h to my musimy sie
        dostosowac bo nie wolno wyprzedzac radiowozu (co czasem bywa trudne, zwlaszcza
        przy zjazdach - na rolkach nie tak latwo wyhamowac jak na rowerze i bywa ze
        jestesmy upominani przez policjantow zeby ich nie wyprzedzac). Dzisiejsza Masa
        i tak miala niezle tempo, zwlaszcza na poczatku.
        Bardzo dobrze sie stalo ze rolkarze jada z przodu, bo tak jest po prostu
        bezpieczniej dla wszystkich, proponuje zebys zalozyl kiedys rolki i przejechal
        Mase w tlumie rowerzystow....
        A co do skupiania sie to cel mamy przeciez taki sam - nam tez zalezy na dobrych
        (gladkich) sciezkach rowerowych i wiekszym poszanowaniu ze strony innych
        uczestnikow ruchu. Sprobuj sie przejechac na rolkach po jezdniach w ruchu
        miejskim - przekonasz sie jak traktowani sa rolkarze na drogach. W porownaniu z
        nami rowerzysci maja luksus o jakim mozemy sobie tylko pomarzyc :)

        A co do Masy to byla rewelacyjna - zwlaszcza zjazd Belwederska........ ;)

        Slawek
        > www.wrotkarstwo.pl/forum <
        > www.janarolki.pl <
      • roweroraffi Re: Masa pazdziernikowa a rolkarze 28.10.06, 00:41
        count_xardas napisał:

        > Do czego zmierza masa, impreza głównie rowerzystów, gdy jest spowalniana do
        > predkosci 10km/h przez rolkarzy i pilnujacych ich "porządkowych" to juz nie
        > jest przyjemna jazda.

        Bądź spokojny. Masa nie jedzie 10km/h z powodu na rolkarzy. Gdy ich nie było,
        wcale nie jeździliśmy szybciej.

        > W czym problem? Przewaznie bylo tak ze na lepszych, szerszych jezdniach - masa
        > przyspieszala, mozna bylo poczuc wiaterek, mozna jezdzic swoim tempem, a
        > ostatnio, gdy puszczamy rolkarzy przodem, nie dość ze nonstop tempo slimacze,
        > czesciej sie hamuje niz pedałuje

        Proponuję Ci jazdę nieco bardziej z tyłu. Tam dziś, podobnie jak i na
        poprzednich Masach, można było sobie i 30km/h pojechac chwilami jak ktoś chciał.

        > to na dodatek wrzaski grupy prowadzacej "do
        > tyłu" kwestionują przyjazną atmosferę masy i zniechecają do siebie.

        Wrzasków byłoby zapewne duzo mniej, gdyby tylko osoby uparcie wyprzedzajace
        czoło rozumiały za pierwszym razem.

        > Jakkolwiek fajne byly masy nie koniecznie szybkie, gdzie nikt nas nie
        > blokował

        Na takich 'fajnych' Masach przez 'fajnych' gości bywał uszkadzany np radiowóz
        prowadzący. Dlatego od dość dawna od radiowozu rowerzystów oddziela grupa jadąca
        na czele. Teraz dodatkowo przed Nimi jeżdżą sobie rolkarze, ale ze zniknięciem
        rolkarzy zapewne nie zniknie grupa na czele.

        --
        Pozdrawiam rowerowo - Rafał 'Raffi' Muszczynko
        __________________________________________________
        Jeździć możesz powoli, ale myśleć musisz szybko ;-)
        • mebcia Re: Masa pazdziernikowa a rolkarze 28.10.06, 09:15
          roweroraffi napisał:
          > Proponuję Ci jazdę nieco bardziej z tyłu. Tam dziś, podobnie jak i na
          > poprzednich Masach, można było sobie i 30km/h pojechac chwilami jak ktoś chciał

          Oj mozna bylo :) ta mase mialam okazje przejechac przez wieksza czesc z tylu i
          dosyc czesto slyszalam od osob zamykajacych peleton "nadganiamy, nadganiamy", a
          wcale nie bylo najlatwiejsza rzecza JESZCZE przyspieszyc ;)

          ---
          ameba pozdrawia.
        • sibeliuss Re: Masa pazdziernikowa a rolkarze 28.10.06, 09:22
          Zgadzam się z Raffim.
          Tempo rolkarzy jest najnormalniejsze w świecie. Podziwiam tych ludzi za
          kondycję, bo w czasie gdy my siedzimy tyłkami na siodełkach i ruszamy
          niespiesznie nogami oni cały czas pracują całym ciałem, często mając na plecach
          bujający się ekwipunek.
          --
          świat w zupełnie starym stylu
          ---------------
          "Wszyscy i wszystko inne srodze mnie zawiodło" Johan Julius Sibeliuss.
          • beno1 Re: Masa pazdziernikowa a rolkarze 29.10.06, 01:05
            sibeliuss napisał:
            > Tempo rolkarzy jest najnormalniejsze w świecie. Podziwiam tych ludzi za
            > kondycję.

            Właśnie ich obserwowałem dość dokładnie na ostatniej masie i mam wnioski wręcz
            odmienne. To najbardziej komfortowa grupa, bo jadą jak chcą, a jak jest za
            wolno to kompensują sobie jazdą zygazkiem, robią ostre zakręty z dotykaniem w
            bocznym pochyleniu asfaltu, i wogóle bawią się ewolucjami, jazdą tyłem,
            korowodem trzymając się za ręce itd. Za wolno dla nich nigdy nie będzie, a za
            szybko to conajwyżej na rzadkich w Warszawie podjazdach pod górę. A co do
            plecaków, to tak: cały obiad na wynos razem z deserem, picie w dwulitrowych
            butlach, walkmeny + zapas baterii itd., właściwie to tylko brakowało, by ktoś
            wyjął przenośne wideo albo książkę.

            Żyć nie umierać, Masa jest dla rolkarzy idealna. Aż dziw bierze, że ich jeszcze
            tak mało :-))). No a skoro wszystko mogą robić, to czemu nie znaleźć sędziego
            rolkarza i zrobić np. legalny ślub cywilny na kółkach? Spadochroniarze już mają
            to opanowane, jak i nurkowie. Myślę, że na rolkach można wszystko, no, może
            prócz porodu :-)))

            Beno

            Beno.
      • tommy.mokotow Re: Masa pazdziernikowa a rolkarze 28.10.06, 13:29
        > Do czego zmierza masa, impreza głównie rowerzystów

        Masa od lat zmierza do poprawy infrastruktury dróg rowerowych w Warszawie - żeby były połączone ze sobą w sieć i wybudowane z odpowiednich materiałów - asfaltu/asfaltobetonu/względnie z kostki BAUMA niefazowanej.

        >gdy jest spowalniana do predkosci 10km/h przez rolkarzy i pilnujacych ich
        > "porządkowych"

        Ci "porządkowi" nie pilnują rolkarzy, a "fajnych" ludzi, żeby nie wyprzedzali czoła peletonu, nie znakowali prowadzącego Masę radiowozu pamiątkami w postaci odcisków bieżników na zderzaku czy wręcz by nie wyprzedzali go.

        > to juz nie jest przyjemna jazda.

        Jak to nie jest dla Ciebie przyjemna jazda, to po co na nią przyjechałeś? Rozumiem, że przyjemną jazdą dla Ciebie jest zasuwanie z prędkością 30 - 35 km/h. Możesz to mieć codziennie, nie tylko w ostatni piątek miesiąca na Masie, i w każdym miejscu, nie tylko na jej trasie, a i adrenalinki trochę więcej, bo musisz jechać między samochodami, bo ze ścieżek rowerowych, nawet jak są, przecież nie korzystasz - "fajny" rowerzysto.

        > Czemu 20 rolkarzy ma zmieniac styl jazdy na masie, gdy
        > rowerzystów jest 50 razy więcej?

        Napiszę tu to, co Ci wcześniej (moi) koledzy napisali, tylko że wielkimi literami - ROLKARZE NIE ZMIENIAJĄ STYLU JAZDY NA MASIE!

        > W czym problem?

        Dobrze, że widzisz problemy. Ważne, żeby to były prawdziwe problemy.

        > Przewaznie bylo tak ze na lepszych, szerszych jezdniach - masa
        > przyspieszala, mozna bylo poczuc wiaterek, mozna jezdzic swoim tempem, a
        > ostatnio, gdy puszczamy rolkarzy przodem, nie dość ze nonstop tempo slimacze,
        > czesciej sie hamuje niz pedałuje,

        Widocznie zawsze jeździłeś z tyłu Masy - jak się wjeżdżało na szersze jezdnie, przód nie przyspieszał, tylko się rozciągał z dwóch czy jednego pasa na trzy - wtedy tył rzeczywiście mógł i nadal może, jak to napisałeś, "poczuć wiaterek". Z kolei przy zwężeniach z dwóch czy trzech pasów do jednego wszyscy muszą zwolnić, żeby się zmieścić.

        > to na dodatek wrzaski grupy prowadzacej "do
        > tyłu" kwestionują przyjazną atmosferę masy i zniechecają do siebie.

        Ja za swoje wrzaski "proszę się wycofać!!", "proszę zjechać do tyłu!!" czy wręcz "do tyłu!!" w przypadku kolejnego wyprzedzenia czołówki peletonu biorę pełną odpowiedzialność i serdecznie przepraszam, jednak tylko za Masy do września - wczoraj jechałem prawie cały czas na samym końcu, przed przód wysforowując się tylko tuż przed samym końcem Masy, skręcając już w Miodową i wracając szybciej do domu, przy czym na nikogo wtedy nie krzyczałem.

        > Jakkolwiek fajne byly masy nie koniecznie szybkie, gdzie nikt nas nie
        > blokował, tak dziś nie czułem tych praw dla rowerow, tej wolnosci,

        Może Ci się pomyliło z Nocnymi Masami? Chociaż nawet wtedy nie jeździ się chyba tak szybko, jakby tego chcieli ci najszybsi - nie wiem, jeszcze na żadnej Nocnej Masie nie byłem. Dzienne Masy zawsze były w miarę wolne, żeby każdy mógł nadążyć.

        > i nawet nie
        > mialem ochoty konczyc masy,

        Twoja sprawa, nic nam do tego, naprawdę. Dziękujemy za tę część Masy, na której z nami byłeś. A że nie jesteś zadowolony - to już Twoja sprawa.

        > mysle ze cos trzeba z tym zrobić, co jest do
        > wszystkiego to do niczego, albo skupiamy się na rowerach albo na rolkach ;/

        A ja bardzo chętnie widziałbym na Masie, najlepiej na przedzie, poza rolkarzami, również ludzi na hulajnogach i deskach, i wieerzę, że kiedyś ich tam z wielką przyjemnością zobaczę :) Swoją drogą był wczoraj na Masie przynajmniej jeden chłopak na hulajnodze, widziałem go jakoś w środku trasy, jeśli jechał od początku, to szacun dla niego.

        A tekst "nadganiamy, nadganiamy" ze strony koleżanki Doniczki w połowie trasy już mi zbrzydł - słyszałem go tyle razy, że przesunąłem się do środka peletonu ;)


        Za ostry ton przepraszam, ale jestem rozdrażniony faktem, że po każdej Masie pojawia się ktoś, kto ma jakieś pretensje do przebiegu czy spraw technicznych dotyczących Masy.

        Tommy
        • beno1 Re: Masa pazdziernikowa a rolkarze 29.10.06, 01:11
          tommy.mokotow napisał:
          > A tekst "nadganiamy, nadganiamy" ze strony koleżanki
          > Doniczki w połowie trasy już mi zbrzydł - słyszałem
          > go tyle razy, że przesunąłem się do środka peletonu;)

          No fakt, melodyjne "Jedzieeemy..., jedzieeemy..." Kazy mi też bardziej
          przypadało do gustu :-)

          Beno
          • kazza Re: Masa pazdziernikowa a rolkarze 04.11.06, 01:20
            oj nawet nie wiecie jak mi tego melodyjnego zdzierania gardla brakuje!! Tutaj
            wszedzie sa sciezki wiec nie ma co, ani specjalnie na kogo... Tesknie za Wami!!

            a tak rzucil mi ise w oczy paradoks - sciezek maja w brot, ale system drug
            jednokierunkowych w Dublinie to porazka - gdzie sie nie wjedzie korek i tu nie
            ma rozroznienia na godziny szczytu i godziny w miare przepustowej jazdy. tu od
            6-7 rano do poznego wieczoru jest ruch taki ze korki na kazdym kroku.
            • roweroraffi Re: Masa pazdziernikowa a rolkarze 04.11.06, 08:44
              kazza napisała:

              > system drug
              > jednokierunkowych w Dublinie to porazka - gdzie się nie wjedzie korek i tu nie
              > ma rozróżnienia na godziny szczytu i godziny w miarę przepustowej jazdy. tu od
              > 6-7 rano do późnego wieczoru jest ruch taki ze korki na każdym kroku.

              To w Warszawie tez tak powoli zaczyna być. Jerozole zazwyczaj stoją od 14 do
              wieczora już, w obie strony. Wjazdy na Grota tak samo, plus rano do 9 w drugim
              kierunku. A mają tam jeszcze wiadukty czasowo zamykać. Na Starzyniaku korek jest
              zazwyczaj po południu i rano, ale zupełnie spokojnie to rondo ostatnimi dniami
              dawało się przejechać już tylko w nocy, choć tutaj podobno ma być lepiej po
              oddaniu estakad - pozyjemy, zobaczymy. Świętokrzyska i Tamka stoją od zawsze,
              przynajmniej w jednym kierunku. Od kiedy zamknęli Krakowskie elegancko stoi też
              Marszałkowska, zależnie od pory dnia w jednym, drugim, albo obu kierunkach. Po
              południu np stoi wszystko od Konstytucji do Bankowego. Modlińska, która kiedyś
              była super przejezdna, później stała około 7, teraz czasem jedzie żółwiem
              jeszcze o 9. A i w drugą stronę popołudniami i wieczorami zaczyna być już na
              niej ciasno, że nie wspomnę o tym co dzieje się na końcu, przy zwężeniu, czy
              nieco bliżej przy skrętach na tarchomin. O tym co się wyrabia na Płowieckiej,
              czy Marsa, bo tam od dawna traci się co najmniej kwadrans chcąc przejechać w
              dzień, to już wszyscy wiedzą. Stoi też Okopowa, Towarowa, Powązkowska, dojazdy
              do dawnej Babki - a mają tam jeszcze żwiatła zbudować, to będzie dopiero jazda.

              Wniosek z tego taki, że niedługo po tym mieście da się jeździć tylko rowerem lub
              innym jednośladem, najlepiej wąskim, bo na trasie Torunskiej kierowcy już
              nałogowo z trzech pasów robią cztery, a miejscami to nawet pięć czasami. A
              samochodem to chyba tylko w nocy jak się nie chce czasu i nerwów sobie szarpać.

              --
              Pozdrawiam rowerowo - Rafał 'Raffi' Muszczynko
              __________________________________________________
              Jeździć możesz powoli, ale myśleć musisz szybko ;-)
      • stopczyk98 Re: Masa pazdziernikowa a rolkarze 30.10.06, 19:18
        Charakter masy jest taki, że się jedzie właśnie takim tempem bo wśród 2000 ludzi
        są starsi, dzieci, i inni dla których przejazd 30 km w określonym tempie, bez
        odpoczynków jest wyczynem na miarę Tour De Pologne. Bez rolkarzy też było takie
        tempo więc nie są powodem wolnego tempa. Często musza hamować żeby nie wyprzedać
        Policji wtedy kiedy trzeba czekać na rowerzystów. Tak było na końcu Królewskiej
        kiedy tempo był takie że trzeba było zwolnić bo rowerzyści się pogubili. Mam
        nadzieję że rolkarze będą cały czas obecni z masą, a Warszawa da dobry przykład
        innym miastom.

    Popularne wątki

    Nie pamiętasz hasła

    lub ?

     

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

    Nakarm Pajacyka