Forum Sport Rowery
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Do Gliniarzy

    IP: *.centertel.pl 02.11.06, 08:58
    Panowie policjanci, zachowajcie rozsądek z tymi nagonkami dla rowerzystów.
    Taksujecie mandaty za byle jakie wykroczenia które nie są zagrożeniem dla
    innych uczestników ruchu. W dużych miastach powinniście wspierac rowerzystów
    a wy organizujecie akcje zero tolerancji dla rowerzystów. Jak bym był
    policjantem to karałbym surowo tylko za jazdę wieczorami bez świateł, nagłe
    wjeżdzanie na pasy, szalenstwo na chodniku i alkohol. Wspierajcie tych co na
    rowerach bo to jedyny normalny środek poruszania się po mieście.
    • Gość: kondor IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.11.06, 09:25
      Apel Twój w zupełności rozumiem i przyłączam się do niego.Tak prawdę mówiąc to
      mam ogromne szczęście mieszkać w takim regionie gdzie mnie przynajmniej ten
      problem omija.
      Nie zdarzyło mi się jeszcze mieć do czynienia z policjantem,a tym bardziej z
      jakimś mandatem.Mieszkam w takim mieście gdzie ścieżek rowerowych nie ma bo są
      wg mnie zbędne.Każdy kto tylko ma ochotę pojeździć na rowerze może po 10-ciu
      minutach wyjechać z miasta i jest już na zupełnym odludziu.Współczuję tym
      którzy muszą na co dzień zmagać się z potężnym ruchem ulicznym i wszelkiego
      typu nakazom.Nie wyobrażam sobie siebie
      że ja nagle musiałbym w takim tyglu krążyć. To już by nie było przyjemnością
      ale walką o przeżycie.
      Tak prawdę mówiąc to cztery razy miałem kontakt z policją.Trzy krotnie na radar
      mnie łapano poza granicami miasta i za każdym razem widziałem uśmiech na twarzy
      tychże gdy mi mówili z jaką prędkością jadę.Czwarty raz to pewnie z nudów mnie"
      zahaczył" i pytał się dlaczego kasku nie mam.Powiedziałem mu że nie mam bo w
      słońcu 40 stp. a ja 200km kręcę.On pokręcił głową i dyskusję zakończył.
    • Gość: diafora IP: *.lodz.mm.pl 02.11.06, 19:47
      Faktycznie, Kondorze, masz szczęście!
      Ja przebijam się codziennie przez milionowe miasto, ale do wszystkiego można
      przywyknąć, nawet do codziennej walki o życie :)
      Co do spotkań z policją - raz zatrzymali mnie wieczorem z plecakiem pełnym
      pustych słoików na przetwory. Zrobiłam szybki rachunek sumienia - szybkość w
      normie, dokumenty są, oświetlenie - jest - o co chodzi? Jak zdjęłam kaptur, to
      im trochę szczęki opadły, ale kazali dmuchać w balonik.
      Po fakcie zapytałam co ich zaniepokoiło i skłoniło do interwencji. Trochę się
      wili, aż w końcu któryś przyznał - że odgłosy... czyli brzęk pustych butelek.
      Myśleli, że jakiś niedopity jedzie uzupełnić zapasy alkoholu!!!
      Ha, ha ha! Uważajcie zatem na wydawane w czasie jazdy odgłosy!!!
      a poważnie - przeraziła mnie informacja, że sądy polskie orzekają
      proporcjonalnie surowsze kary dla nietrzeźwych rowerzystów, niż dla pijanych
      kierowców. I to w 30% wypadków ! Sądy sięgają po górne zakresy widełek gdy sądzą
      cyklistę, a po dolne zakresy kary - gdy sprawa dotyczy automobilistów. Czyli de
      facto jest społeczne przyzwolenie na pijaństwo właścicieli wielotonowych
      pojazdów zdolnych wyrządzić szkody wielokrotnie większe niż 15-sto kilogramowy
      rower...
    • Gość: ms IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.11.06, 21:36
      He he, już od lat postuluję że na znakach zamiast ograniczeń prędkości powinny
      widnieć ograniczenia pędu. Nie mającym od lat kontaktu z fizyką przypominam, że
      to "masa" x "prędkość":)
      Choć i z tym sprawa nie jest prosta, ponieważ droga hamowania przeciętnego
      roweru (nawet mającego mniejszą prędkość niż samochód) i tak w wielu przypadkach
      jest dłuższa od drogi hamowania samochodu. Jednakże szkody jakie wyrządzi
      niewyhamowany do końca samochód wydają się być większe.
    • Gość: kondor IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.11.06, 08:42
      Ja osobiście nie wierzę że plaga pijaństwa na drogach kiedykolwiek zostanie
      zahamowana.Nawet bezwzględna konfiskata pojazdów tak samochodów jak i rowerów,a
      także koni i wozów nie wypleni tego zła.Zawsze się znajdzie ktoś następny kto
      pod osłoną nocy będzie jechał na podwójnym gazie.Najgorsze w tym że ginął
      ludzie,którzy mieli to nieszczęście stanąć na drodze pijanego kierowcy.
      Pamiętam dzień jak dzięki refleksowi uniknąłem (jestem pewny że śmierci) jak
      pijany kierowca przejechał tuż obok mnie. Po dwustu metrach zobaczyłem go
      rozwalonego na słupie ze skasowanym samochodem.Miałem ogromną ochotę mu
      nawtykać ale "rzuciłem jedynie mięsem"
      Co do kar i przepisów to niestety musimy się stosować do tego.Nieraz utrudnia
      nam to życie ale nie ma na to rady.Jestem pewny że każdy z nas gdzieś kiedyś
      przepisy złamał,ale jak piszesz przewinienie przewinieniu nie równe i policjant
      musi obiektywnie ocenić czy należy ukarać i w jakiej wysokości.

      Oto próbka możliwości tych co przepisy olewaja i za nic mają ludzkie życie.
      To dane ostatnich dwóch tyg.i Ci co zostali wyłapani.O tych nie wyłapanych nikt
      nie wspomina.Jak widać wśród braci rowerowych jest sporo takich których należy
      kontrolować. Przy okazji kontrolowani są tacy co tylko słoiczki w plecaku
      przewożą. haha

      W ręce policji wpadli: w Zagórzu - 50-letni Stanisław Z. (1,827); w Tarnawie
      Dolnej - 55-letni Marian R. (2,919); w Nowosielcach - 30-letni Artur T.
      (2,373); w Zarszynie - 20-letni Łukasz B. (1,47) oraz 35-letni Grzegorz G.
      (1,491); na ul. Białogórskiej - 57-letni Kazimierz K. (1,365); na ul.
      Mickiewicza - 33-letni Daniel R. (1,323). Wszyscy kierowali rowerami. W
      Falejówce namierzono motorowerzystę - 47-letniego Jana Ś., u którego
      stwierdzono1,428 promila alkoholu.
      Kolejni kierowcy stracili uprawnienia za jazdę po pijanemu. W Trepczy policja
      zatrzymała kierującego ciągnikiem rolniczym Ludwika Z., u którego stwierdzono
      ponad 3,2 promila alkoholu. Niewiele mniej - ponad 2,6 promila - miał
      namierzony w Załużu traktorzysta, 46-letni Tadeusz J. W ręce policji wpadli
      również: w Jaćmierzu - 40-letni Wacław F., rower (ponad 0,5); w Nadolanach - 29-
      letni Witold D., motocykl (2,226); na ul. Jana Pawła II - 23-letni Piotr S.,
      fiat (1,953); na ul. Białogórskiej - 53-letni Henryk Z., rower (0,483); na ul.
      Królowej Bony - 53-letni Waldemar B., fiat (2,688) oraz 24-letni Artur J.,
      rower (1,68).
      ms- ja to bym stawiał progi zwalniające wszędzie tam gdzie to by było możliwe





    • Gość: ms IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.11.06, 13:17
      "ms- ja to bym stawiał progi zwalniające wszędzie tam gdzie to by było możliwe"
      No tak, bo jakże komicznie wyglądałaby kontrola pędu przez policję, najpierw
      łapanie na radar, potem wjazd na sporą wagę i przemnażanie obu wartości:)
    • Gość: st. obserwator IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.11.06, 12:53
      Gość portalu: kondor napisał(a):

      > Mieszkam w takim mieście gdzie ścieżek rowerowych nie ma bo są
      > wg mnie zbędne.

      Jesteś prezydentem tego miasta, Szarą Eminencją, biznesmenem który wszystkich
      trzyma w kieszeni? I dlatego nie ma ścieżek, bo według Ciebie "są zbędne"?
      :)

      > Każdy kto tylko ma ochotę pojeździć na rowerze może po 10-ciu
      > minutach wyjechać z miasta i jest już na zupełnym odludziu.

      Jak to powiedział kiedyś Ważny Urzędnik Stołeczny: "Warszawa to nie wieś, żeby
      po niej na rowerze jeździć".
    • Gość: kondor IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.11.06, 15:15
      ..."Jesteś prezydentem tego miasta, Szarą Eminencją, biznesmenem "..
      No to mnie rozszyfrowałeś.Mogę się domyślać że głosu na mnie nie oddasz w
      zbliżających się wyborach. Cóż przeżyję to.
      Gdy jest w mieście dwie główne drogi i to budowane przed laty to trudno wymagać
      aby tam ktoś teraz robił ścieżki.Jeżeli chodzi o boczne drogi to nie ma takiego
      ruchu aby był z tym jakiś problem.Zawsze można przejechać z jednego końca
      miasta na drugi (15min) kręcąc bocznymi drogami.
      ..."Warszawa to nie wieś"...
      Jeżeli porównujesz wszystkie miasta do W-wy i uważasz że we wszystkich są
      potrzebne "typowe" ścieżki rowerowe to jesteś w błędzie.Nie wszystkie miasta
      dysponują taką kasą jak stolica i nieraz ten przysłowiowy "prezydent miasta" ma
      dylemat co ma wybudować,nowy żłobek czy ścieżkę rowerową.Jak myślisz co
      wybierze?
      Widzę że jesteś miłośnikiem jazdy po zatłoczonym mieście i buntujesz się że nie
      możesz kręcić bezpiecznie.Ja w przeciwieństwie do Ciebie wolę przebywać tam
      gdzie nie ma ruchu gdzie jest bezpiecznie i bez zbuntowanych cyklistów.Co kto
      woli jeden szaleństwo po mieście i przeganianie staruszek z chodników,a ktoś
      inny las,szutry i bezdroża.
      Muszę Ci powiedzieć ale pewnie Cię to nie interesuje że mnie bardziej niż
      każdemu innemu zależy na tym aby i w moim mieście były ściezki rowerowe.Nie
      tylko przy głównych ulicach ale także na każdej bocznej.Powiem więcej
      cieszyłbym się z tego żeby na każdym kilometrze nowo budowanej drogi znalazł
      się pas ścieżki rowerowej.
    • Gość: mł. obserwator IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.11.06, 15:35
      Gość portalu: kondor napisał(a):

      > Gdy jest w mieście dwie główne drogi i to budowane przed laty to trudno
      > wymagać aby tam ktoś teraz robił ścieżki.

      A właściwie dlaczego? Bo tak?

      > Jeżeli chodzi o boczne drogi to nie
      > ma takiego ruchu aby był z tym jakiś problem.Zawsze można przejechać z jednego
      > końca miasta na drugi (15min) kręcąc bocznymi drogami.

      Może i nie ma. A może jest, zwlaszcza, jak ktoś ma coś do załatwienia przy tych
      ulicach a nie jeździ wyłącznie do lasu.

      > Jeżeli porównujesz wszystkie miasta do W-wy i uważasz że we wszystkich są
      > potrzebne "typowe" ścieżki rowerowe to jesteś w błędzie.Nie wszystkie miasta
      > dysponują taką kasą jak stolica i nieraz ten przysłowiowy "prezydent miasta"
      > ma dylemat co ma wybudować,nowy żłobek czy ścieżkę rowerową.Jak myślisz co
      > wybierze?

      Prymitywna demagogia, zdradzająca zupełny brak wiedzy o kosztach przedszkoli i
      ścieżek rowerowych (a z tego można wywnioskować, że i wszystkich innych kosztach
      też). Zupełnie, jakbym słyszał typowego, pijanego w sztok burmistrza czy radnego
      po zawodówce, z jakim czasem muszę się spotykac na różnych bankietach :-/

      > Widzę że jesteś miłośnikiem jazdy po zatłoczonym mieście i buntujesz się że
      > nie możesz kręcić bezpiecznie.Ja w przeciwieństwie do Ciebie wolę przebywać
      > tam gdzie nie ma ruchu gdzie jest bezpiecznie i bez zbuntowanych cyklistów.

      Nie sprawiasz wrażenia człowieka skomplikowanego. I niech tak pozostanie bo na
      stare lata sie człowiek już pewnie nie zmieni.
    • nakole 05.11.06, 15:49
      Już się tu jątrzył taki jeden mądrala.
      Sposób w jaki się tu wypowiedziałeś przypomina tamtego chama.
      Bez odbioru.

      --
      Kręcę, bo tak chcę !
    • Gość: mł. obserwator IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.11.06, 15:58
      nakole napisał:

      > Już się tu jątrzył taki jeden mądrala.
      > Sposób w jaki się tu wypowiedziałeś przypomina tamtego chama.
      > Bez odbioru.

      Chamstwem nie jest mędrkowanie w rodzaju "rowerem to sie po lesie jeździ" i
      uczone stwierdzenia, że "ścieżek to chcą zbuntowani cykliści"?

      Trupi odorek pięćdziesiecioletniego inżyniera z władz samorządowych się
      rozchodzi, takiego co to rower owszem, ale na dachu samochodu głównie wozi.

      Nie musisz odbierać.
    • nakole 05.11.06, 16:16
      Gość portalu: mł. obserwator napisał> Nie musisz odbierać.

      Odebrałem lecz robiłem to z wielkim obrzydzeniem. Jesli chcesz polemizowac to
      poszukaj w sieci niejakiego "Klemens1" to Twoje intelektualne lustrzane
      odbicie "st. i mł.obserwatorze", jeśli to nie Ty sam.
      Zapewne masz bardzo wysoki IQ i dlatego nie możesz rozpoznać swojego chamstwa.
      Cóż Matka Natura czasami popełnia fatalne błędy.
      --
      Kręcę, bo tak chcę !
    • Gość: troll obserwator IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.11.06, 16:25
      nakole napisał:

      > Odebrałem lecz robiłem to z wielkim obrzydzeniem. Jesli chcesz polemizowac to
      > poszukaj w sieci niejakiego "Klemens1" to Twoje intelektualne lustrzane
      > odbicie "st. i mł.obserwatorze", jeśli to nie Ty sam.

      Bredzisz.

      > Zapewne masz bardzo wysoki IQ i dlatego nie możesz rozpoznać swojego chamstwa.

      Każda sytuacja, kiedy sie wytyka błędy idiocie skutkuje byciem chamem. To
      naturalna reakcja organizmu.
    • Gość: kondor IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.11.06, 16:41
      ..."A właściwie dlaczego? Bo tak?"...
      Proste jak drut,a jak widzę trzeba tłumaczyć.Gdy jest nawet cztery pasy i po
      dwa w każdą stronę to jak to zrobić żeby jeszcze wcisnąć tam przynajmniej z
      jeden metr po obu stronach.
      No tak gdyby się uprzeć to można zostawić po jednym pasie dla samochodów a
      pozostałe dwa dla rowerów.Może właśnie tak zaproponujesz gdzieś u siebie tym
      bardziej że masz komu to powiedzieć bo jak się domyślam więcej na bankietach
      przesiadujesz niż na rowerze.

      ..."Może i nie ma. A może jest, zwłaszcza, jak ktoś ma coś do załatwienia przy
      tych
      ulicach a nie jeździ wyłącznie do lasu."...
      Zastanawiam się jak Ty jedziesz na rowerze do centrum miasta gdzie ścieżek
      rowerowych nie ma.Niesiesz rower na baranach czy może kanałami przechodzisz.
      Nie wiem jak bardzo byś protestował i wszyscy Tobie podobni to nie będziesz
      miał ścieżki wszędzie tam gdzie tego zapragniesz.

      ..."Prymitywna demagogia"...
      Skoro już o tej demagogii wspomniałeś to może zamiast tego przysłowiowego
      żłobka o którym wspomniałem można by było w zamian 100km ścieżek w mieście
      zrobić. Teraz już koszty po równo by się rozłożyły.W dalszym ciągu pytanie
      stawiam czy żłobek budować czy te kilometry ścieżek.Zapytaj się matki która ma
      małe dziecko ,a nie cyklisty który kręci się tylko po mieście na wypasionym
      rowerze.

      ..."Nie sprawiasz wrażenia człowieka skomplikowanego. I niech tak pozostanie bo
      na
      stare lata sie człowiek już pewnie nie zmieni"...
      No i tutaj różnica jest między nami widoczna.Jeden potrafi w sieci być czytelny
      i nic nie ukrywać,a ktoś inny pod różnym nickiem pisać no i szczegółów o sobie
      nie zdradzać.
      Kto jest kim widać specjalnie się nie wysilając.

      P.S st.mł. obserwator.Daj sobie na wstrzymanie.Wolał bym tu dyskutować o
      rowerach i wszystko co z tym zwiazane.Nasza dyskusja schodzi na boczny tor i
      nic z tego dobrego wyniknąć nie może.
    • Gość: troll obserwator IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.11.06, 16:55
      Gość portalu: kondor napisał(a):

      > ..."A właściwie dlaczego? Bo tak?"...
      > Proste jak drut,a jak widzę trzeba tłumaczyć.

      Proste jak drut ale tylko według Ciebie. I Tobie podobnych.

      > Gdy jest nawet cztery pasy i po
      > dwa w każdą stronę to jak to zrobić żeby jeszcze wcisnąć tam przynajmniej z
      > jeden metr po obu stronach.

      Normalnie. Na przykład zwęzić jezdnie, albo same pasy ruchu. Przy okazji od razu
      się zrobi bezpieczniej. Swoją drogą nie znam miejscowości o wielkości którą
      sugerujesz, gdzie byłyby ulice o czterech pasach ruchu.

      > No tak gdyby się uprzeć to można zostawić po jednym pasie dla samochodów a
      > pozostałe dwa dla rowerów.

      Na przykład. Jest to jedna z kilku możliwości.

      > Może właśnie tak zaproponujesz gdzieś u siebie tym
      > bardziej że masz komu to powiedzieć bo jak się domyślam więcej na bankietach
      > przesiadujesz niż na rowerze.

      Najwyraźniej domyślność idzie u Ciebie w parze z inteligencją.

      > Zastanawiam się jak Ty jedziesz na rowerze do centrum miasta gdzie ścieżek
      > rowerowych nie ma.Niesiesz rower na baranach czy może kanałami przechodzisz.
      > Nie wiem jak bardzo byś protestował i wszyscy Tobie podobni to nie będziesz
      > miał ścieżki wszędzie tam gdzie tego zapragniesz.

      Zastanawiaj się, choć w związku z tym że domyślność idzie u Ciebie w parze z
      inteligencją może być to bardzo czasochłonne.

      > Skoro już o tej demagogii wspomniałeś to może zamiast tego przysłowiowego
      > żłobka o którym wspomniałem można by było w zamian 100km ścieżek w mieście
      > zrobić.

      Może.

      > Teraz już koszty po równo by się rozłożyły.W dalszym ciągu pytanie
      > stawiam czy żłobek budować czy te kilometry ścieżek.Zapytaj się matki która ma
      > małe dziecko ,a nie cyklisty który kręci się tylko po mieście na wypasionym
      > rowerze.

      Jak mamusia słucha takiego męża jak Ty, to na 100 procent przywozi dziecko do
      żłobka samochodem. Bo inaczej się nie da.

      Prymitywną demagogią obliczoną na kretyna jest stawianie alternatywy: albo
      żłobek, albo ściezki. Możesz sobie na to nabierać swoich podwładnych, ale mnie
      nie nabierzesz. Samorządy wydają (oczywiście zgodnie z prawem) ogromne pieniądze
      na bzdury, przepłacają za wszystko, są źle zarządzane. Taki prymitywny bełkot że
      "albo żlobek albo ścieżki" to mydlenie oczu, obliczone na to, że ludzie są tak
      głupi jak Ty i dadzą sie nabrać. Niektórzy na pewno, ale nie wszyscy.

      > No i tutaj różnica jest między nami widoczna.Jeden potrafi w sieci być
      > czytelny i nic nie ukrywać,

      I to jesteś Ty: Kondor. Jarząbek Wacław, trener drugiej klasy.

      Niech żyje nam prezes sto lat!
    • nakole 04.11.06, 15:18
      To co, budować wszędzie, nawet tam gdzie są zbędne, bo tak jest trendy? Jest
      zbyt wiele ścieżek idiotycznie zbudowanych i poprowadzonych. Cieszą się z nich
      li tylko urzędnicy, a ścieżki mają ponoć służyć rowerzystom.
      --
      Kręcę, bo tak chcę !
    • Gość: troll obserwator IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.11.06, 16:23
      nakole napisał:

      > To co, budować wszędzie, nawet tam gdzie są zbędne, bo tak jest trendy?

      A to jest wg Ciebie jedyna inna możliwość w stosunku do tego, co napisał Kondor?

      > Jest
      > zbyt wiele ścieżek idiotycznie zbudowanych i poprowadzonych. Cieszą się z nich
      > li tylko urzędnicy, a ścieżki mają ponoć służyć rowerzystom.

      Kondor jest typowym urzędnikiem: rower według niego służy wyłącznie do tego,
      żeby jechać na nim do lasu.

      I ta opinia moim skromnym zdaniem CAŁKOWICIE dyskwalifikuje go żeby wypowiadać
      się o ścieżkach rowerowych. Bo powodów jazdy na rowerze jest multum i las jest
      tylko jednym z dziesiątek czy setek możliwych.

      Druga sprawa, która go dyskwalifikuje, to uwaga, że jeśli gdzieś jest - jak
      pisze - droga wybudowana 20 lat temu, to jest to wystarczający powód żeby nie
      domagać się budowy przy niej ścieżki rowerowej. Przecież to tak, jakby napisał,
      że dróg nie należy remontwać ani przebudowywać, bo zostały zaprojektowane i
      zbudowane ćwierć wieku temu!

      Zdumiewa mnie, że są ludzie, którzy na taki bełkot sie natychmiast dają nabrać.
    • nakole 05.11.06, 16:32
      z tożsamością. Zdecyduj się chociaż na jeden nick. I najlepiej będzie jak
      pogadasz sobie z ze st., a później z mł. obserwatorem. He, he, ciekawe jak
      Ciebie oplują. To może mnieć dla Ciebie znaczenie terapeutyczne czego szczerze
      Tobie życzę.
      Amen.
      --
      Kręcę, bo tak chcę !
    • Gość: troll obserwator IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.11.06, 16:35
      nakole napisał:

      > z tożsamością. Zdecyduj się chociaż na jeden nick. I najlepiej będzie jak
      > pogadasz sobie z ze st., a później z mł. obserwatorem. He, he, ciekawe jak
      > Ciebie oplują. To może mnieć dla Ciebie znaczenie terapeutyczne czego szczerze
      > Tobie życzę.

      Weź sie może przejedź na rowerku. Nie twierdzę, że Kondor i Nakole to jedna i ta
      sama nieszczęsna istota która podobne bzdury wypisuje na forum, ale każdemu z
      was odrobina świeżego powietrza by się teraz bardzo przydała. Tak zrobić ze
      dwadzieścia kilometrów i wrócić.

      Bo właśnie przypominasz/przypominacie zbyt mocno nadęte dętki. Jeszcze trochę i
      będzie wstyd!

      :-)
    • Gość: ms IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.11.06, 17:15
      No i jak w Polsce ma być dobrze skoro tacy jak ten bankieciarz-obserwator na
      prawo i lewo, w górę i w dół ludzi bluzgają. I założę się że na to byś miał na
      życie, na internet itp. z naszych podatków w kieszeń dostajesz.
      20 km dla kondora, czy dla nakole? Tyś chyba z innej planety, albo z
      psychiatryka uciekł. A może Ty po jakimś narkotykowo-alkoholowym bankiecie żeś
      się dzis przebudził, a opłakane skutki tego teraz wszyscy czytamy? Współczuję
      Twojej rodzinie (o ile ja masz, w co wątpię).

      Nie pozdrawiam.

      P.S. Byłem w północnej Norwegii i widziałem trole-maskotki. Rzeczywiście po tym
      co widziałem współczuję Ci wyglądu. Nie martw się, na dniach zawita do Europy
      noc polarna to będziesz mógł sobie tam swobodnie renifery straszyć.
    • Gość: ms IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.11.06, 21:52
      Szkoda że jeszcze nie napisałeś że kondor nie umie jeździć na rowerze, to bym
      się dopiero uśmiał:)
    • nakole 04.11.06, 22:25
      Dziwne ...
      --
      Kręcę, bo tak chcę !
    • Gość: ms IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.11.06, 22:58
      To nie była odpowiedź do Ciebie:)))
    • nakole 04.11.06, 23:14
      Przepraszam.
      --
      Kręcę, bo tak chcę !
    • Gość: kondor IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.11.06, 10:00
      Widzę że nie porozumienie wyjaśnione.
      nakole - ms troszeczkę mnie zna dlatego to napisał i nie każdy mógł od razu
      załapać o co mu chodziło.
      Aby jeszcze dodać do tego co wcześniej napisałem to wspomnę o tym że dwie
      poprzednie kadencje w moim mieście sprawowali rządy ludzie,którzy czynnie
      jeździli na rowerach.Jeden w szczególności.W tym samym czasie budowano
      obwodnicę.Mimo że w początkowych zamiarach było mówione o pasie wydzielonym dla
      rowerów nic poza planami nie pozostało.Za słabe mieli przebicie żeby i
      rowerzyści byli zadowoleni.

      ..."Jest zbyt wiele ścieżek idiotycznie zbudowanych i poprowadzonych"...
      Zgadza się,a to mianowicie z tego powodu.Że nikt o ścieżkach nie myślał 20 czy
      nawet 15 lat temu i budowano drogi z myślą że tylko samochody po nich będą
      jeździły.W tej chwili na siłę starają się tam gdzie tylko to jest możliwe
      wpasować pas przeznaczony dla cyklistów. Jak to wszystko wygląda mogli by się
      tu wypowiedzieć Ci ,którzy na co dzień poruszają się po takich traktach.Z tego
      co wiem wiele takich brukowo asfaltowych dywaników dochodzi do nikąd,a zdarza
      się że na końcu stoi słup.
    • nakole 05.11.06, 13:12
      Gość portalu: kondor napisał: Jak to wszystko wygląda mogli by się
      > tu wypowiedzieć Ci ,którzy na co dzień poruszają się po takich traktach.<

      Tak, zdecydowanie więcej jest tych z betonbruku, to bardzo zły pomysł i fatalna
      realizacja. Jak po nich śmigac na cienkich oponkach? Męczarnia. Moje miejsce
      zamieszkania jest zblokowane czymś takim.Jechać po tych wertepach muszę, bo nie
      chcę ryzykować wyrzucania pieniędzy na mandaty i jakichś być może innych
      dolegliwośći prawnych. Kiedy mój rower wpada w wibracje i podskakuje na progach
      czuję jak cierpią obręcze i jak płacze rama. To bardzo nieprzyjemne przeżycie.
      Ścieżki rowerowe w takim kształcie nie dla wszystkich rowerzystów są
      przeznaczone. He, he czyżby istniało jakieś tajne lobby opon 2,35 i full
      amorów? Ale nie ma co powtarzać się; już tyle nt napisano na różnych forach, w
      petycjach do inwestorów i budowniczych takich dróg. Jak grochem o ścianę. I co
      mnie bardzo smuci to również wielu rowerzystów jest źle nastawionych
      do "pstrokatych szosmenów". Wszędzie są tarcia...
      --
      Kręcę, bo tak chcę !
    • pegaz_mk 06.11.06, 00:00
      Zdaje się, że oprócz jednego zatwardziałego fundamentalisty broniącego nie wiadomo jakich idei większość rozumie potrzebę kompromisu. Ścieżek by się chciało jak najwięcej, ale są też inne potrzeby :)

      > ..."Jest zbyt wiele ścieżek idiotycznie zbudowanych i poprowadzonych"...
      Prawda, niestety. Chociaż przynajmniej po Gdańsku widzę, że to się zmienia (baaardzo powoli).

      > Jak to wszystko wygląda mogli by się
      > tu wypowiedzieć Ci ,którzy na co dzień poruszają się po takich
      > traktach.Z tego co wiem wiele takich brukowo asfaltowych dywaników
      > dochodzi do nikąd
      Bywa i tak. A jest to konsekwencją nieuwzglęniania ścieżek przy projektowaniu ulic 20 lat temu czy zabudowy miejskiej 50 lat temu. Niewiele na to poradzimy (nie od razu), zresztą nie tylko rowerzystów wtedy nie uwzględniali, również zwielokrotnionego natężenia ruchu samochodowego. Natomiast mimo tego można wyczuć dobrą wolę i uczenie się osób odpowiedzialnych za ścieżki. Jest spora różnica pomiędzy fragmentami wykonanymi przed 10 laty (kostka z dużymi odstępami, nieprzemyślany układ) a obecnie (jeżeli kostka, to przylegająca ściśle - po tym naprawdę da się jechać wygodnie nawet szosówką; coraz częściej masa bitumiczna).
    • mallard 02.11.06, 12:54
      Zawsze kiedy widziałem, co wyprawiają niektórzy koledzy cykliści, szczególnie
      niestety ci z młodszego pokolenia, to myślałem sobie: Przez takich .........
      (wpisać co kto chce), zabiorą się w końcu za rowerzystów i my, porządni
      (;););)) na tym ucierpimy niesłusznie!
      No i proszę! Stało się!

      Pozdrawiam
      --
      Tak zwana złośliwość rzeczy martwych, to zwykle po prostu nieudolność istot
      żywych...
    • Gość: suche IP: *.aster.pl 02.11.06, 21:31
      Uważam podobnie. Ostatnio niestety dostałam mandat za jazde po chodniku i
      przejchanie przez pasy, ale ponieważ sama jestem również kierowcą to
      przejzdzałam bardzo powoli i rozejrzałam się, a uliczka była mała
      jednokierunkowa, przy praku (podejrzewam ze jakbym przejechała szybko to nie
      zdążyłby mnie załapć ani nawet nic powiedzieć )

      Jednym słowem praktycznie nic tamtędy nie jeździ. Efekt jest taki, że teraz
      jeżdze ruchliwą ulicą narażam bezpieczeństwo swoje i kierwoców gdyż wiem jak
      trudno jest wyprzedzić rower na ruchliwej trasie. Obok jest pusty chodnik z
      którego nikt nie korzysta, ale przecież strażnik miejscki musiał swoje wyłapać i
      bezpieczeństwo ruchu drogowego nic go nie obchodzi :((
    • Gość: gosc IP: *.crowley.pl 03.11.06, 10:31
      jestem kierowcą (od 25 lat prawo jazdy), a także rowerzystą (jeszcze dłużej).
      Jednak ani jedno ani drugie zawodowo. Przebieg roczny ok. 22 000 km, z czego
      dwie trzecie przypada na samochód. Jednak trudno mi powiedzieć jak wygląda
      mandat. Rowerem nigdy, a samochodem owszem, zdarzyło się raz czy dwa, ale to
      było dawno temu, kiedy jeszcze punktacji nie było. W życiu nie dostałem punktu
      karnego. Jednak na pewno nie mogę napisać, że jeżdżę super regulaminowo. Byłem
      niejednokrotnie zatrzymywany z powodu takiego czy innego wykroczenia (zawsze
      jednak przez policję) i parę słów, gatka szmatka i kończyło się na pouczeniu. W
      życiu nawet w balonik nie dmuchałem. Jednak ze strażą jest gorzej. W zeszłym
      roku, szedłem ulicą wielkiego miasta. Piłem piwo po amerykańsku, przez torebkę.
      Ten głupek się przywalił i wlepił stówę. No i jak takiego nie skląć?
    • Gość: diafora IP: *.lodz.mm.pl 03.11.06, 07:20
      Nikt nie będzie nas wspierał.
      Rowerzysta jest ze wszech miar -- NIEEKONOMICZNY!!

      - Nie kupuje paliwa - nie wspiera polskich rafinerii,
      - nie kupuje płynu hamulcowego, do spryskiwaczy, odświeżacza powietrza,
      odmrażacza, oleju napędowego itp czyli nie wspiera zachodnich koncernów,
      - nie korzysta z MPK, PKS - nie płaci miastu za fakt poruszania się po drodze
      - nie płaci( najczęściej ) ubezpieczenia OC, AC- nie żerują na nim
      ubezpieczyciele,
      - nie płaci nic na utrzymanie sieci dziurawych dróg
      - nie kupuje radia, kolumn i subwoofera wielkości sporego psa - nie zarabia na
      nim producent samograjów i przemysł muzyczny
      - nie kupuje nic na stacjach benzynowych - przyczyniając się do bezrobocia
      strukturalnego :) itp. itd.

      to po co wspierać coś takiego???
    • dr.krisk 03.11.06, 09:24
      .. całkowity brak wsparcia banków: rowerzyści najczęsciej kupuja swoje pojazdy
      za gotówkę. Żadnych kredytów, nic.
      Powinni tego zabronić!!
    • user0001 04.11.06, 17:27
      Wypraszam sobie, swojego roweru nie kupiłem za gotówkę, zapłaciłem za niego
      przelewem :-) (nie mieć więcej niż kilkadziesiąt złotych przy sobie, a rower był
      daleko poza limitem mojej karty kredytowej).
    • Gość: pel.rybnik IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 03.11.06, 10:54
      w 100% sie z tobą zgadzam i dodała bym jeszcze dlaczego przy drogach ( nawet
      nowo powstałych) nie ma pasów dla rowerzystów a nie wszędzie da się dojechać
      ścieżką rowerową.
    • nakole 03.11.06, 20:18
      Gość portalu: newman napisał(a):

      > Panowie policjanci, zachowajcie rozsądek z tymi nagonkami dla rowerzystów.<


      Jest takie forum i tam także wątki o rowerzystach.

      www.ifp.pl/index.php?name=PNphpBB2&file=viewtopic&t=10953
      --
      Kręcę, bo tak chcę !
    • Gość: kondor IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.11.06, 17:07
      ..."Kondor jest typowym urzędnikiem: rower według niego służy wyłącznie do tego,
      żeby jechać na nim do lasu"...
      Gdy przejedziesz na rowerach 50% z tego co ja.Powiem nawet 10% z tego co ja to
      się odezwij.Jeżeli przy okazji dożyjesz tego wieku co ja.
      Widzę na podstawie tego co piszesz że dyskusja z Tobą to jak bicie głową w mór.

      ..."I to jesteś Ty: Kondor. Jarząbek Wacław, trener drugiej klasy"...
      Mama mi mówiła gówna patykiem nie ruszaj,no i miała rację gdybym jej posłuchał
      to by nie śmierdziało

      P.S Z tym "inżynierem z władz samorządowych" to wypaliłeś.No ale niech tak
      zostanie.
    • Gość: troll obserwator IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.11.06, 17:23
      Gość portalu: kondor napisał(a):

      > Gdy przejedziesz na rowerach 50% z tego co ja.Powiem nawet 10% z tego co ja to
      > się odezwij.Jeżeli przy okazji dożyjesz tego wieku co ja.

      No i sam sie przyznajesz, że jesteś hmmm... dość wiekowy. Z wszystkimi z tego
      wynikającymi konsekwencjami.

      > Widzę na podstawie tego co piszesz że dyskusja z Tobą to jak bicie głową w
      > mór.

      Dużo hałasu, bo najwyraźniej głowa pusta i jeszcze błędy ortograficzne sie
      pojawiają. Z nerwów pewnie.

      > Mama mi mówiła gówna patykiem nie ruszaj,no i miała rację gdybym jej posłuchał
      > to by nie śmierdziało

      A tego nie wiedziałem, że taki Twój zawód. Przykre. I tłumaczy Twoje problemy na
      tym forum - począwszy od bombastycznego pseudonimu.

      > P.S Z tym "inżynierem z władz samorządowych" to wypaliłeś.No ale niech tak
      > zostanie.

      Owszem, wypaliłem: mentalność pięćdziesięciolatka mgr inż. jak w dowolnym
      samorządzie.

      Powiedział, co wiedział, ex cathedra - "że ścieżek rowerowych w jego mieście nie
      ma dlatego, że uważa że nie mają sensu" i potem już tylko kurczowo się trzymał
      tej złotej myśli.
    • Gość: raf71 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.11.06, 21:14
      Wiesz co... na początku irytowały mnie Twoje wypowiedzi, ale teraz to mi Cię po prostu żal.
    • Gość: kondor IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.11.06, 10:20
      ..."że oprócz jednego zatwardziałego fundamentalisty broniącego nie wiadomo
      jakich idei"...
      Bronić,a bronić to jest różnica.Jeden będzie walczył na argumenty,a drugi z
      powodu ich braku będzie bluzgał i szczerzył kły.Ale tak to jest jak wiatr
      wymiecie z piaskownicy dzieciaka i przemieni w powietrzu w Pit Bulla.Takiemu to
      jedynie kaganiec założyć gdy już spadnie na ziemię,aby szczekać mógł,ale nic
      poza tym.

      ..."Prawda, niestety. Chociaż przynajmniej po Gdańsku widzę, że to się zmienia
      (baaardzo powoli)"...
      Przewinął się ostatnio w sieci artykuł dotyczący rowerów mieście i z tego co
      zauważyłem jedynie Gdańsk no i Trójmiasto zostało jako wzór wskazane.Wypada mi
      jedynie mieć nadzieję że z każdym rokiem takich miast będzie więcej gdzie
      kierowcy i cykliści nawet Ci zbuntowani będę bez konfliktowo jeździć na
      większości ulic.

      ..."jest to konsekwencją nieuwzglęniania ścieżek przy projektowaniu ulic 20 lat
      temu czy zabudowy miejskiej 50 lat temu."...
      O tym właśnie pisałem ale jakoś nie każdy to załapał.Jak zmieścić ścieżkę na
      drodze gdzie dwa samochody ledwo co się wymijają.Gdzie zabudowa gęsta i nawet
      na chodnik miejsca nie starcza.W chwili obecnej gdy budowane są nowe osiedla i
      można tam zrobić wszystko to siła cyklistów powinna być tak wielka żeby ich
      głos liczył się tak bardzo jak tych co budują tam centra handlowe,szkołę czy
      halę sportową.

      Pozwolę sobie parę zdań z tego wspomnianego artykułu wyciągnąć i może w ten
      sposób dotrze to do tych którzy myślą że wszystko jest tak jak oni to sobie
      wyobrażają.
      1.Niestety, większość dróg rowerowych w Polsce nie dość, że nie spełnia żadnych
      standardów, to wręcz utrudnia jazdę!
      2.Droga rowerowa "dolepiona" do projektu pod wpływem nacisków rowerowej
      mniejszości jest najczęściej "wyrwana z kontekstu" i nie spełnia swojej
      funkcji. A to oznacza, że pieniądze na nią wydane zostają zmarnowane...
      3.Nie wystarczą dobre chęci poszczególnych urzędników.Potrzebna jest
      ogólnokrajowa, całościowa polityka stabilnego rozwoju.Prawdziwy problem polega
      tymczasem na całkowitym braku organizacji i zarządzania polityką rowerową.

      Na koniec wspomnę że mnie kto po raz piąty okrąża kulę ziemską na rowerze i
      samochodu nie ma bo go nie chce zależy najwięcej żeby tych ścieżek w każdym
      mieście przybywało,ale żeby one były bezpieczne i bezkolizyjne.




      4.10.2005 NOWOŚĆ

      Teraz możesz sprawdzić bezpośrednio stronę WWW (bez przeklejania tekstu strony
      do formularza).

      Podaj adres WWW strony do sprawdzenia.

      przepisz kod (zielone litery):



      Usługa w fazie testowej. Obsługuje tylko strony zakodowane w ISO-8859-2.
      Wszelkie uwagi prosimy wysyłać na adres slowniczek@korektor.net.

      Licznik użyć: 68356



    • jigt 06.11.06, 11:14
      Parę miesięcy wstecz obiło mi się o uszy, że w Warszawie ma być powołany
      urzednik "magistratu", który będzie dbał o ścieżki rowerowe i o interes
      cyklisty /proszę źle nie zrozumieć/. Jakiś Pełnynocnik Prezydenta, czy
      podobnie... Ciekaw jestem czy to prawda, może ktoś wie???
    • Gość: pegaz IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.11.06, 12:52
      W Gdańsku udało się przynajmniej zrobić dwa przyzwoite trakty rowerowe: ścieżka przy deptaku nadmorskim (znaczenie rekreacyjne) i ścieżka od Starego Miasta do granicy Sopotu (znaczenie komunikacyjne) wzdłuż głównej ulicy, oba ok 15km. Trakty te są przedłużone w Sopocie i urywają sie dopiero w Gdyni. Cały czas brakuje ścieżek w drugą stronę jak i komunikujących boczne dzielnice z w/w, chociaż sporo powstaje.
      W Gdyni i Sopocie tak jakby zaspali i dopiero zabierają się do roboty. Znając większą operatywność tamtejszych władz szybko nadrobią zaległości.

      Jest jeden fajny projekt, który zapewne nie doczeka się realizacji w najbliższej przyszłości:
      rowery.trojmiasto.pl/trbr/index.phtml
      Powodem są oczywiście koszty, bo na tej trasie trzeba by wybudować lub wyremontować sporo wiaduktów, a to jest drogie. Dlatego też wydaje mi się, że zamiast na siłę realizować taki utopijny projekt, lepiej przeznaczyć część środków na zagęszczenie ścieżek dla lepszego skomunikowania miasta i resztę przeznaczyć na inne cele (chociażby żłobki czy przedszkola).
    • ss85 06.11.06, 18:03
      Jak dotąd tylko raz miałem przyjemność z policją: wydało im się podejrzane, że na ich widok zeskoczyłem z roweru i od razu wlazłem na chodnik... A to dlatego, że skręciłem w ulicę pod prąd:p taki skrót robiłem. Ale oni tylko wypytali mnie na okoliczność i się nic poza tym nie czepiali. A jakby mnie próbowali zatrzymać w czasie jazdy żeby wlepić mandat to co? Przecież w moim mieście nie mają szans żeby mnie dogonić... Niech no tylko spróbują!

    Popularne wątki

    Nie pamiętasz hasła

    lub ?

     

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

    Nakarm Pajacyka
    Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.