Komentarze do artykułu

Kupujemy rower

Rower wydaje się niezbyt skomplikowanym urządzeniem, lecz jego zakup nie jest wcale prostą sprawą. Jak dobrać rower do własnych potrzeb? Na co zwracać uwagę? Gdzie go kupić? Przeczytasz o tym w informatorze "Gazety"

Kupujemy rower - informator "Gazety" Dodaj do ulubionych

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • Bardzo ciekawy i przydatny artykuł. Wreszcie wy ludzie bez serca
    będziecie wiedzieli, że rower z jakiegoś hipermarketu za 190zł
    to nic nie warta machina, w którą zainwestujesz ok.200-400zł.
    W dodatku hipermarket jak słusznie napisano nie ma serwisu
    danego roweru.
    Z poważankiem Marcin z Jasła
    • przydal by sie cennik telefony i adresy takich sklepow co by
      sobie mozna bylo porownac co gdzie i za ile
      • Każdy mądry polak wie że prawdż jest: "dużo, tanio, Tesco" toteż nie ma
        kłopotu :-D
        Planuję zakup roweru i prawdopodobnie będzie to Merida, ponieważ (moja opinia)
        jest to firma produkująca dobry i trwały sprzęt, a ceny otwierają się na około
        700 zł, polecam!!!!
        • Zgadzam się, że Merida robi dobry sprzęt, od ponad roku dość intensywnie (jak na mnie) ujeżdżam ramę Kalahari 510 i jestem b. zadowolony. Zniosła już wiele, a nie ma żadnych niepokojących znaków. Jest stosunkowo lekka i zwrotna (to chyba zależy od geometrii ramy), a kosztowała mnie (nowa) jedynie ok.240 zł. Chyba mogę polecić.
          P.S. Cały bike ze sztywnym widelcem kosztował coś między 700 a 800zł.
      • Gość: zbuk IP: *.resetnet.pl 18.04.04, 11:44
        www.author.pl
        www.giant-bicycles.com/pl

        BTW kupiłem właśnie rower Author Outset za 700 PLN, który nie "spełnia norm"
        podanych przez autora artykułu, jednakowoż cieszę się nim ogromnie i obawiam
        się, że spełni on oczekiwania jakiegoś je**go złodzieja.
      • Gość: majak666 IP: *.cstnet.pl 17.07.04, 01:06
        Tym o jakichkolwiek zręcznościach manualnych polecam złożenie roweru od podstaw.
        Ja tak zrobiłem i swój rower serwisuję sam (może z wyjątkiem centrowania kół).
        Koszty takiego "składaka" to min. 1600 zł, ale wszystko na łożyskach maszynowych
        i może nie super ale dobrych podzespołach. A Tym, którzy boją się o Swój rower w
        strachu przed amatorami cudzej własności polecam trik. Swoim wypieszczonym
        rowerkiem jeżdże w terenie lub w większej liczbie bikerów, a po mieście starszym
        rowerkiem (by TESCO), tylko troszkę usprawnionym do jazdy. Przypinam gdzie chcę,
        jeżdżę gdzie chcę i nikt go nie tyka. Ale na szczęście więcej kilometrów robię w
        terenie.
      • Gość: onaa IP: *.man.bydgoszcz.pl 24.02.05, 23:13
        przeglad ofert sklepów (róznych)

        www.start24.pl/biznes/

    • Ciekawe. Ale w miescie, w ktorym mieszkam okres uzytkowania
      roweru to ok pol roku. Oczywiscie za sprawa zlodziei. Liczy sie
      wiec cena, cena, komfort jazdy i... tani wyglad. Trwalosc jest
      razcej malo istotna. Pozdrawiam zroweryzowanych. (I przeprazsam
      za brak polskich znakow)
      • Gość: Roberto IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.02.05, 06:54
        gracebo napisała:

        > Ciekawe. Ale w miescie, w ktorym mieszkam okres uzytkowania
        > roweru to ok pol roku. Oczywiscie za sprawa zlodziei.

        A w jakim miescie mieszkasz? Ja mieszkam w Warszawie czyli chyba najbardziej
        niezroweryzowanym i wrogim miescie dla jednoaladow i jakos od 6 lat nikt
        niechce mi roweru ukrasc. Moze dlatego nikt go nie kradnie, ze go przypinam a
        nie zostawiam samopas...
    • Mała nieścisłość w opisie osprzętu Shimano ALIVIO jest lepsze
      niż ACERA Poza tym fajny artykuł. Może po przeczytniu ktoś się
      zastanowi zanim kupi rower za 200 zł w supermarkecie
    • > Bardzo ciekawy i przydatny artykuł. Wreszcie wy ludzie bez serca
      zgadza się. poza wspomnianymi niedociągnięciami dodam: nie ma czegoś takiego
      jak sezon rowerowy, jest letni i zimowy :).
      Aha, kupujac rower pod koniec listopada zaplacilem 57% ceny obowiazujacej
      wiosna i latem.
      Pozdrawiam,
      5.5
    • chciałbym zwrócić uwagę autorowi artykułu aby nie wprowadzał w
      bląd złą kolejnością grup Shimano

      prawidłowa kolejność wg jakości i ceny ;)

      ALTUS,ACERA ALIVIO,DEORE, DEORE LX, DEORE XT ,XTR

      najlepsze rozwiązanie cena/jakość to przedział Alivio-Deore
      • Gość: waldek IP: 195.116.31.* 16.04.04, 18:49
        a STX? o ile dobrze kojarze jest jeszcze cos takiego...
        gdzie to wcisnac?
        miedzy alivio a deore chyba?
        • Gość: golota IP: *.acn.waw.pl 18.04.04, 12:50
          stx rc dokladnie to inna kategoria
          nie umieszcza sie jej miedzy tymi
          nie jest to obrebna klasa lecz serie czesci jakby wyscigowych
          dosc dobrej jakosci
          powiedzmy alivio/deore choc dosc tanie nawet
          • Gość: Makary IP: *.pomorzany.v.pl 18.04.04, 13:05
            Nie wprowadzaj ludzi w błąd. STX oraz STX RC to grupy "górskie". Istniały kilka
            lat temu. Obecnie nie są produkowane, a ich miejsce zajęło Deore.
            • tak samo jak nieprodukowany w tym momencie jest np. Deore DX (nie mylic z DX'em
              dla milosnikow BMX ;-) ) a lokowac go mozna w okolicach Deore XT (ale to
              zupelnie inny system, inna sprezyna w wozku itp);
              Shimano porzucilo kilka nazw swoich modeli i, tak jak napisal Makary, miejsce
              STX zajal Deore;
              co do STX RC to jakosciowo, przynajmniej moim zdaniem, przewyzsza Deore i jest
              porownywalny z obecnym LX'em, ale to tylko subiektywne odczucia uzytkownika
              ;-)
              pzdr
              --
              'I believe you find life such a problem because you think there are the good
              people and the bad people. You are wrong, of course. There are, always and only,
              the bad people, but some of them are on opposite sides.'
            • Gość: BP IP: 217.17.35.* 19.10.04, 09:40
              jeszcze dwa lata temu udało mi sie kupic przy składaniu rowerka starą dobrą
              przednią przerzutę STX - pancerna robota. Super.
              • Gość portalu: BP napisał(a):

                > jeszcze dwa lata temu udało mi sie kupic przy składaniu rowerka starą dobrą
                > przednią przerzutę STX - pancerna robota. Super.

                ja kilka tygodni temu do roweru skladanego wsadzilem na przod STX a na tyl Deore
                DX - gdyby nie to, ze w tej ramie jest ciag gorny a nie dolny na przod tez bym
                dal Deore DX...to byly dopiero przerzutki
                :-)

                --
                'I believe you find life such a problem because you think there are the good
                people and the bad people. You are wrong, of course. There are, always and only,
                the bad people, but some of them are on opposite sides.'
              • Gość: Mozo IP: 195.114.160.* 30.06.08, 17:07
                Ja już od chyba 5-6 lat używam tylnej piasy STX RC i nie
                dozajechania ;)
          • Gość: Mozo IP: 195.114.160.* 30.06.08, 17:05
            Nie masz racji.
            STX i STX RC były przeznaczone do MTB, a obecnie już nie pordukowane.
            Zostąpił je właśnie Deore. Kiedyś lokowały się pomiędzy Alivio i LX.
      • Gość: Roberto IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.02.05, 07:04
        teodoryk napisał:

        > najlepsze rozwiązanie cena/jakość to przedział Alivio-Deore

        NIE! Zdecydowanie nie. Wbrew pozorom to jest LX.
      • Gość: Maciej IP: *.mofnet.gov.pl 18.10.05, 12:50
        Wybiórcza ma zawsze problemy z przedstawieniem faktów,nawet w tematyce
        rowerowej się gubią.
    • Ten artykuł był średni. O wiele fajniejszy był chyba tydzień temu. Co prawda
      była to wkładka Ski Teamu ale gość logicznie mówił a propos kupna. Czym się
      sugerować czym nie. Ogólnie na dodatku się zawiodłem. Miał być cały rowerowy a
      tutaj...
      :-)

      --
      Yuurei
      Jeżdzę totalnie...
      Fotki siakie i owakie:
      yo-yo.org.pl/yuurei/
    • Artykul GW jest przeznaczony dla poczatkujacych.
      Jesli chodzi o ramy autor wspomina o spawach.W testach przeprowadzonych przez
      Bochum Prüftechnik-Herstellers okazalo sie,ze ramy najczesciej pekaja nie na
      spawach a w innych miejscach. Ramy wykonane z identycznych rur przez rozne
      firmy zupelnie inaczej sprawdzaja sie w terenie.

      damonrinard.com/EFBe/frame_fatigue_test.htm
      www.efbe.de/ehard.htm

      Decydujacy wplyw ma konstrukcja ramy a nie same spawy.
      W w/w pierwszym tescie najepszymi ramami okazala sie aluminiowa rama Cannondale
      oraz weglowa OCLV Trek.
      Nie jest wiec prawda,jak sugeruje autor,ze ramy z wlokien weglowych sa mniej
      wytrzymale od aluminiowych.Nie dotyczy to ram OCLV.
      Troche jedynie wiecej ramy weglowe gna sie przy sprintach czy podjazdach.

      www.cyclingnews.com/photos/2003/giro03/?id=stage4/1

      Widac to wyraznie w zalaczonym linku (Alessandro Petacchi prawe kolo poszlo
      w prawo podczas sprintu).Nie jest to kwestia ustawienia kol,na innych zdjeciach
      widac,ze ramy gna sie jeszcze wiecej.Ktory z czytelnikow GW generuje moc rzedu
      1500W jak Petacchi?

      Wyniki testow, w ktorych badano ramy pod wzgledem ich sztywnosci podano w
      ponizszym linku:

      www.sheldonbrown.com/rinard_frametest.html
      Rdzewienie stalowych ram? Autor powtarza obiegowe teorie.Rowery b.niskiej
      klasy rury ramy maja grube jak wodociagowki,ktorych rdza nie przezre przez
      50 lat.Dobre ramy stalowe po przejechaniu kilkudziesieciu tys. km sa szmelcem
      nie z uwagi na rdze a zwykle zmeczenie materialu.Nie musimy wcale sie wylozyc
      aby rama po takim przebiegu nie byla stabilna.Wystarczy ,ze wpadniemy kilka
      razy przy wiekszej predkosci w dziure(przynajmniej tylnym kolem).
      Kilka takich wpadek zalatwia rame.Nie musi ona peknac - po prostu nie trzyma
      sie drogi jak nowa.Dlatego obowiazuje zasada,ze uzywanych ram nie kupuje sie -
      dotyczy to ram wyczynowych.
      Wybor ramy nie jest taki prosty jak autor sugeruje.Na sprzedawcy absolutnie
      nie mozna polegac.Wyjatkiem moze byc jedynie sklep gdzie jest do tego celu
      przeznaczony specjalny profesjonalny rower stacjonarny z regulowanymi wieloma
      parametrami.
      Jesli chodzi o rowery trekingowe i szosowe czy sztywniaki to ramy aluminiowe sa
      zlym wyborem dla osob lekkich,ponizej 65kg i dysponujacych mniejsza moca jak to
      ma miejsce w przypadku kobiet.Po prostu rama aluminiowa jest zbyt sztywna,
      wibracje bedziemy czuli dotkliwie.Dlatego w tym przypadku lepsze sa dobre ramy
      weglowe lub stalowe.Roznica w wadze jest tak minimalna,ze praktycznie nie ma
      ona wplywu na predkosc jazdy.Jesli juz mamy aluminiowego sztywniaka to weglowy
      widelec jest srodkiem lagodzacym.
      Jesli chodzi o rozmiar ramy idac do sklepu powinnismy wiedziec jaka rama jest
      dla nas odpowiednia.Pomocnym moze byc ponizszy link.

      www.abcc.freeserve.co.uk/index.html
      Na komentarz innych punktow nie ma tutaj miejsca.
      Pozdrowienia









    • Gość: Bek IP: 5.2.* / *.chello.pl 18.04.04, 11:40
      Mała poprawka... Skoro wymieniacie grupy Shimano w kolejności cenowej /a co za
      tym idzie także jakościowej/ to Acera powinna być przed Alivio. Ale artykuł
      ogólnie ok, laikowi powinien coś rozjaśnić.
    • Gość: Golota IP: *.acn.waw.pl 18.04.04, 12:47
      Chyba napisal to ktos kto sie zupelnie nie zna na rowerach. Dlatego chce tutaj
      sprostowac ten artykul chociaz wydaje mi sie ze
      ten sam byl rok temu.

      Zaczne od poczatku.

      1. gdzie kupować
      oczywiscie sklepy spzredajace rowery i najlepiej tylko rowery
      najczesciej najlepsze bede wiec te male lub srednie firmy zajmujae sie od lat
      rowerami
      w duzych sklepach i takich co nie tylko zajmuja sie rowerami serwisanci wogole
      sie na niczym nie znaja (chociazby taki skiteam- uzywaja do wszystkiego mlotka,
      a czasami wystarczylo by sie poprostu znac)

      2. Rodzaj roweru
      Dzisiaj tylko MTB (lub kolarka ale to przedewszystkim kurierzy- a oni juz
      wiedza jaki rower brac)
      treking jest nieoplacalny gdyz goral spelnia jego wszystkie najlepsze funkcje a
      i ma dodtkowe

      3. Cena
      MTB
      od 1500zl
      rowerki ponizej maja przewarznie nie wymienne haki przezutek itp. sa na altusie
      ktory kiepsko chodzi)
      jesli chodzi oszosowki to za nowke do dobrej jazdy to 2000zl

      4. Dobierz rower do wlasnej figury
      Spzredawcy czesto proponuja nam zla rme gdzy nie wiedza jaki styl jazdy
      preferujemy. Przedewszystkim nalezy wyprobowac rozmiar ramy. Ale nie tylko jej
      wysokosc lecz takze katy zawarte miedzy rorami.

      5. Rama
      Kupujac rower przedewszystkim wybieramy rame, to jego dusza. Owszem mozna
      wymienic rame ale wtedy nie wiadomo czy bedzie do niej pasowal osprzet (suport,
      os, korba itp.), latwiej wymienic czesci (kupujemy nowe a spzredajemy stare).

      - stalowa juz raczej odpada typowa dla hipermarketow
      - hiten (lepsza stalowa) mozna spodkac w tanszych goralach, niektore te ramy s
      bardzo wytrzymale, np. ramy posiadajace wieczysta gwarancje
      - cro-mo wcale juz tak niepopularne gdyz droga jest ich produkcja (sa to
      czasami ramy lepsze od tanich aluminiowek), doskonale dla tych ktorzy maja
      zamiar jezdzic na zupelnie twardym rowerze ze wzgledu na dobre pochlanianie
      wstzrasow
      - aluminiowa jest to rama bardzo sztywna a zarazem szybka, lecz mankamentem
      jest to ze peknieta do niczego sie nie nadaje bo sztrasznie ciezka ja zespawac
      a ponadto jest duzo lzejsza od stalowej
      -wlokna weglowe i tytan bez opsiu gdyz zupelnie dla zawodowcow a oni nie
      czytaja takiego poradnika

      6. Hamulce
      Faktycznie vbrake to dobre rozwiazanie (obecnie dobrym stosunkiem jakosci do
      ceny ciesza sie vki tektro, lecz w wyzszych modelach godne zaufania sa deore,
      chociaz xt juz nie sa tak drogie jak xtr a jednak juz znakomite)
      tarczowki sa lepsze od vbrakow na blotko i ciezki teren lecz duzo waza i w
      miescie jedynie przeszkadzaja

      7. Osprzet
      Ogromny blad w artykule, acera umiesczona wyzej od alivio a to blad powinno
      wygladac tak:
      altus, acera, alivio, deore, lx, xt, xtr
      zlotym srodkiem jakosci do ceny jest oczywiscie alivio i deore a nie acera
      ponadto deore obsluguje juz 9 rzedow ale jest drozszy w eksploatacji
      bardzo dobra slawa cieszy sie lx ktory jest juz naprawde bardzo dobry (a piasty
      sa znakomicie uszczelniane)

      8. Zawiesznie
      ja jestem za sztywniakiem (uwaga sztywny to znaczy z amorkiem z przodu),
      poczatkujacym wystarczy nawet amorek za 200 zl jakis rst, a dla bardziej
      wyczynowcow polecamy bombera ale to juz wydatek od 1000 zl
      jesli chodzi o fulle to sa to rowerki od 3000zl (moim skromnym zdaniem rowey
      full z hipermarketow sa gorsze od skladakow)

      9. Siodelka
      Dobre sa te z amortyzacja zelowa ale moze i lepsze sa male lekkie twarde (a za
      amortyzacje odpowiedz nam spodenki z pampersem (wkladka zelowa)

      10. Opony
      Jednak tradycyjne obrzecze powinny byc 26 cali. A na nie oponki zalozone w
      zaleznosci od stylu jazdy. Czasami wydatek 150 zloty bedzie niepotzrebny gdzy
      opona nie bedzie nadawala sie do takich warnkow w jakich jezdzimy.

      Pamietajcie kupujcie rower z glowa!!
      • Gość: marcin ha IP: *.nowa-wies.sdi.tpnet.pl 18.04.04, 20:07
        > 2. Rodzaj roweru
        > Dzisiaj tylko MTB (lub kolarka ale to przedewszystkim kurierzy- a oni juz
        > wiedza jaki rower brac)
        > treking jest nieoplacalny gdyz goral spelnia jego wszystkie najlepsze funkcje
        > a i ma dodtkowe

        Wystarczy wyjechać z Polski do Niemiec, Austrii, Danii, Szwecji, Francji czy
        gdziekolwiek, żeby "MTB" i inne produkty góralopodobne zniknęły jak od magicznej
        różdżki. Górale są popularne głównie w USA i krajach III świata, a popularność w
        Polsce wynika wyłącznie z nieświadomości i zagapienia na USA. W normalnych
        krajach używa się rowerów normalnych. Normalne kraje wyglądają tak:

        www.rowery.org.pl/staiwaytoheaven02.jpg
        www.rowery.org.pl/szpilkifiets01.jpg
        Jakby się kto nie wiedział, to jest Amsterdam, ale Paryż wygląda podobnie:
        www.rowery.org.pl/paryskie/index.htm
        Na góralach to tam jeżdżą tylko niezasymilowani emigranci z Afryki.

        > 10. Opony
        > Jednak tradycyjne obrzecze powinny byc 26 cali. A na nie oponki zalozone w
        > zaleznosci od stylu jazdy. Czasami wydatek 150 zloty bedzie niepotzrebny gdzy
        > opona nie bedzie nadawala sie do takich warnkow w jakich jezdzimy.

        No popatrz: a wszędzie w Europie się jeździ na 28 cali.

        www.rowery.org.pl/szpilkifiets02.jpg
        Żeby zobaczyć MTB na ulicy, to trzeba że tak powiem specjalnie jechać do Polski.
        :-)

        marcin ha rowery.org.pl
        • Gość: marcin ha IP: *.nowa-wies.sdi.tpnet.pl 18.04.04, 20:09
          Normalne kraje wyglądają tak:
          > www.rowery.org.pl/staiwaytoheaven02.jpg
          > www.rowery.org.pl/szpilkifiets01.jpg

          Sorry, pierwszy link miał być:
          www.rowery.org.pl/stairwaytoheaven02.jpg
          • no to pojedz takim "europejskim" na wycieczke....
            • Gość: marcin ha IP: *.nowa-wies.sdi.tpnet.pl 20.04.04, 23:31
              catherrine napisała:

              > no to pojedz takim "europejskim" na wycieczke....

              Do Koziej Wólki, Pcimia albo innych znanych uzdrowisk polskich się nie da, bo w
              Polsce trzeba mieć rower góralski. Ale w Monachium albo w Berlinie o tym nie
              wiedzą i jeżdżą na wycieczki na tym, co mają:

              www.rowery.org.pl/rudawa3.jpg - to akurat Niemcy, którzy przyjeżdżają do
              Polski na wycieczki rowerowe (sorry, chwilowo nie mam więcej zdjęć na stronie).
              Właśnie na takich rowerach które Ci sie nie podobają. Płacą jak za woły - i
              wymagają. Jest tylko jedno biuro podróży w całej Polsce, które organizuje
              normalne, zachodnie wycieczki rowerowe, a nie survival po polskich dziurach na
              rozkraczonych rowerach udających górskie. Żeby było zabawniej - te wycieczki
              odbywają się tuż pod Tatrami. Szczegóły na www.cycling.pl a konkretnie -
              tutaj: www.bird.pl/cycling/de/gal_drw3.html

              I jeszcze zobacz to: www.rowery.org.pl/biketrain.html

              To pociąg Intercity Wawel. Pociąg z niemieckimi wagonami jeździ między Krakowem
              a Berlinem i Hamburgiem. W polsce ani jednego roweru w wagonie, ale zaraz za
              niemiecką granicą do pociągu wsiadło chyba dziesięciu starszych panów którzy
              wracali z wycieczki. Rozumiem, że wg. ciebie to nie miało prawa się zdarzyć, bo
              mieli niewłaściwe rowery? ;-)

              marcin ha rowery.org.pl
              • Gość: ronin IP: *.bafz.de / 134.110.78.* 05.07.05, 08:37
                to jeszcze zalezy jak kto jezdzi,siedze teraz w niemczech i citybike rzadzi....
                ale
                citybike jest ok jak Cie stac na drugi rower na wycieczke w teren
                w Polsce wciaz najlepszym rozwiazaniem dla wiekszosci ludzi jest
                jeden rower, ktory spelni wszystkie funkcje - goral :)
                bo niewielu stac na rowerek miejski i terenowy

                pozdr posiadacz 1 gorala :)))
        • Gość: !! IP: *.crowley.pl 17.06.04, 20:36
          Zauważ, że jeżeli ktoś chce jeździć tylko po mieście to kupuje rower miejski,
          ale w wiekszości przypadków ludzie chcą jeżdzić np. po lasach lub górkach, nie
          tylko po mieście. Bo to znacznie przyjemniejsze niż jeżdżenie w spalinach.
          Widocznie w innych krajach nie lubią się wysilać i jeżdżą tylko po miejskich
          uliczkach. Spróbuj pojeździć takim miejskim rowerkiem po lesie.
          • Gość: cyklista IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.06.04, 13:05
            Gość portalu: !! napisał(a):

            > Zauważ, że jeżeli ktoś chce jeździć tylko po mieście to kupuje rower miejski,
            > ale w wiekszości przypadków ludzie chcą jeżdzić np. po lasach lub górkach, nie
            > tylko po mieście. Bo to znacznie przyjemniejsze niż jeżdżenie w spalinach.
            > Widocznie w innych krajach nie lubią się wysilać i jeżdżą tylko po miejskich
            > uliczkach. Spróbuj pojeździć takim miejskim rowerkiem po lesie.

            Średni koszt roweru sprzedawanego w Polsce nie przekracza 350 złotych. Na takim
            rowerze ("górskim" z hypermarketu, bo innych w Polsce nie ma za te pieniadze) po
            lesie nie pojeździsz. Bzdurą jest twierdzenie, jakoby w większości przypadków
            ludzie chcieli jeździć "po lasach i górkach". Znasz jakieś badania marketingowe?

            A o innych krajach nie masz najwyraźniej zielonego pojęcia.
            • Gość: normalny IP: *.kom / *.kom-net.pl 16.07.04, 23:52
              Nie wiem czego ty wymagasz od roweru i co to dla ciebie jazda po lesie. Moja
              maszyna kosztowała ok 560zł( koła 28, pełny osprzęt - błotniki , oświetlenie;
              przerzutki mam Shimano TY, więc nic "specjalnego"; nie z hipermarketu ),
              zaliczam na niej lasy, trasy długie i krótkie, dużo w centrum Wrocławia - a to
              często gorsze od wertepów :). Daje radę nie najgorzej. We wspomnianym przez
              ciebie lesie i tak praktycznie zostają do jazdy dróżki i dukty - a na nich da
              radę każdy rower. Po za nimi bywa tak gęsto że trudno jechać rowerem - kilka
              razy "nazbierałem" tyle trawy, suchych gałęzi w mechanizmy że groziło to
              uszkodzeniem.
              Pozdrawiam
        • Gość: majak666 IP: *.cstnet.pl 17.07.04, 00:58
          Człowieku, nie porównuj innych krajów do Polski. Chociażby dziury w jezdni,
          koleiny, szaleni kierowcy. A ja nie wyobrażam sobie siebie mieszkającego w
          górach i jeżdżącego na trekingu. A jak chcę pojeździć po "ulicach" zmieniam
          opony na węższe sliki (20min) i robi się pseudo-treking.
        • Tak się składa że mieszkałam przez jakiś czas w Niemczech i wiem że ludzie po
          prostu uzywaja roweru jako środeku komunikacji. Każdy ma rower i jest to
          normalne. W Polsce ludzie kupują rower raczej do jazdy wyczynowej albo
          rekreacyjnej po lesie. Oczywiście istnieje spora grupa ludzi którzy bez sensu,
          idiotycznie kupuja "górale" na miasto:/.
          Ostatnio w Niemczech nastała moda na tanie MTB z łamanymi ramami. Im
          wymyślniej "połamana" i pospawana tym lepiej. Najwięcej na tych kaszalotach
          jeździ młodzieży. Okropny widok:/
          Gdyby mnie było stać kupiłabym drugi rower- zwykłą amsterdamkę do jazdy do
          szkoły. Ale nie zrezygnuję z mojego kochanego MTB ponieważ nie mogłabym skakać
          a to przecież cała frajda.
          --
          ...
      • Gość portalu: Golota napisał(a):

        > 2. Rodzaj roweru
        > Dzisiaj tylko MTB (lub kolarka ale to przedewszystkim kurierzy- a oni juz
        > wiedza jaki rower brac)
        > treking jest nieoplacalny gdyz goral spelnia jego wszystkie najlepsze funkcje
        > a i ma dodtkowe

        eee... wlasnie po latach przejezdzonych na goralu kupilem sobie cross-a
        (jednego z najtanszych markowych, za 750 zlotych) i sprawa wyglada tak, ze w
        terenie ja bez problemu nadazam za znajomymi na MTB, moze z wyjatkiem jakis
        totalnych piaskownic, a jak wyjezdzamy na asfalt, to gdy "gorale" wypluwaja
        sobie pluca, ja mam jeszcze dwa biegi zapasu :-)

        --
        pozdr,

        olek
        • Gość: pariah IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.09.05, 08:04
          Jasne ;-). Codziennie dojezdzam do pracy (w sumie 68km) na rowerze i widzę jak
          niektórzy crossowcy i "odbajerzeni" poginają na swoich fantastycznych (bez
          urazy) maszynach... Sa zawodnicy, ktorzy jada jak szatany i mozna dzwonek
          odgryzc przy probie dogonienia ich , ale wiekszosc to cienkie bolki i na moim
          MTB (Autor Outset za 600zl, po niewielkiej modernizacji) ganiam sie z nimi bez
          najmniejszego problemu z zapasem dwoch lub trzech biegow. Nie ma reguly.
          Wszystko zalezy od kondycji...
      • Gość: apropos IP: *.man.bydgoszcz.pl 01.03.05, 12:22
        a propos kupowania z głową, ten adres sie przyda:

        www.start24.pl/biznes/
        - zakupy z głową, sprawdzanie cen itd.
      • Gość: 2ib IP: *.dip0.t-ipconnect.de 04.07.05, 20:25
        > Dzisiaj tylko MTB (lub kolarka ale to przedewszystkim kurierzy- a oni juz
        > wiedza jaki rower brac)
        > treking jest nieoplacalny gdyz goral spelnia jego wszystkie najlepsze funkcje a

        Co to za stwierdzenie? Ilu szanownych czytelnikow jezdzi po piasku, zjezdza po
        nachyleniach wiekszych niz 20% z predkoscia wieksza niz 60 km/h, tudziez po
        lesnych sciezkach? 99% uzytkownikow w zupelnosci wystarczy porzadny rower
        trekkingowy, ktory nie bedzie mial ramy z rurami jak klatka samochodu WRC. Przy
        okazji beda mogli sie cieszyc wygodna pozycja, brakiem bolu w krzyzach i
        widokiem innym niz bieznik przedniego kola. Rower gorski aby byl porzadnym
        rowerem gorskim powinien kosztowac 4000 PLN. Wszytsko inne to cos co udaje rower
        gorski.

        Jak zauwazyl moj przedmowca Polska jest bastionem "gorali". Po przekroczeniu
        zachodniej granicy znikaja one jak za dotknieciem czarodziejskiej rozdzki a ich
        miejsce zajmuja rowery trekkingowe, ktore na prawde daja zancznie wieksza
        przyjemnosc jazdy. Ja sam przesiadlem sie ze SCOTTa na KOGA i musze powiedziec,
        ze to przesiadka z malucha do Mercedesa.

        Jeszcze jedna uwaga - co moze warte podkreslenia. Nie warto kupowac amortyzatora
        jezeli nie posiada on blokady. Przecietna roznica w sredniej predkosci jadacego
        rowerzysty z wlaczonym i wylaczonym amortyzatorem to 10-15% przy tej samej
        ilosci zuzytej energii.
    • Gość: ELstir IP: *.bartycka.pl / *.elnetplus.waw.pl 19.04.04, 01:35
      "Górale" są także najbardziej uniwersalnym typem bicykla - po kilku przeróbkach
      (m.in. zmianie kół lub ich piast) można go przekształcić np. w rower
      trekkingowy.

      Jutro lecę do sklepu po specjalne piasty, które uczynią z mojego górala
      trekkinga :D
    • Gość: miki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.05.04, 21:51
      Może być, tylko ta ilość biegów. "Teraz rowery mają zazwyczaj 27
      biegów"...Ciekawe... 24 nawet nie jest standardem
    • Gość: Radklif IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.09.04, 00:11
      No, tak. Artykuł owszem jest ciekawy, ale uwazam ze podane przez autora koszty
      są naprawde przesadzone. Wystarczy przejsc sie po sklepach rowerowych, aby
      stwierdzic ze za 1000 - 1500 zł mozna kupić naprawde bardzo okay rower. Ja sam
      jezdze na rowerze Wheelera za niecałe 800 zł zakupionym (w hurtowni).
      Przejechal przez 3 lata około 4000 km i bez obaw przejedzie nastepne 4 tys.
      Rowery z hipermarketów owszem nie nadaja sie do jazdy, lecz również należy
      unikać zakupu w wielkich sklepach sportowych ( Decatlon, Go sport) Nie jest tam
      za tanio i za dobrze. Lepsze są albo sklepy firmowe, albo ( jeszcze taniej)
      hurtownie.
    • Marcin Ha i Makary mówią prawdę,
      Golota blefuje.
    • "Włókna węglowe: ramy tego typu stosowane są w rowerach wyczynowych (zwykle od
      12 tys. zł). Włókna węglowe są lżejsze od aluminium, bardzo wytrzymałe,
      doskonale rozkładają obciążenia, lecz jednocześnie - uwaga! - są mniej trwałe
      od ram aluminiowych.

      Tytanowa: bardzo skomplikowana i droga technologia ich budowy sprawiła, że
      tytanowe ramy zostały dziś już praktycznie wyparte przez wykonane z włókien
      węglowych."

      Tak się składa, że dobrze zrobiona rama z włókien węglowych jest o wiele
      trwalsza od aluminiowej, która ulega zmęczeniu materiałowemu. Ciekawym polecam
      testy wytrzymałościowe ram i fachowe artykuły o ich budowie.

      Co do tytanu - nigdy nie wyprą go włókna, nawet najlepiej skomponowane - rama z
      karbonu nie jest odporna na uszkodzenia "niestandardowe" i niekiedy (łączniki o
      innej rozszerzalności cieplnej niż karbon) wrażliwa na różnice temperatur. Rama
      tytanowa (zakup na kilkadziesiąt i więcej lat użytkowania) jest nieśmiertelna -
      stąd ich mały udział w rynku. Karbonowa moda, którą daje się obserwować od co
      najmniej kilku lat również nie sprzyja sprzedaży ram tytanowych. To nie koszty
      budowy ram Ti lecz swoisty "trend karbonowy" zmniejszył udział tytanówek w
      sprzedaży.

      Pozdrawiam
    • a ja kupilem nie żadne STX RC, ani węglowe, ale użyaną amsterdamkę i nawet po
      lesie mozna nią smigać - zobaczcie www.rower.polewski.pl
    • Gość: Ktoś IP: *.telpol.net.pl / *.telpol.net.pl 02.07.05, 08:19
      A gdzie sa zdjęcia???
    • Gość: POKi IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.07.05, 17:07
      zainwestowalem w niego okolo 150 zł przez ten czas i jestem zadowolony - rower jeździ, usterki jakie mu się zdarzają naprawi nawet 5-letnie dziecko. Jest kilka drobnych wad które jednak nie mają prawie żadnego wpływu na sprawność najważniejszych funkcji. Nie kupie roweru za 1000 zł tylko po to żeby za kilka gadżetów dopłacić 600-700 zł
      • Gość: tg IP: *.in-indianap0.sa.earthlink.net 04.07.05, 19:26
        Uwazam, ze przeplaciles. Do swoich potrzeb i wymogow trzeba bylo kupic rower
        uzywany. Zaoszczedzilbys przynajmniej 100zl. A poza tym rower rowerowi nie
        rowny. Tak np, "maluch" (Fiat 126p) nie moze sie rownac z Audi A3. Wiele lat
        temu kupilem sobie rower trekkingowy (ok. 300 US dollars). Nie jest to duzo.
        Jezdzilem nim ok. 2 lat. Wtedy zaczalem powaznie myslec o triathlonie.
        Wystartowalem kiklakrotnie na moim trekkingu... Mimo, ze to byl dobry rower, to
        nie nadawal sie do tego wyscigu. Po namysle kupilem wyczynowy
        rower "Cannondale". Cena... ok. 5 tys. zl. Duzo? Przyjemnosc jazdy jeszcze
        wieksza. Raz w miesiacu startuje w zawodach triathlonowych i mam z tego ogromna
        frajde. Ale to jestem ja. Innym wystarczy rower za 199 zl.
    • dwie rzeczy:
      1. smar oparty na teflonioe jest dobry ale na suche warunki-charakeryzuje sie
      on nizsza lepkoscia-jest rzadszy, do jazdy w trudnym terenie (warunki
      atmosferyczne rowniez) jedyny sluszny smar to smar opart na molibdenie!!!
      2. osprzet jednej firmy, ale pochodzacy z roznych grop bedzie/powninien dzialac
      poprawnie lecz najwieksza efektywnosc zapewni bez watpienia napede homogeniczny
      i taki jest zalecany (lepsze dzialanie i dluzsza zywotnosc)!!!
      artykul czytalem pobieznie wiec moze jeszcze cos pominale

      acha a propos serwisu-serwis przygotowawczy do sezonu kosztuje (we Wroclawi-
      full options) 100-120zl z autoryzowanych punktach
      • Gość: darek IP: 5.6.1D* / *.vc.shawcable.net 04.07.05, 23:27
        Mieszkam w Canadzie -tu rower jest na codzień wszędzie.Nie jest prawdą ,że cała
        Ameryka jeździ na MTB.Są rózne:od BMX przez MTB do szosowych-zauważa ten kto
        jeździ na rowerze.Ja osobiscie polecam górskie -są one uniwersalne ;kwestia
        zmienienia tylko ogumienia w zależnosci co chcemy robić -jak i gdzie jeździć.
        Polecam rowery z firmy Norco z grupy Adwenture.Co do ceny -każdy jeździ tym na
        co go stać.To samo dotyczy samochodów czy motocykli.Rowery to majaą do
        ceny ,że dopasowują się do każdej kieszeni i ,że za benzyne czy ubespieczenie
        nie trzeba płacić.
        • Gość: skrzacik IP: *.dsl.milwwi.ameritech.net 05.07.05, 05:16
          Mieszkam na Florydzie. Tutaj rowerami jezdza bezdomni oraz murzyni. Czasem
          biale dzieciaki na przedmiesciach "od stopu do stopu". Reszta jezdzi na
          rowerach stacjonarnych w klimatyzowanym wirtualnym swiecie telewizyjnym.
          • Gość: Hanna IP: *.ipt.aol.com 18.10.05, 09:16
            Bzdura, rekreacja i sport rowerowy jest w USA bardzo popularne,
            tak sie sklada, ze mieszkam w Orlando, mamy nawet wlasny klub rowerowy (ok 300 osob) i o dziwo zaden z uczestnikow naszych wycieczek nie byl murzynem i co "gorsza" wszyscy gdzies po ludzku mieszkaja
    • Gość: nvm IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.07.05, 10:11
      bzdury o tyh rowerach piszecie :]
    • Gość: regis IP: 81.15.212.* 05.07.05, 10:16
      Srajty pajty minimum to 2 tyś zł ........... mam rower za 800 zł zrobiłem nim
      ponad 3 tyś km w ciągu 2 sezonów i jakos nic sie nie psuje i nie rozwala.
      Oczywiście supermarkety odpadają ale przeciez nie trzeba odrazu wywalać 2 tys
      (min hahaha) są producenci polscy tacy jak Unibike,Magnum czy Cross w ofrcie
      których monza dobry rower kupić do 1 tyś zł i jeżdzić jeżdzić i nie zajeżdzić
      No ale jak ktoś chce pokazać sie w parku w niedzielę to wtedy obciach i trzeba
      wywalić 2 tyś zł no bo przejechanie 10 km tygodniowo obliguje do czegos.
      Pozdrawiam prawdziwych bicerów, którzy wiedzą do czego służy rower i to nawet
      ten niekoniecznie z za min 2 tyś zł.
      • Nie do końca się zgadzam,że górale nie nadają się do jazdy po mieście.Jeżdżę
        już drugi sezon "scottem yz4",zrobiłem nim po Krakówku i okolicach około 10
        tys.km.Prawie codziennie dojeżdżam nim do pracy,nawet zimą,natomiast w wolnych
        chwilach służy mi znakomicie do jazdy po mało zobowiązujących terenowych
        wertepach.Ma tylko jedną wadę-na dłuższy popas wymaga zapięcia ulockiem,bo jego
        poprzednik na oczach kilku osób popisowo rozgryzł linkę stalową grubości palca
        (China made a 35 zetów) i wybrał wolność.
        • Mam *tylko* gorala (LX/XT) i jezdze nim takze po miescie do pracy od pieciu
          sezonow. Nie stac mnie na typowy *miejski* rower. Poza tym stan chodnikow i
          poboczy jest tak zly, ze mocne felgi i amortyzator pomagaja przezyc wysokie
          krawezniki i glebokie dziury a grube blotne opony sa odporne na wszelkie szklo i
          inne rzeczy tnace lezace na drodze. Jazda wymaga wiecej wysilku ale za to nie
          mam problemu z ciaglymi naprawami...
          Jesli nie moge postawic roweru w bezpiecznym miejscu, na miasto jade autobusem -
          mniejszy koszt niz zakup nowego roweru i jaki spokoj :)

          Ponponka i iKONkA

          --
          Forum Norwegia - inaczej
          Moja Norwegia
          sprawdz skad klikasz!
          • a ja miałem juz rower górski za 2000 zł i do niczego,komfort jazdy żaden...
            teraz za 50 E,kupiłem batavusa u siebie w Hadze, i innego nie
            potrzebuję...rocznik 69,wszystko oryginał,wielka wygodna męska rama,oldskul...i
            o to chodziło, na górala to może wsiądę,jak mi się znów przyśni koszmar że
            jestem w polsce...
    • "Włókna węglowe ... są mniej trwałe od ram aluminiowych" -- profesjonalnie
      wykonana rama karbonowa, choć delikatna, jest niezwykle trwała, natomiast
      aluminium się starzeje i po kilku latach ryzyko pęknięcia wzrasta wielokrotnie.

      "Tytanowa: bardzo skomplikowana i droga technologia ich budowy sprawiła, że
      tytanowe ramy zostały dziś już praktycznie wyparte przez wykonane z włókien
      węglowych." -- ktoś tu coś pokręcił, to karbon jest o wiele trudnieszy w
      obróbce, a tytan spawa się na podobnym poziomie "trudności" jak aluminium. A co
      do "wyparcia" to tytan nie zostnie nigdy wyparty przez cokolwiek - posiada
      bowiem zalety, których żaden inny materiał nie jest w stanie zaoferować. To, że
      na rynku obok tytanu istnieje "od niedana" karbon nie znaczy, iż tytan zniknie...

      pozdrawiam
    • Gość: trela IP: *.aster.pl 18.10.05, 16:19
      co do przypinania, mowicie ze przypinacie rowery tak? Moj kolega ma sekator do
      metalu (pewnie by wszedl do plecaka) przecinal nim kiedys prety zbrojeniowe, w
      kazdym razie takia zapinka, to jakaby nie byla to gucio da :/ (w polsce oczywiscie)

      nie mam drugiego roweru, wiec poprostu gdzie sie da wchodze z rowerem, na pizze,
      do sklepu, wszelkich restauracji, mcdonaldow, wszedzie gdzie sie jakies tam
      sprawy zalatwia. Jeszcze nikt mnie nie wyprosil, czasem oczywiscie pytam czy
      mozna wprowadzic, nikt zazwyczaj nic nie ma do tego...

      pozdrawiam
    • Gość: Hanna IP: *.ipt.aol.com 18.10.05, 16:46
      O co w tym wszystkim chodzi???
      O to zeby sklonic ludzi do wydawania pieniedzy na "MARKOWE COs???"
      Rower z hipermarketu jest tanszy, czesto lepszy niz Giant produkowany tez w Korei lub Chinach, tak samo jak te w Auchan, czy innych sieciach handlowych w Polsce.
      Zejdzmy na ziemie wreszcie :) MARKOWE ROWERY TO JUZ DAWNO NIE: "MADE IN ITALY" lub "GERMANY", albo "USA" (nawet Murray , czysto amerykansky...he he, robi przekret i produkuje w Thailand),a ogolnie Markownosc to bardzo czesto TANDETA ze Wschodu, gdzie produkuje sie za psie pieniadze... Ot i wszystko, sama mam rower z hipermarketu (K Mart) i jakos mojej szosowce nikt jeszcze nie zarzucil braku klasy:)))))))
      Pozdrawiam
      Hanna
    • Gość: Golem IP: *.ipt.aol.com 26.10.05, 18:12
      Pytanie,co byscie wybrali... moge kupic MTB Fully Hill 500
      albo MTB Fully Hill 700 za te same pieniadze,
      500 ma amorki (widelec rama siedzonko) i hamulce V Przezutke shimano tx 30 21 biegow
      700 ma amorki jak wyzej i hamulce tarczowe Przezutke Shimano tx 50 tez 21 biegow, poza hamulcami nie ma roznicy przynajmniej w wygladzie...
      troche sie zagubilem w tym wszystkim, ale moze ktos moze powiedziec o roznicach miedzy tymi modelami? oba kosztuja 167 Euro , tyle ze 700 sprzedawany bedzie dopiero od 31 pazdziernika. Tarczowy hamulec jest rzeczywiscie lepszy??? od V ?
      pozdrawiam
      • Gość: orangetractor IP: *.aster.pl 26.10.05, 18:39
        zalezy czy mechanika czy hydraulika. Jak nie masz miejsca na V, to wiadomo ze
        lepsze cos niz nic. Jednak chyba jednak dobry V jest lepszy od kiepskiego
        mechanika... A jakiej to firmy Twoje cacko? :)
        • Gość: Golem IP: *.ipt.aol.com 26.10.05, 19:14
          To chyba tylko mechanika, firma, to jedna z najstarszych niemieckich manufaktur rowerowych "Vaterland Werk" uzywa komponentow firm swiatowych (Shimano, Giant SRAM itp) daje Gwarancje na dlugosc zycia (jesli ktos otrzyma spadek, a tam bedzie rower to ma gwarancje na rame i widelec.)
          no ok, ale czy warto wydac 50 euro wiecej na rower, jesli hill 300 moge miec juz za 119 euro , tyle ze bez oswietlenia....
          • Gość: Jacu IP: *.icpnet.pl 26.10.05, 20:43
            Może lepiej bilet na U-bahn... szkoda kasy na te pojazdy.

            Vaterland Werk na swojej www (www.vaterland.de) podaje ceny w DM
            do tego w kosmicznych cenach jak na złom z marketu...

            Jak już chcesz tani rower to poszukaj jakiegos fahrrada na ebay.de

            Skoro stalowa rama w chinach kosztuje kilka euro, waży 3x więcej niż normalna to nie ma się co cieszyć z "gwarancji"...
            • Gość: Golem IP: *.ipt.aol.com 27.10.05, 13:26
              Chiny czy tez nie, kto zareczy gdzie tak naprawde produkowane sa "markowne"
              rowery, zreszta mam do dyspozycji ok 800 zl, a to ok 200 Euro...
              Gianta za to nie pokupisz... :(
              • Gość: Jacu IP: *.icpnet.pl 27.10.05, 14:51
                Nie mam nic do Chin, ale chińskie markowe ramy w markowych rowerach nijak mają się do ram noname sprzedawanych na kontenery...

                Nowego nie, ale kupując rower lekko używany będziesz bardziej zadowolony niż z nowego który będzie się sypał...

                poszperaj po aukcjach na allegro.pl i niemiaszkowskim ebay.de
                (zwłaszcza jesli masz adres w dojczlandii) - nowy rower za 800pln to zawsze złom
                • Gość: Golem IP: *.ipt.aol.com 27.10.05, 19:31
                  mieszkam niedaleko Granicy, wiec wyjazd do "dojczlandii" to nie problem, poza tym z uzywanymi rowerami to jak z "pannami z odzysku" trudno jednoznacznie na poczatku stwierdzic czy sie nadadza na zle i dobre:)
                  ale dzieki za rade...
                  • Gość: Jacu IP: *.icpnet.pl 27.10.05, 22:35
                    No a nowy rower za 800 to wiadomo że zły - tak chociaż masz szanse ;P

                    Udanych zakupów
                    • Gość: Golem IP: *.ipt.aol.com 29.10.05, 18:44
                      Wiec jednak kupilem.
                      Stalowa rama (technologia "HI TEN" (Chrom Molibden) tylko o ok 1,3 kg ciezsza od Aluminiowego High Tech,------za Alu trzeba by doplacic ok 60 Euro,
                      Hamulce tarczowe, Przezutka shimano tx 50, amortyzatory : widelec, siedzenie i rama na laczeniu z tylna partia, co znaczy doslownie "FULLY"
                      Wykonanie : SUPER, nie znalzlem zadnego bledu, nawet na lakierze... :)
                      Mankament to rzeczywiscie niewygodne siedzenie...
                      Wymienili mi za darmo na bardziej (wedlug mnie) pasujace...
                      Strona to test (niestety tylko po niemiecku) gdzie mozna zobaczyc zdjecia roweru,
                      W tescie jest co prawda wzmianka o niechlujnym montazu przez servis, ale u mnie sie to nie sprawdzilo. Rower powi8nien byc sprzedawany od 31.10.2005, ale na moje pytanie i wzmianke, ze jestem "gosc z Polakaj" zrobiono wyjatek i doslownie przy mnie wywelwczono karton i zlozono na moich oczach kompletnie tego Hilla 700, poproszono o probna jazde (powiedzieli, za godzine moge wrocic, musialem tylko zostawic Paszport w INFO REAL, a dopiero potem zaplacilem, rowne 169 Euro.
                      Dostalem gwarancje niegraniczona na rame i widelec (pod warunkiem przegladow rocznych lakieru w autoryzowanym punkcie, (5 Euro) gwarancje zwykla na 2 lata
                      i rekojmie na 10 lat (na wypadek gdyby doszlo do zniszczenia podzespolu, ktory n ie podlegalby normalnemu zuzyciu (np kierownica i zespol dzwigni hamulcow , oswietlenia (poza zarowkami) itp... Jednym slowem: NIC WIECEJ DODAWAC NIE TRZEBA.
                      Komfort Jazdy? po tylko 10 kilometrach moge stwierdzic, ze dobrze wydalem moje pieniazki:)))
                      www.ciao.de/MC_KENZIE_Hill_700__Test_2945430
                      • Gość: Jacu IP: *.icpnet.pl 29.10.05, 19:58
                        1) HI TEN to najzwyklejsza rama ze stali węglowej - nie ma nic wspólnego ze znacznie droższymi ramami CroMo które doskonale tłumią drobne drgania.

                        2) 1,3kg to bardzo dużo. Współczesny rower MTB (XC,ATB) nie powinien ważyć więcej niż 13-14kg (najdroższe sportowe połowę mniej)

                        3) Hamulce tarczowe mechaniczne (nie mylić z radykalnie lepszymi hydraulicznymi)

                        4) Amortyzator to urządzenie tłumiące a nie sprężyna bez żadnego tłumienia powrotu. Rower Full wyposażony w 2 amortyzatory kosztuje 10x więcej.

                        5) Marketing i dobra obsługa klienta czyni cuda, o czym wielu rodaków zapomina...

                        Dobry spec potrafi przekonać klienta, że Fiat 125p jest świetnym pojazdem terenowym gdyż zupełnie jak wojskowy Hummer ma surowe wyposażenie wnętrza i amortyzowane wszystkie koła...
                        Skoro więc wszystkie rowery MTB mają dwa koła to po co przepłacać...

                        Zapraszam na terenową górską wycieczkę lub wypad na poligon - warto wcześniej wykupić dobre ubezpieczenie NW, bo gwarancja utraty zdrowia nie obejmuje...
                        • Gość: Golem IP: *.ipt.aol.com 30.10.05, 10:21
                          Rama jest jednak wykonana ze stali chromowo molibdenowej, jest to wyraznie wymienione w papierach roweru. Amortyzatory sa porzadne , to nie sama sprezyna,a solidne amortyzatory kompresyjne. (2 na widelcu, jeden pod siedzeniem i jeden na dole ramy) Normalna cena Hilla 700 to 279 Euro, czyli ok
                          1120 zl. Ze wzgledu na 40 jubleusz firmy Real sprzedawany rower jest o 110 euro tanszy. Tyle, ze chyba zle mnie zrozumiales, nie chodzi o to, ze kupilem jakies cudo techniki, bo gdybym mial kase to napewno wybralbym cos lepszego, ale za te pieniadze nowego i porownywalnego rowerka bym nie dostal.
                          • Gość: Jacu IP: *.icpnet.pl 30.10.05, 15:10
                            Wg stron internetowych jest to zwykła stal HiTen
                            - takich wielkopowierzchniowych spawów i dospawanych elementów przy sprężystych rurach CroMo się nie stosuje - gwarancja szybkich pęknięć (może 1 symboliczna rurka CroMo gdzies jest)

                            "Amortyzator" to zwykła sprężyna, do czego otwarcie przyznaje się jego producent
                            www.rst.com.tw/product/pd2005/181.htm (nie ma nawet słowa dumping...)
                            Do tego to całkowicie stalowe kowadło ważące ponad 2,5kg z dodatkową funkcją wystrzeliwania sprężyn przez korek u góry (kilka osób już trafiło) i pękającą przy spawie podkową (kosztuje 50pln czyli mniej niż sztywny widelec CroMo).

                            Nie ma czegoś takiego jak amortyzator kompresyjny - to zwykły teleskop
                            z "tłumieniem ciernym" czyli bez tłumienia ;)

                            Co do okazyjnej ceny to czysty marketowy marketing, ja bym ci go przecenił nawet z 400E jeśli miałoby Cię to przekonać do zakupu... pewnie jeszcze jakiś bajer o limitowanej serii czy dodatkowym wyposażeniu gratis ci w zestawie dorzucili.

                            W żadnym europejskim kraju nie wolno sprzedawać towaru poniżej ceny zakupu,
                            przepisy antydumpingowe występują w cywilizowanych krajach powszechnie...

                            Skoro już dokonałeś tak udanego zakupu to możesz się nim cieszyć, po prostu nie chcę aby inni poszli twoim śladem...
                            • Gość: golem IP: *.ipt.aol.com 30.10.05, 15:40
                              nie i jeszcze raz nie :) 100 % Cr + mo Hi Ten to jednak nie jedna rurka.
                              Rower wazy 15,2 kg na teleskopach i na amortyzatorze pod siedzeniem stoi : "Air Compr" calosc okreslona jest jako "Full suspension"
                              Zreszta nie o to chodzi, czy rzeczywiscie jest to Super zakup, podaj przyklad , gdzie mozna by kupic rower o podobnych parametrach i w tej samej cenie, nowy naturalnie...
                              • Gość: Jacu IP: *.icpnet.pl 30.10.05, 16:55
                                Jak o mnie chodzi to ta rama może być tytanowa, cały rower ważyć 9kg
                                i w promocji ery kosztować 500pln...


                                Tylny dumper powietrzny wygląda tak
                                cyklotur.pl/go/_info/?id=60
                                (zwróć uwagę na brak stalowej sprężyny - tu zastąpiono ją dwoma komorami powietrznymi, oraz cenę dumperów powietrznych).

                                Skoro można Leppera nazwać doktorem to można też nazwać sprężynę amortyzatorem powietrznym www.lepper.com.pl/pages/01.Aktualnosci/index.php?document=719.html
                                - czy od zmiany nazwy zmieni się jakość...


                                Nie można kupić roweru Full za 600pln skoro tyle kosztuje średniej klasy dumper
                                lub tani widelec amortyzowany z tłumieniem olejowym...


                                Nie robi się Fulli na rurkach CroMo z uwagi na debilność tego rozwiązania
                                - po co stosować miękką pochłaniającą drgania ramę jeśli stosuje się systemy amortyzacji...
                                • Gość: Golem IP: *.ipt.aol.com 30.10.05, 20:20
                                  Podaj przyklad , gdzie za moje pieniadze dostane porownywalny rower, tak brzmialo pytanie, nie chodzilo o "upierdliwosc" w osobnych kwestiach...
                                  wycofales sie z twierdzenia o ramie, ok...o amortyzatorach piszesz bardzo madre rzeczy, pomimo, ze napisalem tylko to co napisane na nich, oznacza ten napis (air compr)jednak wiecej jak tylko sprezyna... czyz nie????
                                  Na to jest tez gwarancja : conajmniej 10 lat.
                                  Inna rzecz , ktora poruszasz: "Nie można kupić roweru Full za 600pln"--------mozna kolego... trzeba tylko szukac... do skutku:)))
                                  Pozdrawiam
                                  L.
                                  Ps
                                  CR + MO = CroMo chyba...a znaczy stal chromowo molibdenowa jesli sie nie myle...
                                  Jesli chodzi o wage roweru to zwazywszy na to, ze to nie rower wyczynowy, to jego waga jest zupelnie przyzwoita...
                                  Nie mam mozliwosci zakupu innego roweru, chociaz ten moge w ciagu 30 dni oddac bez podawania przyczyny (ale nie chce, bo mi odpowiada), jestem zadowolony, chyba, ze podasz mi inna mozliwosc dla zakupu "super Roweru za male pieniadze" :)
                                  • Gość: Jacu IP: *.icpnet.pl 30.10.05, 21:44
                                    CR+MO to nic nie znaczący zestaw literek naśladujący nazwę pewnego stopu stali.
                                    Rurki CroMo stosowane w rowerach są małej średnicy, stosowanie ich w takiej ramie nie miało by najmniejszego sensu.

                                    Podobnie Air Compr udawać ma nazwę stosowanego przez renomowaną firmę Marzocchi systemu Comp Air (to że w tym modelu nie ma żadnej sprężyny powietrznej sugeruje wielka zewnętrzna stalowa sprężyna i brak wentylka).

                                    Nie trzeba wcale szukać... nawet z domu wychodzić...
                                    można kupić dużo taniej niż za 600pln, tylko że fabrycznie nowy złom w kształcie roweru:
                                    allegro.pl/show_item.php?item=68481488
                                    allegro.pl/show_item.php?item=69534358
                                    może więc przepłaciłeś...

                                    Niestety jakość trwałość i bezpieczeństwo roweru w tak niskiej cenie jest zawsze tragiczna... powinno się zabronić spredaży rowerów nie spełniających pewnych norm, żeby ludzie wierzący w mylące napisy na częściach nie robili sobie krzywdy... w końcu tym można poruszać się po drogach publicznych!
                                    • Gość: Golem IP: *.ipt.aol.com 02.11.05, 00:35
                                      Fakt, to co widac w Twoich linkach jest raczej nieciekawe, , Hill jest jednak produkowany przez Vaterland Werk, posiadajacy certyfikat jakosci ISO, poza tym
                                      nie bez powodu chwala sie niezawodnoscia i tradycyjna niemiecka jakoscia swoich wyrobow. To co widac na zdjeciach z Allegro z Hillem porownac sie nie da...
                                      To oczywiscie moje zdanie:) Chociaz, gdyby sie okazalo, ze Twoje argumenty sa nieco bardziej trafne, to moglbym zawsze ten rower zwrocic (bez podawania przyczyny w ciagu 30 dni)chyba jednak zostane przy swoim zakupie...
    • Gość: Radek IP: *.ipt.aol.com 07.11.05, 18:21
      co powiecie o rowerach "Alfreda Fischer", masowo sprzedawane w RFN pod nazwa:
      Fischer die Fahrradmarke... tanie, solidne i ladne, co wy na to ...?
      Mialem okazje pojezdic na trx 280, wrazenia wiecej niz dobre...
    • "W rowerach trekkingowych stosuje się koła 26- lub 28-calowe, w górskich 26-
      bądź 29-calowe, zaś w szosowych zazwyczaj o rozmiarze 28 cali."

      Kto widział górala, na 29'' kółkach? ;)

      Pozdrower,
      Woo.

      --
      ===============================================
      Rowerowy Wrocław
      ===============================================
    • Gość: Andrzej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.06.08, 10:42
      Ludzie bez serca? o.O Coś się Waćpanu pomieszało, chyba bez grubego portfela...A
      tak w ogóle to jeżdżę od kilkunastu lat rowerem za 300 zł i nie ma problemów,
      serwis (lol) mi nie potrzebny, bo sam mogę wykonać drobne naprawy. Wszystko
      zależy od tego gdzie się takim rowerem jeździ, kupowanie roweru za kilka tysięcy
      złotych do jeżdżenia po mieście jest kretyństwem. Zresztą kiedyś (po maturze),
      objechałem Polskę dookoła na zwykłej ruskiej kolarce, która kiedyś kosztowała
      mnie 50 zł, jedyne co naprawiałem to lekkie centrowanie kół dwa, trzy razy w
      ciągu tej trasy. No ale wiadomo, trzeba nakręcać koniunkturę, wmawiać ludziom,
      że właśnie takie rowery po 2, 3 tyś. zł są im niezbędne...
    • Gość: Marecki IP: *.chello.pl 07.04.09, 23:27
      Nie ma takiego rozmiaru opony jak 29" bo rozmiery ida tak 26", 28",
      27". 27 " jest wieksze od 28, a 29 pierwsze slysze

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Zadaj pytanie na Forum

Za darmo

Na każdy temat

Tysiącom użytkowników

Zapytaj

Bestsellery

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.