shimano nexus 8 -w torpedzie czy to dobre biegi ? Dodaj do ulubionych

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • mam obecnie tradycyjne przod 3 i tył 8 shimano acera koła 28 cali , co
    myslicie będą lepsze shimano nexus 8 -w torpedzie chce rower kupic nowy
    własnie z tymi biegami
    • Gość: Jacu IP: *.icpnet.pl 08.06.07, 16:24
      Zdefiniuj słowo "lepsze"

      - mniejszy zakres przełożeń, dla większości wystarczający
      - nienaprawialne poza specjalizowanym serwisem
      - konieczność napinania łańcucha po zdjęciu koła
      - brak szybkozamykacza
      - większe straty energii

      + prostsza zmiana biegów, tylko jedna manetka
      + można zmienić bieg na postoju
      + nie wymagają częstej regulacji/konserwacji
      + niewrażliwa na błoto itp
      + nie ma wózka przerzutki który można urwać

      Do turystycznych rowerów całkiem spoko rozwiązanie.

      www.bikeboard.pl/index.php?d=sprzet&g=14&art=61
      • Gość: beny IP: *.bater.net.pl 08.06.07, 21:50
        super to rozpisałes tylko co zrobic gdy sie złapie gume ,

        mozesz to wytłumaczyc - konieczność napinania łańcucha po zdjęciu koła -
        • Gość: beny IP: *.bater.net.pl 08.06.07, 21:53
          i to tez -- większe straty energii--

          wielkie dzieki
          • Gość: Jacu IP: *.icpnet.pl 09.06.07, 00:40
            Przekładnia w piaście nie jest idealna, stawia dodatkowy opór... jest on nieco
            większy niż w przypadku zewnętrznych przerzutek. Nie mam pod ręką dokładnych
            wartości, niemniej nie jest to jakaś dokuczliwa różnica, ale jest.
            • Gość: bbb IP: 77.222.250.* 01.05.09, 15:30
              Dodatkowy opór - amatorsko jeżdżąc stracisz 10sekund na każdej godzienie jazdy ;)

              Mam przerzutki Sturmey-Archer (3 biegi w piaście), mają ze 30-40
              lat, nie wiem czy w ostatnich 10-ciu latach ;) były smarowane ale
              jeździ się fajnie.
              • Gość: marko IP: *.4web.pl 05.05.09, 22:03
                Kupiłem rower w którym mam przerzutkę w torpedzie SRAM S-7 biegi nie wchodzą
                wszystkie udało mi się wyregulować ją z waszą pomocą ale chrobocze i rzęzi w
                niej okropnie (rower nie jest nowy)proszę o podpowiedz jak postąpić czy
                rozbierać , czy dać do serwisu czy można dokupić łożyska do tego wynalazku?
                Pozdrawiam.
            • Gość: jarek IP: *.torun.mm.pl 29.05.14, 21:19
              co to znaczy przekładnia w piaście stawia opór a przerzutki zewnętrzne to nie ciekawe jak to zmierzyć.brednie.
              nexus 8 to bardzo dobre rozwiązanie,nie ma porównania z shimano deore 27-biegów z ktm avento.na początku myślałem że nie ma lepszego rozwiązania jeśli chodzi o przerzutki,ups myliłem się;
              sam kupiłem żonie pegasusa piazza na nexus 8 i jedzie się bardzo dobrze,na pewno lżej.
              prędkość natomiast jest mniejsza.ja przynajmniej tak to widzę.teraz sprzedaje mojego ktm i mam zamiar kupić rower na tym osprzęcie.,
              wada-prawdopodobnie nie można przerzucać biegów kręcąc pedałami,ale to tylko jakieś pogłoski.
              zaleta-po przełączeniu z 8 na 1 nie trzeba kręcić pedałami i jest bieg gotowy który zamierzamy użyć w pełnej gotowości.ja polecam to rozwiązanie.
              trzeba także zwracać na markę piasty,powinno być napisane made in japan a nie made in china.pozdrawiam
        • Gość: Jacu IP: *.icpnet.pl 09.06.07, 00:54
          Tradycyjne przezutki:
          - po prostu wkładasz koło w widełki, zamykasz zacisk i jedziesz.

          Wielobiegowa piasta nie ma napinacza łańcucha (wózek przerzutki), więc musisz
          ustawić koło tak, aby łańcuch był właściwie napięty (jak w przypadku starych
          rowerów typu wigry itp) i jednocześnie koło było prosto.

          Wymaga to nieco więcej wprawy, czasu, oraz posiadania odpowiedniego klucza
          płaskiego. Do tego musisz połączyć linke z piastą. Jak masz wbudowany hamulec,
          to lista czynności potrzebnych do zdjęcia/montażu koła jeszcze bardziej rośnie...

          Nie jest to jakiś wielki problem, można próbować łatać bez zdejmowania...
          Generalnie lepiej nie łapać gum (wlać płynny uszczelniacz albo pancerne gumy),
          bo jest troche dodatkowej zabawy z tym łataniem :)
          • Gość: suv IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.06.07, 21:05
            Gość portalu: Jacu napisał(a):

            > Wymaga to nieco więcej wprawy, czasu, oraz posiadania odpowiedniego klucza
            > płaskiego.

            Bez jaj. To NIE jest skomplikowane. A z pewnością MNIEJ skomplikowane niż
            regulacja zwykłej przerzutki z wózkiem ;-)

            > Do tego musisz połączyć linke z piastą. Jak masz wbudowany hamulec,
            > to lista czynności potrzebnych do zdjęcia/montażu koła jeszcze bardziej
            > rośnie.

            Ale to są banalnie proste czynności. owszem, zajmują czas, ale nie wymagają
            żadnej technicznej wiedzy. Klucz płaski o którym piszesz można kupić w każdym
            sklepie, (może być też oczkowy)

            > Nie jest to jakiś wielki problem, można próbować łatać bez zdejmowania...
            > Generalnie lepiej nie łapać gum (wlać płynny uszczelniacz albo pancerne gumy),
            > bo jest troche dodatkowej zabawy z tym łataniem :)

            Bez przesady ;-)
      • Gość portalu: Jacu napisał(a):

        > - brak szybkozamykacza

        Dla niektórych to plus :) Szybkozamykacz = szybkootwieracz :(

        > Do turystycznych rowerów całkiem spoko rozwiązanie.

        I miejskich, parkowanych w Polsce.

        Ponadto sprawia wrażenie "większego dziadowstwa" (nie widać przerzutek i w
        ogóle) więc może mniej bedize kusił złodzieja.
        • Gość: Jacu IP: *.icpnet.pl 09.06.07, 14:01
          Szybkozamykacz można nabyć w wersji bez dźwigni - otwierany imbusem.
          Są też wynalazki zabezpieczone kluczykiem - innymi słowy masz wybór...

          W piastach nexus masz na klucz płaski i tyle...

          Co do rowerów parkowanych, to bezpieczniej jak kosztują mniej niż blokada.
        • Gość: mariusz74 IP: 217.97.135.* 11.06.08, 13:51
          Bierz bez zastanowienia albo Nexus lub Spectrum Sram S7. Posiadam
          rowery trekingowe z obiema przekładniami. Żadnych regulacji od
          chwili kupienia, żadnej obsługi. Koledzy piszą o oporze, myślę, że
          są zawodowcami i dla nich ma to znaczenie. Dla przeciętnego
          użytkownika nie jest wada. Bez żartów również, że napinanie łańcucha
          to jakiś problem. Co do naprawy - serwis, ale jest np. na sieci plik
          PDF przekładni Sram gdzie są "rozłożone" na części. Uważam, że można
          również naprawić samemu. A tak właściwie przekładnie te przeżyją na
          pewno inne części roweru.
    • Gość: Gonzo IP: *.ztpnet.pl 08.06.07, 22:15
      Używam tej piasty od dwóch lat i jestem bardzo zadowolony; aby zminimalizować
      możliwość złapania gumy stosuję opony antyprzebiciowe (vittoria comfort - 45 zł
      za sztukę). Jednym ze sposobów naprawy dętki, jaki sobie wydumałem - ale nie
      zawsze skuteczny- częsciowe wyciągnięcie dętki bez ściągania koła, namierzenie
      dziurki, zaklejenie łatką na zimno, wizyta z serwisie po wycieczce. Wiem, że
      prymitywne, ale mechanikiem nigdy się nie czułem.
      • Gość: kondor IP: *.interq.pl 09.06.07, 05:11
        Muszę Ci powiedzieć że po raz pierwszy o takim sposobie łatania dętki słyszę.No
        ale człowiek uczy się całe życie.
        Tak prawdę mówiąc wolę tradycyjne sposoby łatania i Twojego nie będę próbował.
        • Gość: beny IP: *.bater.net.pl 09.06.07, 21:01
          sam juz nie wiem ,tak szczerze to jeszcze gumy nie złapałem ,pytam i widze ze
          zdania są podzielone jedno wiem pewne ze dla mojej zony wezme na 100% nexusa bo
          ona ma problemy ktorą strone manetki kręcic i jezdzi na jenym biegu ,a ja
          jeszcze się zastanowie może ktos mnie przekona do nich lub zniechęci pozdrawiam
          wszystkich miłosnikow dwoch kołek
          • Gość: Jacu IP: *.icpnet.pl 09.06.07, 22:04
            Bierz nexusa, tylko naucz sie zdejmowac kolo przed dalsza wyprawa !

            Do wypraw z zona to w 100% wystarczy, jedyny realny problem to opanowanie jednej
            czynnosci serwisowej - nic skomplikowanego, byle tylko nie robic tego po raz
            pierwszy w srodku głuszy.

            Do wielotygodniowych wypraw czy turystyki ekstremalnej to można sie zastanawiać,
            ale wypad z zonką czy rekreacyjna jazda nie stanowi zadnego problemu.
          • Gość: end IP: *.idzik.pl 09.06.07, 22:05
            Od 1989 r jeżdżę rowerami posiadającymi wyłącznie takie przerzutki. Na początku
            były to angielskie 3 biegówki potem w miarę postępu 5-7-8 . Uważam, że dla
            człowieka jeżdżącego rekreacyjnie nawet tysiące km w sezonie NIE MA LEPSZEGO
            ROZWIAZANIA. Nigdy nic mi nie piszczy, skrzeczy,szumi,trzeszczy, nie muszę się
            martwić, że urwę jaskiś element dyndającej u boku koła masy żelastwa (czyli
            przerzutki tradycyjnej) w postaci kółek,łańcuszków, trybików, napinacza etc
            etc. Pierwsze piasty co kilka lat rozbierałem, smarowałem, składałem (fakt że
            dość trudno) ale jakoś dawałem sobie radę. Taka przerzutka NIGDY MNIE NIE
            ZAWIODŁA. Nie zdarzył się w czasie jazdy jakiś "przeskok" "uślizg" i różne tego
            typu niespodzianki o których słyszę od użytkowników rowerów z klasycznymi
            przerzutkami.Jak masz możliwość kupić shimano z nexusem i to 8 bez
            zastanowienia kupuj.Obecne tego typu przerzutki są BEZOBSŁUGOWE.Jeździsz latami
            nie interesując się i nie zaglądając do piasty bo nie ma takiej potrzeby.
            Nie bardzo rozumiem o czym pisali poprzednicy , że jak złapię gumę to są
            kłopoty z założeniem koła ?? Wymieniałem ..naście gum w tylnym kole z TAKĄ
            przerzutką i nie wiem w czym problem.
            • Gość: Jacu IP: *.icpnet.pl 10.06.07, 02:36
              Nikt nic nie mówił o kłopotach/problemach, jest to trochę trudniejsze i wymaga
              więcej narzędzi oraz minimum wprawy.

              Niektórzy ludzie nie potrafią/boją się z tym problemem uporać, a z wymianą
              zębatki w nexusie problemy mają nawet niektórzy "spece" w serwisach...

              ...ale skoro potrafisz rozmontować i zmontować taką przerzutkę to tego nie
              zrozumiesz - uwierz, że można mieć problem ze zdjęciem/założeniem koła :)


              PS
              Co do dyndającej masy żelastwa to przesadziłeś...
            • Gość: Damian IP: *.centertel.pl 30.09.07, 00:17
              Owa bezobsługowość NEXUSA to mit. Naprawiałem ostatnio NEX'a 8 z prawie zatartym wieńcem, fakt, że ktoś nim chyba jeździł po wodzie, ale na pewno przerzutka musi być okresowo przeglądana smarowana i regulowana (żółte kreski tworzą linię na 4 biegu).
              Kto smaruje - ten jedzie:)
              • Gość: kge IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.10.07, 10:38
                Popieram. Właśnie skończyłem regulować Nexusa 8 wg wskazówki Damiana. To jest to !!!. Na początku użytkowania nowego roweru trzeba uważać na rozciągnięcie łańcucha i linki do manetki i na biężąco korygować luzy (najlepiej poprzez lekkie przestawienie koła (napięcie łańcucha) i kilka obrotów śruby regulacyjnej linki przy manetce. Inaczej Nexus potrafi "przeskoczyć" i np. nie wchodzą dwa najniższe biegi 1 i 2. Tak było w rowerze mojej żony, która jeździ ok. 300 km miesięcznie i po 2 miesiącach zaczęła pomstować, że "bezobsługowa" przerzutka, za niemałą kasę nie działa tak jak trzeba!
                A zdejmowanie koła faktycznie nie jest trudne - linkę praktycznie można wypiąć palcami - jest założona na specjalny "ząbek".
                I najważniejsze - UWAGA na żółte kreski i ustawienie (zakładanie) linki na 4 biegu (ma kropkę na manetce). Po tym wszystko "hula" że hej !!!. I nie należy się bać, że coś się popsuje. Na www.cyklotur.com komplet komponentów do piasty NEXUS 8 CJ-8S20 (mocowanie linki, pierścienie, osłonka, śruby - czyli to co można samemu odłączyć od fabrycznie zamkniętej puszki z przerzutką) kosztuje aż 19 zł !!!
                • Gość: quchnia IP: *.vlan15.corcoran.lubman.net.pl 12.10.07, 10:55
                  Zaczynam się powaznie zastanawiać, czy nie rozejrzeć się za takim
                  rozwiązaniem biegów (niedawno ukradli mi rower i będe musiał złozyć
                  sobie cos nowego). Wydaje się, że w rowerze miejskim (jeżdżę
                  właściwie tylko po mieście), przerzutki w piaście są optymalne.
                  Widziałem też gdzieś na allegro część "automatu" do zmiany biegów w
                  rowerze i podejrzewam, że to też jest rowiązanie stosowane dla
                  przerzutek w piaście. Czy ktoś zetknął się z takim automatem?
                • Gość portalu: kge napisał(a):

                  > Na www.cyklotur.com komplet komponentów do piasty NEX
                  > US 8 CJ-8S20 (mocowanie linki, pierścienie, osłonka, śruby - czyli to co można
                  > samemu odłączyć od fabrycznie zamkniętej puszki z przerzutką) kosztuje aż 19 zł
                  > !!!

                  A czy ktoś wie gdzie można kupić takie ustrojstwa ale do przerzutek SRAM?

                  --
                  Dobiasz
            • Gość: Andrzej IP: *.40.126.212.sub.mbb.three.co.uk 26.07.08, 13:45
              Witam serdecznie.2 lata temu kupilem w sklepie nowy rower z angielska przerzutka
              Sturmey Archer z 3 biegami,to jest moj pierwszy rower z taka przerzutka,taki
              bylem szczesliwy bo juz dawno myslalem o kupnie roweru z przerzutka w piascie.No
              i... 2 dni temu jadac nim rozwalila mi sie ta przerzutka!!!urwal lub zlamal sie
              drazek ktory wraz ze specjalnym lancuszkiem sluzyl do zmiany biegow i znajdowal
              sie on w srodku piasty.Po urwaniu sie zablokowal tylne kolo,oczywiscie.Dodam ze
              majac ten rower przez 2 lata uzytkowalem go przez ok.8 miesiecy tylko w miescie
              a tyle czytalem ze te przerzutki powinny wytrzymac wiele lat,bo sa prawie nie do
              zdarcia,ale...po 2 latach??? Czy moze mi ktos doradzic co teraz mam zrobic,czy
              mozna ta przerzutke naprawic,czy bede musial kupic nowa i czy to sie oplaca?
          • Gość: Rafał IP: *.chello.pl 14.06.07, 17:50
            jakby żona więcej jeździła rowerem to by wiedziała w którą stronę popychać
            manetki :)
          • Gość portalu: beny napisał(a):

            > ona ma problemy ktorą strone manetki kręcic i jezdzi na jenym biegu ,a ja
            > jeszcze się zastanowie może ktos mnie przekona do nich lub zniechęci
            pozdrawiam

            Wywal jej przednie przerzutki i zostaw tylko tylne. Nie będzie miała problemu
            większego niż w NEXUSie. Choć jesli nietechniczna, to NEXUS dla niej lepszy -
            może sobie przerzucać bez pedałowania, w chwili, w której sobie o tym przypomni.
          • Gość: Jaca IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.06.09, 13:45
            Kolego, od czterech lat używam piast SRAM 7 (za przeproszeniem...)
            Zmieniłem rower z MTB na trekka; jest rewelacyjnie. Zakres przełożeń
            może mniejszy niż 27 biegów ;-) ale spokojnie daję radę w każdych
            warunkach, jeżdżąc z przyjaciółmi (oni na MTB lub trek z
            przerzutkami tradycyjnymi). Żonie (uparta przeciwniczka przerzutek)
            zmontowałem takiego samego Sachsa; po kilku wycieczkach nie może się
            nachwalić...
            Gumę dziurawię raz na rok, problemy z naciągiem łańcucha - żadne;
            totalny brak jakichkolwiek regulacji, konserwacji, jedynie łańcuch
            trzeba smarować.
            Polecam - jak będę zmieniać rower, to tylko piasta wielobiegowa;
            chyba SHIMANO, bo ma lepsze parametry od Sachsa SRAM.
            POLECAM, szczegolnie dla kobiety!
        • Gość: suv IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.06.07, 21:02
          Gość portalu: kondor napisał(a):

          > Muszę Ci powiedzieć że po raz pierwszy o takim sposobie łatania dętki słyszę.

          Wystarczy trochę pomieszkać w najbardziej rowerowym kraju świata, czyli Holandii
          - tam to jest _podstawowy_ sposób łatania dętki :-)

          Zwłaszcza, że 99 proc. rowerów w Holandii to właśnie takie miejskie z
          przekładnią planetarną (Shimano, Sram albo Sturmey Archer).
          • Gość: kondor IP: *.interq.pl 15.06.07, 21:18
            Zastanawiam się jak to technicznie jest możliwe.Żeby załatać dętkę trzeba
            wiedzieć gdzie jest dziura.Jak możesz sprawdzić gdzie ona jest nie wyciągając
            jej całej na zewnątrz.

            Gonzo napisał
            ..."częsciowe wyciągnięcie dętki bez ściągania koła, namierzenie dziurk i
            zaklejenie łatką na zimno"...
            A jak częściowo wyciągnie dętkę gdzie dziurki nie znajdzie.Pewnie będzie
            wyciągał kolejną część.Nie jest powiedziane że i tam tą dudkę znajdzie.
            Może czegoś nie wiem jak tak to mi pomóż.
            • Gość: Gonzo IP: *.ztpnet.pl 15.06.07, 22:24
              Gonzo miał na myśli pozostawienie tylko tego fragmentu dętki, którego nie można
              wyjąć bo uniemożliwia to wentyl. Reszta jest prosta, wyciągasz bokiem, pompujesz
              aby wykryć chore miejsce, łatasz, wsadzasz spowrotem pod oponę, pompujesz do
              pełna, jedziesz. Gonzo napisał, że ten sposób nie zawsze jest skuteczny, bo jest
              martwe pole w pobliżu wentyla właśnie (tego fragmentu nie wyciągniemy na
              wierzch) . Pozdro.
              • Gość: suv IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.06.07, 22:45
                Gość portalu: Gonzo napisał(a):

                > Gonzo napisał, że ten sposób nie zawsze jest skuteczny, bo jest
                > martwe pole w pobliżu wentyla właśnie (tego fragmentu nie wyciągniemy na
                > wierzch) . Pozdro.

                Ależ oczywiście, że się da wyciągnąć na wierzch! Wypychasz wentyl palcem tak, że
                wyskakuje z obręczy. Oczywiście, nie jest to wszystko takie łatwe jak w
                przypadku koła wyciągniętego z ramy, ale jak najbardziej się da. Po prostu
                musisz wcześniej zrzucić oponę na całej długości obręczy, żeby jedną krawędzią
                była poza nią i żeby do dętki na całym obwodzie był nieskrępowany dostęp. Wtedy
                możesz całą dętkę zewlec z obręczy włącznie z wentylem. Tyle, że będzie między
                kołem a widełkami ramy i bagażnika.

                Jedyne, czego się nie da bez wyciągania koła z ramy, to zmienić dętki na nową.
                  • kto mi powie czy naprawde jest to wygodny i dobry rower koła 28 cali
                    amortyzatory tylko jak sie nim jezdzi lepiej niz na góralu dodam ze 70% trasy
                    to asfalt chodnik itp. a 30% to sciezki lesne

                    w moim goralu strasznie huczą opony i hamują na asfalcie , co jest lepsze goral
                    czy taki rower trekingowo-miejski serdeczne dzięki za pomoc
                    • Gość: kondor IP: *.interq.pl 17.06.07, 23:01
                      Nie rozumiem dlaczego sobie to tak komplikować. Odkręcenie koła jest prostą
                      czynnością,a o ile łatwiej wtedy zdjąć dętkę z obręczy,wymienić jak też załatać.
                      No ale co kto woli .Każdy sposób dobry do jakiego jesteśmy przyzwyczajeni.

                      ferdek37 - masz górala,więc nic nie stoi na przeszkodzie aby kupić trekinga.
                      Będziesz wybierał rower w zależności od trasy po jakiej chcesz kręcić.
                      • ok ,ale pytam tak ogolnie ktory jest lepszy na to i na to -drogi asfaltowe i
                        sciezki lesne nie jakies ekstremalne kocie łby
                        • Kupiłem taki rowerek z Nexusem 7, także z wszystkimi innymi bajerami bez klimy
                          chyba tylko i ona jest tym rowerkiem zachwycona. Komfort jazdy nieporównywalny
                          z innymi rowerami. Faktem jest, że strome podjazdy są klopotliwe, bo "jedynka"
                          w nexusie to nie "jedynka" w góralu. Ale na w miarę równej powierzchni ten
                          rower mimo sporej wagi przyśpiesza momentalnie. Ruszasz z dowolnego biegu i w
                          miare rosnacej prędkości po prostu zmieniasz biegi. Bez żadnych dźwięków,
                          pisków, zgrzytow. Tylko coraz twardziej obracają się pedały. Bardzo polecam
                          amatorom przejażdżek turystycznych.
                          • Gość: beny IP: *.bater.net.pl 18.06.07, 19:13
                            Faktem jest, że strome podjazdy są klopotliwe, bo "jedynka"
                            > w nexusie to nie "jedynka" w góralu.


                            możesz to wytłumaczyc ? dokładniej to jest az tak zle z podjazdem pod górki ?
                            • Po prostu nie można porównywać przełożeń roweru górskiego z turystyczną przerzutką
                              nexus. W góralu na przełożeniu 1/1 podjedziesz bardzo powoli pod bardzo strome
                              wzniesienie. Takiego samego stromego wzniesienia prawdopodobnie nie pokonasz na
                              jedynce nexusa. Jeździmy po Mazurach, krajobraz tu pagórkowaty, wzniesień nie
                              brakuje, ale na pewno nie można ich porównać z terenami typowo górskimi. Za to na
                              płaskiej powierzchni (nie mówiąc już o zjazdach) rower przyspiesza bardzo szybko.
                              Najprościej mówiąc, to rower nie do jazdy ekstremalnej, lecz długich tras
                              turystycznych.
                              • Gość: beny IP: *.bater.net.pl 18.06.07, 22:22
                                czyli na wyjazd za miasto i wzniesienia ktore występują prawie wszędzie i te
                                większe i mniejsze nie będzie problemu z podjazdem ? zastanawiam sie czy
                                kupic rower z nexus 8 czy deore 3 przód 8 tył ,nie jestem jakims wyczynowcem
                                tylko chetnie spędzam miło czas 2 razy w tygodniu na wypadach z rodziną po za
                                miasto
                                • Rower z nexus to jest na pewno luksusem. Także jeśli chodzi o cenę.
                                  Zwróć uwagę, że cena samej przerzutki to kilkaset złotych. Może więc być
                                  porównywalna z ceną całego, choć zapewne kiepskiego roweru z tradycyjnymi
                                  przerzutkami. Na wspólne wypady poza miasto z rodziną na pewno się nadaje.
                                  Ja jeżdżę 10-letnim Giantem GSR800, ale mojej żonce kupiłem miesiąc temu Krossa
                                  z nexusem. Wg niej jazda na nim w porównaniu z poprzednim Grandem jest
                                  nieeeeeeporównywalnie przyjemniejsza. Dowodem na to jest także wzrost naszej
                                  prędkości średniej. Niby jazda dalej spokojna, ale średnia wychodzi znacznie
                                  większa.
                              • Gość: jonas IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.08.07, 21:09
                                ano0244 napisał:

                                > Po prostu nie można porównywać przełożeń roweru górskiego z turystyczną
                                > przerzutką nexus.
                                > W góralu na przełożeniu 1/1 podjedziesz bardzo powoli pod bardzo strome
                                > wzniesienie. Takiego samego stromego wzniesienia prawdopodobnie nie pokonasz
                                > najedynce nexusa.

                                To, jakie przełożenie daje jedynka w piaście wielobiegowej zależy jeszcze od
                                doboru przedniej i tylnej zębatki (od ilości zębów).
                • Gość: rowerand IP: *.core.lanet.net.pl 26.06.07, 10:51
                  ja proponuje na tył założyć opone z wkladka antyprzebiciowa - jest wiele modeli
                  a najbardziej ekstremalny to schwalbe marathon plus smartguard, ciezszy , ale
                  dodatkowe 5mm wkladki antyprzebiciowej robi swoje, do tego detka
                  samouszczelniajaca sie ( z jakims glutem w srodku zalewajacym ubytki) i ryzyko
                  kapcia z tylu i potrzeby dlugotrwalej i skomplikowanej intarwencji w tylnym kole
                  podczas wycieczki spada do jakichs 10-15%
                  • Gość: dobiasz IP: *.dip.t-dialin.net 05.08.07, 21:48
                    > ja proponuje na tył założyć opone z wkladka antyprzebiciowa - jest wiele modeli
                    > a najbardziej ekstremalny to schwalbe marathon plus smartguard, ciezszy , ale
                    > dodatkowe 5mm wkladki antyprzebiciowej robi swoje, do tego detka
                    > samouszczelniajaca sie ( z jakims glutem w srodku zalewajacym ubytki) i ryzyko
                    > kapcia z tylu i potrzeby dlugotrwalej i skomplikowanej intarwencji w tylnym kol
                    > e
                    > podczas wycieczki spada do jakichs 10-15%

                    Potwierdzam i polecam. Ja przez jakiś czas wychodziłem z założenia, że żonie do
                    roweru miejskiego nie będę płacił nie wiadomo ile za dętki i opony, bo co to za
                    obciążenia itp. Po kilku złapanych gumach (które oczywiście ja musiałem łatać -
                    jeszcze parę złapanych gum i chyba zmieniałbym dętki jak na pit-stopie w
                    McLarenie ;-) ) kupiliśmy Schwalbe Marathon (co prawda w wersji zwykłej, nie
                    plus) i dętki też Schwalbe i jak ręką odjął. Już nawet komfort pompowania
                    (wentyl!) jest zupełnie inny, niż przy tanich dętkach, nie mówiąc o
                    (bez)awaryjności. IMHO lepiej zainwestować w porządne opony i porządne ale
                    normalne dętki, niż kupować te niby bezawaryjne (z tym samouszczelniającym się
                    gówienkiem) ale tanie.

                    Nie ma co oszczędzać. Na niczym, zresztą ;-)

                    A co do zmiany dętki przy przerzutkach w piaście - kwestia wprawy. Owszem,
                    czasami trzeba ze 2 klucze więcej mieć przy sobie (albo np. śrubokręt
                    krzyżakowy). Ale to naprawdę żadna filozofia. Tak się tylko za pierwszym razem
                    wydaje ;-)

                    D.
                    • Gość: Dideq IP: *.toya.net.pl 12.08.07, 10:53
                      Poza tym przy Nexusie 8 linkę odczepia sie takim fajnym wichajsterkiem. Zero
                      wysiłku i linka się odczepia sama :D
                    • witam,

                      jezdze rowerkiem z przelozeniami w torpedzie. drugiego dnia
                      uzytkowania zlapalem gume:( po zmianie detki (czyli zdemontowaniu i
                      zamontowaniu kola z powrotem) przelozenia nie dzialaly. Gdzie
                      zrobilem blad?

                      pz

                      Adam
                      • trzba wyregulować przerzutkę - przy piaście jak sie konczy likna
                        powonno być małe pokrętło, którym kręcisz i sprawdzasz, czy już sie
                        przrzuca bez problemu..
                        jesli to nie zadziala - pozostaje Ci tylko serwis..
                        powodzenia
                        --
                        i po co było przeżyć mi, gdy męką stał się każdy dzień
                        i walką jest by trwać, by być, a walka ta.. przegrana jest..
                      • Gość: jantor IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.08.07, 10:29
                        Prosta sprawa-po kazdym montazu kola nalezy wyregulowac
                        biegi.Zakladam,ze kolo ustawiles symetrycznie w ramie.
                        Napisz co to za piasta-Sachs?Sturmey Archer?Shimano?Zasada
                        regulacji w tych piastach jest taka sama,roznia sie tylko sposobem w
                        zaleznosci od typu.Cala operacja to pare minut.Nalezy manetke
                        ustawic na ostatnim biegu i podlaczyc linke do piasty.W tej pozycji
                        (na ostatnim biegu)linka powinna byc prawie luzna lub inaczej mowiac
                        tylko delikatnie naprezona.Potem trzeba sie kawalek przejechac i
                        skorygowac naprezenie linki.Jesli nie wchodza nizsze biegi-
                        podciagnac linke,jesli nie wchodza wyzsze-troszke popuscic.
                        Jak sie "naumiesz"to bedziesz to robic z zamknietymi
                        oczami,praktycznie po paru probach mozna tak podlaczyc linke,ze od
                        razu wszystko dziala.Naprawde nic trudnego,pozdrawiam!
              • Gość: rozapro IP: *.com 16.10.08, 11:57
                EE tam te wasze sposoby... - kupuje sie dodatkowa najtansza dentke
                (16pln) i tubke butaprenu (taki klej 5pln??) zdejmuje sie kolo z
                roweru, sciaga opone z rawki i wyciaga oryginalna dentke wlewa sie
                do opony butapren, nastepnie wklada sie najtansza dentke i pompuje -
                a potem sie czeka az sie to wszsytko zaklei. Po zaklejeniu za pomoca
                ostrego nozyka odcinamy wentyl i przecinamy dentke w oponie - i do
                tak spreparowanej "oponodentki" - wkladamy oryginalna dentke, calosc
                zakladamy na rawke, pompujemy, potem montujemy do roweru napinajac
                odpowiednio lancuch - i zapominamy o wszystkim :)
                Od kilku lat tak smigam po miescie i zadnych problemow, nul!! :)
    • Gość: Mariusz74 IP: 217.97.135.* 11.06.08, 13:54
      Kup bez zastanowienia albo Nexus lub Spectrum Sram S7. Posiadam
      rowery trekingowe z obiema przekładniami. Żadnych regulacji od
      chwili kupienia, żadnej obsługi. Koledzy piszą o oporze, myślę, że
      są zawodowcami i dla nich ma to znaczenie. Dla przeciętnego
      użytkownika nie jest wada. Bez żartów również, że napinanie łańcucha
      to jakiś problem. Co do naprawy - serwis, ale jest np. na sieci plik
      PDF przekładni Sram gdzie są "rozłożone" na części. Uważam, że można
      również naprawić samemu. A tak właściwie przekładnie te przeżyją na
      pewno inne części roweru.
    • Shimano nexus 8 nie jest najlepszym rozwiązaniem. Ta przekładnia ma przede
      wszystkim silnie nieliniowy rozkład przełożeń.
      Bierz Nexusa 7, jest tańsza, prostsza w konstrukcji i ma niemal idealny rozkład
      biegów.
      • Gość: q IP: *.media4.pl 11.06.08, 20:27
        ja i żona mamy Gazelle z Nexusem 7, takiego komfortu jazdy jeszcze na żadnym
        rowerze nie mieliśmy!

        a możliwość zmiany biegu na postoju na światłach to ułatwienie, które się
        docenia dopiero mając takie przerzutki
        • Gość: gość IP: 85.222.86.* 20.07.08, 08:53
          Witam
          Czy może ktoś podać wartości przełożeń tych przerzutek (Nexus 7 i Nexus 8) Z góry dziękuję :)

          A jakie macie doświadczenia w przypadku opcji posiadania hamulca zespolonego z taką przerzutką? Na skrzyżowaniu czasem przydaje się ustawić sobie odpowiednio korby kręcąc do tyłu, więc chyba lepiej wybrać planetarkę bez hamulca?

          pzdr
          • Gość: Jacu IP: *.icpnet.pl 20.07.08, 17:33
            Nexus 7: 0.63 - 1.55 (32,27,24,20,17,15,13)
            Nexus 8: 0.53 - 1.61 (38,31,27,24,20,16,14,12)


            W nawiasie biegi przeliczone na ząbki dla trybu 20T przy korbie.
            • Gość: gość IP: 85.222.86.* 22.07.08, 06:50
              Dzięki Jacu !
              Jeśli nie jest to problem to pomarudzę/poproszę o podanie całego zakresu przełożeń. Przeliczę je sobie na różne zębatki. Zaokrąglenia do całych zębów nie dają pełnego obrazu przełożeń. :)

              Kiedyś przy trzybiegowej przerzutce planetarnej stosowałem dwie zębatki (chyba 18 i 20 ) Większa z myślą o trudniejszym terenie. Niby nie wiele i przy tak małej liczbie przełożeń przesada, ale zawsze to dodatkowa możliwość. Udaje się to zrobić bez zmiany długości łańcucha jeśli przy większej zębatce koło w tylnym widelcu jest na tyle oddalone od skrajnego (najdalszego), że można je później przesunąć po pozornym wydłużeniu łańcucha gdy założymy mniejszą zębatkę. Przy większych różnicach zębów trzeba się liczyć ze zmianą długości łańcucha.

              pzdr
          • Nexusy 7 i 8 o ile mi wiadomo (a wiadomo mi niewiele) nie występują w wersji bez
            kontry, tak więc z ustawianiem korby w spoczynku raczej nici , bo hamulec łapie
            niemal błyskawicznie. Co do skuteczności, to niedawno zdarzyło mi się dotkliwie
            przegrzać Nexusa7 (dwa szybkie zjazdy na hamulcu oba po prawie 250m różnicy
            poziomów na krótkich odcinkach) - po prostu korba kręcona do tyłu zaczęła
            ustępować. Po wystygnięciu wszystko wróciło do normy dlatego rower musi mieć
            dodatkowe hamulce jeśli chcesz włóczyć sie po górach. Na równym hamowanie kontrą
            jest w zupełności wystarczające (pomijam sytuacje awaryjne, bo siła jaką rozwija
            hamulec w piaście jest z reguły mniejsza niż szczęki).
        • Po prawie półtora roku użytkowania przerzutek Nexus7 w rowerku mojej
          żonki, jestem pewien, że ona na niczym innym nie chciałaby już
          jeździć. Nawet nie wiedziałem, że takie rozwiązanie da jej tyle
          frajdy z jazdy. Wcześniej nabyty Grand, choć mało użytkowany i 100%
          sprawny stoi w piwnicy i gdyby nie goście, to pewnie by korzenie tam
          zapuścił na zawsze. Dzięki rowerkowi z przerzutkami Nexus (kupiłem
          jej na urodziny) mam w żonce stałego towarzysza na kilkudziesięciowe
          przejażdżki po naszych Mazurach. O ile wcześniej musiałem ją na
          jazdę mocno namawiać, w tej chwili często to ona mnie wyciąga na
          przejażdżki. Cała obsługa polega na smarowaniu łańcucha bez
          demontażu. W rozwiązaniu z tradycyjnymi przerzutkami smarowanie
          napędu trzeba wykonywać częściej. Jeśli więc ktoś chce sprawić
          swojej dziewczynie dobry prezent, to rowerek z Nexus7 będzie super
          rozwiązaniem.
    • Gość: praktyk IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.10.08, 09:11
      Zagladam tu sporadycznie - dlatego z takim opoznieniem wlaczam sie do rozmowy.
      Temat bliski mojemu sercu wiec chetnie podziele sie wlasnymi doswiadczeniami.
      Uzytkuje (rodzinnie) 4 rowery z nexusem, najstarszy ma 13 lat i piasty sprawuja
      sie rewelacyjnie. A jezdzimy sporo, choc nie ekstremalnie. Taka 'lajtowa'
      turystyka weekendowo-wakacyjna 50-80km dziennie. Jedyne problemy jakie mam
      dotycza linek i pancerzy, ktore z czasem maja coraz wieksze opory co objawia sie
      zle dzialajaca przerzutka na niskich biegach. No i co jakis czas wymiana
      lancucha i zebatek, ale to i tak 3x rzadziej niz w zwyklym rozwiazaniu.
      Moje wnioski w temacie, dotyczace zastosowania takiej piasty w rowerze
      turystycznym (sakwy!):
      1. zdecydowanie odradzam piaste z torpedem
      - slaba sila hamowania,
      - nie mozna latwo ustawic korby w wygodnym polozeniu startowym,
      - problemy z prowadzeniem obciazonego roweru na sporych stromiznach (np
      schody) - brak tylnego hamulca sterowanego recznie, niezbednego w takiej sytuacji
      2. Nie zalecam hamulca rolkowego - za slaba sila hamowania dla obciazonego
      roweru, choc ma on niewatpliwe zalety jak niewrazliwosc na pogode czy jakosc
      centrowania obreczy.
      3. piaste mozna zamontowac do ramy o dowolnym kącie szczeliny na kolo (np po
      zwyklej przerzutce) - stosuje sie wtedy odpowiedni dla ramy zestaw podkladek
      kontrujacych i napinacz lancucha (np Shimano Alfine, 40zl, 190g)
      4. Polozenie zakresu przelozen mozna latwo dopasowac do osobistych oczekiwan
      jezdzacego zmieniajac tylna zebatke (dostepne sa od 11 do 23 zebow)
      5. Gdy zakres przelozen jest zbyt maly, to mozna kupic piaste Rolhoff'a (514%,
      ok 1000 euro :-)) albo dolozyc klasyczna przednia przerzutke, tarcze od MTB
      (20-40 zebow) i napinacz lancucha alfine. Mamy wtedy 614% przelozenia (Nexus8)
      lub 496% (N7). Taki rower zaspokoi oczekiwania niemal wszystkich, choc tej
      przedniej przerzutki nie uzywa sie zbyt czesto. Praktycznie 99.9% zmian
      przelozenia dokonuje sie nexusem, a sporadycznie robi sie zmiane z przodu. W
      takim hybrydowym rozwiazaniu nie ma jazdy po przekosach, wszystkie kombinacje sa
      dozwolone i dzialaja idealnie a lancuch i zebatki zuzywaja sie znacznie wolniej.
      6. Opisywne problemy z demontazem kola to bajka - wystarczy raz przetrenowac
      zadanie z instrukcja w reku. Łatanie detki bez demontazu kola - stosuje od lat i
      szczerze dziwie sie gdy ktos robi to inaczej :-)
      7. Wieksze opory (czyli sprawnosc ukladu) - zaniedbywalne, to problem czysto
      naukowy i dotyczy tylko prawidlowo zmontowanych zestawow w pierwszej fazie
      eksploatacji. Potem, stopniowe zuzycie i brud powoduja, ze klasyczna przerzutka
      jest mniej sprawna od piasty wielobiegowej. Ale rozmawiamy o ulamkach procenta!!
      Zmiana bieznika opony czy pozycji jadacego ma wiekszy wplyw na opory ruchu!!
      8. awaryjnosc, problemy z serwisem - wobec braku awarii nie mialem problemow z
      serwisem :-) a te ktore mialem dotycza ich totalnej niekompetencji w kwestii
      piast wielobiegowych. Opowiadaja czasem takie bzdury, ze nie wiadomo czy sie
      smiac czy plakac.
      9. Ale na szczescie jest internet. Polecam
      sheldonbrown.com/harris/hub.html
      hubstripping.wordpress.com/
      Kopalnia informacji i opinii.

      pozdrawiam
      • Gość: Przemo Frost IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.04.09, 10:35
        Kupiłem nowy rower z Nexusem 8 biegowym. ma zaledwie 2 dni przejechałem n nim 10
        km i zauważyłem szum w piaście podczas zmiany biegu od 4 w góre przez 6
        nastepnie 7 i na 8 biegu ten szum jest jwszcze wyraźniejszy ustawiłem koło tak
        jak piszecie żółte kropki na 4 BIEGU TWORZĄ LINIE NIE WIEM CO SIĘ DZIEJE :/ nie
        jeżdzę boję się ze coś popsuję niewiem o co chodzi rower nowy powinno działać
        wszystko jak należy a tu :/ DODAM ŻE MAM ROLKOWY HAMULEC
        • Moja piasta (Nexus 7) szumi i delikatnie terkota na wyższych
          biegach. Nie widze w tym żadnego problemu. Po prostu od 4 biegu
          uruchamia się druga sekcja przekładni/wyłącza się reduktor.
          • Gość: Przemo Frost IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.05.09, 11:22
            Czyli nic się tam nie dzieje złego ?? Sądziłem że trzeba to wyregulować jakoś,
            ale jeśli tak ma być to rozumiem, Koleś ze sklepu powiedział mi, że to się musi
            dotrzeć w pewnym sensie bo rower nowy. Drugi zaś z serwisu w ogóle nie chciał
            się wypowiadać - mówi że on się nie zna na tym - pomyślałem co to za serwis do
            cholery :) Jeśli ktoś ma doświadczenie w eksploatacji tego typu NEXUSA zapraszam
            na forum będę wdzieczny za wszelkie rady i podpowiedzi !!!!!!

            Pozdrawiam Serdecznie !
            • Gość: Robot IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.05.09, 10:06
              Witam !
              wracam do tematu ponieważ jest jednak coś nie tak z moim nexusem 8.
              mianowicie biegi 1,2,3 działają ok 4 chodzi ciężej niż 5 podczas jazdy na 4
              biegu coś "furocze" jakby opona tarła o ramę co jest wykluczone w przypadku
              mojego sprzętu. 5 piątka jest bezszelestna i działa bez zarzutu można powiedzieć
              idealni. 6,7 znowu słychać charakterystyczne "furkotanie". na 8 biegu "furkot"
              jest najgłośniejszy przypomina tarcie górskiej opony o ramę. Ja posiadam oponki
              Schwalbe 26x1.0 więc są to typowe szosówki. Jeśli ktoś miał coś podobnego proszę
              o podpowiedź czy biegi wymagają regulacji może servisu :/ dodam że już
              próbowałem regulacji opisanej wcześniej czyli na 4 biegu żółte kreski muszą się
              pokrywać i nic nie uległo zmianie.

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Bestsellery

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.