jakie przedszkole wybrać: większe, ale lepsze czy
mniejsze, ale mniej zorganizowane? obydwa prywatne, do państwowego nie mamy szans się dostać. Do wyboru mam:
1- przedszkole , które działa już 10 lat, super wnętrza, ogród, kadra - panie 30-50 lat, bogaty program, m.in. raz na 2 tyg. teatrzyki, wyjścia do muzeów, zoo itd. świetne oceny, dzieci podobno świetnie się rozwijają, ALE w grupie jest 25 dzieci i 2 panie
2- nowo powstałe przedszkole, w grupie maluszków póki co 6 dzieci, docelowo 12. Dwie panie. Wnętrza, ogród ok, ale zasadniczo nic tam się nie dzieje. Nie ma wyjść, nikt z zewnątrz nie przychodzi. Za to dzieci szybko podobno się adaptują ze względu na małą ilość dzieci i uwagę pań.
Po rozmowie w jednym i drugim przedszkolu moje odczucia wskazują na opcję nr 2. Pani przejęła się, wysłuchała, widać, że skupiła się na tym co mówię - na dziecku. Wiem, że mój synek tam szybciej by się zaaklimatyzował. W pierwszym przedszkolu pani powiedziała, że są zajęcia adaptacyjne, ale niektóre dzieci na tym etapie (3 latka w maju) nie nadają się jeszcze do przedszkola, czyli jeśli będzie ryczał- zabieraj go. Tłuką mi się myśli po głowie, bo z jednej strony chcę wyjść synkowi na przeciw, z drugiej chciałabym, żeby nauczył się żyć w dużej grupie i chciałabym wyciągnąć z przedszkola wszystko co można. co myślicie?