Dodaj do ulubionych

Wrażliwość - czy to przechodzi?

17.02.06, 08:37
Obserwujecie swoje pociechy i na pewno możecie już coś stwierdzić. Czy
wrażliwość naszych dzieci się zmienia? Jak myślicie, czy w przyszłości będzie
im łatwiej? Mam ogromną nadzieję, że tak.
Moja córka jest na dobrej drodze, jak sądzę. Gdy była niemowlęciem, bardzo
wrażliwa była na hałasy, ale to np. już przeszło. Generalnie nie
przeszkadzają jej głośne dźwięki, muzyka. Dopiero w miejscu takim jak sala
zabaw wygląda na zdenerwowana panującą tam atmosferą i hałasami. Ale jak
znajdzie sobie spokojne miejsce, to widzę, że nie hałas ją denerwuje.
Tylko obecność innych, bardziej ruchliwych dzieci smile Jednak, gdy ma do wyboru
zabawkę głośno grającą i cichą, wybierze tę bardziej cichą...
A jak zmieniają się Wasze dzieci? Czy możecie powiedzieć, że to zmiany na
lepsze?
--
Jesteś mamą pracującą? Witaj w Klubie
I zapraszam na Forum Dziecko Wrażliwe
Emilka ma...
Obserwuj wątek
    • anisr Re: Wrażliwość - czy to przechodzi? 17.02.06, 09:25
      Hmm...zmieniaja się na pewno ale wrazliwośc wydaje mi sie po prostu cechą
      charakteru wiec zmienia sie sposób jej okazywania.Olga ma 6 lat i nie jest juz
      niesiała ale wrażliwośc pozostała-w formie przejmowania sie innymi, empatii-
      czasem przesadnej,emocjonalnej reakcji na wszystkie zmainy.Np teraz mamy remont
      i Olge wciąz boli głowa,jest rozstrojona i wprost mówi że męczy ją to ze nie
      wie gdzie jest jej dom-wozimy ja do babci często.
      --
      Pozdrawiam Ania
      A tu nasze słonka i Kropkawink))
    • roseanne Re: Wrażliwość - czy to przechodzi? 18.02.06, 18:52
      (nad)wrazliwosc sie zmienia
      moj syn ma teraz 13 lat, wiec troszke z innej perspektywy na te problemy patrze-
      porownujec dodatkowo z zachowaniem corki potrafie mniejwiecej powiedziec co jest
      charakterystyczne dla wieku, a co jest nadwrazliwoscia

      co do ubran np syn za nic w swiecie nie zalozy spodnie jeansowych, ale po kilku
      latach tylko miekkiej dzianiny (dresy wszelakie) chetnie chodzi w sztruksach

      pewne rodzaje halasu - syreny alarmowe np przestaly przeszkadzac, co ciekawe po
      wytlumaczeniu dlaczego sa uzywane, czym rozni sie sygnal karteki od strazy
      pozarnej itd
      a rownoczesnie wciaz nie moge uzyc odkurzacza w pomieszczeniu gdzie on siedzi

      ciekawosc i jakby wewnetrzny przymus do uzyskania jaknajdokladniejszych
      informacji o tym co i jak ma sie wydarzyc z czasem sie tylko nasilil, ale
      przeciez na dobra sprawe, kto z nas lubi nieprzyjemne niespodzianki? smile

      --
      Inny Swiat - Zespół Aspergera
    • j_skr Re: Wrażliwość - czy to przechodzi? 03.03.06, 13:18
      nie zawsze przechodzi obawiam siesmilejako dziecko byłam bardzo wrazliwa i
      niesmiala. bywało że obrażałam się bez powodu, uciekałam i chowałam sie w
      różnych dziwnych miejscach. jak chodziłam jeszcze do przedszkola schowalam sie
      na strychu na godzine. opiekowała sie wtedy mna i dwójka stasrszego rodzenstwa
      ciocia, mało brakowało że zadzwoniłaby na policję.w pierwszej klasie szkoly
      podstawowej bałam sie poprosic pania,żeby mnie puściła do ubikacji-rezultat
      mokre spodnie. bardzo czesto zamykalam sie w sobie i długo trzeba było wyciągac
      ze mnie co złego się stało. do dzisiaj mi mi to zostało. Pózniej, w szkole i na
      studiach było lepiej ale wciaz w kluczowych momentach zycia ogarnia mnie ogromny
      stres.Tak było np. w mojej pierwszej pracy- skonczył sie na lekarstwach i
      terapii u psychologa.zastanawiam sie na ile moja wrazliwosc to skutek rozwodu
      rodziców(miałam 6 lat- juz dużo wcześniej "dziwnie" sie zachowywałam) a na ile
      sprawa genów.
      pozdrawiam
      • zuzanna56 Re: Wrażliwość - czy to przechodzi? 03.03.06, 16:30
        Mój syn był dzieckiem bardzo nieśmiałym i wrażliwym. Gdy miał 4 lata urodziła
        mu się siostra. Zawsze była w niego wpatrzona i to on był dla niej wzorem.
        Pomagał jej w różnych sytuacjach, z którymi sam by się nie zmierzył. Był po
        prostu jej opiekunem np. na zabawie karnawałowej albo na placu zabaw i ta rola
        pomogła mu samemu przezwyciężyć nieśmiałośc. Teraz nie wierzy,że kiedyś na
        spotkaniach rodzinnych siedział pod stołem.
        • goshka Re: Wrażliwość - czy to przechodzi? 07.03.06, 18:24
          Wydaje mi sie, ze wrazliwosc na pewno do konca nie przechodzi, bo to cecha
          charakteru, czlowiek po prostu z wiekiem uczy sie troche mniej wszystkim
          przejmowac, nabiera pewnosci siebie.
          Moj synek jest wrazliwy, ale widze pewne "postepy", zwlaszcza jak jest z nami,
          odywa sie do Pani w sklepie, nie uceka juz na raczki, jak widzi psa, nawiazuje
          kontakt z innymi dziecmi, a czasem nawet zgodzi sie poplywac na plecachsmile)

          Goshka
    • magdus74 Re: Wrażliwość - czy to przechodzi? 06.04.06, 10:49
      Cześć, znamy się z innego forum - histeryzująca 2,4 latka. U mnie jest
      podobnie ,jak u Ciebie. Myślę,że mała lubi dzieci, ze śmiechem i
      podekscytowaniem mówi o spotkaniach z nimi,ale gdy już jest nawet w niewielkiej
      grupie,trzyma mnie cały czas za rękę,nie chce nic powiedzieć i raczej nie
      włącza się do grupowej zabawy. Za to w domu bystrzacha i wesołek. Przy
      dorosłych ma mniejszą tremę. Właśnie myślałam ,jak ją trochę otworzyć, bez
      zbędnego nacisku. Póki co, po prostu chodzimy na plac zabaw,raz w tyg na
      zajęcia, czasem jakieś kulki. Podobno ja i mąż , moja siostra też byliśmy
      podobni, teraz jest w porządku(chociaż do przodowników pracy nie należymy),a
      więc to dodaje mi otuchy.
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka