Dodaj do ulubionych

zabieranie zabawek, bicie przez inne dzieci

04.09.07, 14:57
Witam,

Mój syn ma 3,5 roku. Na pewno jest dzieckiem bardziej wrażliwym niż
inne, trochę nieśmiałym (ale nie zawsze) i co mnie najbardziej
martwi nie umie sobie poradzić np. na placu zabaw z innymi dziećmi.
Nie umie się obronić, gdy inne dziecko chce mu zabrać zabawkę, po
prostu nie podejmuje zazwyczaj żadnej akcji obronnej, nieważne czy
zabiera mu dziecko starsze czy młodsze. Jeśli ma zaś ochotę pobawić
się zabawką innego dziecka, to nie weźmie jej gdy to dziecko jest w
pobliżu (nawet gdy tamto dziecko jej nie używa), dopiero jak
odejdzie to weźmie zabawkę. Podobnie jest gdy jakieś dziecko go
uderzy czy popchnie, nie umie się obronić - tłumaczymy mu, żeby w
razie gdy ktoś go uderzy oddał (chyba słusznie?). Jeśli ja widzę, że
ktoś go uderzył to zawsze zwracam uwagę "agresorowi" a Małego
pocieszam i tłumaczę, żeby nie dawał się bić czy zabierać zabawki.
On to rozumie i stara się stosować do tych rad i nawet parę razy się
zdarzyło, że nie dał sobie odebrać zabawki, jednak w większości
przypadków, szczególnie gdy jest zaskoczony sytuacją, strach go
paraliżuje i odpuszcza.

Mały się chyba boi dzieci, szczególnie tych, których nie zna, albo
tych, które kiedyś mu coś zrobiły. Źle się też czuje, gdy jest wokół
niego dużo dzieci, ale gdy spotyka swoich dobrych znajomych, potrafi
się fajnie bawić z nimi.

Może z czasem nauczy się walczyć o swoje, nie dawać się bić? Co ze
strony rodziców należałoby zrobić aby mu pomóc, aby nabrał pewności
siebie, odwagi, walczył o swoje? Prawie codziennie ma kontakt z
dziećmi na placu zabaw, pod opieką mamy czy taty sobie radzi, ale
gdyby nas nie było, byłoby mu ciężko, np. w przedszkolu.

Mały za rok prawdopodobnie pójdzie do przedszkola, teraz by sobie
chyba nie poradził, a może przedszkole dobrze by mu zrobiło?

Pozdrawiam i czekam na rady,
Marcin
Edytor zaawansowany
  • alex_cz 05.09.07, 00:56
    Witaj smile

    Wiesz.. ja jestem za opcją przedszkola.
    Wydaje mi się, że szybciej załapie o co chodzi tj nauczy się radzić sobie w
    różnych takich społecznych sytuacjach w grupie rówieśniczej kiedy ma z nią do
    czynienia codziennie po kilka godzin , niż miałoby to miejsce na placu zabaw,
    gdzie jest z opiekunem.
    Odnajdzie swoje miejsce i swój sposób na radzenie sobie w sytuacjach dla niego
    trudnych.

    Oczywiście to tylko moja opinia mocno subiektywna wink
    Sama mam ten sam przypadek osobniczy i po nowym roku jako 2,5 latek stanie w
    szeregu przedszkolaków.
    Obserwuję go na placu zabaw i widzę, że szybciej łapie zasady "obrony
    koniecznej" od kolegów, niż z mojego ględzenia wink)) Co oczywiście nie oznacza,
    że wycofałam się z tej roli. Jednak trochę więcej czasu daję sobie na dojście do
    syna (a jemu tym samym na poradzenie sobie samemu) w sytuacji problemowej (nie
    licząc bicia)

    Co do postępowania rodziców - bardzo, bardzo dużo czułości i wsparcia.
    Niewskazane bycie surowym rodzicem. Czasami lepiej odpuścić w pewnych sprawach,
    dać więcej luzu dziecku w takich codziennych scenkach rodzajowych itd

    tyle ode mnie
    cały czas uczącej się życia
    mamy dwulatka
    pozdrawiam Cię serdecznie

  • marcin.zbk 05.09.07, 11:26
    alex_cz napisała:

    > Wiesz.. ja jestem za opcją przedszkola.
    > Wydaje mi się, że szybciej załapie o co chodzi tj nauczy się
    radzić sobie w
    > różnych takich społecznych sytuacjach w grupie rówieśniczej kiedy
    ma z nią do
    > czynienia codziennie po kilka godzin , niż miałoby to miejsce na
    placu zabaw,
    > gdzie jest z opiekunem.
    > Odnajdzie swoje miejsce i swój sposób na radzenie sobie w
    sytuacjach dla niego
    > trudnych.

    Na chwilę obecną jest plan aby poszedł do przedszkola od września
    2008, ale może byśmy go posłali jak będzie miał równo 4 lata czyli
    za pół roku, w lutym. Być może przedszkole dobrze mu zrobi, przez
    pierwszych kilka miesięcy chodziłby po 4 godziny dziennie. Teraz nie
    chcemy go dawać do przedszkola ze względu na to, że od 2 lat na
    jesieni łapał poważne choroby zakończone szpitalem - obawiam się, że
    w przedszkolu mógłby coś załapać.

    Ale czy dobrze jest wysłać dziecko do przedszkola w trakcie trwania
    roku szkolnego, gdy trafi na zżytą ze sobą grupę? Będzie wtedy nowy
    w grupie. Może lepiej zapisać od września gdy nowych dzieci będzie
    więcej?

    Chyba jego trudności w kontaktach z dziećmi wynikają właśnie z tego,
    że ma zbyt mało do czynienia z innymi dziećmi.
  • cyborgus 05.09.07, 20:33
    to ze nie ma duzo kontaktow samodzielnych z dziecmi, to jedna
    sprawa, ale glownie to chyba sprawa jego charakteru. Po prostu nie
    jest z tych przebojowych - a wiadomo, takim zawsze trudniejsmile)
    Z przedszkolem masz racje - jezeli mialby zaczac chodzic z grupa
    dzieci ktore juz sie znaja i sa zzyte, a on jeden bedzie nowy - to
    moze sie okazac ze to mu nie pomoze za bardzo. Moze sprawdzcie
    wczesniej, ile nowych dzieci doszloby razem z nim? Generalnie tez
    uwazam, ze przedszkole powinno dobrze wplynac, zwlaszcza ze ma juz
    3.5 roku. Ech, latwo sie pisze, a sama dzis odstawilam ryczaca 2.5
    latke, i sama ryczalamsmile
    --
    "Unattended children will be given a shot of espresso and a free
    puppy" .......
  • marcin.zbk 06.09.07, 11:08
    cyborgus napisała:

    > to ze nie ma duzo kontaktow samodzielnych z dziecmi, to jedna
    > sprawa, ale glownie to chyba sprawa jego charakteru. Po prostu nie
    > jest z tych przebojowych - a wiadomo, takim zawsze trudniejsmile)

    Dobrze to ujęłaś, mój syn nie jest przebojowy smile Jednak widać, że
    robi postępy i to mnie cieszy.
  • alex_cz 05.09.07, 21:59
    Zgadzam się z Cyborgus - zdecydowanie lepiej, żeby nie był sam w roli debiutanta
    przedszkolnego.
    A w międzyczasie może jakieś zajęcia w klubach malucha np raz w tygodniu - w
    zależności od jego zdrowia. To też fajne doświadczenie dla naszych dzieci.

  • marcin.zbk 06.09.07, 11:01
    alex_cz napisała:

    > A w międzyczasie może jakieś zajęcia w klubach malucha np raz w
    > tygodniu - w
    > zależności od jego zdrowia. To też fajne doświadczenie dla naszych
    > dzieci.

    A moglibyście polecić jakiś fajny klub malucha w Warszawie lub
    okolicach? Gdzie takich klubów szukać?
  • cyborgus 06.09.07, 20:48
    ja ci nie pomoge, bo pisze z za wielkiej wodysmile)

    popytaj znajomych, porozgladaj sie - teraz wszedzie sa jakies
    zajecia dla dzieci. Moja mala chodzi na gimnastyke, jakies tam
    spiewanki-tancowankki- to sa zajecia z rodzicami, wiec jest jej
    latwiej uczestniczyc.

    Albo zapytaj na forum e-mama, ewentualnie lokalnym warszawskim, to
    pewnie dostaniesz duzo namiarow.
    --
    "Unattended children will be given a shot of espresso and a free
    puppy" .......

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka