Temat juz troche przestarzaly, ale znam to forum dopiero od wczoraj
(genialne). Mieszkamy zupelnie sami w Niemczech i nie mielismy
wyboru. Starszy syn Wojtek od 11 miesiaca zycia chodzil do
niemieckiej Tagesmutter ktora nauczyla go niemieckiego, jezdzenia na
tzw. bobycarze (auto do odpychania nogami) i innych pozytecznych
rzeczy.(Skarb-kobieta)
Mlodszy od 4 miesiaca mial opiekunke rosjanke mowiaca dobrze po
niemiecku (jak jej bylo wygodnie mogla do malego mowic po rosyjsku-
bo lepiej tym samym wyrazala emocje do dziecka). Od 3 miesiecy
synkiem opiekuje sie wyzej wspomniana Tagesmutter i absolutnie nie
ma klopotow z komunikacja z dzieckiem.
Wniosek: moim zdaniem mowiaca po polsku opekunka nie jest tak wazna
jak ktos kto dobrze opiekuje sie naszymi pociechami.
A w domu trzeba intensywnie pilnowac i kultywowac nasz jezyk.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.