olliesmum napisała:
> MOze by zachecic zone do nauki niemeickiego?
> Moj maz zaczal uczyc sie polskiego dopiero po 12 latach znajomosci wiec nigdy
> nie jest za pozno! A mysle, ze to duzo daje jesli chodzi o akceptacje i szacune
> k
> ze strony dziecka dla jezyka mniejszosci. No i wtedy rzeczywiscie rozmowy w tym
> jezyku sa mozliwe z udzialem obojga rodzicow - moj malzonek twierdzi ze nie
> zasze musze mu tlumaczyc, bo duzo juz rozumie

.
Zona dobrze zna jezyk niemiecki, czyli tlumaczyc nie musimy, ale uklad jezykowy mamy, jaki jest, bo jest dla nas najbardziej naturalny. Czasem zona mowi do mnie cos po niemiecku, czasem ja do niej, ale to wyjatki.
> Aha, mysle jeszcze o tym, by wyslac synka kiedys na oboz czy kolonie do Polski,
> moze w Twoim przypadku Twoja corka mialaby ochote pojechac na cos takiego do Niemiec?
W planach oczywiscie mamy takie wyjazdy
Pozdrawiam
--
Risando (corka 11/2001, tata (to ja): niem, mama: pol, mieszkamy w Polsce)