Gazeta.pl   Forum   Prywatne   Polonia   Wielojęzyczność w rodzinie   Re: ujemne strony

Re: ujemne strony

Autor: risando 09.10.09, 15:38
Dodaj do ulubionych zarchiwizowany
olliesmum napisała:

> MOze by zachecic zone do nauki niemeickiego? smile
> Moj maz zaczal uczyc sie polskiego dopiero po 12 latach znajomosci wiec nigdy
> nie jest za pozno! A mysle, ze to duzo daje jesli chodzi o akceptacje i szacune
> k
> ze strony dziecka dla jezyka mniejszosci. No i wtedy rzeczywiscie rozmowy w tym
> jezyku sa mozliwe z udzialem obojga rodzicow - moj malzonek twierdzi ze nie
> zasze musze mu tlumaczyc, bo duzo juz rozumie smile.

Zona dobrze zna jezyk niemiecki, czyli tlumaczyc nie musimy, ale uklad jezykowy mamy, jaki jest, bo jest dla nas najbardziej naturalny. Czasem zona mowi do mnie cos po niemiecku, czasem ja do niej, ale to wyjatki.

> Aha, mysle jeszcze o tym, by wyslac synka kiedys na oboz czy kolonie do Polski,
> moze w Twoim przypadku Twoja corka mialaby ochote pojechac na cos takiego do Niemiec?

W planach oczywiscie mamy takie wyjazdysmile

Pozdrawiam

--
Risando (corka 11/2001, tata (to ja): niem, mama: pol, mieszkamy w Polsce)
Poleć znajomemu Powiadomienie zostało wysłane
Poleć tę wypowiedź znajomemu
  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
Pokaż wszystkie

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Ostatnio odwiedzane wątki

Zaloguj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.