a ja niestety w duzej mierze musze sie zgodzic z tym, co napisane w tymze artykule.
mieszkajac w Niemczech- ponad 10 lat- mialam stycznosc z wieloma polskimi
rodzinami. ich zachowanie bylo dokladnie takie. wiele z tych rodzin to byli
wlasnie emigranci lat 80tych. sami kaleczyli jezyk do granic mozliwosci, ale
uparcie uzywali go w kontaktach z wlasnymi dziecmi.
ja bylam po tej drugiej stronie...... pomagalam ich dzieciom w odrabianiu
lekcji, usilowalam wyplenic bledy w ich niemieckim- czesto bez wiekszego skutku,
niestety
wiec to nie taka znow abstrakcja, czy margines.