Uparcie mowie do malej po polsku, maz po niemiecku, my miedzy soba
po angielsku a nasza mala (1 rok i 5 mies), wybiera sobie jeden
wyraz okreslajacy dana rzecz, np na butelke z napojem w srodku mowi
zawsze:saft, bez wzgledu na to co jest w srodku, moze wg niej to
znaczy:butelka?(Maz najchetniej daje jej do picia sok z woda.Na
szczescie reaguje, kiedy mowie przynies butelke.)Jej wybor jest
taki:wybiera najprostsze slowo:
Na powtanie mowi po angielku:hi!(nie czesc ani hallo)Do mnie po
polsku:mamus.Na pilke zawsze :ball (tu wersja niemiecka)
U was tez tak bylo, jest?
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.