Jak powiedzieć dziecku, żeby coś powiedziało?
Witam wszystkich serdecznie, dziękuję za dzielenie się waszymi
spostrzeżeniami co do wielojęzyczności.
Mam córeczkę w wieku 2 lat i trzech miesięcy, do tej pory świetnie nam idzie
rozmawianie wyłącznie po polsku, jednak ostatnio zastanawiam się nad takim
problemem... Kiedy chcę jej powiedzieć, żeby coś powiedziala trzeciej osobie,
ona oczywiście zwraca się do niej po polsku, sama jeszcze nie jest w stanie
tłumaczyć.
Chodzi mi o sytuacje w stylu "powiedz babci, żeby ci dała wody", gdzie jej
reakcja to poproszenie o wodę po polsku. I w zależności od reakcji tej
trzeciej osoby, widzę, że czasami jest lekko zagubiona, nie rozumiejąc
dlaczego ten ktoś jej nie rozumie, skoro dobrze to powiedziała...
Nie wiem za bardzo, jak sobie z tym poradzić... czasami mieszam dwa języki i
mówię część zdania po polsku, a część po hiszpańsku lub katalońsku, w
zależności od rozmówcy, wychodzi mi np "Powiedz dziewczynce, że quieres
jugar con ella..." (chcesz się z nią pobawić)
Casami mówię jej zdanie po polsku, po czym dodaję, że musi je powiedzieć po
katalońsku, tak jak do taty, i podpowiadam jej, jak ono ma brzmieć.
Nie sądzę, żeby było to najlepszym rozwiązaniem, ale żal mi jej kiedy stara się
porozumieć z kimś i nie może, zwłaszcza z innym dziećmi.
Staram się pogłębiać jej świadomość, że są różne języki, sama zauważa, że mama
mówi inaczej niż tato i wiele rzeczy potrafi nazwać w dwóch językach.
Z drugiej zaś strony myślę, że to taki etap, który poprostu trzeba przeczekać, i wkrótce ona sama
będzie doskonale wiedziała do kogo ma się zwracać w danym języku.
Jak wy sobie radzicie w tych sytuacjach?