Witam,
Moj 10-letni syn, urodzony i wychowany w Irlandii. Pierwszy jezyk to
angielski. Po polsku mowi, choc jednak bardziej zawile zagadnienia
zdecydowanie latwiej mu wyjasnic po angielsku. Gdy mowi po polsku,
ma silny akcent np. nie zamiast "czapka" brzmi to bardziej
jak "ciapka", troche jak male dziecko. Poprawiony, potrafi wymowic
dane slowo poprawnie, ale robi to z wysilkie. Moje pytanie, czy
korygowac to na kazdym kroku? Czy cwiczyc mowienie bez akcentu? Nie
chce go zniechecic do mowienia po polsku poprzez ciagle zwracanie
uwagi. Teraz uczymy sie czytac po polsku, kazdego dnia 1, 2 strony,
na razie to takie troche "dukanie", ale jest coraz lepiej..
Co radzicie?
J
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.