Gazeta.pl   Forum   Prywatne   Polonia   Wielojęzyczność w rodzinie   Witam

Witam

Autor: ewikowa 14.11.09, 17:43
Dodaj do ulubionych zarchiwizowany
Dopiero co niedawno 'wpadlam' na to forum po raz pierwszy i stwierdzilam, ze
powinnam sie przedstawicsmile

Mieszkam w Polsce ale urodzilam sie w Australii. Rodzice moi sa polakami wiec
i w domu mowili do nas tylko i wylacznie po polsku. Obydwoje pracuja w
szkolach w Australii, wiec problemem z angielskim nie majawink Mam trzech braci
i wszyscy mowimy biegle po polsku ale miedzy soba mowimy po angielsku bo jest
'szybciej i latwiej'wink - oczywiscie mama z tata bez przerwy powtarzali 'mowcie
po polsku' ale dla nas i tak angielski bedzie na pierwszym miejscu.

Od 9 lat jestem w polsce (przyjechalam na rok i tak juz zostalam) i wyszlam za
polaka. Nasza coreczka ma prawie 3 latka i ja do niej mowie tylko i wylacznie
po angielsku i oglada bajki itp tez po angielsku. Moi bracia do niej tez mowia
po angielsku ale moi rodzice, po polsku - najbardziej chyba z tego powodu, ze
dla mnie byloby to baaaardzo dziwne jakby zaczeli do niej po angielsku
mowic!!wink z mezem w domu rozmawiamy po polsku ale czasami po angielsku - on
wiecej rozumie, niz potrafi powiedziec po angielsku (poprawnie znaczy sie!)

Musze powiedziec, ze bylo mi strasznie trudno mowic na poczatku mowic do
coreczki po angielsku - bo pomimo tego, ze angielski bedzie zawsze dla mnie
latwiejszy, tak zawsze bylo to wazne, zeby do dzieci mowic po polsku, zeby sie
polskiego uczyly - a ja na odwrot musialamsmile Jak narazie coreczka mowi wiecej
po angielsku niz po polsku (duzo wiecej czasu spedza ze mna) ale nie martwie
sie tym zbytniosmile Chyba wlasnie z powodu wlasnych doswiadczen, zdecydowalam
sie na studnia lingwistycznewink (przedmiot 'bilingualism' nazwalismy 'group
therapy for bilinguals' wink))

z 'wielojezycznosci' najbardziej mnie interesuje 'codeswitching' bo teraz
widze ze z bracmi i innymi dziecmi urodzonymi w australii z pochodzenia
polskiego, jednak mielismy nasze 'zasady' tzn co mozna tlumaczyc, a co niesmile

pomimo tego, ze wiem, ze sie da...i wiem, ze mozna...i wiem, ze dzieci moga
pozniej mowic...to i tak czasami sie ma chwile slabosci i potrzebe wsparcia -
a szczegolnie wsparcie w 'ignorowaniu' jednej czesci rodziny ktora sie bez
przerwy czepiasmile))

Pozdrawiam Was serdecznie!


Poleć znajomemu Powiadomienie zostało wysłane
Poleć tę wypowiedź znajomemu
  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
Pokaż wszystkie

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Ostatnio odwiedzane wątki

Zaloguj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.