Re: a jednak wczesna nauka czytania
W ksiazce Tracy Tokuhama Espinosa "Raising Multilingual children"
przeczytalam, ze nie nalezy uczyc czytania i pisania jednoczesnie w
jezykach, ktore uzywaja tego samego zapisu (czyli pol- ang- fr-niem
itd nie ale np pol i jap tak). Chcialam zeby syn najpierw nauczyl
sie polskiego. Kiedy mial trzy lata, uczyl sie polskich liter.
Potem urodzila sie jego siostra i juz nie mialam czasu z nim dalej
pracowac, wtedy nauke przejela szkola - od 3,5 lat uczy sie pisac i
czytac po francusku metoda Montessori. Przez caly ten czas nie
zapomnial jak czytac po polsku i pomimo, ze nie cwiczyl dalej
polskiego, to umie czytac po polsku. Nauczyl sie czytac po
francusku i to pozwala mu, znajac zasady polkiej wymowy, czytac
rowniez po polsku. Wczoraj go sprawdzilam, niby przypadkiem
poprosilam o przeczytanie paru slow a potem zdan. Sama jestem
zaskoczona, on umie czytac w miare plynnie, bez dukania, czy
skladania sylab, oczywiscie pomylil sie ze dwa razy i nie umial
przeczytac slowa jastrząb ale i tak mysle, ze jest super.
Jezeli twoje dziecko ma juz ugruntowany angielski, to mozesz
spokojnie zabrac sie za polski - polecam dwie pozycje w wypowiedzi
ponizej.
--
jagabiss
syn 2004, corka 2007 mama: pol, papa: jap, poza tym ang i ML fr