Nie jest tak wcale źle jak piszesz. Ja mam pięciolatka, który przez
godzinę dziennie ma zajęcia w polskiej zerówce szkolnej. Oczywiście
nie ma w programie nauki czytania, ale to nie oznacza, że dzieci się
literek nie uczą. Nie ma zakazu tylko sa zalecenia. A to zupełnie co
innego.
Gdyby rodzice tak nie histeryzowali to mieli by teraz 6 latki w
pierwszych klasach a siedmiolatki w drugich. A tak obudzili się z
ręką w nocniku, bo program został dostosowany dla mniejszych dzieci,
które zaczynaja szkołę wcześniej.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.