Witam serdecznie!
Jestem dopiero na poczatku drogi, wiec moje pytanie banalne: Czy
poprawiac moja 13-miesieczna core, gdy na pytanie jak robi kaczka
odpowiada "papapapa", bo wlasnie tak kwacze kaczka po grecku? Tych
roznic jest wiecej. Pies szczeka tutaj gawgawgaw a nie hauhau, zaba
kumka kuaxkuaxkuax. Poprawiac, tlumaczyc, ze po polsku zwierzatka
wydaja inne odglosy? Czy poczekac z tlumaczeniem, zeby sie w tej
malej lepetynie nie pomieszalo. Generalnie caly swiat jej objasniam
po polsku tylko przy zwierzecej mowie mnie zastopowalo czy nie za
duzo wszystkiego na raz staram sie jej wcisnac.
U Was zapewne tez zwierzeta "mowia" inaczej, wiec jak Wy i Wasze
dzieci sie z tym uporaliscie?
--
Polki w Grecji