Dodaj do ulubionych

jak "sprzedac" dzieciom przeprowadzke?

18.03.10, 18:30
moze to nie jest scisle temat zwiazany z wielojezycznoscia ale mimo
wszystko licze na was i wasze doswiadczenia. Jak byc moze pamietacie
z poprzedniego watku mieszkamy w UK (ja PL maz DE) i w lecie
przeprowadzamy sie do Niemiec. Nasze 3 corki jeszcze nie wiedza o
tym. Mieszkamy w UK od 4 lat, starsze corki (7,5 i 4,5) sa tutaj
zintegrowane i maja liczne grono przyjaciol, uwielbiaja swoja
szkole, nauczycieli, traktuja to miejsce jako ich dom. Obawiam sie
tej naszej rozmowy kiedy je poinformujemy, ze od nowego roku
szkolnego beda w innej szkole, w innym miescie itp. Starsza cora
szczegolnie jest bardzo emocjonalna i bardzo przywiazuje sie do
ludzi. Czy ktores z Was ma doswiadczenie z takimi sprawami? Jak
przeprowadzic taka rozmowe? Czy mozna im to jakos "oslodzic"? Skoro
przeprowadzka odbedzie sie w sierpniu kiedy im w ogole powiedziec,
juz niedlugo czy moze poczekac do np czerwca? Niektorzy z naszego
otoczenia wiedza o tej decyzji ale prosilismy zeby sie pilnowali
przy dzieciach i nie wygadali ale caly czas sie denerwuje ze komus
sie "wymsknie" i wtedy dzieci nie dowiedza sie od nas i to bylaby
szczegolna klapa.
Acha i jeszcze cos - w maju wybieramy sie na rekonesans i tez aby w
nowym miiejscu szukac mieszkania, dzieci co prawda w tym czasie beda
u moich rodzicow w PL ale na pare dni do nas przyjada i wtedy chcemy
im zorganizowac jakies atrakcje, czy moze wtedy im powiedziec, czy
przed tym wyjazdem? Poradzcie cos please...
Edytor zaawansowany
  • olliesmum 18.03.10, 22:03
    Moim zdaniem, dzieci powinno sie przygotowac do takiej waznej zmiany
    zyciowej jak najlepiej potrafimy.
    My przeprowadzilismy sie pol roku temu na druga strone Dublina
    tylko, ale to juz byla calkiem duza zmiana dla dziecka, bo w
    ostatnim miejscu miszkal od niemowlectwa, musial zmienic szkole,
    kolegow, cale otoczenie.
    Zanim jeszcze znalezlismy tu dom do wynajecia, bylismy pare razy
    zwiedzac cala dzielnice, raz poszlismy na obiad, raz na zakupy.
    Zwiedzilismy tez nowa szkole i synek (wyedy 7 lat) byl na godzinnej
    lekcji w swojej przyszlej klasie. W czerwcu pozegnal sie z
    nauczycielami i dziecmi w starej szkole... Tesknil za nimi na
    poczatku ale teraz jest duzo lepiej.
    Ja mysle, ze dzieciom nie tylko nalezy sie szacunek i powinno sie je
    wtajemniczac w plany rodzinne, ale ze i z przyczyn praktycznych
    warto jest przygotowac na nowy etap w zyciu.
    Im dluzej im nie bedziecie mowic o przeprowadzce, tym wiekszy to
    bedzie dla nich szok i bol... i moze zal do rodzicow, ze cos tak
    waznego przed dziecmi ukrywali... osobiscie nie rozumiem pobudek
    ludzi, kotrzy uwazaja, ze dzieciom nie powinno sie mowic o tak
    waznym dla nich wydarzeniu.
    Moim zdaniem powinniscie im powiedziec jak najszybciej, w specjalnym
    momencie, tluamczec dlaczeg sie zdecydowaliscie przeprowadzic i
    jakie nowe fajne rzeczy na nich moga czekac w nowym miejscu.
    Uprzedzajac je wczesniej dacie im rowniez szanse pozegnania sie z
    przyjaciolmi i ulubionymi miejscami oraz przygotowania do
    przeprowadzki, takze psychologicznego.

    Mysle, ze sam fakt, ze potraktujecie dzieci na powaznie i z
    szacunkiem bedize dla nich istotny smile.
    Poza tym nie bedizecie musieli sie stresowac tym, ze Wam sie
    cos "wymsknie" wink.
    Ja nawet maluchy bym przygotowywala do takich zmian.
    Powodzenia i nic sie nie boj! smile
  • mali-nki 18.03.10, 23:39
    olliesmum dziekuje ci za wypowiedz, masz duzo racji w tym zeby
    dzieci traktowac z szacunkiem i zeby z nimi planowac pewne sprawy.
    Oczywiscie najpierw my musielismy podjac ta trudna decyzje jako
    rodzice. Chodzi mi o to jaki jest najlepszy moment przekazania tej
    informacji. Ja/my wychodzilismy z zalozenia ze jak sie za wczesnie
    dzieciom powie to tez nie jest dla nich dobre gdyz wtedy ten czas
    oczekiwania na moment przeprowadzki bylby za trudny emocjonalnie.
    Moj strach jest spowodowany glownie tym, ze szczegolnie starsza
    corka jest bardzo zaangazowana osobka we wszystko co sie wokol niej
    dzieje, w swoich przyjaciol, klase i szkole i obawiam sie ze bardzo
    zle zareaguje na ta kolejna zmiane w jej zyciu i ze przez nastepne
    miesiace az do momentu przeprowadzki bedzie to ciezki czas.ALe moze
    tez dzieci nas zupelnie swoja reakcja zaskocza i sie okaze ze
    niepotrzebnie tak sie martwilismy?
  • olliesmum 19.03.10, 05:33
    Mal-inki, ja mysle, ze jak corce powiesz wostanim momencie to bedzie
    to o wele wiekszy szok, niz gdy dasz jej czas by sie do zmiany
    przygotowac...
    Ja wiem, ze my, wspolczesni rodzice chcemy dzieciom zaoszczedzic
    wszelkiego bolu i frustracji, ale one musza sie nauczyc radzic sobie
    z takimi sytuacjami, inaczej nie beda dobrze przygotowane do zycia
    samodzielnego i do akceptowania trudnych sytuacji.
    Poza tym, uwierz mi, dzieci czesto sa wbrew pozorom elastyczne i
    choc najpierw protestuja szybko sie moga w nowej sytuacji odnalezc.
    Moja znajoma przeprowadzila sie do Szkocji w zeszlym roku -
    wlasciwie tylko na rok - i jej 10-letnia corka byla zla na nia,
    mowiac ze mama zrujnowala" jej zycie... Oczywiscie w miedzyczasie
    znalazla nowe kolezanki i polubila nowa szkole smile.
    Jesli twoja corka jest aktywna osobka, to mysle, ze bedzie w stanie
    znalezc sobie owych przyjaciol.
    Ja mysle, ze jesli chcesz dzieci lagodnie przygotowac do zmiany,
    moze zacznijcie najpierw luzne rozmowy na temat, ze byc moze
    bedziecie sie musieli przeprowadzic, ze sa ku temu wazne przyczyny,
    moze obejrzyjcie jakis film na ten temat albo poczytajcie ksiazke i
    porozmawiajcie na temat ewentualnej przeprowadzki.
    Tu znalazlam jeszcze pare linkow, moze beda pomocne smile
    www.forumpediatryczne.pl/txt/a,4888,0,Przeprowadzka,%20nowa%
    20szko%C5%82a:%20wielka%20zmiana%20w%20%C5%BCyciu%20m%C5%82odego%
    20cz%C5%82owieka
    www.superkid.pl/blog/inteligencja-dziecka/emocjonalna/jak-twoje-dzieci-reaguja-na-zmiany/
  • olliesmum 19.03.10, 05:46
    Aha, jeszcze co do momentu, kiedy chcesz dzieciom pwoiedziec o
    przeprowadzce - ja bym napewno nie czekala do wakacji, ale uczynila
    to na tyle wczesniej, by dzieci mogly sie takze pozegnac ze szkola i
    z przyjaciolmi... Wiesz, to z jednej strony smutny dla kazdego
    moment ale z drugiej strony dzieciom jest przyjemnie jesli widza, ze
    inni je lubia i cos przygotuja na pozegnanie. Moze nawet zorganizuj
    taka good-bye party? Mysle, ze rytualy i cermonie wink pomagaja oraz
    pozwalaja zaznaczyc koniec czegos, czyniac przejscie do nowej fazy w
    zyciu jak gdyby logicznym a w kazdym razie nieuniknionym...
    Twoja corka moze na takiej party rozdac wszystkim nowy adres i
    liczyc na podtrzymanie wiezi chocby listownie czy przez internet.

    Pytalas wczesniej, czy dzieciom powiedziec o przeprowadzce, gdy Twoi
    rodzice przyjada sie nimi zajac a wy pojedziecie na rekonesans do
    Niemiec. Ja mysle, ze powinniscie im to powiedziec na tyle wczesniej
    zeby dzeci nie czuly sie pozostawione przez Was krotko przed Waszym
    wyjazdem, bo wtedy poczuja sie moze zagrozone...

    Poza tym nie wiem, dokad sie przeprowadzacie, ale w erze Internetu
    moze moglibyscie wczesniej rzucic okiem online wspolnie na domy
    jakie sa oferowane w tej miejscowosci i razem z dziecmi porozmawiac
    o tym, co im i Wam sie w nich podoba, co nie + popatrzyc na google
    maps i inne strony na ktorych mozna znalezc zdjecia nowej
    miescowosci.
    Rozumiem, ze po niemiecku dzieci Wasze mowia albo przynajmniej
    rozumieja?
  • gosiash 19.03.10, 11:55
    Też się zgadzam, że dzieciom trzeba powiedzieć jak najszybciej.
    Tylko teraz kwestia od której strony podejść do tematu. Bo, albo
    można powiedzieć, że mamusia i tatuś podjęli decyzje. Przeprowadzamy
    się.
    Ale jeszcze lepszą formą (tylko niestety trudną do wykonania w
    Waszym przypadku) było by takie przypadkowe przedstawienie miejsca,
    z wieloma atrakcjami i wtedy rzucenie "Ale tu fajnie. Podoba Wam
    się? Może byśmy tu zamieszkali?" Na tej zasadzie moja 6 latka
    chętnie zamieszkała by w Londynie wink Owszem jakby już przyszło co do
    czego, to pewnie były by łzy rozstania, ale chodzi o taki pierwszy
    entuzjazm.
    I tu przejdę do rzeczy b. ważnej, wg mnie. Z Twojego postu wynika,
    ze jesteście pełni obaw co do przeprowadzki (zupełnie to naturalne),
    ale rzeczy dzieciom dobrze 'sprzedać' temat postarajcie się
    przedstawiać wizję przeprowadzki jako fantastyczną przygodę. Wasze
    nastawienie musi się przejawiać jako pozytywne. Wiesz co Twoje
    dzieci lubią, więc na tej wycieczce zapoznawczej dobrze im pokazać
    jakieś fajne miejsca, place zabaw, parki, biblioteki, basen. No nie
    wiem, co Twoje dzieci lubią robić. Ksiązki i filmy to b. dobry
    pomysł, ja bym poszukała jakichś pisarzy niemieckich, którzy piszą o
    przygodach dzieci w Niemczek. Wtedy będziesz mogła odnieść to do
    przeprowadzki, "o zobacz to się właśnie dzieje w kraju do którego
    jedziemy". No i oczywiście język. Ćwiczcie niemiecki kiedy tylko się
    da, bo domyślam się, że angielski jest w tej chwili językiem
    silniejszym.
  • mali-nki 19.03.10, 12:55
    dziewczyny dzieki - macie absolutna racje w waszych wypowiedziach i
    dziekuje wam za wasze pomysly i linki. Tylko mam wrazenie, ze z
    mojego postu wynika, ze rozwazamy poinformowanie dzieci o tym
    doslownie na ostatnia chwile - a tak nie jest. To jest dla mnie
    jasne ze to byloby zle. Nam sie niedawno urodzilo 3 dziecko i to tez
    byl powod ze zwlekalismy z tym tematem bo i tak bylo duzo zmian w
    strukturze rodziny.
    Chodzilo mi o to czy rozmawiac o tym juz teraz (przeprowadzka jest
    pod koniec lipca, pod koniec sierpnia zaczyna sie szkola w Berlinie)
    czyli mamy polowe marca czy jeszcze troche poczekac. Niedlugo sa
    wakacje wielkanoce i myslimy zeby wtedy usiasc razem i o tym
    porozmawiac, zeby dzieci sie oswoily z ta mysla i potem po
    Wielkanocy poinformuja swoje kolezanki i nauczycieli (co oczywiscie
    my tez zrobimy oficjalnie w szkole).Mam nadzieje, ze to nie bedzie
    za wczesnie, bo od tego czasu do konca roku szkolnego po koniec
    lipca beda zyly z mysla, ze niedlugo ten ich czas sie tutaj skonczy.
    A zreszta nie wiem - moze tak nie bedzie. Moze faktycznie jestem
    zbytnio przewrazliwio na na tym punkcie.Spowodowane to jest moze
    tym, ze starsza corka zawsze bardzo przezywala, plakala jak jakas
    kolezanka odchodzila z klasy (bylo pare takich przypadkow) albo byla
    zmiana nauczycielki i trzeba bylo sie pozegnac ze stara. Z wielu tez
    naszych rozmow wynikalo, ze corka snuje juz cala przyszlosc zwiazana
    z tym miejscem i krajem np niedawno postanowila, ze bedzie
    nauczycielka i bedzie pracowac w swojej szkole jak dorosnie smile albo
    juz wie do jakiej secondary school chce isc... Oczywiscie to sa
    dzieciece mrzonki ale ja wtedy widze jaka ona jest niesamowicie
    przywiazana i sama po cichu panikuje...
    Jezeli chodzi o ten rekonesans to bedzie tak, ze my przez pierwszy
    tydzien bedziemy szukac mieszkania a starsze corki beda w tym czasie
    w PL, bo jak wiecie ogladanie iles tam mieszkan dziennie to nie jest
    zbyt latwe zadanie i tez dla dzieci niezbyt przyjemne. Pod koniec
    tego rekonesansu dzieci maja byc przywiezione przez mame do nas i
    wtedy chcemy im miasto pokazac z jak nejlepszej strony, pokazac im
    wiele atrakcji, moze nawet wtedy juz bedziemy wiedziec cos o szkole
    i mozna im ja tez pokazac - wiec taki mamy plan.
    Juz teraz maz czyta dzieciom Puenktchen und Anton Kaestnera, gdzie
    akcja dzieje sie w Berlinie. Pozdrawiam i dzieki za sugestie.
  • risando 19.03.10, 13:13
    > Juz teraz maz czyta dzieciom Puenktchen und Anton Kaestnera, gdzie
    > akcja dzieje sie w Berlinie.

    Polecam Conni in der großen Stadt. Akcja toczy sie w Berlinie.

    Pozdrawiam


    --
    Risando (corka 11/2001, tata (to ja): niem, mama: pol, mieszkamy w Polsce)
  • olliesmum 19.03.10, 17:36
    Jesli sie przeprowadzacie do Berlina, to moim zdaniem macie
    ulatwione zadanie. Ja mieszkalam tam przez 12 lat i mysle, ze jest
    to swietne miasto dla dzieci smile. My sie zawsze tam zatrzymujemy po
    drodze do Pl i moj synek uwielbia tam tyle rzeczy. W ogole jakbys
    chcial moglabym spytac moja dobra kolezanke ktora tam mieszka i ma
    corke w wieku niespelna 9 lat o informacje z pierwszej reki (po
    niem. lub po hiszp.)
    Pozdrawiam
  • kocianna 21.03.10, 18:42
    Ja mam młodsze dziecko, ale na nią doskonale podziałała obietnica... pływania z
    delfinami. W Moskwie jest delfinarium, w którym jest to możliwe, odkąd jej
    obiecałam, że po przeprowadzce pójdziemy, mówiła o tym codziennie!
    --
    On nie jest winny, on jest inny

    Blog o życiu z pięciolatką w Moskwie
  • anew3 22.03.10, 12:22
    trudna sprawa, nie palcie za soba mostow, powiedz im o waszych
    planach jak najszybciej i przekonaj, ze do GB bedziecie czesto
    wracac, odwiedzac waszych przyjaciol , podtrzymywac kontakty i ze
    jesli nowe miejsce wam nie bedzie pasowalo to zawsze mozecie
    wrocic. tak przy okazji czy wy jestescie naprawde pewni, ze chcecie
    tam zamieszkac?

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka