Nie chce/nie lubie mowic po polsku Dodaj do ulubionych

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • Nie lubie, nie ow do mnie po polsku. Tak oto skwitowala mame swoja moja chrzesnica.
    Bardzo mi to lezy jakos na sercu, bo bym chciala zeby moja corka mowila po polsku, moze kiedys one razem tez by mogly w tym jezyku...

    Czy wasze dzieci tez mialy taki okres? pewnie i tak...
    chyba nie potrzebuje rady, co robic, tylko tak musze napisac, co mi lezy na sercu.
    Ale jakos ja usprawiedliwiam ta mala istotke. Mama miesza, przedszkole gora, wiec latwiej po niemiecku. Jasne. Ma 3 lata i 3 mies.
    Do mnie sie tez nigdy nie odezwala inaczej, jak po niem, choc ja zawsze do niej po polsku, zreszta tak, jak do mojej corki. u nas OPOL.

    • A czy to ,,nie, nie lubie" odnosi sie tylko do jezyka, czy rowniez do jedzenia, ubierania sie, chodzenia tam, gdzie mama kaze, sprzatania po sobie i jest to taki bunt masowy?

      Duzo sie slyszy o buncie dwulatka, ale to trzylatki sa bardziej niezalezne (i komunikatywne) i badaja granice swoich mozliwosci, miedzy innymi ,,testujac" otoczenie na slowo ,,nie" i pochodne.

      P.S. Moje dziecko zamiast ,,nie lubie" uzywa ,,boje sie" czyli nie ubiera sie samo, bo ,,sie boi", nie odlozy ksiazki bo ,,sie boi", bedzie dalej zaczepiac kota ,,bo sie boi" (ona, nie kot). U dziecko przyjaciolki slowem- wytrychem jest ,,boli"... ot, dziecieca logika.
      --
      < swoją drogą podoba mi się że Niemiec mieszkajacy w PL
      pomaga Polce mieszkającej w DE jak zachować język polski w Niemczech ))>- by jan.kran
      forum o wielojezycznosci w rodzinie: tiny.cc/6qmhV
    • U nas OPOL, dzieci najpierw biegle po polsku, potem przychodzil francuski, wlasciwie w przedszkolu, ale polki wciaz jest dla nich jezykiem, w ktorym latwiej im wyrazic emocje.
      Na razie buntu nie odnotowalam, ale sa jeszcze mali.
      --
      http://www.suwaczki.com/tickers/wff2x1hpjb4i8jnf.png
      http://www.suwaczki.com/tickers/82doj44jaag5402d.png
      http://www.suwaczki.com/tickers/gyxwf71xkqk29ajj.png
      • Cudzego dziecka, nawet jesli to Twoja chrzesnica, nie wychowasz.
        Mozesz tylko dalej robic swoje, tj. na podobne slowa chrzesnicy spokojnie odpowiedziec, ze TY mowisz po polsku i juz.
        Moze nie pojdzie na skarge do mamy...
        --
        Alors viens mettre de la couleur dans mon univers...
    • jasne, ze dla nij Polski jets obcy..bo wszycy dookolo mowia po innemu.
      Moje tez tak ma..ale nie ma przepros.. jak wiem, ze cos potrafi powiedziec to ma powiedziec.. ostatnio mow cosraz wiecej..sklada juz zdania..np "o tata, zobacz jaki duzy statek"... ale i tak jakies 80% to niemiecki...
      • nie zgadzam sie, ze jest to dla niej obcy jezyk.
        w koncu mama do niej czasem po polsku, a babcia i tp, znajaca tylko pl, tez w ojczystym...

        duzo zalezy od dziecka, ale rodzice tez sa wazni. podejscie.




        • > w koncu mama do niej czasem po polsku, a babcia i tp, znajaca tylko pl, tez w o


          Mama czasem po polsku? Nwszyscy dookolq mowia w innym jezyku..a poslki slyszytyle od ciebie. I czasme od kohosinnego.... No to jest dla niej obcy jezyk....ona woli inny, ten ktorym porozumiewa sie cale otoczenie, dzieci w przedszkolu itd....


          --
          iBabcia - do czego zdolna jest milosc babci
          ___________________________________________
          www.youtube.com/watch?v=wMvDauvckAY
          • nie jest calkiem obcy, poniewaz gdy ja mowie caly czas do polsku odpowiada po niemiecku.
            Wiec rozumie, a to juz Cossmile

            ale to nie moje dziecko, wychowywac nie mam zamiaru.
            choc szkoda.... uwazam osobiscie
            • moja corka, lat 5 zna polski pasywnie, i nie odpowiada po polsku, bo brakuje jej slow,
              mysle ze wynika to z ubogiego kontaktu z jezykiem po prostu. Tylko matka mowiaca do dziecka po polsku to, moim zdaniem, za malo.
              Daje dobra baze to nauki jezyka, ale nie zapewni aktywnosci. Przynajmniej u mnie tak jest. Ojciec Niemiec, otoczenie UK, tylko ja mowie po polsku, kontakt z dziadkami i rodzina prawie zerowy, jestesmy w Pl moze z tydzien w roku.....cudow nie da sie uzyskac. Mam nadzieje, ze kiedys pojedzie na dluzej do Pl i zacznie mowic....
              Cala moja rodzina oczywiscie jest oburzona, ze nie robie wysilku i dziecko nie mowi po polsku. Oczywiasice cala rodzina mowi plynnie tylko w 1 jezyku....
              • oj...u mnie dokladnie tak samo... Mala nie mowi po polsku w zasadzie ani slowa. Rozumie wszystko, mowic nie chce. Polski tylko ode mnie, do tego czasem jakies filmy po polsku. Czekam na jakies dluzsze wakacje w Polsce aby "zapomniec " niemiecki. Moze to cos da. Ale Twoj wpis mnie powaznie zasmucil. W oparciu o przyklad risando mam ciagle cien nadziei, ze nastapi przelom. Ale chwile zwatpienia sa coraz czestsze, mimo, ze Mala nie ma jeszcze 3 lat.
              • dziewczyny, ale stosujecie OPOL?
                ja ma nadzieje, ze wlasnie przez to, ze jestem konsekwentna, bedzie dobrze.
                • Z uporem maniaka, niezaleznie od otoczenia, ludzi i komentarzy. Jezeli jedziemy na zakupy, mowie po polsku, mala grzecznie tlumaczy na niemiecki dla reszty rodziny. Mysle, ze bledem bylo pozwolenie jej na odpowiadanie po niemiecku, mimo, ze poprawiam i powtarzam po polsku jej slowa. W malej glowce zakodowane, ze mama rozumie jak odpowiada tak jak mowi tata. Czekam na cud i dluzszy pobyt w Polsce. Po powrocie miala chwile przelamania ale szybko przeszlo. Sadze, ze dopoki nie zobaczy, ze inni mowia tak jak mama i inaczej nie rozumieja oraz tego, ze ja "zapomne" niemiecki, nie przejdzie ze znajomosci biernej w czynna.
                  Jakie sa wasze doswiadczenia???
                  • natkazander napisała:
                    Mysle, ze bledem bylo pozwolenie jej na odpowiadanie po niemiecku, mimo,
                    > ze poprawiam i powtarzam po polsku jej slowa.

                    co to znaczy, ze pozwolilas na odpowiadanie?


                    > Jakie sa wasze doswiadczenia???
                    opol i tylko opol. od czasu, jak poszla w wieku 2 lat do zlobka, bywalo ciezko. ale ja nieugieta. gdy juz za duzo do mnie po niem, staram sie tak formulowac pytania ze odpowiada po polsku. typu?
                    kaja? mama, saft.
                    ja: chciabys sok?
                    kaja: uhm
                    ja: co bys chciala?
                    kaja: sok

                    oczywiscie nie kazdy dialog mozna tak przeksztalcic.
                    a, i to o czym pisal Risando. Metoda pluszakowa. Kai lalki mowia tylko po polsku, takie dialogi sobie prowadzimy. Zadna nie "odzywa sie" po niemiecku smile
                    ale tygodniowa wizyta dziadkow z Polski i co za tym idzie przerwa swiateczna w przedszkolu znowu mnie ucieszyly.

                    Kaja skonczyla w pazdz 3 lata.

    • tak mowil tez syn kolezanki, przeszlo mu po paru wizytach w pl, gdzie mogl sie tym jezykiem porozumiewac i gdzie bylo fajnie smile
      --
      http://emoty.blox.pl/resource/gwizdze.gif
    • Troche pobawie sie w "adwokata diabla" czy tez bardziej z polskiego "wloze kij w mrowisko" ale duzo sie tutaj mowi o OPOL, o tym, ze mama tylko po polsku "no to za malo", dzieci nie chca, rozumieja, ale nie mowia. Wszystko teoretycznie moze byc wytlumaczone, ale wiele osob tutaj piszacych zapomina, ze jezyk to nie tylko "gadanie". Jesli alternatywa dla niemieckiego (czy tez innego jezyka), w ktorym dziecko oglada bajki, bawi sie z dziecmi, chodzi do szkoly, no ogolnie swietnie sie bawi jest "gadanie" do mamy, to wybaczcie, cudow nie ma co sie spodziewac. Polski bedzie sie tym dzieciom, do ktorych sie tylko "gada" jawil jako NUUUUUUUDA!

      Z reka na sercu, te, ktorych dzieci nie odpowiadaja po polsku: oprocz tego, ze "mowicie do nich" po polsku co jeszcze z nimi po polsku robicie? Ile znaja od Was piosenek po polsku? Ile wierszykow na pamiec (najlepiej z pokazywaniem)? Jak czesto polski sluzy Wam do super zabawy (ot, chocby te lalki czy pluszaki wspomniane wyzej)? I to nie ma byc 15 minut dziennie, to musi byc naturalnie, nieustannie, caly czas ktory spedzacie z dzieckiem. Zakupy i juz recytujemy "Na straganie" wybierajac warzywa smile

      Moja kuzynka mieszka w Kanadzie, w czesci francuskiej (kombinacja: ojciec-fran, ojciec-z-matka-ang, matka-pol). Polakow w okolicy nie ma. Do Polski, wiadomo, raz na rok i to nie na dlugo bo urlop nie pozwala. Rodzina za czesto tez nie przyjezdza. Jej dzieci (troje, w tym dwoje blizniat: 9 i 6) mowia przepieknie i plynnie po polsku. Ze soba w domu tez sie po polsku bawia bo od zawsze domowa zabawa kojarzyla im sie z polskim, choc polski wylacznie do (pracujacej) mamy. Ojciec nigdy po polsku sie nie nauczyl choc cos-tam rozumie. Klasyka tutaj opisywanych problemow. Roznica polega tylko na podejsciu: nie na zasadzie "ciezko pracuje, zeby moje dziecko mowilo po polsku i mnie samej to ciazy" tylko "uwielbiam bawic sie po polsku z moimi dziecmi, zartujac, wymyslajac, pokazujac cos, czego po angielsku nikt wczesniej im nie pokazal". Te dzieci maja cale tony polskich ksiazeczek, programow komputerowych i bajek na DVD, ktorych zazdroszcza im ang-fran jezyczni koledzy.

      Tak wiec, nie to, zeby tu komus cos zarzucac, ale pamietajcie, ze jezyk to nie tylko komunikowanie potrzeb, to rowniez a moze przede wszystkim: wyrazanie emocji, opisywanie swiata i poznawanie go. Bawcie sie jezykiem, jak napisala suesslen spiewajcie, uczcie wierszykow, dowcipow, rzeczy, ktore beda oryginalne, jedyne, godne pozazdroszczenia. Powodzenia!
      • alez oczywiscie,ze sie bawimy!
        po polsku rzecz jasna

        i czytamy mnoooostwo polskich ksiazek,
        do tego recytujemy, znamy smieszne powiedzonka
        i spiewamy, i sluchamy piosenek w radiu i na cd
        i nawet jak sie upomina o bajke, to wlaczam tylko polska

        ale... ja to wszystko robie, a kolezanka juz nie i dlatego ten polski moze byc, jak piszesz nudny dla jej corki

        ale w Niemczech latwiej po niemiecku, wiec wyglada to czsem tak, jak wyglada... a i tata nie ulatwia, mysle...
      • Piosenki, wierszyki, filmy i ksiazki. Zabawy paluszkowe i udzial malej we wszystkim co robie. WIem, to zadne tlumaczenie, ze wieczorem jestem w domu jaks godzine zanim mala powinna isc spac. Dzieci Twojej kuzynki sa o wiele starsze niz moje male. Mam cazs, nie szukam wymowek, walcze i mam nadzieje. Czarne mysli sa normalne. Wychowanie dziecka to jest praca, ale przez zabawe. Tu masz racje. Ale szczegolnie dla mnie polski to jezyk emocji, a tym samym zabawy z mala. I tak zostanie. Co z tego wyjdzie to zobaczymym, mam jeszcze kilka lat, zanim bede oceniac rezultaty.
    • Jeżeli rodzic mówi w swoim języku, nie mieszając go z drugim , to dziecko zakoduje sobie, ze do mamy mówi się w tym języku a do taty i innym. Zawsze mówiłam do niej po polsku i moja córka jest perfekt 2 jezyczna.
      Zna wiersze w 2 językach, rozumie bajki, sluchowiska, filmy czy teatralne spektakle. I najważniejsze umie czytac tych 2 językach. Jak pisze swoje opowiadania czy wiersze, to raz po polsku, a innym razem po francusku. Tak samo jak bawi sie Playmobil czy lalkami, jej monolog jest raz w jednym, raz w drugim jezyku.
      Mojej prawie 7latce tłumaczę francuska czy angielska gramatyke po polsku.
      Tata wracając do domu późno w nocy, wszedł do jej pokoju i powiedział kocham cię po francusku, a ona przez sen odpowiedziała mu to samo po polsku. Sni rowniez w obydwu jezykach. Ale ona nie lubi jak do niej mówię po fr., to nienaturalne.
      A tematów do rozmów nie brakuje, nawet jeżeli jestem jedyna osoba z ktora moze porozmawiać. I trzeba dodać, ze skypowy kontakt z babcia tez jest ważny.
      Ale w czasie wizyt u francuskojezycznych znajomych, gdy mówi do mnie to mówi po polsku. Uważam, ze jeżeli chce się aby dziecko mówiło w twoim języku, nie można do niego mówić w innym.
      • czesto mam wrazenie ze jestescie dumne z tego, ze wasze dziec nie mowia po polsku.
        Czy tylko ja mam tak genialne dziecko co wlada od urodzenie dwoma jezykami, wiedzac od samego poczatku w jakim jezyku mowi, zmienia akcent z niemieckiego na polski tak ze jak jestem w PL to nikt by nie pomyslala ze dzieco tam nie mieszka i na odwrot ???
        Owczem czasem brakuje mu slow fachowych (np ze szkoly jak sie ucza czgos tam)
        ale moje dziecko mowi biegle w obu jezykach... kurcze i nie wchodzi mi w moja glowke to ze mozna miec taki klopot ...Ja sama jestem wychowana od 7 roku zycia w niemczech i calkiem dobrze mi idzie w obu jezykach, nawet niezle pisze po polsku jak na samouka.


        --
        Das Leben ist ein Ponyhof...
        • dumne?

          nie odnioslam takiego wrazenia na tym forum, bynajmniej...

          a dziecko masz genialne, zazdzoszcze, choc szkolniaka nie mozna chyba porownac do przedszkolaka?
          • kaskahh napisała:


            > a dziecko masz genialne, zazdzoszcze, choc szkolniaka nie mozna chyba porownac
            > do przedszkolaka?

            on tak ma od przedszkola z dwoma jezykami, nigdy nie mial z tym problemu.
            Ale napisalam to ze od urodzenia jest wychowany w dwoch jezykach, i nigdy sie nad tym nie zastanawialam jak to robic.
            Syn ma 10 lat wiec nie jest jakis wyrosniety bydlak z niego.



            --
            Das Leben ist ein Ponyhof...
        • Dzieki... myslalam, ze to forum sluzy konstruktywnej wymianie doswiadczej i motywacji a nie dolowaniu maluczkich co i tak zle w zyciu robia... moze dzieki Twojej wspanialej znajomosci polskiego czytaj ze zrozumieniem... Kazdy z nas ma inna historie, inne mozliwsci i uklady rodzinne nie mowiac juz o tak podstawowym czynniku jak wiek dziecka.... Nie pakuj wszystkiego do jednego worka i nie oceniaj nas. W tym momencie mozesz powiedziec, ze Ci sie udalo? - Gratulacje. Ja sie nie poddaje. Z gory dziekuje za zrozumienie.
          Jeszcze jedno, nawet w literaturze fachowej znajdziesz rozne poziomy i definicje wielojezycznosci...
          • Ja uwazam ze skoro jeden z rodzicow jest polakiem to nie ma innej opcji.
            Moj maz mowi do syna po polsku bo po niemiecko nie mowi tak plynnie jak ja.
            Ja natomiast mowie czesciej po niemiecku.
            Jezdzimy rowniez do polski do tesciow.Nie wyobrazam sobie aby moj syn sie nie dogadal z dziadkami.Mamy w PL domek nad jeziorem i co tam jedziemy, to sasiadka sie dziwi, ze syn tak pieknie mowi po polsku, jestem dumna z tego.
            Ale to moze dlatego ze syn ma wyzsze IQ niz jego rowniesnicy (syn ma ADHD i byl testowany na inteligencje poniewaz sie nudzil w szkole, w przedszkolu znal tabliczke mnozenia, za to nie cierpi j.niemieckiego jako przedmiot, nie rozpoznaje literki D i B )
            Jednak totalny brak problemow w dwujezycznosci jezeli chodz o mowe.
            Pisac i czytac po polsku (jeszcze) nie potrafi, ale widze ze sam sie do tego zabiera smile

            I nie wsadzam wszystkich do jednego wora, to jest poprostu moje zdanie bo sama jako dziecko bylam wychowana dwujezycznie, moje dziecko rowniez i kupa innych moich znajomych tez.
            Mam jedna ciotke ktora zabraniala swoim dzieciom mowic po polsku (nie dostawaly kieszonkowego jak mowily po polsku) a potem wlasnie opowiadala znajomym w PL ze dzieciaki nie chca mowic po polsku, ze im wygodniej po niemiecku.Oni wtedy wyjechli razem z nami do niemiec.Obecnie mamy po 33 lata i one faktycznie nie mowia po polsku, ja natomiast jak widac mowie.Ciotka troche zaluje ale sie nie przyzna.
            Wlasnie dlatego takie a nie inne jest moje zdani na ten temat.
            Dla chcacego nic trudnego.


            --
            Das Leben ist ein Ponyhof...
            • wiesz... wszystko super i nawet zazdroszcze, ze masz tak inteligentne dziecko.
              Widocznie moja corka i inne forumkowe dzieci nie sa genialne.

              Dziekujemy za slowa otuchywink wszystkiego dobrego wam zycze
              • kaskahh napisała:

                > wiesz... wszystko super i nawet zazdroszcze, ze masz tak inteligentne dziecko.
                > Widocznie moja corka i inne forumkowe dzieci nie sa genialne.
                >
                > Dziekujemy za slowa otuchywink wszystkiego dobrego wam zycze

                Wiesz, jak sie nie ma zajecia na codzien to sie ich szuka...
                Ja tam akurat zajecie mam wiec nie szukam problemow u swojego dziecka.


                --
                Das Leben ist ein Ponyhof...
                • Gratuluje geniealnego dziecka... moje moze byc tylko normalne, ale w mniejszym lub wiekszym stopniu trzyjezyczne smile Alessia 27, dzieku Twojemu wpisoi to forum zeszlo do rzeczowego poziomu kilku innych... Proponuje wrocic jak bedziesz sie chciala podzielic uwagami mniej odbiegacymi od tematu i bez osobistych wycieczek. Przypomne tylko, ze wiekszosc osob tu obecnych nawet jesli sie nie wychowywalo wielojezycznie, to przynajmniej tak zyje z jezykami, ktorych sie mniej lub gorzej w zyciu nauczylo. Ja, maluczka wycofuje sie z dyskusji o niczym.
                  • Moj syn ma IQ ze 140 , badane przy okazji diagnozy Aspergera a po polsku mowi z akcentem. Rodzice Polacy.
                    Chyba sie ze wstydu wypisze z tego
                    forumu tongue_outPPPP
                    • jan.kran napisała:

                      > Moj syn ma IQ ze 140 , badane przy okazji diagnozy Aspergera a po polsku mowi z
                      > akcentem. Rodzice Polacy.
                      > Chyba sie ze wstydu wypisze z tego
                      > forumu tongue_outPPPP

                      twoje dziecko nalezy do 0,5 % spolecznosci z taki wysokim IQ powinnas byc dumna i sie wypisac z forum.
                      Moje dziecko nalezy do 6,7 % spolecznosci ze swoim wynikiem IQ...

                      www.code-knacker.de/iq.htm
                      nie mam z kim tutaj dyskutowac smile

                      --
                      Das Leben ist ein Ponyhof...

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Okazje.info.pl

Bestsellery

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.